Dodaj do ulubionych

konkurs recyatorski 3 klasa sp.

08.04.14, 23:09
Witam serdecznie! Mój syn jest w 3 klasie szkoły podstawowej. Właśnie został wytypowany do konkursu recytatorskiego. ma przygotować sobie wiersz i fragment prozy. wiersz znaleźliśmy szybko - będzie mówił "Stefka Burczymuchę", już nawet prawie go umie i wykonuje naprawdę fajnie.
niestety. mamy olbrzymi problem z prozą. Myślałam nad fragmentem "Dziewczynki z zapałkami", bo mój syn ma bardzo ciepły, spokojny głos, łatwo "opowiada emocje" i .... no coś takiego mi wpadło do głowy. Poza tym pomyślałam, że jeśli wiersz jest wesoły, nacechowany rytmem, tempem, to dobrze, by w prozie syn pokazał "drugą naturę" - dziecka wrażliwego, spokojnego, ciepłego.
Nie bardzo jednak mogę wybrać fragment.... A może nadawałoby się cos innego???? Bardzo proszę o pomoc. Nauczycielka synka tylko powiedział, że ma wybrać i tyle. Pomóźcie, proszę!!!
Obserwuj wątek
    • szklanapulapka2 Re: konkurs recyatorski 3 klasa sp. 09.04.14, 09:01
      Proszę, naprawdę nikt mi nie pomoże?
      • mama-ola Re: konkurs recyatorski 3 klasa sp. 09.04.14, 09:16
        Na pewno pomożemy, tylko daj nam chwilę wink

        Przyszła mi do głowy taka krótka historia "Ami" - to o psie, który uratował dziewczynkę. Ale nie mam tego przy sobie i nie mogę się upewnić, czy się nadaje. Dam znać później.
        Do kiedy musicie podjąć decyzję?
    • camel_3d a czemu dziecko samo nie wybierze? 09.04.14, 09:36
      tylko ty myslisz za niego?

      ja tez zostalem wytypowany, wybralem sobie kiedys jako proze kawalek "dobrego wojaka szwejka"... Ale nauczycielka uwazala, ze powinienem cos innego..i wybrala cos..(juz dokladnie nie pamietam co to bylo) o statkach.. i pol tekstu zapomnailem..smile)
      Rok pozniej wzialem fragment "Wakacji z duchami" i zajalem 2 miejsce w miejskich.

      Niech sobie sam cos wyszuka..przejzy ksiazki, ktore lubi... I wybierze to w czym sie czuje pewnie.
      • szklanapulapka2 Re: a czemu dziecko samo nie wybierze? 09.04.14, 12:01
        Decyzję musimy podjąć właściwie już. Konkurs jest pod koniec kwietnia.

        camel - tak, myślę za niego, bo to nie do końca zdrowy 9 latek. Sam nie znajdzie sobie odpowiedniego fragmentu. To, że Ty sam sobie wszystko znajdowałeś, nie znaczy, ze każdy potrafi.
        • annubis74 Re: a czemu dziecko samo nie wybierze? 09.04.14, 12:39
          a może idź tropem ulubionych lektur synka... Proza jest trudniejsza do mówienia niz poezja, dobrze jesli dziecko odnajduje się w mówionym fragmencie
    • mama-ola Re: konkurs recyatorski 3 klasa sp. 09.04.14, 12:54
      Jeśli chcecie wygrać różne emocje, to nadaje się początkowy fragment Calineczki do słów "...zaniosła ją do swego mieszkania".
      Tekst można mówić:
      - najpierw smutno, prawie że z płaczem ("Tak bym chciała mieć malutkie dziecko. Powiedz mi, co tu robić, żebym je miała?");
      - przemądrzale i/lub lekceważąco (wypowiedź czarownicy);
      - z narastającą nadzieją (sadzenie kwiatu);
      - ciesząc się od ucha do ucha (narodziny Calineczki),
      - tkliwość i rozmarzenie ("Ślicznie to wyglądało! Umiała też śpiewać i tak ładnie, że nie można tego opisać");
      - strach i zagrożenie (pojawienie się ropuchy).
      Jeśli Twój syn wykrzyczy ostatnie zdanie: "I razem z kołyską zabrała!!! dziecinę, wyskoczyła do ogrodu i zaniosła ją do swego mieszkania!!!" - to efekt będzie taki, że dostanie aplauz na stojąco.
    • mama-ola Re: konkurs recyatorski 3 klasa sp. 09.04.14, 14:14
      Jest taka książka Grzegorza Kasdepke "Kacperiada. Opowiadania dla łobuzów i nie tylko". Tam są krótkie opowiadania. Może jednego z nich się Twój syn nauczy? (ew. po skrótach) Na przykład o chorym kaloryferze. Jak ja to czytam swoim dzieciom, to zawsze się śmieją.
      • kasia_wp Re: konkurs recyatorski 3 klasa sp. 09.04.14, 18:53
        Świetne też są Mity greckie, autor- również Kasdepke.
      • annubis74 Re: konkurs recyatorski 3 klasa sp. 09.04.14, 21:55
        ale autorka napisała że chciała aby tekst był bardziej refleksyjny - jako kontrapunkt dla wiersza
    • camel_3d moze mikoljek? 09.04.14, 22:23
      opowiadania sa fajne i sa pisane smiesznym jezykiem.
      • szklanapulapka2 Re: moze mikoljek? 09.04.14, 23:21
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Jesteście kochani, naprawdę. Wszystko dokładnie sprawdzam, analizuję, czytam. Zapytałam syna, jaką książkę on sam by sobie wybrał, która z przeczytanych najbardziej mu się podobała. No ale jak mi zasunął "Koszmarnego Karolka", to dałam sobie spokój wink.
        Faktycznie, chciałabym dobrac mu coś bardziej refleksyjnego, bo wiersz jest wesoły i rytmiczny. Analizowałam bajki Andersena "Calineczka", "Słowik", "Dziewczynka z zapałkami". Jakoś nie mogę "złapać" zakończenia fragmentu (w znaczeniu - wiem, kiedy zacząć, nie wiem, kiedy zakończyć).
        Podoba mi się pomysł z tą Calineczką, ale fragment jest dość długi - mój synek nie nauczy się takiego olbrzyma... Poza tym boję się, ze zjedzą go nerwy. Tekst musi być w miarę prosty i niezbyt długi. Myślałam jeszcze o Kubusiu Puchatku, nie wiem...
        Dziś wypożyczyłam taką książeczkę "Co tam słychać u Ciumkow?" Pawłą Beręsowicza. Synkowi az się oczy zaświeciły, bo naprawdę ciekawe są te fragmenty, ale nijak nie da się w jakimś konkretnym momencie skończyć tekstu.
        O "Mikołajku" myśleliśmy - tym bardziej, ze mój Adaś przeczytał wszystkie jego części, ale tam są dość trudne słowa, imiona, nazwiska... Po prostu obawiam się, zę nie da rady się tego nauczyć.
        A co myślicie o "Karolci" ( "Witaj Karolciu") lub o "Oto jest Kasia"?. Tylko to może bardziej dla dziewczyn, prawda?
        • mama-ola fragment Karolci 10.04.14, 08:48
          Z "Oto jest Kasia" raczej nie da się wyciąć sensownego fragmentu. Z "Karolci" - może by się dało. Pytanie - ilu słów jest w stanie nauczyć się Twój syn? Z "Calineczki" zaproponowałam 330 słów i było za dużo. Z "Karolci" mogę zaproponować 230 słów - czy to będzie ok.?
          Proponuję fragment z ostatniego rozdziału:

          Karolcia po raz ostatni położyła na dłoni koralik i szeptem wypowiedziała życzenie. A potem zacisnęła mocno pięść, tak jakby jeszcze chciała go choć na trochę zatrzymać! Zaraz jednak zaczęły się w całym domu dziać tak dziwne i nieoczekiwane rzeczy, że zupełnie przestała wtedy myśleć o koraliku.
          — Patrz, co się dzieje! — zawołał Piotr.
          Tak, tak, było na co patrzeć.
          Przede wszystkim więc jak wicher śmignął koło nich Leszek na nowiuteńkim rowerze. Agasia, która wybiegła z sieni, od razu zaczęła skakać przez nową, śliczną skakankę, a trzy inne miała jeszcze przewieszone przez szyję. Ciotka Agata przemknęła przez podwórze przystrojona w nowy kapelusz z kwiatami, a pani Leśniewska, ta z trzeciego piętra, zbiegła ze schodów zupełnie zdrowa, jakby nigdy w świecie nie chorowała na reumatyzm.
          — Jestem szczęśliwa! — wołała do wszystkich. — Nic mnie już nie boli!
          Za panią Pieniążkową, która mieszkała w sąsiednim bloku, szło z powagą dziesięć białych kotów, gdyż, jak wyznała, zawsze chciała mieć co najmniej tyle białych kocurów, a Waldek przemknął obok trzymając pod pachą nowiuteńką piłkę do siatkówki. Przed oknem dozorczyni wyrosły kwitnące grusze, a tatuś Karolci zajechał najniespodziewaniej w świecie na nowym skuterze. Mama Piotra biegła z całą ogromną paką książek, które zawsze chciała mieć, a mama Karolci przybiegła zdyszana, ale niezmiernie szczęśliwa, wołając, że wszystkie dzieci w szpitalu wyzdrowiały, co było jej największym marzeniem. Z każdego mieszkania dobiegał śmiech i radosne okrzyki. Wszyscy wyglądali przez okna i opowiadali sąsiadom o swoim szczęściu.
          • szklanapulapka2 Re: fragment Karolci 11.04.14, 08:03
            Kochani, dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Wybór padł ostatecznie na fragment książki dla młodzieży "Ala Makota". nie jest długi, a że tematyka dowolna, a synowi się spodobało i mówi to super - to już zostanie.:

            "Tata oszalał. Tak po prostu, normalnie i zwyczajnie. Nikogo nie informując, nie ostrzegając przyprowadził wieczorem do domu tę znajomą z bliźniaczkami... Każde z nas wychyliło się ze swego zakątka...
            Wizyta zapowiadała się ciężka...
            I taka była...
            Tata, o naiwniak, chciał jej pokazać mieszkanie...
            Zaczął od kuchni...
            Ona łapała oddech z widocznym trudem, tak jakby dopiero musiała nauczyć się oddychania... Tata wyglądał jak owinięty szturmówką.
            I na kuchni skończył.
            Usadził ją w fotelu w dużym pokoju. Na jedynym, który nie był przywalony jakimiś stertami gazet, prania i innych...
            Wyglądała tak źle, że aż zrobiło mi się jej żal. To zaproponowałam jej obiad:
            - Może zje pani z nami tłuczone jajka na twardo? - uprzejmie spytałam. - Z wczoraj trochę zostało. A potłukły się w trakcie transportu do garnka z wrzątkiem...
            Chwyciła się poręczy fotela, zacisnęła na nich palce aż kostki jej zbielały. Po chwili nagle poderwała się na równe nogi.
            - Mu... - wydała z siebie, wodząc oczyma od Agnieszki do mnie.
            - Muu... - kontynuowała.
            Słuchaliśmy z zainteresowaniem...
            - Muuu...
            Tak... To stawało się coraz ciekawsze...
            - uuuszę...
            - Do łazienki? - uprzejmie podpowiedziałam.
            - Nie... wracać do siebie... - zakończyła.
            Popruła do przedpokoju i w ten to piękny sposób udało nam się zakończyć nową znajomość tatusia... Hi, hi, hi.... "

            Fragment ma ok 180 słów, nie jest trudny. Liczyłam czas, to łącznie z wierszem wychodzi równiutkie 5 minut. Do wiersza dołożyliśmy szabelkę, którą syn wyjmie w czasie słów "a pantery i tygrysy na sztyk wezme u swej spisy" i mała szarą myszkę (z tych sztucznych oczywiściesmile ), która będzie sobie spokojnie leżała oboj pojemnika na śniadanie parę kroków od syna. Mówiąc słowa "do sniadania mu się bierze" - pokaże na pojemnik ze śniadaniem, a potem, kiedy będzie mówił "idzie ojciec, służba cała...), podejdzie wolniutko do śniadaniownika, podniesie myszkę i głaskąjąc ją, dokończy wierszsmile.
            • mama-ola Re: fragment Karolci 11.04.14, 08:22
              Zapowiada się pięknie smile Życzę powodzenia.
    • maderta Re: konkurs recyatorski 3 klasa sp. 22.04.14, 20:49
      Moja córka w tym roku startowała w konkursie recytatorskim, z tym, że u nas klasy I-III przygotowują 2 wiersze. Wybrałyśmy "Lenia" i "Okulary". Na etapie szkolnym było ok, niestety na etapie gminnym uwaga, że wiersze za bardzo znane i "oklepane"
      • szklanapulapka2 Re: konkurs recyatorski 3 klasa sp. 30.04.14, 13:14
        Hej! Pamiętacie mnie jeszcze? smile) Pisałam na początku kwietnia o pomoc w doborze repertuaru na konkurs recytatorski dla synka. Pisałam ostateczna wersje co wybrałyśmy. Dziś były wyniki - I MAMY WYGRANĄsmile))))))))))))))))))). I miejsce na 40 osób biorących udziałsmile))).
        Dziękujemy za wszystkie podpowiedzi co do wyboru wiersza i prozysmile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka