kolczyk i makijaż i tampony

05.10.06, 19:59
pozwolić trzynastolatce na stosowanie tamponów,lekki makijaż i kolczyk w
pępku???????moja córka to chce a ja nie wiem na co się powinnam zgodzić a na
co nie.piszcie co byście zrobiły!!!!!!!!!z gory dzieki za pomoc!!!!!!!!!!
    • antonina_74 Re: kolczyk i makijaż i tampony 05.10.06, 20:24
      a co masz przeciwko tamponom?? makijaż, kolczyk - rzecz dyskusyjna ale tampony?
    • acorns Re: kolczyk i makijaż i tampony 05.10.06, 20:30
      W przypadku tamponów i makijażu, to raczej powinnaś występować w roli
      konsultantki a nie decydenta. Co do piercingu to tu sprawa nie jest taka
      prosta. W wieku 13 lat skóra się buduje i tego typu ingerencje mogą nieco
      zaszkodzić. Trzeba się skonsultować z lekarzem.
    • hankam Re: kolczyk i makijaż i tampony 05.10.06, 21:57
      Tampony sa wygodne i dyskretne, ale nie wiem, czy tak mlode, nie w pelni
      rozwiniete dziewczyny moga je stosowac. Nie mam pojecia, po prostu - moze dla
      trzynastolatki sa jakies przeciwskazania.
      • sir.vimes Re: kolczyk i makijaż i tampony 09.10.06, 08:46
        Nie ma żadnych przeciwskazań nawet u młodszej dziewczynki - należy tylko milion
        razy dopilnować , że wie , kiedy zmienić - ja i kilka moich koleżanek miałyśmy
        okres juz jako 11latki. Niektóre zapominały zmienić i chodziły w tym samym
        tamponie do wieczora.
    • carmelaxxx Re: kolczyk i makijaż i tampony 05.10.06, 22:38
      w wieku 13 lat uzywalam tamponow OB mini, mama sama mi je kupowala, lekki
      makijaz a owszem czyli tusz , transparenta smzinka czy blyszczyk, kolczyk hmmm
      jak sie uprze zrobi bez twojej zgody i ukryje pod ubraniem, a jak przypadkiem
      zobaczysz to i tak bedzie po fakcie.
      • ibulka Re: kolczyk i makijaż i tampony 08.10.06, 22:23
        carmelaxxx napisała:

        > w wieku 13 lat uzywalam tamponow OB mini, mama sama mi je kupowala, lekki
        > makijaz a owszem czyli tusz , transparenta smzinka czy blyszczyk, kolczyk hmmm
        > jak sie uprze zrobi bez twojej zgody i ukryje pod ubraniem, a jak przypadkiem
        > zobaczysz to i tak bedzie po fakcie.

        Dokładnie tak.
        W kolczyk może wdać się zakarzenie - nic przyjemnego. Poza tym w wieku 13-tu
        lat to trochę za wcześnie - mam w rodzinie Piętnastolatkę i wiem mniej więcej
        jak starsze dziewczyny reagują na taką 'cizię' - tu kolczyk, tam kolczyk, tu
        pazurki doklejane, tu szmineczka itd.
        Nie mówię, że wszystkie takie są, ale podaję przykład.

        Makijaż - ona chce być dorosła! Tusz może się rozmazać - kupcie woododporny z
        MISS SPORTY na przykład, chyba 9 zł kosztuje. Błyszczyków świetnych jest cała
        masa na rynku, myślę że na to jej można pozwolić, chociaż nie wiem sama jak
        zareaguję na wiadomość, że moje córki (póki co 3 i 2 lata) chcą mieć kolczyka i
        zacząć się malować... :o)

        Pozdrawiam.
        • laicrist Re: kolczyk i makijaż i tampony 09.10.06, 13:28
          Myślę, że przyda się kompromis. Ale większość tego, co napiszę, zostało już
          chyba napisane.

          Tampony - OK, jak najbardziej, są dużo wygodniejsze w stosowaniu niż podpaski, o
          zmienianiu oczywiście pamiętać. Warunek: młoda czyta 3xinstrukcję obsługi po
          polsku (chodzi głównie o aplikację, ty jej tego nie wytłumaczysz, a początki
          mogą być trudne, plus niemiły syndromik - motywacja, żeby pamiętać o zmienianiu).

          Makijaż - OK, błyszczyk do ust transparentny i nic więcej. Po co ma się młoda,
          śliczna buzia niszczyć. Pracuję w gimnazjum i widzę, że młodze dziewczynki
          naprawdę jeszcze nie zawsze wiedzą, jaki makijaż jest dla nich dobry. Ja
          dzwonię często do mam takich wymalowanych zapytać, czy widziały córę rano w
          ogóle (chociaż diewczyny malują się często w taejmnicy w kiblu przed lekcjami
          też). Jeśli córka ma gust, to można jej na początek od czasu do czasu pozwolić
          na delikatny makijaż na przykład na ważniejsze uroczystości w szkole, ale myślę,
          że na co dzień to naprawdę szkoda młodej skóry. Co do kosmetyków, tylko porządne
          i dostosowane do wieku, żeby dziewczynka nie żałowała później, jak się pojawi
          pierwsza zmarszczka smile

          Kolczyk - OK, ale po 18tce. Każde szanujące się studio tatuażu i piercingu nie
          przekłuje nic małolacie (ja tam przekłuwałam brew w wieku 25 lat i musiałam się
          legitymować smile), a na własną rękę zabronić i grozić piorunami. Czemu tak nerwowo
          reaguję, a no mieliśmy 2 przypadki, że kolega próbując poderwać koleżankę
          naderwał jej kolczyk (dziewczyny nie powstrzymają się, żeby go nie odsłonić -
          przynajmniej większość... a jak ma byc zasłonięty, to po co przekłuwać) i raz
          panna sobie za sybko spodnie przed wuefem sciągnęła i jej się taki bajerancki
          łańcuszek zahaczył... bolało. Czemu nie zaproponować, żeby sobie dołożyła do
          ucha kolejny, a jak będzie dorosła to niech sobie kolczykuje, co chce smile)

          pozdrawiam i 3mam kciuki za Ciebie i
          za córkę, żebyście sobie poradziły
          najlepiej, jak się da waszym zdaniem smile
      • scher Re: kolczyk i makijaż i tampony 08.10.06, 22:49
        carmelaxxx napisała:

        > jak sie uprze zrobi bez twojej zgody i ukryje pod ubraniem

        To zostanie ukarana.

        Sz.
        • verdana Re: kolczyk i makijaż i tampony 08.10.06, 23:04
          To zostanie. I co z tego?
          Ty chyba bardzo lubisz karac. Ale naprawdę, sa inne metody wychowawcze.
          szczególnie wobec 13-latek, gdzie karac można, ale wychować jest znacznie
          trudniej.
          Ja jestem zdania, ze w sparawach nieistotnych nie warto kruszyć kopii. Przy
          kolczyku raczej bardzo bym odradzała - stosujac argumenty zarowno medyczne, jak
          i obyczajowe. Rozsadna 13-latka wcale nie ma ochoty byc traktowana jako "do
          wziecia". tylko ma ochotę byc modna.
          • nchyb Re: kolczyk i makijaż i tampony 09.10.06, 07:16
            > Ja jestem zdania, ze w sparawach nieistotnych nie warto kruszyć kopii.
            mam podobne zdanie.
            i jak do tej pory to w praktyce się sprawdza smile
          • scher Re: kolczyk i makijaż i tampony 09.10.06, 22:08
            verdana napisała:

            > To zostanie. I co z tego?

            Jak to co z tego? Nie rozumiem takiej rodzicielskiej bezradności: nie warto
            reagować na niepożądane zachowanie, bo dziecko i tak znajdzie sposób, żeby
            zrobić to, okłamując rodziców.

            W prawidłowej rodzinie wg mnie dziecko podejmie próby, żeby przekonać rodziców
            do swojego punktu widzenia, ale zanim to się stanie (może nigdy), nie złamie
            rodzicielskiego zakazu, choćby i ze strachu przed karą za oszustwo.

            Cały ciężar składacie na barki rodziców. To oni muszą podjąć wszelkie
            działania, żeby dziecku coś tam wytłumaczyć. To też, zgoda. Ale dziecko również
            jest istotą rozumną i musi być tak wychowane, żeby własnym wysiłkiem także
            dążyło do porozumienia z rodzicami, do przekonywania ich.

            Sz.
        • nchyb Re: kolczyk i makijaż i tampony 09.10.06, 07:16
          > > jak sie uprze zrobi bez twojej zgody i ukryje pod ubraniem
          >
          > To zostanie ukarana.
          będziesz codziennie dziecko rozbierać i sprawdzać, by znaleźć powód do kary? no
          i jak znajdziesz, ukarzesz, to co potem? wyrwiesz kolczyk siłą?
          • scher Re: kolczyk i makijaż i tampony 09.10.06, 22:10
            nchyb napisała:

            > > > jak sie uprze zrobi bez twojej zgody i ukryje pod ubraniem
            > > To zostanie ukarana.
            > będziesz codziennie dziecko rozbierać i sprawdzać, by znaleźć powód do kary?

            Serio tak zrozumiałaś przesłanie, czy to czysta złośliwość?

            Sz.
        • costakiego1 Re: kolczyk i makijaż i tampony 10.10.06, 07:38
          Coś takiego

          wróciles Romanie???

          Jakze latwo rozpoznac Twój styl...

          A jak tam sprawy? Wyjasnilo się wszystko?
    • komunia1 Re: kolczyk i makijaż i tampony 09.10.06, 10:40
      Tampony: tak, tylko z małą instrukcją od mamy (np. że zakładając, trzeba się
      schylić, że zmieniać, że tylko jak obfite krwawienie)

      Kolczyk: nie pozwoliłabym córce, ale jeśli jest bardzo zbuntowana i miałoby to
      Was bardzo poróżnić, to nie jest to tragedia. Wytłumacz tylko, jak większość
      ludzi to postrzega (pusta głupia dziewczyna, która tylko tym zwraca na siebie
      uwagę bo nic lepszego sobą nie reprezentuje).

      Makijaż: błyszczyk i tusz są OK, ew.paznokcie na stonowany naturalny kolor
      I nic więcej. Plus dodałabym wytłumaczenie, że dziewczyny z gazet nie maja nic
      wspólnego z rzeczywistością, a codzienne zmywanie tuszu niszczy skórę pod
      oczami, jak będzie miała 20 lat, powinna wyglądać młodo i świeżo, a będzie
      miała worki i cienie pod oczami - niech sama przemyśli, więcej bym nie
      ingerowała.

    • cynta Re: kolczyk i makijaż i tampony 10.10.06, 02:14
      Tampony i makijaz jak wyzej czyli tak ale nie za bardzo i zgodnie z instrukcja.
      Ja sie na kolczyk nie zgodzilam, powiedzialam ze jak dlugo jest wymagana zgoda
      doroslego na ten zabieg (tak jest tu gdzie mieszkam) tak dlugo ja tej zgody nie
      wyraze, a w doroslym zyciu to one moga robic co chca, nie mam na to wplywu.
      Uslyszalam:" Eee tak sie tylko pytam" Ogolnie uwazam ze te cale wchodzenie w
      doroslosc akcesoriami nalezy tak pasywnie nie-popierac. Np. dawac sie dlugo
      prosic o byle co do malowania, fryzjera czy jakis nowy ciuch, robic z tego
      troche chece zeby im sie wydawalo ze to jednak z trudem przychodzi, kazac cos w
      zamian zrobic, zgodzic sie tylko na jedno po dluzszym proszeniu itp. ... a jak
      potem dziekuja!!
    • fionkatoja Re: kolczyk i makijaż i tampony 10.10.06, 17:35
      Ja jestem teraz u cioci i pisze z jej nicka.

      Ja mam teraz 15 lat i w kwestii makijażu mojm zdaniem powinnaś sie zgodzić
      ponieważ jakiś lekki cień do powiek różowy błyszczyk i tusz to nie jest złe
      tylko nie przesadzić i do szkoły to taki naprawde delikaty ale to już zależy
      od zarządzeń szkoły. Co do kolczyka w pępku to ja bym sie nie zgodziła a
      podkreślam że mam 15 lat, ja sama prosze mame o drugą dziurke w łuchu i jest
      ciężko ale kolczyka w pępku to mieć bym nie chciała wcale. Ani tamponów ani
      podpasek nie uzywam bo co tu ukrywać nie mam okresu (co mnie troche nie pokoij)
      ale jak będe miała to zdecydowanie podpaski.
      • ibulka Re: fionkatoja 10.10.06, 19:15
        fionkatoja napisała:

        > Ja jestem teraz u cioci i pisze z jej nicka.
        >
        > Ja mam teraz 15 lat i w kwestii makijażu mojm zdaniem powinnaś sie zgodzić
        > ponieważ jakiś lekki cień do powiek różowy błyszczyk i tusz to nie jest złe
        > tylko nie przesadzić i do szkoły to taki naprawde delikaty ale to już zależy
        > od zarządzeń szkoły. Co do kolczyka w pępku to ja bym sie nie zgodziła a
        > podkreślam że mam 15 lat, ja sama prosze mame o drugą dziurke w łuchu i jest
        > ciężko ale kolczyka w pępku to mieć bym nie chciała wcale. Ani tamponów ani
        > podpasek nie uzywam bo co tu ukrywać nie mam okresu (co mnie troche nie
        pokoij)
        > ale jak będe miała to zdecydowanie podpaski.


        Jak będziesz miała, to wtedy dopiero zobaczysz, czy zdecydowanie podpaski, czy
        jednak tampony... :o)
    • wieczna-gosia Re: kolczyk i makijaż i tampony 10.10.06, 21:35
      tampon tak
      blyszczyk, plus tusz prosze bardzo
      kolczyk w pepku- przekonywalabym ze nie. Ale jakby z tego powodu miala byc
      awantura i ukrywanie- prosze bardzo.
      • ibulka Re: kolczyk i makijaż i tampony 10.10.06, 22:35
        wieczna-gosia napisała:

        > tampon tak
        > blyszczyk, plus tusz prosze bardzo
        > kolczyk w pepku- przekonywalabym ze nie. Ale jakby z tego powodu miala byc
        > awantura i ukrywanie- prosze bardzo.

        Tak, proszę bardzo. Z tym, że jeśli będzie się z kolczykiem coś niedobrego
        działu, czyli będzie krwawił, ropiał, bolał, puchł i Bóg jeden wie, co jeszcze,
        to ja do tego ręki nie przykładam - wodę utlenioną na stół postawię i
        powodzenia, moja panno, jakżeś taka pewna była i mamusi nieco bardziej
        doświadczonej nie słuchała, o!
        I pieniędzy na zabieg bym nie dała.

        Piętnastolatka z mojej rodziny jakiś czas temu - może ze 3 lata - przekłuła
        sobie uszy. Ropiały, bolały - wyjęła kolczyki. Miesiąc temu przekłuła od nowa -
        bez zgody Matki. Uszka ładnie się goją, czasami bolą, kilka dni temu ropy
        troszkę poleciało.
        Mama pieniędzy nie dała, zgody też nie i uszami się kompletnie nie interesuje.
        I moim zdaniem to jest dobre rozwiązanie.
    • kaskoss101 Re: kolczyk i makijaż i tampony 14.10.06, 14:59
      Mam 27 lat i jak ogladam swoje zdjecia sprzed 12 lat.... Czemu nikt mi nie
      powiedzial jak wygladam z ta tapeta na twarzy?wink Co prawda do szkoly sie nie
      malowalam, tylko na imprezy, ale i tak porazka. Gdy bede miala corke, na pewno
      jej nie zabronie uzywac rozsadnie makijazu, ale pod moim okiem, zeby dziecku
      krzywdy nie wyrzadzicsmile Blyszczyk - jak najbardziej (usta nie pierzchna jesli
      jest dobrze dobrany), tusz do rzes - ok, ale na pewno nie podklad na tradzikowa
      cere (ja podkladem chcialam zakryc pryszcze, co dawalo odwrotny skutek - bylo
      ich coraz wiecej). Tu polecam wizyte u dermatologa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja