Gość: Goka
IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl
16.01.03, 08:16
Będzie trochę dłużej, ale muszę przedstawić Wam najistotniejsze fakty.
W zimę roku 2001-2002 (wtedy 2, teraz 3 lata) synek przechodził co 3-4
tygodnie rzekome anginy (za każdym razem antybiotyk oczywiście). Piszę
rzekome, bo nie zawsze były z ojawami anginy i gorączką. Jak już się
porządnie wkurzyliśmy na naszą lekarkę i mieliśmy dość antybiotyków,
poszliśmy prywatnie do ordynator naszego szpitala, która stwierdziła, ze jak
nie gorączkuje to możliwe, że jest to grzybica/drożdzyca, która zaatakowała
uszkodzone tkanki na migdałach. Robiliśmy też wymazy z gardła, które nie
wskazały żadnych szkodliwych bakterii ani grzybów (wymazy były robione przed
zaaplikowaniem antybiotyku-czyli właściwie).
W wigilię roku 2002 synek zaczął brać antybiotyk na anginę, który skończył
teraz w styczniu. Po 10 dniach kontrola-wszystko OK. Zaczeliśmy Mu dawać
szczepionkę Broncho-vaxom,która wtedy pomogła (syn nie brał antybiotyków
przez10 m-cy, a dla nas to dużo). Dziś wziął 8 kapsułkę, pozostały jeszcze 2
z pierwszej serii. I jakąś godzinę temu stwierdził, ze boli Go gardło.
Zaglądam i ...!!!
Zobaczyłam 1 mały nalot na migdale! Poza tym nie ma żadnych objawów anginy,
takich jak gorączka, kaszel, czy katar.
Gardło też nie jest czerwone jak przy anginie, a migdałki normalne, nie
rozpulchnione. No więc co to jest??? Ta drożdzyca/grzybica??
Czytałam też wcześniej, że tak też może objawiać się alergia. Mąż jest niby
alergikiem, bo ma katar sezonowy, nic więcej. Ale z drugiej strony, czy
możliwa jest alergia u dziecka tylko w okresie zimowym i tylko tak się
objawiajać???
Byłam u lekarza, stwierdził, że syn nie ma objawów typowo anginowych, więc
jesteśmy na razie bez antybiotyku (oby tak zostało), ale mam obserwować
dziecko 2 dni.
Barzdo proszę Was o rady, bo ja mam już dość tych lekarzy, antybiotyków. A
zresztą, co lekarz to opinia.
Najbardziej szkoda dziecka i tego trucia chemią.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za rady.