Dodaj do ulubionych

zaangażujcie sie w prace RR

16.06.08, 09:44
a będziecie mieli wpływ na to jak wydawane są Wasze
pieniądze.Mozecie prowadzić kasę RR, być w prezydium, stanowić
regulamin. Ale po co? Lepiej odprowadzić dziecko pod szkołę w drodze
powrotnej kupić kolorową gazetę i biegiem do domu na TV śniadaniową
bądź powtórkę seriali tak?
Ci co w klasie mojego dziecka najbardziej pyszczą to osoby które:
-nie angażują się w nic,
-rzadko przychodzą na zebrania,
-nie chcą płacić nawet za kino swojego dziecka (dofinansowujemy
wtedy ze składek innych rodziców),
-w wiekszości nie pracujące, a więc nie płacace podatków i mówią o
tym , że szkoła powinna się utrzymywać tylko z budżetu. Z czyjego
budżetu, bo z ich chyba nie?!
Pomijam tu przypadki, gdy sytuacja finansowa jest napradę trudna,
ale tu widzę , że osoby te się tego wstydzą i mimo, że
kwalifikowałyby się do pomocy to o nia nie proszą.
Obserwuj wątek
    • scher Re: zaangażujcie sie w prace RR 16.06.08, 10:12
      RR to twór kadłubowy, pozbawiony rzeczywistego wpływu na najważniejsze sprawy szkoły. Normalny człowiek woli swoją aktywność wykorzystać w inny sposób. Być decydentem w sprawach bez znaczenia? - bez sensu!
      Pism kolorowych nie czytuję, telewizji śniadaniowej nie oglądam. Brak czasu i chęci.
      • sylwiam_m Re: zaangażujcie sie w prace RR 16.06.08, 11:08
        Byłam przez 2 lata i dałam sobie spokój.Na nic nie ma wpływu,od lat
        pieniądze z RR idą do wspólnego wora i są przeznaczane np.na
        zakończenie 6 klas albo dofinansowanie do paczek i wycieczek
        biednych dzieci.Jako RR głównie piekłam ciasta na
        imprezy,pilnowałam młodzieży na dyskotekach,"załatwiałam"napoje po
        sponsorach na dyskoteki i wycieczki.Od zeszłego roku nie płacę
        RR,nie angażuję się.Uważam,że RR za twór zupełnie
        niepotrzebny,wszystko można zorganizować na poziomie klasy.A
        dofinansowywanie atrakcji innym dzieciom jest szczytem.Jest opieka
        społ.,takie dzieci dostają też zasiłek rodzinny,są sponsorzy.Płacę
        tylko składkę klasową,zresztą tak robi teraz większość rodziców.
      • guderianka Re: zaangażujcie sie w prace RR 16.06.08, 11:09
        sher-nie masz racji
        Ma wpływ na wiele rzeczy
        Własnie dziś trafią w moje ręce oferty od trzech TU i będę miała
        rzeczywisty wpływ na to, jakie ubezpieczenie (jaka składka) będzie w
        przyszłym roku. Poza tym jestem skarbnikiem w RR- między innymi ode
        mnie zależy co i za ile dzieci dostaną na Dzień Dziecka i Dzień
        Sportu, czy jakaś klasa dostanie dofinansowanie do wycieczki, itp
        Nie wiesz-nie gadaj głupot.Jesteś kolejną osobą, która zachowuje się
        tak jak opisała autorka w założycielskim poście-nie masz pojęcia ale
        gadasz, ma pretensje itp
        • marianna18 Re: do guderianka 16.06.08, 15:46
          napisałam na priva, jeśli możesz odpowiedz
          pozdrawiam
          marianna
          • guderianka Re: do guderianka 16.06.08, 19:48
            marianno-sprawdź czy dobrze wpisałaś nicka bo nie mam żadnego maila
        • scher Re: zaangażujcie sie w prace RR 17.06.08, 20:43
          guderianka napisała:

          > Ma wpływ na wiele rzeczy

          A na coś rzeczywiście istotnego? wink

          > Właśnie dziś trafią w moje ręce oferty od trzech TU i będę miała
          > rzeczywisty wpływ na to, jakie ubezpieczenie (jaka składka) będzie
          > w przyszłym roku.

          Gratuluję uprawnień! wink
          Powiem ci tylko, że jak mnie - "zwykłemu" rodzicowi - nie spodoba się twój wybór ubezpieczyciela, to go zignoruję i ubezpieczę dziecko we własnym zakresie smile

          > Poza tym jestem skarbnikiem w RR- między innymi ode
          > mnie zależy co i za ile dzieci dostaną na Dzień Dziecka i Dzień
          > Sportu, czy jakaś klasa dostanie dofinansowanie do wycieczki

          Jeżeli dostaniesz ode mnie darowiznę, abyś miała w ogóle czym dzielić wink
          • guderianka Re: zaangażujcie sie w prace RR 17.06.08, 21:16
            > Gratuluję uprawnień! wink
            > Powiem ci tylko, że jak mnie - "zwykłemu" rodzicowi - nie spodoba
            się twój wybó
            > r ubezpieczyciela, to go zignoruję i ubezpieczę dziecko we własnym
            zakresie smile


            Wolna wola-ale wątpię by udało się uzyskać lepsze warunki dla
            dziecka-i finansowe i dotyczące ochrony, ponieważ ubezpieczenia
            indywidualne nie mają takich wariantów chorobowo-wypadkowych

            > Jeżeli dostaniesz ode mnie darowiznę, abyś miała w ogóle czym
            dzielić wink
            Jak nie od Ciebie to od innych-ale to działa też w drugą stronę.
            Jeśli "Ja" (bo to nie są pieniadze dla mnie)nie dostanę darowizny od
            ciebie, to twoje dziecko nie dostanie prezentu wink
            • scher Re: zaangażujcie sie w prace RR 17.06.08, 21:32
              guderianka napisała:

              > Wolna wola-ale wątpię by udało się uzyskać lepsze warunki dla
              > dziecka-i finansowe i dotyczące ochrony, ponieważ ubezpieczenia
              > indywidualne nie mają takich wariantów chorobowo-wypadkowych

              Jeżeli z kalkulacji wyniknie mi, że działasz dobrze i dobre podejmujesz decyzje, możesz liczyć na mój szacunek, na wdzięczność - no i pieniądze.

              > Jeśli "Ja" (bo to nie są pieniadze dla mnie)nie dostanę darowizny
              > od ciebie, to twoje dziecko nie dostanie prezentu wink

              Sprawiasz wrażenie, jakby u was pieniądze rodziców rzeczywiście szły na potrzeby dzieci. Jeśli tak, to ok.

              W przedszkolu na rr płaciliśmy zawsze (i płacimy nadal). Wszystko szło (idzie) na dzieci, rozliczenia były (są) co rok bardzo dokładne i rzetelne.

              W szkole pieniądze rr rozpływają się, rozliczeniami nikt sobie głowy nie zawraca. Nie płacę od pierwszej klasy i nie zamierzam.
              • guderianka Re: zaangażujcie sie w prace RR 19.06.08, 09:04
                W szkole pieniądze rr rozpływają się, rozliczeniami nikt sobie głowy
                nie zawraca. Nie płacę od pierwszej klasy i nie zamierzam.


                Może więc warto wniknąć w temat głębiej, zoabczyć dlaczego tak się
                dzieje, dlaczego nie ma rozliczeń? Jeśli nie dla swego dziecka to by
                spełnić "obywatelski obowiazek"?
                • scher Re: zaangażujcie sie w prace RR 19.06.08, 11:36
                  guderianka napisała:

                  > Może więc warto wniknąć w temat głębiej, zoabczyć dlaczego tak się
                  > dzieje, dlaczego nie ma rozliczeń?

                  Mam w życiu ciekawsze rzeczy do zrobienia.
                  • guderianka Re: zaangażujcie sie w prace RR 19.06.08, 12:54
                    A to ok
                    Zrozumiałam,że jest to dla ciebie jakis problem
        • zofiabrzozowska Re: zaangażujcie sie w prace RR 30.06.08, 16:32
          Jestem od roku w prezydium RR, moje dziecko jest na poczatku drogi
          w szkole. Mysle ze RR wiele moze , w naszej szkole po latach
          traktowania RR jako latania dziur w budzecie szkoly ,sa teraz
          rodzice bardzo aktywni i zrobiono dla szkoly wiele , problem w tym
          ze nie ma wypracowanych standardow sensownej wspolpracy z dyrekcja
          szkol( dotyczy to wiekszosci szkol) , nie ma tradycji konstruktywnej
          wspolpracy RR z dyrekcja szkoly. Rodzice takze nie wiedza jakie
          sa ich uparwnienia -odyslam do ustawy o oswiacie i czesci
          poswieconej RR.Wielu rodzicow nie robi nic i narzeka bo tak ma .
          Sa rodzice ktorzy boja sie wyrazac swoje opinie i dzialac aby
          dokonac zmian , boja sie ze nauczyciel bedzie sie mscil na dziecku.
          itd,itd. Jestesmy w tymk wzgledzie na poczatku procesu zmian i ja
          osobiscie nie wyobrazam sobie abym sie nie angazowala i nie
          interesowala szkola gdzie moje dziecko spedza tyle czasu.
          Narzekanie lub poddanie sie nie jest wyjsciem, wiem ze to trudne bo
          i ja mam momenty zwatpienia , ale udalo sie nam w naszej szkole
          zbudowac w ciagu roku mala spolecznosc szkolna-aktywnych rodzicow-
          ale aktywnosc nie oznacza dla mnie pieczenia ciast itp dzialan,
          aktywnosc to moj wplyw na to co dzieje sie w szkole.Ale jak to u
          nas w naszej mentalnosci najlepszym usprawiedliwieniem dla biernosc
          jest narzekanie i spedzanie(tracenie) czasu na jalowe
          dyskusje/narzekania o szkole. Zycze wszystkim rodzicom wytrwalosci
          i determinacji , ale aby w przyszlosci nasze dzieci zyly w
          spoleczenstwie obywatelskim trzeba dzialac tu i teraz.
      • grazbed Re: zaangażujcie sie w prace RR 16.06.08, 11:40
        Tak jak wszędzie i ze wszystkim; są RR dobre i złe. To zależy od dyrekcji i od
        rodziców-aktywistów. U nas RR, dołączyłam do niej w tym roku szkolnym, ma realny
        wpływ na to co się dzieje szkole. Właśnie wyposażamy pracownię muzyczną i
        wybieramy najkorzystniejszą ofertę.

        Jedyne o co mogłabym się przyczepić to zbyt mało informacji przekazywanych
        pozostałym rodzicom. Myślę,że jeśli nie ma jawnej i szczegółowej informacji na
        co idą pieniądze to rodzi się "korytarzowa szeptanka", plotki i domysły.
    • mma_ramotswe Re: zaangażujcie sie w prace RR 16.06.08, 14:08
      Naprawdę nei jestem w stanie wysupłać na to czasusad A szkoda, bardzo
      bym chciała działać w RR
    • kotbehemot6 Re: zaangażujcie sie w prace RR 16.06.08, 20:42
      jestem w 3 klasowej i biorę udział w obradach RR. Ostatnio mam wrazenie ,ze
      działalnośc opiera się tylko na rozdziale kasy, i faktycznie na ostatnim
      zebraniu podjęto decyzje w sprawie mundurków.
      co do rozdziąłu kasy, to kjestem jak najbardziej za tym by pieniadze zbierały
      klasy same sobie , dla mnie bzdura jest zbieranie po 40 zeta,zeby dotac zwrot
      20-po cholerę????/Wolę żeby nauczyciel dał sygnał skarbnikowi klasowemu i ten
      kupił potrzebne nagrodu-udział RR wydaje się zupełnie zbędny w tym zakresie.
      co do innych spraw...to przynam,ze nic szcególnego w ubiegłym roku nie było
      przedmiotem obrad
      • mma_ramotswe btw 16.06.08, 20:54
        a jaką decyzję odnośnie mundurków podjęto?
        • kotbehemot6 Re:mundurek 16.06.08, 21:27
          Mundurki zostają. I sama sobie się dziwię ale głosowałam za. byłam wielka
          pzreciwniczką ale...
          -jak cos wprowadzono z szumem rok temu, zaczęło działać i o dziwo sprawdzać sie
          to niech będą.zreszta jakiż galimatias dzieciaki maja w głowach-raz im sie każe
          za chwilę pozwala chodzić jak się chce
          -"działac" czyli zniknęły rewie mody i przyznamm,ja nie mam problemu z ubiorem
          dziecka do szkoły-mundurek i koniec
          • pamana Re:mundurek 16.06.08, 22:29
            rozumiem ze pod mundurek dziecko nic nie nosi ?i ze bogactwadzieci nie widac
            przez np. sprzet czy to co kupuja w sklepiku ?
            jestem przeciwna mundurkom i RR, za swoje dziecko place ja sama a na nagrody od
            szkoly ,szkola powinna miec kase od miasta czyli poniekad znowu moja lub od
            prywatnych sponsorow ale po co ich szukac skoro lepiej nakazac placic na RR lub
            szantazowac nie wydaniem swiadectwa bo RR nie zaplacona.

            to czy ogladam seriale i co robie w wolnym czasie nikomu nic do tego.
            • kotbehemot6 Re:mundurek 16.06.08, 22:41
              A propos mundurków to zatanów się przez chwilę,dlaczego wszelkie szanujące sie
              szkoły, takie z tradycjami,maja w regulaminie obowiązek noszenia mundurków??
              A kogo obchodzi czy oglądasz seriale -nie za bardzo rozumiem, masz jakis
              problem?????
              Znajdż jednego sponsora, jednego a szkoła i dzieci z pewnoscią będą ci wdzęczne.
              tak się składa,ze nic samo się nie robi a już zpewnością nie za darmo. dzieci
              staryja w konmkursach, dostaja nagrody -nie za darmo-kwestia jak rozdzielic
              fundusze.
              Od maista szkoły powinny dostawać pieniadze...taaa....z pewnością dostanie ich
              bardzo dużo. Straszne głupoty wypisujesz.
              • wieczna-gosia Re:mundurek 16.06.08, 22:46
                u nas tez mindurki zostaja i uwaga uwaga- ich istnienie zaakceptowaly dzieci- bo
                bylo glosowanie osobno rodzicow i osobno dzieci. Gimnazjum sie biesilo,
                alepodstawowka zaglosowala za- mundurki w naszej szkole sa ladnei bardzo trwale-
                ja kupilam 3 koszulki plus polar, wszystko bylo prane 2-3 razy w tygodniu- nic
                sie nie odksztalcilo, nie zmechacilo i nie stracilo koloru. Spokojnie mozna
                bedzie kupic uzywane, pierwsza gielda juz jutro smile
                • guderianka Re:mundurek 17.06.08, 08:42
                  U nas jeszcze nie było zebrania na ten temat-pewnie decyzja podjęta
                  zostanie na początku września
                  • marianna18 rezygnacja z mundurków uchwałą RR 17.06.08, 10:03
                    tak jest u mnie w szkole.
                • smerfeta7 Re:mundurek 17.06.08, 10:04
                  wieczna-gosia to głosowanie rodzicow w sprawie mundurków mi się
                  podoba.
                  To rodzice kupują mundurki, a nie szkoła i nie RR i rodzice powinni
                  głosować.

    • wieczna-gosia Re: zaangażujcie sie w prace RR 16.06.08, 22:42
      marianna18 napisała:

      > a będziecie mieli wpływ na to jak wydawane są Wasze
      > pieniądze.Mozecie prowadzić kasę RR, być w prezydium, stanowić
      > regulamin. Ale po co? Lepiej odprowadzić dziecko pod szkołę w drodze
      > powrotnej kupić kolorową gazetę i biegiem do domu na TV śniadaniową
      > bądź powtórkę seriali tak?
      > Ci co w klasie mojego dziecka najbardziej pyszczą to osoby które:
      > -nie angażują się w nic,
      > -rzadko przychodzą na zebrania,
      > -nie chcą płacić nawet za kino swojego dziecka (dofinansowujemy
      > wtedy ze składek innych rodziców),
      > -w wiekszości nie pracujące, a więc nie płacace podatków i mówią o
      > tym , że szkoła powinna się utrzymywać tylko z budżetu. Z czyjego
      > budżetu, bo z ich chyba nie?!
      > Pomijam tu przypadki, gdy sytuacja finansowa jest napradę trudna,
      > ale tu widzę , że osoby te się tego wstydzą i mimo, że
      > kwalifikowałyby się do pomocy to o nia nie proszą.

      mam taka ambicje zyciowa przezyc edukacje moich dzieci bez glebszego z nia
      kontaktu. Na razie mi sie udaje- jak sadze z pozytkiem dla obu stron.
      Do kina z dziecmi chodze, ksiazki im kupuje, prezenty na Mikolajki i Gwiazdke
      takoz i naprawde niewiele widze zastosowan RR, ale ja juz taki jestem typ
      aspoleczny.
      Tylko z tym magazynem kolorowym i TV sniadaniowa mi nie wychodzi.
      • owocoskala jak się tu angażować 17.06.08, 06:52
        A jak tu sie angażować jak nasza nauczycielka nawet nie zapytała kto
        chce być w trójce tylko wymieniła nazwiska, które proponuje, a matka
        wydelegowana do prac rady została tez wydelegowana kompletnie za
        plecami rodziców tez przez nią. Tak ze przedstawiciel rodziców
        własciwie nie istnieje, ta matka jest zawsze pronauczycielska nic z
        nami nie uzgadnia i tak niewiele mamy do powiedzenia. O mundurki tez
        się nas nikt na razie nie spytał. Ja jestem jak najbardziej przeciw
        mundurkom. Żeby mieć komfort ubierania się dziecko ma razem 7 bluzek
        i podkoszulków mundurkowych i wygląda to w masie smętnie - ten
        granat.
        • guderianka owocoskała 17.06.08, 08:43
          Nauczycielka złamała prawo o oświecie. Ustawa podpisana przez
          Giertycha w 2006 roku nakłada obowiązek wybrania "trójki klasowej" w
          drodze tajnych wyborów
          • babcia47 Re: owocoskała 17.06.08, 12:45
            ale niestety taka jest praktyka.. do RR (trójek klasowych niestety
            też) zgłaszaja sie niepracujące żony majętnych mężów, mające nie
            tylko duzo wolnego czasu, duzo kasy..i mało wyobraźni, że to co
            proponują w ramach koniecznych imprez dla dzieci, koniecznych
            składek w ramach dofinansowania gabinetu nauczyciela-wychowawcy, to
            czasem spory ubytek w domowym budżecie innej, uboższej rodziny lub
            zbędny wydatek..nawet moje dzieci często komentowały, ze
            niektóre "pomysły" pań z trójki klasowej służą wlezieniu
            w ..nauczycielowi, by córeczka miała fory..kiedy poszłam w 1 klasie
            szkoły sredniej do wychowawcy zapytać o syna, opedzał się ode mnie
            jak od uprzykrzonej muchy..za to na pierwszym zebraniu zażyczył
            sobie do gabinetu odtwarzacza wideo (czemu trójka zgodnie
            przyklasnęła, wtedy to był jeszcze drogi sprzęt)..potem były
            intensywne remonty opłacane i wykonywane przez rodziców(pan
            nauczyciel sam wyznaczył którzy tatusiowie maja sie stawić zgodnie z
            wykonywanymi zawodami), składki na nowe ławki, rolety,cyklinowanie
            podłóg.. za to uczniowie byli traktowani jak piąte koło u
            wozu..przez 4 lata uczniowie tej klasy widzieli tylko stojący
            sprzet, do lekcji nie korzystali, częśc wywedrowała do domu
            nauczyciela..bo była "zamówiona" np z okazji imienin..i mimo
            poczatkowego ustalenia, że na wyposażenie klasy(sam stwierdził, ze
            na imieniny najlepiej jak klasa mu kupi sprzet do wyposażenia),
            została potraktowana jak prywatny prezent..na koniec szkoły
            uczniowie, jako juz dorośli ludzie zadecydowali, że wychowawcy
            podziekowania sie nie należą, bo nie tylko sie nimi nie opiekował
            czy wychowywał ale często był inicjatorem powaznych kłopotów.. i nie
            dostał nawet kwiatów..a ja im sie nie dziwię wiedząc co "wyprawiał"
            przez te 4 lata..Trójeczka klasowa oczywiscie mocno protestowała i w
            rezultacie dała nauczycielowi prezenty indywidualne..od siebie..na
            nagrody dla syna, który był wsród najlepszych uczniów i tak musiałam
            się składać zawsze na koniec roku, na to pieniędzy nie było..za to
            było na sfinansowanie hucznie obchodzonego w gronie nauczycielskim +
            RR Dnia Nauczyciela, tzw. Wigilii nauczycielskiej itp. Niby podobno
            sa jakieś przepisy regulujace prace takich rodzicielskich ciał w
            szkole..jednak często dla dobra dzieci pozostali rodzice nie
            podnoszą rabanu lub sa po prostu przegłosowywani przez tych co sa za
            i tych, którzy nie chca zadzierac z nauczycielem i dyrekcją dla
            dobra i spokoju swoich dzieci
            • guderianka Re: owocoskała 17.06.08, 13:06
              Babciu-kiedyś osoby się "zgłaszały "
              Teraz tak być nie może. Ludzie poznajcie swoje prawa..
              • wieczna-gosia Re: owocoskała 17.06.08, 15:39
                u nas za kazdym razem byly tajne wybory- guderianka ma racje.
                • bergosia Re: owocoskała 20.06.08, 19:11
                  Wybory to mogą być, jak są kandydaci. U nas to było szuknie
                  kandydatów na zasadzie - może ktoś jednak mógłby, żeby potem zrobić
                  tajne wybory. Rodzice mają w większości dużo zajęć rodzinnych,
                  zawodowych, żeby - aktywnie - działać w RR.
                  • owocoskala Re: owocoskała 21.06.08, 07:47
                    > Wybory to mogą być, jak są kandydaci. U nas to było szuknie
                    > kandydatów na zasadzie - może ktoś jednak mógłby, żeby potem
                    zrobić
                    > tajne wybory.
                    To inna sprawa tyle że u nas nauczycielka nie zapytała się nikogo,
                    czy chce tylko było coś na zasadzie - trójka no to proponuję panią
                    W,E i M. I co roku jedna kobieta wybrana przez nią nie kiwa nawet
                    palcem, nie ma czasu po prostu ale nie ma odwagi widocznie odmówić
                    postawiona pod murem....Jako nauczycielka jest w porządku ale
                    manipuluje tymi rodzicsmi jak chce wink
            • ib_k Kochana babciu 17.06.08, 16:46
              a dlaczego nie zaprotestowałaś na takie traktowanie dziecka w szkole,
              dlaczego pokornie zgadzałaś się na wszystko?
              Dlaczego sądzisz że ci którzy są w 3 klasowych czy radzie rodziców to
              dupowłazy i niepracujące żony majętnych mężów, mające nie
              > tylko duzo wolnego czasu, duzo kasy..i mało wyobraźni.
              Czyżby jakieś kompleksy??????
              • owocoskala Re: Kochana babciu 17.06.08, 21:47
                > Dlaczego sądzisz że ci którzy są w 3 klasowych czy radzie rodziców
                to
                > dupowłazy i niepracujące żony majętnych mężów, mające nie
                > > tylko duzo wolnego czasu, duzo kasy..i mało wyobraźni.
                > Czyżby jakieś kompleksy??????
                Myślę że to jest tak że u nas są te dwie grupy i uważam że
                spostrzeżenia babci odpowiadają temu co ja obserwuję (u nas
                przewodniczącą RP była niepracująca żona bardzo znanego pana) oraz
                że jest też ta najcenniejsza i najmniej lubiana przez nauczycieli -
                grupa matek które chcą żeby było lepiej. To zadziwiające jak bardzo
                niektórzy rodzice bojkotują tych ostatnich - kiedy byłam jeszcze w
                RR zapytałam na ogólnym zebraniu czemu z pieniędzy RR są finansowane
                pomoce do swietlicy (o czym akurat wspomniała dyrektorka), skoro
                dzieci świetlicowe płaca 15 zł co miesiąc właśnie na te pomoce i
                zostałam zakrzyczana przez matki żebym sobie sprawdziła później na
                sprawozdaniu i nie zawracała głowy. W sumie przestałam sobie
                zawracać, jest jak jest i mam satysfakcje że te d....coś-tam mają
                chociaż dużo więcej roboty niż ja i nie mam chęci walczyć z
                wiatrakami psując sobie nerwy smile
              • babcia47 Re: Kochana babciu 19.06.08, 00:24
                początkowo protestowałam wraz z nieliczna grupą rodziców, ale
                bylismy w mniejszości i przegłosowywani przez pozostałych..część
                godziła sie, bo nie było to dla nich problemem finansowym, inni by
                sie nie "wychylać" i nie narażać dziecka na ewentualne problemy (to
                z ich wyjasnień po zebraniu)..wiec z czasem ja tez przestałam, bo
                walczyc z wiatrakami mi się nie chciało a znając podejscie dyrekcji
                do tematu (w końcu sporo spraw miała załatwione na koszt rodziców)
                marne były szanse na jej reakcję..na wojenke z powiadamianiem
                kuratorium tez nie miałam ochoty..aż taka wojownicza nie jestem..a
                raczej miałam w tym okresie dośc innych problemów w zyciu zawodowym
                i rodzinnym
              • babcia47 Re: Kochana babciu 19.06.08, 00:34
                > > tylko duzo wolnego czasu, duzo kasy..i mało wyobraźni.
                > Czyżby jakieś kompleksy??????
                byłam członkiem RR w przedszkolu do którego uczęszczali moi
                synowie..przed podjeciem jakiejs decyzji szukalismy sposobu
                załatwienia "kosztownych" spraw np. malowanie co roku baardzo
                długiego ogrodzenia przez znalezienie sponsorów..i zawsze sie
                udawało..cała kasa, która dysponowaliśmy szła na faktyczne
                poprawienie warunków dzieci lub ich przyjemnosci..i zawsze przy
                wymyslaniu "atrakcji" za które rodzice musieli się dołozyc bralismy
                pod uwagę status materialny rodziców, nie wymyślalismy "cudów na
                kiju" a w skrajnych wypadkach podejmowalismy decyzje o zwolnieniu z
                tych opłat tych, dla których byłby to za duzy wydatek..
                Trójka klasowa w klasie mojego syna miała takie pomysły, że
                praktycznie co miesiąc musielibyśmy na ich realizacje wydawac 200-
                300zł..na szczęście spora część nie doczekała sie realizacji..ale
                niestety ta, która dotyczyła dzieci (przewaznie Panu Nauczycielowi
                sie nie chciało albo w ostaniej chwili twierdził, że coś mu wypadło
                i nie ma czasu) za to wszelkie remonty i zakupy zostały zrealizowane
                w 100%
    • blanka.g1 Re: zaangażujcie sie w prace RR 19.06.08, 12:44
      ja z małą w domu męża wysłałam do rady rodziców i trójki klasowej bo musimy wiedzieć co w szkole się dzieje smile żeby ni chodzić nie marudzić że wszystko jest bez sensu. Rada rodziców działa ok w klasie jest z aktywnością marniej ale organizujemy się jakoś idzie . ten się nie myli co nic nie robi po to s ą zebrania po to trójki klasowe i RR żeby rodzice mieli wpływ i kontrolę trójka klasowa czy RR to łącznik miedzy rodzicami a szkołą zawsze można zapytać przekazać sugestię czy pomysł łatwiej spotkać rodzica z klasy niż umawiać się na spotkanie z Dyrekcją szkolly pewnie że gdzie 3 Polaków tam 5 zdań ale jnikt nie zmusza do bycia członkiem RR i nikt nie zabrania wypowiadania swoich opinii na zebraniach RR przecież to zebrania otwarte.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka