Dodaj do ulubionych

co z ta melisa? Iza2?

IP: *.proxy.aol.com 11.01.03, 13:57
zaciekawilo mnie, bynajmniej nie dlatego, ze chce ja dawac malemu dziecku
tylko dlatego, ze sama sporo jej pijam. sprawdzilam w mojej aptece, jest
herbatka (od 6 mies.) dla maluchow "na dobranoc" z melisa w skladzie -
farmaceutkom nic nie wiadomo. na szczescie mojej 3latce na dobranoc swietnie
robi kakao.
Obserwuj wątek
    • Gość: anma Re: co z ta melisa? Iza2? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.03, 15:35
      Są też herbatki HIPP z melisą w składzie od 1 m-ca życia (to herbatka
      uspokajająca, oprócz melisy jest w skladzie jeszcze rumianek i lipa). Jest też
      Bobo Vita herbatka z jabłkiem i melisą od 5-go m-ca zycia. No i jest syrop
      Melisal (produkowany przez wrocławski Herbapol), ktory zawiera kilka ziół, ale
      głównie melisę i mozna go stosować u dzieci od 1 roku zycia. Wskazania: środek
      pomocniczy ułatwiający zasypianie w besennosciach, nerwicach wegetatywnych.
      Teraz zauważyłam ze pytasz Izę 2 smile)))
      No ale moze i to na coś Ci się przyda....
      A jeśli chodzi o herbatkę z melisy to też pijam, bo lubię, tak jak i inne
      ziołowe smile)
      pozdrawiam
      • Gość: mamusia Re: co z ta melisa? Iza2? IP: *.proxy.aol.com 12.01.03, 16:48
        tez lubie i tez bym myslala, ze dzieciom dawac mozna skoro sa w sprzedazy takie
        herbatki. ale w innym watku iza2 bardzo melise odradzala, podobno lekarze
        uprzedzaja przed podawaniem jej nasennie. i gdzie ta iza ?
        • Gość: anma Re: co z ta melisa? Iza2? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.03, 22:46
          No własnie, gdzie ta Iza?? Zasiała wątpliwośc i znikła smile Ja nie podaję
          zadnych preparatów nasennie mojemu synkowi bo on bez tego jest śpioch
          straszny wink. Ale miewał okresy w zyciu (odpukać ostatnio nie) ze złościł się
          okropnie i to go tak nakręcało, ze sam nie mógł sobie ze sobą poradzić
          (krzyki, wrzaski, płacz bez powodu, rzucanie zabawkami). To było związane
          przeważnie z niemoznością porozumienia się z innymi dziećmi (słabo mówi) i tez
          z terapią logopedyczną, kiedy trudno mu było przystosować się do wymagań pani
          logopedy, itd. Wtedy neurolog pomocniczo zaleciła melisal, ale oczywiście nie
          do długotrwałego stosowania!! W sumie zużyliśmy 1,5 buteleczki, wiec myślę ze
          wielkich szkód to nie spowodowało... Ale też jestem ciekawa co Iza miała na
          myśli mówiąc o szkodliwości melisy dla dzieci.
          Pozdrawiam
    • Gość: Iza2 Re: co z ta melisa? Iza2? IP: *.k.mcnet.pl 13.01.03, 11:06
      Przez weekend nie siadam do komputera, stad opoznienie -
      przepraszam. Preparaty ziolowe nie sa obojetne,
      aczkolwiek na pewno "zdrowsze" od srodkow chemicznych.
      Pamietam artykul, w ktorym przestrzegano przed
      samodzielnym, a przede wszystkim regularnym i
      dlugotrwalym piciem ziol i to nawet, a moze szczegolnie
      tak popularnych jak mieta, rumianek czy lipa. Slynny juz
      dziurawiec, ktorego nie wolno pic latem...Do melisy
      dorosly przyzwyczaja sie po dwoch miesiacach picia,
      balabym sie podawac dziecku tak malemu samowolnie melisy.
      Mozliwe, ze herbatki hippo maja mieszanke ziol w ilosci
      odpowiedniej dla niemowlaka i mozna podac ja nie wiem, w
      przypadku podrozy, choroby, szczegolnego rozdraznienia
      dziecka, ale obawialabym sie stosowania jakichkolwiek
      srodkow nasennych, nawet ziolowych, bo dziecko nie chce
      spac!
      • Gość: mamusia Re: co z ta melisa? Iza2? IP: *.proxy.aol.com 13.01.03, 14:04
        dziekuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka