Doki, mam kłopot z synkiem i chciałabym poznać Twój punkt widzenia na ta
sprawę. Dzisiaj rano po przebudzeniu synek nie mógł stanąć na prawą nóżkę.
Chciał iść ale ona go nie utrzymywała, uginała się mimo jego prób zeby iść.
Stopa podwijała mu się do wewnątrz i pokazywał, ze boli go po wewnętrznej
stronie uda. Przestraszyłam się nie na żarty, zwłaszcza ze z powodu jego
choroby takie rzeczy szczególnie mnie martwią. Zadzwoniłam do neurologa pod
którego jesteśmy opieką i kazał przyjechać do szpitala. Pojechaliśmy, ale w
międzyczasie dolegliwości ustąpiły (trwały około 1 godziny). W szpitalu
obejrzeli Kamilka dokładnie, postukali, pouciskali, kazali chodzić na
palcach i normalnie i powiedzieli ze to nie wygląda na sprawy neurologiczne,
ale zalecili wit. B1 trzy razy dziennie. Powiedzieli też ze to moze być po
anginie, którą synek przechodził jakieś dwa tygodnie temu. Po powrocie ze
szpitala zadzwoniłam do pediatry domowej i też popytałam na okolicznośc
zdarzenia. Powiedziała, ze po anginie owszem, moze być ,ale to by mu nie
ustąpiło po godzinie, bo było by to związane z zapaleniem stawu biodrowego i
trwało by dłużej. Powiedziała,ze moze to być np. brak potasu albo po
wysiłku. Rzeczywiście Synek wczoraj wieczorem strasznie szlał, biegał jak
szalony aż był mokry, a jest jeszcze słaby po chorobie. Sama nie wiem co
myśleć, a martwię się bardzo, bo wprawdzie ustąpiło na tyle ze moze chodzić
ale widać ze staje na tę nóżkę ostrożnie i ugina mu się trochę
niekontrolowanie. Co o tym myślisz? No i nie dopytałam jak długo dawać tą
wit. B1, na pewno wiesz. Jak nie przejdzie to wszystko to w poniedziałek
pójdę do przychodni, moze zlecą jakieś badania, ale to dopiero w
poniedziałek.
Pozdrawiam i liczę na odpowiedź