Dodaj do ulubionych

kosmetyki dla 11 latki

25.03.07, 17:47
Czy 11 latka powinna używać już jakiś kosmetków?
Obserwuj wątek
    • pluskotka Re: kosmetyki dla 11 latki 25.03.07, 19:03
      Mydła, wody, pasty do zębów i szamponu.
    • aniaora Re: kosmetyki dla 11 latki 25.03.07, 19:10
      Często już też dezodorantu i jakiegoś delikatnego toniku do twarzy jeśli ma zaskórniki. Kremu do twarzy na mróz i na słońce.
      • kalembianka12 Re: kosmetyki dla 11 latki 02.06.07, 18:44
        Tego, co napisała pluskotka. Niczego więcej, bo się rozwydrzy.
    • carmelaxxx Re: kosmetyki dla 11 latki 03.06.07, 10:07
      dodatkowo moze byc: dezodorat i delikatny dziewczecy perfum/woda tolatetowa
      bezbarwny blyszczyk do ust tez ujdzie.
    • sir.vimes Wiek zmian 03.06.07, 10:56
      Można już zamiast oliwki czy balsamów dla dzieci kupić jej bardziej "normalny"
      balsam do ciała (z tym, że to nadal jest skóra dziecka więc nie może być
      "przeperfumowany" - może najlepsze są dla skóry wrażliwej czy alergicznej na
      początek)

      Może już być potrzebny dezodorant!!! I dezodorant (najlepiej typu krem) do stóp.
      W ogóle to ostatni moment by nauczyć dbania o stopy!!! Peeling do stóp i pumeks
      własny to oczywistość.

      I odżywka do włosów - często włosy zaczynają "wariować" z powodu dojrzewania (na
      przykład bardzo się przetłuszczają).
      • sir.vimes Re: Wiek zmian 03.06.07, 10:57
        Nie ma za to najmniejszej potrzeby kupowania kosmetyków do makijażu. Nawet
        "dyskretnych" błyszczyków.
        • ibulka Re: Wiek zmian 03.06.07, 15:25
          pomadka ochronna do ust na zimę i lato w zupełności wystarczy. to jeszcze dziecko.
        • lola211 Re: Wiek zmian 03.06.07, 16:17
          Potrzeby moze i nie ma, ale dla zwyklej frajdy - czemu nie?
          Moja 9 latka ma swoj wlasny błyszczyk, wlasny balsam do ciala, szampon, odzywke
          do wlosow, nawet lakier do paznokci(praktycznie go nie uzywa, ale ma).
          Nie widze w tym nic zdroznego, wizja umalowanej nastolatki mnie nie przeraza,
          sama lubie kosmetyki i ich uzywam- dziecku tez pozwalam, a co.
          • sir.vimes Dla frajdy to inna historia 03.06.07, 16:29
            byle nie przesadzić i nie zrobić z córy "lolitki".

            Balsam, odżywka, szampon, dezodorant - te właśnie kosmetyki uważam za konieczne
            dla 9 latki (i 9 latka - chłopcy też mają skórę i warto o nią zadbać; męskie
            kosmetyki są dla chłopców pewnie nieodpowiednie ale balsam dziecięcy jak
            najbardziej).


            • lola211 Re: Dla frajdy to inna historia> 05.06.07, 06:43
              >byle nie przesadzić i nie zrobić z córy "lolitki".

              Tego sie nie obawiam, od blyszczyka i pomalowanych paznokci (czasam) do lolity
              dluga droga.
              • sir.vimes Lola a masło? 05.06.07, 08:53
                Nie chodzi mi o wygląd lolity tylko o mentalność (zbytnie zafiksowanie na
                wyglądzie, szukanie własnej wartości tylko w wyglądzie itp itd). Ale twojej
                córze to raczej nie grozi?
                Natomiast niezbędne te kosmetyki (błyszczyk, lakier) na 100% nie są smile)) I nie
                każda dziewczynka się z takiego prezentu ucieszy - niektóre 9-11 latki jeszcze
                kompletnie są niezainteresowane tematem. Myślę, że warto to podkreślić, bo
                pewnie ten wątek posłuży za inspirację komuś planującemu prezentywink

                Lolu, powiedz mi jeszcze co sądzisz o masłach do ciała? Właśnie sie zastanawiam
                czy takie coś nada się 11 latce? Nie zaszkodzi? Ja uważam, że to świetna sprawa
                choćby do łokci i kolan- ale może dziewczynkom się to wydaje zbyt "starobabciowe"?
                • lola211 Re: Lola a masło? 05.06.07, 12:33
                  Nastolatki z reguły fiksuja na punkcie swojego wygladu, normalka.
                  Dziewczynki od malego stroja sie, nasladujac mame.A to wysokie obcasy, a to
                  ukradkiem pomalowane cieniem powieki.Taka zabawa.Kobieta imo powinna byc
                  zadbana i tego uczyc bede córke- by umiejetnie korzystala z dobrodziejstw
                  kosmetykow.


                  Jakies "smaczne" zapachowo maselko- jak najbardziej.
                  -------------------------------------------------------------
                  Człowiek mądrzeje z wiekiem. I zwykle jest to wieko od trumny.
    • ginny22 Re: kosmetyki dla 11 latki 06.06.07, 00:20
      Dwie uwagi do poszczególnych przedpiśców:
      1) Jak to "rozwydrzy"???
      2) Perfumy. Nie "perfum" i nie "perfuma".

      A do meritum: faktycznie 11-latce wystarczy tyle kosmetyków, co do mycia. Nie
      widze powodu, by uzywała kosmetyków kolorowych, to dziecko.
      • ma.pi Re: kosmetyki dla 11 latki 06.06.07, 14:09
        ginny22 napisała:

        > Dwie uwagi do poszczególnych przedpiśców:
        > 1) Jak to "rozwydrzy"???
        > 2) Perfumy. Nie "perfum" i nie "perfuma".
        >
        > A do meritum: faktycznie 11-latce wystarczy tyle kosmetyków, co do mycia. Nie
        > widze powodu, by uzywała kosmetyków kolorowych, to dziecko.

        11-sto lataka to juz najczesciej jest w okresie dojrzewania. I potrzebne jej
        nie tylko kosmetyki do mycia, ale tez dezodoronat i kosmetyki do pielegnacji
        cery tradzikowej (no chyba, ze jest szczesciara i tradzik jej nie dopadl).

        Pozdr.
        • ginny22 Re: kosmetyki dla 11 latki 06.06.07, 20:05
          Pisząc "kosmetyki do mycia" byłam chyba zbyt mało precyzyjna, bo dezodorant i
          kosmetyki do walki z trądzkiem też się mieszczą w tej kategorii - jeśli dana
          dziewczynka ich potrzebuje.
    • turzyca Re: kosmetyki dla 11 latki 06.06.07, 16:59
      Jako jedenastolatka mialam wlasna baterie kosmetykow. Bo mialam tego pecha, ze
      cera potwornie mi sie przetluszczala - wiec wszelkie zestawy do mycia twarzy,
      pilingi, maseczki, kremy nawilzajaco-matujace, sztyfty na wypryski.
      Trzy lata pozniej bateria sie rozrosla, bo zaczelo sie leczenie tradziku.


      A poza tym oczywiscie dezodorant, mydlo, pasta do zebow, szampon, odzywka, krem
      typu nivea do przesuszajacych sie lokci, piet i ew. rak, czasem krem do rak do
      noszenia na stale.


      Kosmetyki kolorowe zostaly mi wetkniete przemoca kilka lat pozniej. Przy takiej
      ilosci czasu, ktora musialam poswiecac na pielegnacje twarzy nie chcialo mi sie
      jeszcze malowac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka