Dodaj do ulubionych

Kochani Rodzice

20.09.07, 00:19
Wkurzyłam sie dzisiaj nie pierwszy raz, więc sobie ponarzekam, a co?!
Kolejny raz jakieś dziecko zaraziło pół klasy, bo chodziło przez cały tydzień
do szkoły z wysoką gorączką, kaszlem, katarem i całą masą zarazków. Czy
niektórzy rodzice są ślepi?
Chyba rozsądniej jest zostawić dzieciaka kilka dni w domu żeby wydobrzało (o
wizycie u lekarza nie wspomnę), niż ryzykować, że zaprawi się na amen, a wtedy
żarty sie skończą.
Warto też czasem pomyśleć o innych - ktoś może być osłabiony niedawno przebytą
chorobą, może być świeżo po antybiotykach lub po szczepieniu, a wtedy szybciej
"załapie się" na jeszcze gorsze atrakcje.
Jak moja córka chodziła do przedszkola, potem do podstawówki, to często
słyszałam, że niektórzy MUSZĄ posyłać dzieci nawet chore, bo w domu nie ma kto
sie zaopiekować.
Ale teraz to jest II klasa gimnazjum!!!!!

Córka od wczoraj na antybiotyku. Jak mam sie nie wściekać?
No, to się "wygadałam". Od razu lepiej i złość już nie taka duża.
Może skasuję ten post?
Albo nie. Niech leci w świat wink
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 08:49
      Z jednym sie zgadzam: szkoda dzieciaka wyslac w takim stanie do szkoly, nie
      mowiac juz o tym, ze komplikacje rowniez w mlodym wieku moga byc.

      Ale jesli pol klasy choruje niby przez niego (w co absolutnie nie wierze), to
      mysle, ze zarazki padly na dobry grunt ! Wiec z ta kondycja innych dzieciakow
      jest cos nie tak, a nie chyba wszyscy sa swiezo po chorobie lub po
      szczepieniach. Wzmocnij odpornosc swojego dziecka to nie wymieknie tak szybko,
      najwazniejsze, zeby zarazkom nie dawac gruntu.
      • baba06 Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 09:44
        u mnie też chore!!!!!brr
        wczoraj skarżyła się na bol gardła, dzisiaj rano doszedł ból głowy i wymioty.
        W szkole podobno bardzo dużo dzieci zakichanych, ale wszystkie ambitne więc
        ganiają do szkoły.


        Kerstink napisała: Wzmocnij odpornosc swojego dziecka to nie wymieknie tak szybko,
        > najwazniejsze, zeby zarazkom nie dawac gruntu.

        -możesz podać jakieś sposoby wzmocnienia odporności, bo moje dziecko rzadko
        chorowało, więc może z wiekiem /13lat/ta odporność mu spadłasad
        • kerstink Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 10:08
          Podstawa u dzieci to dieta, wystarczajco duzo snu, duzo swiezego powietrza. Na
          temat pierwszego, najwazniejszego punktu mozna by napisac cale ksiazki. Ale
          takie informacje znajdzies rowniez w WWW, trzeba tylko wiedziec, czego szukac.
          Ogolnie to ludzie odzywiaja sie zle: pokarmy przetworzone i dlatego brakuje
          wlasciwych substancji odzywczych, pokarmy pelno chemii, za duzo cukru ktory
          organizm nie potrafi dobrze rozkladac, za duzo nabialu i miesa - tworza sie
          zlogi. To wszystko z kolei tworzy dobry grunt dla drobnoustrojow, i choroba
          gotowa. I jak sie wtedy jeszcze daje leki zwalczajace stany zapalne badz
          antybiotyki, to znowu organizmowi nie pozwolisz sie oczyszczac od zlogow, wiec
          za jakis czas powrot choroba gwarantowana.
          • anmanika Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 10:27
            Dokladnie tak!!! Wiele chorob mozna wyleczyc dieta oczyszczajaca
            organizm. Ja mlodej oczywiscie nie wysylam do szkoly jak ma goraczke
            ale specjalnie sie nie oburzam jak inne dzieci prychaja i kichaja.
            Zreszta nie jestem pewna czy to np. nie jest uczulenie.
            Wychodze z zalozenia, ze jak ma sie zarazic to sie i tak zarazi.
            Cale zycie bedzie w skupiskach ludzich (o ile nie chce zostac
            pustelnikiem) i musi sie przystosowac.
            • kerstink Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 11:47
              www.we-dwoje.pl/toksemia;-;problem;kazdego;z;nas,artykul,2223.html
              Tu fajny tekst do przemyslenia, tak mniej wiecej do diety owocowej, bo akurat
              tego zwolennikiem nie jestem.
              • slawek73 Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 13:43
                W szkole u mojego syna zawzięcie promują 100% obecność - nawet
                nagrody na koniec roku za takie cos daja. I ponoć sporo dzieciaków
                takie nagrody zbiera. A w życiu nie uwierzę ze dziecko nie choruje
                przez cały rok szkolny ani razu. Wniosek taki, że łazi biedactwo
                przeziębione do szkoły, zaraza inne dzieci, jest narazone na ew.
                komplikacje, gdyż durny pedagog i równie durny rodzic załozyli sobie
                jakis idealistyczny cel.
                • verdana Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 13:46
                  Gdyby moj syn nie chodził z katarem do szkoly, to chyba mialby 90%
                  nieobecnosci - podobnie b. duzo innych dzieci. jestem przeciwniczka
                  posyłania do szkoly chorych dzieci, z temperaturą, wymiotujacych czy
                  chorych na choroby zakaźne. Ale zostawianie w domu zakatarzonego
                  duzego dziecka to takze spora przesada. Myslę, ze strach przed
                  katarem nie powstrzymuje jakos rodzicow przed zabieraniem dzieci i
                  nastolatkow do sklepow, przed jazda autobusem - a tam też na 100%
                  ktos kicha i prycha.
          • nangaparbat3 Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 23:06
            Podobno do klasyfikacji zaburzeń psychicznych wpisano niedawno przykładanie
            nadmiernej wagi do diety - wiec i z tym trzeba uważać.
            Poza tym co komu pomoze własciwa dieta, skoro notorycznie nie dosypia, nie rusza
            sie, nie przebywa na dworze.
            I najgorsze - wpływ rodziców na to wszystko jest, niestety, znikomy.
            • kerstink Re: Kochani Rodzice 21.09.07, 07:45
              Ty mowisz o dietach odchudzajacych, ja mowie o naturalnej wywazonej diecie ktora
              sluzy organizmowi. Oczywiscie to ona rowniez nie moze byc jedynym tematem na
              codzien. Zakladam, ze dziecko sie wysypia, jest w ruchu i to rowniez na dworze.
              Mysle, ze przyklad rodzica jest najwazniejszy.
              • nangaparbat3 Re: Kochani Rodzice 21.09.07, 10:03
                Nie nie, nie mam na myśli diet odchudzających, bulimii ani anoreksji - mam na
                mysli dokładnie to - przywiazywanie nadmiernej wagi do zdrowego odzywiania sie.
                po prostu bywaja ludzie, których cale zycie zaczyna koncentrować sie na jedzeniu
                (nawet znam takich), to jak uzależnienie.
                Oczywiscie to nie znaczy, ze kazdy kto dba o sensowna dietę ma ten problem - jak
                zawsze nie ma ostrej granicy, jak zawsze rzecz w proporcjach smile
    • novembre Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 19:41
      Wiecie co, od paru dni do przedszkola przychodzi dziecko, ktore tak zalosnie
      kaszle, tak mu sie ten kaszel odrywa, ze az mi go szkoda.. Bo abstrahujac od
      tego, czy zarazi pol grupy, czy nie, to przeciez dzieciak sie meczy.. Oby mu nie
      zeszlo na oskrzela..

      pozdrawiam,
      novembre
      • echo1111 Re: Kochani Rodzice 21.09.07, 11:13
        Myślisz może że dziecko w takim stanie siedzi w przedszkolu a mama w
        domu przed telewizorem? Z pewnością tak nie jest, mama siedzi w
        pracy bo nie ma możliwości wziąć urlopu a dzieci w wieku
        przedszkolnym niestety często chorują. Nie każdy ma chętną do pomocy
        babcię. Ludzie boją się że stracą pracę dlatego posyłają chore
        dziecko do przedszkola-nie mają innego wyjścia.
        • kowaliska Re: Kochani Rodzice 21.09.07, 16:01
          Takie tłumaczenie zawsze mnie dziwi.
          Oczywiście wiem, o pracę trudno, a stracić ją można bardzo szybko.
          Ale ja tu nie mówię o byle katarku, tylko o poważnych objawach.
          Kaszel zawsze powinien matkę zaniepokoić i nie można go nie zauważyć.
          Pół biedy, jeśli dziecko przynajmniej było u lekarza: jest leczone, rodzic mówi
          o wszystkim wychowawcy, prosi o szczególne zwrócenie uwagi żeby się nie zgrzało,
          nie siedziało w przeciągu, porządnie się ubrało wychodząc na dwór.
          Niestety, to rzadkość - lepiej podrzucić kłopot komuś innemu.
          W dodatku z moich obserwacji wynika, że najczęściej problem wcale nie dotyczy
          dzieci pracujących matek. Te sobie jakoś radzą.
          Zwykle są to dzieci z "rozrywkowych" rodzin, gdzie dzieciak pląta się pod nogami
          i tylko przeszkadza. Dlatego mnie to tak wkurza.
    • michmaja Re: Kochani Rodzice 20.09.07, 22:58
      Mój Michał jest alergikiem, kaszle albo smarka cały rok i nie musi to być infenkcja. nie posyłam do szkoły gdy do tego"zwyczajnego" pokasływania czy kataru przyplącze się poważniejsze choróbsko i zawsze o to pytam lekarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka