aguska10
26.08.14, 14:32
Nasza córka skończyła właśnie 9 lat, zachowuje się bardzo agresywnie, na jakiekolwiek "nie" ze strony mojej czy męża reaguje krzykiem, agresją (uderza mnie) i płaczem. Gdy wszystko jest po jej myśli, czyli np. może iść do koleżanki (jak nie może to dyskutuje, dlaczego nie dopytuje, podważa moje argumenty i ma tysiąc kontrargumentów, które faktycznie są logiczne, próbuje osiągnąć cel prośbą i groźbą, mówi, że jej nie kochamy, żebyśmy oddali do domu dziecka, bo przecież chcemy mieć grzeczne dziecko a ona jest niegrzeczna, proponuje nam jak z nią postępować) , jest świetnym dzieckiem, radosnym, uśmiechniętym, szczęśliwym. Wystarczy że na coś w danej chwili się nie zgodzimy jest straszna afera, mówi, ze przecież cały dzień była grzeczna to dlaczego nie pozwalamy jej iść do koleżanki ( a u koleżanki była już pół dnia), mówi, że nie chcemy jej zrobić przyjemności i ona nie może być grzeczna, bo jej nie pozwalamy i co złego, że znowu pójdzie, próbujemy jej wtedy tłumaczyć, wyjaśnić nasze powody, potem są przeprosiny, rozmowy, tłumaczenia,wyjaśniania, a za np. godzinę następna awantura. Mamy z mężem ogromne wyrzuty sumienia, że nie potrafimy do niej dotrzeć, że brakuje nam często cierpliwości, szukamy winy głównie w sobie. Bardzo proszę o pomoc, podpowiedź jak rozmawiać z córką, jak wytłumaczyć, że nie może tylko oczekiwać i wymagać. Szczerze mówiąc brakuje nam sił. Nie wiem jak być konsekwentną. Wczoraj po awanturze, że nie może iść do koleżanki,(oddała mi nowe pet shopy na dzień jako konsekwencję za jej zachowanie) zachciała spać w salonie, znowu krzyki, ze dlaczego nie może tam spać, jak nie może do koleżanki to chce spać tam, mówi, abyśmy byli mili dla niej i co w tym złego,że tam chce spać no i uległam, położyła się w salonie. I wygrała? Postanowiła na swoim? Ręce mi opadają. A ja wolałabym, aby spała w swoim pokoju. Proszę napiszcie wasze odczucia, bo ja nie umiem spojrzeć z boku na te sytuacje.
Jak się położyła, cała szczęśliwa, pyta czy może iść w środę z tata do kina i kupić pet shopa. i o co chodzi? Ja po złym zachowaniu nie śmiałabym nawet myśleć o kinie. A ona znowu ma nowe wymagania.
Gdy nie dostanie czego chce, mówi, że nie pomagamy jej być grzeczną.
Dziękujemy za pomoc.