Dodaj do ulubionych

czerwone paski- o co cgodzi???

18.06.14, 09:16
Za "moich czasów" świadectwo z czerwonym paskiem otrzymywały osoby naprawdę zdolne, pracowite, wzorowe. Były to pojedyncze osoby na klasę (czasem 2, czasem nawet ani jednej). Nie było poprawiania ocen. Pracowało się cały rok i jaka ocena wypadała taką się dostawało. Raz jeden, chyba w 7 klasie z chemii pisałam niby poprawę ale faktycznie był to sprawdzian na którym byłam nieobecna a że ocena wychodziła pośrodku to miałam go napisać.
Aktualnie widzę w środowisku a także po wypowiedziach na forum że "paski" ma nawet 2/3 klasy. Poprawianie się to istne szaleństwo. Rodzice oblegają szkołę od 2 tygodni błagając o wyższe oceny. Bo to chyba rodzicom bardziej zależy. Jedna znana mi mama wyprosiła "pasek" dla córki. Chodziła po kolei do wszystkich nauczycieli. Pani od muzyki podniosła dziecku ocenę o 2 stopnie, pan od w-f o jeden, pan od informatyki o jeden, pani od matmy o jeden (z zaznaczeniem, żeby dziecko wyrównało braki!!!!). Nagle dziecko trójkowe/ czwórkowe ma "pasek"!!!
Co jest dziś wart ten "pasek" jak stał się niemal standardem???? Jak teraz wyróżnić tych naprawdę pracowitych, zdolnych???
Obserwuj wątek
    • lucyjkama Re: czerwone paski- o co chodzi??? 18.06.14, 09:17
      O co ]chodzi- miało być!!
    • tijgertje Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 09:38
      Ano taki pasek niewiele jest wart poza tym, ze kiedys bedzie sie mozna wnukom pochwalic. Kazda szkola , nawet kazdy nauczyciel ma inne kryteria oceny i tak naprawde to one o wiedzy o umiejetnosciach nie swiadcza, bo na dostateczny w jednej szkole trzeba umiec znacznie wiecej niz na bardzo dobry w innej. Krajowe testy pisane przez wszystkich uczniow jeszcze jakos pokazuja te roznice, ale co do jakosci testow rowniez moznaby dyskutowac.
    • demonii.larua Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 09:47
      W szkole moich dzieciaków są "chodzący" rodzice, ale średnio to pomaga na oceny. Zdarzają się roczniki, gdzie świadectwo z paskiem ma kilka osób z klasy, ale nigdy to nie jest nawet połowa klasy. Najczęściej mnogość pasków obserwuję w 6 klasach. W klasie mojej gimnazjalnej córki będzie tylko jedno świadectwo z paskiem, w licealnej syna dwa. Nie obserwuję jakiegoś masowego ataku paskowych świadectw.
      A w mojej klasie w podstawówce (skończyłam ponad 20 lat temu) co roku było 5-6 paskowych świadectw, czyli więcej niż jedno dwa wyróżnienia nie były czymś niezwykłym.
    • daga_j Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 09:52
      W czasach mojej podstawówki oceny były oczywiście od pierwszej klasy, toteż w klasach I-III mieliśmy spore grono dzieci z czerwonym paskiem, obu płci. Ale nie pół klasy, jednak ta 1/3 mogła być. Coraz mniej "nas" było w starszych klasach. Nam uczniom zdarzało się pod koniec roku chodzić za nauczycielem, może nie za wszystkimi ale 1-2 przedmioty miało się szansę poprawić o stopień wyżej, jeśli wychodziło tak pół na pół (z samych czwórek przez semestr nie zrobiłabym piątki na koniec, chyba, że egzamin komisyjny)
      Teraz nie zauważam wielkiej różnicy, w klasie córki jest mniej niż 20 uczniów a pasek będzie miało chyba 5-6 dzieci, w tym tylko jeden chłopiec, którego mama właśnie na ostatnim zebraniu dokładnie się wywiedziała ile ma on czwórek, które trzeba przerobić na piątki i zapowiedziała, że syn będzie poprawiał to i owo. Chyba mu się udało; ale jeśli chodzi o taką otwartą pozycję matki, która prosi o lepsze oceny to ten jednostkowy przypadek. Generalnie chłopak chyba zasługuje o ile go znam.
      Np. moja córka miała wystawioną do zebrania "4" z matematyki, a następnego dnia pisali test kompetencji i poszło jej tak dobrze, że pani sama z siebie powiedziała, że podwyższy jej ocenę na koniec na "5", bardzo nas to ucieszyło ale żadna z nas się nie prosiła (pasek byłby i z tą czwórką).
      Jednak rodzice w klasie (IV) na zebraniu zdecydowali, że za wspólne pieniążki kupimy każdemu dziecku po książce na zakończenie, a uważam, że jednak ci lepsi uczniowie (z paskiem) powinni być wyróżnieni (nie za wspólne pieniądze), żeby inni mieli im jednak czego "zazdrościć", tj. mieli chęć dążenia do tego celu, do lepszych ocen, by na koniec roku w tej garstce uczniów dostać prezent, poczuć tę dumę. Ja tak miałam, bycie w gronie uczniów wzorowych motywowało mnie by tam dalej pozostać. Także muszę ja w tym roku jakoś córkę wyróżnić za piękne świadectwo.
      • mama_kotula Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 10:18
        daga_j napisała:

        > W czasach mojej podstawówki oceny były oczywiście od pierwszej klasy, toteż w k
        > lasach I-III mieliśmy spore grono dzieci z czerwonym paskiem, obu płci.

        Hm, z tego co pamiętam, w klasach 1-3 pasków nie było wink

        • joanna_poz Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 10:26
          > Hm, z tego co pamiętam, w klasach 1-3 pasków nie było wink

          nie było. u nas były tylko dyplomy wzorowego uczniasmile
          • monikaa13 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 10:28
            Klasę 3 kończyłam w latach 80 i paski na pewno były.
            • joanna_poz Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 10:30
              az pojdę wieczorem sprawdzić w swoich swiadectwachwink
              • monikaa13 Oj przepraszam, mój błąd 18.06.14, 10:43
                Specjalnie poszłam sprawdzić też, bo musiałam się upewnić smile Swojego świadectwa z 3 klasy nie mam ale mąż kończył w tym samym roku i paska faktycznie nie ma. Mąż kończył inną szkołę, w innym mieście ale pewnie jednak tych pasków nie było.

                A ja w głowie cały czas widzę moje świadectwo z paskiem ale widocznie to tylko wyobrażenie smile
                • daga_j Re: Oj przepraszam, mój błąd 18.06.14, 13:12
                  Okay, może nie było tych pasków ale były te emblematy wzorowego ucznia, które się potem przyszywało do fartuszka, więc cały rok wszyscy mogli podziwiać, że jestem wzorowym uczniem, to było coś! smile Czyli średnia była liczona, by tego wzorowego otrzymać.
                • jakw Re: Oj przepraszam, mój błąd 18.06.14, 22:10
                  monikaa13 napisała:
                  >
                  > A ja w głowie cały czas widzę moje świadectwo z paskiem ale widocznie to tylko
                  > wyobrażenie smile
                  I pewnie jeszcze dzieciom ściemniasz , że mamusia miała same 5 i 6 wink
            • aleksandra1977 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 11:06
              monikaa13 napisała:

              > Klasę 3 kończyłam w latach 80 i paski na pewno były.

              Ja również i moja średnia pozwalała na uzyskanie świadectwa z wyróżnieniem, a więc z czerwonym paskiem, ale go nie dostałam, bo w III klasie szkoly podstawowej takich świadectw nie ma, bo dotycza klas od IV wzwyz.

              Rozporzadzenie Ministra Edukacji Narodowej jasno to precyzuje:

              "Począwszy od klasy IV szkoły podstawowej, uczeń, który w wyniku klasyfikacji
              rocznej uzyskał z obowiązkowych zajęć edukacyjnych średnią ocen co najmniej 4,75 oraz co najmniej bardzo dobrą ocenę zachowania, otrzymuje promocję do klasy programowo wy
              ższej z wyróżnieniem."
          • landora Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 13.10.15, 18:34
            U mnie paski były od 4 klasy, wcześniej była odznaka wzorowego ucznia, którą przypinało się do fartuszka wink
        • monikaa13 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 10:26
          Oczywiście, że w 1-3 kiedyś, kiedyś tam były paski, jak i oceny. Sama miałam w 3 klasie pasek - raz tylko w życiu smile Na pasek kiedyś trzeba było być naprawdę mądrym i wybitnym. Ja byłam dobrą uczennicą ale do paska brakowało mi naprawdę dużo. Teraz na pewno jest dużo łatwiej i o wiele więcej dzieci ma pasek. Oczywiście nie w klasach 1-3.
        • truscaveczka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 10:42
          mama_kotula napisała:

          > daga_j napisała:
          >
          > > W czasach mojej podstawówki oceny były oczywiście od pierwszej klasy, tot
          > eż w k
          > > lasach I-III mieliśmy spore grono dzieci z czerwonym paskiem, obu płci.
          >
          > Hm, z tego co pamiętam, w klasach 1-3 pasków nie było wink

          Kurczę, pamiętam "świadectwa z wyróżnieniem" - ale w jakiej formie to było? Ja sama byłam trójkowa w klasach 1-3 więc nigdy nie dostałam, sprawdzić nie mogę.
      • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 13:48
        > Jednak rodzice w klasie (IV) na zebraniu zdecydowali, że za wspólne pieniążki k
        > upimy każdemu dziecku po książce na zakończenie, a uważam, że jednak ci lepsi u
        > czniowie (z paskiem) powinni być wyróżnieni (nie za wspólne pieniądze), żeby in
        > ni mieli im jednak czego "zazdrościć", tj. mieli chęć dążenia do tego celu, do
        > lepszych ocen, by na koniec roku w tej garstce uczniów dostać prezent, poczuć t
        > ę dumę.

        A jestes pewna, że ci z czerwonym paskiem nie będą dodatkowo wyróżnieni na uroczystym apelu na zakończenie roku, w sali gimnastycznej? Te wyróżnienia są sponsorowane przez bodajże Radę Rodziców. Oprócz tego, każda klasa może sobie juz we własnym zakresie i we gronie zrobić dodatkowe upominki dla każdego dziecka, wręczane w klasie.
        • daga_j Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 16:57
          Pytałam - wzorowi uczniowie nie dostaną "od szkoły" upominków czy od Rady Rodziców, niestety, szkoła sponsoruje tylko nagrody za konkursy. W klasie właśnie padła decyzja, że wszystkim dzieciom kupimy książeczki jakieś tanie za 10zł, więc nie będzie wyróżnienia tych najlepszych dzieci. Dlatego sama coś kupię córce, książkę, dam jej chyba po powrocie do domu ze świadectwem.
          • olga727 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 08:07
            daga_j napisała:

            > Pytałam - wzorowi uczniowie nie dostaną "od szkoły" upominków czy od Rady Rodzi
            > ców, niestety, szkoła sponsoruje tylko nagrody za konkursy. W klasie właśnie pa
            > dła decyzja, że wszystkim dzieciom kupimy książeczki jakieś tanie za 10zł, więc
            > nie będzie wyróżnienia tych najlepszych dzieci.

            Dlaczego nie wyróżnić tych najlepszych;nie zasłużyli na TO ? Dlaczego zrównać ich z leserami,którym nie chciało się uczyć. Pomijam tych,którzy choć się uczą regularnie,mają słabe wyniki - ci też powinni dostać skromniejsze nagrody (wg mnie,ale mogę się mylić).
            • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 13:05
              olga, w normalnej szkole dzieci wyróżnione czerwonym paskiem dostają książki od szkoły.
              • olga727 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 14:57
                agni71 napisała:

                > olga, w normalnej szkole dzieci wyróżnione czerwonym paskiem dostają książki od
                > szkoły.
                Ja się odniosłam do tego postu:

                daga_j 19.06.14, 16:57 Skasujcie Odpowiedz cytując Odpowiedz
                Pytałam - wzorowi uczniowie nie dostaną "od szkoły" upominków czy od Rady Rodziców, niestety, szkoła sponsoruje tylko nagrody za konkursy
    • truscaveczka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 10:41
      W mojej ósmej klasie było 16 czerwonych pasków. Nawet ja się załapałam tongue_out
      Sokratesa cytować nie będę, o dawniejszej młodzieży i obecnej, ale sama wiesz o co chodzi. Dziś jest różnie i dawniej było różnie.
    • mw144 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 11:23
      Z moich obserwacji wynika, że paski są głównie potrzebne rodzicom do uzyskania przez dziecko stypendium, albo żeby się móc dzieckiem chwalić, bo dziecku to pewnie po nic.
    • bbkk Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 11:34
      Ale wez pod uwage ze kiedys max. srednia to bylo 5,0 a teraz 6,0. A srednia do paska taka jak byla.
      A nawet jak wprowadzono 6 to byly za ponad program a teraz za 100%. Powinni urealnic srednia do paska i tyle.
      • bbkk Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 11:35
        U mnie w klasach 1-3 byla tarcza wzorowego ucznia dla najlepszych.
      • dorek3 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 12:37
        I tu jest moim zdaniem pies pogrzebany.

        W klasie moich synów brak paska występuje u jednostek; średnia klasy będzie na bank ponad 5. Dla mnie to nie jest do końca normalne i już się zastanawiam co będzie w VI klasie (teraz IV). Nie słyszałam o rodzicach chodzących za ocenami natomiast mnóstwo dzieci (dominują dziewczynki!) próbuje coś podciągać. Nauczyciele bardzo otwarci na taką aktywność, wręcz zachęcający do pracy dodatkowej. Poprawić można wszystko, ale zgodnie z SSO tylko w ciągu dwóch tygodni od otrzymania oceny. 6 za prace ponad 100%, sporadycznie od 100% jeśli po drodze nie było zjazdów przy pracach klasowych.

        Jak dla mnie nastąpiła dewaluacja paska totalna. Ja sama pasek miałam tylko w 7 klasie bo zwykle nie miałam wzorowego zachowania.
    • jotde3 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 12:34
      > Co jest dziś wart ten "pasek" jak stał się niemal standardem???? Jak teraz wyró
      > żnić tych naprawdę pracowitych, zdolnych???

      przy takim stylu jego uzyskiwania jak piszesz to on nic nie jest wart dlatego ja patrze na ogólnopolskie wyniki konkursów czyli na coś co jest obiektywne i porównuje je do tego co w domu pokazuje by nie wyszło że szkoła sobie rekord robi .
    • ewa_mama_jasia Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 14:15
      Pewnie niewiele jest wart, z uwagi na powszechną możliwość poprawiania poszczególnych elementów i całych przedmiotów do uśmiechniętej smierci. Dziś rozmawiałam z dwiema koleżankami, które opowiadały, ze dzieci wzięły się do roboty pod koniec roku i poprawiły oceny na "paskowe". Co ciekawe, koleżanki wcale nie były zadowolone z takich praktyk. Bo dzieci uczą się od małego, że zawsze i wszystko można poprawić.
      • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 15:16
        Ja mam mieszane uczucia co do praktyki poprawiania.

        Na pewno pozytywem jest, że jak dziecko uczy się do danego sprawdzianiu po raz drugi, to jest szansa, że w końcu dobrze opanuje materiał.

        W naszej szkole mozna poprawiac tylko 1, 2 i 3.

        Sprawdziany poprawia się do 2 tygodni od otrzymania oceny.

        Natomiast praktyka stawania na głowie na sam koniec roku szkolnego (dodatkowe prace, projekty itp.), żeby tylko poprawić ocenę końcową budzi u mnie lekki niesmak, bo wychodzi na to, że ten kto solidnie pracował cały rok, nawet jesli jakies tam sprawdziany czasem poprawiał (ale w terminie) ma takie same osiągnięcia, jak ten, co sie na koniec obudził.
    • tol8 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 15:15
      U nas w szkole na 27 uczniów w klasie, pasek będzie miało 15 osób. Załamała mnie ta wiadomość, bo świadczy to przede wszystkim o niezbyt wysokim poziomie nauczania... Syn ze średnią 4,5 jest w ogonie klasy.
    • wuwujama Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 15:15
      Paskow jest wiecej, bo za naszych czasow nie bylo ocen 6, a srednia od ktorej byl pasek zostala taka sama - 4,75. Teraz sa oceny 6 na koniec roku i wcale nie az tak trudno je zdobyc, szczegolnie w niektorych szkolach. U corki w zeszlym roku w 4 klasie na 25 osob bylo 11 paskow. Poza tym ma tez znaczenie wg mnie z jakich przdmiotow sa oceny lepsze 6 i 5, a z jakich 4. Moja corka w zeszlym roku przy pasku i sredniej 4,8 miala oceny nastepujace: polski, matematyka, angielski, historia, przyroda - 4; muzyka, w-f - 5; plastyka, technika, religia - 6. Pasek byl, ale oceny wcale nie wybitne. W tym roku w 5 klasie srednia taka sama, ale troche inny rozklad ocen na szczescie.
    • gopio1 Re: czerwone paski- o co chodzi??? 18.06.14, 15:18
      To pewnie zależy od szkoły.
      Czyli wychodzi przewrotnie - szkoła w której jest większość czerwonych pasków, to kiepska szkoła, bo ulega naciskom rodziców, oceny są naciągane, wybłagane czy też wypłakane i nieadekwatne do wiedzy/osiągnięć.

      Ja nigdy nie miałam paska, bo w podstawówce zawsze mi brakowało tej jednej oceny wyżej - co mnie trochę frustrowało. Za to w szkole średniej o paskach można było zapomnieć - nauczyciele cisnęli okrutnie, trójka to była całkiem dobra ocena wink

      Obecnie u mojego syna (5 klasa) będzie 5 czy 6 świadectw z wyróżnieniem (klasa 26-osobowa). W klasach równoległych podobnie. I tak to mniej więcej co roku wychodzi. Czyli chyba przeciętnie.

      Nie wyobrażam sobie, żebym jako rodzic chodziła do nauczycieli i prosiła o zawyżenie oceny. Ale jeszcze bardziej nie wyobrażam sobie nauczyciela, który takim namowom ulega... Bardzo źle to świadczy i o pedagogu i o całej placówce.
      • minkapinka Re: czerwone paski- o co chodzi??? 20.06.14, 10:33
        Prym w poprawianiu ocen mają szkoły społeczne i prywatne, rodzice płacą, więc muszą być zadowoleni, znam takie szkoły, gdzie srednia klasy to 5,2.
        • dorek3 Re: czerwone paski- o co chodzi??? 20.06.14, 10:59
          Ja też znam. To klasa moich synów.

          Skąd Twoja wiedza że rodzice płac za to aby dzieci miały dobre oceny? Slyszałaś czy może miałaś do czynienia bezpośrednio?
          Z moich obserwacji wynika, że nawet w dość "normalnej" klasie wcześniej czy później pojawia się parcie na jak najlepsze gimnazja (przy czym jak najlepsze rozumiem takie ze średnią 34 i więcej i wysokim EWD). Gimnazjum ze średnią powyższej 32 i EWD na poziomie 8 (a takie jest gimnazjum działające przy naszej podstawówce) jest uważane za mocno przeciętne.
          Jak kupione oceny miałyby zaspokoić takie ambicje? Ludzie mający dzieci w takich szkołach to zwykle klasa średnia mająca dość krytyczny stosunek do oferty edukacyjnej jak takiej i umiejąca ocenić wpływ dobrego wykształcenia na dalsze życie.
          • minkapinka Re: czerwone paski- o co chodzi??? 20.06.14, 11:20
            Mam taki przypadek w bliskiej rodzinie. Dziecko uczyło się w podstawówce przeciętnie, chodziło nawet na reedukację. Na koniec świadectwo z paskiem, np. 6 z przedmiotu x, bo napisał pracę. Mała ilość punktów z testu szóstoklasisty, nie dostałby się do żadnej dobrej szkoły, został w społecznej. I teraz słyszę, ze w gimnazjum ma 6 szóstek na 14 przedmiotów.
            .
            • minkapinka Re: czerwone paski- o co chodzi??? 20.06.14, 11:24
              Kilka lat temu był artykuł, chyba w Polityce, na temat oceniania dzieci w szkołach publicznych i społecznych, prywatnych. W artykule powoływano się na dane z czyjejś pracy naukowej, wynikało z tych danych, ze oceny w szkołach niepublicznych są zawyżane.
              • dorek3 Re: czerwone paski- o co chodzi??? 20.06.14, 11:44
                Nie znam takich przeglądowych analiz, ale faktycznie ja byłam zszokowana jak podano średnią klasy za 1y semestr. Z drugiej strony u synów funkcjonuje system punktowy a nie oceny cząstkowe więc uśrednianie ma miejsce raz na końcu. Ale niewątpliwie dzieciaki zaangażowane, uczestniczące w jakiś tematycznych zadaniach dodatkowych, biorące zadania dodatkowe do domu mogą sobie faktycznie podnosić ilość punktów. Z trzeciej strony mogą tak podciągnąć się o jedno oczko, nie da rady więcej bo waga sprawdzianów jest nieporównywalna do prac dodatkowych.
                Tak czy owak po 6 klasie średnia ponad 32 punkty. Dzieciaki niewybierane, przyjmowane "jak leci".
    • asia_i_p Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 15:23
      Poprawianie to jeszcze - ale ja miałam uczennicę, która mając dobrze zapracowaną, pewną trójkę, w dniu wystawienia ocen podeszła do mnie i poprosiła, żebym jej postawiła czwórkę (do której nie było żadnych podstaw), bo "brakuje jej do paska". I to nie było małe dziecko, przytłamszone ambicjami rodziców, tylko drugoklasistka z liceum, posiadająca już prawa wyborcze.
    • mama_misi Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 16:21
      U nas mnogości pasków nie widać. W klasie V, 28 osobowej, będzie ich 7. Te same dzieci, miały paski w IV klasie.
      Z tego co mi wiadomo, nikt nie ma "wyproszonego" paska.
      W dwóch pozostałych klasach równoległych, wygląda to chyba podobnie.
      Faktycznie jak "pasek" ma 2/3 klasy to wyróżnienie to żadne.

      --
      www.dominika.muko.med.pl
      Mukowiscydoza walka o szczęśliwe dzieciństwo
      • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 16:30
        No, ale jesli 2/3 klasy ma odpowiednią średnią do paska, to dzieci mają sie wstydzić, a rodzice deprecjonowac ten pasek? Piszę, bo u mojej starszej w zeszłym roku cos takiego było. Przy czym, w innych klasach nie było tylu pasków, więc chyba zasłuzyli?
        • jotde3 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 17:03
          agni71 napisała:

          > No, ale jesli 2/3 klasy ma odpowiednią średnią do paska, to dzieci mają sie wst
          > ydzić, a rodzice deprecjonowac ten pasek? Piszę, bo u mojej starszej w zeszłym
          > roku cos takiego było. Przy czym, w innych klasach nie było tylu pasków, więc c
          > hyba zasłuzyli?

          pasek w teori to efekt średniej ocen na świadectwie , oceny w teori prawidłowo odzwierciedlają poziom opanowania materiału więc w teori mozna sie cieszyć że klasa taka mundra wink jednak jak 2/3 ma pasek odpada mozliwość cieszenia sie że dziecko osiągneło więcej niż koledzy i nachodzą wątpliwości że to może lipa jakaś . no chyba że klasa wcześniej została dobrana .
          • carrie.bradshaw-preston Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 18:08
            u moich dzieci w SP i gimnazjum jest normalnie tzn jak za moich czasów, 2-3 osoby maja pasek, sa faktycznie zdolne i nie ma wypraszania ocen i podciagania
          • jotde3 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 13.10.15, 13:05
            otde3 napisał:

            > agni71 napisała:
            >
            > > No, ale jesli 2/3 klasy ma odpowiednią średnią do paska, to dzieci mają s
            > ie wst
            > > ydzić, a rodzice deprecjonowac ten pasek? Piszę, bo u mojej starszej w ze
            > szłym
            > > roku cos takiego było. Przy czym, w innych klasach nie było tylu pasków,
            > więc c
            > > hyba zasłuzyli?
            >
            > pasek w teori to efekt średniej ocen na świadectwie , oceny w teori prawidłowo
            > odzwierciedlają poziom opanowania materiału więc w teori mozna sie cieszyć że
            > klasa taka mundra wink jednak jak 2/3 ma pasek odpada mozliwość cieszenia sie że
            > dziecko osiągneło więcej niż koledzy i nachodzą wątpliwości że to może lipa jak
            > aś . no chyba że klasa wcześniej została dobrana

            Juz chyba wiem skad moze byc tyle paskow , to efekt 6 tek ktore u niektorych nauczycieli , w niektorych szkolach staly sie powszechna ocena stawiana w ciagu roku a w niektorych nadal najwyzsza ocena np za sprawdzian moze byc 5 i nauczyciele nie przenosza potem tego do skali 6 punktowej dajac na koniec 6 tylko tym co mieli jakies wyniki w konkursach .
    • kocianna Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 18:37
      W mojej klasie na ok. 30 osób paski miało zwykle ok. 5. W podstawówce.
      W liceum w mojej akurat klasie stopnie też rozkładały się zgodnie z krzywą Gaussa, ale mieliśmy klasę ze średnią klasową 4,7. Niski poziom nauczania? Być może, ale w tej klasie było na 36 osób 14 olimpijczyków, a następnie wszyscy jak jeden mąż zasilili szeregi studentów SGH, AGH, UW i UJ.
      Myślę, że jeśli ma się do czynienia z klasą bystrzaków, to warto pogadać z wychowawcą o próbie dołożenia im materiału, "rozszerzania go" na boki, a nie martwić się, że poziom niski.
    • maxi_74 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 19:02
      Wszystko zależy od szkoły i klasy. W klasie syna 18 osób 2 paski, a 4 laureatów wojewódzkich, w klasie obok 15 pasków i ani jednego laureata. Dyrektor na zebraniu tłumaczył, że jedna klasa "trudna" a w drugiej bardzo zdolne dzieci, wygrywają na konkursach szkolnych a już dalej nie mają "szczęścia". W klasie syna jest tylko 4 szóstki za konkursy, w klasie obok nikt z miasta w konkursie nie wyszedł a "6" zatrzęsienie.
      ..... Nie zgadnie.
    • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 21:56
      w klasie (5klasa) mojej córki 3 osoby mają pasek, więc nie wszystkie
    • cyggnus Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 18.06.14, 22:40
      Zdolne, pracowite i wzorowe? Może jeszcze w szkole podstawowej to się nakłada, ale im dalej, tym te pojęcia się rozbiegają. Olimpijczycy (poza nielicznymi kombajnami) rzadko kiedy mają czas (i chęci) bawić się w bardzo dobre oceny, choć tak naprawde zalezy to od szkoły. Mój syn był w liceum, które rzeczywiście olimpijczykom szło na rękę - mieli szanse poprawić sprawdziany, na których nie byli albo które zawalili z powodu przygotowań, z obopólną korzyścią. Drugie dziecko jest w liceum które stosuje zamordyzm ocenowy - zero poprawek, średnia ważona święta, w efekcie czego uczniowie zdolni ją omijają, bo nikomu nie opłaca się angażować w nic, skoro potem trafiają do kategorii zdolny, ale leniwi, albo ten, co osiadł na laurach, bo nie jest w stanie wyciągnąć takiej średniej, jak panienki stukające tylko do wszystkich sprawdzianów. Pierwsza szkoła ma rokrocznie ok. 10 olimpijczyków - co najmniej finalistów, druga - jednego olimpijczyka pasjonata, który ma średnią 4,1. O pardon, tylko sportowcy mają taryfę ulgową - tym zawsze pozwala się poprawiać. A szkoła dziwi się, że choć w przeszłości renomowana, ma kandydatów na poziomie 105 pkt/200.
    • saszanasza Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 07:49
      No to ja jestem jakaś nienormalna, bo chodziłam do nauczycieli, zeby zamiast minusów za nieprzygotowanie, stawiali mojemu dziecku jedynki, bo "moja młodzież", choć bardzo inteligentna, równie bardzo rozkojarzona, zapominalska i leniwa, wychodząca z założenia, że "jakoś to będzie". To ten typ, który musi "upaść by powstać"smile

      Dla mnie liczy się przede wszystkim wiedza a nie kolor czerwony na świadectwie. Cóż dziecku po nim, jak w głowie wiedza nieadekwatna, prędzej czy później odbije się to czkawkąsad
      • cyggnus Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 08:57
        Mnie zdarzyło się interweniować, gdy w dzienniku mojego dziecka nagle zaczęły pojawiać się jedynki za projekty z informatyki, bo okazało się, że pliki, które zapisywali na szkolnych komputerach, poznikały albo pani nie dostała ich na swoje konto. Oczywiście wszystko robione w szkole, nie w domu. Pani miała system zerojedynkowy - albo 1 albo 5. I kwestią przypadku było, którą z tych ocen uczeń dostanie. Z tym że efekt intrerwencji był żaden - pani po prostu wydawało się nie interesować, co uczniowie robią na lekcji, byle był plik. Już lepsze byłoby nauczanie zdalne - wtedy przynajmniej dzieciak by miał kopię zapasową u siebie. Co śmieszniejsze, to było w liceum.
    • kozauwoza Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 09:17
      mojej córce niewiele zabrakło do tego "czerwonego paska" i nie zawalczyła.....źle czy dobrze?
      • lucyjkama Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 10:17
        To tak jak mojemu synowi. Z tym, że on nic nie poprawiał. Za to pasek dostaną dzieci które pierwotnie miały gorsze oceny ale po interwencji rodziców te oceny w cudowny sposób się podniosły uncertain
        To jest chory system.
        Ja za ocenami chodzić nie będę bo po pierwsze nie są ważne a po drugie niczego dobrego to dzieci nie uczy.
        • jakw Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 12:03
          lucyjkama napisała:

          > To tak jak mojemu synowi. Z tym, że on nic nie poprawiał. Za to pasek dostaną
          > dzieci które pierwotnie miały gorsze oceny ale po interwencji rodziców te oceny
          > w cudowny sposób się podniosły uncertain
          Bo oczywiście masz wgląd w dziennik całej klasy i na dokładkę wiesz, że nikt nic nie zaliczał wink



          > Ja za ocenami chodzić nie będę bo po pierwsze nie są ważne
          Chyba że zapragniesz, żeby dziecię dostało się do jakiegoś konkretnego gimnazjum czy liceum wink
          >a po drugie niczego dobrego to dzieci nie uczy.
          Tu zgoda.
        • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 12:11
          Skąd wiesz jakie oceny miały inne dzieci? Moja córka czasami nie wie, co dostała jej najlepsza koleżanka, część nauczycieli rozdaje klasówki bez czytania ocen na głos.
          • lucyjkama Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 14:36
            Wiem bo dziecko mówi. Co niektóre matki też się chwala że u pani były.
            Nie będę sie starac o żadne gimnazja ani lo. Mam w mieście 2 gimnazja i 2 szkoły ponadgimnazjalne. Do którego dziecko zechce to się dostanie, zabiega się w moim miescie o każdego ucznia w obecnym niżu.
          • lucyjkama Re: czerwone paski- o co chodzi??? 19.06.14, 15:53
            Mogę rozwinąć bo już mam kompa smile
            W klasie syna oceny proponowane na koniec roku podane były już jakieś 2 tyg temu. Czytane były publicznie na forum klasy. Dzieci doskonale się orientują jakie propozycje dostali ich najbliżsi koledzy (ocen wszystkich z klasy na pewno nie pamiętają).
            Dzieci sobie same średnia liczyły. Kiedy przyszło ostateczne wystawianie ocen nagle okazało się, że średnia wielu osób która oscylowała w okolicach 4,4- 4,5 aktualnie wynosi ok. 4,8.
            Część tych ocen została poprawiona przez dzieci (tylko ja takiego poprawiania nie uznaję poza sytuacjami kiedy dziecku wypada między 1 a 2), część wyżebrana przez rodziców.
            Syn ma np. z religii 4, z muzyki 4. Jakby poprawił te oceny na piątki miałby pasek. Ale nie kazałam mu poprawiać bo dla mnie oceny są bez znaczenia tak jak i pasek, bo jak widać w obecnych czasach to żadne wyróżnienie.
            • minkapinka Re: czerwone paski- o co chodzi??? 19.06.14, 16:18
              Nie widzę nic złego w poprawianiu ocen z przedmiotów typu religia czy muzyka. U mojej córki z takich przedmiotów jest mało ocen i zazwyczaj ostatnie prace decydują o ocenie końcowej.

              Jestem przeciwna zabieganiu o stopnie przez rodziców, jesli robi to dziecko, świadczy to o jego zaradności.

              -
              __________________
              wycietezmejli.blogspot.com "W ulotce zmianie ulega jedynie grafika i copy, reszta pozostaje bez zmian"
              • lucyjkama Re: czerwone paski- o co chodzi??? 19.06.14, 16:25
                > Jestem przeciwna zabieganiu o stopnie przez rodziców, jesli robi to dziecko,
                > świadczy to o jego zaradności.

                Wiesz, ja powtarzam dzieciom na każdym kroku, że oceny szkolne nie mają dla mnie znaczenia i chciałabym żeby dla nich też nie miały. No trudno, niezaradne będą w tej kwestii wink
                • minkapinka Re: czerwone paski- o co chodzi??? 19.06.14, 16:38
                  to nie jest kwestia zaradności w kwestii ocen - to umiejętność rozmawiania, negocjowania, działania w sytuacjach podbramkowych wink
                  • lucyjkama Re: czerwone paski- o co chodzi??? 19.06.14, 16:48
                    To zależy co kto uznaje za sytuacje podbramkową. Jeśli ktoś nie widzi problemu to po co ma rozmawiać, działać, negocjować smile
                    • minkapinka Re: czerwone paski- o co chodzi??? 19.06.14, 16:57
                      ty chyba widzisz problem, bo założyłaś ten wątek wink
                      Gdybyś miała 100 gimnazjów do wyboru, to widziałabyś problem. W naszym rejonowym srednia z egzaminu gimnazjalnego z matematyki to 52, a w lepszym 80, mozna mieć w rejonowym gimnazjum 3 godziny języka obcego lub w lepszym 6.
                      • lucyjkama Re: czerwone paski- o co chodzi??? 19.06.14, 20:09
                        Założyłam wątek bo pod wpływem rozmów z koleżanką która na początku tygodnia pochwaliła mi się jak to córce 4-klasistce pasek załatwiła.
                  • anaj75 Re: czerwone paski- o co chodzi??? 19.06.14, 21:47
                    Może takie negocjowanie oceny, przełoży się kiedyś na negocjowanie podwyższenia wynagrodzeniawink
            • agni71 Re: czerwone paski- o co chodzi??? 19.06.14, 18:35
              dla mnie oceny są bez znaczenia tak jak i
              > pasek, bo jak widać w obecnych czasach to żadne wyróżnienie.

              Dla tych dzieci, które uczciwie zapracowały na oceny - to jest wyróżnienie. I ja to doceniam. A czy inni wyżebrali, to juz nie wnikam.
            • jakw Re: czerwone paski- o co chodzi??? 21.06.14, 13:10
              Ocena proponowana to jeszcze nie jest ocena ostateczna. Jeśli ktoś ma oceny 4 4 5 5 nie widzę nic zdrożnego w tym, żeby próbował wyciągnąć się na 5. Z tym, że jeśli do szkół ponadpodastawowych i ponadgimnazjalnych w twojej okolicy i tak przyjmują wszystkich chętnych to pewnie nie ma się co napinać.
        • dorek3 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 18:44
          Musisz się zdecydować. Albo nie ważne i wisi czy kto i jak ten pasek uzyskał, albo jednak coś jest na rzeczy i wkurza Cię, że syn nie ma.

          I skąd ta wiedza o ocenach innych i o tym że rodzice wszystko wychodzili?
          • lucyjkama Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 20:15
            Jakbym chciała to ten pasek by miał, tym bardziej że pracuję w szkole w tym samym mieście i nauczyciele mnie znają. Ten wątek to potępienie nowomody na poprawianie i stawianie innych ocen niż faktycznie wypadają z pracy całorocznej (bo ojej ojej jeszcze tylko 0,17 brakuje więc niech się pani zlituje).
            Ale widzę, że tu więcej mam co to nie maja oporów chodzić za ocenami wink
            • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 21:07
              ktoś tu pisał, że chodzi za ocenami i załatwia coś dziecku?
            • dorek3 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 21:32
              Chyba żadna Ci nie napisała, że poszłaby zebrać podwyższenie oceny więc jakieś dziwne wnioski wysnuwasz.
            • angazetka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 12:55
              Jak nowomoda? 20 lat temu też tak było plus podciąganie ocen tym dzieciom, których rodzice "coś znaczyli" (córka prezydenta miasta nie może mieć średniej innej niż 6,0).
              • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 14:44
                angazetka napisała:

                > Jak nowomoda? 20 lat temu też tak było plus podciąganie ocen tym dzieciom, któr
                > ych rodzice "coś znaczyli" (córka prezydenta miasta nie może mieć średniej inne
                > j niż 6,0).

                20 lat temu nie było średniej 6,0 smile
                • angazetka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 15:32
                  Ależ oczywiście, że była. Bylam wtedy w podstawówce.
                  • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 16:20
                    racja, juz pewnie wtedy były 6, tak? Chyba jestem starsza niz mi sie wydaje wink
                    • wuwujama Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 19:41
                      Ale dopiero jak wprowadzono gimnazja w 1999 r. wprowadzono 6 na swiadectwach, przy czym w wielu szkolach byla i nadal jest to ocena za wiedze wykraczajaca poza material danej klasy czyli dla zwyciezcow konkursow. Wczesniej 6 byly tylko ocenami czastkowymi.
                      • little_fish Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 20:14
                        chyba wcześniej - kończyłam liceum w 1998 i na świadectwie ukończenia mam celujący z muzyki. W 4 klasie jej chyba nie było, więc ocena pochodzi z trzeciej czyli z 1997 roku smile
                        • little_fish Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 14:19
                          a się odmłodziłam - liceum kończyłam w 1993, więc szóstka pochodzi z 1992 roku. big_grin
                      • iwoniaw Co ty mówisz? 20.06.14, 20:16
                        Od początku wprowadzenia skali od 1 do 6 szóstki były zarówno ocenami cząstkowymi, jak i końcowymi; faktycznie natomiast początkowo na koniec szóstki dawano raczej tylko olimpijczykom - finalistom czy laureatom jakichś konkursów na ponadszkolnym szczeblu, potem się te szóstki nieco zdewaluowały, przynajmniej w części szkół, bo są i takie, gdzie i dziś nie jest tak łatwo mieć taką ocenę. No ale nieporównywalność "takich samych" świadectw z różnych szkół to temat na osobną dyskusję.
                        • little_fish Re: Co ty mówisz? 20.06.14, 20:30
                          to fakt - aby uzyskać 6 na koniec trzeba było wykraczać dość mocno poza program (np ta 6 z muzyki - jako absolwentowi szkoły muzycznej i członkowi nagradzanego w ogólnopolskich konkursach chóru nietrudno mi było wykraczać wiedzą i umiejętnościami ponad podstawę programową. Z innych przedmiotów 6 zdarzały mi się tylko jako oceny cząstkowe i to nie za sprawdzian napisany na 100% ale za coś znacznie więcej)
                          • iwoniaw Re: Co ty mówisz? 20.06.14, 20:37
                            No właśnie o to mi chodzi - szóstki na świadectwie były od początku, ale właśnie dla laureatów olimpiad przedmiotowych, zwycięzców zawodów sportowych na szczeblu województwa (albo chociaż powiatu), uczniów grających na instrumentach czy śpiewających w jakichś chórach/zespołach itd. Przynajmniej w mojej szkole, gdy je wprowadzono. Potem to już różnie, widzę że zależy to zarówno od szkoły, jak i pojedynczych nauczycieli, choć przestrzeganie zasady, że w każdej szkole musi być jawny dla wszystkich i jednoznaczny WSO trochę spraw prostuje.
                            • angazetka Re: Co ty mówisz? 20.06.14, 20:38
                              To, dla kogo są szóstki, też zawsze zależało od szkoły i nauczyciela.
                              • iwoniaw Re: Co ty mówisz? 20.06.14, 20:43
                                Do pewnego stopnia - w momencie otrzymania zaświadczenia, że jesteś laureatem olimpiady i zgodnie z rozporządzeniem ministra itd. szkoła i nauczyciel mogli ci skoczyć, cokolwiek sądzili o twych dokonaniach w ramach konkretnego przedmiotu. Mina niektórych - bezcenna big_grin
                      • angazetka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 20:39
                        Nie, szóstki na świadectwach było od 1991 r., czyli przez niemal całą moją edukację (startowałam rok wcześniej). Gimnazja mają się do tego nijak.
                      • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 21:37
                        wuwujama napisała:

                        > Ale dopiero jak wprowadzono gimnazja w 1999 r. wprowadzono 6 na swiadectwach, p
                        > rzy czym w wielu szkolach byla i nadal jest to ocena za wiedze wykraczajaca poz
                        > a material danej klasy czyli dla zwyciezcow konkursow. Wczesniej 6 byly tylko o
                        > cenami czastkowymi.

                        no właśnie nie. Mam dwie szóstki na świadectwie w roku 1991
        • marshi Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 14.10.15, 13:44
          Już od dawna (tzn. od rozdania świadectw w czerwcu) chciałam zapytać o czerwony pasek i kilka spraw z nim związanych.
          Naświetlam sytuację w czerwcu 2015: syn klasa 5. W szkole obowiązuje średnia ważona. Syn idzie na rozdanie świadectw przekonany, że otrzyma świadectwo z czerwonym paskiem. Niestety
          okazało się, że miał średnią 4,73, gdyż z religii miał 4 (ocena z religii też się liczy do średniej, o czym nie wiedziałam). I teraz mam pytania:

          - czy wychowawca reaguje/powinien zareagować tzn. podpowiedzieć uczniowi, że niewiele mu brakuje do paska i żeby pomyślał czy jest przedmiot, z którego mógłby się poprawić
          - czy w przypadku średniej ważonej jest szansa na taką poprawę last minute smile

          Rozmawiałam we wrześniu z wychowawczynią i jej postawa jest taka:
          - dzieci same liczą średnią i wiedzą co im wychodzi - ok, ale okazuje się, że nie wszyscy mają wiedzę jak i co
          - takich dzieci jak mój syn było pięcioro i pani po nauczycielach biegać nie będzie - i tu się zgodzę: ja oczekiwałabym, że to zainteresowane dzieci wykażą inicjatywę i porozmawiają z nauczycielem i oczywiście spełnią wskazane warunki.

          Ja (może niesłusznie) jestem zniesmaczona postawą wychowawczyni. Jakie jest Wasze zdanie?

          • nevada_r Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 14.10.15, 16:03
            >Ja (może niesłusznie) jestem zniesmaczona postawą wychowawczyni. Jakie jest Wasze zdanie?

            Moje zdanie jest takie, że nie rób sobie jaj. Naprawdę ten brak paska tak cię kłuje w oczy? ;/ Następnym razem będziecie wiedzieć, a teraz nie rób awantury o taką pierdołę, jak rany. Nikogo w poważnym, dorosłym życiu nie będzie obchodzić to, czy twoje dziecko miało pasek, czy nie na świadectwie z 5 klasy podstawówki! W ogóle nikogo te oceny nie będą obchodzić.
            • marshi Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 14.10.15, 16:34
              Dzięki za wyrażenie opinii. Tylko mi nie chodzi o pasek mojego syna, tylko o postawę wychowawczyni: zero zainteresowania czy wsparcia dla tych, którym zabrakło niewiele.
              I dlaczego uważasz, że ja tych, co robią awantury?
              • nevada_r Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 14.10.15, 16:50
                Bardziej bym się przejmowała, jakby wychowawczyni nie okazała wsparcia i pomocy tym, którym brakuje wiele do dobrej oceny. Poza tym twój syn świetnie sobie radzi, ma bardzo dobre oceny, więc jakiego wsparcia jeszcze oczekujesz? Chyba jednak tego mitycznego paska.

                No i sam twój post na forum jest dla mnie próbą wywołania awantury [a przynajmniej oburzenia] pt: leniwa nauczycielka. smile Otóż nie, postawia nauczycielki mnie jakoś nie oburza.
    • ariana1 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 12:50
      U mojej starszej córki na szczęście nie ma "chodzących" za nauczycielami rodziców. Byłoby to żenujące. Ale wiem, że dzieciaki się poprawiają. Ale to są przypadki gdy proponowana ocena jest np. 4/5 albo 3/4 albo 2/3. Nie ma przypadków podnoszenia oceny z 3 na 5 albo z 2 na 4. Pasków jest faktycznie co roku sporo, bo ok. 6, 7. Ale jest to grupa dzieciaków, które pracują ciężko od samego początku szkoły i trzymają bardzo wysoki poziom całej klasy. Moja córka też jest w tej czołówce. Więc nie ma mowy o dewaluacji pasków czy zaspokajaniu ambicji rodziców. Akurat w przypadku tej klasy.
    • rycerzowa Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 13:11
      Czerwony pasek, zgodnie z przepisami, dostawało się i dostaje się za określoną średnią ocen, czyli za określony poziom wiedzy, umiejętności.

      To nie jest sport, to nie są wyścigi, żeby punktować "najlepszych", których zawsze jest tylko troje.
      Teoretycznie wszyscy z klasy mogą mieć świadectwo z paskiem, i świadczy to tylko o tym, że w tym zespole zebrały się naprawdę zdolne i pracowite dzieci.
      "Mam świadectwo z paskiem" to nie znaczy, że mogę chwalić się, że jestem "lepszy", ale że dobrze znam materiał.

      A że po koniec roku dzieci poprawiają oceny?
      A co w tym złego? Poprawić ocenę, to znaczy nauczyć się, nadrobić zaległości.
      Taki egzamin powtórkowy " na poprawę oceny" to niezłe przemaglowanie.
      Jeśli dzieciak się nauczył, i widać, że dobrze zna materiał, to dlaczego nie wyrazić tego oceną?

      A że nie uczył się systematyczne? No to jego problem, miał trudniej.
      Łatwiej jest uczyć się systematycznie, niż zarywać noce przed egzaminem, każdy student to wie.

      W ogóle szkoła to nie sklep, gdzie sprzedaje się wiedzę i dostaje się za to odpowiednią cenę w postaci oceny. Szkoła to miejsce, gdzie się wiedzę zdobywa , a oceną to nie nagroda tylko informacja, na ile się tę wiedzę zdobyło.
      Tylko tyle i aż tyle.
      • lucyjkama Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 16:02
        > A co w tym złego? Poprawić ocenę, to znaczy nauczyć się, nadrobić zaległości.
        > Taki egzamin powtórkowy " na poprawę oceny" to niezłe przemaglowanie.

        A wiesz jak takie poprawy wyglądają? Nie, nie powtarza delikwent materiału z całego roku! Ma się nauczyć jednego albo dwóch tematów. Napisać sprawdzian z jednej konkretnej rzeczy np. pół figur płaskich. Nie ważne że np. ułamki leżą i kwiczą.

        > A że nie uczył się systematyczne? No to jego problem, miał trudniej.
        > Łatwiej jest uczyć się systematycznie, niż zarywać noce przed egzaminem, każdy
        > student to wie.

        Nie miał trudniej bo nauczył się tylko jakiegoś wycinka.
        A mi na studiach bardzo dobrze uczyło się całości materiału z semestru w kilka dni. Uwielbiałam studia za niemal brak ocen w semestrze i sesje egzaminacyjne.

        >Szkoła to miejsce, gdzie się wiedzę zdobywa , a
        > oceną to nie nagroda tylko informacja, na ile się tę wiedzę zdobyło.

        Też jestem tego zdania. Ale pęd za paskami pokazuje, że nie wiedza jest ważna tylko właśnie ocena.
        • daga_j Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 20:43
          Wiesz, poprawy wyglądają tak jak nauczyciel sobie wyobraża. U nas na zebraniu pani powiedziała, że dziecko wówczas poprawia materiał całego roku czy tam semestru, ale nie kilka ostatnich lekcji. Oczywiście jak brakuje mu niewiele do piątki a zawalił tylko jakieś ostatnie sprawdziany to ma mniej do nauki, ale przypomnieć sobie musi cały rok szkolny, bo może paść pytanie z całego materiału. Ale jak to wygląda w realizacji w podstawówce to nie wiem. Ja kiedyś w średniej pisałam (ustnie w sumie) komisyjny z jednego przedmiotu, bo się uparłam, że zasługuję na czwórkę i uff, udało mi się poprawić smile (a był to już poważny egzamin bo nie tylko przy pani od przedmiotu, ale przy 3 nauczycielach)
        • saszanasza Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 10:56
          ja się całkowicie z lucyjkamą zgadzam. poprawy to często przygotowanie lekcji, zrobienie plakatu, czy poprawienie najgorzej napisanej klasówki.
          tego typu praktyki uczą dzieci, że nie warto się uczyć przez cały rok, wystarczy być "odpowiednio zaradnym" na koniec roku, by minimalnym wkładem uzyskać zadowalający efekt.
          takim "żywym" przykładem jest mój syn, którego nijsk nie mogę przekonać by starał się uczyć systematycznie wyznaczając sobie za cel uzyskanie konkretnej oceny...on woli zawalić coś, bo i tak na koniec roku się poprawi. generalnie nauczyciele są niekonsekwentni a uczniowie to wykorzystują. dlatego moje działania idą w innym kierunku niż innych rodziców, moje dziecko musi "się przejechać" na własnej "metodyce uczenia się" by się poprawić.
          już mu się oberwało z historii bo w pierwszym półroczu miał 5 w drugim wyszła mu trója, wymyślił sobie że i tak średnia ważona wyjdzie mu 4 a tu dooopa...na świadectwie będzie trója.
          szczerze...cieszę się, nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby starać się o podwyższenie oceny a przecież teoretycznie miałabym ku temu podstawy. dla mnie cenniejsza jest świadomość, że mój syn już wie, że musi ustalić sobie pewien cel/ocenę którą chcisłby z przedmiotu mieć i przez cały rok się uczyć tak, by wystawienie tej oceny było bezsprzeczne. wie, że nie wszystko jest tak oczywiste jsk mu się wydaje.
          • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 16:20
            w szkole mojej córki aby poprawić ocenę należy spełnić pewne warunki, np. przez cały semestr mieć wykorzystane wszystkie możliwości poprawy sprawdzianów (jeśli były między 1-3) i nie mieć żadnej 1 z zadania domowego. Poza tym zalicza się materiał z całego semestru.
            Ale to jedyna szkoła jaką znam z takimi zasadami. Dziwnym trafem świadectw z wyróżnieniem jest tylko kilka procent, za to szkoła przoduje w ogólnokrajowych sprawdzianach.
            • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 16:38
              ateno, a w naszej szkole nie ma aż tak wyśrubowanych zasad dotyczących poprawiania ocen, liczba czerwonych pasków jest różna w różnych klasach, np. w zeszłym roku u starszej w IV klasie było chyba z 2/3 czerwonych pasków (w klasie chyba 26 czy 27 osobowej), w innych klasach mniej, ale nie wiem dokładnie ile. A szkoła tez dobrze wypada np. w testach szóstoklasistów. Więc ścisłej korelacji nie widzę.
          • mama_kotula Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 17:57
            Cytat
            ja się całkowicie z lucyjkamą zgadzam. poprawy to często przygotowanie lekcji, zrobienie plakatu, czy poprawienie najgorzej napisanej klasówki.


            Powiem więcej. Mojemu dziecku nijak nie wychodziła z ocen szóstka z polskiego, pani go więc obsadziła w głównej roli przedstawienia i powiedziała, że jak dobrze zagra, będzie mieć celujący.
            Zagrał. Ma.
            I tak, syn jest w stanie mieć celujący, bo ma i wiedze, i umiejętności natomiast obudził się pod koniec roku, że niewystarczająco się starał. Czytaj: miał zlewkę przez calutki rok i nie podejmował żadnego wysiłku - mimo wiedzy i umiejętności zabrakło chęci.
        • jakw Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 13:24
          lucyjkama napisała:
          >
          > A wiesz jak takie poprawy wyglądają? Nie, nie powtarza delikwent materiału z ca
          > łego roku! Ma się nauczyć jednego albo dwóch tematów.
          No to w końcu rodzice latają czy uczniowie zaliczają? Weź się zdecyduj.
          > Napisać sprawdzian z jedn
          > ej konkretnej rzeczy np. pół figur płaskich. Nie ważne że np. ułamki leżą i kwi
          > czą.
          Skąd wiesz, co u kogo leży i kwiczy? Może akurat ten uczeń napisał gorzej sprawdzian z figur płaskich a ułamki zaliczył na 5?
      • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 18:38
        > Teoretycznie wszyscy z klasy mogą mieć świadectwo z paskiem, i świadczy to tyl
        > ko o tym, że w tym zespole zebrały się naprawdę zdolne i pracowite dzieci.
        > "Mam świadectwo z paskiem" to nie znaczy, że mogę chwalić się, że jestem "lepsz
        > y", ale że dobrze znam materiał.

        Dokładnie, pasek nie jest po to, by imponowac innym dzieciom, pasek jest po to, by uhonorować kogoś zdolnego i/lub pracowitego. A jeśli takich zdolnych/pracowitych i ambitnych w kalsie jest wielu, to i pasków może być dużo.
        • lucyjkama Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 20:17
          25 lat temu takich zdolnych było od 0 do 10% na klasę teraz 30-99%. Nagle mamy wysyp geniuszy w nowym pokoleniu wink
          • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 20:29
            to opowiem tak wink w pokoleniu moich rodziców 7% miało wyższe wykształcenie, a w klasie mojej córki 60-70%
            • lucyjkama Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 20:50
              No fakt. Tyle te paski warte co dzisiejsze studia.
              • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 21:15
                lucyjkama napisała:

                > No fakt. Tyle te paski warte co dzisiejsze studia.

                kwaśne winogrona?
              • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 08:25
                lucyjkama napisała:

                > No fakt. Tyle te paski warte co dzisiejsze studia.

                amen.
                Ja się z Tobą zgadzam i z tego co pamiętam, to średnia za moich czasów musiała być 5,0.
                Gdy weszły oceny 6, to i tak nie można było mieć więcej niż jednej 4.
                Teraz to parodia, bo paski dostają dzieci, które mają na świadectwie np. 3, za to zachowanie musi być co najmniej bardzo dobre.
                Ja tego nie czaję
                • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 08:51
                  Średnia musiała być 4,5.
                  • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 09:20
                    minkapinka, skoro atena pisze o średniej 5,0, to jej czasy muszą przypadać na okres juz po wprowadzeniu 6. Co prawda, nie chce mi sie wierzyć, żeby aż taką wyśrubowaną średnia kiedykolwiek trzeba było mieć, aby uzyskać pasek. Za moich czasów było chyba tak jak piszesz, 4,5.
                    • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 09:23
                      agni71 napisała:

                      > minkapinka, skoro atena pisze o średniej 5,0, to jej czasy muszą przypad
                      > ać na okres juz po wprowadzeniu 6. Co prawda, nie chce mi sie wierzyć, żeby aż
                      > taką wyśrubowaną średnia kiedykolwiek trzeba było mieć, aby uzyskać pasek. Za [
                      > b]moich [/b]czasów było chyba tak jak piszesz, 4,5.

                      Tak było agni, przynajmniej w mojej szkole.
                      Miałam świadectwo ze średnią 5,0, ale 2x4 i 2x6 - jedna czwórka za dużo na pasek. Miałam na szczęście to w nosie. Moja wychowawczyni nawet skomentowała to wręczając mi świadectwo, mam to gdzieś na taśmie VHS bo to 8 klasa była i zakończenie szkoły.
                      • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 09:36
                        To może ktoś z twojego, młodszego, pokolenia potwierdzi tę średnią 5,0 i jedną 4 na świadectwie? Tak z ciekawości. I kiedy nastąpiła zmiana na 4,75 i brak ograniczeń w ilości 4 na świadectwie (teraz chyba liczy sie wyłącznie średnia, czyli teoretycznie i z 2 można by dostać ten nieszczęsny pasek, i zachowanie co najmniej BDB)? Chociaz tu chyba więcej takich "staruszek" jak ja pisze, które chodziły do 8-klasowej podstawówki wink
                        • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 09:42
                          agni71 napisała:

                          > To może ktoś z twojego, młodszego, pokolenia potwierdzi tę średnią 5,0 i jedną
                          > 4 na świadectwie? Tak z ciekawości. I kiedy nastąpiła zmiana na 4,75 i brak ogr
                          > aniczeń w ilości 4 na świadectwie (teraz chyba liczy sie wyłącznie średnia, czy
                          > li teoretycznie i z 2 można by dostać ten nieszczęsny pasek, i zachowanie co n
                          > ajmniej BDB)? Chociaz tu chyba więcej takich "staruszek" jak ja pisze, które c
                          > hodziły do 8-klasowej podstawówki wink

                          Ja kończyłam podstawówkę 1991 roku. Sama szukam jakiś info na ten temat w necie, ale nic nie znalazłam. Ciekawe czy tak było we wszystkich szkołach? czy stale, czy się to zmieniało?
                          Mam to świadectwo na strychu, muszę odszukać.
                          Mąż kończył 8 lat przede mną i też twierdzi, że była średnia 5,0.
                          Teraz mnie to nurtuje smile
                        • aleksandra1977 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 13:21
                          ja konczylam 4 klase szkoly podstawowej w 1988r., gdy nie bylo jeszcze szesciostopniowej skali ocen. Na świadectwie mam 10 ocen z czego osiem to piątki, a dwie to czwórki + wzorowe zachowanie. A więc za średnią 4,8 w 5-cio stopniowej skali ocen mam świadectwo z czerwonym paskiem.
                          Mój mąż na świadectwie z 1987r., z V klasy, ma 10 ocen, z czego 7 to piątki, a 3 to czwórki i zachowanie wyróżniające. Średnia zatem 4,7. Czerwony pasek dostał.
                          • aleksandra1977 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 13:28
                            nawet na świadectwie z ukończenia VI klasy (1988r.) mój mąż na 12 ocen ma 8 ocen bardzo dobrych, 4 oceny dobre i zachowanie wyróżniające. Średnia w tym przypadku to 4,6 i ma czerwony pasek.
                      • jakw Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 13:34
                        W latach 80-tych na czerwony pasek należało mieć średnią >= 4,5 i nie mieć 3 na świadectwie. Plus odpowiednie zachowanie
                      • landora Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 14.10.15, 13:49
                        Ja w czasach, kiedy szóstki już były, pamiętam, że wymagana była średni 4,5 i do tego maksimum jedna 4 na świadectwie. I zachowanie minimum bardzo dobre.
                        • grzalka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 14.10.15, 15:25
                          landora napisała:

                          > Ja w czasach, kiedy szóstki już były, pamiętam, że wymagana była średni 4,5 i d
                          > o tego maksimum jedna 4 na świadectwie. I zachowanie minimum bardzo dobre.

                          to raczej nierealne- średnia 4,5 i maksimum jedna 4?
                    • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 10:09
                      potwierdziłam u mojej mamy nauczycielki do czasu wprowadzenia sześciostopniowej skali ocen średnia na pasek była 4,51.
                      • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 10:15
                        minkapinka napisała:

                        > potwierdziłam u mojej mamy nauczycielki do czasu wprowadzenia sześciostopniowej
                        > skali ocen średnia na pasek była 4,51.

                        a potem od razu 4,75?
                        • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 10:28
                          tak
                          • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 11:40
                            minkapinka napisała:

                            > tak
                            • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 11:41
                              Interesujące. Poszukam mojego świadectwa.
                    • amoreska Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 19:38
                      Mogę wam uściślić dokładnie.
                      Rok 1983 - obowiązywała do paska średnia 5.0. Szóstek oczywiście wtedy jeszcze nie było.
                      Wiem na pewno - uczeń z jedną (!) czwórką świadectwa z paskiem wtedy nie otrzymał.
                      • aleksandra1977 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 20:10
                        czyli wychodzi na to, ze z biegiem lat jest latwiej, biorac pod uwage srednia, o swiadectwo z czerwonym paskiem. 4 lata pozniej, majac 3 czworki i reszta piatki na swiadectwie, przy zachowaniu wyrozniajacym pasek byl.
                        Czy to mozliwe, zeby w tak krotkim czasie zmieniono zasady?

                        Swoja droga, dziwne by to bylo, zeby kazda szkola miala swoje wytyczne. Musialo byc to przeciez jakos odgornie uwarunkowane rozporzadzeniem ministra edukacji.
                        • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 21:36
                          aleksandra1977 napisała:


                          > Swoja droga, dziwne by to bylo, zeby kazda szkola miala swoje wytyczne. Musialo
                          > byc to przeciez jakos odgornie uwarunkowane rozporzadzeniem ministra edukacji.

                          no właśnie ja szukałam, ale nie znalazłam. Mąż kończył podstawówkę gdzieś właśnie 1983 roku i twierdzi, że na 100% musiała być średnia 5.0.
                          Ja również, w roku 1990-1991, czerwonego paska nie miałam pomimo średnie 5.0, bo na świadectwie były 2 czwórki.
                          Tak mnie to zainteresowało, bo wygląda na to, że mogło to być indywidualne podejście szkoły.
                          Aaaa... miałam wyróżnienie w postaci książki z dedykacją, ale paska - nie.
                      • aga_gol3 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 09:00
                        Na moich świadectwach z lat 81 do 85 widnieje od jednej do trzech czwórek. Wszystkie są z czerwonym paskiem,
                      • jakw Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 13:37
                        amoreska napisała:

                        > Mogę wam uściślić dokładnie.
                        > Rok 1983 - obowiązywała do paska średnia 5.0. Szóstek oczywiście wtedy j
                        > eszcze nie było.
                        > Wiem na pewno - uczeń z jedną (!) czwórką świadectwa z paskiem wtedy nie otrzym
                        > ał.
                        Jakaś bzdura. W 1983 miałam pasek , a średniej 5,0 to na pewno nie miałam. A może zależało to od szkoły/województwa?
                        • amoreska Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 13:45
                          Nie bzdura.

                          Chyba nie muszę ci przesyłać skanu świadectwa sprzed trzydziestu jeden lat, tylko uwierzysz mi na słowo wink ?
                          Może faktycznie zależało to od szkoły albo województwa?
                          • jakw Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 13:50
                            Może rzeczywiście zależało od czynników lokalnych (szkoła/województwo). W każdym razie pasek w 1983 , 84 i 85 miałam - a na pewno nie miałam 5 z WF. Więc średniej 5.0 w żaden sposób mieć nie mogłam.
          • little_fish Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 20:38
            w klasie syna na 28 osób paski będą trzy. Poprawiania chyba żadnego nie było - jak syn zawalił dosłownie na ostatniej lekcji techniki i dostał 1 za brak zadania, a przez to 4 na koniec roku, to na jego pytanie, czy może jakoś ocenę poprawić (czyli zrobić to zadanie nieszczęsne i np jakąś pracę dodatkową) pani od razu odpowiedziała, że nie ma takiej możliwości.
            Nie wiem jaka jest wartość tego paska w dzisiejszych czasach tak ogólnie - niby łatwiej zdobyć, bo można mieć 6 (choć w szkole syna tymi szóstkami nie sieją na prawo i lewo), ale z drugiej strony można też mieć kilka dwójek na świadectwie, więc w dół też średnią można obniżyć. Wracając do wartości paska - być może dla niektórych rodziców nie ma on wartości, ale widzę jak ogromną wartość ma dla mojego syna. Pracował na niego przez cały rok i jak się w pewnym momencie średnia zawahała, to było mu strasznie przykro. Jego radość po ustaleniu wszystkich ocen była ogromna. Mimo, że cały czas staram się mu uświadomić że uczy się dla siebie, że ja będę z niego dumna i tak. Cieszy się tak samo, jak z nagród w konkursach i innych wyróżnień.
          • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 21:14
            ucyjkama napisała:

            > 25 lat temu takich zdolnych było od 0 do 10% na klasę teraz 30-99%. Nagle mamy
            > wysyp geniuszy w nowym pokoleniu wink

            wielokronie ci pisano w tym wątku, że obecnie, przy możliwości uzyskania 6, łatwiej niż dawniej mieć średnią 4,75, dającą czerwony pasek.
            • amoreska Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 22:40
              Powinni podnieść do 5.0 i byłby święty spokój wink
              • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 08:58
                Pewnie tak, wtedy pasek byłby faktycznie bardziej prestiżowy.
                • atena12345 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 09:39
                  agni71 napisała:

                  > Pewnie tak, wtedy pasek byłby faktycznie bardziej prestiżowy.

                  U nas miała 1 osoba. Ja kończyłam podstawówkę chyba 1991 roku.
                  Pytałam męża i mówi, że tak właśnie było też u niego.
                  • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 09:46
                    u mnie było duzo więcej 5-6 osób
            • pi.xyz Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 14:34
              > wielokronie ci pisano w tym wątku, że obecnie, przy możliwości uzyskania 6, łat
              > wiej niż dawniej mieć średnią 4,75, dającą czerwony pasek.

              Pasek był kiedyś od 4,5 więc argument za wysypem pasków bo inna skala ocen, odpada.
              • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 14:47
                No to może dzieci zdolniejsze, albo program łatwiejszy, albo nauczyciele mniej wymagający?
    • mynia_pynia Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 19.06.14, 22:55
      Na 1 roku studiow w pierwszym miesiacu pierwszego semestru pisalismy test z matmy odgórny 70% wynikow bylo ponizej 3. Na moj technuczny kierunek bylo chetnych po 5 osob na 1 miejsce a bylo to 15 lat temu.
    • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 10:26
      Nie za twoich czasów,a w twoim otoczeniu, bo dostępu do danych statystycznych nie masz.
      Moj mąż chodził o szkoły na wsi i był jedynym uczniem w klasie ze świadectwem z paskiem, ja chodziłam do szkoły na nowym osiedlu w Warszawie, gdzie mieszkało duzo ludzi wykształconych, pasków w klasie było 5-6 i te osoby dostały się do najlepszych liceów w Warszawie.
      • little_fish Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 11:14
        to się w ogóle rozkłada bardzo różnie - szkoła syna, mała, w centrum niedużego miasta, dwie klasy w roczniku - w jego klasie mają być 3 świadectwa z paskiem, w równoległej podobno 12. Od czego to zależy? Może przypadek? Może potwierdzenie plotek, że do tej drugiej klasy dzieciaki były wybierane? Może inni, bardziej pobłażliwi nauczyciele? No i zgodnie z postem założycielki - czy w obu klasach ten "pasek" ma taką samą wartość wink ?
        • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 11:30
          U mojej córki sytuacja podobna, klasa słaba z uczniami powtarzającymi klasę - chyba 3 osoby będą mieć świadectwa z paskiem, w równoległej klasie większość ma.
          • little_fish Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 11:48
            tutaj jeszcze dochodzi kwestię nauczycieli uczących - w przypadku przedmiotów nauczanych przez tego samego nauczyciela, ilość ocen bdb była identyczna w obu klasach i opinia, że te klasy niezbyt wybitne/ambitne. Różnice między szkołami będą jeszcze większe - wystarczy poczytać wątek o ocenach na koniec roku - widać jak zróżnicowane są warunki uzyskania oceny końcoworocznej w poszczególnych szkołach.
            • minkapinka Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 11:57
              U mojej córki najtrudniej jest uzyskać ocenę bdb z techniki smile Chy
              • agni71 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 12:31
                U nas to samo smile Śmiejemy się, że w naszej szkole technika to najtrudniejszy przedmiot smile
                • salma75 Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 15:16
                  U nas masakra z muzyki była uncertain.
                  Marzy mi się, że kiedyś ktoś pójdzie po rozum do głowy i przestaną oceniać muzykę, plastykę, technikę, WF...
                  Cóż dziecko winne, że nie ma słuchu muzycznego czy mniej sprawne fizycznie jest?
                  • little_fish Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 20.06.14, 16:56
                    ja się nad tym zastanawiałam wielokrotnie - syn ewidentnie nie mógł znaleźć porozumienia z panem od WF, twierdził, że faworyzuje chłopaków grających w nogę, dostawał słabe oceny za "pierdoły" (moim zdaniem oczywiście wink ) nijak nie rozwijające dziecka ruchowo i nie zachęcające do uprawiania sportu. Efekt był taki, że syn, który kilka lat ćwiczył judo, pływa i jest generalnie ruchliwy przestał lubić lekcje WF. No i jaki jest sens takich lekcji?
                    Ale argument o braku słuchu i braku warunków fizycznych do WF jest moim zdaniem lekko naciągany - bo tak samo może powiedzieć dzieciak, któremu nie idzie z matmy - co on winien,że nie ma uzdolnień w tym kierunku?
                • jakw Re: czerwone paski- o co cgodzi??? 21.06.14, 13:42
                  agni71 napisała:

                  > U nas to samo smile Śmiejemy się, że w naszej szkole technika to najtrudniejszy p
                  > rzedmiot smile
                  W podstawówce starszej największy problem bywał z ocenami z informatyki wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka