IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 21:25
Widziałam dzisiaj w centrum handlowym pewne zjawisko- na oko 8 letnia
dziewczynka ubrana(przebrana ) jak dorosła kobieta- płaszczyk, buty na
obcasie (co prawda nie były to szpilki, ale dosc wysoki "klocek"), na kostce
łancuszek, przymierzała przeciwsłoneczne okulary. Zastanawiam sie czy to
jest normalne, moze to ja jestem zacofana? Czy taki look dziewczynki jest
jak najbardziej ok? Wszystko mogłoby byc, gdyby nie te buty, po prostu
lolitka.A moze taki trend jest jak najbardziej dzis pozadany??? Napiszcie,
czy tez tak ubieracie swoje córki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Re: lolitka IP: *.3-131-66.nowhere.mc.videotron.ca 13.07.03, 02:54
      Nie ubieram tak mojej corki, bo na razie ma tylko 2 lata, ale z tego co widze
      na polkach sklepowych, bez wysokiego obcasika dla dziewczynek mozna tu znalezc
      chyba tylko obuwie sportowe. Poza tym 8-letnia dziewczynka ma sporo do
      powiedzenia przy zakupie odziezy dla niej przeznaczonej. Z reszta taka teraz
      moda, a wiadomo, ze dziecko nie chce odstawac za bardzo od kolezanek. Nie
      sadze, ze to az takie szokujace.
      • Gość: lola Re: lolitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 06:03
        Gość portalu: Monika napisał(a):

        > Nie ubieram tak mojej corki, bo na razie ma tylko 2 lata, ale z tego co
        widze
        > na polkach sklepowych, bez wysokiego obcasika dla dziewczynek mozna tu
        znalezc
        > chyba tylko obuwie sportowe. Poza tym 8-letnia dziewczynka ma sporo do
        > powiedzenia przy zakupie odziezy dla niej przeznaczonej. Z reszta taka teraz
        > moda, a wiadomo, ze dziecko nie chce odstawac za bardzo od kolezanek. Nie
        > sadze, ze to az takie szokujace.


        Takich obcasów jak ona miała raczej sie w dzieciecych butach nie uzywa, nie
        wiem o jakiej wysokosci ty mówisz, ja widziałam takie "cos" po raz pierwszy, a
        przeciez codzien widuje dziewczynki w tym wieku.
        • Gość: Monika Re: lolitka IP: *.3-131-66.nowhere.mc.videotron.ca 13.07.03, 14:33
          Wiesz, mieszkam w Montrealu i widuje takie dziewczynki na codzien i takiez buty
          w sklepach z obuwiem dla dzieci. Moze wlasnie ta dziewczynka kupila te ciuchy
          za granica. Nie wiem, jak teraz w Polsce, ale tu widuje kilkulatki z
          farbowanymi wlosami i balejazem, wiec mnie takie widoki juz nie dziwia.
          • Gość: lola Re: lolitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 14:39
            Gość portalu: Monika napisał(a):

            > Wiesz, mieszkam w Montrealu i widuje takie dziewczynki na codzien i takiez
            buty
            >
            > w sklepach z obuwiem dla dzieci. Moze wlasnie ta dziewczynka kupila te
            ciuchy
            > za granica. Nie wiem, jak teraz w Polsce, ale tu widuje kilkulatki z
            > farbowanymi wlosami i balejazem, wiec mnie takie widoki juz nie dziwia.

            Chyba włąsnie o to chodzi, mam nadzieje ze ta moda nie zawedruje w ilosci
            hurtowej do Polski, bo według mnie to porazka. Pozdrawiam
      • Gość: ania Re: lolitka IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 16:22
        mam 8-letnią córkę. napisałaś że "dzieci nie lubią odstawać od innych". to nie
        prawda. jeżeli wpajasz dziecku od małego, że bycie innym nie jest niczym złym,
        że może myśleć, ubierać, bawić się inaczej niż wszystkie dzieci na podwórku, to
        nie będziesz miała takich problemów. przeraziła mnie mama dziewczynki jadącej z
        moją córką na kolonie, jej córka od rana malowała paznokcie, dopinała sztuczne
        kosmyki włosów, wybierała stroje na kolonijne dyskoteki. przeraża mnie
        bezmyślność matek, które nieświadomie robią z własnego dziecka łakomy kąsek dla
        pedofili, zabierają im dzieciństwo. moja córka śpi z misiem, bawi się lalkami i
        klockami. nie obwiesza pokoju plakatami pop gwiazd, nie żyje plotkami o nowym
        mężu JLO... i chyba tak powinno być.
        • Gość: judytka Re: lolitka IP: 62.148.79.* 19.08.03, 09:56
          Ja lubię się ubierać wygodnie, sportowo, mam proste, długie włosy, w zasadzie
          się nie maluję. Uważam to za optymalne, córkę uczę tego samego, kupuję ubranie
          w tym stylu, itp. Dziecko nie ogląda telewizji, gazetki czyta od niedawna, i to
          takie spokojniejsze, w klasie, na podwórku przeważają dziewczynki ubrane
          normalnie albo nawet gorzej (że nie powiem biednie).
          A dziecko od zawsze lubi się stroić, uwielbia sukienki, fałbanki, zapłata sobie
          warkoczyki, żeby mieć mniej proste włosy, maluje paznokci jak tylko ma okazję
          (np. u babci, bo ja lakieru nie mam), zaoszczędziła sobie kieszonkowe, żeby
          przekłuć uszy, co więcej, poszła sama do gabinetu kosmetycznego, żeby dokładnie
          mi zameldować, jak to wygląda, ile kosztuje, etc.
          Ja ją uczę dystyngować - co można kiedy, co można gdzie, w czym do szkoły, w
          czym do kościoła, w czym do koleżanki na urodziny... i skutkuje. No to, skoro
          wiem, że głupot nie zrobi, mogę pozwalać na szaleństwa...
    • Gość: Ginny Re: lolitka IP: *.sloneczny.pl / 10.102.21.* 13.07.03, 18:07
      Po przeczytaniu tego posta przy najbliższej okazji (dzisiejsza msza)
      przyjrzałam się dzieciom w wieku wczesnoszkolnym. Wszystkie cztery dziewczynki,
      które stały w polu mego widzenia, były ubrane ładnie (kolorowe sukienki,
      sandałki itd.), ale bez żadnych ekstrawagancji- wyglądały jak dzieci. Ufff...
      W ostatniej "Polityce" jest artykuł o lolitkach, który zjeżył mi włosy na
      głowie. Nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko w wieku lat 10 miało pomalowane
      paznokcie czy włosy albo bluzeczkę z tandetnymi cekinami. Po co??? To tylko
      kształtuje fatalny gust i wpaja dziecku, że najważniejszy jest wygląd. Tego nie
      chcę.
      • Gość: Monika Re: lolitka IP: *.3-131-66.nowhere.mc.videotron.ca 14.07.03, 13:17
        Wiesz, nie wszystkie male lolitki sa ubrane kompletnie bez gustu, niektore
        naprawde maja klase, ale nie w tym problem- problem w tym, ze to tylko dzieci,
        ktore na sile probuja byc dorosle.I to jest troche smutne. Poza tym ten fatalny
        gust u niektorych dzieciakow ksztaltuje sie pod wplywem tego, co widza na
        ulicach- otyle dziewczyny w low rise jeans i krotkich bluzeczkach- nie zebym
        nastawala na otylych, ale wszystko ma swoje granice, wyglada to po prostu
        nieestetycznie. Pomijajac juz inne cudaki, ktore widuje sie na ulicach. Fakt,
        tutaj zaden stroj nie budzi sensacji, no chyba, ze ktos paraduje po ulicy w
        stroju Ewy czy Adama.
        • fasolka3 Re: lolitka 14.07.03, 15:31
          Estetyka sprawa gustu. Niektore dziewczyny przy kosci tez
          sa seksi i maja ladne ciala. Niestety dzisiaj kto nie
          wyglada jak wieszak, nie jest atrakcyjny.

          Ale nie o tym chcialam pisac. Wydaje mi sie, ze w ogole
          dzieciaki dzisiaj potwornie szybko dojrzewaja. To nasza
          wina, albo media? Albo????? Nie mam pojecia. Syn mojej
          kuzynki (13) nie bawi sie juz zabawkami. Ja w jego wieku
          dostalam lalke pod choinke (pamietam, bo to byla
          Barbie),a on juz jest mlodziez i gdzie tam zabawki. On
          juz ma dziewczyne i moja kuzynka ma podejrzenia, ze kiedy
          oboje z mezem sa w pracy, to sobie ja spowadza na
          "chate". Dzieci w wieku mojego syna (4) dostaja
          kieszonkowe. Bardzo mnie to szokuje i nie za bardzo wiem,
          jak bede sama sie zachowywac, kiedy nam ten problem
          zastuka w okno. Do tego moj maz jest Niemcem i traktuje
          komorke u 6-latki etc. jak rzecz naturalna.

          Albo ja sie starzeje, albo ten swiat zglupial.

          FFF
          • Gość: Monika Re: lolitka IP: *.3-131-66.nowhere.mc.videotron.ca 16.07.03, 14:15
            fasolka3 napisała:

            > Estetyka sprawa gustu. Niektore dziewczyny przy kosci tez
            > sa seksi i maja ladne ciala. Niestety dzisiaj kto nie
            > wyglada jak wieszak, nie jest atrakcyjny.
            >


            Nie to mialam na mysli, chodzi mi o dziewczyny, ktore sa naprawde bardzo otyle
            a mimo to ubieraja sie w krotkie bluzeczki. Efekt jest taki , ze spomiedzy
            spodni i bluzeczki wylewa sie kilka kilogramow tluszczyska- to na pewno
            estetyczne nie jest. Znam otyle dziewczyny, ktore za to ubieraja sie
            odpowiednio do swojej figury, zawsze elegancko i seksownie- i tu jest pies
            pogrzebany- seksownie wcale nie znaczy, ze musisz od razu odslaniac wszystko
            (krotka spodniczka,krotka bluzeczka i wszystko w ogole krotkie), czasami ladna
            dluga sukienka na ramiaczkach z troszeczke glebszym dekoltem moze byc bardziej
            seksowna niz wszystkie mini, a do tego elegancka i z klasa.
            > Ale nie o tym chcialam pisac. Wydaje mi sie, ze w ogole
            > dzieciaki dzisiaj potwornie szybko dojrzewaja. To nasza
            > wina, albo media? Albo????? Nie mam pojecia. Syn mojej
            > kuzynki (13) nie bawi sie juz zabawkami. Ja w jego wieku
            > dostalam lalke pod choinke (pamietam, bo to byla
            > Barbie),a on juz jest mlodziez i gdzie tam zabawki. On
            > juz ma dziewczyne i moja kuzynka ma podejrzenia, ze kiedy
            > oboje z mezem sa w pracy, to sobie ja spowadza na
            > "chate". Dzieci w wieku mojego syna (4) dostaja
            > kieszonkowe. Bardzo mnie to szokuje i nie za bardzo wiem,
            > jak bede sama sie zachowywac, kiedy nam ten problem
            > zastuka w okno. Do tego moj maz jest Niemcem i traktuje
            > komorke u 6-latki etc. jak rzecz naturalna.
            >
            > Albo ja sie starzeje, albo ten swiat zglupial.
            >
            > FFF
    • Gość: J. Re: lolitka IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 16.07.03, 14:00
      W zeszłym roku 1 września obserwowałem w jednym dość dużym salonie odzieżowym
      ciekawa rodzinkę: mamusia z dwiema córkami, na oko 10letnimi bliźniaczkami.
      Dziewczynki prosto po inauguracji roku szkolnego, ubrane jeszcze na galowo,
      wraz z mamą zajęte były odzieżowymi zakupami.
      Mama - typowa "matka polka" , zaniedbana, na głowie bardzo trwała "trwała", na
      siebie narzucone "coś", na nogach wygodne i mocno rozchodzone buty. Dziewczynki
      natomiast wyglądały po prostu "odlotowo (ucielesnienie jej niespełnionych
      ambicji?). Kompletem do białych bluzek były czarne, bardzo krótkie spódniczki,
      do tego cienkie ciemnobezowe rajstopy i buty... klasyczne czarne pantofle na
      dość wysokim obcasie - nie powstydziła by się ich żadna elegancko
      ubrana "bizneswomen" i ona by w nich wyglądała normalnie. Tu były w nie ubrane
      10latki... Zastanawiało mnie nawet, gdzie mama tych dziewczynek kupiła takie
      buty w dziecięcej numeracji, patrzyłem się na tą rodzinke zszokowany dłuższą
      chwilę.
      Nie był to jednak jedyny szok, jaki przezyłem. Spędziłem w tym sklepie dość
      duzo czasu (moja kobieta szukała czegoś dla siebie wink ) i za chwilę na
      rodzinke nadzialiśmy sie ponownie: dziewczynki przymierzały spodnie. Tak po
      prostu, przed półkami, szukaniem przymierzalni nie zawracając sobie głowy. No
      ludzie kochani, wytłumaczcie mi postępowanie tej kobiety (matki) bo ja tego nie
      rozumiem. Albo mamusia uważa, że to rozkoszne dzieciaczki i nie widzi nic
      zdrożnego w tym, ze z gołym tyłkiem latają po plazy czy w samej bieliźnie po
      sklepie, albo robi z nich wampoidalne lolity ale wtedy konsekwentnie powinna im
      wpajac zachowania typowe dla takiej pozy. No chyba, że to o to chodziło, zeby
      je było widać, żeby szokować. Ale w takim razie tym bardziej tego nie
      rozumiem sad

      J.
      • karina27 Re: lolitka 16.07.03, 16:14
        Tak sobie czytam i myślę... szkoda mi dzieci , których rodzice mają źle w
        głowie i próbuja z dzieci zrobić dorosłe osoby.Nie wierze w to ,żeby nawet 10
        letenie dziecko rządziło w taki sposób rodzicami , aby nie mieli oni wpływu na
        to w co ono się ubiera i jak wygląda.
        Dziwię się także tym osobom , dla których taki styl ubierania dzieciaków jest
        normalny.Wiem , że dziewczynki uwielbiają się przebierać w mamy suknie i buty ,
        malować paznokcie itp , pozwólmy na to , niech się bawią w dorosłość ,ale
        codzienny ubiór dziecka powinien być wygodny, zdrowy (buty , bawełna),
        bezpieczny(zgrozo!!!-obcasy!!!, kolczyki!!!).Dziecko ma prawo się wybrudzić ,
        zalać sokiem itp.Sukieneczki , loczki na głowie, łańcuszki ,kolczyki..i krzyk
        mamusi " Uważaj!!! Nie ubrudź się"-to nie jest dobre dla dziecka
        Do J. , nie przesadzaj , może mamusi z trwałą " trwałą" spieszyło się i dlatego
        nie miała czasu biegać z dzieciakami do przymierzalni.
        • Gość: J. Re: lolitka IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 17.07.03, 12:07
          > Do J. , nie przesadzaj , może mamusi z trwałą " trwałą" spieszyło się i
          dlatego nie miała czasu biegać z dzieciakami do przymierzalni.

          Zapewne, zwłaszcza że to był 1 wrzesień i takich mamus z dziećmi tam było
          sporo. Ale mimo wszystko jakoś dziwnie dla mnie wyglądały 10letnie dziewczynki
          paradujace w bieliźnie ot tak przy ludziach. No nie wiem, może przesadzam...

          J.
    • Gość: Mag Re: lolitka IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 17.07.03, 14:57
      Mam 10-letnia corke. Musze przyznac, ze jestem z lekka przerazona. Zaczyna
      wygladac jak kobietka, ma wciecie w talii, dlugie nogi, sliczna buzie......
      Problemy podstawowe, w kwestiach podejmowanych w tym watku, mam dwa. Po
      pierwsze, jak to malej dziewczynce kupilam krociotkie, obcisle spodenki
      i...... - zabronilam w nich wychodzic na podworko. Strasznie boje sie, ze
      sprowokjuje jakiegos zbola.
      Po drugie, pod wplywem reklam, gazetek, filmow w TV moja corcia chcialaby miec
      buty na obcasie, malowac paznokcie, powieki, usta, ubierac obcisle bluzeczki
      itp. Ja osobiscie mam alergie na taki wyglad u dziewczynek. Pozwalam na ladne
      sukieneczki, dezodorand (delikatny zapach, np. Nivea), sandalki, bluzeczki z
      Orsaya, szminke ochronna do ust. Mam jednak problem, jak narzucic odpowiedni
      styl, nie lamiac jednoczesnie osobowosci, nie hamowac rozwoju wlasnego gustu,
      nie tlamsic i nie ograniczac, pozwolic dziecku na wlasne zdanie i dac mozliwosc
      wyboru. Ciagle balansuje na krawedzi. A wszystko to ze strachu i wielkiej,
      bezkompromisowej, nieograniczonej molosci smile Znacie to? smile
      Pozdrawiam cieplutko,
      Mag
      • karina27 Re: lolitka 17.07.03, 15:57
        Mag.. znam to bardzo dobrze mialam taki okres , kiedy myslałam , ze ktoś mi
        porwie dziecko , bałam się zostawić ją choć na chwile , a to z powodu urody.
        Wiem ,że każda mama swoje dziecko chwali , ale moja corcia chwalona była przez
        obcych ludzi ( blond włoski , niebieskie oczka, śliczna buzia). Wchodziłam do
        sklepu i słyszałam słowa zachwytu , ludzie na ulicy często mnie zaczepiali ,
        pamiętam kiedyś jakaś obca kobieta przechodząc patrzyła się na moje dziecko i
        powiedziała : " jakie śliczne dziecko , musi pani bardzo jej pilnować ".To do
        reszty mnie przeraziło. Teraz jednak moje dziecko skutecznie samo " dba" o swój
        wygląd i nie daje powodów do takich zachwytów , pościerane nogi od upadków z
        roweru , umazana buzia czym się tylko da , o ubraniach już nie mówię ( znacie
        jakieś dobre środki na plamy , mam wrażanie ,że już próbowałam wszystkiego).
        Mag , uważam ,że nie powinnaś przejmowac się z powodu tych obcisłych spodenek ,
        niestety wszyscy zboczeńcy jeżeli upatrzą sobie ofiare , nie ma szczególnego
        wpływu w co jest ubrana , ale w jakiej sytuacji się znajduje tzn : czy jest
        sama , jak się zachowuje itp.Sadzę ,że dużo uwagi trzeba poswięcić na wpajanie
        juz od maleńkiego takiemu dziecku jak ma się zachowywać , gdy ktoś obcy ( lub
        też nie obcy) zaczepia , starać się do maximum zapewnić dziecku bezpieczeństwo.
        • Gość: Mag Re: lolitka IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 17.07.03, 17:06
          Zgadzam sie. Czytalyscie w Wysokich Obcasach raport o porwaniach? Bylam
          wstrzasnieta. Porwania dotycza glownie dziewczynek w wieku 8-13 lat. Byla tam
          bardzo madrze opracowania "ramka" z przykazaniami, co nalezy dziecku wpoic w
          celu unikniecia zagrozenia. Pare z nich mnie zaskoczylo, nie wpadlabym na to
          sama (przy okazji dzieki Gazeto!). Musze jednak powiedziec, ze mimo to, iz
          chcialam to mojej coreczce przekazac w sposob jak najbardziej jasny i klarowny
          (w milych okolicznosciach, na wypadzie na lody), to czym dluzej mowilam, tym
          wiekszy widzialam strach w Jej oczach. Bidulka. Lepiej chyba jednak
          przestraszyc i dmuchac na zimne.
          Uwazaj na swoja Mala. Uwazajcie wszyscy. Trzeba miec wyobraznie!!
          Polecam artykul w Wysokich Obcasach.
          • Gość: zuza Re: lolitka IP: *.98-62.inwind.it 18.07.03, 17:35
            Gość portalu: Mag napisał(a):


            > Polecam artykul w Wysokich Obcasach.

            Mozesz podac link do tego artykulu bo nie moge nalezc ?
            pzdr
            • Gość: Mag Re: lolitka IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 21.07.03, 09:28
              Czytalam to w wersji papierowej. Musialabym pogrzebac. Jak znajde, to sie
              odezwe.
              Pozdrawiam.
      • magenta28 Re: lolitka 16.08.03, 12:23
        Ciesz się, ze chce wyglądać ładnie i kobieco. Moja córa ma 12 lat i jest na
        etapie hip-hopu ( Peja, Eminem itp. -brrrr.) Nie pozwalamy jej tego słuchać ze
        względu po pierwsze na słowa a po drugie na wątpliwą wartosc. Tyle że nic to
        nie daje bo wiem że w szkole i tak dzieciaki robią co tylko zechcą. Moja córka
        marzy teraz o " skate'ciarskich" spodniach ( takich z krokiem w okolicy kolan),
        bluzie z kapturem i czapce bejsbolówce. Wyszliśmy z etapu spodni biodrówek ( to
        takie które odsłaniają pół pupy kiedy sie dziewczyna schyla) i koniecznie
        rozszerzanych na dole.MOja mała wyglada już jak mała kobietka - ma 160 cm
        wzrostu i okrągłości w odpowiednich miejscach - niestey na biodrach też -w
        biodrówkach wyglada trochę, hmmm...niezbyt zgrabnie. W tamtym roku na koloniach
        razem z koleżnkami ufarbowała sobie na czerwono wlosy - kiedy wysiadła z
        autobusu o mało nie padłam!!! staram sie z nią gadać o wszystkim w miarę
        normalnie - wydaje mi się że mamy raczej parnerski układ.Ostatnio jednak w jej
        opinii jestem staroświecka bo :" mama Dominiki zrobiła sama jej pasemka a mama
        Ady kupiła jeje skejciarskie spodnie i sobie też". Nauczycielki w szkole nie
        reagują kiedy 12 letnie dziewczynki przychodzą z pomalowanymi paznokciami i
        cieniami na powiekach, przychodzą w topach z odkrytym brzuchem. Co mam zrobić ?
        Z żalem patrzę jak moje dziecko zmienia sie w tandeciarska lalunię idąc z a
        przykładem z BRAVO Girl i mamuś kretynek. Pragne tutaj zaznaczyć ,że jestem
        młodą mamą - mam 28 lat więc róznica wieku między nami wynosi 16 lat - moje
        obawy nie wynikają więc z róznicy pokoleniowej. Ostatnio obydwie zrobiłyśmy
        sobie po 70 warkoczyków na głowie i czuję się z tym OK. Ale na inne idiotyzmy
        nie mogę się zgodzić
        • Gość: Mag Re: lolitka IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 18.08.03, 09:37
          Współczuje, ale obawiam się, że za te 2 lata będę mieć podobny problem. Tak
          chyba jednak musi być. Pamiętam, jak mój tata dostawał spazmów, jak widział
          mnie w podartych, porysowanych i obciętych u dołu dżinsach, a ja żeby go nie
          drażnić przebierałam się w nie poza domem.
          Eeeeech, dziaciaki..... smile
          Pozdro., Mag
          • Gość: melmire Re: lolitka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 11:03
            Chyba ech rodzice smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka