Dodaj do ulubionych

Szukam rodziców adopcyjnych

IP: 157.25.178.* 14.01.02, 15:31
Podjelismy decyzje o adopcji, ale ja jeszcze ciagle marze o urodzeniu dziecka.
Nie robilam jeszcze in-vitro, a to moja ostatnia szansa. Chce adoptowac, ale
zatanawiam sie jak to jest, kiedy nagle dostaje dziecko, a nie rodze go sama.
Jakie byly Wasze doswadczenia z tych poczatków i jak to bylo potem? Nie znam
osobiscie nikogo, kto by przechodzil to co ja... pomózcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: anma Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.02, 16:32
      Dopiero teraz natknęłam sie na Twój wątek. Jesteś nadal zainteresowana tematem?
      Odezwij się jeśli chcesz: anma@poczta.gazeta.pl
    • Gość: Ojciec Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.jaworzno.net 06.02.02, 23:04
      Cześć Anka,wreszcie po 8 bezkutecznych latach leczenia w tym in
      vitro,zostaliśmy najszczęsliwszymi rodzicami na świecie.Córeczka znalazła się u
      nas w domu kiedy miała 8 tygodni,jednak poznaliśmy ją kiedy miała 8 dni i do
      chwili kiedy bezduszne przepisy pozwoliły nam zabrać do domu,każdą wolną chwilę
      spędzaliśmy z małą w szpitalu,nawet w nocy kiedy nie było czasu w dzień.teraz
      mała ma 18 miesięcy i jest najcudowniejszym dzieckiem na świecie.Nie wiem co to
      znaczy być ojcem biologicznym,ale nie widzę różnicy w tym czy to jest stworek z
      mojej komórki ciała czy nie.Zachęcam Was do podjęcia tego kroku,naprawdę po
      adopcji odmłodnieliśmy o 10 lat,pieniądze,które poszły na leczenie z pewnością
      wystarczyły by na wybudowanie niezłej willi.Załujemy tylko ,że tą decyzję
      podjęliśy tak póżno podobni jak wielu naszych znajomych.Mamy dla kogo żyć,wcale
      nie wykluczamy ciąży lub kolejnej adopcji.Trzymam kciuki.Podaję Ci mój adres i
      pozdrawiam mbmo@poczta.onet.pl lub mbmo@wp.pl
      • Gość: anma Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.02, 14:10
        Podpisuje się obiema rekami pod tym co napisał Ojciec!!! Z tą różnicą, że nasz
        synek ma już prawie 3 latka, znalazł sie u nas w domu jako 10 dniowy noworodek
        i leczylismy się 9 lat. Ale to prawda, nie ma nic cudowniejszego!!! Dlatego
        zachecam , jeśli czujecie sie gotowi, nie czekajcie, żebyscie kiedys nie
        musieli mówić:po co tak długo zwlekaliśmy? Powodzenia.
    • Gość: Mika Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 11.02.02, 11:25
      Ja tez nie próbowałam In Vitro, chociaż lekarze dawali mi duże szanse na
      poczęcie w ten właśnie sposób. Nie żałuje, że się nie zdecydowałam na zabieg.
      Po co oszukiwać naturę, wydawać straszne pieniądze i przeżywać ogromne stresy
      związane z leczeniem.
      Od 6 miesięcy jestem adopcyjną mamą cudownej półrocznej dziewczynki. Maleńka
      jest z nami prawie od urodzenia. Zamieszkała z nami gdy miała 5 tygodni.
      Wiem że ja jej nie urodziłam ale jakoś to się wszystko zaciera. Mój mąż
      niedawno mi powiedział, że w ogóle już prawie nie myśli o tym, że myszka nie
      jest naszym biologicznym dzieckiem. Często się zdarza, że ktoś mu powie oh jaka
      córka do pana podobna smileW jego oczach błyszczą iskry i jest dumny jak paw smile
      Oczywiście nie chcemy ukrywać adopcji przed naszą córeczką i często myślimy jak
      to będzie kiedy pierwszy raz jej o tym powiemy. Trochę się boję tej rozmowy.
      Kochamy ją do szaleństwa i nie wyobrażam sobie że mogłaby być jakaś różnica
      jeśli to ja bym ją urodziła. Wojciech Eichelberger kiedyś napisał w jakimś
      artykule, że miłość nie rodzi się w macicy tylko w sercu. To prawda smile
      Powodzenia
      Mika
      • Gość: ojciec Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.jaworzno.net 11.02.02, 21:12
        to zaś ja,trudno w to uwierzyć ale dzisiaj z zaprzyjażnionego szpitala
        otrzymałem wiadamość,że naszej córeczce urodził się braciszek.Mało tego jest to
        brat biologiczny.Od rana chodziliśmy jak zahipnotyzowani,ale w końcu podjęliśmy
        decyzję na tak.Jutro pojedziemy poznać naszego synka.jesteśmy
        bardzoszćzęśliwi ,ale nie ukrywam,że i przerażeni.Cieszę się,że córeczka będzie
        miała brata,a w dwójkę będzie im rażniej i łatwiej w przyszłości ,bo nie chcemy
        ukrywać prawdy przed dziećmi i tak życzliei koledzy z podwórka lub szkoły
        uświadomili by ich w brutalny sposób.Czy imię Maciek podoba Wam się?
    • Gość: Ula Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.chello.pl 11.02.02, 21:37
      Jestem biologiczną mamą 13 miesięcznego Brzdąca. Ale chciałabym WAM WSZYSTKIM
      powiedzieć, że JESTEŚCIE CUDOWNI. Nie potrafię przekazac WAM słów uznania za
      odwagę i miłość w podjęciu tak trudnej decyzji o adopcji. Bardzo WAS serdecznie
      pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.
      • Gość: Ala Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 23:47
        poryczałam się przez Was. jesteście niesamowici. ja chyba nie byłabym w stanie
        obdarzyć taką miłoscią. być moze mowię tak teraz po urodzeniu dziecka, poza
        ktorym nie widzę swiata.choć kiedys sporo o adopcji myślałam i w ogóle
        uwielbiam dzieci. podziwiam Was-jestescie cudowni i to wielkie szczescie tych
        dzieci,ze mają takich rodzicow.
        Maciuś to bardzo ładne imię, ale najważniejsze , aby Wam-rodzicom się podobało.
        No i Waszej coreczce.Napisz koniecznie jak juz będziecie we czworkę i
        ochłoniesz.
        • Gość: ESL Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.sympatico.ca 12.02.02, 03:06
          Jak to sie robi w Polsce tak latwo z tym adoptowaniem niemowlat? Czy to jakies
          prywatne uklady, czy w rodzinie? Czy starsze dzieci tez tak prosto zaadoptowac?
          Ta historia Ojca, ktory moze adoptowac drugie dziecko od tych samych rodzicow
          biologicznych nie jest dla mnie do konca zrozumiala - to ta biologiczna para
          sie tak mnozy i po prostu oddaje swoje dzieci? I kwestie prawne tak szybko sie
          zalatwia? Ciekawia mnie szczegoly, mozecie sie podzielic?
          • Gość: Ala Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 10:00
            oby jak najmniej problemów!!wciąz jeszcze prawo jest tak bezduszne,ze kaze tym
            biednym dzieciom przebywac w domu dziecka (anachronicznej instytucji)dopoki nie
            załatwi się wszystkich spraw, a te ciagną sie latami. od niedawna troszke
            zaczeto luzować w tych sprawach i wreszcie dojrzano dobro dziecka.
            dosć niegrzecznie sie odzywasz do ojca.takie pary, ktore się mnożą, jak to
            określiłas, zawsze bedą, ale czy beda ludzie, ktorzy przyjma dzieci w tej
            zmaterializowanej atmosferze? i czy zawsze muszą być ludzie twojego pokroju,
            ktorzy we wszystkim dostrzegają przekret, spisek, i problem?? on chyba nie musi
            nam tego opisywac ze szczegolami. a nie jest tak, ze sobie mozna wziac czyjes
            dziecko. wiec , gdzie masz problem. moze zadzwon do osrodka adopcyjnego, tam
            otrzymasz szczegoly.
            • Gość: ESL Droga Alu... IP: *.sympatico.ca 12.02.02, 14:42
              Gość portalu: Ala napisał(a):

              > oby jak najmniej problemów!!wciąz jeszcze prawo jest tak bezduszne,ze kaze tym
              > biednym dzieciom przebywac w domu dziecka (anachronicznej instytucji)dopoki nie
              >
              > załatwi się wszystkich spraw, a te ciagną sie latami. od niedawna troszke
              > zaczeto luzować w tych sprawach i wreszcie dojrzano dobro dziecka.
              > dosć niegrzecznie sie odzywasz do ojca.takie pary, ktore się mnożą, jak to
              > określiłas, zawsze bedą, ale czy beda ludzie, ktorzy przyjma dzieci w tej
              > zmaterializowanej atmosferze? i czy zawsze muszą być ludzie twojego pokroju,
              > ktorzy we wszystkim dostrzegają przekret, spisek, i problem?? on chyba nie musi
              >
              > nam tego opisywac ze szczegolami. a nie jest tak, ze sobie mozna wziac czyjes
              > dziecko. wiec , gdzie masz problem. moze zadzwon do osrodka adopcyjnego, tam
              > otrzymasz szczegoly.

              Forma Forum umozliwia kazdemu pisanie, co mu w duszy gra - od czasu do czasu
              mozna sie przy okazji roznych rzeczy konkretnych dowiedziec choc nie tak czesto
              jakby sie chcialo.
              Ze wzgledow zawodowych mialem i wciaz czasem miewam do czynienia z rodzinami
              adopcyjnymi z calego swiata i choc moja dziedzina nie jest prawo, przy okazji
              mojej pracy wiele na temat roznych przepisow dotyczacych adopcji mialem okazje
              sie nauczyc. Rowniez prawa w Polsce, choc tam od lat nie mieszkam.
              Stad i moje pytanie do Ojca i innych, ktorzy sie tu wypowiedzieli - czy swoje
              adopcje zalatwiali prywatnie, co w wiekszosci krajow swiata staje sie coraz
              bardziej powszechne choc ogolnie miewa rozne skutki, czy tez byly to uklady
              wewnatrzrodzinne, czy znalezli jakies specjalne rozwiazania prawne, ktore innym
              nie sa znane.
              Ze jestem podejrzliwy - coz, lata pracy z ludzmi tudziez, jak wspomnialem -
              anonimowa forma Forum - ucza sceptycyzmu i wyrabiaja potrzebe zadawania
              dodatkowych pytan. Nie kwestionuje niczyjej uczciwosci, chetnie jednak dowiem
              sie szczegolow a jestem pewny, ze ludzie ktorzy planuja adopcje rowniez takie
              szczegoly przyjma z wdziecznoscia.
              • Gość: Ala Re: Droga Alu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 16:09
                Rozumiem,że mozesz być ciekawy. Masz prawo pytać, bo po to jest forum. Tylko,
                widzisz , tematem głównym było ,co innego i wchodzenie nagle z takim pytaniem
                było dysonansem. Może tzreba było założyć osobny wątek skoro aż tak Cię to
                interesuje. Lub spytać na privie.Internet nigdy nie bedzie tak dogłebny i
                dołowny. Nie masz też gwarancji, ze dowiesz się prawdy. To, co oni napisali,
                jest takim promyczkiem dobra w tę burą pogodę i bure wiadomości ze świata.
          • Gość: ojciec Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.jaworzno.net 12.02.02, 18:30
            w [pierwszym rzędzie chcę Wam powiedzieć ,że poznaliśmy naszego syna przed
            chwilą ,jesteśmy pod wrażeniem i bardzo szczęśliwi.Po drugie chcę odpowiedzieć
            na list tego pana,który mśli,że to wszystko tak łtwo przychodzi zarówno dla nas
            jak ze wzgledu na fomalno prawną stronę procedury.Otóz drogipanie to,że przez
            przypadek są todzieci połączone więzami krwi i przy okazji zamieszkają pod
            jednym dachem razem z nami jest tylko wynikiem dobrej woli i dużego serca
            personelu pewnego oddziału noworodkowego,na którym te dzieci przyszły na
            świat.I tylko etyczna i moralna postawa lekarzy i pielęgniarek nakazała
            powiadomić nas o takim wydarzeniu.Nie była to decyzja z naszej strony prosta
            ponieważ w ciągu 24 godzin musieliśmy pdjąć decyzję z czym związane było
            przewrócenie do góry nogami naszego świata.Oczywiście decyzja z naszej strony
            brzmi tak!!! jak bym mógł póżniej córce spojżeć w oczy i nie powiedzieć jej
            prawdy,że ma biologicznego brata.A poza tym wokół jest dużo zycziwych choćby
            dlatego,że nam się nieżle powodzi.A załawić drogi panie może sobie pan zniżkę
            na prą a nie dziecko.Dziecko jest świętością a nie towarem.Pozdrawiam pana.
            • Gość: Ala Re: do ojca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 20:35
              życzę Waszej czwórce wszystkiego dobrego. pozdrawiam
              • Gość: Ula Re: do ojca IP: *.chello.pl 12.02.02, 21:45
                Przykro mi, że musiałeś przeczytać "przemyślenia" jakiegoś idioty. Ale to nie
                ważne. Pozdrawim całą Waszą Rodzinę i życze dużo usmiechów w tych zapewne
                trudnych i męczących chwilach.
    • mary_ann Re: Szukam rodziców adopcyjnych 12.02.02, 22:29
      Po pierwsze - b. serdecznie pozdrawiam rodzicow adopcyjnych. Wszystkiego
      najlepszego małemu Maćkowi!
      Ale - na Boga - po co napadać na Bogu ducha winnego ESLa? On po prostu O COS
      ZAPYTAł, nic nie insynuował! Ja sama chętnie bym sie paru szczegółów
      dowiedziała, bo od zaprzyjaźnionych rodz. adopcyjnych wiem, ze adopcje od
      strony formalnej wyglądają (a raczej - parę lat temu wyglądały) bardzo różnie.
      Np wtedy przez TPD trwało to miesiącami i latami, a jakieś katolickie ośrodki
      załatwiały to półoficjalnie dużo szybciej. Chętnie bym wiedziala, jak to
      wygląda teraz. Bo jestem po prostu obywatelką tego kraju, która raz na 4 lata
      głosuje w wyborach i jeśli jakas partia będzie miała kiedyś w swoim programie
      np takie a nie inne rozwiązanie ustawodawcze dot. adopcji, to - opierając się
      na zdaniu osób najlepiej znających tematykę,czyli Was, będę chciała wiedzieć
      np. czy głosować za, czy przeciw. Czy to źle? A co do ESLa... moze mysli o
      pomocy konkretnej rodzinie? Dlaczego przypisujecie mu jakieś niskie pobudki? To
      forum to nie tylko miejsce na emocje, ale i na rozwiązywanie konkretnych
      problemów.
      • Gość: Ala Re: do mary ann IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 10:33
        czy naprawde nie wyczytałaś w tym poście sarkazmu? przeczytaj zatem jeszcze
        raz. nie ma nic złego , ze ktoś się chce dowiedzieć czegos. piszesz o swoich
        prawach obywatelskich. ok, czy w takim razie, na pogrzebie pytacie, gdzie kto
        kupił trumnę albo ile trwały formalności??tez twoje prawo przeciez. ale troszkę
        niesmacznie, prawda?? wiec nie pytasz. tak samo tutaj, tyle ,ze okazja jest
        RADOSNA, ale o pewne rzeczy spytaj kiedy indziej lub kogo innego.pozdrawiam
        • Gość: mika Do Ali IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 13.02.02, 10:56
          Mysle ze nie ma nic zlego w tym ze ktos chce wiedziec jak wyglada formalna sprawa zalatwiania
          adopcji. Ja jesli bede miala mozliwosc adoptowania drugiego dziecka bede juz wiedziala jak mam
          postepowac. Kiedy adoptowalam moja coreczke nie mialam zielonego pojecia co, gdzie i jak mam
          zalatwic.Popelnilam kilka bledow, ktore kosztowale mnie wiele stresow.
          Alu, nie dziw sie ze na pogrzebie nikt sie nie pyta ile kosztowala trumna. Taka informacje mozna
          uzyskac w kazdym domu pogrzebowym, a tych jest wiele. Sprawy adopcji owiane sa jakas chora
          tajemnica, a to chyba dlatego, ze zwiazane sa z tym koszta uboczne, o ktorych jakos nikt nie chce
          mowic, bo nie wypada.
          Pozdrowienia dla wszystkich przyszlych i juz obecnych rodzicow
          Mika
          • Gość: Ala Re: Do Ali IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 15:24
            czy uwazasz, ze ktoś ci wyjawi te tajemnice na forum?? watpie.na pewno nie
            dowiesz sie o sprawach, ktore sa owiane tajemnica. moze ogólnie, ale nie
            szczegołow. a ogólnie, to się już dowiedzieliśmy. napisałam,ze ja sie nie
            dziwie,ze ktos chce wiedzieć. napisalam,ze w tym momencie było to
            niestosowne.mozna zalozyc osobny watek i poprosic o pomoc.jak ktos chce
            dziecko , to na pewno znajdzie drogę do tego.dajmy już spokoj.
          • Gość: Ala Re: miko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 15:25
            to moze odpowiedz tym osobom, ktore są ciekawe.
            • Gość: dodo cenzura? IP: 209.226.65.* 13.02.02, 18:18
              czytam, czytam i czegos tu nie rozumiem.
              ktos, chyba anka, zaczal watek o adopcjyjnych rodzicach, ktos sie dopisal, ktos
              inny skomentowal, ktos zadal pytanie. i to jest ok. ale potem pojawia sie pani
              ala, ktora mowi, ze niektorzy to nie do tego watku, niech sobie swoje
              zakladaja, a z tego to won - nie dla psa kielbasa! co jest grane? cenzura jakas
              czy co?
              przeciez to jest normalne, ze przy okazji roznych watkow ludzie pisza czasami
              obok zasadniczego tematu czesto go przez to rozwijajac i prowadzac w innych,
              czasem ciekawszych kierunkach. skad sie u niektorych bierze taka postawa
              sierzanta zupaka, co to kazdego zaraz przywola do stania porzadnie w szeregu
              i zadnych skokow w bok?! na tym polega rozmowa, ze sie rozne rzeczy kojarza,
              przypomna... ogolnie to precz z cenzura!
              a tak przy okazji, to mnie tez opowiesc niejakiego ojca wydaje sie dosc
              podejrzana. moze dlatego, ze ja tak jak i ten esl nie mieszkam w polsce od
              wielu lat.
              z tej opowiesci wynika, ze o adopcji w polsce decyduja lekarze i pielegniarki
              z jakiegos szpitala rejonowego - czy to w ogole mozliwe? coz, juz wiele lat
              temu obiecalam sobie, ze sie nie bede dziwic zadnym wiadomosciom z polski, co
              nie znaczy, ze wszytstko przyjmuje jak prawde objawiona.
              uwazam, ze to tragiczne nieporozumienie jesli decyzje o adopcji dziecka
              podejmuje sie w ciagu 24 godzin - jest to skrajnie nieodpowiedzialne i bardzo
              nie fair wobec tego dziecka ale skoro takie sa zwyczaje w polsce, to no
              comments.
              anka - ja mam dwoje wlasnych dzieci i jedno adoptowane, cala trojka to juz
              nastolatki. jak masz jakies konkretne pytania (nawet nie mieszczace sie w
              temacie twojego watku!) to chetnie odpowiem.
              • _ala Re: cenzura? 13.02.02, 23:09
                zdaje sie,ze twoja wiedza o adopcji jest rozna od tej, ktorej chciałaby anka. w
                koncu u nas w polsce sa inne zwyczaje. u nas o adopcji decyduje personel
                szpitala i w ciagu 24 godzin podejmuje się decyzję. o prosze, dowiedzielismy
                sie juz , jak t o sie robi.
                polska to dziki kraj.
                • Gość: ESL Re: cenzura? IP: *.sympatico.ca 14.02.02, 01:19
                  To widze, ze rozmowy jak Polak z Polakiem mamy za soba lacznie z epitetem "idiota" i przedziwnymi
                  historiami przypominajacymi basnie z tysiaca i jednej nocy. Dodo pewnie ma racje - niczemu nie nalezy
                  sie dziwic - Forum jest dla wszystkich i takie sa skutki.
                  Podejrzewam, ze autorka watku sama jest zaskoczona tym, co sie rozpetalo. Ja tez. Pani Dodo pewnie
                  nie, bo Jej juz nic nie zdziwi...
                  Juz koncze, bo zaraz ktos mnie znow ocenzuruje lub zwyzywa broniac szlachetnego Ojca, ktory albo
                  korzysta z polskiej nie-praworzadnosci, albo ma bujna wyobraznie. Ciekawe co lepsze? Lub gorsze?
                  • Gość: Ala Re: cenzura? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 10:51
                    no już zadowolony??pogadałes sobie, ponarzekałeś,pooceniałeś innych (nie mając
                    ZADNYCH informacji) super. to takie nie polskie , prawda???
                    • Gość: kaś Re: cenzura? IP: 192.168.2.* 15.02.02, 16:28
                      Hej! Adoptować dziecko dopiero zamierzam, więc nie znam dogłębnie możliwości.
                      Ale jestem w stanie sobie wyobrazić iż personel szpitala znający Ojca i
                      pochodzenie Jego dziecka, z jakiś szlachetnych czy mniej szlachetnych pobudek
                      informuje Go, że jego dziecku urodził się braciszek. A potem, biorąc pod uwagę
                      to, że rodzeństwa raczej nie rozdziela się, i to, iż Ojciec jest już znany
                      Ośrodkowi Adopcyjnemu i nie musi zdobywać zaświadczeń, opinii itd.,oraz
                      oczywiście to, że sam dopilnował pewnych spraw, nie widzę problemu w oddaniu Mu
                      dziecka. Dziś mimo wszystko trochę spraw można załatwiC. Zależy to w dużej
                      mierze od Zyczliwości urzędników itd. Pozdrawiam! Kaś.
                      • Gość: Ala Re: cenzura? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 22:24
                        jak widac nie kazdy ma taką wyobraźnię. powodzenia w adopcji!!!
            • Gość: l Re: miko IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 22:36
              .
    • Gość: Misia Re: BRAWO RODZICE ADOPCYJNI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.02.02, 19:57
      Pragne ta droga pozdrowic wszystkich wspanialych rodzicow adopcyjnych. Dajecie
      szanse na normalna rodzine i milosc dzieciom, ktore potrzebuja tej milosci i
      domu. Anka to dobrze, ze pytasz ludzi doswiadczonych w tym temacie, to wazne
      aby takiego dziecka, nie traktowac przejsciowo, czy tez na probe, jak sie nie
      sprawdzi. To madre i odpowiedzialne z twojej strony. Pamietaj takie dziecko to
      obowiazek ale i przyjemnosc, milosc i wielkie szczescie. Pozdrawiam
      • Gość: Misia Re: DO ALI DODO I ESL IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.02.02, 20:25
        Teraz dopiero przeczytalam inne posty i zrobilo mi sie nagle tak przykro.Taki
        piekny temat a tyle bezinteresownej zlosci i agresji. Alu dlaczego tak
        zatakowalas ESL? Przeciez to jest odpowiedzialne, troszczyc sie rowniez o
        prawna strone adopcji. Zgadzam sie rowniez z dodo , nie ma cenzury selektywnej
        postow . Kazdy tu moze pisac i nie pytac o zgode autora watku. Po to chyba sie
        zaklada watek aby dyskutowac, a nie przytakiwac.Pozdrawiam
        • Gość: Ala Re: DO ALI DODO I ESL IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 15:36
          po prostu niewiele zrozumialas. ale mnie to rybka smile))
          • Gość: Misia Re: DO ALI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.02, 11:27
            No to cale szczescie , ze taka rozumna rybka tu trafila, bo wszystkie niekumate
            nic by nie zrozumieli. A ponoc ryby glosu nie maja.....
            • Gość: Ala Re: DO Misi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 23:19
              mialam na mysli tylko Ciebie.
              • Gość: Milene Re: Do Ali IP: *.w.club-internet.fr 21.02.02, 12:56
                Skad w Tobie tyle agresji, dziewczyno ?
                Jestem lekko zaszokowana tonem dyskusji przy takim temacie.
                • Gość: Ala Re: Do Ali IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 17:46
                  życzę milego szokowaniasmile))))
              • Gość: Misia Re: DO ALI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.02, 20:07
                Ja mam glegoko gdzies twoje mysli. Jestes po prostu pieniaczka nic wiecej.
    • Gość: Anka Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: 157.25.178.* 25.02.02, 15:49
      Kocahni, dziekuje wszystkim za szczere wypowiedzi, choc niektóre troszke sie
      chyba wymknely spod kontroli. Cieple slowa bardzo pomagaja i podnosza na duchu.
      Proponuje, zebysmy dali spokój zaczepkom i zlosliwosciom i wrócmy do tematu.
      Juz stracilam nadzieje, ze ktos mi odpowie i dawno tu nie zagladalam. Moja
      decyzja dojrzewa, mam juz prawie zebrany komplet dokumentów i mam zamiar w tym
      tygodniu zlozyc wszyskie na Nowogrodzkiej w Warszawie. Bardzo bym chciala, zeby
      dziecko, które dostaniemy bylo malenkie, bo te pierwsze chwile zycia sa bardzo
      wazne zarówno dla niego jak i dla nas. Chcemy doswiadczyc jak najwiecej z
      rodzicielstwa, wlacznie z kupkami, pieluchami, placzami nocnymi i calym
      repertuarem niemowlecych zachowan. Wiem, jednak, ze wiekszosc par chce wlasnie
      niemowlaka, i dlatego nie nastawiam sie za bardzo tylko na takiego malucha.
      Wazne, zebysmy sie sobie spodobali, a potem napewno nie bedzie to juz takie
      wazne w jakim wieku sie spotkalismy. Dzieki za Wasze maile, na pewno skorzystam!
      • Gość: nea Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.acn.waw.pl 02.10.02, 19:31
        ala jest goopia i ma problem...
    • Gość: Mika Re: Szukam rodziców adopcyjnych IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:48
      Cóż, nie wiem dlaczego napada się na ludzi którzy mają trochę inne zdanie, ja
      uważam, ze forum jest po to aby wyrażać swoje opinie nawet jeśli są skrajnie
      inne niż większości. Sama się zastanawiam nad adopcją i dużo wiem na ten
      temat. Jeśli zdecyduje sie na adopcję to będzie to droga formalna czyli przez
      środek adopcyjny, piszę to aby uniknąć ataku na swój temat. Wiem również, że
      można "załatwić" sobie adopcje od razu przez szpital,bez kolejki, ale "to"
      odopwiednio kosztuje i trzeba znać odpowiednich ludzi. Takie rzeczy się u nas
      też zdarzają. Ja osobiście staram się nie potępiać ludzi, którzy decydują się
      na taką drogę zdobycia dziecka, choć osobiście normalna długa procedura
      adopcyjna wydaje mi się lepsza, zawsze to człowiek ma więcej czasu aby
      przygotować się psychicznie na przyjęcie dzięcka a takie długie oczekiwanie
      też może być przyjemne, jest czas aby przygotować dom na pojawienie się
      maleństwa. Pozdrawiam was serdecznie i życzę więcej tolerancji w stosunku do
      innych ludzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka