Dodaj do ulubionych

Uparta 8 latka

15.10.14, 13:31
Mam duży problem z 8 latką.
Od małego była dzieckiem zbuntowanym ,wymuszającym dążącym do swego wszelkimi siłami.W wieku 2-3 lat były krzyki,histeria żucanie się na podłogę ,przeraźliwe krzykikiedy np.kazałam jej się ubierać do przedszkola czy w inne miejsce a ona akurat tego nie chciała.
Teraz ma 8 lat chodzi do 2 klasy ,ogólnie w szkole jest bardzo spokojnym wręcz zdaniem nauczycielki za spokojnym dzieckiem ,uczy się w miarę dobrze.
Ma problemy z pisaniem bez błędnie ze słuchu,pisze też niezbyt ładnie ale to może mieę po ojcu on strasznie bazgrał i bazgra.
Do tej pory przeszlismy z nią już na prawdę sporo, do tej pory jedyne co po dłuższym czasie pomagało to konsekwentne pokazywanie ze bedzie tak jak mówimy.Przez jakiś czas było w miare ok, słuchała się nie buntowała, zachowywała grzecznie w stosunku do nas .
Od jakiegoś czasu znowu zaczela być uparta a dodatkowo to chyba za sprawą szkoły bardzo pyskata ,używająca wulganych słów,wyzywająca nas itd.
Sytuacja z sob. ponieważ w sob.odrabiali za 10 listopada to mieli normalne lekcje.
W pt.normalnie pakowała się zabrala zeszyt do logopedy i wszystko ok nic nie mówiła o braku zajęć.
W sob rano wstała z naburmuszoną miną i stwierdzeniem ze nie ma logopedy ,więc ja mówie ze wczoraj nic takiego nie mówiłaś i ze ma sie ubierac jak nie bedzie zajec to wróci do domu (mamy szkole pod blokiem) na to ona ze nie idzie i już!
Wiec próbowałam sie dowiedziec dlaczego nie idzie? czy cos sie stało itd nie dowiedziałam się... powiedziała dzis jest sob.nie pon. i nie idzie do logopedy! wiec ja jej ze odrabiają za pon.i skoro tak to zadzwonie do szkoly dowiem sie czy zajęcia są?
Zadzwoniłam,sekretarka oddzwonila ze wlasnie X powinna byc na zajęciach więc powiedziałam "ubieraj się i na zajecia bo Pani czeka"
Na to ona że nie i koniec! zaczela wrzeszczec ,bic mnie rękami i wyzywac "głupia matka nigdzie nie idę" Zadzwoniłam więc po męża który była akurat na mieście ponieważ ja nie moglam wyjść z domu,mąż przyjechał i z krzykiem zaprowadził do szkoły.
Miedzy czasie nim mąż przyjechał ,mówiłam ubierz sie i idz jeszcze na zajecia tam czeka Pani na ciebie, w przeciwnym razie sama bedziesz musiala wytlumaczyc się dlaczego nie przyszłas bo ja nie bede kłamać i tłumaczyc Cię przed Panią.
Mąż ja zaprowadził mimo że bylo 5 min do konca zajeć ,powiedział ze poprostu nie chciała przyjść a ona byla swiadkiem tej rozmowy i tak sytuacja się skonczyla.
Dzis miala do szkoly na 11.45 budzilam ja o 9.20 nie wstala o 9.30 nie wstala 9.45 nie wstala krzyknela na mnie 10.10 wstala sama więc mówie idź jeść sniadanie bo za godzine musimy wyjsc więc ona usiadla do stolu siedzi patrz na talerz bawi się jogurtem zrywa naklejki itd mówie jedz bo nie zdązysz do szkoly,gryzla 1 kanpke 20 min ,polowe serka wywalila i stwierdzila sama se go zjedz!
Powiedziałam myj się i ubieraj bo mamy malo czasu po czy ona trzasnela mi z impetem drzwimi przed nosem,otworzylam więc drzwi i powiedzialam ze ma tak nie robic ,drzwi maja byc otwarte a ona ma myć zęby na to że ona myć nie bedzię !!!
Wiec powiedzialam ok ty pujdziesz brudnymi,bedzie ci smierdziec,nabawisz się próchnicy.
Poszła się ubierac trwalo to znowu jakies dobre 15min po czym mowie jej ze ma jeszcze chwile i może umyć te zęby w przeciwnym razie kiedy popoludniu pujdziemy do babci na imieniny nie pozwole na jedzenie słodyczy.
Na to ona że umyje popoludniu,więc ja jej że myje się przynajmniej rano i wieczorem.
Miedzy czasie caly czas pokazywala mi język mówiła bla bla bla kiedy ja do niej spokojnie mówiłam .
Powiedzialam w końcu X ubieraj się bo wychodzimy ona na to ze nie idzie!!!
Jak to nie idziesz za 15 min masz lekcje nie idzie i już! Wiec zaczelam sie ubierac i mówie jej ze albo się ubiera albo tu zostaje bo ja musze juz wyjść po Y ( mlodszy synek 4 lata) chodzi do przedszkola,dzis musialam go odebrać o 11.30.Krzyczy ze to se idz po niego ,ubieram się a ona mnie bije po nogach kopie ,wtedy nie wytrzymalam i w amoku strzelilam jej klapsa, to ją rozjuszylo zaczela walic drzwiami ,bic mnie więc balam się jej zostawic nawet na 5-10min na siłe ubralam buty,kurtke już ubrala sama plecak też i wyszlysmy,krzyczala przez cala klatkę "durna matko,glupia matko,ty porąbana matko nigdzie nie idę" .
Sama nie wiem co robić to jest poprostu typ uparciucha który tak walczy o decyzyjność,kilkakrotnie juz powiedziała ze jestemy glupi i ona bedzie robic tak ja chce.
Odpowiada nam czesto "a co mnie to obchodzi!"
Kiedy każemy jej siadac do lekcji bo chodzi na 2 zmiane wiec wieczorem ma malo czasu czesto odpowiada ze ma to gdzieś ,ze nie bedzie robić, a jak już zacznie robić robi byle jak ,niedbale robiąc nam na złość.
Obserwuj wątek
    • scher Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 14:04
      Przecież to jest klasyczna sytuacja, kiedy dziecko powinno dostać lanie. Nie wychowasz dziecka dobrze, jeżeli choć raz w życiu nie zastosujesz kary cielesnej.
      • carrie.bradshaw-preston Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 14:22
        popieram osobe wyżej, spuścic jej lanie, dla mnie to co opisałas jest szokujace a tez mam 8 latke w domu
      • mamma_2012 Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 14:22
        Zastosowała i corka oddała duzo mocniej, nie tedy droga.

        Sytuacja jest bardzo poważna, szukałbym pomocy gdzies w realu nie na forum. Powinnaś porozmawiać z kimś, komu opowiesz wiecej, kto bedzie miał szanse poznać córkę.
        • jagienka75 Re: Uparta 8 latka 17.10.14, 09:42
          mamma_2012 napisała:

          > Zastosowała i corka oddała duzo mocniej, nie tedy droga.


          jakbym pizdnęła w łeb, to by się odbijała od ściany do ściany, choćby to było moje dziecko.
          to niedopuszczalne i wręcz chore, żeby 8 latka robiła, co chce i jeszcze startowała z łapami di matki.
          znam takie agresywne dzieci w realu i jedyne, co by na nie podziałało, to solidny wpie... ale to w sumie nie moje dzieci, nie moja sprawa.
      • makurokurosek Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 14:24
        To jest raczej konsekwencja, niekonsekwentnego zachowania autorki. Lanie , a właściwie za co, za to że dzieciak sie wkurza że jest traktowany jak debil.
    • makurokurosek Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 14:22
      > Od małego była dzieckiem zbuntowanym ,wymuszającym dążącym do swego wszelkimi s
      > iłami.W wieku 2-3 lat były krzyki,histeria żucanie się na podłogę ,przeraźliwe
      > krzykikiedy np.kazałam jej się ubierać do przedszkola czy w inne miejsce a ona
      > akurat tego nie chciała.

      Raczej dzieckiem całkowicie normalnym, bo tak zachowuje się znakomita większość dwu-trzylatków.

      "> Teraz ma 8 lat chodzi do 2 klasy ,ogólnie w szkole jest bardzo spokojnym wręcz
      > zdaniem nauczycielki za spokojnym dzieckiem ,uczy się w miarę dobrze.
      > Ma problemy z pisaniem bez błędnie ze słuchu,pisze też niezbyt ładnie ale to mo
      > że mieę po ojcu on strasznie bazgrał i bazgra.

      No po prostu tragedia, ale słuchaj większość dzieci ma tą przypadłość i mija zazwyczaj w okolicach 4-5 klasy, wówczas większość dzieciaków opanowuje w miarę dobrze ogólnie przyjęte zasady ortograficzne

      "> Do tej pory przeszlismy z nią już na prawdę sporo, do tej pory jedyne co po dłu
      > ższym czasie pomagało to konsekwentne pokazywanie ze bedzie tak jak mówimy

      Czyli na dziecko próbujesz zrzucić winę za swój brak konsekwencji.

      "> Na to ona że nie i koniec! zaczela wrzeszczec ,bic mnie rękami i wyzywac "głupi
      > a matka nigdzie nie idę" Zadzwoniłam więc po męża który była akurat na mieście
      > ponieważ ja nie moglam wyjść z domu,mąż przyjechał i z krzykiem zaprowadził do
      > szkoły.

      A ty rozumiem ubezwłasnowolniona jesteś i dlatego mąż musiał przyjechać.

      "> Dzis miala do szkoly na 11.45 budzilam ja o 9.20 nie wstala o 9.30 nie wstala 9
      > .45 nie wstala krzyknela na mnie 10.10 wstala sama więc mówie idź jeść sniadani
      > e bo za godzine musimy wyjsc więc ona usiadla do stolu siedzi patrz na talerz b
      > awi się jogurtem zrywa naklejki itd mówie jedz bo nie zdązysz do szkoly,gryzla
      > 1 kanpke 20 min ,polowe serka wywalila i stwierdzila sama se go zjedz!

      Dzieciak ma szkołę przed blokiem , a ty uważasz że na uszykowanie się i zjedzenie śniadania potrzebuje 2,5h. Nie dziwię się zachowaniu twojej córki, też bym sie buntowała przed traktowaniem mnie jak osoby upośledzonej.

    • wuwujama Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 14:48
      Zainteresuj sie zaburzeniami zachowania i zachowaniami opozycyjno-buntowniczymi (ODD, CD). Idx do poradni pedagogiczno-psychologicznej i poradni zdrowia psychicznego. Sami sobie z tym nie poradzicie bez fachowych podpowiedzi.
      • ania_kryszcz Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 15:16
        Wuwujama dzięki za podpowiedz.
        A co do reszty to:
        budze ja tak wczesnie bo w przeciwnym razie kiedy ma 30-40 min sytuacja konczyla sie nerwami ze nie zdazala bo zjedzenie sniadania ,umycie się i ubranie to dla niej potrzeba co najmniej 1 hjesli by miala malo czasu musialbym co chwile informowac ze zaraz sie spozni a to doprowadzalo do zlosci i gniewu z jej strony wiec budze ja tak aby miala wystraczajaco duzo czasu.
        Po drugie ani ja ani mąż nie mówimy do siebie "głupi" nie wyzywamy się ,posprzeczamy się ,co najwyzej amy tzw focha na siebie odzywamy się do siebie tzw."słuzbowo" ale nie ma w tym agresji a już na pewno bicia itd.
        • scher Re: Uparta 8 latka 16.10.14, 10:11
          ania_kryszcz napisała:

          > Wuwujama dzięki za podpowiedz.

          Oczywiście spodobała ci się rada, żeby poddawać psychologicznej opresji zwyczajne dziecko, które po prostu z jednej strony wymaga zrozumienia, z drugiej zaś - stanowczego zdyscyplinowania. No to nie wróżę ci sukcesu.

          > Po drugie ani ja ani mąż nie mówimy do siebie "głupi"

          Za dużo czytasz "nowoczesnych" poradników, za dużo łykasz antypedagogicznych teorii, zgodnie z którymi dziecko to tabula rasa, istota z natury czysta, dobra i niewinna, która wszystkiego, co złe, uczy się przez naśladowanie od swoich rodziców.

          Jak to jest, że takie skompromitowane i po wielokroć sfalsyfikowane poglądy mają taką nośność i tak łatwo zapadają w pamięć młodych rodziców?
          • morekac Re: Uparta 8 latka 16.10.14, 20:20
            Obawiam się, że watkotworczyni nie czytuje poradników o wychowaniu dzieci, niezależnie od polecanych w nich metod. Inaczej wiedziałaby raczej, że ryczaco- wyjący 2 latek zdarza się dużo częściej niż się jej wydawało do tej pory.
    • morekac Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 17:55
      Od małego była dzieckiem zbuntowanym ,wymuszającym dążącym do swego wszelkimi siłami.W wieku 2-3 lat były krzyki,histeria żucanie się na podłogę ,przeraźliwe krzykikiedy np.kazałam jej się ubierać do przedszkola czy w inne miejsce a ona akurat tego nie chciała.

      No, 2-3 latki tak miewają. A potem wyrastają z nich całkiem fajne nastolatki...

      Kiedy każemy jej siadac do lekcji bo chodzi na 2 zmiane wiec wieczorem ma malo
      > czasu czesto odpowiada ze ma to gdzieś ,ze nie bedzie robić, a jak już zacznie
      > robić robi byle jak ,niedbale robiąc nam na złość.
      Taak, dziecko odrabiające lekcje wieczorem i mające problemy z ładnym pisaniem odrabia lekcje niedbale. Wam na złość. Weź mnie nie rozbawiaj.
      IMO: ja tu widzę problem zmęczenia dziecka. Dziecko, lat 8. rosnące, zapewne mało czasu spędza na powietrzu i na słońcu. A zaraz będzie tego czasu jeszcze mniej. Wraca stłamszona ze szkoły , a ty ją pędzisz do lekcji. Porozmawiaj z dzieckiem na spokojnie: może lepszym wyjściem byłoby odrabianie lekcji rano? Albo zaliczenie rano jakiegoś placu zabaw i złapanie trochę słońca - wtedy będzie może chętniej wstawała chętniej i bez awantur? Gwarancji nie ma, może to typ, który 'musi' się spóźnić. A może po prostu bardzo nie lubi chodzić do szkoły.
      Ta sobotnia awantura też mogła być spowodowana właśnie koniecznością pójścia do szkoły szósty dzień w tygodniu. Zmęczeniem.
      No i daruj sobie te słowotoki przy jedzeniu . Nie ma apetytu, niech nie je, trudno.
    • wydramarlenka Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 20:20
      Napisałaś, że problem z zachowaniem występuje tylko w domu.
      Mam wrażenie, że jesteś znacznie bardziej zmotywowana do wykonywania zadań związanych ze szkołą niż córka. Może brakuje jej motywacji, może jest zwyczajnie zmęczona.
      Wygląda mi na to, że na lekcjach stara się bardziej niż w domu a nauczycielka jest dla niej osobą znaczącą
      Umówiłabym się z wychowawczynią, że na kilka dni odpuszczasz odrabianie lekcji (tzn. ty przypominasz tylko raz - nie zaganiasz, nie zrzędzisz, ale wychowawczyni sprawdza). Być może pomoże to małej wziąć odpowiedzialność za odrabianie lekcji.
      Z tą sobotą - chyba odpuściłabym. Zwykle i tak przychodzi pół klasy.
      Wieczorem zaproponowałabym poranne wyjście na dwór, jeśli pośpieszy się z wstawaniem, śniadaniem i ubieraniem.
    • koza_w_rajtuzach Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 20:30
      Zastanowiłabym się skąd w dziecku taka agresja, bo to chyba nie bierze się to z niczego?
      Może ona ma jakieś problemy w szkole i odreagowuje w domu???
      Sama mam 8-latkę. Mamy normalne relacje, mimo, że jestem pobłażliwa, to nie zachowuje się źle, nie wyzywa nikogo, nie bije itd. Może właśnie dajesz dziecku za mało swobody? Może spróbuj czasem pójść na jakieś ustępstwo, załatwiajcie różne sprawy kompromisami? Nie wiem czy u Was akurat się to sprawdzi, być może to inny typ dziecka, ale ja bym spróbowała zmienić podejście, spróbować bardziej spokojnie dogadać się z córką, zorganizować jakiś dzień tylko dla Was, aby poczuła się ważna dla Ciebie. To niefajne, że nazywa cię głupkiem, domyślam się jak się możesz czuć, ale może ona tak mówi, bo nie wie jak inaczej ująć w słowa to, że np. czuje się odrzucona/niezrozumiała/za bardzo ograniczana itp.
    • srubokretka Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 20:48
      O ktorej corka chodzi spac?
    • aloiw1985 Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 22:12
      Przestan budzić, przestan przypominać, poinformuj ze skoro chce być tak dorosła niech sobie będzie. Nie interesuj się, nie ingeruj. Do szkoły idź poinformuj nauczycieli o tym jak teraz przez jakiś czas będziesz postępować w związku z jej zachowaniem, by szkoła nie była w szoku ze dziecko przychodzi totalnie nie przygotowane. Jeśli cie o cos poprosi odpowiadaj jak ona odpowiadała tobie. Masz podobny egzemplarz do mojej sąsiadki tylko mniej hardkorowy. U niej to dopiero sceny dantejskie się działy. Ta owa sąsiadka wpadła na ten pomysł i problemy wyciszyly się, nie zniknęły wszystkie ale nad tymi co zostały cala rodzina w cywilizowany juz sposób potrafi pracować. Jedynie co to musisz być naprawdę konsekwentna. Powodzenia

      • jola_ep Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 22:33
        >Jeśli cie o cos poprosi odpowiadaj jak ona odpowiadała tobie.

