Oj, już zaczynam się wprowadzać w świąteczną atmosferę, a to za sprawą mojej
prawie 6-letniej córci, która właśnie napisała list do Św. Mikołaja. Czego tu
nie ma: książeczki, lalki, ubranka dla lalek i niej, szczoteczka do zębów,
opaska do włosów, itd. A ja z rozrzewnieniem wspominam jej zupełnie pierwszy
list do Mikołaja, miała wtedy 2-3 latka i narysowała: misia dla mamusi,
samochodzik dla tatusia a dla siebie ... balonik. Jakże słodkie były te jej
pierwsze koślawe rysuneczki, jak proste marzenia. Cóż, z wiekiem wymagania
rosną

)) i jedna kartka to za mało, żeby wszystko zmieścić. Ciekawa jestem
jakie były/są te zupełnie pierwsze marzenia Waszych pociech, co też chciały
(by)znaleźć pod choinką. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.