Dodaj do ulubionych

Śmiać się czy płakać

27.11.18, 14:20
Moja córka w tym roku rozpoczęła gimnazjum.

Trochę obniżyły się jej oceny (o 1 ocenę w dół), ale generalnie z głównych przedmiotów (niemiecki (mieszkamy w Niemczech), matematyka, angielski i geografia) dostaje dobre oceny. Problemem są tzw. w moim mniemaniu łatwe przedmioty typu muzyka czy religia. Z obu w ostatnim czasie z pracy klasowej dostała oceny mierne. No szok. Cała klasa nie lepiej, ale fakt że było parę dobrych ocen.

Za moich czasów (a dawne to były) to dzięki tym przedmiotom można było sobie średnią podwyższyć.

Jestem ciekawa jak jest w Polsce, czy dzieci z tych pozornie łatwych przedmiotów też piszą sprawdziany?
Obserwuj wątek
    • molik28 Re: Śmiać się czy płakać 27.11.18, 15:52
      Tak. U mojego syna jutro sprawdzian z religii. Z plastyki pani często czegoś w pracach brakuje. Czego jej brakuje, nie udało nam się odkryć do dziś.
    • mama-ola Re: Śmiać się czy płakać 27.11.18, 16:18
      Mój starszy syn w klasach 4-7 miał ciągle tróję lub mierną z muzyki. Na koniec 7. klasy był nawet zagrożony, ale na miernej się skończyło. Pani z muzyki bardzo wymagająca, dużo zadawała i odpytywała.

      Teraz, w 8. klasie ulga, bo nie ma tego przedmiotu.
    • slonko1335 Re: Śmiać się czy płakać 27.11.18, 20:36
      Moje dzieci regularnie piszą sprawdziany z matematyki i techniki. Są sprawdziany z religii.
      • izabela1976 Re: Śmiać się czy płakać 27.11.18, 22:16
        A w moich czasach na religii wystarczało być grzecznym i uważać by mieć ocenę bardzo dobrą, a z muzyki to wystarczyło śpiewnik mieć - nawet śpiewać za bardzo nie trzeba było umieć. A sprawdzianów z tych przedmiotów to nie było przez cały okres mojej edukacji
        • ga-ti Re: Śmiać się czy płakać 27.11.18, 23:42
          Czasy się zmieniają wink
          Ja w podstawówce miałam oceny z muzyki, pani pytała śpiewu (trzeba było umieć tekst na pamięć i w miarę melodyjnie zaśpiewać), ze znajomości nut, z klaskanie/wystukiwania rytmów, z gry na flecie i dzwonkach. Moje dzieci na muzyce nie uczą się grać (nad czym ubolewam), za to mają teorię i sprawdziany, np. o kompozytorach, tańcach, utworach muzycznych itp.
          Córka z plastyki ciągle dostaje 5- i nie może się dowiedzieć, czego brakowało na pełną 5. Syn za to często miewał oceny typu 1/6 czyli nie oddał pracy na czas i dostawal 1, prace oddawał po czasie, dostawał 6 i poprawiał 1 na 6. Na koniec roku jednak 6 nie miał, moim zdaniem sprawiedliwie, trzeba było się wyrabiać.
          Z religii też sa oceny, ze sprawdzianów, prac domowych, aktywności na lekcji i prac dodatkowych.
        • mama_kotula Re: Śmiać się czy płakać 28.11.18, 10:10
          W szkole podstawowej mieliśmy regularne sprawdziany z gry na flecie, z teorii muzyki (skale, koło kwintowe, interwały), z rytmiki, z historii muzyki, ze śpiewu i masy innych rzeczy. Pały leciały aż miło, do tego każdy obowiązkowo przechodził przesłuchanie do chóru.
          Moje dziecko z muzyki ma przygotować jedną prezentację o kompozytorze, poza tym jest jeden sprawdzian i z tego wystawia się ocenę. Koniec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka