Dodaj do ulubionych

praca z religii

19.09.14, 18:04
Katechetka zakwestionowała samodzielność pracy domowej mojego syna- wypracowanie (IVklasa). Powiedziała, że praca jest za dobra, żeby to sam napisał i musi porozmawiać o nim z wychowawcą( zarówno katechetka jak i wychowawca nowi w szkole). Zagroziła też, że będzie musiał pracę jeszcze raz napisać na lekcji. Czy ma prawo go zmusić do napisania jeszcze raz?
Obserwuj wątek
    • manala Re: praca z religii 19.09.14, 18:10
      Nie wiem ale w czym problem skoro sam pisał? Udowodni, że potrafi i się więcej czepiac nie będą.
      • verdana Re: praca z religii 19.09.14, 18:20
        Tak, uważam, ze skoro ma wątpliwości, to napisanie pracy jeszcze raz w klasie, jest bardzo dobrym pomysłem. Napisze - będzie miał satysfakcję, katechetka przeprosi. Nie napisze - nauczy się, ze oszustwo nie popłaca.
        • iwoniaw Re: praca z religii 19.09.14, 19:00
          A ja nie do końca bym się zgodziła - oczywiście, JEŚLI to oszustwo, to źle i wysoka ocena byłaby niesprawiedliwa. Jednak, z drugiej strony, jest różnica między pracą DOMOWĄ, a pisaną "na żywca" w klasie, nawet z materiału opanowanego perfekcyjnie. Bo co właściwie znaczy, że praca jest "za dobra"? Że ktoś miał czas i chęci poprawić ew. błędy ortograficzne? Zgłębić temat i wyszukać ciekawostki przeszukując (domową) bibliotekę czy zasoby internetu? Miał więcej czasu na zaplanowanie kompozycji, zadbanie o estetyczną stronę pracy? Jeśli praca domowa nie jest ani odrobinę lepsza od tego, co uczeń jest w stanie napisać na szybko w klasie, to jedyne, co można o niej powiedzieć, to że specjalnie się do niej nie przyłożył.
          W sumie sądzę, że jeśli nauczyciel decyduje się zadawać do domu pracę na ocenę, to nie powinien kwestionować samodzielności jej wykonania nie mając na to dowodów (np. "to plagiat całości lub części tego a tego"), bo jeśli jego mgliste przeczucia są słuszne, to łatwo mu zweryfikować wiedzę delikwenta w inny sposób (bez pokazywania palcem "za karę napiszesz jeszcze raz, bo ci nie wierzę"), a jeśli akurat się myli, to może nie tylko skrzywdzić, ale bardzo zdemotywować ucznia, który prezentując jakiś tam (średni) poziom raz się sprężył, postarał i chciał zostać doceniony, a dostał po głowie.
        • olga727 Re: praca z religii 19.09.14, 19:34
          verdana napisała:

          > Tak, uważam, ze skoro ma wątpliwości, to napisanie pracy jeszcze raz w klasie,
          > jest bardzo dobrym pomysłem.
          Skoro sam pisał,to dlaczego ma komukolwiek udowadniać,że zrobił to samodzielnie ?
          Napisze - będzie miał satysfakcję, katechetka prze
          > prosi. Wierzysz w takie bajki,że katechetka go przeprosi ? Chyba żartujesz.
          Nie napisze - nauczy się, ze oszustwo nie popłaca.
          To,że nie będzie chciał napisać,raz jeszcze, nie jest równoznaczne ,że oszukał. uncertain
          Niestety,piszę to z własnego doświadczenia. Dawno temu miałam identyczną sytuację do tego chłopaka;tyle,że praca była z polskiego:praca była na 10 stron zeszytu A5,a polonistka wstawiła mi 3,bo stwierdziła,że "To nie ty pisałaś,tylko ktoś inny. A ja miałam po prostu wtedy "wenę twórczą" i całe popołudnie spędziłam nad tym wypracowaniem. uncertain
    • majaa Re: praca z religii 19.09.14, 19:15
      Oczywiście, że ma prawo zweryfikować umiejętności dziecka, prosząc je o napisanie pracy pod jej kontrolą. Dzieci już w tym wieku potrafią być na tyle sprytne, żeby pomóc sobie w pracy domowej używając internetu. Nie twierdzę, że tak było akurat w przypadku Twojego syna, ale wątpliwości na pewno powinny zostać wyjaśnione. Wtedy albo pani przeprosi syna, albo syn panią.
      • jdylag75 Re: praca z religii 19.09.14, 19:36
        Co jest złego w wyszukiwaniu informacji w internecie i opracowywaniu ich?
        Ja na przykład w pracy swojej czasami korzystam z informacji z opracowań dostępnych w internecie.

        W zasadzie samodzielne badania i wnioski sa wymagane dopiero przy niektórych pracach mgr lub wręcz doktorskich.
        • verdana Re: praca z religii 19.09.14, 20:59
          W wyszukaniu nic. W przepisaniu - sporo.
          Oczywiście, ze nauczyciel nie może oczekiwać, że praca napisana na lekcji będzie na identycznym poziomie, co w domu. Ale nie ma problemu ze sprawdzeniem, czy dziecko w ogóle umie pisać - i czy zna temat. Wystarczy przekonać się, ze dziecko pamięta, co napisało, zę formułuje poprawnie sensowne i wielokrotnie złożone zdania (choć błędy mogą sie zdarzać). Może się okazać jednak,z ę dziecko nawet nie pamięta w przybliżeniu treści - jeśli wypracowanie pisała mama, albo było pisane metodą "kopiuj-wklej" , a zostawione samo sobie nie umie porządnie wyrazić najprostszej myśli.
          Gdyby nauczyciele zwracali więcej uwagi na to, czy dzieci pracują samodzielnie w domu, szkoła byłaby dla dzieci o wiele lepszym miejscem - dziecko pracujące samo rywalizowałoby z kolegami, a nie z ich dorosłymi rodzicami.
          • jdylag75 Re: praca z religii 19.09.14, 21:49
            Kłótliwa dziś jestem smile
            Pewnie masz rację.
            Zapewne zamiast zadawać prace do domu lepiej żeby dzieci pisały sprawdziany, jak widać z prac domowych może być ostatecznie niewielki pożytek, bo w zasadzie można zakwestionować samodzielność każdej pracy domowej, nie da się tego sprawdzić.
    • plater-2 Re: praca z religii 20.09.14, 09:01
      Czy ta praca ma byc oceniona ?
      Uczono mnie na metodyce, ze raczej nie stawa sie stopni za prace domowa, wlasnie dlatego,ze nie wiadomo, czy praca byla wykonana samodzielnie.
    • sion2 Re: praca z religii 20.09.14, 11:07
      No ale może zdradzisz co to za praca była i mniej więcej co syn napisał? Jeśli poziom pracy wyraźnie odstaje od całokształtu nauki Twojego syna, jeśli ma generalnie słabe oceny, zwłaszcza z wypracowań to owszem katechetka, jak każdy inny nauczyciel ma prawo podważyć wiarygodnosc pracy.
      NIe chodzi o wyszukiwanie informacji bo do tego uczen ma prawo ale formułowanie zdan przez rodzica, dbanie o właściwą chronologię opisu itd.
      • asiakh Re: praca z religii-szczegóły 20.09.14, 12:41
        Praca miała być opowieścią o sobie, do kogoś z innego kraju kto Cię nie zna a chce poznać. Praca miała być zatem pisana z głowy, nie chodzi o spisanie materiału z książki czy z internetu. Syn pisał samodzielnie ale dużo rozmawialiśmy o czym mógłby napisać. Dużo rzeczy mu podpowiedziałam ( na przykład żeby napisał coś o swoim kraju i mieście), sprawdziłam mu też błędy i stylistykę. Nie wiem do końca co zakwestionowała katechetka, bo syn był w zbyt dużym szoku, że coś takiego się w ogóle wydarzyło. Postawiła mu jedyną w klasie szóstkę ołówkiem, ale zabrała zeszyt, ciąg dalszy w poniedziałek. Sama nie wiem co tym wszystkim myśleć...
        • scher Re: praca z religii-szczegóły 20.09.14, 12:46
          asiakh napisała:

          > Syn pisał samodzielnie

          A to zwracam honor. Szkoda, że ta kluczowa informacja nie padła w pierwszym poście.
        • sion2 Re: praca z religii-szczegóły 20.09.14, 13:04
          To powiedziałabym że zależy jakie byly poprzednie prace syna. Jeśli dużo słabsze bo całkowicie samodzielne, to miała prawo zakwestionować. W takim wypadku uczciwie bym powiedziała w czasie rozmowy z katechetką jaka była Twoja rola, w takim wkładzie rodzica, moim zdaniem syn miał prawo dostac piątkę, ale nie szóstkę. Rodzic ma prawo sprawdzić ortografię (choc ja osobiscie nie poprawiałabym wszystkich błędów stylistycznych bo wtedy własnie widać ze to praca dorosłego) oraz rozmawiać z dzieckiem o tym o czym napisze. Nie ma prawa dyktować zdań.
    • scher Re: praca z religii 20.09.14, 12:45
      Od razu widać, że kręcisz. Nie napisałaś kluczowej informacji, jaka była prawda. Jedyne fakty, jakie opisałaś, to że katechetka zakwestionowała samodzielność pracy i czy ma prawo (podejrzana dla mnie roszczeniowość) to sprawdzić.

      Przypuszczam, że praca była rzeczywiście niesamodzielna, a teraz szukasz kruczków, żeby synalka wybielić.

      Tak, ma prawo, od tego jest nauczycielką, żeby wyłapywać krętaczy, żeby pokazywać im, że kłamstwo ma krótkie nogi.
      • verdana Re: praca z religii 20.09.14, 13:21
        Samodzielnie to bardzo szerokie pojęcie. Praca samodzielna, gdy rodzic poprawi rażące błędy - nadal jest samodzielna. Ale przy dużej ingerencji w stylistykę, może już samodzielna nie być. Podobnie jak rozmowy na temat - na pewno warto z dzieckiem pogadać, podyskutować, aby zastanowiło sie, co napisać. Czasem jednak taka rozmowa to podsuwanie pomysłów, także takich, które sa dla dziecka zbyt dojrzałe.
        • iwoniaw No więc właśnie 21.09.14, 18:52
          trudno tak naprawdę powiedzieć, gdzie się kończy samodzielność, a zaczyna ewidentna pomoc osób trzecich. Dlatego nadal podtrzymuję opinię, że jednak najważniejsze oceny z dowolnego przedmiotu powinny być za to, co uczeń robi/prezentuje na lekcjach, a te z zadań domowych (jeśli już musimy mieć zadania domowe z oceną) powinny mieć po prostu niską wagę i tyle. Oskarżyć o brak samodzielności można każdego - tylko po co, zwłaszcza że udowodnić coś takiego (poza ewidentnym plagiatem) jest praktycznie niemożliwe?
          • verdana Re: No więc właśnie 21.09.14, 19:28
            Po to, aby rodzice nie wykonywali prac za dzieci, aby dzieci zrozumiały, zę chodzi o samodzielne odrabianie prac domowych. To jest bardzo ważne, bo dzieci, za które rodzice właściwie odrabiają lekcje, mają nie tylko lepsze oceny, ale uniemożliwiają nauczycielowi zorientowanie się, czy zadana praca domowa była dobra, czy za trudna, nie mgą też ocenić poziomu klasy.
            No i jednak oceny są. Nie jest sprawiedliwe, gdy o wiele gorsza ocenę dostanie średnia praca dziecka, które zrobiło ją samo, a dobrą - inspirowana, poprawiona, o ile nie wykonana przez rodziców.
            • iwoniaw Re: No więc właśnie 21.09.14, 20:08
              Cytat dzieci, za
              > które rodzice właściwie odrabiają lekcje, mają nie tylko lepsze oceny, ale uni
              > emożliwiają nauczycielowi zorientowanie się, czy zadana praca domowa była dobra
              > , czy za trudna, nie mgą też ocenić poziomu klasy


              No i właśnie o tym cały czas piszę - i dlatego uważam, że najważniejsze oceny powinny być z tego, co się robi w szkole, a nie z zadań domowych.

              CytatNie jest sprawiedliwe, gdy o wiele gorsza ocenę dostanie
              > średnia praca dziecka, które zrobiło ją samo, a dobrą - inspirowana, poprawiona
              > , o ile nie wykonana przez rodziców.


              Nie jest też sprawiedliwe, gdy ktoś, kto się napracował samodzielnie, zostaje posądzony o oszustwo. Dlatego generalnie oceny z prac domowych powinny mieć minimalną wagę w ogóle, o ile musi być aż tyle zadań realizowanych poza szkołą (zwłaszcza w podstawówce).
    • plater-2 moje kryteria 20.09.14, 15:42
      1. czy na temat / Czy zrozumial temat ? (całkowicie na temat, częsciowo na temat, odbiega od tematu, nie na temat);
      2. kompozycja pracy - spójna/niespójna - wstęp, rozwinięcie,zakończenie), zachowane proporcje, graficznie wyodrębnia części pracy, objętość w granicach polecenia;
      3. bogactwo językowe - urozmaicone/nieurozmaicone / powtórzenia/ błedy stylistyczne.
      4. stosuje zasady ortografii, i interpunkcji.
      5. praca nieczytelna lub całkowicie niezgodna z poleceniem nie podlega ocenie.
      6. tekst odtworzony/przepisany ze źródła nie podlega ocenie.




    • zofijkamyjka Re: praca z religii 21.09.14, 10:02
      jak najbardziej ma prawo, ale musi wziąc pod uwagę, że jednak w domu nie ma presji, sa pomoce naukowe, pomoc rodziców czy starszego rodzeństwa. Sa nawet pozycje ksiązkowe: Jak napisać dobre wypracowanie...moja córka posiada taka i wiele razy korzystała. Tam sa propozycje sformuowań stylistycznych przykłady prac itd.
    • budzik11 Re: praca z religii 21.09.14, 16:58
      Jest różnica między tym, że dziecko siądzie i SAMO napisze pracę, a tym, że najpierw uzgodni z mamą treść wypracowania, napisze, a potem mama mu sprawdzi błędy i stylistykę. Taka praca już nie jest samodzielna i jako mama IV-klasistki też poznałabym coś, co napisało samo dziecko a coś, co w większości zostało stworzone przez rodzica. Tym bardziej nauczycielka, która ogląda podobnych prac setki lub tysiące i wie, na jakim są poziomie.
      • lenka_13 Re: praca z religii 22.09.14, 11:52
        Dla mnie już sama reakcja dziecka wskazuje,że sam czuje,że praca nie w pełni jest samodzielna. Mam córkę w 4 kl i wiem,że ona pisząc dobrze , nie bałaby się takiej weryfikacji , nawet gdy w domu pisze i korzysta z pomocy: i naszych i internetowych i z innych książek.
        • kkokos Re: praca z religii 23.09.14, 21:45
          lenka_13 napisała:

          > Dla mnie już sama reakcja dziecka wskazuje,że sam czuje,że praca nie w pełni je
          > st samodzielna. Mam córkę w 4 kl i wiem,że ona pisząc dobrze , nie bałaby się t
          > akiej weryfikacji


          nie no, gratulacje, masz 10-latkę, po której jak po kaczce spływa posądzenie o nieuczciwość, nie jest jej ani trochę przykro, że ktoś nie tylko jej nie docenia, ale dodatkowo uznaje za oszustkę. doskonale samoświadoma 10-latka, która zna swoją wartość, chrzani autorytety, bo największym jest sama dla siebie i to, że nauczycielka ma o jej postępowaniu fatalne zdania w ogóle jej nie rusza, kto by się przejmował.

          bo jak ktoś się przejął, to znaczy, że jednak oszukiwał.

          chyba nie przemyślałaś tego, co napisałaś, bo coś mi się nie chce wierzyć, żeby twoja córka była takim potworem.
          • lenka_13 Re: praca z religii 23.09.14, 22:37
            kkokos napisała:

            > lenka_13 napisała:
            >
            > > Dla mnie już sama reakcja dziecka wskazuje,że sam czuje,że praca nie w pe
            > łni je
            > > st samodzielna. Mam córkę w 4 kl i wiem,że ona pisząc dobrze , nie bałaby
            > się t
            > > akiej weryfikacji
            >
            >
            > nie no, gratulacje, masz 10-latkę, po której jak po kaczce spływa posądzenie o

            >
            > bo jak ktoś się przejął, to znaczy, że jednak oszukiwał.
            >
            > chyba nie przemyślałaś tego, co napisałaś, bo coś mi się nie chce wierzyć, żeby
            > twoja córka była takim potworem.
            Może i masz rację,że nie do końca przemyślałam swoją wypowiedź , albo źle ujęłam to co miałam na myśli.
            Na pewno nic by nie spłynęło po niej jak po kaczce , czułaby się bardzo źle posądzona o oszustwo , ale nie bałaby się panicznie ponownego napisania pracy , chociaż czułaby się niesprawiedliwie potraktowana , bo jej prace pisemne są całkowicie samodzielne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka