Dodaj do ulubionych

List do św. Mikołaja

IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 28.11.02, 12:47
Oj, już zaczynam się wprowadzać w świąteczną atmosferę, a to za sprawą mojej
prawie 6-letniej córci, która właśnie napisała list do Św. Mikołaja. Czego tu
nie ma: książeczki, lalki, ubranka dla lalek i niej, szczoteczka do zębów,
opaska do włosów, itd. A ja z rozrzewnieniem wspominam jej zupełnie pierwszy
list do Mikołaja, miała wtedy 2-3 latka i narysowała: misia dla mamusi,
samochodzik dla tatusia a dla siebie ... balonik. Jakże słodkie były te jej
pierwsze koślawe rysuneczki, jak proste marzenia. Cóż, z wiekiem wymagania
rosnąsmile)) i jedna kartka to za mało, żeby wszystko zmieścić. Ciekawa jestem
jakie były/są te zupełnie pierwsze marzenia Waszych pociech, co też chciały
(by)znaleźć pod choinką. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
Obserwuj wątek
    • agat1 Re: List do św. Mikołaja 28.11.02, 13:36
      Mój synek ulega magii reklamy - ogląda ulotki dostarczane z supermerketów i
      wybrał sobie odkurzacz na baterie (!), zamieszczony w dziale "mała gosposia" i
      perkusję. Mały ma trzy latka, ale rysowac jakoś za bardzo nie umie, pisać też
      nie.
      • Gość: anma Re: List do św. Mikołaja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.02, 14:53
        To tak jak mój synek! Przynieśli nam pod drzwi ulotkę z Tesco z zabawkami
        (taka książeczka z ofertą zabawek na swięta i Mikołajem na okładce) i zaczął
        ją oglądać. No i my tak mimochodem powiedzieliśmy mu ze Mikołaj juz chyba robi
        zakupy i zaczęliśmy razem oglądać tę ofertę. I wtedy właśnie wyszedł pomysł z
        listem do Mikołaja. Wzięliśmy kartkę i chcieliśmy zeby synek narysował (czytaj
        nabazgrał - bo nie umie rysować jeszcze) ale on zajął się wybieraniem a
        następnie kazał tacie napisać. Włożyliśmy list do koperty, synek nakleił
        znaczek i zanieśliśmy do skrzynki. Tak więc nasz list już wysłany. A zamówiony
        został 4 - piętrowy garaż (czy parking?) i tor wyścigowy z autkami smile)
        Pozdrawiam
        • agat1 Re: List do św. Mikołaja 28.11.02, 15:05
          Gość portalu: anma napisał(a):

          > To tak jak mój synek! Przynieśli nam pod drzwi ulotkę z Tesco z zabawkami
          > (taka książeczka z ofertą zabawek na swięta i Mikołajem na okładce) i zaczął
          > ją oglądać. No i my tak mimochodem powiedzieliśmy mu ze Mikołaj juz chyba
          robi
          > zakupy i zaczęliśmy razem oglądać tę ofertę. I wtedy właśnie wyszedł pomysł z
          > listem do Mikołaja. Wzięliśmy kartkę i chcieliśmy zeby synek narysował
          (czytaj
          > nabazgrał - bo nie umie rysować jeszcze) ale on zajął się wybieraniem a
          > następnie kazał tacie napisać. Włożyliśmy list do koperty, synek nakleił
          > znaczek i zanieśliśmy do skrzynki. Tak więc nasz list już wysłany. A
          zamówiony
          > został 4 - piętrowy garaż (czy parking?) i tor wyścigowy z autkami smile)
          > Pozdrawiam

          Garaż u nas też wchodził w grę, a jeszcze dźwig i samochód z akumulatorem za
          700 zł !
          • Gość: anma Re: List do św. Mikołaja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.02, 15:08
            No to musielibyście znaleźć bogatego Mikołaja smile)
            Mój synek jakoś na razie auto na akumulator pominął, ale kto wie smile)
            A dźwig też przez moment był na liście ale ostatecznie zwyciążył tor
            wyścigowy smile)
            • agat1 Re: List do św. Mikołaja 28.11.02, 15:18
              Wiesz, u nas na razie tylko zbieramy opinie synka i on sie wypowiada, co mu się
              podoba. A jak widzi ulotke, gdzie na 15 stronach sa same zabawki, to wiadomo,
              że spodoba mu się wszystko. A i tak cieszy się z każdego prezentu. Ale dziś
              napiszemy list do Mikołaja i raczej samochodu z akumulatorem tam nie będzie, bo
              Mikołaj jakoś niebogaty
      • Gość: YukiEiri Re: List do św. Mikołaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.02, 10:38
        Przyznam się (bez bicia) że ja, dość stara osoba, też piszę listy do świętego
        mołaja smile. Mam (bagatelka!) 14 lat i położyłam go w lodówce, tam tato szybko
        znajdzie ^-^. To taka miła tradycja, list do św. Mikołaja, i mam nadzieję, że
        za 4 lata również tata znajdzie w lodówce świstek papieru smile. Ja swoje dzieci
        będę uczyć, że św. Mikołaj istnieje big_grin.
        • Gość: agatka_s Re: List do św. Mikołaja IP: *.acn.pl 30.11.02, 15:50
          No pewnie że on istnieje !!!! Kto śmie twierdzić inaczej ??? U mnie jest co
          roku, a mój ośmioletni synek pisze do niego regularnie i wszystko co tam sobie
          zażyczy jak do tej pory znajdowało się pod choinką ! No to jak go może nie
          być, no jak ?????

        • windyga Re: List do św. Mikołaja 04.12.02, 23:34
          Gość portalu: YukiEiri napisał(a):

          > Przyznam się (bez bicia) że ja, dość stara osoba, też piszę listy do świętego
          > mołaja smile. Mam (bagatelka!) 14 lat i położyłam go w lodówce, tam tato szybko
          > znajdzie ^-^. To taka miła tradycja, list do św. Mikołaja, i mam nadzieję, że
          > za 4 lata również tata znajdzie w lodówce świstek papieru smile. Ja swoje dzieci
          > będę uczyć, że św. Mikołaj istnieje big_grin.


          A ja jestem mam ju| 19-letniego syna. I kiedy miaB ok.6 lat stalo sie cos
          strasznego - koledzy na podworku powiedzielu mu ze NIE MA W OGOLE SWIETEGO
          MIKOLAJA!!!
          No, to byl szok. Co tu robic, zeby nie sklamac a jednoczesnie nie odbierac
          dzieciakowi radosci oczekiwania na Mikolaja. A Mikolaj u nas mial w zwyczaju
          dzwonic do drzwi zaraz po pierwszej gwaizdce i...znikac zostawiajc na progu
          prezenty.
          Wymyslilam wiec na poczekaniu taka oto historie, ktora wedlug mnie jest bardzo
          dobra w takich sytucajch.
          Otoz Mikolaj przychodzi TYLKO do tych dzieci i doroslych ktorzy w niego wierza.
          Jak sie wierzy, to Mikolaj osobiscie przynosi prezenty, a jak sie nie wierzy,
          to trudno. I zeby nie bylo zupelnie przykro takiemu dziecku lub doroslemu
          ktorzy nie wierzy w Mikolaja, to rodzice musza zamiast Niego kupowac te
          prezenty.A jak nie rodzice, no to przyjaciele, albo nawet jakis przebrany za
          Mikolaja pan.

          Dlatego WARTO WIERZYC w Mikolaja.
      • Gość: Mloda Matka Re: List do św. Mikołaja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 21:33
        Mam 24 lata. Niedawno zostałam matką. Mam teraz małą córeczkę, która ma siedem
        lata. Zaniepokojiłam się, bo zauważyłam, że moja Marjolka (córka) jest
        materialistką! Zobaczyła niedawno reklamę lalki. Powoedziała mi i mojemu mężu,
        że jak nie kupimy jej tej zabawki na mikołaja lub pod choinkę, nigdy w życiu
        nie powie nam że nas koccha. Kiedy zobaczyliśmy jej list do świętego mikołaja
        przeraziliśmy się (był strazsznie długi). Teraz z mężemn czujemy się
        niezręcznie i nie wiemy co zrobić... Uledz córce i kupić jej, czy też być
        twardym i nie pozwolić dziecku na manipulowanie sobą. Co wrobić???
    • roseanne Re: List do św. Mikołaja 28.11.02, 15:49
      smile
      gorace usmiechy na dziendobry
      przechowuje pierwszy list napisany przez Kube (wtedy6) - ksiazka dla mamy, lego
      dla niego, muzyka dla taty i lalka dla Uli
      teraz moj syn nie pisze listow do Mikolaja ,ale ciagle w niego wierzy

      Ulcia jest za to bardzo skromna osobka - chce tylko dvd z "Lilo and Stich" pod
      choinke

      siadam do pisania swojego listu
      • Gość: dodo Re: List do św. Mikołaja IP: 209.226.65.* 28.11.02, 15:56
        a ja mam list hugo (ha ha ha nie udalo mu sie go zabrac, bo pewnie nawet nie
        wie, ze go mam), gdy mial 7 lat i napisal do mikolaja po polsku, po portugalsku
        i po angielsku (bo kto wie, w ktorym jezyku swiety lepiej zrozumie big_grin), ze
        bardzo by chial zobaczyc snieg i ze nie chce zadnych prezentow tylko snieg na
        gwiazdke. i mu sie spelnilo, bo akurat tamte swieta spedzilismy w europie
        i mikolaj dostarczyl snieg jak nalezy. dostarczyl tez wtedy pierwsze narty
        tudziez wirusa pt. "milosc do nart i sniegu", ktorym to mlodego zarazil raz
        a skutecznie.
        i jak tu nie wierzyc w swietego?
        • Gość: Insomnia Re: List do św. Mikołaja IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 29.11.02, 12:27
          Ja chyba też poproszę w tym roku o śnieg, bo jakoś się na niego nie zapowiada,
          a Gwiazdka bez śniegu już nie jest tak ... gwiazdkowasad(
      • Gość: duha Prawdziwy czy przebierany ? IP: *.devs.futuro.pl 29.11.02, 20:12

        Moja córka - lat 6 - po obejrzeniu wszelkich katalogów z zabawkami,które wpadły
        w jej ręce, stwierdziła, że nic z tego nie chce i że mam jej pomóc w wymyśleniu
        prezentu.
        Podsuwam - może to, może tamto, ale dziecko nie i nie . Po czym po namyśle
        oznajmia rozanielonym głosem, że chce tego ptaszka z zółtymi policzkami i
        dziobkiem, którego można nauczyć mówić. Chodziło jej o gwarka,któego wcześniej
        wypatrzyła w sklepie zoologicznym gwarka - w cenie, bagatela, 1.300 zł.
        Odwiodłam ją od tego pomysłu, ale szybko wyskoczył nowy - akwarium z rybkami.

        Najlepsze było jednak nasze spotkanie z Mikołajem na ulicy. Dziecko dostało
        cukierka, ja wizytówkę z telefonem " Mikołaj - wizyty domowe". Małgosia
        przyglądała się Mikołajowi uważnie , po czym stwierdziła, że to przebierany
        Mikołaj.
        Zapytałam dlaczego tak uważa , a dziecko przytomnie stwierdziło " Bo nie ma
        reniferów".
        • dzikaa Re: Prawdziwy czy przebierany ? 29.11.02, 20:22
          a jakie jest adres MIKOŁAJA????
          • mam-darynka Re: Prawdziwy czy przebierany ? 29.11.02, 20:31
            dzikaa napisała:

            > a jakie jest adres MIKOŁAJA????

            Santa Claus
            North Pole
            Canada
            H0H 0H0
            • amelia_ Re: Prawdziwy czy przebierany ? 30.11.02, 02:01
              ja mam jakiś inny adres Mikołaja:

              JOULUPUKKI KORVATUNTURI
              96-930 ROVANIEMI FINLADIA


              ***

              Amelia
              • amelia_ Re: Prawdziwy czy przebierany ? 30.11.02, 02:11
                w zeszłym roku pisanie listu do Św. Mikołaja u mojego wtedy 4-letniego brata
                wyglądało mniej więcej tak:
                List miał pomóc napisać mu tata, obiecywał od 3 tygoni i nic. Więc w końcu ja -
                jak dobra starsza siostra postanowiłam mu w tym pomóc smile Wzięłam kartkę, a
                Filipek miał mi dyktować. Wyglądało to mniej więcej tak:
                Ja: "To jak chcesz zacząć?"
                Filip: "To może od razu: Action Man'a..."
                Ja: "No coś ty. Np. Drogi Święty Mikołaju..."
                Filip: "Dobrze. Święty Mikołaju przynieś mi prezenty"
                Ja: "Dobra. A co potem?"
                Filip: "Może już: Action Man'a..."
                Ja: "Filip, przecież musisz coś napisać o sobie"
                Filip: "Nazywam się Filipek i mieszkam na XXXX. Teraz mogę już wymieniać
                prezenty?" itd.
                Dalej szło nam już trochę lepiej. Z ciekawszych prezentów to zamówił sobie:
                trzech Action Man'ów (dla niezorientowanych to takie lalki Barbi dla chłopców),
                majteczki w kropeczki (zielone), butlę z tlenem i strój płetwonurka (to pod
                wpływem gry komputerowej "Lew Leon"), perfumy dla mężczyzn (to świetnie brzmi w
                ustach 4-latka).
                Gdy ja to wszystko zapisałam nadeszła pora na przepisywanie. Ja miałam dyktować
                Filipkowi litery, a on miał pisać. I wtedy omało nie dostałam cholery smile Ten
                maluch po każdym słowie mówił, że ręka mu się spociła, że się zmęczył, że głowa
                go boli albo przeciwnie - zachwycał się każdą swoją literą smile Myślałam, że jajo
                zniosę smile Pół listu przepisywał przez 1,5 godziny i wtedy powiedziałam: "Dosyć!
                Skończymy jutro". I tak też zrobiliśmy, wyglądało to tak samo.


                W tym roku list został już podyktowany mamie. Teraz zostało "tylko"
                przepisanie. Zdanie, które najbardziej ubawiło mnie w liście brzmi: "Przejdźmy
                do rzeczy Święty Mikołaju" smile


                ***

                Amelia
                • Gość: Jakub Odp: Re: Prawdziwy czy przebierany ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.12.02, 01:37
                  Szanowna Amelio wink)) (tak po prawdzie nie wiem jak masz naprawdę na imie i czy
                  to pseudo, którym się podpisałaś to od prawdziwego imienia, czy też zmyślone,
                  ale - nie ma to znaczenia).
                  Kiedy czytałam Twój liścik to mało mi brzuch ze śmiechu nie pękł.
                  Nie wiem, jaki Ci się to udało, niemniej jednak daaaaaaawno już nie czytałem
                  czegoś tak humorystycznego. Przez 2 minuty nie mogłem złapać oddechu jak
                  czytałem ten liścik.

                  Gratulacje dla Ciebie i Twojego młodszego brata smile)))))))

                  Pozdrowienia
                  Kuba
                  • amelia_ Odp: Re: Prawdziwy czy przebierany ? 09.12.02, 00:51
                    Bardzo się cieszę, że rozbawiła Cię moja historyjka smile
                    Pozdrawiam również


                    ***

                    Amelia (która nie ma nic wspólnego z moim prawdziwym imieniem)
        • mam-darynka Re: Prawdziwy czy przebierany ? 29.11.02, 20:30
          Moj syn (11 lat) to tylko prosi zeby Mikolaj (On juz wie, ze to my i reszta
          rodziny) nie przyniosl Mu nic do ubrania. W zeszlym roku dostal tylko jakies
          sweatshirts, rekawiczki, kurtke na narty. To wszystko od kochajacych cioc,
          babc, wujkow. Wiec w tym roku On juz sobie zastrzegl zeby zadnych ubran.
          Wszystko inne (ksiazki, gry, nowe gogle, bilety na jakies koncerty czy gry
          sportowe) bedzie mile widziane. Byle nie ubrania!
          A coreczka (Ona jeszcze wierzy w Mikolaja) chce psa. Mamy psa ale on jest
          wedlug Niej psem calej rodziny a Ona chce swojego. Obawiam sie, ze bedzie
          zawiedziona - ja bym sie musiala bardzo na Mikolaja pogniewac gdyby naprawde
          przyniosl jeszcze jednego zwierzaka.
          Najwiekszy problem to ja mam co roku nie z dziecmi ale z moimi rodzicami i
          tesciami. Co powinien Mikolaj przyniesc babciom i dziadkom?
          • Gość: Jo Re: Prawdziwy czy przebierany ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.02, 20:49
            > Najwiekszy problem to ja mam co roku nie z dziecmi ale z moimi rodzicami i
            > tesciami. Co powinien Mikolaj przyniesc babciom i dziadkom?

            Moze Scrabble lub coś w tym stylu? Trudno tak radzić nie znając...
          • Gość: Insomnia Re: Prawdziwy czy przebierany ? IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 29.11.02, 21:22
            mam-darynka napisała:

            > Najwiekszy problem to ja mam co roku nie z dziecmi ale z moimi rodzicami i
            > tesciami. Co powinien Mikolaj przyniesc babciom i dziadkom?

            U nas jakieś dwa lata temu Mikołaj przyniósł dziadkom wspólny prezent (w sumie
            dwa, dla rodziców jeden i dla teściów jeden). Wybrał co piękniejsze zdjęcia (a
            było z czego wybieraćsmile) jedynej wówczas wnuczki z różnych okresów jej życia +
            jedno zdjęcie małej z rodzicami + jedno zdjęcie małej z odpowiednimi dziadkami,
            kupił specjalną ramkę, w której można poprzyklejać kilka zdjęć i prezent
            gotowy. Sądząc po reakcjach prezent bardzo się podobał. Polecam zwłaszcza
            babciom i dziadkom, którzy świata poza wnukami nie widzą smile))
            • Gość: anma Re: Prawdziwy czy przebierany ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.02, 00:00
              A ja polecam:
              1. Kubki ze zdjeciem wnuka lub wnuczki. Dla babć i dziadków posiadających po
              dwoje wnucząt na przykład dla babci kubek z wnuczkiem dla dziadka z wnukiem
              lub na odwrót. To u nas było 2 lata temu - dziadkowie zachwyceni, kubki słuzą
              cały czas.
              2. Kalendarz ze zdjęciami wnuka, wnuczki lub wnucząt. To nasz pomysł z
              ubiegłego roku. Zrobiliśmy dwa takie kalendarze - dla jednych i drugich
              dziadków. Na każdy miesiąc jedna kartka. Można zrobić samemu jeśli posiada się
              skaner do zdjęc i odpowiedni program. My zrobiliśmy dwa różne kalendarze. Przy
              okazji pozaznaczaliśmy tam różne rodzinne swięta i uroczystości. Dziadkowie
              również zachwyceni, prezent wisi na scianie cały rok, a potem pewnie trafi do
              szuflady jako pamiątka.

              Na ten rok jeszcze nie mam pomysłu więc również chętnie poczytam Wasze
              propozycje.
              Pozdrawiam smile
          • Gość: Sam Re: Prawdziwy czy przebierany ? IP: 80.48.140.* 10.12.02, 18:15

            > Najwiekszy problem to ja mam co roku nie z dziecmi ale z moimi rodzicami i
            > tesciami. Co powinien Mikolaj przyniesc babciom i dziadkom?

            To zalezy od babć i dziadków. Czasmi książka, album, ale najczęściej perfumy,
            lub coś związanego z zainteresowaniami. Nie ma zbyt dużego wyboru.
    • jaceq Re: List do św. Mikołaja 30.11.02, 16:41
      www.fun.from.hell.pl/2002-11-15/DearSanta.jpg
    • Gość: ANNA Re: List do św. Mikołaja IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 21:27
      Wszyscy pisza o "listach do Mikolaja" , moje dzieci tez maja takie listy i
      wierza ze przyniesie cos.Do tego te reklamy w TV, gazetki ze sklepow.
      Ja zostalam sama z dwojka malych dzieciaczkow, mam male alimenty, nie pracuje .
      Nie wyobrazam sobie swiat i smutnych oczow moich dzieci.
      • roseanne Anna z Gdanska 30.11.02, 21:42
        prosze napisz do mnie na skrzynke
        • femmefatale Re: Anna z Gdanska 01.12.02, 11:46
          ten adres do kanady to sciema! tamtejszy swiety nie jest tym prawdziwym. a jego
          sklep z podarkami i cale to domostwo jest nieludzko kiczowate. i w ogole nie
          fajne! piszcie to tego z laponii wink
          Zreszta u tamtego zabawki maja napisy Made In China ;P A nie Made In Fabryka
          Elfow!
          caluuuje wszystkich
          a ja mam 20 lat i nadal pisze listy do swietego wink
          Ale daje matce do wyslania hehe ;]
          ale w jakis sposob nadal wierze w Swietego. i napewno swoim dzieciom (khekhe,
          jesli takowe beda) bede wmawiac jego istnienie.
          Tak samo zawsze u mnie bylo w domu. W polowie wieczerzy, wychodzilam z babcia
          do sasiadow zaprzyjaznoinych zobaczyc czy u nich byl juz swiety a jak wracalam
          okazywalo sie ze akurat przegapilysmy jak byl u nas.
          I nawet jak juz bylam starsza i wiedzialam ze to rodzice itp, to lubilam ta
          tradycje i nigdy nie mowilo sie u mnie wprost ze to ktos kupil.
          do dzis nikt nie wie co znajdzie pod choinka do konca, prezenty sa opakowane i
          podpisane i utrzymuje sie ze "to mikolaj" smile)
          • roseanne Drogie dziecko 01.12.02, 15:44
            Nie wiesz co pisac nie pisz i nie denerwuj ok?

            tak sie sklada, ze wydaja mi sie ,ze moje dzieci juz wyrosly z czesci swoich
            zabawek i chetnie sie podziele.
            Dlaczego uwazasz, ze cos w tym zlego?
            Tak poza tym, prawie wszystko wszedzie jest teraz "made in China" i nikt na to
            nie ma wplywu.

            Anno, napisz
          • mam-darynka Kanadyjski Swiety Mikolaj 02.12.02, 00:11
            femmefatale napisała:

            > ten adres do kanady to sciema! tamtejszy swiety nie jest tym prawdziwym. a
            jego
            >
            > sklep z podarkami i cale to domostwo jest nieludzko kiczowate. i w ogole nie
            > fajne! piszcie to tego z laponii wink
            > Zreszta u tamtego zabawki maja napisy Made In China ;P A nie Made In Fabryka
            > Elfow!

            To ja podalam adres do Kanadyjskiego Mikolaja wiec troche mi przykro, ze tak
            Go krytycznie oceniasz. Nie wiem, czy jest to prawdziwy Swiety Mikolaj - North
            Pole to chyba jednak prawdziwy adres ale wydaje mi sie, ze jezeli pracowite
            Chinskie Elfy produkuja zabawki i zarabiaja w ten sposob choc marne grosze aby
            ich dzieci mogly miec piekny Chinski Nowy Rok pod koniec stycznia, to wcale to
            nie jest takie oszustwo. Swiety Mikolaj nie moze byc kiczowaty - to, ze nosi
            czerwony kubraczek i lubi sie fotografowac na tle zielonej choinki to tylko
            swiadectwo jego zamilowania do zywych kolorow.
            Zamiast rozpoczynac jakas wojne pomiedzy Kanadyjskim czy Laponskim Swietym
            Mikolajem lepiej chyba pomyslec o tych dzieciach, do ktorych zaden z nich moze
            nie dotrzec, bo zycie takie bywa. Anno z Gdanska - odezwij sie prosze nie
            tylko do Roseanne ale i do mnie - czy Kanadyjski czy Laponski - Mikolaj jak
            kazdy mezczyzna potrzebuje czasem kobiecej reki w trafieniu do WSZYSTKICH
            dzieci.
            Pozdrawiam.
            • Gość: Ania a Kanady Re: Kanadyjski Swiety Mikolaj IP: *.on.tac.net 06.12.02, 23:21
              kanadyjski Swiety Mikolaj naprawde istnieje - moje dzieci co roku pisza swoje
              listy na poprzednio podany adres, i nie tylko dostaja prezenty o ktore prosza,
              ale na dodatek dostaja odpowiedz od swietego Mikolaja - co roku pracownicy
              Canada Post i inni woluntariusze odpisuja dzieciom jako Mikolaje na ich listy.
              Jak pare lat temu moj wtedy 6 letni synek dostal odpis od Mikolaja, to sam nie
              mogl w to uwierzyc - radosc byla ogromna! Takze kochane Mikolaj w kanadzie nie
              tylko mieszka, ale jeszcze odpisuje dzieciom na listy!
              Ania
    • ded_moroz WESOLYCH SWIAT! - S NOVYM GODOM! 01.12.02, 16:40
      Kochani przyjacjele,
      Swieta sie juz zblizaja i z tej okazji zycze Wam wszystkiego najlepszego z
      okazji swiat i chce Was poinformowac, ze tu w Polsce na forum prywatnym mozecie
      porozmawiac tez ze Swietym Mikolajem!
      tu link:
      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10419
      --
      Z zasniezonej Rosji
      Ded Moroz
      ded_moroz@gazeta.pl
    • Gość: Auala Re: List do św. Mikołaja IP: proxy / *.chello.pl 01.12.02, 18:56
      Wszyscy pisza o listach - ja napisze list- moze Swiety Mikołaj go przeczyta.
      Kto powiedizal ,ze w Laponii nie ma netu? smile
      Kochany Swięty Mikolaju!
      Juz sama nie pamietam ,kiedy ostatni raz do Ciebie pisalam ,ale bedzie to chyba
      ponad 10 lat. Jesli chodzi o rzeczy materialne... właściwie nie ma takiej
      rzeczy, ktorej bym jakos specjalnie pragnęła. Pragnę Cie prosić o coś innego.
      Przyniez mi mądrość, pilność, cierpliwość. Chcialabym, żeby wszyscy ktorych
      kocham byli zdrowi i szczęśliwi. I zeby to niewypowiedziane zyczenie rowniez
      sie spełnilo... Ty i ja wiemy o co chodzi smile Całuję.

      Ania
    • kamilaksiezyc Mikołaju przynieś mi rodzinę. 02.12.02, 15:21
      Text z innego forum,ale mój,więc zamieszczam jeszcze tu.

      ***Święty Mikołaju przynieś mi w prezencie mamusię i tatusia,przynieś mi
      ciepło rodzinne,takie jak w świątecznych,amerykańskich filmach,przynieś mi
      powiernika moich sekretów,kogoś kto mnie wysłucha.Przynies mi ludzi,którzy
      będą akceptowali mnie takim jakim jestem,ludzi którzy pokochają mnie za to,że
      JESTEM.

      -To są słowa kilku tysięcy dzieciaków w tym kraju,kilkudziesięciu milionów na
      świecie.Dzieci-bezbronnych istot,które chcą żyć jak dzieci.Które tak jak
      dorośli mają swoje potrzeby,uczucia,a które samotnie brną przez życie.Bardzo
      często w trudnych warunkach wychowują się,dorastają.Ten dramat dotyczy
      zarówno dzieciaków z domów dziecka,dzieci z patologicznych rodzin,jak i
      dzieciaków z hospicji.Niechciane,zapomniane przez ludzi spędzają Święta w
      gronie swoich wychowawców,pielęgniarzy,albo samotnie,na łóżku zwijając się z
      żalu,z bólu do całego świata.


      Czy możemy im pomóc?

      Oczywiście,że tak,wystarczy,że ich odwiedzimy,napiszemy list,podarujemy jakiś
      skromny prezent,albo nawet sam uśmiech.Wystarczy,że złożymy im świąteczne
      życzenia,że będziemy przy nich w tym okresie.Możemy także zaprosić ich do
      domu-na świąteczną wieczerze.

      Niestety dla większości ludzi takie "poświęcenia" to extremalne rozwiązania.
      My,którzy uważamy się za dorosłych jesteśmy w rzeczywistości bardziej
      dziecinni,niż dzieci.Wraz z procesem starzenia robimy się infantylni.I ten
      własnie infantylizm nazywamy odpornością,sama nie wiem dlaczego,bo może tak
      ładniej to brzmi?Tylko,że ta nasza odporność to także obojętność na cudzą
      krzywdę,ból,cierpienie.
      • Gość: ktoś z bidula Re: Mikołaju przynieś mi rodzinę. IP: 217.153.54.* 02.12.02, 15:46
        kamilaksiezyc napisała:


        > Czy możemy im pomóc?
        >
        > Oczywiście,że tak,wystarczy,że ich odwiedzimy,napiszemy list,podarujemy jakiś
        > skromny prezent,albo nawet sam uśmiech.Wystarczy,że złożymy im świąteczne
        > życzenia,że będziemy przy nich w tym okresie.Możemy także zaprosić ich do
        > domu-na świąteczną wieczerze.
        >
        > Niestety dla większości ludzi takie "poświęcenia" to extremalne rozwiązania.
        > My,którzy uważamy się za dorosłych jesteśmy w rzeczywistości bardziej
        > dziecinni,niż dzieci.Wraz z procesem starzenia robimy się infantylni.I ten
        > własnie infantylizm nazywamy odpornością,sama nie wiem dlaczego,bo może tak
        > ładniej to brzmi?Tylko,że ta nasza odporność to także obojętność na cudzą
        > krzywdę,ból,cierpienie.


        Kamilo, uważam,że "jednorazowe" odwiedzanie dzieci z domów dziecka, zabieranie
        ich do domu na jedne święta - to bardziej zaspokajanie własnego ego ("fajny
        taki jestem, pomagam biednym dzieciaczkom...") niż pomoc takim dzieciom. Jeśli
        ktoś ma zamiar zabrać dziecko z domu dziecka na święta do domu albo odwiedzić
        je raz, pobawić się zapomnieć - niech się najpierw poważnie nad tym zastanowi,
        nawet nie wie, jaką krzywdę można zrobić dziecku w taki sposób...
    • Gość: Iza Re: List do św. Mikołaja IP: *.introl.pl 03.12.02, 11:17
      Św. Mikołaj jest!!! Gdy byłam mała przynosił prezenty gdy spałam, czasem
      naprawdę symboliczne (spinki do włosów, czy książeczkę).

      Teraz przychodzi do mojej córci. Do napisania listu nie dała się na razie
      namówić (mam jeszcze kilka dni), ale chce jeszcze jedną książeczkę o Misiu
      Remisiu i "rybki za szybką", takie jak w zoo, i pociąg. Książeczkę dostanie, z
      rybkami gorzej, a pociąg to pewnie od Dzieciątka. Tatuś był w niedzielę na
      giełdzie modelarskiej, rozmawiał z Mikołajem, ale ceny są zaiste szokujące i
      Mikołaj nie ma tyle, może Dzieciątko. Ale św. Mikołaj jeszcze coś wymyśli co
      ucieszy takiego 2-letniego szkraba, może mu podpowiecie?
    • Gość: Karolinka i Paweł Re: List do św. Mikołaja IP: *.kielce.net.pl 03.12.02, 18:59
      Chcielibysmy dostac samochod(moze byc na baterie), Karolina chce rybke w
      sloiku, spinke do wlosow(taka duza biedronke). Kazia, kolezanka Karoliny,
      kciala by NIC!!! reniferka takiego malego co w sklepie na rynku na wystawie
      stoi, wielkie zdjecie Legolasa(tego co z lukiem we Wladcy ganial) - no Kazie
      tez chce tego Legolasa. Pawel by kcial Karoline (mam nadzieje, ze Mikolaj
      wezmie duuuuuzy worek, coby sie Karolina do niego zmiescila!!! A Kazia kce
      dostac darta (taka tarcza co sie w niom zuca lotkami) tylko ma byc co swieci i
      gra jak sie trafi. Karolina kce to samo!!!tez, a ja niekcem bo i tak bende u
      nich zucal, a w zamian za to kce miec wielka wyscigowa wyscugufke z numerem 1.
      I kcemy tez (tzn. Kazia duzom picce z Maksi piccy - z czosnkiem ma byc co by
      nam z pyskuf puzniej smierdzialo fajowo). Jak moge to bym kcial tez ja (czyli
      Pawel zeby sie Mikolaj nie pomylil) fajnowy aparat do pstrykania zdjecuff taki
      co my sie to sprzodu wysuwa i wsuwa. A Karolina jeszcze mi truje ze kce miec
      walca, taki samochod na duuuuzych metalowych kolach co po rozgrzanym asfalcie
      ciagle jezdzi tak wooolno i wooolno. No i pociong, albo chociaz mieszkanie przy
      pociongu. Mikolaju ja mieszkam przy pociongu ale ona niechce ze mna mieszkac bo
      niemamy samochodu, ale juz na wstepie tego listu o niego prosilismy. Takze
      Mikolaju nasz Kochany prosimy Cie abys spoelnil nasze prosby - skromne
      oczywiscie i niezapomnij tego worka na Karoline.
    • Gość: pablo LISCIK do MiKOŁAJA - dorosłe dziecko IP: 213.17.176.* 04.12.02, 12:08
      Świety Mikołaju jestem dorosły i do końca nie wiem czy w ciebie wierzyc, ale
      chyba kolejny rok bede usilnie wierzył w twoje istnienie.
      takze przynieś mi na saniach ciekawa rodzinke.
      a z tych doczesnych materialonych rzeczy futerał do nowej komóry
      pozdrawiam
      pablo
      ps. sypnij wiecej sniegu
      • Gość: Aneczka Re: LISCIK do MiKOŁAJA - dorosłe dziecko IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 18:27
        hej!
        ja też jestem bardzo dorosłym dzieckiem i mam nadzieję że wszystkie Twoje
        marzenia się spełnią, a współpracownicy nie będą cię zadręczali swoimi
        problemami
        Pozdrawiam Aneczka
      • Gość: mathan Re: LISCIK do MiKOŁAJA - dorosłe dziecko IP: 80.48.140.* 10.12.02, 18:16

        > ps. sypnij wiecej sniegu

        o, widzisz, sie spełniło wink
    • jurek_kiler Re: List do św. Mikołaja 04.12.02, 14:46
      Fajnie się czyta ten wątek, bo temat wdzięczny i czuje się nadchodzące
      święta... Moje dzieci też napisały list do Świętego Mikołaja - pisała moja
      córcia (8 lat) za siebie i braciszka (5 lat). Zamówienie dotyczy głównie
      samochodów, książeczek z bajkami i ... lunety astronomicznej. Większość już
      kupiłem, za resztą muszę jeszcze pochodzić... Ale nie o to chodzi. mam inne
      pytanie. Mianowicie KIEDY Św. Mikołaj rozdaje dzieciom prezenty ??? Czy 6
      grudnia czy w Wigilię, pod choinkę...???
      Już czytam te komentarze - "to Ty masz dwoje dzieci i tego nie wiesz ???".
      Oczywiście, że moim dzieciom Mikołaj też przynosił prezenty, ale jakoś... dwa
      razy. A przecież święto PRAWDZIWEGO Św. Mikołaja jest 6 grudnia, bo w Wigilię
      prezenty przynosi Dzieciątko (imho). Więc wszystkie dziecięce listy powinny
      zostać zrealizowane przez Mikołaja w dniu 6 XII - tak czy nie ???
      Pytanie jest o tyle istotne dla mnie, że gdy nie uda mi się kupić wszystkiego
      na czas, to mógłbym przekonywać dzieci, że Mikołaj dopiero rozpoczął pracę i
      odwiedzi je napewno - tyle, że później.
      Ciekaw jestem co Wy o tym sądzicie

      pzdr

      P.S. Pytanie podsunęła mi córka (jest bardzo dociekliwa i lubi mieć wszystko
      logicznie wytłumaczone) - "co Święty Mikołaj robi po 6 XII - święto mija a jego
      wciąż można spotkac: na ulicy, w supermarkecie... ??? Dlaczego nie wraca do
      domu ???"
      • roseanne Re: List do św. Mikołaja 04.12.02, 15:40
        Mikolaj - 6 grudnia
        24 grudnia to Gwiazdka ,Gwiazdor, Aniolek, dzieciatko , Santa ... smile)
      • Gość: Iza Mikołaj i Dzieciątko IP: *.introl.pl 05.12.02, 12:04
        U nas Mikołaj przynosi prezenty 6 grudnia, a w Wigilię przychodzi Dzieciątko.

        Jeśli Mikołaj czegoś nie przyniósł, mogło mu przecież zabraknąć pieniędzy,
        można jeszcze poprosić Dzieciątko.
        • jurek_kiler Re: Mikołaj i Dzieciątko 05.12.02, 14:04
          Gość portalu: Iza napisał(a):

          > U nas Mikołaj przynosi prezenty 6 grudnia, a w Wigilię przychodzi Dzieciątko.
          >
          > Jeśli Mikołaj czegoś nie przyniósł, mogło mu przecież zabraknąć pieniędzy,
          > można jeszcze poprosić Dzieciątko.

          I tej wersji będę się trzymał. Ale wciąż bez odpowiedzi pozostaje pytanie: co
          Mikołaj robi w sklepach, na ulicach i innych miejscach publicznych - już po 6
          grudnia. Jak to sensownie wytłumaczyć dziecku ? A może by tak po 6 grudnia
          internować wszystkich Św. Mikołajów...? Tylko się psiekrwie szwendają po
          ulicach i zamęt w dziecięcych głowach wprowadzają...wink

          pzdr
          • Gość: anma Re: Mikołaj i Dzieciątko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.02, 14:10
            W moim dzieciństwie obowiazywała wersja, ze Święty Mikołaj ma do obdarowania
            tak dużo dzieci na całym świecie, ze po pierwsze potrzebuje pomocników
            (dlatego zdarzało sie widziec nieraz więcej niz jednego Mikołaja, chociaż nie
            tak wielu jak dzisiaj) a po drugie nie do wszystkich zdąży przyjść 6 grudnia
            więc chodzi jeszcze w następne dni. Szcześliwie do mnie zawsze docierał na
            czas smile)
            Pozdrawiam i życzę wymarzonych prezentów. To już jutro!!
          • gosiabre Re: Mikołaj i Dzieciątko 05.12.02, 14:37
            Bo te co się potem szwendają to są Gwiazdorki
    • wmierkulow Nieumyty mikołaju 05.12.02, 19:38
      Dawaj Prezenty i pocałuj sie w pięty bo jestes snięty i zajety. Umyuj sie bo
      smierdzisz



      Oddawaj moje 100 mln
    • nalewka1 List do św. Mikołaja 06.12.02, 03:46
      Kochani jak tak czytalam te wasze refleksje, to az mi sie lepiej na duszy robi.
      Obecnie jestem w USA, gdzie nie obchodzi sie Dnia Sw. Mikolaja-6 XII. Tak wiec
      ja jeszcze czekam do 24 grudnia, moze do mnie wtedy zawita. Ciekawe czy z
      Kanady-blizej, czy z Laponii-prawdziwiej?
      Swego czasu pisalam i ja listy i prawie wszystko sie ziscilo. No moze poza
      braciszkiem, ale na to to juz Mikolaj nie mial wplywu. Dzis kiedy jestem juz
      dorosla chcialabym, aby mi Sw. Mikolaj prace "doreczyl". Najlepiej gdzies w
      mediach, np. public relation Sw. Mikolaja! To by bylo cos. Tak wiec miej mnie
      na uwadze czerwononosy!
      Pozdrawiam wszystkich ktorzy nie stracili tej wiary. Zycze wymarzonych
      prezentow.
      Anusek
    • jurek_kiler Re: List do św. Mikołaja 06.12.02, 11:11
      NO I PRZYSZEDŁ ŚWIETY MIKOŁAJ !!!
      Dziś mam bardzo dobry humor, bo zobaczyłem wielką radość wszystkich
      obdarowanych przeze mnie osób, a w szczególności moich dzieciaków. Dziecko
      wprost kipi radością, cieszy sie całym ciałem, a najbardziej ... oczami (oczy
      zdradzają wszystkie dziecięce emocje). Dorośli już nie potrafią się tak
      cieszyć...sad
      Oprócz dzieci obdarowałem również pozostałych domowników oraz najbliższe
      koleżanki i kolegów z pracy. I wszyscy się bardzo cieszyli, że Mikołaj o nich
      nie zapomniał....
      Taaaaaaak, o nich nie zapomniał - a o mnie...??? (kurcze ! teraz to sobie
      uświadomiłem). No ale w końcu dzień się jeszcze nie skończył - prawda ? Na
      pewno go spotkam... Na pewno !

      pzdr
      • Gość: Insomnia Re: List do św. Mikołaja IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 06.12.02, 21:37
        A moja starsza córka była jakaś niemrawa, kiedy zobaczyla dzisiaj rano prezenty
        swoje i siostry. Dopiero gdy policzyłyśmy, że obie dziewczynki dostały
        dokładnie tę samą ilość prezentów, humorek jej się poprawił. A kiedy wróciła z
        przedszkola z siatką pełną dodatkowych podarków była już wniebowzięta.
        Najmłodsza natomiast (14 miesięcy) nawet nie raczyła spojrzeć na książeczkę i
        lalkę od Świętego Mikołaja, natomiast na widok chrupek kukurydzianych oczka jej
        się zaświeciły i w ciągu 10 minut zjadła całą zawartość sporej paczki. Jak to
        różne rzeczy potrafią ucieszyć nasze maluchy smile)) Mam nadzieję, że Wasze
        Mikołajki były równie milutkie. Pozdrowionka.
    • Gość: Piechuś Re: List do św. Mikołaja IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 10:38
      Ale bezsens.
      Ale badziew.
    • Gość: Manni Re: List do św. Mikołaja IP: 80.48.140.* 10.12.02, 18:13
      Mój mały brat uwielbia gry komputerowe. Miesiąc temu narysował obrazek i
      powyklejał na nim pudełka od gier , które wyciął z czasopism. Ale gier nie
      dostanie, a za to jakąś zabawkę: klasycznego misia lub coś podobnego smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka