blanka.g1
29.02.08, 23:43
No i stało się zorganizowałam córce urodziny (8) w
multikinie....masakra. W tygodniu koszt za jedną os 40 w tym opieka
animatora bilet do kina + popcorn + sok + tort i tu się
zaczyna ....tort był zamarznięty Pani go pokroiła ale dzieci nie
mogły go zjeść twardy jak kość....zaproponowałam żeby może najpierw
zrobić wycieczke po kinie która jest w programie to może tort na
tych talerzykach troche złapie temeratury i później go dzieci
zjedzą.... ok to jeszcze szampana bezalk.naleją dzieciom i co
ustalałam z menagerm ile czego za dodatkową opłatą tj chipsów
paluszkó soków poradził żeby szampana jednego że wystarczy i co
Pani nalewała tak dziarsko że dla dwóch dziewczynek zabrakło a było
ich tylko 7 . idziemy na zwiedzanie trzecia wtopa: Pani zaprowadziła
nas do magazynku wielkości łazienki w bloku, z metalowymi regałami
gdzie na półkach stały kartony i opowiadała, że wtych kartonach są
filmy które są albo już nie w repertuarze....potem w nie mniej
fatalnym miejscu bo brudno szaro i buro...[rzekrzykując projektory
opowiedziała o tym ile km ma taśma filmowa....każde dziecko dostało
kawałek filmu....wrociliśmy do sali dziewczynki znudzone...pani
utrzymująć beznamiętny ton wypowiedzi o którym nie wspomniałam
(cały czas mówiła jak robot) zaproponowała kalambury...hasła
dostępne do wyylosowania żeby potem narysować np. Matrix, ale była
też królewna na ziarnku grochu. Kolejna zabawa wylosuj karteczkę i
sprostaj zadaniu...3 podskoki. No poprostu żenada...sami wiecie że
to nie jest na poziomie 8-9 latka...genialny pomysł Pani zagramy w
zbijaka gąbkową piłką na korytarzu...po trzech minutach jazgotu
zwątpiła chodż ta zabawa dziewczynom sie naprawdę podobała....no i
koniec tego koszmaru który trwał 1,5 godz...dzieci dostały popcorn i
sok i obejrzały fajowy film
i to wszystko za 450 zł bez rrachunku
i teraz wnioski na miano animatora to chyba trzeba zapracować a do
kina to się chodzi na film a nie na urodzziny szkoda kasy...
A ...to kono na Ursynowie
mamo miałam dzis potrójne deja vu....