_meg_ 09.11.01, 18:10 Jakie sa podstawy takiego stanu w kochajacym sie malzenstwie??? Pozdrawiam, Meg Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ada Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: 10.129.135.* 11.11.01, 12:09 egoizm, strach, wygoda, niedojrzalosc emocjonalna niestety, moim zdaniem, decyzja na "tak" musi byc wspolna, nie powinnas meza zaskakiwac faktem dokonanym pozdrawiam i zycze pozytywnych zmian Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.tele2.pl 11.11.01, 23:13 Jestem podobnego zdania co moja poprzedniczka. Raczej chodzi o niedojrzałość do roli rodzica - jeśli jest/ma być to pierwsze dziecko. Ewentualnie mąż nie jest aż tak zakochany jak uważasz. W większości kochające się małżeństwa pragną dziecka, chcą je razem wychowywać, dzielić się radością z jego posiadania. Być może twój mąż boi się nagłej odpowiedzialności, być może nie traktuje cię poważnie... Powiedz by przytoczył argumenty. Jeśli ktoś wyraża zdanie na jakiś temat musi mieć przecież uzasadnienie swojego wyboru. Miej na uwadze to, że to co piszę to jedynie moje subiektywne zdanie. Nie musi być tak jak sugeruję... Dziwi mnie, że jak piszesz, jesteście kochającym się małżeństwem, a jednak nie umiecie ze sobą szczerze rozmawiać... Usiądźcie wieczorkiem przy lampce wina i pogadaj z nim spokojnie o tym. Powiedz co czujesz, czego pragniesz, a na pewno on otworzy się przed tobą... i nie zapomnij dać nam znaku jak ci poszło Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: 212.191.66.* 14.11.01, 11:05 mezczyzna nie chce dziecka, bo nie chce aseksualnej zony, co juz nei bedzie sexi dziewczyna, tylko gruba baba wcielona w role matki; egoizm? owszem, jesli ktos nie lubi rozstepow; jesli ktos lubi ladne dziewczyny; jesli ktos woli podroze od slenczenia w domu przy bachorze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _meg_ Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 13:43 ...smutne ale prawdziwe....dla mnie zbyt plytkie... Dzieki facecie, za szczerosc! Pozdrawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea facet przesadził IP: *.tele2.pl 14.11.01, 19:36 Facet trochę przegiąłeś. Jeśli kobieta urodzi dziecko to nie musi być od razu grubą matroną. Ja np. wyglądam świetnie, tak samo jak przed ciążą i po niej. Wszystko zależy od kobiety. Jeśli dba o siebie w ciąży to nie będzie z niej gruba klucha z rozstępami. Szkoda, że faceci na siebie nie spojrzą bardziej krytycznie (łysina, wystające brzuchy, metrowej długości włosy pod pachami). Poza tym, jeśli facet, jest z dziewczyną tylko ze względu na jej wygląd i na tym mu najbardziej zależy to czego po takim się spodziewać? To zupełna niedojrzałość emocjonalna, płytki rozumek, brak odpowiedzialności. Od takiego trzeba się trzymać z daleka. Facet, który chce mieć rodzinę, kochającą żonę i biegające po domu maluchy nigdy nie będzie na pierwszy plan wysuwał wyglądu swojej żony. Będzie ją kochał za to, jaką jest osobą, a nie czy ma rozstęp na udzie... Takie podejście do życia, jakie ma facet (ten z forum) to tryb myślenia nastolatka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: facet przesadził IP: 10.129.135.* 15.11.01, 14:16 a może to nie facet, tylko facecik takiemu by wystarczyło powieśić extra fotkę przy łóżku, i już ) i piniędzy nie wyda swoją drogą jak się słucha takiego dżentelmena, to nic tylko w związek małżeński sunąć, byle tylko nie zajść w ciążę, nie nieć chandry, nie chorować, nie starzeć się, nie mieć osobistych ambicji i potrzeb, a może i własnych uczuć, dobrze gotować, sprawnie sprzątać, i dbać o siebie tylko po to, żeby wieczorkiem przy świecach zabawić tego jedynego.................. uff, facet - żałosny jesteś nie pozdrawiam cię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: facet przesadził - do Meg IP: 10.129.135.* 15.11.01, 14:19 mam szczerą i życzliwą nadzieję, że mimo wszystko masz w domu mężczyznę, nie faceta Ciebie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 19:31 Jestem mama dwojki malych dzieci. I wcale nie wygladam jak potwor!!!O siebie trzeba caly czas dbac!! Trzeba znalezc czas na aerobik, odpowiednio sie odzywiac i figura bedzie jeszcze lepsza jak z przed lat!!! Co do seksu....nigdy nie bylo lepiej jak teraz! Aby to osiagnac... niestety obojgu partnerom musi na tym zalezec a zalezy gdy sie prawdziwie kocha! Kobieta majaca juz dzieci nie powinna byc przekreslana na straty!!!!! Tak jest tam gdzie mieszkam....w Polsce niestety spoleczenstwo nadal zasciankowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.sympatico.ca 07.02.02, 18:05 Fakt, ze kobieta chce dziecka wcale nie dowodzi ze jest psychicznie dojrzala. Wiekszosc kobiet ma dzieci z bardzo egoistycznych powodow: zeby zaspokoic SWOJ instynkt macierzynski, zeby wypelnic pustke w SWOIM zyciu itp. Wiele kobiet jest bardzo kiepskimi matkami, zaborczymi, wbijajacymi w dziecvi poczucie winy, manipulatorkami. Czy to jest dojrzalosc. Kobiety uwielbiaja sie chowac za role matki. Co wy na to! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adia Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 18:34 Byłam w takiej samej sytuacji. Rok, a może nawet dwa przeryczałam w poduszkę (a czasem w ramię faceta), były długie, głębokie rozmowy między nami, on m.in. mówił "kochać to pozwolić się wzajemnie realizować i pozwolić drugiej osobie odejść". Psycholog męczył moje relacje z ojcem. Nie zdobyłam się na rozstanie. Dziecię "się zdarzyło" - facet znalazł się na poziomie, dzidzia dopiero w drodze a już jest imię, rozmowy o dziecku, USG bardziej ode mnie przeżywał... ale mi wewnętrznie -delikatnie mówiąc- nijak w tym wszystkim, choć wiem, że to nie jest gra z jego strony ale wynik jego przemyśleń (już po fakcie), naszych relacji, mojej postawy wobec niego. Jak inny by się zachował - i czy wart jest tego? - nie wiem. Nasz związek się umocnił, nabrał jeszcze - o paranojo! - bliskości. "Nijak mi", ale bardziej gniecie co innego: żałują owego przepłakanego czasu - tyle wtedy mogłam zrobić - a ja wprost przeciwnie: w jednym nieszczęściu wiele innych (np. zawodowych) spraw zaprzepaściłam. Żałuję również owych niekończących się rozmów - niby delikatnych i rozumiejących ale nikomu nie życzę, ani ja nie chcę nigdy więcej czuć tak ogromnego i palącego bólu, zwijać się z wewnętrznego bólu. Jeśli nie mogłam odejść od faceta, właśnie - będąc w kochającym się związku, owszem, trzeba było porozmawiać ale raz a nie fundować sobie psychoanalityczne piekiełko, rozważyć za i przeciw, na ile jestem gotowa przyjąć konsekwencje i jeśli nadal chcę to sięgnąć po to drugie rozwiązanie. Najgorsze jest zbyt długie trwanie i trawienie wątpliwości. Trzeba rozważyć możliwości, swoje uczucia, rzeczywistą wartość związku i coś przedsięwziąść, bo przyszłość i tak jakieś rozwiązanie przyniesie (ciążę, rozstanie, żal, że się niezdesydowałyśmy na macieżyństwo...), ale do tej pory możemy bez sensu się nacierpieć, utracić różne inne szanse życiowe albo związek zniszczyć, a przecież można - jeśli tak zdecydujemy - rozstać się w szacunku i przyjaźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magia Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.12.01, 21:58 Moysle ze ciaza trwa tak dlugo aby faceci mogli sie odnalezc w nowej roli.Rozmowy o dziecku rozpoczelam miesiac po slubie,na poczatku zbywal mnie zartami, ale przyparty do muru znalazl 100 argumentow ze musimy jeszcze poczekac.Glownym argumentem byl brak WYSTARCZAJACO DUZEGO MIESZKANIA itd. Bylam bliska obledu, powaznie myslalam o rozwodzie.W koncu ulegl z wielka laska. Po miesiacu zaszlam w ciaze.Maz lekko sie zalamal.Ciaze znioslam super. Od 10 miesiecy jest na siwecie sliczna dziewczynka. Moj maz swiata poza nia nie widzi.Tak wiec - GLOWA DO GORY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ojciec Kobieta nie chciała dziecka. IP: 157.25.130.* 17.12.01, 16:37 A ja mam dziecko choć nie chciała go żona. Za to mam rozwalone małżeństwo i wieloletnie pretensje o to o ile by nam się lepiej żyło gdym nie namówił ją wtedy do rodzenia i pozwolił usunąć, że milibyśmy już własne mieszkanie a tak wynajmujemy, że kolega jest na stypendium w USA, a ona nie może, że ktoś pojechał na wyprawę do Azji, a my nie możemy. Ja nawet nie mogłem powiedzieć, że kocham ją bardziej jak mam je obie bo o to miałem też awanturę. Ponoć to dowodziło mojego przedkładania dziecka nad nia. I nich mi nikt nie mówi, że po latach poznaje się człowieka. Nigdy nie wiesz co Cię zaskoczy. Zanim wpadliśmy to ona mnie czasami przyduszała, że powinniśmy porozmawiać o tym, że coś trzeba postanowić itd itp. Wpadliśmy po wielu latach małżeństwa więc nic z rzeczy, że się nie znaliśmy. Teraz po latach ona nie jest wyrodną matką, ale między nami jest obcość, zima brrrr. Ja jestem zmęczony, a dziecko nie wie co jest grane. Rośnie mi super córka, a ja nie mogę jej pokazać jak ludzie mogą się kochać. Wiem, zaraz mi ktoś powie, że można to, czy tamto. Wiele próbowałem i nic to nie dało i już mi się nie chce. Mieszkamy w jednym domu bo żadne z nas nie umie podjąć decyzji. Wiem, że sąd i tak by jej przyznał opiekę więc nie chcę się w to wdawać i tak trwam bo dzięki temu mam codzienny kontakt z córką. I tak jeszcze kilkanaście lat? Nie wiem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
frisky2 Re: Kobieta nie chciała dziecka. 17.12.01, 18:56 Ojciec, wyglada na to, ze trafiles na kobiete niedojrzala emocjonalnie. Ale nie powinienes popadac w rezygnacje. Moze to wlasnie na tobie polega ciezar pokazania dziecku normalnego zycia, milosci? Jesli kochasz corke, musisz podjac to trudne zadanie, niezaleznie od tego jak ciezko ci jest z zona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: Kobieta nie chciała dziecka. IP: 10.129.135.* 18.12.01, 10:56 nie ulega watpliwosci, ze rowniez kobieta moze byc niedojzala emocjonalnie egoistka, co widac z Twojego listu. stypendium... podroze... pewno wiele innych rzeczy... dobrze, ze nie zlecila urodzenia dziecka komu innemu, skoro juz musi byc (sorry) musisz niestety sam we wlasnym zakresie pokazac corce (ile ma lat?), jak piekny i pelen milosci moze byc swiat. to trudne w Twojej sytuacji ale nie niemozliwe. jesli nastawisz sie maksymalnie na corke, stworzycie piekny duet, cieply, wzajemny, pozbawiony (?) egoizmu, moze sie zdarzyc, ze po jakims czasie Twoja zona bedzie probowac zaistniec w Waszym ukladzie, tym bardziej, ze corki bardzo sie wiaza emocjonalnie z ojcem, jesli maja sprzyjajace warunki. Twoja zona moze byc zazdrosna o Twoje z corka relacje, ale daj jej wtedy znac, ze ona rowniez moze. pewno to potrwa jakis czas, ale tylko wytrwalosc da tu pozytywne owoce. trzymam za Ciebie kciuki, zycze bys nie stracil nigdy nadziei i pogody ducha, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
leila Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... 08.02.02, 10:49 Tak,to bardzo wazne aby obydwoje czuli sie gotowi,zeby po tem nie bylo zadnych rozczarowan .Ja tez od jakiegos czasu bardzo myslalam o dziecku i czesto pytalam sie swojego kiedy?Zawsze mowil ze jak zrealizujemy jeszcze kilka planow,czasem nawet potrafil powiedziec ze jest jeszcze mlody i chce jeszcze korzystac z zycia ,zrealizowac sie w kilku kwestiach>martwil sie ze jak przyszloby na swiat dziecko nie mialby juz tak duzo pieniedzy na swoje hobby.Myslalam wtedy ze poprostu jeszcze nie dorosl.I wyobraz sobie ze w poniedzialek dowiedzielismy sie ze we wrzesniu przybedzie nam nowy czlonek rodziny.Ciezko opisac mi jest radosc mojego meza.On poprostu zwariowal.Widze ze juz nie moze sie doczekac kiedy wszystkim powie ze bedzie ojcem(czekamy z tym miesiac az zobaczymy malenstwo na USG)-bo to przeciez dla niego takie meskie "zrobic "potomka!Tak wiec glowa do gory i nie martw sie,na was tez przyjdzie czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mężatka Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: 10.130.129.* 09.02.02, 17:49 Mam taki sam problem. Jesteśmy juz 5 lat małżeństwem a on wciąż nie chce mieć dziecka. Nadmieniam, że mam 30 lat i niewiele czasu. Były rozmowy ale one nic nie dały. Czasem zastanawiam się nad rozwodem, ale kocham go. Sama nie wiem co robić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.03.02, 10:07 Jesli nigdy nie chcial, a tematu nie przedyskutowaliscie przed slubem, to wasza wspolna wina. Jesli przed mowil, ze chce a teraz nie to szuka glupiej, ktora to zaakceptuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 04.03.02, 09:39 Jestem mezczyzna, 4 dni temu urodzily mi sie blizniaki - nie wyobrazam sobie " nie chciec dzieci" - to po prostu chore. Powiem wprost - mezczyzna ktory nie chce mieć wlasnych dzieci - to egoistyczny PALANT, z ktorym jak najszybciej skończyć. Natomiast kobieta, która nie chce dzieci - to po prostu patologia, przeciez instynkt macieżynski jest odruchem bezwarunkowym - bez niego wyginela by ludzkość. Szkoda mi faceta, ktoty ma taką kobietę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iga Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: 213.206.132.* 04.03.02, 10:42 Bardzo lubie gadki o naturalnym instynkcie macierzynskim, pewnie lepiej niech kobieta urodzi dziecko wbrew sobie i bedzie niedobra matka, unieszczesliwi dziecko bo przecież ma instynkt. Co do chcenia/niechcenia dziecka to trzeba o tym rozmawiac przed slubem, wtedy podejomawac decyzje a nie liczyc ze jej/jemu sie odmieni albo zdarzy sie wpadka. A co jesli skonczy sie jak opisywana tu historaia Ojca, moze lepszy był rozwod niedlugo po slubie i ulozenia sobie zycia z kobieta ktora tez pragnela dzieci. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 05.03.02, 09:49 W pelni zgadzam się z Igą - takie rzeczy trzeba ustalic przed slubem. PO prostu związek ludzi z których jedno chce a drugie nie chce dzieci - nie ma sensu!!! Jesli chodzi o instynkty to kazda zdrowa kobieta po urodzeniu dziecka ma inst. maciezynski - przed urodzeniem może nie zdawać sobie z tego sprawy. Dla mnie chore jest gdy kobieta rodzi dziecko i pozniej kilka lat wypomina facetowi, ze dziecko pokrzyzowało jej plany zyciowe. Taka kobieta z pewnością nie jest zdrowa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remislan Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.aginus.com.pl 05.03.02, 13:20 Jakiś gościu 14.11.2001 nazwał siebie facetem i określił potomstwo (a moze w przyszlości również jego) mianem BACHORA. Co za palant! A może to on był takim niechcianym bachorem? Mam kochanego synka i jak czytam takie głupoty to mnie krew zalewa.Albo gówniarz, któremu tylko nieodpowiedzialny sex w głowie, albo stary zgred, który przebalował cale swoje życie i niedługo odejdzie z tego świata.A może jak już nie będzie "mógł", to pomyśli: szkoda, że nikt mnie nie będzie wspominał.Ale będzie za późno.Nawiasem mówiąc, to ja też bardzo lubię się bawić, wyskoczyć do knajpki, wyjechać na fajne wakacje. Czy tego nie można zrobić wspólnie z żoną i kochanymi dziećmi? I to jest właśnie super, po to się żyje.Przynajmniej ja. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: MEZCZCZYNA NIE CHCE DZIECKA... IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 05.03.02, 20:12 Masz calkowitą rację. Odpowiedz Link Zgłoś