monikaa13
12.09.13, 19:41
Dziecko ma skierowanie na gimnastykę korekcyjną (szkoła takie wymaga). W szkole taka gimnastyka jest prowadzona. W tym roku dwa razy w tygodniu. To jest tylko dla klas 1-3. I nie dość, że jest w innym budynku, do którego trzeba kawałek dojść to jeszcze jest w takich godzinach, w których córka ma akurat lekcje.
W zeszłym roku normalnie chodziła, a teraz takie coś.
Warto się dopytywać, rozmawiać czy nie, czy nic nie wskóram? Z wychowawcą nie mam co gadać, powiedziała mi, że w takich godzinach jest i tyle (to nie wychowawca prowadzi te zajęcia). Czy iść do dyrekcji, która pewnie powie, że tylko takie godziny pasują. Macie jakieś argumenty, co powiedzieć. Szkoda mi tych zajęć. Córka ma krzywe nogi i na pewno by jej się to przydało.