maksimum 02.12.08, 04:36 Czy to nie przesada,zeby dzieciaka maltretowac taka lektura w tak mlodym wieku? www.youtube.com/watch?v=XEZpYe261eY&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
azile.oli Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 02.12.08, 08:17 Moja córka też ma 14 lat,''Iliadę '' i ''Odyseję'' przeczytała jakieś 3 lata temu, tyle, że z własnej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 02.12.08, 10:35 azile.oli napisała: > Moja córka też ma 14 lat,''Iliadę '' i ''Odyseję'' przeczytała > jakieś 3 lata temu, tyle, że z własnej woli. No to już masochizmem trąci... prawda Max? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 02.12.08, 20:22 > No to już masochizmem trąci... prawda Max? Raczej,koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 02.12.08, 10:17 i to w Stanach?.... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 02.12.08, 20:23 wieczna-gosia napisała: > i to w Stanach?.... Nie wyobrazam sobie ,zeby w Polsce w biblitekach byla Iliada. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 02.12.08, 20:32 zapewne w polskich bibliotekach jest tylko mickiewicz,konopnicka i slowacki, kto by tam antyczne dziela, nie wieszczow tam wciskal opanuj sie czlowieku, Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 03.12.08, 02:50 roseanne napisała: > zapewne w polskich bibliotekach jest tylko mickiewicz,konopnicka i slowacki, > kto by tam antyczne dziela, nie wieszczow tam wciskal No jeszcze Putrament i Weildstein i kilku pomniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 03.12.08, 07:23 ale wyobrazasz sobie ze sa biblioteki to sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 03.12.08, 07:48 www.youtube.com/watch?v=y-LhyAVzDBI&feature=related You hot & You are cold. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat.Biblioteki? 03.12.08, 22:21 wieczna-gosia napisała: > ale wyobrazasz sobie ze sa biblioteki to sukces. Wlasnie to mnie najciezej przez umysl przechodzi,bo po co ,omu biblioteki,jak kazdy ma komputer,gdzie sa wszystkie streszczenia ksiazek,kiedykolwiek napisanych. Sa tu rowniez urywki filmow,a czasami i cale filmy oparte na tych wlasnie ksiazkach. Syn wlasnie napisal petycje do dyrektora swojego liceum: "Dear principal Asher While You are an intelligent and hard working man,who knows best,how to run Brooklyn Tech.,I have a problem with Ms. Boehler showing us the movie "Troy".While it may be educational film,I feel that it isn't an adequate representation of the "Iliad". W sumie 2 strony napisal,a ja juz sie zastanawiam,co on wchrzania w sprawy dyrektora,zamiast uczyc sie potulnie i przynosic stowy z testow. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat.Biblioteki? 03.12.08, 23:21 gdzie sa wszystkie streszczenia ksiazek,kiedykolwiek napisany > ch. nie wiem czy ci Maksiu cos nie umyka ale w bibliotekach nie ma streszczen- tam sa po prostu cale ksiazki. Wiesz, okladka, strony, okladka, poczatek, koniec, koncepcja. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat.Biblioteki? 04.12.08, 23:07 > nie wiem czy ci Maksiu cos nie umyka ale w bibliotekach nie ma streszczen- tam > sa po prostu cale ksiazki. Wiesz, okladka, strony, okladka, >poczatek, koniec, koncepcja. ------ Temu sie wlasnie dziwie,bo ksiazki juz dawno powinny byc dostepne do czytania w internecie,albo byc czytane przez lektora na CD z jakimis rysunkami dla zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat.Biblioteki? 05.12.08, 20:33 bo jak wiadomo ksiazka to jedynie akcja i kto zabil. Odpowiedz Link Zgłoś
