redudek
30.10.05, 14:37
Mój syn ma 10 lat,waży 24kg a mierzy 134cm.Nie wiem czy mam się tym
martwić,jest bardzo żywy nie usiedzi w miejscu.Jedzenie to tortury,niby
morfologię ma w normie jako tako,ale boję się żeby nie wpędził się w jakąś
chorobę.Jest chudy że aż wszystkie kości mu znać,jak mu poprawić apetyt?Może
inne mamy mają podobny problem,napiszcie jak radzicie sobie z takimi
niejadkami.