Gość: Ja Re: Nastolatki i seks IP: *.bydgoszcz.leased.ids.pl 24.02.03, 09:22 A w szkołach powinny być specjalne pokoje, gdyby komuś się zachciało to do woźnej po kluczyk i jazda.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stawik Re: Nastolatki i seks IP: *.toya.net.pl 24.02.03, 10:13 Chrzania tu ci zwolennicy seksu. Wystarczy piguleczka, kondom i jazda.. Byle dzieci nie zrobily bachora to moga sie pi... Ychm A chyba nie o to chodzi. Sprowadzamy wtedy seks do czynnosci fizjologicznej, ew. zeby jeszcze "milo bylo". Sama zas inicjacje do sztuki samej w sobie. Jak te 2 panie co sie tu na forum wzajemnie pocieszaja, ze nie z milosci to pierwszy raz robily, ale wazne ze higienicznie. To po co to robily. Co im to dalo, ze se blone rozerwaly???!? Jak im sie nie spieszylo, nie lepiej bylo poczekac na kogos do kogo zapalaja miloscia, w wieku powiedzmy 23 lat? Co to nie przeleciane sa gorsze czy co? A moze chcialy tylko przyjemnosci? - coz od tego jest masturbacja, tez jest przyjemnie i nie trzeba wtedy nikogo angazowac. I to jest moja glowna mysl. Chcecie przyjemnosci? Walcie se "konia" (ew. kobyle A wspolzycie zarezerwujcie dla malzenstwa, konkubinatu, czy w czym tam chcecie zyc, a przede wszystkim wychowywac dzieci. Bo tak sie sklada, ze wynikiem seksu sa dzieci. Kazdy kto podejmuje wspolzycie powinien o tym pamietac. Nawet najlepsze piguly nie sa 100%-wo pewne. Wspolzycie jest wiec dla tych, ktorzy poradza sobie z pojawieniem sie dziecka w ich zyciu. Dawniej bylo na to miejsce w malzenstwie, dzis juz nie tylko, ale to inna kwestia. Nie sprowadzajmy wiec seksu do kwestii typu: jak to robic zebys mial orgazm, zebys nie mial dzieciakow. Nalezy uczyc dzieci rodzicielstwa i ze seks podejmuja wtedy gdy sa gotowi byc rodzicami. I zareczam, 18-latkowie tez moga byc dobrymi rodzicami, o ile nie sa wychowywani w mentalnosci "uzywaj zycia, nalezy ci sie", co sie przeklada na "rznij, aby bylo przyjemnie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Be kilka slow IP: *.hrz.tu 24.02.03, 15:01 Gos´c´ portalu: Stawik napisa?(a): > Chrzania tu ci zwolennicy seksu. Wystarczy piguleczka, kondom i > jazda.. Byle dzieci nie zrobily bachora to moga sie pi... Ychm > A chyba nie o to chodzi. Sprowadzamy wtedy seks do czynnosci > fizjologicznej, ew. zeby jeszcze "milo bylo". Sama zas inicjacje > do sztuki samej w sobie. Jak te 2 panie co sie tu na forum > wzajemnie pocieszaja, ze nie z milosci to pierwszy raz robily, > ale wazne ze higienicznie. To po co to robily. Co im to dalo, ze > se blone rozerwaly???!? to wcale nie byl seks dla seksu w moim przypadku. z tym jednym kumplem laczy mnie cos wiecej niz tylko kumplowanie sie. to nie jest jeszcze milosc. jak w wieku 22 lat mozna powiedziec, ze ten kurat, to jest ten jedyny? moze za piec lat sie okaze, ze to wcale nie to, ze w miedzyczasie spotka sie znow "tego jedynego", tego "wlasciwego" i zaprzeczy sie temu, ze kilka lat wczesniej kto inny byl dla nas ,iloscia naszego zycia. jak nie jestem do czegos przekonana, jak nie jestem pewna, to nie bede na prawo i lewo rzucac "kocham Cie". bo to nie o to chodzi. to nie byl seks dla seksu, to nie bylo tak, zesmy siedli, powiedzieli sobie: sluchaj, mam juz tyle lat, ze wypadaloby wreszcie zaczac, bo co ludzie powiedza, wiec chce sie z Toba kochac. chce isc z Toba do lozka. ok, dobra, to idziemy. to w nas dojrzewalo powoli. wiedzielismy czego kazde z nas od siebie wzajemnie oczekuje, wiedzielismy na co sie decydujemy. i nawet jakbym zaszla w ciaze, to wiem, ze moge na niego liczyc. to tez bralismy pod uwage. ale nie chcemy sie na razie powaznie wiazac. jesli zadne z nas nie jest pewne swoich uczuc wobec drugiego, to po co stwarzac sztuczny swiat? taki zwiazek na sile? nam to nie odpowiada. i juz. mamy do tego prawo. >Jak im sie nie spieszylo, nie lepiej > bylo poczekac na kogos do kogo zapalaja miloscia, w wieku > powiedzmy 23 lat? mam 22 lata, wiec do 23 nieiwiele mi brakuje, ale mysle, ze to nie jest kwestia wieku, tylko po prostu spotkania drugiej osoby, z ktora sie chce to robic, kwestia wlasnej odpowiedzialnosci za swoje postepowanie, a nie presja innych. jak wspomnialam mam juz kilka kolezanek, ktore zaczely juz jako 13-14 latki. reszta stracila cnote kolo osiemnastki. a ja "dopiero" w wieku 21 lat, no, prawie 22. i ciesze sie, ze zaczekalam na tego wlasnie chlopaka, choc nie jest to jakas wielka milosc jak z filmow czy ksiazek. ale czy nie jest wazne poczucie bezpieczenstwa jakie od Niego dostaje? czy nie jest wazne, ze moge z Nim pogadac o czym tylko chce i kiedy chce, a jak potrzebuje pomocy, to moge na Niego zawsze liczyc. a nie tak jak moje kolezanki byc rozczarowana, nie moc nawet sie przyznac, ze cos nie daje mi satysfakcji. nie wyobrazam sobie teraz, abym nie byla w stanie porozmawiac z moim prartnerem co mi sie podoba, a co nie. a wiele moich kolezanek wstydziloby sie tego. nie wiem dlaczego. skoro juz sie jest w lozku z jakas osoba, to chyba nie tylko po to, zeby sprawic jemu przyjemnosc, zeby partnera zatrzymac poprzez seks, bo jak nie, to pojdzie do innej. bez sensu. takie zmuszanie sie do wspolzycia prowadzi donikad. zreszta inni kumple sami powiedzieli, ze wola jak dziewczynie sprawia to przyjemnosc niz miec swiadomosc, ze jej sie to nie podoba za bardzo, ale jak sie pytaja swoich partnerek, to one wykrecaja sie sianem i udaja, ze jest ok. a cialo nie klamie. >Co to nie przeleciane sa gorsze czy co? A moze > chcialy tylko przyjemnosci? - coz od tego jest masturbacja, tez > jest przyjemnie i nie trzeba wtedy nikogo angazowac. > I to jest moja glowna mysl. Chcecie przyjemnosci? Walcie > se "konia" (ew. kobyle ale we dwojke jest to o wiele przyjemniejsze niz mastrubacja. po to ma sie partnera zyciowego, po to ma sie sympatie, zeby bylo wlasnie bardziej interesujaco. > A wspolzycie zarezerwujcie dla > malzenstwa, konkubinatu, czy w czym tam chcecie zyc, a przede > wszystkim wychowywac dzieci. w malzenstwie wazne sa nie tylko dzieci, nie tylko one cementuja zwiazek. seks tez jest wazny. chce wiedziec jaki jest w lozku moj przyszly potencjalny maz, bo jesli nie bedzie mi odpowiadal, to zawierajac z nim slub, meczylabym sie tylko w malzenstwie, a zmuszac sie do niczego nie mam zamiaru. szukac kochanka tez nie. musi byc jakas stabilnosc w zwiazku, zaufanie. szczegolnie kiedy ma sie dzieci. > Bo tak sie sklada, ze wynikiem > seksu sa dzieci. Kazdy kto podejmuje wspolzycie powinien o tym > pamietac. Nawet najlepsze piguly nie sa 100%-wo pewne. > Wspolzycie jest wiec dla tych, ktorzy poradza sobie z > pojawieniem sie dziecka w ich zyciu. jak juz wspomnialam, jestesmy swiadomi, ze moge zajsc w ciaze, choc zabezpieczamy sie na rozne sposoby. nie jestesmy dzsiecmi, wiemy co to jest odpowiedzialnosc. wiem, ze w razie tzw. wpadki bede miala wsparcie nie tylko z Jego strony, ale takze ze strony moich rodzicow. wiem, ze nikt nie bedzie skakal pod sufit z radosci, bo jak na razie skomplikowaloby to nieco nasze zycie, ale nie byloby to tragedia. > Dawniej bylo na to miejsce > w malzenstwie, dzis juz nie tylko, ale to inna kwestia. > Nie sprowadzajmy wiec seksu do kwestii typu: jak to robic zebys > mial orgazm, zebys nie mial dzieciakow. Nalezy uczyc dzieci > rodzicielstwa i ze seks podejmuja wtedy gdy sa gotowi byc > rodzicami. I zareczam, 18-latkowie tez moga byc dobrymi > rodzicami, o ile nie sa wychowywani w mentalnosci "uzywaj zycia, > nalezy ci sie", co sie przeklada na "rznij, aby bylo przyjemnie" wcale do tego wszystkiego nie sprowadzam. wiadomo, ze kazdy przypadek jest jakis szczegolny, kazdy ma swoje motywy i takie waskie pole widzenia na sprawe jest najprostsze do oceny, bo nie bierze sie pod uwage wielu czynnikow. wszystko jest wzgledne. dlatego kazdy powinien decydowac sam o swoim zyciu. zarowno w zyciu prywatnym jak i zawodowym. nie powinien sie kierowac podszeptami innych. moze je brac pod uwage, ale nie moze pozwolic, by presja otoczenia byla czynnikiem decydujacym. w przypadku seksu nie mozna dac sobie wmowic, ze skoro inni to juz zrobili, to ja tez musze miec to za soba. kazdy dojrzewa indywidualnie, zarowno fizycznie jak i psychicznie. dlatego stawianie barier wiekowych mija sie z celem. owszem, statystycznie rzec biorac ma to jakis sens, daje ogolne spojrzenie na temat, ale w pojedynczych przypadkach nie jest wskazane. ciekawa jestem tylko,dlaczego tak bardzo jestes za mastrubacja. nie widze w tym nic zlego, ale po prostu mnie to ciekawi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mruczek [...] IP: *.acn.pl 24.02.03, 23:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k100r [...] IP: 209.25.165.* 25.02.03, 13:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alis [...] IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 21:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALIS Re: Stawik kretyn IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 22:12 i prosze Stawika o kontakt jeśli mogę... niebiewska@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mahoney Re: Nastolatki i seks IP: *.man.polbox.pl 01.03.03, 23:16 Gość portalu: Stawik napisał(a): bzdury )))))) Stawik ty debilu , jak mozna miec tak glupie podejscie do zycia , co jest zlego w rznięciu ? moze powinienes sprobowac , to by cie odstresowalo , zupelnie nie rozumiem ludzi ktorzy seks pojmuja tylko jako cos po czym pojawiaja sie dzieci , do seksu powinno sie przystepowac gdy jest sie przygotowanym na bycie rodzicem ( parafraza ) , że co ? k#$@#$@#$ , co za bzdury ... nie wiem czy wiesz ale seks uprawia sie po to ( też ) aby było przyjemnie ... aha i motto ktorego nie lubisz ( pewnie ) : w życiu nalezy się narżnąć i nabawić ile się da oczywiscie dla normalnych ludzi , ktorzy sa tez rozsadni ale to inny temat to jest oczywiste Niech żyje Bohema Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alis Re: Nastolatki i seks IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 22:02 matula pozazała mi artykuł w "obcasach"; była tam Twoja wypowiedź; powiem szczerze, że chętnie bym z Tobą pogadała dłużej Kolo jesteś!!! Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wartownik_007 SEX to nie"uścisk dłoni" 24.02.03, 14:35 Uważam, że najważniejsze w kwestii inicjacji i sexu w ogóle jest to, aby przekazać dzieciakom, że to bardzo poważna sprawa wpływajaca także na ich zdrowie psychiczne. Że prawdziwe zadowolenie z sexu pojawi się wtedy, kiedy odczuwać go będziemy z osobą, którą najbardziej kochamy, a która nie jest tylko obiektem zmiennych fascynacji, które po 3-6 miesiącach wygasną. Uważam, że należy czekać z sexem, aż spotka się "tę drugą połówkę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanga dlaczego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 14:39 W niemieckim miescie Erfurt 19-letni uczen, wyrzucony ze szkoły zabija z broni palnej 14 nauczycieli, 2 uczennice, policjanta i na koniec siebie. Cały swiat pyta: DLACZEGO? Przyznaj się przed samym soba, co ogladasz najchętniej w kinie, na co najczesciej patrzysz w TV, w jakie gry najczesciej grasz na komputerze ? Lubisz przemoc, gwalt, krew, zabijanie? Nie? A Twoi bliscy, Twoi krewni, znajomi? Czy podjałes na ten temat juz kiedys dyskusje, postawiles sobie lub innym pytanie, czy to wszystko naprawde jest takie niewinne, bo "na niby"? Po katastrofie terrorystycznej w USA 11.09.01 corka Billy Grahama w wywiadzie TV na pytanie: "Jak Bóg mógł pozwolic na cos takiego? "- odpowiedziała: "Jestem przekonana, ze Bog jest do glebi zasmucony z tego powodu, ale od wielu już lat mowimy Bogu, zeby wyniosl sie z naszych szkol, z naszych rzadow oraz z naszego zycia, a poniewaz jest dzentelmenem, jestem przekonana, ze w milczeniu wycofal sie. Jak mozemy sie spodziewac, że Bog udzieli nam swojego blogoslawienstwa i ochronil nas, skoro my zadamy, aby On zostawil nas w spokoju? Mysle, ze zaczelo sie to wowczas, kiedy Madeline Murray 0'Hare (została zamordowana, niedawno znaleziono jej cialo) narzekala nie chcac zadnych modlitw w naszych szkolach, a my powiedzielismy: "OK.". Potem ktos powiedzial, zeby lepiej nie czytac Biblii w szkole.... Biblii, ktora mówi: nie zabijaj, nie kradnij, kochaj blizniego jak siebie samego. A my powiedzieliśmy: OK. Nastepnie dr Beniamin Spock powiedzial, ze nie powinnismy dawac klapsa dzieciom, kiedy sie zle zachowuja, ponieważ ich male osobowosci sie znieksztalcaja i możemy zniszczyc u nich szacunek do samych siebie (syn dr. Spocka popelnil samobojstwo). A my wiedzielismy, ze ekspert powinien wiedziec o czym mowi, dlatego powiedzielismy: OK. Po czym ktos powiedzial, ze lepiej by bylo, aby nauczyciele i wychowawcy nie karali naszych dzieci, kiedy sie zle zachowuja. Dyrektorzy szkol powiedzieli, ze lepiej by bylo, aby zaden pracownik tej szkoły nie dotykal uczniów, kiedy sie zle zachowuja, ponieważ nie chcemy zlej opinii i z pewnoscia nie chcemy byc zaskarzeni do sadu (istnieje ogromna roznica miedzy karaniem i dotykaniem, biciem, upokarzaniem, kopaniem itd.). A my powiedzielismy: OK. Nastepnie ktos powiedzial: pozwolcie naszym corkom na aborcje, jesli chca. Nawet nie musza o tym mowic swoim rodzicom. A my powiedzielismy: OK. Po czym ktos madry z rady szkoły powiedzial: Poniewaz chlopcy i tak beda chłopcami, wiec i tak beda to robic, dajmy naszym synom tyle kondomow, ile chca, aby mogli zazywać tyle przyjemnosci, ile chca, a my nie bedziemy musieli mowic ich rodzicom, ze otrzymuja je w szkole. A my powiedzielismy: OK. Po czym niektorzy z wyzszych, wybranych urzedników powiedzieli, ze to nieważne co robimy prywatnie, dopoki wykonujemy nasza prace. Zgadzajac sie z nimi, powiedzielismy, ze nie obchodzi nas to, co ktos lacznie z prezydentem, robi prywatnie, dopoki my mamy prace a ekonomia jest dobra. Po czym ktos powiedzial: Drukujmy czasopisma ze zdjeciami nagich kobiet i nazwijmy to zdrowym, trzezwym podziwem dla piekna kobiecego ciała. A my powiedzielismy: OK. Po czym ktos inny poszedl o krok dalej z tym podziwem i opublikowal zdjecia nagich dzieci, a nastepnie jeszcze jeden krok dalej i udostepnil je w internecie. A my powiedzielismy: OK., sa upowaznieni do swobodnego wyrazania swoich upodoban. Po czym przemysl rozrywkowy - rozpoczal produkcje widowisk TV i filmów promujacych przemoc, profanacje, zakazany seks. Rozpoczal nagrania muzyki zachecajacej do gwaltu, narkotykow, zabojstwa, samobojstwa oraz satanicznej.My powiedzielismy, ze to tylko rozrywka, to nie ma zadnych szkodliwych skutków, w kazdym badz razie nikt nie traktował tego powaznie, wiec idziemy do przodu. Teraz pytamy siebie, dlaczego nasze dzieci nie maja sumienia, dlaczego nie wiedza, co jest dobre, a co zle.... Prawdopodobnie, gdybysmy o tym dlugo i wystarczajaco mocno mysleli, moglibysmy zgadnac. Ja mysle, ze ma to wiele wspolnego z tym, cosmy posiali: ZBIERAMY TO, CO ZASIALISMY! "Drogi Boze, dlaczego nie ocaliles tych mlodych ludzi, ktorzy zostali zabici w swojej klasie? drogi,zatroskany uczeń "Drogi zatroskany uczniu, nie mam konstytucyjnego prawa do działania w szkolach. - szczerze ci oddany Bóg". To dziwne, jak prosto jest dla ludzi wyrzucic Boga, a potem dziwic sie, dlaczego swiat zmierza do piekla. To smieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach, a poddajemy w watpliwosc to, co mowi Pismo Swiete. To dziwne, jak bardzo kazdy chce isc do nieba, pod warunkiem, ze nie bedziemy musieli wierzyc, myslec, mowic ani tez czynic czegokolwiek, o czym mowi slowo Boże. To dziwne, jak ktos moze powiedziec: "Wierze w Boga", i nadal isc za szatanem, który - tak a propos - rowniez "wierzy" w Boga. To dziwne, jak latwo osadzamy, ale nie chcemy byc osadzeni. To dziwne, jak mozesz wysylac tysiac "dowcipów" e-mailem, ktore rozprzestrzeniaja sie jak nieokielzany ogien, ale kiedy wysylasz przeslania dotyczace Pana Boga, ludzie dwa razy zastanawiaja sie, czy podzielic sie nimi z innymi. To dziwne, jak wiadomosci sprosne, bezwstydne, pikantne i wulgarne swobodnie przenosza sie w przestrzeni, lecz publiczna dyskusja o Bogu w szkole i miejscach pracy jest tlumiona. To dziwne, jak ktos moze byc zapalony dla Chrystusa w niedziele, a przez reszte tygodnia jest niewidzialnym chrzescijaninem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.N. Re: dlaczego IP: 62.233.163.* 01.03.03, 00:38 rotfl!!! warto przeczytać żeby się uśmiać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finwal Re: dlaczego IP: *.net.autocom.pl 12.03.03, 12:39 A mnie sie podoba i zgadzam sie z zawartą treścią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mrówka Re: dlaczego IP: *.sulejowek.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 21:53 Gość portalu: kanga napisał(a): >> To dziwne, jak prosto jest dla ludzi wyrzucic Boga, a potem dziwic sie, > dlaczego swiat zmierza do piekla. To smieszne, jak bardzo wierzymy w to, co > napisane jest w gazetach, a poddajemy w watpliwosc to, co mowi Pismo Swiete. > To dziwne, jak bardzo kazdy chce isc do nieba, pod warunkiem, ze nie > bedziemy musieli wierzyc, myslec, mowic ani tez czynic czegokolwiek, o czym > mowi slowo Boże. To dziwne, jak ktos moze powiedziec: "Wierze w Boga", i > nadal isc za szatanem, który - tak a propos - rowniez "wierzy" w Boga. To > dziwne, jak latwo osadzamy, ale nie chcemy byc osadzeni. To dziwne, jak > mozesz wysylac tysiac "dowcipów" e-mailem, ktore rozprzestrzeniaja sie jak > nieokielzany ogien, ale kiedy wysylasz przeslania dotyczace Pana Boga, > ludzie dwa razy zastanawiaja sie, czy podzielic sie nimi z innymi. To > dziwne, jak wiadomosci sprosne, bezwstydne, pikantne i wulgarne swobodnie > przenosza sie w przestrzeni, lecz publiczna dyskusja o Bogu w szkole i > miejscach pracy jest tlumiona. To dziwne, jak ktos moze byc zapalony dla > Chrystusa w niedziele, a przez reszte tygodnia jest niewidzialnym > chrzescijaninem. To co przeczytałam naprawde mnie ruszyło. Masz racje. Wypada teraz zadac sobie pytanie:a ja co robie? Czy myśle jaki jest mój udział w tym wszystkim? Przecież jest mi tak wygodnie więc po co coś zmieniać? Tylko do czego nas takie podejście doprowadzi?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid Re: dlaczego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 19:34 Kanga!!! Masz racje. Rozmowy o Bogu zeszly na plan dalszy w zyciu czlowieka wspolczesnego. Chetnie porozmawialbym na ten temat... (Moze byc droga mailowa) Uzywasz trafnych argumentow i jestem pod wrazeniem Twojego stylu wypowiadania sie na ten temat... )) Odrzucenie Boga w codziennym zyciu sprowadza opisane przez Ciebie konsekwencje... To prawda!! Odpowiedz Link Zgłoś
wartownik_007 http://www.stos.opoka.org.pl/ 24.02.03, 14:56 www.stos.opoka.org.pl/pawluk.htm ciekawe, polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Nastolatki, seks a aborcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.03, 15:03 Uwazam, ze mlodzi ludzie powinni miec dostep, zapewniony przez panstwo, do rzetelnej merytorycznie wiedzy przekazywanej przez odpowiednio przekazywanych specjalistow, nie kierujacych sie w czasie procesu przekazywania wiedzy swiatopogladem czy wiara. Za zajscie w ciaze 15-latki nie mozna winiec jej samej. Jest jeszcze "wspolsprawca" czyli chlopak oraz panstwo, ktore powinno zapewnic wiedze i srodki zapobiegawcze. ? Powstaje pytanie, co w sytuacji, kiedy jednak dojdzie do niepozadanej ciazy w tak mlodym wieku. Kto i czy w ogole decyduje sie na aborcje? CZY KTORAS Z MLODYCH DZIEWCZYN BADZ JEJ RODZICE ZDECYDOWALA SIE NA ABORCJE LUB MYSLI O TAKIM ROZWIAZANIU SYTUACJI? Czy to prawda czy mit ze wszystkie nastolatki marza o macierzynstwie? Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Nastolatki, seks a aborcja 24.02.03, 15:55 Gość portalu: monika napisał(a): > Uwazam, ze mlodzi ludzie powinni miec dostep, zapewniony przez panstwo, -------> Niby dlaczego? PAństwo niech sie trzyma z daleka. do > rzetelnej merytorycznie wiedzy przekazywanej przez odpowiednio przekazywanych > specjalistow, nie kierujacych sie w czasie procesu przekazywania wiedzy > swiatopogladem czy wiara. --------> Jak tłuka czytanie męczy a tego co przekazują media nie rozumie to nic nie pomoże najlepszy nawet autorytet. Wiedza odpowiednia zawsze była i jest tylko trzeba CHCIEĆ Odpowiedz Link Zgłoś
kulka_ Re: Nastolatki i seks 24.02.03, 16:58 Przeraża mnie to co tu czytam!! 16 latka pisze, że mz "to" już za sobą? Czy świat jest już aż tak zepsuty? Kiedy wyjdzie za mąż w wieku 25 lat ilu facetów bedzie miała już "za sobą"? A skąd myślicie biorą się rozwody i zdrady w małżeństwach, jeśli nie z nawyków przedmałżeńskich- wolny seks, bo mam ochotę, żadnych zobowiązan. Moim rodzicom udało się mnie wychować normalnie w tym zepsutym świecie, mam nadzieję, że moje córki też tak wychowam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozwiedziona Re: Nastolatki i seks IP: *.acn.pl 24.02.03, 19:14 kulka_ napisała: A skąd myślicie biorą się rozwody i zdrady w > małżeństwach, jeśli nie z nawyków przedmałżeńskich- wolny seks, bo mam ochotę, > żadnych zobowiązan. Dziewczyno! Ludzie nie rozwodzą sie żeby mieć dostęp do seksu bez zobowiązań! Mając lat 30 można już urodzić i wychować dziecko. Ludzie się rozwodzą bo nie potrafią się juz ze sobą komunikować. Rozwód, co tu duzo mówić, jest takim pójściem na łatwiznę. Dziś się tego nie potępia, rozwód to nie wstyd i dlatego wiele par sie rozwodzi. Bo nie chce, może nie potrafia ze soba rozmawiać. Ludzie nie myślą genitaliami i seks przedmałżeński, albo w ogóle żaden nie mają nic do tego. To się wynosi z domu, poza nielicznymi tragicznymi przypadkami. Odpowiedz Link Zgłoś
knifemaster Re: Nastolatki i seks 24.02.03, 17:36 Dziwie sie,ze tak niewiele osob poruszylo temat tak wczesnego rozpoczynania wspolzycia przez nastolatkow, niby 16 lat to nic nowego i zadane hallo ale.. z obserwacji mich znajomych wynika, ze wiekszosc dziewczyn zdradzala potem swoich mezow i jest juz po rozwodach.W mniejszej skali ale bylo to tez widoczne u facetow. Czy nastolatkowie ktrzy robia to co chwile,staja sie trofeum lub kolejna d.. do zaliczenia moga potem nawiazac normalne relacje?Jak ich psychika w tym trudnym okresie czasu da sobie rade z odrzuceniami,wielkimi milosciami i rozstaniami?Z tego co widze nie daje i zaminia ich sfere uczuciowa w wielkie bagno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alkaseltzer Re: Nastolatki i seks IP: *.hstl6.put.poznan.pl 24.02.03, 18:43 seksuolog pisal, ze nastolatki sa do tego emocjonalnie nie przygotowane, bo po prostu sa za mlode i za mlodzi ..... dlaczego nie odradzac im seksu w tak mlodym wieku? .... moglibysmy zrobic inaczej niz na zachodzie? .... mlode brytyjki mimo wychowania seksualnego zachodza w ciaze duzo czesciej niz u nas ..... a teraz ich beda w szkole uczyc o seksie oralnym, zeby temu zapobiec ..... smiech na sali. ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: avacoado Ananasy ananasy!!!!! to podstawa udanego zwiazku IP: *.icpnet.pl 24.02.03, 19:21 Oralny sex podbil serca polskich nastolatow. Lody , miecze , kabele...od Szczecina az po Slask ciagnie sie mania seksu oralnego. Nie ma dyskoteki , szkloy , wycieczki szkolnej gdzie nie doszloby do orala i dobrze!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katia Re: Nastolatki i seks IP: *.acn.waw.pl 24.02.03, 22:09 "Prof. Jaczewski zauważa, że jest jeszcze trzecia dojrzałość, socjalna: - Trzeba móc ponosić konsekwencje swoich czynów. Być zdolnym do założenia i utrzymania rodziny, przestać być na garnuszku rodziców. To przychodzi średnio dziesięć lat po osiągnięciu dojrzałości seksualnej. To szmat czasu." Dla mnie (mam 22 lata) to jest pewna tragedia mojego pokolenia. Marze o samodzielnosci i zalozeniu wlasnej rodziny, ale niestety jesli nie ma sie szczescia w postaci hojnego wsparcia ze strony rodzicow, to nawet bedac wyksztalconym i pracowitym mozna przymusowo siedziec na garnuszku rodziny do 30stki i dluzej... takie sa realia w naszej gospodarce. Moze troche przesadzam, moze zawsze tak bylo i tylko mi sie wydaje, ze jestem w gorszej sytuacji niz np. moi rodzice w PRLu. Wydaje mi sie jednak, ze ta przepasc pomiedzy dojrzewaniem seksualnym i spolecznym jest przyczyna takiego lekkiego podejscia do seksu - bo w koncu ile mozna czekac?? do 30stki?? skoro nie ma lepszych perspektyw to po co wogole czekac??? zycie ucieka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedynataka Re: Nastolatki i seks IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.02.03, 23:58 mam 19 lat, juz prawie 20, jestem przed. gdybym mial z kim zrobilabym to juz dawno, ale wobec tego "kogos" mam wielkie wymagania, nie jest prosto znalezc kogos, kto spelnilby je wszystkie, a jeszcze do teg uwazalby, ze ja spelniam jego. Na to szukanie poswiecam sporo czasu (nie napisze "trace czas", bo mozna by pomyslec, ze uwazam to wszystko za bezsens). jesli znajde takiego, ktory bedzie idealny lub zaakceptuje go an tyle, zdecyduje sie an seks, raczej pozniej niz wczesniej. Chcialabym jeszcze wspomniec o czyms, co jest bardzo popularne wsrod moich kolezanke. Popularnie zwane "niedopieszczeniem", brakiem faceta, szczegolnie kiedy przez cale 19-letnie zycie nie doswiadczyly czyjegos zainteresowania soba. Potrzeba docenienia, udowodnienia sobie wlasnej wartosci (bo tylko w meskim pozadaniu taka znajduja). Smutne to jest, ale prawdziwe. Do tego te dziewczyny sa naprawde doskonale uswiadmione, wiedza co i jak, sa rozsadne, ale prawdopodobnie wystarczy je dobrze podejsc i... z pierwszym lepszym, ktoremu zechce sie jedna czy druga wykorzystac, pojda do lozka, zostana ewidentnie wykorzystane, chyba, ze liczyc na szczescie i ze on nie okaze sie szuja, bo one sa naprawde bezbronne. Odpowiedz Link Zgłoś
bleble14 Re: Nastolatki i seks 25.02.03, 17:11 Gość portalu: jedynataka napisał(a): > kolezanke. Popularnie zwane "niedopieszczeniem", brakiem faceta, szczegolnie > kiedy przez cale 19-letnie zycie nie doswiadczyly czyjegos zainteresowania > soba. Potrzeba docenienia, udowodnienia sobie wlasnej wartosci (bo tylko w > meskim pozadaniu taka znajduja). Smutne to jest, ale prawdziwe. Do tego te > dziewczyny sa naprawde doskonale uswiadmione, wiedza co i jak, sa rozsadne,ale > prawdopodobnie wystarczy je dobrze podejsc i... z pierwszym lepszym, ktoremu > zechce sie jedna czy druga wykorzystac, pojda do lozka, zostana ewidentnie > wykorzystane, chyba, ze liczyc na szczescie i ze on nie okaze sie szuja, bo > one sa naprawde bezbronne. Dlaczego uwazasz, ze seks polega na podejsciu i wykorzystniu dziewczyny przez chlopaka??? One maja potrzebe czyjegos zainteresowania i oferuja seks, oni maja potrzebe seksu i oferuja meskie zainteresowanie. Jak na razie wyglada na czysty uklad. Nikt nikogo nie wykorzystuje, tylko na tym polega zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
bleble14 Re: Nastolatki i seks 25.02.03, 18:23 Gość portalu: katia napisał(a): > Dla mnie (mam 22 lata) to jest pewna tragedia mojego pokolenia. Marze o > samodzielnosci i zalozeniu wlasnej rodziny, ale niestety jesli nie ma sie > szczescia w postaci hojnego wsparcia ze strony rodzicow, to nawet bedac > wyksztalconym i pracowitym mozna przymusowo siedziec na garnuszku rodziny do > 30stki i dluzej... takie sa realia w naszej gospodarce. Tak jest chyba wszedzie na swiecie, dopiero 30-latki jest stac na zalozenie rodziny, nawet jesli ludzie pracuja wczesniej. Moze troche przesadzam, > > moze zawsze tak bylo i tylko mi sie wydaje, ze jestem w gorszej sytuacji niz > np. moi rodzice w PRLu. W PRL mogles zalozyc rodzine i czekac 20 lat na mieszkanie, mieszkajac katem u tesciow. Roznica jest taka, ze teraz masz szanse na mieszkanie, a czekasz nie majac rodziny, co chyba jest zdrowsze. Wydaje mi sie jednak, ze ta przepasc pomiedzy > dojrzewaniem seksualnym i spolecznym jest przyczyna takiego lekkiego podejscia > do seksu - bo w koncu ile mozna czekac?? do 30stki?? skoro nie ma lepszych > perspektyw to po co wogole czekac??? zycie ucieka... Tak bylo zawsze. Roznica jest taka, ze obecnie taka swoboda dotyczy takze dziewczyn. Kiedys facet musial korzystac z uslug prostytutek do czasu usamodzielnienia sie powedzmy 35 lat i bral sobie 18 latke dziewice. Dla kobiet byly 2 wzorce: prostytutka albo dziewica, ale ta ostatnia nie musiala zbyt dlugo czekac na meza, chyba ze byla biedna albo brzydka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: Nastolatki i seks IP: *.visp.energis.pl 01.03.03, 09:09 porozmawiaj ze mną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SKANDAL [...] IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 23:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Nastolatki zawsze pragną seksu i eksperymentują IP: *.mofnet.gov.pl 25.02.03, 14:18 Gość portalu: Stalker napisał(a): > Moim zdaniem skoro młodzież chce tak wcześnie współżyc nalezy im > pokazac antykoncepcje, a nie jak ksiadz na kazaniu powiedziec ze > to złe. Trzeba ich nauczyc jak sie kochac bezpiecznie a nie > dziwić sie ze młode dziewczyny zachodza w ciąze. Już dzieci instynktownie szukają okazji do zabawy w mamusię i tatusia. Takie jest wyposażenie genetyczne naszego gatunku. Natomiast różnice kulturowe w tej sferze wynikają z gęstości zaludnienia i mobilności ludzi. Epidemie chorób zakaźnych dokonują selekcji w taki sposób, że w pewnych społeczeństwach kształtuje się kultura permisywna a w innych restrykcyjna. W pewnych izolowanych społeczeństwach np. Oceanii, seks był dozwolony od dziecka, a dzieci były uczone przez dorosłych sztuki seksu. Defloracja 10- letniej córki przez przyjaciela ojca do dziś jest tam dla jej rodziców świętem. Tak żyły populacje wolne od chorób wenerycznych. Gęsto zaludnione kraje Europy, trzebione przez epidemie, wykształciły skrajnie przeciwną kulturę, w której nie tylko zakazuje się seksu dorosłych z dziećmi, ale zakazy dotyczą nawet seksu wśród młodzieży i w ogóle pomiędzy ludźmi, którzy już uprawiali seks z kim innym. Ideałem jest, że defloracji dziewczyny dokonuje prawiczek, a potem żadne z nich z nikim już nigdy nie spółkuje. To prawie doskonała ochrona przed zarażeniem. A jednak dzieci w każdej z tych kultur są takie same, uparcie poszukują seksu i kombinują, jak by się urwać z domu. To rodzice kształtują stosowny do zagrożenia system norm i zakazów. Kierunek przemian jest nieuchronny. Wzrasta gęstość zaludnienia i mobilność ludzi. Wzrasta ilość niebezpiecznych chorób zakaźnych, AIDS jest tylko jednym z wielu nowych zagrożeń. Obserwujemy na zachodzie stały spadek popularności idei wolnej miłości i pokrewnych, wzrasta świadomość zagrożenia i konieczności życia w izolowanych parach. Wzrasta nienawiść do pedofilów, którzy w innych kulturach są ceni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Uciął cham. Oto dokończenie IP: *.mofnet.gov.pl 25.02.03, 14:24 Wzrasta nienawiść do pedofilów, którzy w innych kulturach są cenieni i pożyteczni. Spada tolerancja dla seksu wśród dzieci i młodzieży. Ale z drugiej strony zmniejsza się szczelność środków, które mogłyby skutecznie hamować nieopanowaną młodzieńczą aktywność i ciekawość seksualną. Z przyczyn niezależnych od seksu i epidemii nastąpiła liberalizacja życia społecznego, a to pozwala dzieciom łatwiej wymknąć się czujnym rodzicom. To jest podstawowy problem współczesnego seksu młodzieży - kiepska kontrola ze strony rodziców połączona z ogromnym zagrożeniem zarażeniem. Stąd frustracja rodziców i poczucie bezradności, którzy czują, że w naszej kulturze tradycyjna edukacja seksualna (jak szybko doprowadzić koleżankę do orgazmu) jest złem. W dzisiejszych czasach najważniejsza jest nauka masturbacji i unikania zarażenia. Ideał ścisłej monogamii jest aktualny jak nigdy dotąd. Poza tym każda dziewczyna musi wiedzieć, że w razie czego sama musi kupić dobrą prezerwatywę i sama starannie założyć ja partnerowi - w tym względzie absolutnie nie można ufać mężczyznom. Nie dotykać nagich genitaliów! To podstawy. Nauka antykoncepcji jest bez sensu, bo zachęca do takich kontaktów, które grożą zarażeniem, a do takich kontaktów w ogóle nie powinno dochodzić, chyba że pomiędzy prawiczkiem a dziewicą - takich par jednak jest niewiele, więc niech się rozmnażają - wszyscy powinniśmy im w tym pomóc i do tego zachęcać. Odpowiedz Link Zgłoś
kulka_ Re: Uciął cham. Oto dokończenie 25.02.03, 16:19 Ty chyba jesteś chory Doku. Jak to wymyśliłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Co wymyśliłem? Choroby zakaźne? IP: *.mofnet.gov.pl 26.02.03, 11:57 kulka_ napisała: > Jak to wymyśliłeś? Czy różnice kulturowe? Nie wierzysz w AIDS czy w Antypody? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia S. Re: Nastolatki zawsze pragną seksu i eksperymentu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.03.03, 04:43 Wnioskuje z twojego listu ze jestes osoba ktora popiera pedofilie, i wrecz zacheca do to tego rodzaju zblizen seksualnych. Uwazam ze jestes chory!!! Seks miedzy osobami doroslymi, w pelni rozwinientymi psychicznie, emcjonalnie, w pelni zdajacymi sobie sprawe z pozytywnych i negatywnych odczuc z tym zwiazanych, oczywiscie czesto bazuje na podstawie czysto fizycznej - eksperymentalnej, i nie ma w tym nic zlego. Psychika doroslego jest calkowicie przygotowana na tego rodzaju ekperymentacje i odczucia zwiazane z tym, ale sex z dzieckiem ktore nie jest w pelni rozwiniente fizycznie a tym bardziej emocjonalnie???????????????. O czym ty piszesz, czlowieku? To jest GWALT!!!!!fizyczny jak i psychiczny, zbeszczeszczenie niewinnosci, najparszywsza forma zaspakajania chorobliwych potrzeB prowadzaca do zyciowych tragedji. Jaki rodzaj chorobliwej dewiacji propagujesz na stronach tego forum???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieje ze nie wiezysz w to co piszesz i jest to tylko zalosna forma twojej wlasnej potrzeby bycia szokujacym. Jezeli sie myle, to takim jak ty powinno sie j..ja urywac!!! Bez Poszanowania - Sylwia S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joasia Re: Nastolatki i seks IP: 217.153.87.* 25.02.03, 17:50 Przecierz WSZYSTKO zalezy od nas samych! nikt mi nie wspomnial slowem o antykoncepcji, ani mama, ani ksiadz. Gdy poznalam mojego narzeczonego, mialam 21 lat, to jest moj pierwszy facet, prawdopodobnie jedyny. Duzo rozmawialismy, czekalismy az 1) bede tego chciala 2) bedziemy maksymalnie zabezpieczeni. W czerwcu 2004 planujemy slub... Tego zycze kazdej, nikoniecznie nastolatce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Nastolatki i seks IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.03, 18:30 Gość portalu: joasia napisał(a): > Przecierz WSZYSTKO zalezy od nas samych! nikt mi nie wspomnial slowem o > antykoncepcji, ani mama, ani ksiadz. Gdy poznalam mojego narzeczonego, mialam > 21 lat, to jest moj pierwszy facet, prawdopodobnie jedyny. Duzo rozmawialismy, > czekalismy az 1) bede tego chciala 2) bedziemy maksymalnie zabezpieczeni. W > czerwcu 2004 planujemy slub... Tego zycze kazdej, nikoniecznie nastolatce. ktos tam na gorze mial chyba troche racji, ze seks (choc przyjemny) nie powinien stac sie zabawka dla dzieci. Fakt, ze niektorym sie uda, a niektorym nie i wpadna. Wtedy to bedzie dopiero "tragedia" i zwalanie winy na caly swiat. No..tek..seks trudno tez zeby byl zarezerwowany wylacznie dla osob, ktore sie kochja, malzenstw, par itp. Choc z drugiej strony uwazam, ze seks "zerazerwowany" dla kogos kogo sie kocha staje sie znacznie milszy. Nie jest juz tylko gra hormonow, ale hormonow i uczuc. Coz co osoba to zdanie. Ja wole seks+milosc , jakos sie sprawdzilo. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Nastolatki i seks IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.03, 18:31 Gość portalu: joasia napisał(a): > Przecierz WSZYSTKO zalezy od nas samych! nikt mi nie wspomnial slowem o > antykoncepcji, ani mama, ani ksiadz. Gdy poznalam mojego narzeczonego, mialam > 21 lat, to jest moj pierwszy facet, prawdopodobnie jedyny. Duzo rozmawialismy, > czekalismy az 1) bede tego chciala 2) bedziemy maksymalnie zabezpieczeni. W > czerwcu 2004 planujemy slub... Tego zycze kazdej, nikoniecznie nastolatce. ktos tam na gorze mial chyba troche racji, ze seks (choc przyjemny) nie powinien stac sie zabawka dla dzieci. Fakt, ze niektorym sie uda, a niektorym nie i wpadna. Wtedy to bedzie dopiero "tragedia" i zwalanie winy na caly swiat. No..tek..seks trudno tez zeby byl zarezerwowany wylacznie dla osob, ktore sie kochja, malzenstw, par itp. Choc z drugiej strony uwazam, ze seks "zerazerwowany" dla kogos kogo sie kocha staje sie znacznie milszy. Nie jest juz tylko gra hormonow, ale hormonow i uczuc. Coz co osoba to zdanie. Ja wole seks+milosc , jakos sie sprawdzilo. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Nastolatki i seks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.03, 18:25 ja mam jeszcze inne zdanie na ten temat mam 17 lat niedawno poznalem fajna dziewczynke... jakos nie mysle o sexie - patrze na to pod katem malzenstwa, a nie "przeruchania świezego mięska" dosadnie mówiąc... ale z drugiej strony to rzeczywiscie malo sie mowi o antykoncepcji choc i tak wiecej dzieciakow teraz wie do czego sluza prezerwatywy niz 5-10 lat temu... nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
bleble14 Re: Nastolatki i seks 25.02.03, 19:11 Tzn. nierozumiem. Niestoji ci, czy tez za duzo razy go zwaliles, ze nie masz na to ochoty??? Odpowiedz Link Zgłoś
nastolarkaa Re: Nastolatki i seks 25.02.03, 22:55 taaaa mialam kiedys taka lekcje wychowanie w rodzinie sie nazywa heh przyszla baba jakas wlasnie z organizacji religijnej w celu nauczenia nas ze aborcja i wogole zapobieganie ciazy jest zle bo zabijamy przyszle dziecko . Argument : od kiedy plod czy tam komorka staje sie dzieckiem nie wiadomo?. A najlepsze ze mielismy jej na kartkach zadawac rozne pytania to jak cos bylo o seksie to nie odpowiadala tylko wszystko sprowadzala do aborcji. aha i jej glownym celem bylo zrobienie nam na koncu ankiety co sadzimy na temat aborcji. Kilka osob powiedzy ze sie z nia nie zgadzalo na ten temat. i wiecie co jakos tak nie Zdazyla nam tej ankiety zrobic. Pewnie bala sie ze ja rozlicza heheeh i takie to mamy wychowanie seksualne. Choc nie wiem czy bym chciala jak niektorzy uczyc sie eee na bananie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania.be@gazeta.pl ciemna strona zycia IP: *.hrz.tu 26.02.03, 01:47 nastolarkaa napisa?a: > przyszla > baba jakas wlasnie z organizacji religijnej w celu nauczenia nas ze aborcja i > wogole zapobieganie ciazy jest zle bo zabijamy przyszle dziecko . jesli juz o aborcji, to wspomne tylko dwie osoby. jedna kolezanka miala 19 lat jak ja zgwalcili, zaszla w ciaze, nie wiedziala, gdzie ma sie podziac, nie wiedziala jak sobie poradzic. nie wiedziala nawet z kim moglaby o tym porozmawiac, bo to jednak trudny temat. nie kazdy chce o tym mowic. czasem nie wiadomo jak zaczac. tak sie akurat zlozylo, ze rozmawialam z nia przez telefon. odleglosc ponad 400 km, wiec nie moglam jej jakos bardziej pomoc. sluchalam, co mowi, ale jak opowiadala, to czasami tak niewyraznie, przez lzy, ze az strach bylo ja poprosic, by cos powtorzyla, bo jeszcze by przerwala na dobre. ryczala, bo poszla do ksiedza. a ten ksiadz, mianujacy sie sluga Bozym, niech go diabli wezma, powiedzial, ze sama jest sobie winna. to nie byla osoba, ktora ubiera sie prowokacyjnie, to byla zwykla dziewczyna, szra myszka, nawet chlopaka nie miala, bo zbyt niesmiala. czysty przypadek. pech. a jak sie ojciec dowiedzial, ze jest w ciazy, to ja z domu wyrzucil. bardzo pieknie. dalam jej adres kolegi, zeby do niego poszla i przenocowala kilka nocy. to moj najelpszy kumpel. obiecala, ze pojdzie. zadzwonilam zaraz do niego i nakazalam mu, by ja wzial pod dach, nie namawial na rozmowy, ze to delikatna sprawa. ok. zgodzil sie na wszystko. jednak ona nie dotarla, bo sie powiesila. bo nie mogla wytrzymac tego psychicznie. i niech mi ksiadz nie pie...y, ze trzeba bylo chronic dziecko poczete. ja wolalaby,, zeby ochronili ja, bo to byla naprawde wartosciowa dziewczyna. i jak mi ksiadz jeden na religii tlumaczyl, ze lepiej chronic zycie poczete, to ja mu nie wierze. bo to nie ten ksiadz bedzie musial wychowywac to dziecko, nie on z kazdym spojrzeniem na tego dzieciaka nie bedzie na nowo przezywal tragedii.. czas leczy rany, ale w sumie ludzie cierpia tyle miesiecy, lat.. a nawet jakby oddac takie dziecko do domu dizecka, to jaki to dla niego los? jak ono ma potem funkcjonowac normalnie, skoro juz od chwili poczecia jest skazane na nienawisc, litosc.. w zadnym wypadku na milosc.. i jak mi tak ksiadz na religii tlumaczyl to mu powiedzialam co mysle.. pozniej byly lekkie klopoty z ocena z religii, ale mnie juz to nie obchodzilo, bo w sumie liczy sie to, jaki kto jest naprawde, a nie jak pieknie potrafi mowic o wielkich wartosciach, ideach. dlatego smieszy mnie, ale i przeraza mysl, ze osoby tak bardzo "religijne" az rwa sie, aby nauczac jak zyc w rodzinie. toz to zaklamanie z ich strony, a nie przekazywanie wartosci chrzescijankich. bo w zyciu trzeba pomagac tym, ktorzy naprawde tej pomocy potrzebuja, chocby nawet i nie chcieli jej na poczatku przyjac. i takiej zgwalconej dziewczynie nie mozna brutalnie odepchnac, odeslac z kwitkiem, tym bardziej, ze ona juz sama naprawde nie wie, co ma ze soba poczac. jak na przyklad moja koleznaka, inna dziewczyna, ktora tez niestety zgwalcili. kilku pijanych facetow, a ona wracala do domu. nie wiem dlaczego, ale zaufala mi na tyle, ze powiedziala co i jak, ze nie moze wytrzymac juz psychicznie, ze nikt nie wie, wszyscy sie tylko dziwia, ze tak sie zmienila. a ona nie potrafila powiedziec, ze sie boi, ze ciagle to wszystko na nowo przezywa. ten gwalt nie byl jej inicjacja seksualna. ale potem, jak mowila, kazdy dotyk jej chlopaka byl dla niej tortura, bo nie mogla sie uwolnic od tragicznych wspomnien. probowala sie zabic. trafila do szpitala. leczyli ja kilka miesiecy, ale w sumie niewiele jej pomogli, bo nie chciala z nikim rozmawiac. walczylismy o nia dzielnie i wreszcie, kiedy poczula na nowo, ze chce zyc, potracil ja jakis kierowca. ze skutkiem smiertelnym. to jest strasznie ciezka praca przywrocic taka dziewczyne z powrotem do zycia. czasem samemu sie juz odechciewa wszystkiego jak tak czlowiek pomysli ile jest zla na swiecie, ile zagrozen, cierpien. ale warto. szczegolnie tym mlodym ludziom, jak ja, moje kolezanki, jak wiekszosc moich rowiesnikow i nastolatkow. bo zycie jest przed nami i nie mozemy tak po prostu go odrzucic, zalamac sie. niektorzy albo sie boja odpowiedzialnosci, albo nie chca sie wysilac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mała MI Re: Nastolatki i seks IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 09:15 Ja mam 18 lat, w tym roku skoncze 19 lat, no i chyba sie jeszcze lapie do tego tematu. Od ponad 2 lat jestem z chlopakiem i jeszcze nie rozpoczelismy wspolzycia. Nie nie dlatego, ze jestesmy wierzacy, co wiecej obydwoje jstesmy ateistami. Moi rodzice nigdy nie robili z sexu tematu tabu,zawsze byla na ten temat otwarta dyskusja. Zawsze wiedzialam jak moge sie zabezpieczyc przed ciaza i jak to wsztsko sie dzieje. U mnie nie ma jakiegos gnebienia dziewic...nie rozumiem nwet sensu. A na temat wychowania sexualnego to u nas pan od wf - u prowadzil te lekcje zasmiewajac sie strasznie a teamt byl zawsze taki sam AIDS... Mowiac szczerze wiecej wynieslismy z lekcji biologi gdzie tez byla tego typu lekcja przy okazji rozmanarzania, czy z lekcji techniki dla dziewczyn w podstawowace gdy rozmawialysmy z pania. W polsce marnie stoi sprawa wychowania sexualnego...dlatego potem slyszymy dramaty dziewczyn ktorch chlopcy chcieli wprowadzac w zycie widziane firmy porno...hmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Re: Nastolatki i seks IP: 212.160.65.* 26.02.03, 14:10 Jestem matka nastolatki, i wiem jak trudno czasami z nastolatkami rozmawiac nawet jak sie ma z nimi wspanialy kontakt. moze dla tego ze dla was nastolatkow rodzice sa jednak z innej epoki. Nie o tym jednak chcialam pisac. Mam pytanie jak czesto wasi rodzice sie kochaja, czy chocby nawet okazuja ze sa soba jeszcze zainteresowani. W wiekszosci przypadkow nie sa juz soba zainteresowani seksualnie, i zapomnieli jak sie czuje kiedy sie pozada, kiedy krew buzuje i rozsadek idzie na bok, mysli sie o goracych pocalunkach o tym aby piescic i kochac do braku tchu a nie o zabezpieczeniach. To jak maja wam opowiedziec o seksie o tym co ze soba niesie, dobrego i zlego, skoro o tym juz nie pamietaja a jedyna metoda antykoncepcji jest brak seksu. Ja moge swojej corce opowiadac o pieknych doznaniach z tym zwiazanych, i jak sie ustrzec zlych bo sa moim udzialem i nie zamierzam z nich zrezygnowac jeszcze bardzo dlugo, wspanialy seks przedluza mlodosc, eliminuje nerwice, stres, i przyslowiowe bole glowy. Kochajcie sie rodzice a poradzicie sobie z waszymi nastolatkami, i bedziecie umieli z nimi rozmawiac bo nie bedziecie uwazani za wapniakow ktorzy swietnie znaja teorie a dawno zapomnieli o praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Difo Do mamy IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 10:17 Droga Mamo! Masz dobre podejscie do sprawy ale zapominasz o pewnych rzeczach. Chodzi mianowicie o te "trudne" rozmowy z dziecmi o seksie. Moi rodzice co prawda uprawiaja sex, ale jestem dobrym obserwatorem i wiem, ze brakuje im czegos. Popadli juz w cos w rodzaju rutyny i nie pamietaja jak to jest gdy czlowiekowi na widok przeciwnej plci wychodza wypieki na policzkach. Ja nie rozmawiam z rodzicami o seksie dlatego, ze oni nie potrafili by ze mna porozmawiac tak jak bym tego chcial(znam ich na tyle), prawda tez jest taka, ze to ja moglbym ich uczyc tak samo jak oni mnie! No i chodzi tez o to, ze rodzice niestety mysla, iz zawsze wiedza najlepiej. Gowno prawda! Czesto rodzice mowia, ze maja swietny kontakt z dziecmi a tak nie jest. Ale z drugiej strony jak rodzice maja rozmawiac z dziecmi o seksie jak duza czesc naszych rodzicow byla wychowywana w taki sposob, ze teraz wrecz uwarzaja sex ich dzieci za cos nie na miejscu, cos czego nie powinno byc. Oni nigdy nie popatrza na swojego syna i pomysla, ze jest juz przystojnym mezczyzna, ktory pewnie juz nie raz sie kochal z dziewczynami w jego wieku(bo w koncu mozna powiedziec ze to normalne i NA PEWNO nie jest to zle). Zawsze dla swoich rodzicow jestesmy dziecmi i jesli nakryli by nas na seksie nie wiedzieliby wogle jak postapic przeroslo by ich to. Rodzice zazwyczaj albo nei wiedza jak rozmawiac z dziecmi o seksie albo robia to zle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Be rozmowy z rodzicami IP: *.hrz.tu 27.02.03, 11:35 Gos´c´ portalu: Difo napisa?(a): > Rodzice zazwyczaj albo nei wi > edza jak rozmawiac z dziecmi o seksie albo robia to zle! niektorzy jednak to potrafia, zapewniam cie. moj tata np. zaczal sprawe jak jeszcze mnie te kwestie nie bardzo interesowaly, kiedy bylam w 4 czy 5 klasie podstawowki, kiedy jeszcze bilam sie z kolegami z klasy, a do glowy by mi nie przyszlo, ze taki wlasnie kolega z klasy moze byc moim przyszlym chlopakiem. wiedzialam ze moze byc pieknie i romatycznie z facetem, ale te czasy mialy kiedystam nadejsc. po rpostu nie zajmowalam sie tym za bardzo. moze i dlatego, ze nie bawily mnie wowczas przebieranki, makijaze, ze nie chcialam sie podobac chlopakom, tylko sobie samej. i wtedy tata zaczal opowiadac, ze kiedys, za jakies dwa lata, moze za trzy, a moze jeszcze pozniej, moze wczesniej, spotkam chlopaka, za ktorym bede szalec, ze sie zakocham i tak dalej. i ze jak sie kogos kocha, to mozna, ale nie trzeba isc z nim do lozka. a zebym nie byla glupia, nie dala sie nabrac na jakies numery, to musze wiedziec z kim i kiedy mam zaczac, bo to jest bardzo wazne na przyszlosc. jak poczatek bedzie do kitu, to potem moge miec opory czy w ogole stracic zainteresowanie tematem, a to wcale nie byloby dobre. i ze lepiej pogada o tym ze mna teraz niz jak bedzie za pozno, czyli jak sie zakocham. bo wtedy to juz nieiwiele do mnie dotrze jak zna zycie, moze i bede potakiwac, ale i tak swoje zrobie. i zebym nie zabierala sie do tych spraw jak do jeza tylko podeszla do tego normalnie, bez jakiegos strachu, ze to ble, niedobre, ze grzeszne, ze nieludzkie. i tak prowadzil swoj monolog (jakos nie bardzo mi sie chcialo w to wierzyc, wiec nawet nie mialam pytan), potem wracal do tematu jeszcze kilkanascie razy. przede wszystkim mowil o kwestii zabezpieczenia sie, ze to ja mam wieksze ryzyko, bo to ja moge zajsc w ciaze. to bedzie przede wszystkim moj problem. powiedzial tez, ze przyjdzie czas, ze juz o tym nie bedzie ze mna rozmawial, bo i po co, jak juz sama bede sie w temacie znac. moj tata w ogole jest gawedziarzem, wiec milo sie go slucha. i zazwyczaj ma racje. nawet nie powiem mu czasem glosno, ze w jakiejs kwestii znow sie nie mylil, i jestem mu wdzieczna za wszystkie wskazowki, jakich mi udzielil. a jak znajomi sie dowiedzieli, ze on ze mna o seksie rozmawia, to dopiero byla afera, no bo jak to tak? to wtedy tata pwiedzial, ze woli, zebym byla uswiadomiona zawczasu, zebym wiedziala jakie moga byc konsekwencje moich czynow, niz jakbym miala do niego miec potem zal, ze mogl mnie ostrzec, a tego nie zrobil. a dzis kilka corek znajomych jest juz mamusiami (wiek 18-22 lata), a kilku ich synow jest juz tatusiami. a ja jestem na studiach, ciesze sie zyciem, mam kochanego kumpla od tych spraw i jest bosko. i jestem totalnie wdzieczna tacie, ze zachowal sie tak, jak sie zachowal. a nasza pani pedagog szkolna, czy to w podstawowce czy w liceum, to nie bardzo potrafila rozmawiac z ludzmi. nie wiem na jakiej podstawie sie wybiera ludzi do tego zawodu, ale jesli te kobiety maja problem z wychowaniem swojego dziecka, to jakim prawem uswiadamiaja innych jak maja zajmowac sie swoimi dziecmi? z mama jakos nigdy na ten temat nie rozmawialam, jakos nie bylo okazji, ochoty. ale wiem, ze na pewno by mi pomoglka, doradzila. teraz mi tylko stale powtarza, ze nie mam spelniaqc wszystkich oczekiwan faceta, bo to niemozliwe, mam byc egoistka w pozytywny tego slowa znaczeniu, czyli dbac o siebie ale bez zbytniej egzaltacji, zachowywac sie asertywnie, robic tak, zeby mi bylo dobrze. i w sumie zawsze tak powtarzala. > Oni nigdy nie popatrza na swojego syna i pomysla, ze jest juz przys > tojnym mezczyzna, ktory pewnie juz nie raz sie kochal z dziewczynami w jego wie > ku(bo w koncu mozna powiedziec ze to normalne i NA PEWNO nie jest to zle). >Zawsze dla swoich rodzicow jestesmy dziecmi i jesli nakryli by nas na seksie nie wi > edzieliby wogle jak postapic przeroslo by ich to. nie chcialabym, zeby tata zaskoczyl mnie w takiej sytuacji. ale ja nie mieszkam z nim, jestem pewna, ze nikt mi w takim momencie nie bedzie przeszkadzal. ale jakby jednak do tego doszlo, to mysle, ze nie komentowalby niczego. wycofalby sie i dal mi czas na ochloniecie. na pewno nie prawilby mi moralow, nie wscikalby sie. on przeciez wie, ze nie jestem mala dziewczynka. choc ostatnio przyznal, ze dla niego i tak bede dzieckiem, to moze czasami mnie tak z gory i traktuje, ale mam sie nie przejmowac. to tylko przejaw jego troski o mnie, a nie zla wola. i ja go rozumiem chcialabym miec z moimi dziecmi taki kontakt jaki mam z moimi rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Re: Do mamy IP: 212.160.65.* 28.02.03, 09:58 Gość portalu: Difo napisał(a): > Droga Mamo! Masz dobre podejscie do sprawy ale zapominasz o pewnych rzeczach. C > hodzi mianowicie o te "trudne" rozmowy z dziecmi o seksie. Difo nie ma trudnych rozmow sa trudni rodzice, niektorzy toksyczni wrecz Moi rodzice co prawd > a uprawiaja sex, ale jestem dobrym obserwatorem i wiem, ze brakuje im czegos. P > opadli juz w cos w rodzaju rutyny i nie pamietaja jak to jest gdy czlowiekowi n > a widok przeciwnej plci wychodza wypieki na policzkach. Masz racje w wiekszosci malzenstw tak jest, rutyna zgubila juz nie jeden zwiazek zapomniaja o randkach, wypadach do jakiejs knajpki, o zmyslowej bieliznie i ogolnie uwodzeniu Nawet w trwalym zwiazku jest miejsce na ciagle uwodzenie odkrywanie sie na nowo na zakochanie. Rodzice ze soba nie rozmawiaja o swoich pragnieniach to jak maja rozmawiac z Toba Ja nie rozmawiam z rodz > icami o seksie dlatego, ze oni nie potrafili by ze mna porozmawiac tak jak bym > tego chcial(znam ich na tyle), prawda tez jest taka, ze to ja moglbym ich uczyc > tak samo jak oni mnie Jak najbardziej sie z Toba zgadzam, ja od mojej corki wiele sie nauczylam, to ona mi uswiadomila ze przeciez to nie wiek tylko stan umyslu decyduje, jak odbieramy uczucia. To ona powiedziala zakochaj sie na nowo jestem jej wdzieczna , bo jestem szczesliwa ! No i chodzi tez o to, ze rodzice niestety mysla, iz zaw > sze wiedza najlepiej. Gowno prawda! nic dodac nic ujac, ja nie twierdze ze wiem najlepiej bo tak nie jest Bardzo wiele trzeba sie nauczyc i stale dbac o to by nie popasc w samozachwyt moje dzieci patrza przeciez innaczej i widza wiecej niz ja bo np mniej sa zaangazowane bardzo czesto to ja pytam jak one by dana rzecz zalatwily albo jak by sie zachowaly nie skazone doswiadczeniem zyciowym maja czyste podejscie do spraw i prostsze rozwiazania Czesto rodzice mowia, ze maja swietny konta > kt z dziecmi a tak nie jest. Ale z drugiej strony jak rodzice maja rozmawiac z > dziecmi o seksie jak duza czesc naszych rodzicow byla wychowywana w taki sposob > , ze teraz wrecz uwarzaja sex ich dzieci za cos nie na miejscu, cos czego nie p > owinno byc. Ja byla bardzo ostro trzymana moze dlatego sama tak nie robie Oni nigdy nie popatrza na swojego syna i pomysla, ze jest juz przys > tojnym mezczyzna, ktory pewnie juz nie raz sie kochal z dziewczynami w jego wie > ku(bo w koncu mozna powiedziec ze to normalne i NA PEWNO nie jest to zle). Tu sie z Toba nie zgadzam. Mówie mojej corze i mojemu synowi ze sa corce piekna a synowi przystojny. Nie widze nic zlego w tym zeby powiedziec to normalne bo przeciez jest to normalne Zaws > ze dla swoich rodzicow jestesmy dziecmi i jesli nakryli by nas na seksie nie wi > edzieliby wogle jak postapic przeroslo by ich to. Ja nakrylam moja mloda na sexsie, przeprosilam ich oboje ze nie zapukalam bo przeciez to jej krolestwo a ja zaaferowana ( wlasnie mialam jakis problem i szlam sie wygadac) nie zauwazylam zamknietych drzwi. Reakcja mojej cory (on wystraszony) przeciez znasz moja mame, przytulili sie do siebie, a ja zamknela cichutko drzwi Rodzice zazwyczaj albo nei wi > edza jak rozmawiac z dziecmi o seksie albo robia to zle! Ta to w wiekszosci prawda A teraz specjalnie dla ciebie, to nic zlego kochaj i badz kochany te chwile dreszczyku na plecach, pieknych pierwszych pieszczot, goracych chciwych pocalunokow nich Ci sie zdazaja jak najczesciej. To takie piekne ( a pozniej jest co wspominac i co sobie przypomniec jak zajdzie Cie rutyna) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karina Re: Nastolatki i seks IP: 158.75.48.* 26.02.03, 14:32 Mam 30 lat i mój pierwszy raz był po ślubie (25 lat). Uważam że życie człowieka to nie tylko fizjologia. Czytam Wasze wypowiedzi i jestem zdumiona. Wszystkim nastolatkom pragnę powiedzieć że wytrwanie do slubu jest naprawdę trudne (ale warto !!!!). Społeczeństwo wczesną inicjację traktuje jako cos naturalnego i normalnego, ale to nie jest normalne, z wielu względów. Z mojego doświadczenia wynika że warto było poczekać, naprawdę!!! Dzięki temu dzisiaj łatwiej jest mi wytrwać również w wierności małżeńskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bleble7 Re: Nastolatki i seks 26.02.03, 17:48 Gość portalu: Karina napisał(a): > Mam 30 lat i mój pierwszy raz był po ślubie (25 lat). Uważam że > życie człowieka to nie tylko fizjologia. Czytam Wasze wypowiedzi Czy rowniez Twoj maz tak uwaza??? Czy zgadza sie z Twoja opinia na temat wagi seksu we swspolnym zyciu?? > i jestem zdumiona. Wszystkim nastolatkom pragnę powiedzieć że > wytrwanie do slubu jest naprawdę trudne (ale warto !!!!). Dobrze, dziewczynki zgoda. Ale co z chlopcami? Czy maja sie masturbowac do slubu, czy tez uzywac prostytutek, gdy ich narzeczona trwa nietknieta do slubu?? We wspolczesnym swiecie slub moze nastepowac okolo 35 roku zycia mezczyzny. Facet bez doswiadczen seksualnych w tym wieku moze byc juz bezuzyteczny w ogole. > Społeczeństwo wczesną inicjację traktuje jako cos naturalnego i > normalnego, ale to nie jest normalne, z wielu względów. Z mojego > doświadczenia wynika że warto było poczekać, naprawdę!!! Dzięki > temu dzisiaj łatwiej jest mi wytrwać również w wierności > małżeńskiej. Mozesz rozwinac dlaczego? Pozdrawiam i ciekawy jestem, czy faktycznie znalazlas prawdziwa i wlasciwa odpowiedz na wyzwania swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Be Re: Nastolatki i seks IP: *.hrz.tu 26.02.03, 18:42 > > Mam 30 lat i mój pierwszy raz by? po s´lubie (25 lat). Uwaz˙am z˙e > > z˙ycie cz?owieka to nie tylko fizjologia. Czytam Wasze wypowiedzi > > Czy rowniez Twoj maz tak uwaza??? Czy zgadza sie z Twoja opinia na temat wagi > seksu we swspolnym zyciu?? no wlasnie, seks jest wazny w ziazku, czy to formalnym jak malzenstwo czy nieformalnym. ja nie chcialam czekac az do slubu na moja inicjacje, bo to jest troche bez sensu. zaczyna sie wtedy, kiedy sie jest do tego gotowym. nic na sile. i juz. a juz sam zwrot: zaczekaj do slubu jest pewnym ograniczeniem i stwarza glupia, moim zdaniem, bariere. > > i jestem zdumiona. Wszystkim nastolatkom pragne˛ powiedziec´ z˙e > > wytrwanie do slubu jest naprawde˛ trudne (ale warto !!!!). > > Dobrze, dziewczynki zgoda. Ale co z chlopcami? Czy maja sie masturbowac do > slubu, > czy tez uzywac prostytutek, gdy ich narzeczona trwa nietknieta do slubu?? wlasnie, biedni bylyby te chlopaki > We wspolczesnym swiecie slub moze nastepowac okolo 35 roku zycia mezczyzny. > Facet bez doswiadczen seksualnych w tym wieku moze byc juz bezuzyteczny w ogole a seks korzystnie wplywa na zdrowie, lagodzi stres i frustracje, poprawia krazenie i te de. ja nie chcialabym zeby w lozku facet byl niedoswiadczony, zebym go sama najpierw musiala uczyc co i jak. a z tego, co wiem od moich kolenazek, ktore zaczynaly wspolzyc z chlopakami w sytuacji, kiedy ona byla jeszcze dziewica, a on prawiczkiem, to jakos zadne nie wspomina milo tego 'pierwszego razu', bo sami nie bardzo wiedzieli jak co zaczac. niby teoretycznie to by potrafili, ale w praktyce niebardzo. a jak jedna ze stron, minimum jedna ze stron, jest juz doswiadczona, przynajmniej wie co i jak, to jest o wiele prosciej. dlatego uwazam jak ty, bleble, ze czekanie niczego nie poprawi, ze jest lekko bez sensu, chyba ze ktos z wlasnej, nieprzymuszonej woli wciska sie w jakis dziwne schematy Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey A co ma piernik do wiatraka? 09.03.03, 05:18 Tj. pozna inicjacja do wiernosci malzenskiej? Czy to oznacza, ze nadal, takze i w malzenstwie, nie jestes seksualnie rozbudzona, nie masz potrzeb i ciagotek do "tych rzeczy"? Wybacz, ale ja naprawde nie rozumie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr. Hormone Nie rozdawac srodkow antykoncepcyjnych IP: 128.103.231.* 26.02.03, 16:42 I tak ilosc urodzen mamy (per capita) jedna z najnizszych w Europie A ze czasem zdarzy sie wpadka? Lepsze to niz amerykanskie chlopobaby ktore odwlekaja macierzynstwo a potem w okolicy 35 roku wpadaja w panike bo albo nie moga zajsc wciaze, albo zachodza - rodzac dziecko z mongolizmem (zwiekszone ryzyko po trzydziestce). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO AIDS a prezerwatywa IP: *.kamir.com.pl 26.02.03, 17:18 Nieuświadomionym nastolatkom pragnącym wolnego seksu przypominam iż po przeszlo 20 latach doświadczeń okazuje sie, że prezerwatywa nie chroni przed zakażeniem AIDS. Skutecznośc tego srodka w zapobieganiu AIDS szacuje sie na ok.40%. Jest prawdopodbnie kilka przyczyn (uszkodzenia, złe przechowywanie prezerwatyw, ich data produkcji, marne wyroby, wielkośc wirusa itd). Tym niemniej wszystkim wierzacym w skuteczność tego środka polecam eksperyment myslowy: czy wiedząc iż partner jest zakażony zdecydowaliby sie na stosunek z uzyciem prezerwatywy. Na jednej z konferencji poświeconych AIDS tylko jeden uczestnik odpowiedzial na to pytanie twierdząco (ciekawe czy byl uczciwy wobec siebie). Bye Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chlopiec Zawsze orgazm... ? IP: *.pt.FH-Koeln.DE 26.02.03, 18:08 Jak to jest ze podobno chlopcy zawsze przezywaja orgazm... Ja podczas stosunku nie potrafie "dojsc". Moge bardzo dlugo kopulowac. To jest przyjemne ale nie dochodze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Re: Zawsze orgazm... ? IP: 212.160.65.* 27.02.03, 07:47 Gość portalu: chlopiec napisał(a): > Jak to jest ze podobno chlopcy zawsze przezywaja orgazm... Nie nie zawsze > Ja podczas stosunku nie potrafie "dojsc". Moge bardzo dlugo > kopulowac. To jest przyjemne ale nie dochodze... Bo "kopulujesz" wykonywanie mechanicznych ruchów tloka nie gwarantuje orgazmu.... Celem nie jest sam orgazm, ale tez cala gama odczuc, rodzajów przyjemnosci Zrób sobie przerwe, a pózniej zatop sie w doznaniach zwiazanych z dotykiem zamknij oczy i czuj calym soba, odbieraj wszystkimi zmyslami, dotyk, smak, wech zatop sie w rozkoszy a z pewnoscia bedziesz mial orgazm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Difo Nastolatki i seks...ogolne pytanie!! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 10:44 Po preczytaniu dosc duzej ilosc komentarzy do tego artykulu nasowa mi sie jedno pytanie. Banalne, ale musze je zadac. Jak to sie dzieje, ze dzieci, rodzice, a takze osoby, ktore zajmuja sie wychowaniem mlodziezy w kwesti ich plciowosci sa zgodni co do tego, ze wychowanie seksualne powinno w polsce wygladac inaczej a mimo to caly czas wyglada ono tak samo? Czasami odnosze wrazenie, ze Polska jako ogol chce wychowac dzisiajsze mlode pokolenia tak jak sie to robilo w latach miedzywojennych. Wszystko jest tabu itp. Przeceiz to jest smieszne! Mam pomysl, moze troche kontrowersyjny i wstydliwy dla rodzicow. Ale we wszystkich szkolach jest cos takiego jak klasowki(spotkania z rodzicami dzieci). Czy nie mozna by bylo na tych spotkaniach uswiadomic przynajmniej po czesci rodzicow o popedzie ich dzieci. Nie mowie ze od razu nalezy powiedziec im jak maja wychowac dzieci. Wystarczy pod okiem szkolnego psychologa uswiadomic ich, ze dzieci sa w takim wieku, ze niedlugo zaczna wspolzycie seksualne. Najlepiej byloby powiedizec rodzicom, ze nie maja na dzieci wplywu w tej kwesti. I jedyne co moga zrobic to uswiadomic swoje pociechy jak nalezy sie zabezpieczac itd! .....wg mnie pomysl ten jest dobry i nie kosztuje nic wiec nie widze problemu zeby go zastosowac!! Nie chce mi sie wierzyc ze jak rodzice uslyszeliby, iz ich dzieci moga zajsc w ciaze z powodu niewiedzy o antykoncepcji to nie zmusiliby ise do jakiejs rozmowy! Odpowiedz Link Zgłoś
bleble7 Re: Nastolatki i seks...ogolne pytanie!! 27.02.03, 16:59 Gość portalu: Difo napisał(a): > Po preczytaniu dosc duzej ilosc komentarzy do tego artykulu nasowa mi sie jedno > pytanie. Banalne, ale musze je zadac. Jak to sie dzieje, ze dzieci, rodzice, a > takze osoby, ktore zajmuja sie wychowaniem mlodziezy w kwesti ich plciowosci s > a zgodni co do tego, ze wychowanie seksualne powinno w polsce wygladac inaczej > a mimo to caly czas wyglada ono tak samo? To jest dosc wazne pytanie. Przede wszystkim dlatego, ze kazdy ma inne interesy. Z punktu widzenia rodzicow i panstwa, mlodziez nie powinna wspolzyc zanim sie wyksztalci i zyska zrodla utrzymania. Udowodniono, ze uczenie o seksie zacheca mlodziez, ktora jeszcze nie wspolzyla, do wspolzycia. Dobrym hamulcem za to jest, gdy mozna pokazac wykolejonych mlodych, ktorzy wpadli. > l, moze troche kontrowersyjny i wstydliwy dla rodzicow. Ale we wszystkich szkol > ach jest cos takiego jak klasowki(spotkania z rodzicami dzieci). Czy nie mozna > by bylo na tych spotkaniach uswiadomic przynajmniej po czesci rodzicow o popedz > ie ich dzieci. Tzn. chcesz w szkole edukowac rodzicow, nie dzieci?? Jedna z najglupszych idei, jakie kiedykolwiek slyszalem. Kazdy rodzic powie im, zeby spadali na drzewo i zajecli sie raczej uczeniem ich dzieci. Nie mowie ze od razu nalezy powiedziec im jak maja wychowac dzie > ci. Wystarczy pod okiem szkolnego psychologa uswiadomic ich, ze dzieci sa w tak > im wieku, ze niedlugo zaczna wspolzycie seksualne. Najlepiej byloby powiedizec > rodzicom, ze nie maja na dzieci wplywu w tej kwesti. I jedyne co moga zrobic to > uswiadomic swoje pociechy jak nalezy sie zabezpieczac itd! > .....wg mnie pomysl ten jest dobry i nie kosztuje nic wiec nie widze problemu z > eby go zastosowac!! Nie chce mi sie wierzyc ze jak rodzice uslyszeliby, iz ich > dzieci moga zajsc w ciaze z powodu niewiedzy o antykoncepcji to nie zmusiliby i > se do jakiejs rozmowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Difo Re: Nastolatki i seks...ogolne pytanie!! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 20:43 wlasnie balem sie takiej interpretacji. moj blad nie jestem pisarzem. chodzi mi o to zeby rodzicow zachecic do rozmowy z dziecmi o seksie uswiadamiajac im, ze jesli tego nie zrobia to nikt inny tego nie zrobi! moze gdyby powiedziec wielu rodzicom, ze ich dziecko jest w wieku w ktorym moze zajsc w ciazebo wspolzyje juz seksualnie to zastanowiliby sie nad tym. jesli przynajminej 5% doroslych pod wplywem takich argumentow sprobowaloby porozmawiac ze swoim(i) dzieckiem to juz bylby wielki sukces! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Re: Nastolatki i seks...ogolne pytanie!! IP: 212.160.65.* 28.02.03, 10:16 Gość portalu: Difo napisał(a): > wlasnie balem sie takiej interpretacji. moj blad nie jestem pisarzem. chodzi mi > o to zeby rodzicow zachecic do rozmowy z dziecmi o seksie uswiadamiajac im, ze > jesli tego nie zrobia to nikt inny tego nie zrobi! moze gdyby powiedziec wielu > rodzicom, ze ich dziecko jest w wieku w ktorym moze zajsc w ciazebo wspolzyje > juz seksualnie to zastanowiliby sie nad tym. jesli przynajminej 5% doroslych po > d wplywem takich argumentow sprobowaloby porozmawiac ze swoim(i) dzieckiem to j > uz bylby wielki sukces! Zgadzam sie z Toba, chowaniem ja zwylke glowy w piasek nie zbawimy swiata ale nie o zbawianie chodzi tylko o milosc do wlasnego dziecka i zaslanianie sie gatkami bo my chcemy dla Ciebie dobrze to nie prawda w ten sposob nie tylko go niechronimy ale wrecz przeciwnie dowie sie i tak o seksie, narkotykach itd.... tylko ze nie odnas tylko od kumpelek. kumpli czy to zagozali przeciwnicy rozmow uwazacie za lepsze wyjscie? A pozniej te gatki nasz synek, nasza " malenka " coreczka to nie mozliwe on/on przciez to takie spokojne dzieci, a te spokojne dzieci upijaja sie do nieprztomnosci, kochaja z kadym i byle gdzie ( bo dom nie jest bezpieczny) w poszukiwaniu akceptacji i prawdziwej milosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xeb Re: Nastolatki i seks IP: 62.233.207.* 27.02.03, 12:41 Wielka brytania ma najbardziej zaawansowany program "uświadamiania" czy też jak wolicie "wychowania seksualnego" i najwięcej ciąż u młodocianych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Difo Re: Nastolatki i seks IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 15:17 ...........A w Polsce je sie najwiecej schabowych i najwczesniej zaczyna sie wspolzycie seksualne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Re: Nastolatki i seks IP: 212.160.65.* 28.02.03, 10:19 Gość portalu: Difo napisał(a): > ...........A w Polsce je sie najwiecej schabowych i najwczesniej zaczyna sie ws > polzycie seksualne!!! Naprawde bardzo mi sie podoba Twoje podejscie moze chcesz napisac do mnie ladyhawke@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO Re: przedszkolaki i seks IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 18:33 Gość portalu: xeb napisał(a): > Wielka brytania ma najbardziej zaawansowany program "uświadamiania" czy też jak > > wolicie "wychowania seksualnego" i najwięcej ciąż u młodocianych. Hehe bo to już nie od dziś wiadomo iż: im wcześniej zaczyna się uświadamianie seksualne tym wcześniej zaczyna sie seks, a z wczesnym seksem związane są wczesne ciąże (oj k. zapomiałam tabletki! gumy etc.). Z tego wynika błedne koło, bo limity wieku schodzą coraz niżej (mam już 12 lat a jeszcze nie odbyłem stosunku w odbyt z moją partnerką; czy jestem normalny droga Redakcjo?) a im wcześniej rozpoczyna sie współżycie tym wczesniej trzeba uświadamiać. Ale nastolatkowie to małe miki, gdyż badania guru rewolucji seksulanej niejakiego Kinseya dowodzą że już niemowlaki lubią doznania seksualne - i wobec tego dlaczego represywna kultura ma im zabraniac tych przyjemnych bądź co bądź doznań. A więc seks do przedszkola! Co tam przedszkola do żłobka! Niech żyje Kinsey! PS pominę milczeniem "metody" badawcze Kinseya Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Guzik prawda!!! 09.03.03, 06:05 Te programy szkolne, nie zas ciaze u nieletnich. Problem jest problemem...klasowym. Dotyczy dziewczyn z nizszych klas spolecznych, powielajacych wzorce swoich matek. Sprzyja temu (i autoreprodukcji lumpow) brytyjski system spoleczny, nadopiekunczy system spoleczny wobec takich matek: dostaja domek kwaterunkowy (zazwyczaj domek, nie mieszkanko) i wystarczajaco wysoki zasilek, by z dziecka i dzieci zyc. Jasne, upraszczam sprawe, jest tu i spustoszenie uczuciowe i tych nieletnich matek, i ich samotnych 30-letnich matek, i dzieci tych nieletnich matek - ich nikt nigdy nie chcial i nadal nie chce; ta nieletnia ciaza moze byc nawet wolaniem o spoleczne zainteresowanie - nie wiem, nie badalam: jestem socjolozka tu pracujaca, ale robie w "mniejszosciach" (gdzie problem jest znacznie mniejszy, czesto marginalny), nie zas "underclasses".Te uderclassy robia co moga, by uniknac szkoly (przeciez zaczeto tu nawet rodzicow wsadzac za wagarowanie ich dzieci - problem wagarowiczow z lumpenproletariatu jest koszmarny! Wprowadzono tez obcinanie tych zasilkow na wagarujace dzieci - ponoc lepiej pomaga nizli "nick"). A jesli juz dzieciak przez przypadek przyjdzie do comprehensive to bida z nedza. Z kazdego przedmiotu, nie tylko z wychowania seksualnego - poziom i programow, i tych szkol, i nauczycieli jest wiecej niz tragiczny. Nastepna przyczyna wczesnego seksualnego rozbudzania dzieciakow jest KULTURA ROBOTNICZA ANGLII. Bialej Anglii (bo nawet Jamajczycy trzymaja swoje cory, rozkwitajace przeciez wczesniej, znacznie krocej, niz Anglicy)!!! Jak wspomnialam, sama tego nie badam, ale mam oczy i przy okazji widze: te angielskie byczki sie ciesza, ze 10-12letnia cora im rosnie. I dobrze. Ale oni w tej 10 -12 latce dostrzegaja nie zapowiedz kobiety, a kobiete (mam serio podejrzenia co do zwiazkow pedofilsko-kazirodczych, ale niewiele moge zrobic: jesli w tej rodzinie po swojemu sie wszyscy kochaja, bo tak zwykle tu jest, to nikomu nic sie nie wypsnie). I ubieraja mala jak 16-18latke, wlosy jej farbuja, ucza kokietowania doroslych mezczyzn golym brzuszkiem. I strasznie sie ciesza, gdy skokietuje. Bo "ma powodzenie". I tata z mama puchna z dumy, ze cora tak sie im udala. A potem placz i zgrzytanie zebow z powodu jakiegos pedofila. Telewizja i rozne szmatlawce nie wydaja sie miec wiekszego wplywu na te dzieciaki, ale niewatpliwie demoralizuja tepych rodzicow (poziom tepoty tutejszej klasy robotniczej to szok dla Polaka), a ci demoralizuja mala, przygotowujac ja na "modelke" czy "gwiazde", lacznie z owa sztuka uwodzenia. Mala zazwyczaj (mimo naglosnienia pedofilstwo tu nie wieksze, nizli gdziekolwiek indziej) nie probuje na serio z doroslymi (bo to - dla doroslego karalne - i nawet potencjalny chetny posle mala do diabla), ale wyprobowuje swych sil na kolegach z klasy. I wpada. Jedyna roznica w stosunku do lumpow, ze rodzice funduja jej aborcje, bo na pastylke "po" tez w tych sferach jeszcze nie wpadli. Badan, jak powiadam, nie robilam, ale moge sie zalozyc, ze z tym przekrojem spolecznym w Polsce bardzo podobnie. Jesli chodzi o te 12-latki po inicjacji. Mowia tu Panstwo o 15-17latkach. Coz, dzieciaki dojrzewaja nam wczesniej (przed laty dziewczyny w tym wieku mialy pierwsza miesiaczke, dzis sa po niej 3-5 lat; biologicznie jakby "zalapaly" niegdysiejsza 20-tke, chlopcy podobnie). Fizycznie. Ale nie socjalnie. I te rozwarte nozyce trzeba jakos do kupy zlozyc: nie poprzez walke z Matka Natura, bo to walka z wiatrakami, a uswiadomienie seksualne i antykoncepcje. By bez wiekszych strat psychicznych doczekali tej swej dojrzalosci spolecznej. Niestety, po wiekszosci komentarzy na tym forum, watpie, by sie to w Polsce udalo - woli brak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nike Re: Nastolatki i seks IP: *.city.net.pl 27.02.03, 18:56 ja mam od kilku tygodni "wychowniw do życia w rodzinie" - kompletny bezsens niczego się nowego nikt nie dowiedzial, wszyscy chodzimy na to z przymysu .Uważam że powinno się to wszystko opierać na rozmowach i dochodzeniu do wiosków, a tym czasem dowiedzialiścy się że w sunie najlepiej jest "po bożemu",ale raczej "nie próbujcie tego w domu" ..... katastofa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nike Re: Nastolatki i seks IP: *.city.net.pl 27.02.03, 18:57 ja mam od kilku tygodni "wychowniw do życia w rodzinie" - kompletny bezsens niczego się nowego nikt nie dowiedzial, wszyscy chodzimy na to z przymysu .Uważam że powinno się to wszystko opierać na rozmowach i dochodzeniu do wiosków, a tym czasem dowiedzialiścy się że w sunie najlepiej jest "po bożemu",ale raczej "nie próbujcie tego w domu" ..... katastofa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Nastolatki i seks IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 19:34 Przeczytalem prawie wszystkie listy na ten temat i jestem przerazony. Tak niewiele osob napisalo, ze stosunki seksualne w wieku 11. czy 15. lat sa niewskazane lub niepozadane. Ja uwazam, ze sa nienormalne. Dlaczego? Nie jestem zagorzalym obronca jakichs idei, ale sa pewne, mysle naturalne, granice okreslonych zachowan. Otoz nienormalne jest uprawianie seksu z dziecmi, a tym bardziej dzieci z dziecmi... Mowienie, ze i tak to beda robic, wiec lepiej niech wiedza jak... - naprawde smieszne twierdzenie. (Moze umozliwic ludziom wynoszenie towarow ze sklepu bez zaplaty, bo i tak niektorzy to robia..., albo rozdawajmy narkotyki <male ilosci> mlodziezy, bo beda miec towar czysty i nie zaszkodza sobie...) Bardzo upraszczam, ale celowo. Nie ganie tych, ktorzy rozpoczynaja stosunki seksualne w wieku 11. czy 15. lat ale mysle, ze to nienormalne i nie nalezy tego propagowac, bo wtedy naprawde mozemy polecic wspomniane tu wczesniej sposoby: rozdawanie prezerwatyw w szkolach, "pokoje milosci" w podstawowkach (bo dlaczego mozna "to" robic w wieku 15 lat a nie np. 10. czy 8?), a moze nawet otwarte calodobowo automaty do zabiegow aborcji? Smutne to jest dla mnie: * ludzie nie chca rodziny * ludzie nie widza (czesto) sensu w trwalych zwiazkach * ludzie daza do wczesnego rozpoczynania stosunkow seksualnych * ludzie zadaja legalnosci aborcji czyt. zabijania malych ludzi! Mozna by powiedziec, ze to spoleczestwo samozaglady... Odpowiedz Link Zgłoś