kaguz
16.04.15, 11:30
Moja córka przed godziną zakończyła pisanie trzecioteściku. W związku z nim nasuwa mi się pytanie: w jakim tak naprawdę celu jest on organizowany? Pani nauczycielka od kilku dni tłumaczyła dzieciakom, że: "wynik testu jest tak naprawdę nieważny, nie ma na nic wpływu, itp." A jednocześnie cała "procedura" jego przeprowadzania co najmniej jak na maturze i stres towarzyszący wydarzeniu. My próbowaliśmy córce tłumaczyć, że to nie do końca tak, jak mówi pani, ale wiadomo, u 9-latki słowo pani jest rzeczą świętą. Co Wy myślicie na ten temat, tych wszystkich testów, sprawdzianów kompetencji itp.?