Gość: Anka
IP: 157.25.178.*
14.01.02, 15:31
Podjelismy decyzje o adopcji, ale ja jeszcze ciagle marze o urodzeniu dziecka.
Nie robilam jeszcze in-vitro, a to moja ostatnia szansa. Chce adoptowac, ale
zatanawiam sie jak to jest, kiedy nagle dostaje dziecko, a nie rodze go sama.
Jakie byly Wasze doswadczenia z tych poczatków i jak to bylo potem? Nie znam
osobiscie nikogo, kto by przechodzil to co ja... pomózcie!