Dodaj do ulubionych

Motoryka duża

01.04.17, 22:39
Mam na stanie prawie siedmiolatka, u którego motoryka duża leży i kwiczy, a konkretnie, jeśli wierzyć testowi PEP-R, jest na poziomie czterolatka. Młody ma stwierdzoną dyspraksję.

Generalnie ma dużo ruchu: jeździ bardzo sprawnie na dwukołowym rowerze, hulajnodze, łyżwach, regularnie chodzi na basen i prawie już umie pływać, zaczęliśmy właśnie naukę na rolkach i jest też obiecująco.
Dramat jest w grach zespołowych, szczególnie tych z piłką. Nie ogarnia, więc się wycofuje, a to znacznie obniża jego pozycję wśród kolegów.

Co możemy według Was jeszcze zrobić w tym kierunku? Wydaje się nam, że zapisanie go w tej chwili do jakiejś szkółki piłkarskiej mija się z celem, bo będzie kibicem, nie będzie nadążać za grupą. Ale może się mylimy? Co według Was można by zrobić, żeby mu trochę pomóc?
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Motoryka duża 02.04.17, 15:28
      Lubi rysować? Malowanie dużych powierzchni, po ścianach, chodniku. Ćwiczysz obręcz barkową, pózniej schodzisz niżej, od motoryki dużej do małej.
      Wszystko co usprawnia obydwie strony - pływanie, konie, judo, joga. Z piłką ćwiczyć, ale nie w klubie nastawionym na turnieje, bo dzieciak sie zniechęci.
    • berdebul Re: Motoryka duża 02.04.17, 15:29
      Lubi rysować? Malowanie dużych powierzchni, po ścianach, chodniku. Ćwiczysz obręcz barkową, pózniej schodzisz niżej, od motoryki dużej do małej.
      Wszystko co usprawnia obydwie strony - pływanie, konie, judo, joga. Z piłką ćwiczyć, ale nie w klubie nastawionym na turnieje, bo dzieciak sie zniechęci.
    • ga-ti Re: Motoryka duża 02.04.17, 19:03
      Doradzę tylko, byś poznała trenera i zasady panujące w wybranej szkółce. Bo można trafić na jakiś świrów nastawionych na rywalizację, walkę na śmierć i życie niemalże, jakieś ostre nastawienie na zwycięstwa, a co za tym idzie, napiętnowanie tych, przez których się przegrywa uncertain I o ile porządna motywacja jest potrzebna na pewnym już etapie trenowania, o tyle na początku może zabić skutecznie chęć do 'kopania'.
      Mogę polecić dżudo, to taki sport ogólnorozwojowy, kontaktowy, ale w relacji jeden na jeden. Fajny trener i można dobrze się bawić i rozwijać.
      No i nie gloryfikujmy aż tak tej piłki wink nie każdy może być Lewandowskim, ale i nie każdy będzie pływał jak Otylia, czy jeździł jak Włoszczowska smile
      • tuszeani Re: Motoryka duża 02.04.17, 23:18
        Z tym jest duży problem. Szukałam dla niego już jakiejś szkółki i niestety wszystkie, które znalazłam, są nastawione na jak najszybsze wyprodukowanie zawodnika. Kadra, powołanie do kadry, o które się walczy. To nie to, nam nie chodzi o to żeby został Lewandowskim (bo nie zostanie raczej), ale o to żeby miał przyjemność z kopania z chłopakami na podwórku czy w szkole.
        A jak Otylia to może i będzie pływać, bo naprawdę świetnie sobie radzi. Jak Włoszczowska też ma szanse, bo rower załapał w ciągu dwóch dni i jest w tym bardzo sprawny. Na łyżwach zaczął śmigać pierwszego dnia po założeniu na nogi. Ogólnie jest szybki, sprawny, zręczny, skoczny, wspina się jak małpa. Postronnym trudno uwierzyć w te trudności z motoryką, uważają go za bardzo wysportowanego. A przedszkole wytyka i specjaliści też. Do tego stopnia, że jest to powód do rozważań o odroczeniu (choć nie jedyny).
        Z pewnością ma to po mnie. Na 100m byłam najlepsza z klasy, w dal skakałam jak marzenie, w zbijaku najdłużej nie dawałam się zbić, ale nie byłam w stanie w nikogo nigdy trafić. Gry w siatkówkę, kosza i ręczną nie nauczyłam się nigdy, pomimo świetnych trenerów z dużą cierpliwością. Piłeczką palantową ani lekarską nie dorzucałam nawet na tróję. Ogólnie nadal uważam się za osobę dość wysportowaną i lubiącą ruch, ale na boisko nie wejdę, bo wiem, że nie mam tam czego szukać.
        Pytanie więc, czy w ogóle jest to wyuczalne rozsądnym wysiłkiem, czy nie dać sobie spokoju i nie uznać, że piłka to nie jego domena?
    • qwirkle Re: Motoryka duża 02.04.17, 22:15
      Zaproponowałabym zabawę w kolory z pilką: rzucasz piłke do dziecka mówiąc kolor ono łapie. Na umówiony (czarny lub 'pokrzywa') nie łapie, ale pokrzywowy może być wink
      • qwirkle Re: Motoryka duża 02.04.17, 22:18
        I przypomnialy mi się zabawy w pajączka: wszelkiej maści czworakowanie: na czterech nogach pupą do gory i odwrotnie też wink
    • camel_3d daj mu spokoj. 02.04.17, 23:58

      > Co możemy według Was jeszcze zrobić w tym kierunku? Wydaje się nam, że zapisani
      > e go w tej chwili do jakiejś szkółki piłkarskiej mija się z celem, bo będzie ki


      dac mu spokoj? Przeciez nie kazdy musi lubic gry zespolowe. To czy punktuje tym u kolegow czy nie.. to nie jest kwestia gir zespolowych tylko calosc. Mlody ma wklasie 2 chlopcow, zaden nie potrafi grac w pilke i nie lubia grac w pilke, nie lubia biegac i sie ganiac z ninnmi. A mimo to sa lubiani. To kwestia charakterau i pokazania, ze mozna nie byc pilkarzem, a mimo to byc fajnym chlopakiem, kumplem, przyjacielem itd itd.

      Zamiac zastanawiac sie jaks zmeinc jesgo nastawienei do gier zespolowych, zastanow sie, co zrobic, zeby czul sie dobrze w swojej skorze. .. moim zdaniem.
    • wieloszka Re: Motoryka duża 08.04.17, 12:13
      radze zbadac wzrok u okulisty i ortoptysty. gry zespolowe to glownie szybka lokalizacja bodźców wzrokowych
      • tuszeani Re: Motoryka duża 09.04.17, 23:30
        Masz rację. Coś może być na rzeczy. U mnie oprócz tego, że szwankuje motoryka, był i jest problem z ogarnięciem wzrokowym tego, co się dzieje na boisku. Teraz jestem krótkowidzem, w podstawówce jeszcze nie byłam, a problem z akomodacją już był.
        Nie miałam dotychczas pojęcia, że istnieje ktoś taki jak ortoptysta, ale sprawdziłam sobie i może faktycznie to jest właściwy adres?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka