anku1982
03.02.14, 12:19
syn w końcówce sierpnia skończy 5 lat, formalnie powinien w roku szkolnym 2014/2015 przejść program "zerówki". Obecnie od roku chodzi do przedszkola prywatnego na kilka godzin dziennie. Gdy jesteśmy w pracy opiekuje się nim bardzo sensownie babcia. Syn bardzo dużo choruje, jest alergikiem. W przedszkolu jest jedna około 15-20 osobowa grupa dzieci od 2 do 5 roku życia. Dylemat polega na tym, gdzie tą zerówkę odbyć? Skłaniamy się ku szkole, ponieważ już w tej chwili syn jest jednym z najstarszych dzieci w grupie, na zajęciach dzieci poznają cyfry, a syn czyta liczby 3 cyfrowe, potrafi liczyć do ponad 100, czyta prostsze słowa, zna wszystkie litery. Narzeka że w przedszkolu jest za dużo swobodnej zabawy, za mało zajęć. W kwestiach poznawczych jest wg nas przygotowany do szkoły, ale nie kwestiach emocjonalnych: nie lubi hałasu, bieganiny, gdy podejdzie 2-3 kolegów, ucieka, nie bawi się dalej. Dzieci w przedszkolu do którego chodzi też same nie zaczynają zabawy, większość bawi się samotnie, chyba że nauczyciel prowadzi zajęcia, syn nie ma żadnego kolegi, ale może to wynikać z czasu jaki spędza w przedszkolu i szeregu nieobecności, generalnie mówi że nie lubi dzieci. Zastanawiam się jak poradzi sobie w szkole, nie musielibyśmy korzystać w szkole z obiadów, świetlicy. Równocześnie obecne przedszkole nie spełnia naszych oczekiwań pod kątem bezpieczeństwa w czasie dalszych wyjść, a mają ich dużo, więc syn zwykle nie jeździł. Podejście przedszkola do rodzica też jest na zasadzie: słuchaj ciemny ludu co teraz Ci powiem na temat rozwoju i wychowania Twego dziecka, choć oboje z mężem mamy wykształcenie pedagogiczne. Generalnie nie chcielibyśmy szukać na tę zerówkę - kolejnego "lepszego" przedszkola. Co poradzicie, od czego zacząć żeby nie popełnić błędu?