Dodaj do ulubionych

Problem pt. „10-latek - kolekcjoner”:-/

08.09.14, 10:17
Problem polega na tym, że syn NAPALIŁ SIĘ na prenumerowanie gazetek o minerałach. Do każdego numeru dołączana jest bryłka jakiegoś minerału, która zmieści się w pudełeczku 5cm x 5cm (zatem: okruszekuncertain). Poza tym do kolejnych gazetek jako gift-y mają być dodawane jakieś plakaty, „kuwetki” na te minerały, do jednego z numerów ma być dołożony mikroskop z oprzyrządowaniem (syn mikroskop już ma!!), do innego duża geoda. Wszystko ładnie, pięknie, tyle że pierwszy numer kosztował 4,90zł, zaś następne będą już kosztować po 29,90zł (w kiosku; w prenumeracie 25,90zł), a numerów ma być 80!!!!! Więc łatwo policzyć, że kioskowa kolekcja to koszt prawie 2400zł (!!!!), w prenumeracie wychodzi taniej o nieco ponad 300zł. Syn chce na to przeznaczyć swoje pieniądze, które wpłaciłam mu na lokatę, ale to i tak wg mnie i męża jest kosmiczna cena za "kamyczki" i "makulaturę", które w efekcie będą się poniewieraćuncertain.

Usiłujemy wytłumaczyć mu, że to ogromna kwota, która tak naprawdę w większości stanowi zysk wydawnictwa i żeby, jeśli naprawdę interesują go minerały, kupował je sobie na giełdzie minerałów, na wystawach, na Allegro – większe, ładniejsze, widzi co kupuje (w przypadku gazetek – co dostałby losowo, toby miał), a informacje o minerałach wyszukiwał sobie w Internecie. Zaproponowałam pomoc w zrobieniu np. prezentacji o minerałach, w zrobieniu plakatu, a następnie wydrukowaniu go na dużym formacie w punkcie, który świadczy takie usługi. W związku z tym dowiedziałby się więcej, nauczyłby się „głębszej” obsługi komputera, programów graficznych, a prezentację mógłby wykorzystać w przyszłości w szkole.

Nasze argumenty docierają do niego na jakiś kwadrans, po czym znów jest wiercenie dziury w naszych brzuchach o zgodę na prenumeratęuncertain. Co zrobić?? Dziecko ma 10 lat i dopiero wkracza w swoje „1-minutowe fascynacje tym, czy tamtym”!!
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 10:31
      To proste - nie zgodzić się. Na Politechnice regularnie były i chyba są nadal organizowane ogromne giełdy minerałów, warto iść tam z dzieckiem.
      • jagabaga92 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 10:57
        OK, to proste, ale JAK ŻYĆ z wciąż na nowo rozwiercaną dziurą w brzuchuuncertain??
        • kocianna Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 11:08
          Może kup mu pierwszą gazetkę i zrób to, co obiecałaś zamiast następnych - t.j. pojedźcie na giełdę, kupcie taki większy i ładniejszy minerał, poszukajcie w internecie etc.
          To tygodnik jest? Może warto stracić 120 pln, żeby, kiedy mu się znudzi po miesiącu, zrozumiał, że to była słaba inwestycja, na WŁASNYM doświadczeniu?
          • jagabaga92 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 11:18
            Tygodnik albo dwutygodnik (2-gi nr po tygodniu, a 3-ci już po kolejnych 2 tygodniach).

            Dla świętego spokoju zgodziliśmy sie, by kupił w prenumeracie 2 kolejne numery (z kuwetką, naklejkami i plakatami), szperaliśmy już na allegro, wystawa minerałów w naszej okolicy dopiero w listopadzie. Ale młody chce te minerały z kolekcji, bo każdy będzie w pudełeczku, który ładnie pasuje do przegródek z kuwetki. No i te gazetki, bo... w weekendy będzie sobie je przeglądał i trochę czytałuncertain. Ma milion argumentów za, w związku z czym truje, i truje...;-/. A my wiemy, gdzie to wszystko w efekcie wylądujeuncertain.
            • e-kasia27 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 10.09.14, 23:00
              No wiesz, tak na dobrą sprawę, to wszystko, co się dzieciom kupuje ląduje w tym samym miejscu...
              Więc co?
              Nic dziecku nie kupować, bo za miesiąc, rok, dwa i tak mu się to znudzi i z tego wyrośnie??

              Zawsze jeszcze masz szansę, że mu się znudzi, zanim wydasz te dwa tysiaki z kawałkiem - prenumeratę zawsze można przerwać.
              A jak mu się nie znudzi, to będzie znaczyło, że to prawdziwa pasja i warto wydawać.
        • mamma_2012 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 11:10
          A jak byś żyła, gdyby postanowił kolekcjonowac smartfony czy motory?
          Najprościej powiedzieć, ze to za dużo na Wasz budżet, a lokata kończy sie za 2 lata.
          Ta alternatywa w postaci projektu jest bardzo ciekawa. Jesli pasja sa minerały, a nie zbieranie gazet, powinna wystarczyć.
        • tijgertje Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 11:16
          Kaz dziecku zrobic liste 10 argumentow, dlaczego akurat ta prenumerate MUSI miec. Potem siadzcie razem i punkt po punkcie obal kolejne, proponujac inne, lepsze rozwiazania (ale tak, zeby dziecko uznalo je za lepsze i samo swoje argumenty wykreslilo). Jak nie zostanie wiecej niz 3m to sie nie zgadzasz i juz i robicie wspolna liste tego, jak moze rozwijac zainteresowanie. Jak sie zgodzisz, to za pare miesiecy zobaczy w kiosku cos innego i zaqineresowanie mu sie zmieni. Idzcie do biblioteki, pozyczcie kilak fajnych albumow o mineralach i porownaj z pierwszym numerem. Na pewno znajdziecie bardziej wyczerpujace informacje, ciekawsze fotografie. Niech chlopak zacznie od samodzielnego szukania kamieni i dochodzenia, co to takiego. Moj syn tez lubi mineraly, kiedys znalazl ametyst wink, twierdzi, ze ma w pokoju muzeum. Nie wnika za bardzo, ale o kazdym z kamieni w swojej kolekcji potrafi cos powiedziec. Mysmy mieli dylemat finansowy z nauka gry na instrumencie (rok lekcji, pol godziny w tygodniu kosztuje prawie 900€wink. Synowi wyjasnilismy my, ze nie wierzymy, ze mu sie po miesiacu nie znudzi i ze da rade codziennie cwiczyc. Udowodnil, ze mu naprawde zalezy, sam zaczal sie uczyc na flecie prostym i kilka mieisecy sam sie pilnowal, zeby codziennie cwiczyc (w tym calusienkie wakacje). Gra od roku, mial tylko 20min lekcji w tygodniu, jest na poziomie dzieci grajacych 2,5-3 lata i od maja gra w orkiestrze detej, a my nie mamy najmniejszych watpliwosci, ze jest to dobra inwestycja. Za kazdym razem jak sie mlody na cos uprze stosujemy podobna taktyke i zazwyczaj w ciagu kilku dni sie okazuje, ze jednak mozna bez czegos zyc wink
    • iwwik Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 11:35
      Mój syn też interesuje się minerałami, ma takie ciągoty od jakiś 2 lat. Zbiera kamyki wszędzie, gdzie się da, byliśmy na jego prośbę w Muzeum Minerałów, ma jakieś książki w domu, na urodziny tez dostawał wcześniej już różne kamole. No i teraz też zobaczył te kolekcję, wg mnie kosmicznie drogą. Ponieważ jednak baaardzo mu zależało, pozwoliliśmy mu wybrać, co chce na urodziny (akurat urodziny miał na koniec sierpnia, zbiegło się z pojawieniem się kolekcji w kioskach) – jakąś zabawkę/grę/kolejne lego, czy może kilka nr tej kolekcji. Wybrał minerały. Ustaliliśmy, że w ramach prezentu urodzinowego dostanie od nas pierwszych 10 numerów w prenumeracie i tyle. Zobaczymy, czy faktycznie zapał nie minie, powiedziałam, że jeżeli będzie chciał, to może potem już sobie sam z kieszonkowego kupować w kiosku pojedyncze numery z tymi kamieniami, które będą mu się najbardziej podobały. Dziękuję za pomysł z giełdą minerałów – muszę poszukać, czy u nas też coś takiego jest, może to byłby dobry pomysł dla niego, może sam dojdzie do wniosku, że za 30 zł może na giełdzie kupić więcej niż 1 kamień z gazetką w kiosku.
      • jagabaga92 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 11:51
        Naszemu kieszonkowego nie starczyłoby nawet na jedną gazetkę w miesiącu, ale z "powodu minerałów" nie zamierzamy zwiększać kwoty kieszonkowego. Musiałby sięgnąc do "zasobów", co chce uczynić. Kamyki młody zbiera (gó...e nad morzem i niektóre są naprawdę ładne), ale to zbieractwo jest nieszkodliwe (pomijając fakt wniesienia walizki z kamieniami 4 piętra w góre po schodachwink), więc nich sobie zbiera. Nawet niech sobie jakieś wypaśniejsze skałki kupi!

        I jeszcze jedna rzecz, która nie podoba nam się u syna: najlepiej iśc na łatwiznę, wybulić ponad 2 tysiaki, bo samemu wyszukiwać informacji to trzeba by się napracować i "zmęczyć". I dla nas to jest jeden z podstawowych argumentów przemawiających za tym, że będzie to fascynacja "na minutę".
        • triss_merigold6 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 12:21
          Nie, bo to za drogie. IMO to najrozsądniejszy argument.
        • tijgertje Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 13:40
          jagabaga92 napisała:
          I jeszcze jedna rzecz, która nie podoba nam się u syna: najlepiej iśc na łatwiz
          > nę, wybulić ponad 2 tysiaki, bo samemu wyszukiwać informacji to trzeba by się n
          > apracować i "zmęczyć". I dla nas to jest jeden z podstawowych argumentów przema
          > wiających za tym, że będzie to fascynacja "na minutę".

          Wlasnie tego sie obawiam. Dlatego napisalam post wyzej. Jak dziecku naprawde zalezy, to stanie na glowie i nawet miesiacami bedzie udowadniac, ze mu zalezy. Fascynujacych i atrakcyjnych gazetech w kioskach jest bez liku i jak dziecko idzie na latwizne bez zadnego wkladu z wlasnej strony, to odpowiedz dla mnie jest oczywista.
    • camel_3d no to pojedz na te gielde.. 08.09.14, 13:14
      mineralow..i tyle... moze jak zobaczy ilosc..to mu przejdzie..bo za te cene...

      masz racje, ze to kupa pieniedzy..a wartosc naukowa znikow...tzn jako taka jest..ale nie jest to najwyzszy poziom.

      Pamietam jakies pisemko o woadach tego typu... bylo napisane, ze pajaki maja 8 par odnozy..co jest jakas kompletna bzdura...

      z drugiej strny..jezeli nie zrobi wam to dziury w budzecie to czemu nie...

    • ewa_mama_jasia Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 14:32
      Mam to samo z poprzednią kolekcją, energia kamieni. smile Nawet zamówiłam prenumeratę, w pewnym momencie przerwałam, myślałam że zapomni......ale gdzie tam, uparł się wznowić. Tą nową kolekcją też mi wierci dziurę w brzuchu, dobrze ze napisałaś, powiem synowi że to ponad 2 tys.
      Może z dwojga złego odnowię tamtą prenumeratę..... Też mam zbieracza, zbierał smoki, ludzkie ciało, karty piłkarskie (3 edycje). W międzyczasie te minerały....
      • verdana Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 15:34
        2400 to kupa kasy. 50 zł miesięcznie to jednak trochę inaczej brzmi. Jeśli nie jest to dla Was bardzo duży wydatek, to ja bym sie zgodziła. Tak, tu zarabia wydawnictwo - jak na wszystkim, co sie kupuje. Oczywiście, zę kupowanie na giełdzie i szukanie informacji jest tańsze, ale to jest rada dla sporo starszego dziecka, a właściwie dla nastolatka i to dysponującego własnymi pieniędzmi. 10-latek sam na giełdę nie pojedzie, będzie musiał prosić o każdy kamień osobno. Wyszuka jakieś informacje, ale juz nie ciekawostki - bo najpierw trzeba wiedzieć jak i gdzie szukać - nieprzypadkowo uczniowie mają podręczniki, a nie są odsyłani do biblioteki, by znaleźć wszystkie potrzebne informacje. Prędzej poszuka ich dziecko, które ma już jakieś podstawy, wie, czego sie chce jeszcze dowiedzieć. Nie widzę żadnego dobrego powodu (oprócz pieniędzy oczywiście), aby nie zrealizować zainteresowań dziecka.
    • gopio1 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 18:27
      Przechodziłam przez to samo z moim synem. Miał wtedy 9 lat, bardzo lubił grać w szachy i był wielkim fanem Harrego Pottera. Gdy w kiosku zaczęła wychodzić seria Magiczne Szachy Harrego Poterra nie mógł spać po nocach tak nas cisnął. Kalkulacja była podobna - z 80 numerów co dwa tygodnie po 29 zł. Absolutnie nie chcieliśmy się zgodzić. Tłumaczyliśmy, że to nie warte nawet połowy tych pieniędzy, że zanim zagra w te szachy minie rok, bo tyle będzie trwało kompletowanie figur. Nic go nie przekonywało. Potem znajomy nam powiedział, że kilka lat temu ta seria już wychodziła i rzeczywiście - znaleźliśmy ją na allegro. Komplet kosztował 600 zł. Dla mnie i to był majątek jak na taką zabawkę, odradzaliśmy, ale młody dosłownie nas błagał i mówił, że to marzenie jego życia... W końcu pozwoliliśmy mu kupić to za jego własne pieniądze z komunii. Był przeszczęśliwy. Ale euforia nie trwała długo - po 5-6 rozgrywkach szachy spowszedniały i przestały być aż tak atrakcyjne. Leżały i kurzyły się. Syn zaczął żałować pochopnie wydanych pieniędzy. I to taaaakiej kwoty (kieszonkowe, które wtedy dostawał to piątak tygodniowo). Po następnym pół roku dojrzał, żeby je sprzedać. Wystawił je za tę samą kwotę co kupił. Znowu był szczęśliwy, że odzyskał pieniądze i przez pół roku cieszył się nimi "za darmo". Na koniec podziękował mi że mu pomogłam sprzedać/wysłać i powiedział - przyznaję, miałaś rację.

      To była baardzo dobra lekcja wink
      • gopio1 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 08.09.14, 18:34
        Nie wiem, czy moja historia nie mogłaby być Twoją.
        Znalazłam coś takiego na allegro, czy to to? wink

        allegro.pl/mineraly-i-kamienie-szlachetne-kolekcja-mikroskop-i4565556473.html
        • jagabaga92 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 09.09.14, 07:57
          > Nie wiem, czy moja historia nie mogłaby być Twoją.

          Wasza historia jest niemal analogiczna do naszej sytuacji - w zasadzie tylko przedmiot kolekcji jest inny. Postanowiliśmy z mężem, by przenieść ją na nasz grunt. Skorzystaliśmy z linku (dzięki!!!smile), młody w 100% sfinansuje sobie zakup sam i zobaczymy, jak to wszystko się potoczy. Fajnie byłoby, gdyby syn jednak rozwijał swoją "kamienną pasję", ale jeśli nie, to przynajmniej nie będzie miał tak dużych tyłów finansowych jak w przypadku kupowania numerów z aktualnej oferty wydawnictwa.

          Dziękuję Wszystkim za wypowiedzi w moim wątku. W kilku punktach pomogły mi zweryfikować spojrzenie na sprawy młodzieńczego zbieractwa smile))
          • gopio1 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 09.09.14, 09:02
            No i super!
            Dla Młodego życzenia - powodzenia w zbieractwie i rozwoju pasji smile

            Jakby mu było mało, znalazłam jeszcze takie coś (chyba same kamienie, bez gazetek):
            olx.pl/oferta/kolekcja-deagostini-mineraly-kamienie-7-kasetek-CID767-ID3rjSh.html
            • jagabaga92 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 09.09.14, 09:10
              > Jakby mu było mało, znalazłam jeszcze takie coś (chyba same kamienie, bez gazet
              > ek):
              > rel="nofollow">olx.pl/oferta/kolekcja-deagostini-mineraly-kamienie-7-kasetek-CID767-ID3rjSh.html

              Dzięki, ale póki co kamulcom mówimy NIE!!!big_grin
    • dorek3 Re: Problem pt. „10-latek - kolekcjonerR 09.09.14, 17:31
      Słuchajcie, co jest w tych kamlotach, że tyle chłopców jest na nie napalone? Mój młody na razie nie wie, że jest jakieś wydawnictwo z kolekcja, ale z każdego miejsca gdzie się da to coś zwozi. Czasami dajemy się naciągnąć na "pamiątkę". Do tego jego dziadek, biolog, doposażył go gruntownie. Ale u na sto głównie zbieractwo, nie widzę jakiegoś głębszego zainteresowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka