Dodaj do ulubionych

cudowne dziecko

18.02.07, 01:35
Pracuję z mamą cudownej jedynaczki.To znaczy według mnie dziewczyna(prawie
pełnoletnia) jest przeciętnie cudowna, ale codziennie muszę wysłuchiwać
takich rewelacji:
-Ala ma tak dobry gust, że ubiera się tylko w najlepszych sklepach - inne
rzeczy są kiepsko uszyte.
-Co dwa miesiące trzeba jej kupić nowe spodnie, bo figura jej się
zmienia.Stare oddajemy(tu uśmiech politowania)dzieciom sąsiadów.
-Po sukienkę jeździliśmy cztery razy, bo nic jej się nie podobało.
-Na wiosnę trzeba wymienić jej wszystkie bluzki i sweterki, bo te jesienne
już są sprane.
-Kolejny raz zmienia pokój na stancji, bo znów mieszka u jakiejś głupiej
baby, która ją szykanuje(uczy się w liceum w innym mieście)
-Nie rozumiem matek, które ubierają dzieci w tanie ciuchy - dziecko musi mieć
te najlepsze(njdroższe) - to złe matki.
-Ala jest taka zdolna, taka śliczna, tak pięknie chodzi i tańczy(na wakacjach
wszyscy się zachwycali), rewelacyjnie zna angielski.
-Ala jest w porównaniu z innymi taka inteligentna, dobrze wychowana, musi
mieć wszystko, bo na to zasługuje.
To są dosłowne cytaty.Przykładowe, bo słyszę takich kilkanaście dziennie.
Dlaczego muszę tego słuchać?
Co mnie to obchodzi?
Skąd taka potrzeba wychwalania?
Ja o swoich mówię normalnie(mają wady i zalety) i rzadko(obcym osobom), choć
je bardzo kocham.
Jak to uciąć w miarę grzecznie?
A może ja jestem naprawdę złą matką, bo czasem karcę, nie spełniam wszystkich
zachcianek, nie uważam, że obdarowałam świat geniuszami, tylko sympatycznymi
dzieciakami?
Ja już naprawdę nie wytrzymuję - w sumie nie znam nikogo podobnego.W jej
opinii wszystkie pozostałe dzieci mają jakiś feler - dość dziwne, bo pracuje
z dziećmi.Albo są głupie, albo źle wychowane, najczęściej źle ubrane(to
ulubione stwierdzenie).
To mnie najbardziej dobija.
Próbowałam lekkich komentarzy, ale grochem o ścianę.
Czy też znacie takie mamusie?
Obserwuj wątek
    • gabrysia_s Re: cudowne dziecko 18.02.07, 09:08
      Tak, córka mojej przyjaciółki. Chodzi do pierwszej gimnazjum i od dawna nie
      nadaje się np. do zabaw z moimi dziećmi, bo to już nie ten wiek (na imprezach u
      mnie siada od kilku lat za stołem z dorosłymi ). Ona to przecież już chłopcy,
      randki. Ciuchy to tylko House, H&M i inne, żadnych normalnych butików (nie mówię
      o bazarkach, tylko o typowych sklepach), majtki tylko stringi, bo przecież w
      gaciach chodzić nie będzie. Poza tym oczywiście jest genialna, uczyć się nie
      musi a i tak ma dobre stopnie, bo taka jest zdolna, pięknie śpiewa i tańczy.
      Na mój gust wychodzą kompleksy z własnego dzieciństwa. Moja przyjaciółka była i
      jest osobą niezwykle skromną. Niestety tylko raz próbowałam jej delikatnie dać
      do zrozumienia, że coś tam nie pasuje moim zadaniem w zachowaniu jej dziecka, to
      obcięła "co Ty mozesz wiedzieć jak masz małe dzieci, dorosną Ci to zobaczysz jak
      to jest". Mam nadzieję, ze takie akurat nie wyrosną jak jej córa.
      • blessyou1 Re: cudowne dziecko 18.02.07, 11:11
        Gabrysiu naprawde uważasz że 14 - latka powinna "nadawac się " się do zabaw z
        dużo młodszymi dziećmi?
        I cóż takiego złego widzisz w tym że nie ubiera się w Smyku tylko w House czy
        H&M? To zwykłe młodzieżowe sklepy (dość tandetne nota bene)Nawet 12 - latki
        znajdują tam ciuchy dla siebie.
        Jesli ma dobre stopnie to znaczy niegłupia. Skąd takie uprzedzenia?
        Rozumiem że przyczyną może być przechwalająca się i denerwująca mamuśka ale
        przydałoby się troche dystansu
        • dlania Re: cudowne dziecko 18.02.07, 15:53
          Bemari, z tego co opisujesz, to córka koleżanki jest zwykła nastolatka, lekko
          fiśnięta na punkcie mody i wyglądu.
          Ja bym sie tam w grzecznośc przesadnie nie bawiła. Powiedź to asertywnie:
          grzecznie, ale szczerze. Że rozumiesz, jak bardzo jest dumna ze swojej córki i
          że najchcętniej rozmawiałaby o tym całymi dnaimi, ale dla Ciebie jest to
          męczące, rozprasza Cie, wolisz rozmawiać o czyms innym niz dzieci itd.
          Jakkolwiek bys tego nie załatwiła, i tak usłyszysz potem o sobie, że jesteś
          zazdrosna o jej córkęwink Bywają i tacy ludzie - daj sobie spokój z próbami
          zmienienia tego.
      • judytak Re: cudowne dziecko 20.02.07, 12:40
        gabrysia_s napisała:

        > Tak, córka mojej przyjaciółki. Chodzi do pierwszej gimnazjum i od dawna nie
        > nadaje się np. do zabaw z moimi dziećmi, bo to już nie ten wiek (na imprezach
        u
        > mnie siada od kilku lat za stołem z dorosłymi ).

        od zawsze siadałam z dorosłymi, znacznie bardziej mnie to ciekawiło, niż zabawa
        nawet z dziećmi w moim wieku
        rodzice uważali to raczej za moją wadę, niż zaletę, ale tolerowali ;o)
        a od wieku 12-13 lat już nikt się temu nie dziwił, zwłaszcza, że wtedy już
        byłam w stanie brać sensowny udział w rozmowie np. o polityce...

        pozdrawiam
        Judyta
        • gabrysia_s Re: cudowne dziecko 20.02.07, 20:14
          Powiem szczerze, że w tym przypadku dziecko jest "wykreowane" przez rodziców.
          Nie ma nic mądrego do powiedzenia, przynajmniej nic ponad swój wiek. Jedyne czym
          się interesuje to ciuchy, kosmetyki i polskie seriale w telewizji. Wszystko co
          nie markowe jest beznadziejną szmatą i jak można coś takiego włożyć. Do tego
          rodzice sytuację mają dość przeciętną, ale dwoją się i troją żeby córczka była
          zadowolona (i chyba oni również, na to wygląda).

          Moje dzieci też mają sporo markowych ciuchów i innych rzeczy, ale nigdy nie
          usłyszały, że coś niemarkowego jest gorsze czy złe. Niestety dziewczyna o której
          piszę bardzo sili się na snobizm i to jest wręcz odrażające, a dla rodziców jest
          powodem do chluby, jakie to ich dziecię mądre.

          I nie ma w tym żadnej mojej zawiści - wręcz przeciwnie, raczej niepokój żeby
          moja cóka na taką nie wyrosła. A kontakt mam z wieloma nastolatkami, bo tak się
          składa, ze większość naszych znajomych ma dzieci w wielku 13-15 lat, sama mam
          20 letnią chrześnicę.
    • sir.vimes Pracowałam z taką panią 18.02.07, 17:22
      która tez miała cudowną córeczkę wink
      Córeczka była 10 lat starsza ode mnie , więc najbardziej bawiły mnie teksty o
      tym, jaka jest delikatna, nie zna jeszcze życia i lepiej by mama wyszła z pracy
      na godzinkę i za nią poszła np. załatwiać coś w banku smile))
    • lollypop Re: cudowne dziecko 24.03.07, 12:32
      Znalam, ale przerwalam z nia kontakt bo to byla osoba uciazliwa z wielu
      powodow. A na punkcie genialnoci swojego synka byla niesamowicie uparta, nawet
      po tym gdy bardzo wyraznie jej powiedzialam ze nie widze sensu dalszego
      kontaktu z powodu roznic pogladow i charakteru dostawalam przez pewien czas od
      niej maile zatytuowane np. 'wspanialy X' albo 'cudowny X' albo 'X goruje nad
      innymi dziecmi'! Dziecko bylo cudowne bo pieknie budowalo z klockow (te
      budowle zalegaly cale mieszkanie i rodzice skakali miedzy klockami w kuchni, w
      lazience, itd bo kazda proba zdemontowania budowli lub ograniczenia jej do
      pokoju syna konczyla sie histeria chlopca), zaczynalo czytac majac 5 lat (co
      chyba nie jest takie znowu dziwne zwazajac ze matka je bardzo aktywnie uczyla,
      wrecz przymuszala). Innych okazow wspanialosci nie zauwazylam ale wysluchiwac
      musialam ochow i achow przy kazdej rozmowie. Jesli ktos nie zachwycal sie
      chlopcem to znaczy sie byl zazdrosny. Chlopiec mial zaplanowana i nadzorowana
      kazda sekunde swojego dnia, nie potrafil sie bawic z innymi dziecmi, zreszta
      zadne dziecko nie bylo odpowiednim towarzystwem dla tego geniusza.
    • ardzuna Re: cudowne dziecko 24.03.07, 14:51
      Albo odpowiedz jej asertywnie, jak już któraś z dziewczyn ci radziła, albo
      jeśli nie czujesz się na siłach, możesz z uśmiechem zbijać jej tezy:

      > -Ala ma tak dobry gust, że ubiera się tylko w najlepszych sklepach - inne
      > rzeczy są kiepsko uszyte.

      - dowiedz się, w czym chodzi. Jeśli poniżej marek o cenach rzędu Diora,
      Vuittona, Soni Rykiel itp., zdziw się, ze takie masowe marki uważa za dobre;

      > -Co dwa miesiące trzeba jej kupić nowe spodnie, bo figura jej się
      > zmienia.Stare oddajemy(tu uśmiech politowania)dzieciom sąsiadów.

      Tak częste zmiany figury w wieku 18 lat to powód do poważnego zaniepokojenia.
      Moze ma bulimię/anoreksję? moze jakieś problemy hormonalne?

      > -Po sukienkę jeździliśmy cztery razy, bo nic jej się nie podobało

      chodzą do zbyt kiepskich sklepów

      > -Na wiosnę trzeba wymienić jej wszystkie bluzki i sweterki, bo te jesienne
      > już są sprane.

      powinny wymienić pralkę albo prać w lepszym proszku. Albo kupować rzeczy
      lepszej jakości, które się tak szybko nie spierają.

      > -Ala jest taka zdolna, taka śliczna, tak pięknie chodzi i tańczy(na wakacjach
      > wszyscy się zachwycali), rewelacyjnie zna angielski.

      W dzisiejszych czasach sam angielski to dużo za mało.

      itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka