Witam wszystkie Mamy i przyszłe Mamy
Mam pytanie: czy poród jest naprawdę taki straszny? Rok
temu moja koleżanka rodziła i powiedziała, że nie będzie
mnie straszyć... No, tak wiele jest mitów na ten temat.
Chciałabym jednak posłuchać waszych opinii - rozsądnych
i szczerych.
W tym roku zaczynam starać się o dzidziusia

A
koleżanka powiedziała mi: "no to ci współczuję porodu".
Wiem, że to nie sielanka, ale... jaki sens ma takie
straszenie?
I jeszcze jedno pytanko: jak rodziłyście? Klasycznie czy
w wodzie? A może w inny sosób? Czy mąż brał udział w tym
wydarzeniu?
Pozdrawiam. Atlantis