Gość: Doki
IP: 62.235.199.*
10.04.02, 18:50
Gosc portalu Ala napisala w innym watku:
"kolejne stereotypy. nie przeludnienie tylko wrecz
przeciwnie.jesli juz to
wygoda i egoizm. a wysmiewanie kogos,ze chce miec
dzieci jest po prostu
prymitywne.az mnie ciarki przechodza jak czytam takie
rzeczy. a najgorsze,ze
t a k i e "madrosci" wpajacie swoim dzieciom zapewne. w
polsce rodzi sie
coraz mniej dzieci. w zeszlym roku ilosc uordzen nie
przewyzszla zgonow.
tendencja jest spadkowa, a to oznacza ,ze jako
spoleczenstwo zaczynamy sie
starzec.
a co do surowcow nat. to spokojna glowa, czlowiek
zawsze wymysli cos nowego,
aby przetrwac.zaglada z tego powodu nie grozi mu na
pewno. bardziej z tych
powodow, ktore wyszly spod waszych spracowanych raczek.
ale o to, jak mniemam
nie dbacie. w koncu niedlugo piatek..."
Pomyslalem sobie, ze to wlasciwie jest temat na to
forum: czy w ogole wychowywac dzieci, skoro planeta i
tak jest przeludniona?
W powyzszej wypowiedzi Ali sa klasyczne bledy:
naiwnosc, myslenie magiczne i zamykanie oczu na
problemy, ktore moga zmienic zycie w pieklo, jesli nie
dla nas, to dla naszych wnukow. Takze niechec
spojrzenia dalej niz wlasna zagroda: co z tego, ze
Polakow (takze Europejczykow) ubywa, skoro Chinczycy,
Hindusi i Arabowie mnoza sie bez pamieci? Nie chodzi o
rasizm, jak wykonczymy ten globus, to wszyscy skonczymy
tak samo, bez wzgledu na kolor skory...