kowaliska
01.03.07, 13:55
Artykuł na interii skłonił mnie do rozpoczecia tego wątku.
W podstawówce moje dziecko siedziało w ławce z córką nauczycielki i często
przychodziło do domu rozżalone na jawną niesprawiedliwość.
Łagodniejsze ocenianie takich uczniów może być tylko subiektywnym odczuciem,
ale jak wytłumaczyć fakt, ze w przypadku gorszej oceny tylko tamta uczennica
dostawała drugą szansę? Także przy ocenie z zachowania nie mogłam sie oprzeć
wrażeniu, moją córkę obowiązują zupełnie inne kryteria.
W innym wątku jakaś mama opisała sytuację w której jej syn dostał uwagę i
ostrą reprymendę za bójkę z nauczycielskim dzieckiem. Zastanawiam się, jaka
byłaby reakcja gdyby to tamten uderzył. A przecież nie wiadomo do końca jak
było, ponieważ nauczyciel o to nie pytał tylko z góry założył kto jest
gorszy.
Macie jakieś spostrzeżenia?