Dodaj do ulubionych

Potter i 9-latki

17.06.15, 14:46
Cóż, moje dziecko pokochało Pottera po samodzielnym przeczytaniu I tomu, gdzieś chyba na początku tego roku szkolnego, zresztą nieistotne. Niedawno dostała II tom, przeczytała, też zachwycona bardzo.
Widziała filmy, część I i II.

Pyta o tom III lub film nr 3, czyli HP i więzień Azkabanu, a ja... mam wątpliwości.
Dla mnie cały ten wątek o dementorach jest strasznie sugestywny, przykry, dołujący... a w filmie też są przedstawione tak, że mogą się wręcz przyśnić wcale jeszcze nie takiemu dużemu dziecku.
Mnie samej aż zrobiło się diabelnie przykro, jak przeczytałam tom III i konfrontacje Harry'ego z dementorami polegały na tym, że słyszał krzyk umierającej matki.
Trochę mi się taka lektura wydaje za poważna, pod względem emocjonalnym.

Przesadzam?
Obserwuj wątek
    • miss_fahrenheit Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 14:55
      lily-evans01 napisała:

      > Cóż, moje dziecko pokochało Pottera po samodzielnym przeczytaniu I tomu, gdzieś
      > chyba na początku tego roku szkolnego, zresztą nieistotne. Niedawno dostała II
      > tom, przeczytała, też zachwycona bardzo.
      > Widziała filmy, część I i II.
      >
      > Pyta o tom III lub film nr 3, czyli HP i więzień Azkabanu, a ja... mam wątpliwo
      > ści.
      > Dla mnie cały ten wątek o dementorach jest strasznie sugestywny, przykry, dołuj
      > ący... a w filmie też są przedstawione tak, że mogą się wręcz przyśnić wcale je
      > szcze nie takiemu dużemu dziecku.
      > Mnie samej aż zrobiło się diabelnie przykro, jak przeczytałam tom III i konfron
      > tacje Harry'ego z dementorami polegały na tym, że słyszał krzyk umierającej mat
      > ki.
      > Trochę mi się taka lektura wydaje za poważna, pod względem emocjonalnym.
      >
      > Przesadzam?

      Z filmami pewnie bym się wstrzymała, ale myślę, że książka jest akceptowalna. Z tym, że "byłam" przy lekturze - tzn. kiedy syn (też 9-letni) miał wątpliwości, pytania co do książki, przychodził do mnie po dodatkowe wyjaśnienia.
      • lily-evans01 Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 15:01
        Trzeci film na klimat wizualny bardzo przygnębiający, mroczny, melancholijny - dwie pierwsze części w porównaniu do niego są nakręcone w konwencji "bajeczek", jak dla mnie Alfonso Cuaron posłużył się środkami wyrazu adresowanymi do ciut starszej młodzieży.
        Co do książki... chyba sama ponownie przeczytam i zastanowię się jeszcze wink.
        • miss_fahrenheit Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 15:55
          Myślę, że warto. Dziecko oczywiście zrozumie po swojemu, pewnie raczej jak baśń. HP nie jest bardziej okrutny od bajek czasem przeznaczonych dla młodszych dzieci. Wystarczy tłumaczyć.

          Ps. przepraszam za zacytowanie całego postu, dopiero teraz zauważyłam mój błąd.
    • koza_w_rajtuzach Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 14:59

      > Przesadzam?

      Tak lub nie.
      Ty znasz najlepiej swoje dziecko.
      Swojej 9-latce spokojnie bym dała do przeczytania. Twojej niekoniecznie, bo nie wiem jaką ma wrażliwość.
      • lily-evans01 Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 15:03
        Problem w tym, że ja chyba mam większą wrażliwość i przesadzam, ostatnio zestresowałam się nawet na takim gniocie jak "Czas Ultrona", kiedy jeden z bohaterów został zastrzelony przez wrogie siły wink.
    • ewa_mama_jasia Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 15:07
      Bo Potter to lektura dla dorosłych smile Tam jest tyle watków wychowawczych, takie bogactwo postaw, działań, rozumianych przez dorosłych (knowania w ministerstwie), tak mroczne klimaty.... synowi podsunęłabym tomy I - III do czytania, ale nie wiem czy kolejne bym mu pozwoliła czytać.
    • iwoniaw Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 15:20
      Dałabym. Najpierw książkę, potem film. Jeśli coś ją zacznie przerastać, to po prostu się zatrzyma i wróci do kontynuacji później. Jeśli będzie czytać nadal w zachwycie, to znaczy, że jest ok. Generalnie uważam, że dziecko w tym wieku przeżyje tę lekturę po swojemu, i tak nie wyłapując od razu wszystkich niuansów, a sama fabuła, koniec końców, nie jest bardziej straszna niż dowolna baśń.
      • wioskowy_glupek Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 15:40
        Rowling pisze odpowiednio do wieku bohaterów, dla 9 latka odpowiednie są pierwsze 2 tomy gdzie HP ma 10-11 lat. czytelnik się rozwija wraz z bohaterem. Ostatnie 2 części nie są absolutnie dla dzieci.
        • iwoniaw Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 15:45
          Na razie córka autorki wątku chce czytać część trzecią, gdzie tam do dwóch ostatnich jeszcze. Moje dziecko młodsze jakoś w połowie czwartej utknęło, następnie ukazały się książki z innych serii, które czyta i na które czeka - i zanim wróci do HP to i podrosnąć zdąży. Sądzę, że z córką Lily może być podobnie, a póki co 3 część dla 9-latki wydaje mi się w normie, więc po co zabraniać?
          • lily-evans01 Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 16:30
            Zabraniać to nie mam zamiaru, chciałabym tylko, żeby mi się dziecko nie bało dementorów wink.
            Ale tu niestety sądzę po sobie, nawet obecnie obejrzenie jakiegoś horroru, thrillera z psychopatą itp. doprowadza mnie niemal do stanu histerii i w ogóle aż za bardzo emocjonuję się sytuacjami książkowo-filmowymi.
            Córka jakoś tak średnio przeżywa sceny opracowane po to, żeby budzić emocje lub stres (co nie znaczy, że wcale), więc chyba faktycznie zamówię ten III tom. Kolejne mają na tyle rozbudowaną fabułę, no i sam Harry na tyle się mienia, bo dorasta - że dla młodszych czytelników to już nie jest tak atrakcyjne.
            • srubokretka Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 16:48
              Moja wrazliwosc ulegla zmanom po pierwszej ciazy. Niestety jej tak zostalo. Zrozumiec tego nie moge. Np wczoraj intensywnie przeciekalam po uslyszeniu Queen. 24 lata temu tylko mi bylo smutno. Ksiazek, ktore polykalam jako mloda nastolatka teraz nie bylabym w stanie.
              Co do pytania. Znasz najlepiej swoje dziecko.
              Ja bym poczekala. Jest tyle innych ciekawych ksiazek na swiecie.
              • lily-evans01 Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 17:44
                Hi hi, ja zawsze byłam z tych bojaźliwych przy scenach dla ludzi o mocnych nerwach, ale wrażliwość na książkowo-filmowe dramaty, miłości, rodzinne problemy itp. miałam poniżej przeciętnej zdecydowanie i zawsze umiałam oddzielić fikcję od rzeczywistości.
                Ciąża i urodzenie dziecka zmieniły mnie w płaczkę. Ostatnio byłam z córką na filmie typu sci-fi, dużo akcji, przygodówka, dziewczynie zabito brata, ogólnie jedna wielka rozpier.ducha, bo taka jest idea tego typu filmów - a mnie się oczywiście płakać zachciało wink.
                Filmów grających typowo na emocjach, w których występują np. chorzy na raka, prześladowane dzieci, nieszczęśliwie zakochani itp. to już nawet nie chcę oglądać wink.
    • swiecaca Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 15:48
      mój 9latek przeczytał i obejrzał wszystkie części. traumy nie ma.
    • mruwa9 Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 16:16
      Przesadzasz.
    • paszczakowna1 Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 16:41
      Z filmów moja córka (niedawno skonczona lat dziewięć) obejrzała tylko pierwszy jak na razie. Książki miała czytać do czwartego tomu włącznie, później do piątego włącznie, a później tak nudziła, że machnęłam ręką, chce niech czyta. (Acz uważam, ze ostatnia nie dosć że nie dla dzieci, to jeszcze gniot.) Krzywd emocjonalnych nie odnotowano jak na razie.
    • aurinko Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 17:33
      Moja córka nie lubi czytać, ale film obejrzała, wszystkie części w wieku 7 lat, towarzyszył jej tata i na bieżąco tłumaczył jeśli była taka potrzeba, córka nie miała żadnych lęków, ani jakoś zbytnio emocjonalnie nie podchodziła, sama tłumaczyła że to jest nakręcony film a nie rzeczywistość. Wszystko zależy od dziecka.
      • lily-evans01 Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 17:48
        Widzę, że moja córka doskonale odróżnia fantastykę od rzeczywistości w filmie/książce i jakieś "wybuchowe" czy niby to straszne nawet sceny jej nie ruszają, przynajmniej w filmach w tym przedziale wiekowym - ale takie obliczone na "chusteczkowe" emocje, zwłaszcza jakaś krzywda dzieci/zwierząt to już ciut bardziej jednak.
        Choć może to i dobrze, bo człowiek musi w sobie jakoś tę empatię rozwijać.
    • joxanna1 Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 18:20
      Rozumiem twoje obawy, ja miałam takie same. pierwszą i drugą część daliśmy córce do czytania bez obaw. Potem bardzo chciała, więc powiedziałam jej jak się sprawy mają, że może być strasznie. Umówiłyśmy się, że jak będzie strasznie to odłoży książkę na później. I wyobraź sobie, że tak było... w połowie którejś części powiedziała, że to dla niej za trudne i wróci za kilka miesięcy.... W ten sposób czytanie wszystkich zajęło nam dobre dwa lata, bo czytała z przerwami. Filmy oglądała tak, że każdy odcinek po odpowiedniej książce - tak wychodziło, ale sami tak sugerowaliśmy. Teraz (9,5) już przeczytała całość. Książkę przeżyła, ale film już dużo lżej - bo wiedziiała co się stanie.

      Szczerze mówiąc ja się bałam o dementorów, śmierć itp, a dużo gorzej zniosła mniej więcej w tym samym czasie jakąś książke, w której na koniec okazuje się, że dzieci mieszkają w domu dziecka - realną historie przeżyła dużo trudniej.
    • asia_i_p Re: Potter i 9-latki 17.06.15, 21:00
      Moja miała 8 lat albo niecałe 9 lat, kiedy mąż jej to czytał - najpierw jej przeczytał całego Harry'ego Pottera, potem całą Narnię (czyli "Ostatnią bitwę" też). Nie było żadnych urazów. Tak samo zresztą, kiedy siedmioletniej czytałam "Braci Lwie Serce", zatrudniając męża do drugiego rozdziału.

      Jedyny raz, kiedy produkt szeroko pojętej kultury wpłynął na jej spokój, to było kiedy miała koszmary po, uwaga "Meridzie Walcznej". Po braciach zamienionych w niedźwiadki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka