ewa3332 17.08.06, 22:39 Prosze o rade!jak rozmawiać z 9-cio latkiem który się masturbuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
acorns Re: masturbacja dziecięca 18.08.06, 09:03 Wcale nie rozmawiać. Po co? Nie ma żadnych powodów dla których nie powinien tego robić. Od masturbacji się nie ślepnie, ani rączki nie usychają Traktuj to jak coś naturalnego i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: masturbacja dziecięca 18.08.06, 16:29 a skad wiesz? bo jesli zapomina o intymnosci sytuacji, to mu powiedz, ze nie chcesz byc swiadkiem (nie zamyka drzwi?). to chyba jedyny powod do rozmowy, chyba, ze to jego cos dreczy. no i wtedy upewnij go, ze jest normalny. a jesli przylapalas go niejako "ze swojej winy" to na przyszlosc pukaj. i tyle. nie znam sie dokladnie, wiec nie wiem czy to tylko dla odprezenia, relaksu, uspokojenia jak u malych dzieci czy poczatek zainteresowan erotycznych - ale u nas w przedszkolu panie wysylaly akurat "chetne" maluszki do "namiotu snow", ktory sluzyl walsnie do wszelakiego relaksu i odpoczynku od grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
thunderx Re: masturbacja dziecięca 18.08.06, 18:10 I co ci to przeszkadza?? To nie zaden problem, kazdy sie masturbuje, predzej czy pozniej. Moim zdaniem to ty powinnas pukac do drzwi a nie wpadac jak wiatr, chyba moze miec troche prywatnosci co nie? Skonczmy juz wreszcie z tym ciemnogrodem, od tego sie nie choruje ani nie umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: masturbacja dziecięca 18.08.06, 18:40 Popieram moich poprzedników - to normalne Jednakże zdziwiło mnie, iż w przedszkolu u jednej z mam dzieci idą do jakiegoś tam namiotu i się masturbują - jako przedszkolanka raczej mówiłabym dzieciom, że w przedszkolu to tak nie bardzo... Kurczę, nie wiem zresztą co bym zrobiła... Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: masturbacja dziecięca 18.08.06, 21:28 nie no, spokojnie i po kolei 1. w przedszkolu (zreszta kazdym mi znanym) jest kacik, gdzie kazde dziecko moze sobie odpoczac od grupy, pomarzyc, zdrzemnac sie, uspokoic po starciu z kolegami, przytulic do "swojego" misia, possac paluch etc. u nas to byl "namiot snow" taki troche z 1001 nocy 2. do kacika sie puka, jesli zajety to zajmujacy albo wpuszcza albo chce byc sam 3. jesli pani widziala, ze ktores z dzieci dotyka sie dla przyjemnosci, to zwracala mu uwage, ze miejscem do tego odpowiednim jest kacik wlasnie. przypadkow orgii pewnie nie bylo, bo maluchy nie robia tego w kontekscie seksu tylko przyjemnosci dotyku, dla odprezenia. a tak w ogole to nie bylo tematu, a tym bardziej sensacji. jedne maluchy ssaja palucha, inne sie dotykaja. ani Mloda nic nie opowiadala, ani jej przyjaciolka, ani mamy, ani pani. moze i racja, ze przedszkole miejsce publiczne i moga tam panowac inne zasady. ale z drugiej strony, ja tam wolalam, zeby Mloda czula sie jak w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: masturbacja dziecięca 19.08.06, 15:48 mamusia1999 napisała: > nie no, spokojnie i po kolei > 1. w przedszkolu (zreszta kazdym mi znanym) jest kacik, gdzie kazde dziecko > moze sobie odpoczac od grupy, pomarzyc, zdrzemnac sie, uspokoic po starciu z > kolegami, przytulic do "swojego" misia, possac paluch etc. u nas to byl "namiot > > snow" taki troche z 1001 nocy > 2. do kacika sie puka, jesli zajety to zajmujacy albo wpuszcza albo chce byc sa > m > 3. jesli pani widziala, ze ktores z dzieci dotyka sie dla przyjemnosci, to > zwracala mu uwage, ze miejscem do tego odpowiednim jest kacik wlasnie. > przypadkow orgii pewnie nie bylo, bo maluchy nie robia tego w kontekscie seksu > tylko przyjemnosci dotyku, dla odprezenia. a tak w ogole to nie bylo tematu, a > tym bardziej sensacji. jedne maluchy ssaja palucha, inne sie dotykaja. ani > Mloda nic nie opowiadala, ani jej przyjaciolka, ani mamy, ani pani. > moze i racja, ze przedszkole miejsce publiczne i moga tam panowac inne zasady. > ale z drugiej strony, ja tam wolalam, zeby Mloda czula sie jak w domu. Dzięki za wytłumaczenie - jakoś mi się inaczej ten namiot skojarzył hehe Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: masturbacja dziecięca 06.09.06, 01:56 A jeżeli to przejaw niepokoju o wiekszym zasięgu?Może nalezy sie jednak zająć tym,chocby odwracajac uwagę.W chorobie sierocej dziecko kiwa się/kołysanie/.Wiadomo,że jest to objaw braku fizycznego kontaktu z dorosłyym/matką,ojcem/.Dlaczego ma się samo zadowalać? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re: masturbacja dziecięca 18.08.06, 21:16 Dziękuję za wypowiedzi i rady ale ciągle mnie to niepokoi ponieważ,słyszałam że jak na masturbacje erotyczną to on jest za młody i że jeżeli w dalszym ciągu będzie to robił to mam się zgłosić do psychologa że to jest poważniejsza sprawa.Już nie wiem co mam robić! Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: masturbacja dziecięca 18.08.06, 22:10 > słyszałam że jak na masturbacje erotyczną to on jest za młody No to ktoś Cię w błąd wprowadził. Dziecko jest istotą jak najbardziej seksualną i przyjemność płynącą z dotykania narządów odczuwa. Układ nerwowy jest ukształtowany w momencie urodzenia i żadne dodatkowe unerwienie narządów płciowych nie tworzy się w okresie dojrzewania. Niektóre dzieci odkrywają tę przyjemność wcześniej, inne później. Twój syn jak widać już odkrył. > jeżeli w dalszym ciągu będzie to robił to mam się zgłosić do psychologa że to > jest poważniejsza sprawa Za pieniądze, które zostawiłabyś u psychologa lepiej kup synowi coś fajnego, albo zabierz go na jakiś wyjazd. To zdecydowanie będzie większy pożytek niż z wizyt u psychologa. Poważniejsza sprawa to by była jakby sięgał po narkotyki albo kradł. > Już nie wiem co mam robić! Najlepiej nie poruszaj z nim tego tematu bo i po co? W ogóle nie musisz nic robić w tej sprawie. Nie odpadnie mu od masturbacji A podobno penis się od tego wydłuża. Jeśli będziesz coś robić w tej sprawie, to chłopak może myśleć, że robi źle, może mieć jakieś poczucie winy, toczyć wewnętrzną walkę, bo z jednej strony to mu przyjemnie, a z drugiej to coś złego. Po co to? Komu i czemu to miałoby służyć? XXI wiek mamy i nie słuchaj ludzi, którzy mentalnie tkwią jeszcze w XIX. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re: masturbacja dziecięca 19.08.06, 09:55 Dziekuje za wyczerpującą odpowiedz,acorns powiedz czy to może być związane z obejrzeniem gazet nie dla dzieci?Tydzień temu syn bardzo chciał iśc do kolegi z klasy do ktorego wcześniej nie chodził,pozwoliłam mu i jakoś za dwa dni syn ni z tego ni z owego powiedział mi że widział jak pani wysysała panu siki z siusiaka!Ja bylam w takim szoku że nie wiedziałam co mam mówić.Zapytałam tylko z kąt mu to przyszło do głowy a on powiedział że widział w gazecie.Nic już nie drążyłam dalej.Przypuszczam że oglądał coś u kolegi bo od tego jakoś czasu to sie zaczeło. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: masturbacja dziecięca 19.08.06, 11:01 Nie sądzę. Masturbowanie się przy pornografii to jest w okresie dojrzewania, gdy chłopak interesuje się płcią przeciwną pod kątem erotycznym. Poza tym jaką masz pewność, że to się zaczęło od tamtego czasu, a nie np. rok temu albo 4 lata temu bo i tak mogło być? Może go po prostu po raz pierwszy przyłapałaś. Obejrzenie pornograficznej gazetki przez dziecko to jeszcze nie tragedia. Moim zdaniem nie powinnaś się szokować, tylko wytłumaczyć synowi, że są dużo fajniejsze rzeczy dla niego niż oglądanie takich gazetek. No i poprosić go, żeby tego nie robił dla własnego dobra i ufasz mu na tyle, że tego nie zrobi. Ja bym tak to próbował rozegrać. A gazetkę mógł zobaczyć niekoniecznie u kolegi. Pełno tego jest na wystawach i wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re: masturbacja dziecięca 19.08.06, 12:46 Masz racje zostawie to na razie tak jak jest.Ja chyba jestem trochę staroświecka.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: masturbacja dziecięca 19.08.06, 14:33 ewa3332 napisała: > Masz racje zostawie to na razie tak jak jest. Ja chyba jestem trochę > staroświecka. Nie sądzę. Oglądanie pornografii przez 9-latka to chyba nie jest problem, nad którym można tak po prostu przejść do porządku dziennego. Trzeba by też porozmawiać chyba z rodzicami tego kolegi. Sz. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: ewo 19.08.06, 15:51 Acorns ma rację. U nas w kiosku na półkach umieszczonych na wysokości oczu dziecka stoi mnóstwo gazetek z paniami wysysającymi siki z siusiaków ;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 acorns nieco się wymądrzył 19.08.06, 14:16 ... bo odczuwanie przyjemnosci z masturbacji to 'posiada' już nawet niemowlę takie jest ludzkie ciało że drażnienie pewnych okolic ciała wiąze się z określonymi doznaniami i już dlatego nie nalezy przejmowac się masturbacją wczesnodziecięcą natomiast 9-latek... no nie wiem, bo to zależy od dziecka, jeden jest jeszcze dzieciuchem a drugi juz po pornografię chętnie sięgnie podobnie - nie wiem czy jesteś katoliczką czy nie [uprzejmie proszę o niewpisywanie argumentów typu "ciemnogród" "zacofanie" "a kto by sie tym przejmował co mówi kościół" itd] - ale w zasadzie masturbacja jest grzechem ciężkim, "w zasadzie" bo inaczej rzecz wygląda jak ktoś ma nałóg już, inaczej u częściowo nieswiadomego dziecka, inaczej u nastolatka z buzującymi hormonami itd. ale jeśli jesteś katoliczką powinnaś też po trochu usiadomić dziecko w tym względzie - religijnym generalnie nie chodzi o grożące fizyczne uszkodzenia od masturbacji ale kształtująca się u samego początku życia erotycznego, chęć "zaspokojenia SIĘ", dogodzenia SOBIE" co jak komuś za moco wejdzie w krew staje się przyczyną problemów w małżenstwie podkreslam: jak komuś za moco wejdzie w krew, nie od incydentalnego masrurbowania a teraz wszysy mnie zwymyślają od katoli, ciemnogrodu, zacofania, nietolerancji itd itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: acorns nieco się wymądrzył 19.08.06, 15:23 wypowiem sie z wlasnego podworka... no wiec moj malzonek masturbowal sie wczesnie i duzo (wlasnie oglada z Mloda film, wiec nie zapytam kiedy dokladnie mial pierwsza ejakulacje) i wiedzial, gdzie ojciec trzyma "pisemka". wyrosl na porzadnego faceta (fizycznie, psychicznie, intelektualnie, etycznie), bardzo interesuje go teologia i filozofia katolicka. przysiega malzenska ma dla niego wiekszy ciezar niz dla mnie (ja bym sie np. rozwiodla, gdybym byla nieszczesliwa a juz nie wiedziala, co jeszcze mam zrobic dla ratowania malzenstwa). poped seksualny ma...spory. owszem stwierdzam tendencje to wywierania na mnie nacisku, zeby go zaspokoic. najczesciej konczy sie to jednak ogladaniem obrazkow w internecie i masturbacja. i tyle. zadnych perwersji. w temacie psychologa: nie wiem jak to jest z dziecieca masturbacja, ale wiem (bo Mloda to praktykuje) jak jest z ssaniem palca dla uspokojenia: jesli rodzice maja wrazenie, ze dziecko ssie palec "zamiast" spedzac aktywnie czas to mozna sie zastanowic dlaczego. zamiast tzn. nie zaczyna zabawy z rowiesnikami na placu zabaw, tylko siada w kacie i ssie paluch i nigdy do grupy nie dolacza. bo jak musi chwile possac/poobserwowac zanim dolaczy do obcych dzieci lub chociaz bedzie sie bawic kolo nich to ok. albo jak sie zmeczy i zacznie ssac, tez ok. ale z tego co opowiadal moj malzonek, w okresie dojrzewania to bylo jego hobby, pochlaniajace wiekszosc wolnego czasu )) a w charakterze anekdoty: moj meski noworodek obsikiwal sie czesto po pachy, bo mu przy przewijaniu zawsze stawal i ladowal w pampersie cewka do gory. pewnego razu jak go calowalam po brzuchu to pokazal paluchem na pisiaka i wydal odglos normalnie oznaczajacy "prosze to dla mnie zrobic" )))) byl bardzo rozczarowany, ze mu tego odmowilam kilka tygodni na basenie zmienialam mu kapielowki i postanowil wysikac sie w krzakach (ma 2,5 roku - nosi pieluchy, jak wiele dzieci w niemczech), maipulacje przy instrumencie wywolaly potezna erekcje - przybiegl do nas strasznie zachwycony i z okrzykami na caly glos: ooooooooooooo, tuuuuuuuu ! i nie mogl oderwac oczu od bardzo widocznych w tych rozmiarach szczegolow anatomicznych. napisalam duzo, bo wiem jak sie mozna dreczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Masturbacja a problemy... 19.08.06, 15:49 Jezeli masturbacja powoduje problemy w małżństwie, to problemy w małżeństwie ma 99% mężczyzn. Ja tez jestem zdania, że mozna spokojnie nie zwracać uwagi, jezeli dziecko masturbuje się czasem, samo w pokoju, dla przyjemności. Dla mnie to absolutnie normalne. Jeśli jednak jest to główny sposób spędzania czasu, masturbuje sie "zamiast" innej aktywności, innych rozrywek, albo jeśli robi to publicznie, mimo zwrócenia uwagi - poszłabym do psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re: Masturbacja a problemy... 19.08.06, 21:51 Mój syn jest dzieckiem troche nadpobudliwym i z lękiem bycia samemu np.boi się zostać sam w pokoju kiedy inni są na dworze.Dlatego to mnie zaskoczyło i gdy którejś soboty sprzątałam w domu i byłam już na dole(mamy piętrowy dom)on powiedział że idzie na góre i będzie oglądał telewizje, bardzo się ucieszyłam i pomyślalam,nareszcie może te lęki się skończą.I w ten sposób któregoś razu "przyłapałam"go jak on mnie zobaczył to tak strasznie zaczął płakać i powiedzial że nie wie dlaczego tak robi i że już nie będzie.Byl bardzo zdenerwowany i zawstydzony,ja go rozumiem i ufam że nie będzie (bynajmniej teraz) tego robił. Odpowiedz Link Zgłoś
jayamez Re: Masturbacja a problemy... 25.08.06, 11:33 > ja go rozumiem i ufam że nie będzie (bynajmniej > teraz) tego robił. PRZYNAJMNIEJ! Bynajmniej to nie to samo slowo co przynajmniej! Luudzie! Odpowiedz Link Zgłoś
szampon4jajeczny Re: Masturbacja a problemy... 25.08.06, 00:56 verdana napisała: > Jezeli masturbacja powoduje problemy w małżństwie, to problemy w małżeństwie ma 99% mężczyzn. ))))))))) podziwiam Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 jedna drobna uwaga 19.08.06, 20:00 ... że nie napisałam ani nie sugerowałam ze z każdego onanizującego się dziecka/młodzienca wyrasta kłopotliwy w tych sprawach małżonek... napisałam że masturbacja moze i często staje się nałogiem, nałóg ma to do siebie ze uzaleznia mam znajomą z poradni małżeńskiej (nie, nie katolickiej), która po prostu mi mówiła że jak ktoś w okresie dojrzewania wpadnie w masturbację nagminną, nie przejdzie mu w swoim czasie to bardzo często ALE NIE ZAWSZE, z takich młodzienców wyrastają małżonkowie których żony potem "usychają" w łózku podczas gdy małożonek przed telewizorkiem przy pornosie dalej oddaje się nałogowi i tylko tyle chciałam powiedzieć a wiarę traktuję powaznie, nie ma przymusu bycia katolikiem ale jak się nim jest to powinno się życ wg nakazów wyznania Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: jedna drobna uwaga 19.08.06, 21:19 > bardzo często ALE NIE ZAWSZE, z takich > młodzienców wyrastają małżonkowie których żony potem "usychają" w łózku > podczas gdy małożonek przed telewizorkiem przy pornosie dalej oddaje się > nałogowi Wina za to "usychanie" małżonki może leżeć po jej stronie. Kobiety nieraz strasznie się zapuszczają po ślubie. Ścinają ładne włosy na krótko, zaczynają palić, kawę żłopać, żółkną im od tego zęby, oddech staje się cuchnący, zapominają o depilacji, tyją, narzekają, są upierdliwe, nudne, a w łóżku zachowują się jak kłody - zero zaangażowania. Masturbacja staje się więc doskonałą alternatywą dla marnego seksu z taką kobietą. Przyjemność ta sama, a mniej wysiłku. Normalny zdrowy chłop jak ma fajną dupę w łóżku to nie będzie marszczył fleta przy pornosku jak jakiś piętnastolatek Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: jedna drobna uwaga 20.08.06, 09:42 Z tego co wiem, nałóg masturbacji pojawia się wtedy, kiedy: masturbacja jest sposobem uśmierzenie lęku, rozładowanie napiecia, ale bynajmniej nie erotycznego. wywołuje popczucie winy. Muszą byc spelnione oba warunki, wtedy powstaje samonakrecajacy sie mechanizm, jak w Małym Ksieciu: Dlaczego pijesz? Bo sie wtydzę. A dlaczego sie wstydzisz? Bo piję. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: acorns nieco się wymądrzył 19.08.06, 15:54 sion2 napisała: > ... bo odczuwanie przyjemnosci z masturbacji to 'posiada' już nawet niemowlę > takie jest ludzkie ciało że drażnienie pewnych okolic ciała wiąze się z > określonymi doznaniami i już > dlatego nie nalezy przejmowac się masturbacją wczesnodziecięcą > > natomiast 9-latek... no nie wiem, bo to zależy od dziecka, jeden jest jeszcze > dzieciuchem a drugi juz po pornografię chętnie sięgnie > > podobnie - nie wiem czy jesteś katoliczką czy nie [uprzejmie proszę o > niewpisywanie argumentów typu "ciemnogród" "zacofanie" "a kto by sie tym > przejmował co mówi kościół" itd] - ale w zasadzie masturbacja jest grzechem > ciężkim, "w zasadzie" bo inaczej rzecz wygląda jak ktoś ma nałóg już, inaczej u > częściowo nieswiadomego dziecka, inaczej u nastolatka z buzującymi hormonami it > d. > ale jeśli jesteś katoliczką powinnaś też po trochu usiadomić dziecko w tym > względzie - religijnym > > generalnie nie chodzi o grożące fizyczne uszkodzenia od masturbacji ale > kształtująca się u samego początku życia erotycznego, chęć "zaspokojenia SIĘ", > dogodzenia SOBIE" co jak komuś za moco wejdzie w krew staje się przyczyną > problemów w małżenstwie > > podkreslam: jak komuś za moco wejdzie w krew, nie od incydentalnego masrurbowan > ia > > a teraz wszysy mnie zwymyślają od katoli, ciemnogrodu, zacofania, nietolerancji > itd itd. Przeraziłaś mnie... Jestem katoliczką i to bardzo mocno praktykującą. Piętnastolatka z mojej rodziny również ma taki zapał do tego wszystkiego... Kiedyś zwierzyła mi się jak przyjaciółce, (niby-ciotka dla niej jestem) że obawia się właśnie tego, iż masturbacja to grzech. Z tego co na pytanie odpowiedział ksiądz, masturbacja w okresie dojrzewania (!) nie jest grzechem, bo jest to poznawanie własnego ciała... I teraz sama już nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: acorns nieco się wymądrzył 19.08.06, 15:54 No no, raczej nie zaczynajmy dyskusji światopoglądowej! Ja powiem tak - o ile naturalne jest odkrywanie przez dziecko swej cielesności, to nie jest naturalne ani usprawiedliwione (dla rodziców), gdy dziewięciolatek onanizuje się systematycznie. Dziecko w tym wieku nie powinno mieć na to c z a s u ani specjalnej ochoty! Taki chłopak powinien biegać za piłką, naprawiać samochód z tatą, chodzić na zbiórki zuchowe, majsterkować, albo grać na skrzypcach, czytać z wypiekami na twarzy o Harry'm Potterze albo Winnetou, chodzić na wycieczki, i co tam jeszcze, a wieczorem padać zmęczonym na poduszkę. Mówi się, że nuda rodzi grzech. I to jest racja. Niechże się więc mama zastanowi, jak wygląda dzień jej syna, czy nie trzeba się nim po prostu zająć. I jest jeszcze jedna przyczyna tego stanu rzeczy, dla której onanizujące się dzieci wysyłane są do psychologa - nadmierne napięcie psychiczne. Czy czasem chłopiec nie jest postawiony wobec problemów, które go przerastają? Jaka jest wasza sytuacja rodzinna? Jakie są relacje synka z kolegami? Czy nie czuje się samotny? Gdy acorns wspomniał kiedyś, że jego 11-letnia córeczka zaczęła się onanizować, wcale mnie to nie zdziwiło. To dziecko wygląda na mocne psychicznie, ale przecież nie jest z żelaza, i jest tylko dzieckiem. A zakręcone życie jej taty to temat na amerykański serial telewizyjny, pełen zwrotów akcji i wyścigów samochodowych po krętych mazowieckich dróżkach. Dziecko zaś potrzebuje stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. Zbyt silne napięcie psychiczne musi być gdzieś "odreagowane". ( Acorns, po starej przyjaźni, nie obraź się na mnie za te zbyt osobiste uwagi). Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: acorns nieco się wymądrzył 19.08.06, 17:05 do psychologa moga byc wyslane dzieci nadmiernie sie onanizujace, czyli unikajace innych aktywnosci. to mialam tez na mysli. bo niby co? onanizm wczesnodzieciecy to technika relakascyjna, onanizm mlodzienczy to poznawanie ciala i doznan. a co pomiedzy? patologia? na pewno nie. niby dlaczego przedszkolak ma nagle zapomniec o bardzo efektywnej metodzie? zagonic go na smierc w tym celu? skrzypce, tenis, basen, koledzy etc etc - toz to prosta droga do nadpobudliwosci. jak mi zle, jestem spiety - to koniecznie musze to zagluszyc nowymi wrazeniami. nieoceniona umiejetnoscia na cale zycie jest umiejetnosc wyciszenia sie, relaksu, odplyniecia. pewnie - moglby sie modlic. niestety nawet "porzadny" katolik niekoniecznie ma dar transu religijnego. na medytacje i trening autogenny troche za mlody. owszem sport dobrze rozladowuje napiecia - ale systematycznie uprawiany a nie akcjonizm. moja Mloda (lat 7) ssie palucha i glaska satynowa poszewke - zazdroszcze jej, tez bym chciala tak latwo odetchnac. kazdym "nadmiarem" nalezy sie zainteresowac, niektorzy uciekaja w sen przed swoimi problemami (moja babcia i ojciec np nomen omen w manie religijna). Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: acorns nieco się wymądrzył 19.08.06, 18:46 A czemu z takim przekonaniem mówisz "Dziecko w tym wieku nie powinno...", "Taki chłopak powinien...", "dziecko zas potrzebuje stabilizacji i poczucia bezpieczenstwa". Które dziecko? Moje? Twoje? Sąsiada? Dzieci jako grupa, to nie jest armia klonów różniących się od siebie tylko numerem ID. Każde jest inne i każde czegoś innego potrzebuje i co innego powinno. Co do masturbacji to nie masz racji. Ja mam z Młodą taki kontakt, że i o masturbacji mogę z nią rozmawiać bez przeszkód. Robi to, ponieważ najzwyczajniej na świecie lubi to. Nie musi niczego odreagowywać. Co do poczucia bezpieczeństwa to się zgadzam - człowiek musi je mieć. Nie tylko dziecko. Natomiast stabilizacja jest dobra dla emeryta a nie dla jedenastolatki. Jakbyśmy mieli stabilizację, to ona by chyba dom rozniosła z nudów Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Odpowiedź znajomego psychologa 19.08.06, 23:12 Byłam dziś u przyjaciółki - psychologa dzieciecego i spytałam o problem. Odpowiedź była taka - w wieku 9 lat onanizm nie jest zachowaniem seksualnym, ale relaksacyjnym. Dziecko, ktore jest znerwicowane, a szczególnie gdy ma kłopoty w domu, onanizuje się nie aby uzyskać rozładowanie seksualne, ale rozładowanie napięcia nerwowego. Najgorsza rzeczą, jaka można zrobić w takiej sytuacji jest straszenie, krzyk, albo zakaz. Jeśli kazałaś synkowi przyrzec, ze więcej nie będzie, to możesz mieć niemal pewność, ze będzie - i to znacznie bardziej. Do dotychczasowych przyczyn zdenerwowania dojdzie jeszcze jedna - obietnica, ktorej nie można dotrzymać. A najłatwiej będzie rozładować napięcie nerwowe z powodu niedotrzymanej obietnicy przez masturbację. Jedyne, co rodzice mogą zrobić, to zmienić atmosfere w domu, zmniejszyć napięcie dziecka, spowodować, ze bedzie sie bezpieczniej i spokojniej czuło. Jesli tego nie potrafią - lepiej po prostu nie zauwazać masturbacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re: Odpowiedź znajomego psychologa 21.08.06, 09:23 verdana, dziękuję Ci że zapytalaś psychologa o tym problemie.Ja już chodzilam z synem do psychologa z powodu tych lęków,nie przesypiania nocy w swoim łóżku w swoim pokoju,to już jest następny problem.Ja sobie zdaje sprawe że on jest przez to wszystko nerwowy i dlatego chyba tak robi.Ja nie krzyczałam na niego tylko spokojnie rozmawialam to on sam powiedział ze więcej tak nie będzie robił.I jeszcze jedno syn jest bardzo przywiązany do mnie powiedziała bym że wręcz"uzależniony" ja wiem jestem jego matką(ktoś mógłby tak powiedzieć)ale to jest aż przesadnie i dlatego zareagował płaczem tak mi się bynajmniej wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: Odpowiedź znajomego psychologa 21.08.06, 10:00 mamy odpowiedz fachowca. bym ja troche odminowala. dziecko, ktore sie czasem onanizuje nie musi byc znerwicowane (tak jak nie musi byc znerwicowane dziecko ssace palec). sek w "ilosci" jak juz pisalam. onanizm "zamiast" zycia to pewnie nerwica. powiem wrecz, ze dziecko, ktore umie rozladowac napiecie nie rozwinie nerwicy. pewnie, mozna delikatnie podsunac inne metody - moja Mloda ma plyty relaksacyjne dla dzieci, ktore uwielbia. nie za kazde dzieciece napiecia odpowiedzialna jest matka/dom. mialam ekstremalnie wrzeszczace niemowleta - z utesknieniem czekalam na to, zeby dojrzaly do "samoregulacji" (piastki, paluch w buzi). wlasnie psycholog- spec mnie pocieszal, ze wtedy bedzie o wiele lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re:Mam jeszcze jedno pytanie? 21.08.06, 21:46 Masturbacja może być uzależnieniem prawda? A czy w póżniejszym wieku może przerodzić się w jakieś zboczenie?Może zadalam głupie pytanie ale gdzieś wyczytałam i nurtuje mnie to.Może ktoś słyszał o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: acorns nieco się wymądrzył 21.08.06, 10:01 acorns napisał: > A czemu z takim przekonaniem mówisz "Dziecko w tym wieku nie powinno...", "Taki > > chłopak powinien...", "dziecko zas potrzebuje stabilizacji i poczucia > bezpieczenstwa". Które dziecko? Moje? Twoje? Sąsiada? Dzieci jako grupa, to nie > > jest armia klonów różniących się od siebie tylko numerem ID. Każde jest inne i > każde czegoś innego potrzebuje i co innego powinno. > Każdy człowiek jest inny, powiadasz? Niby tak, ale pod względem emocjonalnym jesteśmy jak tłum Chińczyków - jednakowi. W swoich zainteresowaniach możesz być oryginalny, i na przykład lubić spędzać wolny czas przy grillu i wódeczce, pasjonować się szybkimi samochodami - to wszystko w odróżnieniu od szarej masy trzydziestolatków, spędzających wieczory w filharmonii. Ale zakochasz się jak wszyscy w twoim wieku - w dziewczynie ładnej i młodej, a nie w Hannie Gronkiewicz Walc, chociaż dzielisz z nią umiłowanie do waluty obiegowej. Spotkałam wiele dzieci "nad wiek rozwiniętych" - ale tylko pod względem intelektualnym. Żadnego - pod wzgledem emocjonalnym. Dziecko "przedwcześnie dojrzałe", to dziecko w pewnym sensie okaleczone. Tak, powtórzę, k a ż d e dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Ale ta stabilizacja to nie w sensie emeryckiej niezmienności. Tylko w sensie posiadania spolegliwego opiekuna. Każde dziecko potrzebuje i korzeni i skrzydeł, każde na swoją miarę. To tak ogólnie, niekoniecznie odnośnie twojej Pipi Langstrum. Każdy z nas popełnia błędy wychowawcze. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: acorns nieco się wymądrzył 19.08.06, 19:00 Myślę że ten akurat dziewięciolatek nie bardzo jeszcze wie o co tu chodzi. Mówił przecież "pani wysysala panu siki z siusiaka". Najprawdopodobniej nie był to pissing, tylko zwykły oral. Jak chłopak nie wiedział o co chodzi, to można zakładać, że jest jeszcze nieuświadomiony. Ja Cię od katoli wyzywać nie zamierzam. Sprzeciwiam się jakiejkolwiek indoktrynacji dzieci, nieważne czy religijnej, politycznej czy światopoglądowej. Trzeba z nimi dyskutować na różne tematy, ale nie podsuwać im niczego jako jedynie słusznego. A poza tym jeśli niebo ma być pełne ludzi przestrzegających zaleceń Kościoła, to ja chcę po śmierci trafić gdziekolwiek, byle nie do nieba Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: masturbacja dziecięca 20.08.06, 09:56 Mnie sie wydaje, że to co najważniejsze, nie dotyczy wcale masturbacji. Przede wszystkim piszesz, ze syn boi sie byc sam, płacze. To jest problem, z tym sama pobieglabym do psychologa. Rozpłakał się, kiedy weszłaś gdy sie masturbował. To tez wydaje mi się bardzo niepokojące. I w kontekscie tej reakcji na Twoje wejscie opowiadanie Ci szczegołowo o obrazkach z czasopisma porno jest już zupelnie niezrozumiałe. Co prawda ludzie nie zachowuja sie logicznie, ale tak czy owak - poszlabym do psychologa po radę (na poczatek bez dziecka). Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: masturbacja dziecięca 21.08.06, 10:03 niewatpliwie lekiem dzieciecym nalezy sie zajac, tylko nie oczekiwac, ze psycholog rozwiaze problem. moja przyjaciolka chodzila ze swoja Mloda do dobrego psychologa. panie sie polubily i w tajemnicy/prywatnie pani psycholog stwierdzila, ze najlepszym terapeta jest matka, ona tylko moze podpowiedziec gdzie sie cos pogmatwalo. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: masturbacja dziecięca 21.08.06, 15:09 mamusia1999 napisała: > niewatpliwie lekiem dzieciecym nalezy sie zajac, tylko nie oczekiwac, ze > psycholog rozwiaze problem. moja przyjaciolka chodzila ze swoja Mloda do > dobrego psychologa. panie sie polubily i w tajemnicy/prywatnie pani psycholog > stwierdzila, ze najlepszym terapeta jest matka, ona tylko moze podpowiedziec > gdzie sie cos pogmatwalo. Nie do końca sie zgodzę, uważam, ze jeśli z dzieckiem coś się dzieje, do psychologa powinni chodzic przede wszystkim rodzice, ze psycholog mogł patrząc z zewnatrz i z pewnym dystansem zmienić funkcjonowanie rodziny tak, by nie szkodzilo dziecku. Moja córka (wtedy własnie dziewiecioletnia) miala tik nerwowy, bardzo silny. Pobiegłam do madrej psycholozki, żeby umowić dziecko, a okazalo sie, że wystarczyła jedna jej rozmowa ze mną, żeby tik zniknął. Oczywiscie dzieki rozmowie z pania psycholog wiedziałam, jak skorygować MOJE zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: masturbacja dziecięca 21.08.06, 15:25 a mnie sie wydaje, ze napisalysmy to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
iffona Re: masturbacja dziecięca 20.08.06, 21:10 dobra, a jak powinna byc moja reakcja jak "nakryje" dziecko co mam wyjsc z pokoju? powiedziec dokoncz, nie przeszkadzaj sobie kurde no, ocknelam sie, ze niedlugo to mnie tez bedzie dotyczylo i jakos nie mam zadnych pomyslow jak postapic, aby nie spowodowac jakies chorej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: reakcja 20.08.06, 22:18 Ja bym chyba stanęła jak wryta... Mimo iż uważam, że nie to normalne itd. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: reakcja 20.08.06, 23:15 Jedyna sensowna reakcją jest udanie, że się nie widzi, a gdy to niemożliwe, ze się nie zwraca uwagi. Po czym nalezy taktownie i natychmiast wycofac się z pokoju. Przzynam się, ze nigdy nie wchodzę, ani nie zaglądam do zamkniętych pokojow dzieci bez pukania - one też nie wchodzą, gdy nasze pokoje są zamknięte. Wobec tego mam spokoj - nikt z nas nikogo na żadnych czynnościach seksualnych czy dłubaniu w nosie nie "przyłapie". Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: reakcja 21.08.06, 11:11 verdana napisała: > Przzynam się, ze nigdy nie wchodzę, ani nie zaglądam do zamkniętych pokojow no właśnie u nas zazwyczaj wszystko stoi otwarte, jak ktoś się gdzieś zamyka, to znaczy, że chce się zamykać, i wszyscy o tym wiedzą... pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: masturbacja dziecięca 21.08.06, 00:09 Wchodzic "stopniowo" do jego pokoju, ja czasem nawet pukam, jesli drzwi są zamkniete. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: masturbacja dziecięca 21.08.06, 09:45 tak, i jeszcze pszeprosic, ze nie zapukalas. ja pukam do mojej 7-latki zawsze, zeby wiedziala, ze szanuje jej intymnosc (cokolwiek robi) i zeby ona szanowala moja/nasza. Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: masturbacja dziecięca 21.08.06, 07:24 z kolejnych postów wychodzi, że twoje dziecko ma problem bo uważa, że to, co robi, jest baaardzo złe, godne potępienia (rozpłakał się, jak przyłapałaś, a takie chłopcy już tak co chwilę nie płaczą...) a jednak to robi, nawet za cenę bycia samemu (czego się boi), oprzeć się nie może... rozmawiać z nim należaloby zwłaszcza w tym celu, żeby z dziecka "wyciągnąć", co tak naprawdę się z nim dzieje (lęki, samotność, molestowanie?), no i psycholog też może się przydać... pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: masturbacja dziecięca 21.08.06, 09:29 Przyszło mi do głowy, że najpierw należałoby wykluczyć najbardziej trywialne przyczyny: może go coś t a m piecze, swędzi, boli? Może jakaś infekcja dróg moczowych? I stąd przymus dotykania? Ileż to małych dziewczynek jest posądzonych o przedwczesny erotyzm, gdy tymczasem chodzi o owsiki! Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: masturbacja dziecięca 21.08.06, 09:51 sorry, ale co to jest PRZEDWCZESNY erotyzm? POSADZENIA? no i mamy patologie w calej krasie. czlowiek jest istota erotyczna od urodzenia jak nie wczesniej. (PUNKT) pociag niemowlat do ssania piersi wynika z oralnej, jak najbardziej erotycznej przyjemnosci (oprocz glodu). przyjemnosc jak sprawiaja pieszczoty matki to tez przyjemnosc erotyczna. przyjemnosc pieszczenia niemowlecia to tez przyjemnosc o podlozu erotycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: masturbacja dziecięca 21.08.06, 10:09 Jejku, przekładam z polskiego na nasze: mała dziewczynka ma owsiki, ma podrażnione ciałko i się drapie, a otoczenie myśli, ze ona to robi tylko dla przyjemności, ze się non stop onanizuje. W drodze do ewentualnego psychologa zawsze warto zaliczyć pediatrę. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 oj, Mamusiu 1999, wstydzilabys się 21.08.06, 15:16 takie zberezieństwa wygadywać, ktos powinien sie tym zająć koniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
salamdra a z czy .... czy bez 21.08.06, 16:01 ale czy ma z wytryskiem czy nie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: a z czy .... czy bez 21.08.06, 16:57 Jestem mamą dwuletniego chłopca, nie wiem, czy u 9-latka występuje już wytrysk... Mam w rodzinie jedenastolatka i o niczym takim nie słyszałam... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re: a z czy .... czy bez 21.08.06, 21:15 Raczej bez wytrysku nie sprawdzalam majtek!A odnośnie drzwi nigdy nie wchodzę do pokoju gdy są zamknięte zawsze pukam ale wtedy syn miał drzwi otwarte nie przypuszczał że ktoś może go nakryć. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a z czy .... czy bez 21.08.06, 21:40 Dziwne. Wstydzi sie tego, co robi, tak bardzo, że płacze, a drzwi nie zamknie. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: a może... 21.08.06, 21:45 A może któryś mądry kolega, któremu dziecko się zwierzyło, wyśmiał go, albo postraszył? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re: a może... 21.08.06, 21:56 Nie przypuszczam żeby się komukolwiek zwierzył.I jeszcze jedno, myślę że On już tego nie robi.Teraz byłam caly czas z dziećmi w domu(od rana do wieczora) urlop,tak organizowałam czas żeby o tym nie myślał i w ciągu dnia na pewno nic nie robił ,nie wiem jak wieczorem w łóżku przed zaśnięciem? Ale mam taką cichą nadzieje że nie! Odpowiedz Link Zgłoś
salamdra Re: a z czy .... czy bez 22.08.06, 09:27 jak go jeszcze przylapiesz na tym to potem sprawdz jak odda je do prania Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re: Mam jeszcze jedno pytanie? 21.08.06, 22:05 Masturbacja uzależnia prawda?A czy w póżniejszym wieku może przerodzić się to w jakieś zboczenie?Wyczytalam to w jakimś artykule i nurtuje mnie to.Może ktoś z Was slyszał coś na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Mam jeszcze jedno pytanie? 21.08.06, 22:27 ewa3332 napisała: > Masturbacja uzależnia prawda?A czy w póżniejszym wieku może przerodzić się to w > > jakieś zboczenie?Wyczytalam to w jakimś artykule i nurtuje mnie to.Może ktoś z > Was slyszał coś na ten temat. Wielokrotnie slyszalam, a raczej czytałam: nie przeradza się. Zresztą gdyby sie przeradzała, sami zboczency by latali po ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
blanqua Re: masturbacja dziecięca 22.08.06, 07:42 Mówienie o tym, że mastrurbacja uzależnia jest krzywdzące i kłamliwe Jest normalnym zachownaiem charakterystycznym zwłaszcza dla rozwijającego się organizmu, młodych osób Jest naturalna fazą rozwoju. I doprawdy nie wiem czemu Ty tak masz nadzieję, że tego nie robi Twój syn, tak sie tego obawiasz jest to zachowanie naturalne, nie powoduje uzależnień, szkód psychicznych, fizycznych, zboczeń Jeszcze nikt nie został zboczeńcem od masturbacji. wiele osób miało natomiast nerwice od złych i głupich, pełnych strachu i wpajania strachu, reakcji rodziców Blanka Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: masturbacja dziecięca 22.08.06, 11:16 ja oczywiscie o uzaleznieniu jesli pisalam to w bardzo szerokim kontekscie. teoretycznie mozna sie uzaleznic od wszystkich przyjemnosci, jesli kompensuja powazne problemy psychiczne. mozna umrzec przez pragnienie kompensacyjne (bo ekstremalnie duza ilosc wypitej wody wyplukuje sole mineralne itd), mozna umrzec na serce lub z wycienczenia jesli ktos jest uzalezniony od "runner's high". masturbacja to jeszcze jest niegrozna, w razie czego nadgarstek boli masturbacja dla rozluznienia nie jest w niczym gorsza od poobiedniej drzemki. gdyby moje dziecko spalo jednak przez wieksza czesc dnia, to bym sie zastanowila, przed czym ucieka. i pozwolilabym dalej spac a sprobowala popracowac nad przyczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: mamusia1999 22.08.06, 11:17 A skąd Ty wiesz co boli? D Praktykujesz? D Hehe tak mnie naszło P Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: masturbacja dziecięca 22.08.06, 13:58 Owszem masturbacja często [czyli NIE ZAWSZE] uzależnia. Owszem jest na pewnym etapie naturalna i na pewnym etapie nie jest związana z erotyzmem. Dziecko jak się rodzi ma wielką potrzebę ssania, taki odruch naturalny. Wiec dostaje smoczek przewaznie. Do 1,5 roku większośc dzieci używa smoczka, ssąc go kompensują sobie rózne przykrosci, rozluźniają się. Ale gdy dziecko ma 4 lata i ssie smoczek i jest to dla niego jedyna skuteczna forma uspokajania się... czy nie doszło do wypaczenia naturalnego odruchu i uzależnienia? Jesli małe dziecko masturbuje się - wiadomo ze nie ma co z tym walczyć ale faktem jest ze często dotyczy to dzieci znerwicowanych. Sama byłam przedskzolanką i jedyne dziecko w mojej grupie które "to robiło" była dziewczynka bardzo silnie zdominowana przez matkę, nieszczęśliwa, źle się zachowująca. Inne dzieci jakoś nie potrzebowały się masturbowac aczkolwiek ponieważ ta dziewczynka inemal bez przerwy chciała to robić to próbowały ją nasladowac. Gdy takie objawy się nasilały, wyłaczały dziecko z zajęć jedynym moim komnterzem cichym do dziecka było że zacznie ją pupa bolec jesli tak bardzo będzie ją pocierała (ona nie robiła tego ręka ale "nadziewała się" na róg krzesła czy stolika itp). Próbowałam zając ją czym innym. Jesli dziecko masturbację przechodzi jako etap życia to ok. Gorzej jak nawet w małżeństwie nie potrafi bez tego żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: masturbacja dziecięca 23.08.06, 08:55 no i to by byla dla mnie "patologia" - nie sama w sobie niejako ale jako symptom. zamiast zabawy, ciagle - nawet za cene udzialu w zabawie, publicznie mimo wskazowek, z innymi objawami problemow emocjonalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
jola733 Re: masturbacja dziecięca 22.08.06, 10:28 Dziękuje Wam wszystkim!Teraz już bede mądrzejsza w tych sprawach.Wieszcie mi ja wiem że to jest normalne ale gdy to dotyczy własnego dziecka myślisz całkiem inaczej.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa3332 Re: masturbacja dziecięca 22.08.06, 10:32 Przepraszam za autora ale teraz pisałam z pracy i nie zauważyłam że koleżanka była zalogowana. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 ciekawa sprawa 22.08.06, 11:35 czyz to nie interesujace, jakie zainteresowanie wywolal ten watek i ile kontrowersji? ciekawe ile jest mam, ktore sie zastanowia zanim dadza rozdraznionemu maluchowi (wykluczam glod lub pragnienie, mowie o rozdraznieniu z nadmiaru emocji) slodki soczek do cyckania przez smoczek? albo kupia paczka? albo pochwala (czyli dadza porcje milosci) za oprozniony talerz a karci za niedojedzony? a to prosta droga do powaznego problemu - jedzenia kompensacyjnego. chociaz bylam na to przygotowana, tez sie spultalam widzac jak Mloda (2,5 roku?) odpoczywa na dywanie z lapka w kroczu. zapytalam czy cos ja swedzi lub uwiera. zapytalam, czy jest przyjemnie i zaproponowalam odpoczynek w jej pokoju. a i tak sie zdenerwowala - bo w tym wieku bawila sie prawie zawsze w salonie, u siebie w zasadzie tylko spala, lub wracala na moje zadanie do rownowagi w przypadku awantur. ah, przyszla mi do glowy anekdota - zrobilismy jej w niemowlectwie zdjecie przed kapiela, jedno z wielu. dopiero po wywolaniu zauwazylismy, ze paluszki w muszelce i wzrok rozanielony ale zdjecie jest w albumie. moze jak sie postaramy, nasze dzieci juz sie tym tematem nie beda tak emocjonowac. Odpowiedz Link Zgłoś