to_ja_a
19.05.05, 16:26
W klasie mojego dziecka (12-latki, V) zapanowala fatalna atmosfera, kolejne dzieci sa przesladowane
przez ... wlasciwie trudno powiedziec czy cala klase, na pewno jest jedno dziecko, ktore jest
prowodyrem. Jedna dziewczynka juz odeszla, teraz dzieci znecaja sie nad nastepna, a jeszcze jedna
prawdopodobnie jest na liscie "oczekujacych". Znecanie polega glownie na wykluczeniu i paskudnym
przezywaniu. Szkola nie radzi sobie chyba z tym, grozi tylko obnizaniem zachowania, w
ostatecznosci zawieszeniem w prawach ucznia. Dodam, ze jest to tzw. szkola renomowana. Co
szkola powinna zrobic? Co ja jako rodzic? Rozmawialam ze swoim dzieckiem, wierze, ze jest w
porzadku, ale nie moge wymagac, ze bedzie bronic przesladowanych, samo narazajac sie na
problemy z grupa.