slonko1335
14.08.13, 13:36
Córka od września zaczyna pierwszą klasę. Jest dzieckiem nieśmiałym, bardzo wrażliwym, bojącym się nowości-jednak po jakimś czasie wszystko jest ok jak już nowość przestanie być nowością. Młoda bardzo przeżywa rozpoczęcie roku szkolnego. Nie będzie nikogo znała w szkole do której idzie-jej koleżanki idą do innej szkoły. W szkole do której pójdzie jest świetlica która nieco mnie przeraża wielkością i ilością dzieci. Młoda ze świetlicy będzie musiała korzystać sporadycznie , w zasadzie we wrześniu nie musiałaby wcale i tu mam problem.
Czy od poczatku od tego 3 września wysłać ją na 1-2 godziny świetlicy żeby poszło za jednym zamachem z rozpoczęciem szkoły czy jednak podawkować jej stres? Z drugiej strony jak nie pójdzie od razu to potem będzie przeżywać znowu, że musi iść nagle jak już oswoi sie z nowymi paniami i nowymi dziećmi.
Myślę, też że lepiej dla niej będzie w ciągu roku aby chodziła codziennie nawet jak nie będzie musiała choćby na godzinę dziennie niż tylko co jakiś czas na kilka godzin(ok.3) gdy musieć będzie, co myślicie?