        To akurat nie jest dobry pomysł.
        Lepiej jest powiedzieć, że tym tonem (w ten sposób) nie dyskutujemy (krótko) i przerwać/odejść/nie dać się wciągnąć w rozgrywkę.

        Trudno mi oceniać, jak bardzo jest źle oraz czy potrzebny jest psycholog.
        Tzw. trudne egzemplarze, uparte, charakterne - warto docenić smile I jak się taki trafi, to zamiast rozpaczać, wykorzystać to.

        Mi pomagało, jak ograniczałam sprawy sporne do minimum. Szczególnie te, które mnie denerwowały. Łatwiej upilnować mniejszej liczby zasad. Na przykład jedzenie to sprawa dziecka, nie Twoja. Podobnie szkoła (trochę ręki na pulsie trzeba trzymać, ale może rzeczywiście tylko przypomnij, a konsekwencje nieodrabiania niech będą w szkole?)

        Sprawy ważne warto wytłumaczyć. Jak się da - pozwolić na przyjęcie konsekwencji. I dać do tej lekcji dziecku prawo (bez: patrz, jaka jesteś głupia, że do tego dopuściłaś).

        Pozwolić na samostanowienie i decydowanie o sobie (w pewnych granicach), wysłuchać, zaaprobować rozwiązania dziecka, o ile wygłosi je na spokojnie (nawet jak chwilę wcześniej był wrzask).

        I na koniec: dużo rozmawiać, przebywać, polubić swoje dziecko, nie wyobrażać sobie, że powinno być mądre, odpowiedzialne itd. itp. To nadal małe dziecko i teoretycznie jest w wieku, gdy bardzo, bardzo potrzebuje bliskiego kontaktu z rodzicami, zwłaszcza z matką. Część wrednych zachowań mojej córki wynikała z faktu, że była zazdrosna o młodsze rodzeństwo (czterolatka) a mi się wydawało, że ona taka duża, powinna być mądra, a etap zazdrości dawno mamy za sobą.

        Bardzo grzeczne dziecko w szkole może odreagowywać szkolny stres (bo to jest jakiś stres wytrwać w tej grzeczności) w bezpiecznym, domowym środowisku. Może dziewczyna jest zmęczona? Może ma uczucie szkolnej porażki (nie wychodzi mi jak chcę, więc nie będę się starać) Jak moja wrzeszczała, że zadanie jest głupie i nie będzie go robić, to znaczyło, że jest dla niej za trudne...

        Długo pisać...

        A potem uparciuchy dorastają i (o ile wychowamy je mądrze) cieszymy się, że w gronie rówieśniczym też potrafi powiedzieć NIE
    • jdylag75 Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 22:37
      Nie wiem czy mam rację, ale brakuje mi w Waszej relacji z córką serca i zrozumienia.
      Mam dzieciaki o wyrazistych charakterach, córkę z wrodzonymi tendencjami do bycia w opozycji i takich scen i problemów jak u Was nie mamy. Staramy się traktować dzieci tak jakbyśmy sami chcieli być traktowani, bez strofowania, kazania, wyrywania z łóżek, bez szufladkowania że uparte, niedobre, trudne. Szanujemy się wzajemnie.
    • 71tosia Re: Uparta 8 latka 16.10.14, 22:42
      Ja bym jednak skonsultowala sie z dobrym psychologiem dzieciecym. Obawiam sie ze bez badan i dociekliwego wywiadu z rodzicami trudno bedzie stwierdzic co jest przyczyna takich atakow agresji i histerii. Cos jest nie tak z dzieckiem. Nie sluchaj rad w stylu ' cos zle robisz i kazde dziecko dobrze wychowywane bedzie sympatyczne', bo to nie jest prawda. Bywaja dzieci mocno zaburzone a wtedy nawet najlepsi rodzice staja sie bezsilni. Tym czasem zastanow sie jakie sytuacje sprzyjaja atakom agresji (brak snu, dieta bogata w cukier, jakies zmiany w rozkladzie dnia?). Czy mala ma chwile gdy np chce byc przytulana? Jakie ma relacje z bratem? Od zawsze jest taka agresywana, czy moze cos sie zmienilo w rodzinie co moglo spowodawac zmiany w jej zachowaniu?Z tego co napisalas to dziecko jest pobudzone i agresywne bardzo czesto, zdecydowanie nie jest to typowe zachowanie dla zbuntowanej kilkutatki.
    • ewa_mama_jasia Re: Uparta 8 latka 17.10.14, 08:34
      A ja spróbowałabym zastosować kontrolowaną obojętność. Nie prosić, nie grozić, nie wymagać. Nawet jak zawali trochę spraw szkolnych przez miesiąc czy dwa to wszystko do końca roku da się wyprostowac. Nastawić rano budzik, dać klucz do drzwi, powiedzieć gdzie są ciuchy do ubrania i jak się robi sniadanie. To już duża dziewczynka, 8 lat potrafi się zająć najprostszymi rzeczami. I wyjasnic, ze jeśli tak się będzie zachowywać, nie będzie Was szanować, to też nie będzie zaopiekowana przez Was. I dac czas, np. tydzień na taki eksperyment. Może jak córka będzie musiała wskoczyć w samodzielność, zobaczy jakie to trudne i doceni Waszą opiekę.
      • 71tosia Re: Uparta 8 latka 17.10.14, 20:04
        ta... do szkoly nie pojdzie, zamiast obiadu zje kilo cukierkow, ciuchy zalozy brudne, usiadzie szczesliwa na caly dzien przed telewizorem - widzisz bardziej atrakcyjna perspektywe dla dziecka? Co wtedy? Mala ma tylko 8 lat i jak wiekszosc dzieci w tym wieku nie kojarzy jeszcze ze jak nie pojdzie do szkoly to w przyszlosci nie bedzie wzietym lekarzem i bedzie miala problem.
        • morekac Re: Uparta 8 latka 17.10.14, 20:13
          Poza tym jest to wtedy brak realizacji obowiązku szkolnego (jeśli nie pójdzie do szkoły) i zwykłe zaniedbanie, jeśli się na to pozwoli. Na takie rzeczy (typu dłuższe niechodzenie do szkoły) nie pozwoliłabym i dużo starszemu dziecku.
          8-latek (i nie tylko) narobi sobie zaległości i jeszcze trudniej będzie mu do tej szkoły chodzić.
          Bez sensu trochę.
          -------------------------------------------------------------
          "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
        • ewa_mama_jasia Re: Uparta 8 latka 18.10.14, 07:50
          Tydzien niechodzenia jej krzywdy nie zrobi. Tydzień bez szkoły nie zaważy na jej dalszej karierze edukacyjnej. Torbe cukierków zje raz, następnego dnia ta torba nie będzie tak atrakcyjna lub cukierków w domu zwyczajnie nie będzie. A sama nie kupi, bo trzeba miec pieniadze i wyjsc do sklepu. Zreszta jest duza szansa ze do tej szkoly jednak wyjdzie. Sama sie zorientuje ze bez pomocy rodzicow wiele nie ugra.
          • morekac Re: Uparta 8 latka 18.10.14, 09:29
            Szkoła w tym przypadku nie wydaje się jakoś specjalnie atrakcyjna. No i co zrobisz, jeśli po tygodniu dziecko nadal nie będzie chciało się ogarnąć i pójść do szkoły? Poczekasz drugi tydzień czy użyjesz dźwigu do dostarczenia tam dziecka?
            Pozwoliłabym dziecku nie iść do szkoły z powodu złego samopoczucia, ale nie z powodu, ze postanowiłam je nauczyć w ten sposób, ze do szkoły należy koniecznie chodzić.
            • ewa_mama_jasia Re: Uparta 8 latka 18.10.14, 09:40
              Nie pisze o pozwoleniu na niechodzenie do szkoły. Pisze o wymuszeniu samodzielności. I o zestawieniu dziecka z piedestału. Ma dostać budzik, szczegółowe informacje na temat dnia i klucz na szyję. I wiadomośc, że rodzina jest organizmem, każdy z jej części ma swoje prawa i obowiązki. Nie może być tak, że jedna rozkapryszona pannica dezorganizuje życie w rodzinie, a wszyscy koło niej skaczą.
              A po kolki dniach szkoła stanie się ciekawym miejscem, bo poza nią nie będzie koleżanek, kolegów.
              • morekac Re: Uparta 8 latka 18.10.14, 11:16
                Nie pisze o pozwoleniu na niechodzenie do szkoły.
                Ale piszesz o czynnościach, które do tego doprowadzą - a to to samo. Możesz nie pozwalać, wystarczy że dasz klucze i powiesz dziecku, że ma wstać samo i samo się obsłużyć - dziecko nie będzie chodziło. Na to samo wyjdzie. Ponawiam pytanie: co zrobisz, jeśli po tygodniu dziecko stwierdzi, że tak jej lepiej i nie będzie wcale chodziła do szkoły?

                A po kolki dniach szkoła stanie się ciekawym miejscem, bo poza nią nie będzie k
                > oleżanek, kolegów.
                I tak nie ma. Dzieciak wstaje, leci do szkoły, wraca pewnie o 16-tej (albo i trochę później). jest zapędzana do odrabiania lekcji i trwa to pewnie ze 3 godziny (bo jest zapędzana i pewnie jeszcze jest jakaś drobna aferka o lekcje 'niedbale' odrobione). Gdzie ty tu widzisz życie towarzyskie?
                Oczywiście, że dziecko w niedopuszczalny sposób wyraża swoje emocje i sprzeciw, ale zastanowiłabym się, dlaczego:
                1. ma problemy ze wstaniem o 10-tej czy 11-tej i wybraniem się do szkoły
                2. i dlaczego hasło szkoła wywołuje aż taką awersję, że dochodzi do gorszących scen i straszliwej histerii. Jeśli to tylko z powodu konieczności pójścia do szkoły szósty raz w tygodniu, to nie ma co się martwić tym, że akurat tego dnia nie chciała iść - ale jeśli dziecko przeżywa w szkole jakiś długotrwały stres (towarzyski, czy intelektualny, bo sobie nie radzi idealnie), to jednak wołałabym wiedzieć, co się dzieje. Tutaj, tak normalnie i po ludzku, zabrakło mi zastanowienia się i próby docieczenia, dlaczego dziecko zachowuje się aż tak w sytuacjach, które normalnie aż tak stresujące nie są. Sama mama pisze, że dziecko w szkole jest aż za spokojne - zdaniem nauczycielki. Tak jakby w tej szkole siedziała cała spięta, żeby niczym nie podpaść, za to w domu odreaguje w sposób szarpiący wszystkim nerwy.
    • lucyjkama Re: Uparta 8 latka 17.10.14, 09:48
      Nie czytałam wszystkich wpisów więc może powtórzę smile
      Niepotrzebnie wzywasz do pomocy męża. W ten sposób pozbawiasz się autorytetu. Musisz sama sobie poradzić.
      Nie bij córki, sama widzisz, że to nie jest skuteczne. Bijąc dziecko dajesz przyzwolenie na to by biło ciebie, brata itd. Kiedy młoda bije mów spokojnie ale stanowczo "nie bij mnie, ja cię nie bije, nikt nikogo nie bije, to boli "itp. Umów się, że kiedy uderzy będzie miała karę (trzeba pomyśleć, co lubi, co będzie dość dotkliwe, co jesteś w stanie wyegzekwować).
      Myślę, że córkę rozpuściłaś. Czy nie było tak, że zawsze dostawało to co chciała, że zmieniałaś plany pod wpływem córki, że starałaś się by była szczęśliwa nie patrząc na swoje potrzeby????
      Musisz działać szybko, najlepiej z pomocą specjalisty. Sytuacja jest bardzo poważna jeśli 8 latek kręci matka jak chce, jest wulgarny i agresywny.
      • franula Re: Uparta 8 latka 17.10.14, 09:58
        dla mnie absolutnie przerażająca i niedopuszczalna sytuacja 8 lat to nie 2!

        wszystko jedno czy zawiniły braki wychowawcze czy dziecko ma problemy i poważne zaburzenia zachowania - pomoc psychologiczna pilnie potrzeba.

        Jak tak się zachowuje ośmiolatka to jaka będzie wieku 14 lat?
        skoro rodzice już teraz zupełnie nie mają na nią wpływu?
        • morekac Re: Uparta 8 latka 17.10.14, 20:18
          Do 14 roku życia jest jeszcze 6 lat. Czyli prawie dwa razy tyle, co dziewczynka ma lat. Nie ma co wpadać w panikę.
        • scher Re: Uparta 8 latka 18.10.14, 08:13
          franula napisała:

          > Jak tak się zachowuje ośmiolatka to jaka będzie wieku 14 lat?

          Też nie przesadzaj, tu nie ma prostego przełożenia. Dziecko, które sprawia kłopoty w młodszym wieku, może być całkiem dobrze wychowane jako nastolatek. Pod warunkiem, że rodzice się wezmą do roboty, nawet nie widząc natychmiastowych efektów (a często ich od razu nie widać).
          • asis09 Re: Uparta 8 latka 18.10.14, 20:52
            Wiesz mam w domu nie lada uparciucha i małą grzeczną dziewczynkę w szkole.
            Tez macha przede mną łapami i kombinuje ile moze żeby wyjść na swoje.
            Teraz ma 10 lat, rok temu walczyłam.
            Troszkę zmądrzałam i dalej walczę lae nieco inaczejwink
            Nie chciała wychodzić do szkoły - wyznaczałam czas kiedy ma być gotowa,
            jak się spózniała odjeżdzałam codziennie coraz dalej autem. Wychodzimy punktualnie.
            Pytam co chce zjeść ma 2 rzeczy do wyboru, jak się nie zdecyduje to mówię wtakim razie
            ja zdecyduję, nauczyła się i zjada co wybierze.
            Po szkole ustaliłam najpierw lekcje, obiad dopiero potem komputer. Pół roku kombinowania
            pyskowania, teraz tez się buntuje, ale czasem słysze z jej ust - no tak teraz odbrobię lekcje, potem komputer, a potem coś tam.
            Nie chce sprzątać - dobra ja posprzątam ,a le nie znajdziesz tego co tu lezy. Wyrywa mi z rękiwink
            A na pokazywanie języka mówię jej -też cię kocham, troche się do tego przywyczaiła, nad tym musze
            popracować bo nie działa...
            • mamaoskarka Re: Uparta 8 latka 19.10.14, 11:20
              Wspolczuje problemu, moze Twoja corka ma zaburzenia psychiczne sad Dzisiaj na glownej stronie jest ciekawy artykul odziewczynce chorej na psychopatie, troche podobne te jej zachowania w dziecinstiw do zachowan Twojej coreczki.
              katowice.gazeta.pl/katowice/1,35055,16817199,Nic_mi_nie_zrobicie__jestem_wasza_coreczka.html#MT
              • scher Re: Uparta 8 latka 19.10.14, 11:45
                mamaoskarka napisała:

                > Wspolczuje problemu, moze Twoja corka ma zaburzenia psychiczne

                Wiedziałem, że prędzej czy później jakaś durna laska zacznie szermować tym artykułem w wątkach o problemach wychowawczych, strasząc zwyczajnych rodziców zwyczajnych dzieci i przysparzając im siwych włosów. Takie sensacyjne artykuły przyciągają różnych słabo myślących osobników.
              • morekac Re: Uparta 8 latka 19.10.14, 11:51
                Nie no, najlepiej znaleźć jakieś czynniki, z którymi nic nie da się zrobić... I radośnie sobie odpuścić wszelkie zmiany metod.
                IMO: moim zdaniem dziecko, które nie przekracza norm w szkole, za to w domu przegina, to nie jest przypadek psychiatryczny. Tylko raczej przypadek, w którym ci rodzice nie radzą sobie z tym dzieckiem. Konflikty z dzieckiem zdarzają się w każdej rodzinie - nigdy nie ma tak, że człowiek dostaje bonus w postaci dzieciątka dobrze wychowanego od urodzenia, co to nigdy nie pysknie, nie stanie okoniem i nie dostanie histerii. Oraz lubi się uczyć, uwielbia szkołę, jest ulubieńcem kolegów i nauczycieli, ma same szóstki,przeprowadza staruszki przez ulicę, sprząta po sobie, pomaga mamusi i jest odpowiedzialne, i samodzielne od zawsze itp.
                • 71tosia Re: Uparta 8 latka 19.10.14, 12:49
                  poglad ze dziecko to "tabula rasa" i ze kazde da sie dobrze wychowac chyba w psychologii jest juz dawno nieaktualny? Rodzicow nie ma co straszyc ale tez nie mozna im co wmawiac ze zawsze i nie kazde zachowanie dziecka ma wplyw wychowanie.
                  • verdana Re: Uparta 8 latka 19.10.14, 14:24
                    Ale nie ma mowy o zaburzeniach, gdy dziecko w szkole jest spokojne, a tylko w domu sprawia problemy. Oznacza to, ze problem jest nie w dziecku, ale w czym innym - w relacjach rodzinnych, w wymaganiach, w braku dyscypliny, albo przeciwnie - w nadmiernej dyscyplinie w niewłaściwych dziedzinach, w przemęczeniu dziecka.
                  • morekac Re: Uparta 8 latka 19.10.14, 20:04
                    Większość zapewne da się wychować do japońskiego poziomu jako- tako, tyle tylko, ze
                    nie tymi samymi metodami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka