manala
14.01.14, 12:40
Mam córkę z pierwszej połowy 2008 (marzec) więc teoretycznie powinna iść od września do 1 klasy. Trochę się waham co z tym fantem zrobić.
Z jednej strony młoda jest samodzielna, zaradna, nie ma problemów w przedszkolu (otrzymała bardzo dobrą opinię...)
Z drugiej jednak strony córka jest szybka i niestaranna (skupia się na jak najszybszym wykonaniu zadania a nie na jakości). Dość kiepsko rysuje, szlaczki i takie tam wychodzą jej różnie.
Jak czegoś nie wie, nie umie szybko się wycofuje i łatwo frustruje więc jednak wolałabym aby zaczęła swoją przygodę ze szkołą później...
Kompletnie nie idzie jej czytanie. Zna większość liter ale nie umie składać. Nie umie też głoskować.
Generalnie młoda woli się bawić, wymyślać sobie coś, itd. Jest energiczna, sprawna fizycznie lubi śpiewać i tańczyć.
We wstępnych testach w PPP wyszło, że jest inteligentna, dobrze radzi sobie z zadaniami logicznymi i matematyką ale właśnie leży głoskowanie, nie zna nazw miesięcy, łatwo się zniechęca i szuka stałego potwierdzenia. Przed nami jeszcze psycholog ale myślę, że dałoby się odroczyć pójście do szkoły.
Oczywiście jest jeszcze trochę czasu na podjęcie decyzji ale ciekawa jestem co Wy robicie z dziećmi z 2008 r?