barbaram1 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat.Biblioteki? 12.12.08, 23:36 No syn to jeszcze troche musi się pouczyć angielskiego, bo zasady pisania (m.in.interpunkcja, używanie małych lub dużych liter) strasznie trąci językiem polskim. BTW you w jęz. angielskim w srodku zdania piszemy zawsze małą literą. Bardzo popularny blad robiony przez dzieci w PL, nie wiedziałam, że w USA tez maja z tym problem. Tak wg słownika to po Ms nie powinno byc kropki, ale to bym przepuściła, bo zauważyłam, ze to akurat w USA się zdarza, w UK na Oxford mogli by różnie patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat.Biblioteki? 13.12.08, 05:20 barbaram1 napisała: > No syn to jeszcze troche musi się pouczyć angielskiego, bo zasady pisania > (m.in.interpunkcja, używanie małych lub dużych liter) strasznie >trąci językiem polskim. Jego oryginalna interpunkcja byla inna i ja ja zmienilem,ale sposob pisania rzeczywiscie troche polski. > BTW you w jęz. angielskim w srodku zdania piszemy zawsze małą >literą. W Stanach to by nie przeszlo. > Bardzo popularny blad robiony przez dzieci w PL, nie wiedziałam, że w USA tez > maja z tym problem. Tak wg słownika to po Ms nie powinno byc kropki, ale to bym > przepuściła, bo zauważyłam, ze to akurat w USA się zdarza, w UK na >Oxford mogli by różnie patrzeć. Jesli ostatnia litera jest w skrocie,to kropki nie powinno byc,ale tu sie stawia. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 03.12.08, 15:24 maksimum napisał: > wieczna-gosia napisała: > > > i to w Stanach?.... > > Nie wyobrazam sobie ,zeby w Polsce w biblitekach byla Iliada. wieczna zapewne nie może uwierzyć, że amerykanśkie czternastolatki już umieją czytać cokolwiek w sumie to ja też się dziwię natomiast polski czternastolatek przeczyta wszystko, co mu się da, bo zna już wszystkie litery jednakowoż uważam, że takie czytanie bezmyślne wszystkiego nie jest zdrowe dlamłodego umysłu Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 03.12.08, 16:00 moje dzieci umieja start na grze przeczytac i save jak koncza Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 03.12.08, 22:26 > wieczna zapewne nie może uwierzyć, że amerykanśkie czternastolatki > już umieją czytać > cokolwiek > w sumie to ja też się dziwię Zeby Cie uspokoic spiesze doniesc,ze wiekszosc szkol tutaj jest na poziomie dobrych szkol polskich,ale niektore,jak te do ktorych chodza moje dzieci,sa duzo lepsze i tam trzeba sie wysilac na klasowkach. > natomiast polski czternastolatek przeczyta wszystko, co mu się da, > bo zna już wszystkie litery > jednakowoż uważam, że takie czytanie bezmyślne wszystkiego nie >jest zdrowe dlamłodego umysłu Chcialbym zwrocic uwage,ze mnie chodzi o czytanie ze zrozumieniem i jak polski malolat przeczyta Ilade i z niej nic nie zakuma,to co mu z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 06.12.08, 16:17 Wysil wyobraźnię. Jest wręcz lekturą szkolną. Odpowiedz Link Zgłoś
mikimola Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 09:56 no patrz.. jak Ty wyobraźni nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 02.12.08, 20:56 eee, myślałam że to maltretowanie to chociaż w oryginale Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 03.12.08, 02:48 Wszystkie ksiazki sa najpierw pisane po angielsku,a pozniej tlumaczone na jezyki lokalne,jak turecki czy albanski. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_007 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 14.01.09, 16:37 maksimum napisał: > Wszystkie ksiazki sa najpierw pisane po angielsku,a pozniej tlumaczone na jezyk > i > lokalne,jak turecki czy albanski. w pierwszej kolejności Mickiewicz,Sienkiewicz... mity tez najpierw po angielsku były a w ogóle to Bóg jest amerykaninem i cała biblia to jawny spisek żydów-najpierw z angielskiego tłumaczyli,a potem głupków strugali Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 15.01.09, 02:10 mika_007 napisała: > a w ogóle to Bóg jest amerykaninem Chyba nie wyorazasz sobie,ze Bog moglby mieszkac w Rosji czy biednej Afryce? To przeciez my tu w Stanach jestesmy najblizsi idealu i beztroskiego zycia niebianskiego. > i cała biblia to jawny spisek > żydów-najpierw z angielskiego tłumaczyli,a potem głupków strugali Z tym sie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 06.12.08, 13:16 W oparach absurdu.. Odpowiedz Link Zgłoś
zonaniezona1 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 06.12.08, 16:23 Ja też przeczytałam w 8 klasie .... Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 06.12.08, 16:55 Chyba wszystkie dzieciaki czytaja Iliadę i Odyseę w podstawowce - a przynajmniej tak było za moich czasów Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 06.12.08, 18:56 Iliady nie, ale Odyseję przeczytała chyba mając z 12 lat. Wczesniej Quo Vadis. Bo były w domu, a ja kochałam czytać i tak mi zostało. Pani polonistka nawet się zbulwersowała "że takie nie dla dzieci" a ojciec stwierdził tylko, że zamka ani kłódki na biblioteczce nie założy. A "Ania z Zielonego Wzgórza" to był dla mnie gniot nie do przejścia. Widać inny gust. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 07.12.08, 07:30 fogito napisała: > Chyba wszystkie dzieciaki czytaja Iliadę i Odyseę w podstawowce - a > przynajmniej tak było za moich czasów ----- a od kiedy to? bo ja w podstawowce nie moglem sie skoncentrowac by przeczytac i zapamietac wiecej niz 20 stron.(taki scisly umysl!) Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: maksimum 07.12.08, 16:46 hmmm jakos mnie nie dziwi, ze nie mogleś. I chyba ścisły umysł nic do tego nie ma, bo ktoś o takim umyśle byłby w stanie zapamiętać i 200 stron Ja w każdym razie nie miałam problemów ;P A do podstawówki chodziłam w latach 80tych. p.s. moja mama jest matematyczką a niektóre dzieła Mickiewicza czytane w dzieciństwie do tej pory zna na pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 07.12.08, 22:36 no przepraszam padlam i kwicze ) Odpowiedz Link Zgłoś
alina66 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 07.12.08, 11:12 "bo ja w podstawowce nie moglem sie skoncentrowac by przeczytac i zapamietac wiecej niz 20 stron" he he he he he Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 07.12.08, 22:38 Maks ja ciebie oceniam na 20 stron max i w sumie w toku calej edukacji. No i nie na raz bron Boze nie na raz Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 02:07 wieczna-gosia napisała: > Maks ja ciebie oceniam na 20 stron max i w sumie w toku calej >edukacji. No i nie na raz bron Boze nie na raz --------- To bylo w podstawowce,bo pozniej sie rozkrecilem i matematyki uczylem sie w tempie 30 stron na godzine,histori oczywiscie szybciej. Na dobra sprawe zaczalem sie uczyc dopiero przed matura,bo szkola srednia to bylo dla mnie sredniowiecze.Przymuleni i zlosliwi nauczyciele,ze o dyrektorce nie wspomne,ktora mnie zegnala:"No,nareszcie Macieju,Ty bedziesz mial spokoj i my bedziemy mieli spokoj." I slowo cialem sie stalo,bo najlepsza srednia mialem na studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 02:10 a ksiazki to z licznikiem miales ze takie dokladne dane czy aproksymujesz uwzgledniajac poprawke na grubosc papeiru? Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 08:53 Bo maximum nie tylko się nie potrafiło kiedyś pomieścić w głowie te 20 stron, ale do dziś mu się nie może pomieścić, że w zaściankowej Polsce młodzież czytuje klasykę literatury światowej i to niektórzy bez przymusu i dużo wcześniej, a w tej wspaniałej Ameryce chłopaka książkąś męczą. Absolutnie model ten nie chce się wpasować w jego stereotyp i łudzi się, że chłopak z chęcią zacznie czytać na studiach. Zacznie , albo i nie, na razie niektórzy zaściankowi górą ! Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 09:00 hihihi i dlatego ja właśnie chcę edukować syna jak najdłużej w Polsce, coby chłopak nałykał sie wiedzy zanim przyjdzie mu do głowy jakiś amerykański uniwersytet. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 22:58 wieczna-gosia napisała: > a ksiazki to z licznikiem miales ze takie dokladne dane czy >aproksymujesz uwzgledniajac poprawke na grubosc papeiru? --------- Zaczelo sie przed egzaminami na studia,a pozniej juz na uczelni,ze jak mialem cala ksiazke z ekonometrii przerobic,a miala 240 stron,to przy 30 stronach/godz zabieralo mnie to 8 godzin. Te inne latwiejsze,jak historia uczylem sie w tempie 40 stron/godz i ksiazke czytalem tylko raz przed egzaminem na srednia 4.Czyli jak ksiazka miala 400 stron,tzn ze jeden dzien od poludnia lub 2 po 5 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 10:13 > Czy to nie przesada,zeby dzieciaka maltretowac taka lektura w tak mlodym wieku? Przesada to jest oceniac inteligencje dzieci na tak niskim poziomie jak ty to robisz. Geniuszem nie jestem, ale czytalam podobne rzeczy w mlodszym wieku - Turgieniew, Czechow, Boska Komedia, sonety Szekspira i niektore jego sztuki... Uwielbialam chodzic do opery, ogladac sztuki antyczne wystawiane w teatrach, etc I nie zaszkodzily mi lol Co was tak dziwi? Albo sami jestescie na bakier z czytaniem??? JA naprawde nie wiem ze im bardziej nasze spoleczenstwo rozwija sie technicznie tym bardziej cofa sie w rozwoju klasycznym... Coraz mniej ludzi czyta, 14-latki czytajce Iliade sa uwazane albo za geniuszy albo za maltretowane., Geez, juz piszac cos takiego widze poziom intelektualny tego kto to mowi... Tragedia, naprawde tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 23:08 aniucha333 napisała: > > Czy to nie przesada,zeby dzieciaka maltretowac taka lektura w >tak mlodym wieku? > Przesada to jest oceniac inteligencje dzieci na tak niskim poziomie > jak ty to robisz. Geniuszem nie jestem, ale czytalam podobne rzeczy > w mlodszym wieku - Turgieniew, Czechow, Boska Komedia, sonety > Szekspira i niektore jego sztuki... Uwielbialam chodzic do opery, > ogladac sztuki antyczne wystawiane w teatrach, etc I nie > zaszkodzily mi lol Tez kiedys chodzilem na spotkania teatralne i pamietam,ze to w srodku zimy bylo,bo samochod ledwo moglem odpalic pod Palacem,a ogladalem wtedy"Z biegiem lat ,z biegiem dni" czy cos takiego. > Co was tak dziwi? Albo sami jestescie na bakier z czytaniem??? > > JA naprawde nie wiem ze im bardziej nasze spoleczenstwo rozwija >sie technicznie tym bardziej cofa sie w rozwoju klasycznym... To nie widzisz,ze wszyscy nowi milionerzy dorobili sie na internecie i nowych technologiach,a nie na pisaniu ksiazek? > Tragedia, naprawde tragedia. Teraz ksiazki traktuje sie tak,jak kiedys grzybobranie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 23:26 > To nie widzisz,ze wszyscy nowi milionerzy dorobili sie na internecie i nowych > technologiach,a nie na pisaniu ksiazek? > Niekoniecznie - zeby zostac tym milionerem potrzeba dobrej edukacji i to od najwczesniejszych lat. Wiesz sam jak w Stanach na to sie nacisk kladzie. Gates uczeszczal do najlepszych preppy schools w Seattle (ojciec byl partenerem w spolce prawniczej) i juz po ukonczeniu szkoly sredniej mial wiedze wykraczajaca poza program studiow oraz wizje swojej firmy. Faceci z Google opracowali swoja wyszukiwarke pracujac nad doktoratem. Fakt, nie obronili tytulu bo firme tworzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 10:16 Hej Maximum Miszkasz w NY, tak? Wskocz na pociag do Philly, PA i odwiedz Instytut Domana - zobaczysz cos jeszcze "lepszego" 10 latkow czytajacych orgyginaly Szekspira Moze to ci poszerzy te twoje waskie horyzonty good luck man! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 23:03 aniucha333 napisała: > Hej Maximum > > Miszkasz w NY, tak? Wskocz na pociag do Philly, PA i odwiedz > Instytut Domana - zobaczysz cos jeszcze "lepszego" 10 latkow > czytajacych orgyginaly Szekspira > > Moze to ci poszerzy te twoje waskie horyzonty Ja watpie,ze to mnie poszerzy horyzonty,bo chodzi raczej o wszechstronnosc.Dopoki nie zobaczylem syna z Iliada w reku ,nie wiedzialem,ze to jest standard dla 14-latkow. > good luck man! thanks. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 23:05 ale teraz już wiesz do śmierci się człowiek uczy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 23:11 fogito napisała: > ale teraz już wiesz do śmierci się człowiek uczy. Nawet niektore wiadomosci musze sobie odswiezac,jak dzieciom w lekcjach pomagam. Zasmucilo mnie troche,ze 14-letni syn nie chce juz zebym mu pomagal,a to przeciez tylko mojej pomocy w nauce jest w tak dobrej szkole,bo inaczej tlukl by sie w tym zamulaku(HS) razem ze Starsza Kowalska. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 23:49 i niech nigdy nie wazy sie o tym zapominac, jakby co pan Maks gowniarzowi przypomni. A ja przypominam, ze z kapusty Einsteina nie bedzie chociazby nie wiadomo kto jej pomagal... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 00:59 wieczna-gosia napisała: > i niech nigdy nie wazy sie o tym zapominac, jakby co pan Maks >gowniarzowi przypomni. On wie,choc czasem zapomina.Teraz sie uwzial,ze sam bedzie wszystko robil i jak na razie nie zaskakuje mnie wynikami. > A ja przypominam, ze z kapusty Einsteina nie bedzie chociazby nie > wiadomo kto jej pomagal... Ja bym sie pod schody schowal,jakbym mial takiego nawiedzonego w domu,ktory nie dosc,ze przez swirowo przechodzil,to jeszcze sie z kuzynka o nazwisku Einstein ozenil. Nie bede tez ukrywal,ze jak bylem malolatem i moja kuzynka mnie spila na wakacjach,to mielismy the hell of the time. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: maksimum 09.12.08, 09:12 A moze ty powinienes sam zamiast syna do szkoly chodzic! Chyba lepiej zeby uczyl sie sam na miare swoich mozliwosci niz ciagle byl wspierany przez tatusia w nauce. Bo jak dlugo tak bedziesz robil - do 30tki No bo chyba za niego na egzaminy nie pojdziesz. Chociaz znam taki przypadek z jakiejs smiesznej amerykanskiej ksiazki, wiec w sumie czemu nie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: maksimum 09.12.08, 15:28 Problem w tym,ze nawet tak dorosle dzieciaki jak 14-latki nie wiedza jak sie uczyc by bylo to najbardziej efektywne i by nie byc zaskakiwanym na lekcjach czy testach. Nie ma mowy,zeby dzieciak w wieku 14 lat byl madrzejszy od swojego nauczyciela,szczegolnie,ze w dobrych HS sa to nauczyciele na poziomie akademickim. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: maksimum 11.12.08, 01:29 Syn sie dzwignal,bo w pierwszym okresie mial 82,81% srednia a dzisiaj przyniosl wyniki za drugi okres i ma 84,53%. Tych okresow w ciagu roku jest chyba z 6 ,bo 3-ci bedzie mial w styczniu i wtedy tez bedzie midterm,czyli taki egzamin,ktory kwalifikuje do lepszych lub gorszych klas. Nikita ,ktory w pierwszym okresie mial 95% teraz spadl na 92%. Troche go nastraszylem tym midterm w styczniu i widze ,ze wzial sobie to do serca i zaczal sie uczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: maksimum 09.12.08, 16:52 Ja nie miałam problemu z efektywnym uczeniem, no ale ja byłam kujonem Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: maksimum 11.12.08, 02:36 fogito napisała: > Ja nie miałam problemu z efektywnym uczeniem, no ale ja byłam > kujonem Ja nigdy nie bylem kujonem,ale probuje z dzieci kujonow zrobic i zobaczymy jak mnie wyjdzie. Corka mimo ze zdolniejsza,chetniej wiecej sie uczy i juz teraz widze,ze ona nie tylko mnie zadziwi jak dorosnie. Z synem musze troche poczekac,bo on jest taki jak ja,a ja dopiero na studiach zaczalem sie uczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: maksimum 11.12.08, 07:24 Ja wyssałam kujonostwo z mlekiem matki ale nie uważam, żeby to była dobra postawa w procesie uczenia się. Byłam dobra ze wszystkiego ale presja bycia najlepszym bez przerwy jest koszmarna i dlatego nie chciałabym, żeby mój syn powielał te wzorzec. Na pewno wolałabym, żeby uczył się bardziej dla przyjemności niż dla ocen. Ja praktycznie nie miałam dzieciństwa tylko ciągłą naukę, bo nie wszystkie przedmioty wchodziły do głowy tak samo szybko. Oczywiście moja mama była dumna z córeczki, ale po latach stwierdzam, że bycie kujonem jest bez sensu i trzeba zostawić sobie trochę wolnego czasu na normalne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 08.12.08, 23:20 Z tego co piszesz w/w postach sam zaczales sie uczyc przed matura. No coz fakt ze jestes taki late bloomer nie musi oznaczac ze inni tacy sa. Nie mierz innych swoja miara Ja juz przed szkola srednia mialam przeczytane sporo rzeczy ktore dzis moje 30 letnie kolezanki czytaja. I nie dlatego zebym sie nudzila jako dziecko, ale dlatego ze uwielbialam czytac. I czy to mie czyni geniuszem? watpie I moze mi ktos madry powie dlaczego ostatnio jest taka moda na biadolenie nad dziecmi ktore robia normalne rzeczy takie jak czytanie klasykow. To jest komiczne. Naprawde. Moja babcia przed wojna zrobila mature we Lwowie i do dzis mowi biegle po francusku i angielsku; zna cala literature klasyczna i malo tego umie jeszcze duzo zacytowac majac 89 lat. W wieku tak ok. 80 lat opanowala podstawy kompa i sama surfuje po necie Jej nie dziwilo nidgy ze jej wnuczka czytala kiedys tam rzeczy z klasy maturalnej w wieku 11 lat. Ona tego wrecz oczekiwala, bo to bylo dla niej takie naturalne... A tak a propos, dalej nie jarze o czym jest ta dyskusja??? Gdyby to byl 5 latek czytajcy Iliade to jeszcze, ale 14 letni chlop??? Geez, to chyba jakas sciema, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 08:03 Ja tam nie biadoliłam nad moją córką, kiedy zaczęła czytać klasyków w wieku wczesnoszkolnym, bo ja robiłam to samo. za geniusza się nie uważam, młodej też nie. Zdolna i ciekawa świata jest na pewno i tyle. Żadnych fajerwerków. A rodzice biadolą, że dzieciom coś się każe przeczytać, bo pewnie sami tego nie przeczytali nigdy i dla nich to niezrozumiała literatura. Ale najbardziej ubolewają nad rozmiarami książki. Jak cienka, ale trudna, to już nie zawsze, bo nie mają pojęcia o jej zawartości. A tak z innej beczki: jak system oświaty w Stanach taki świetny, to pomoc maximum nie powinna być synowi potrzebna. A tu się okazuje, że jakby nie tatuś, to by się mógł do wymarzonej szkoły nie dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 08:57 A rodzice biadolą, że dzieciom coś się > każe przeczytać, bo pewnie sami tego nie przeczytali nigdy i dla > nich to niezrozumiała literatura. prawda. hehehe. Zamiast sie cieszyc ze ich dzieci robia wiecej niz oni w tym samym wieku i rozwijaja sie lepiej niz oni - to co kochani rodzice robia? Biadola... Cieszcie sie ze mlodzi sa tak ciekawi swiata, chca sie uczyc, rozwijac, czytac, odkrywac. Oni im beda madrzejsi i wyksztlaceni to nam, staruszkom, bedzie sie zylo lepiej > A tak z innej beczki: jak system oświaty w Stanach taki świetny, to > pomoc maximum nie powinna być synowi potrzebna. A tu się okazuje, że > jakby nie tatuś, to by się mógł do wymarzonej szkoły nie dostać. I w Polsce trzeba dziecko przypilnowac, zeby sie przysiadlo do nauki...Nie ma co uogolniac. W USA mozesz isc i do dobrej szkoly i zrobic tylko programowe minimum albo zrobic poszerzony program i brac juz nawet klasy ABA (na poziomie akademickim) ktore jak zaliczy sie na A (nasza piatke) to zwolnia cie z tego przedmiotu na studiach. Znam takich co robili minimum programowe (i to w naprawde dobrych szkolach) i potem szok na studiach przezyli, ze tyle sie od nich wymaga... No coz prawda jest taka, ze z nielicznymi wyjatkami (szkoly prywatne, najlepsze szkoly publiczne) rozdzwiek programowy, wymagania w szkole pomiedzy szkola srednia a studiami sa o wiele wieksze w USA niz w Polsce. Mlodziez w Polsce konczac dobra szkole srednia jest tysiac razy lepiej przygotowana do studiow (merytorycznie i metodologicznie) niz w USA. Podkreslam mowie ogolnie, bo to nie jest tak w 100%. Ale, roznica zaczyna sie na studiach. W Polsce, wydaje mi sie, na studiach mlodziez ma juz za duzo wolnego czasu, pozwala sie sciagac, oszukiwac na egzaminach, etc. W USA to jest niedopuszczalne. Za sciaganie lub plagiaryzm mozna wyleciec z uczelni - to jest traktowane jak przestepstwo i rownoznaczne z kradzieza/oszustwem. Szkoda ze u nas malo ludzi tak to postrzega. Oprocz tego w USA na studiach masz ludzi z calego swiata (przyjezdnych i emigrantow), dostep do takiej wiedzy, kompetentych nauczycieli, w wiekszosci kochajacych mlodziez, chcacych ja rozwijac, cala baze akademicka gotowa ci pomoc jako studentowi - wszystko jest dla ciebie. Chyba niektorzy z was pamietaja przeprawy z dziekanatem, latanie za wpisami do indeksu - dla mnie to byl koszmar. Tu tego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 09:15 Z tym pomaganiem dziecku to był taki przytyk do maxia, bo oczywiście zdaję sobie sprawę, że czasem z dzieckiem trzeba przysiąść, a zdarzają się przypadki , że z 14 -latkiem też, choć ja na szczęście nie muszę, ale przydało by się niektórym, oj, przydało. Zresztą sama nie wykluczam sytuacji, że nad czymś z dzieckiem posiedzę, bo i tak się może zdarzyć. Jestem natomiast zwolenniczką dyskretnego nadzoru w początkowych latach nauki, a jak trzeba, to i uczenia się z dzieckiem. Bo lepiej posiedzieć z 8- latkiem, niż później nadrabiać z nastolatkiem. A co do systemu szkolnictwa wyższego w Polsce masz zupełną rację. I nie tyle może chodzi o poziom nauczania, co o podejście do studenta, dostępność książek itp. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 10:02 > Z tym pomaganiem dziecku to był taki przytyk do maxia ok Jestem natomiast zwolenniczką dyskretnego nadzoru > w początkowych latach nauki, a jak trzeba, to i uczenia się z > dzieckiem. Bo lepiej posiedzieć z 8- latkiem, niż później nadrabiać > z nastolatkiem. Idealnie to ujelas A co do systemu szkolnictwa wyższego w Polsce masz > zupełną rację. I nie tyle może chodzi o poziom nauczania, co o > podejście do studenta, dostępność książek itp. Niestety wiem... Mam nadzieje ze moze sie to zmieni za pare lat, ale w to watpie...Poki co odkladam Mlodej na studia - a jak tcyh oszczednosci za 15 lat nie wykorzysta to bedzie je miala na wplate na mieszkanie/dom Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jestem natomiast zwolenniczką dyskretnego nadzoru 09.12.08, 15:51 aniucha333 napisała: > Jestem natomiast zwolenniczką dyskretnego nadzoru > > w początkowych latach nauki, a jak trzeba, to i uczenia się z > > dzieckiem. Bo lepiej posiedzieć z 8- latkiem, niż później > nadrabiać z nastolatkiem. > > Idealnie to ujelas Kowalska jest natomiast zwolenniczka totalnego nadzoru i jak na razie dobrze jej sie to sprawdza. Przechodzi Starsza do domu i mowi,ze nic nie maja zadane,to Kowalska wywraca torbe do gory nogami,wyjmuje pierwsza ksiazke z brzegu i pyta,co mieliscie ostatnio przerabiane. OK! To teraz czytaj nastepny rozdzial,zebys na wykladzie nie siedziala jak rozdziawa,tylko kumala o czym pan mowi. Wyklad czesto polega na tym,ze pan mowi czasami rzeczy,ktorych nie ma w ksiazce i jesli wczesniej przeczytasz material,to wiesz na co zwracac uwage. Tej metody nauczyla Mlodszej Kowalskiej zydowa Rebeca ,ktora chodzila do szkoly syna,ale jej matka jest nauczycielka i wie co mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 15:40 azile.oli napisała: > Z tym pomaganiem dziecku to był taki przytyk do maxia, bo oczywiście > zdaję sobie sprawę, że czasem z dzieckiem trzeba przysiąść, a Problem polega na tym,ze system szkolnictwa i nauczania jest inny w Stanach niz w Polsce. W NYC od podstawowki przechodzisz przez kolejne sita by dostac sie do lepszego gimnazjum czy liceum i zostawiasz za soba tych slabszych,ktorzy nie nadazaja.Z tego tez powodu uczyc sie trzeba praktycznie caly czas i to z wyprzedzeniem,bo nauczyciel nie przejmuje sie tym,ze nie nadazasz,bo wtedy pojdziesz do gorszej klasy. Dzieciak nawet jak zdolny,to moze nie umiec sie uczyc i to wlasnie dotyczy mojego syna.Metodologia przyswajania materialu jest calkiem inna w lepszych szkolach niz w tych srednich. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 15:22 aniucha333 napisała: > Cieszcie sie ze mlodzi sa tak ciekawi > swiata, chca sie uczyc, rozwijac, czytac, odkrywac. Oni im beda > madrzejsi i wyksztlaceni to nam, staruszkom, bedzie sie zylo > lepiej Juz nie moge sie doczekac,kiedy syn zacznie sie do domu dokladac. > I w Polsce trzeba dziecko przypilnowac, zeby sie przysiadlo do > nauki...Nie ma co uogolniac. W USA mozesz isc i do dobrej szkoly i > zrobic tylko programowe minimum albo zrobic poszerzony program i > brac juz nawet klasy ABA (na poziomie akademickim) ktore jak zaliczy > sie na A (nasza piatke) to zwolnia cie z tego przedmiotu na > studiach. Znam takich co robili minimum programowe (i to w naprawde > dobrych szkolach) i potem szok na studiach przezyli, ze tyle sie od nich wymaga... No coz prawda jest taka, ze z nielicznymi wyjatkami (szkoly prywatne, najlepsze szkoly publiczne) rozdzwiek programowy, > wymagania w szkole pomiedzy szkola srednia a studiami sa o wiele > wieksze w USA niz w Polsce. Mlodziez w Polsce konczac dobra szkole > srednia jest tysiac razy lepiej przygotowana do studiow > (merytorycznie i metodologicznie) niz w USA. Podkreslam mowie > ogolnie, bo to nie jest tak w 100%. Ale, roznica zaczyna sie na > studiach. W Polsce, wydaje mi sie, na studiach mlodziez ma juz za > duzo wolnego czasu, pozwala sie sciagac, oszukiwac na egzaminach, > etc. W USA to jest niedopuszczalne. Za sciaganie lub plagiaryzm > mozna wyleciec z uczelni - to jest traktowane jak przestepstwo i > rownoznaczne z kradzieza/oszustwem. Szkoda ze u nas malo ludzi tak > to postrzega. Oprocz tego w USA na studiach masz ludzi z calego > swiata (przyjezdnych i emigrantow), dostep do takiej wiedzy, > kompetentych nauczycieli, w wiekszosci kochajacych mlodziez, > chcacych ja rozwijac, cala baze akademicka gotowa ci pomoc jako > studentowi - wszystko jest dla ciebie. Chyba niektorzy z was > pamietaja przeprawy z dziekanatem, latanie za wpisami do indeksu - > dla mnie to byl koszmar. Tu tego nie ma. ------ Z przyjemnoscia to przeczytalem,dzieki. Co zauwazylem w szkolach w NYC,to ze nawet w slabych szkolach sa dobre klasy.Wyglada to tak w HS,ze w polowie roku jest midterm ,czyli takie egzaminy,ktore maja ustalic do ktorej klasy pojdziesz. Po pol roku jest odsiew i lepsi ida do lepszych klas,a malo gramotni do slabszych i nie ma tego,zeby nauczyciel pracowal z najgorszymi,zeby dogonili lepszych,bo lepsi sa juz w innej klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 15:12 > A tak z innej beczki: jak system oświaty w Stanach taki świetny, to > pomoc maximum nie powinna być synowi potrzebna. A tu się okazuje, że > jakby nie tatuś, to by się mógł do wymarzonej szkoły nie dostać. --------- System jest dobry,tylko syn jest late bloomer i ja tez w jego wieku sie szkola nie przejmowalem.Problem w tym,ze w Polsce byl nizszy poziom i mniejsza konkurencja i mozna bylo w ciagu miesiaca czy dwoch zaleglosci nadrobic. Po reformie oswiaty w NYC i egzaminach do wszystkich lepszych szkol,znalezc sie poza tymi lepszymi ,to wrecz porazka. PS.Od Kowalskiej sie dowiedzialem,a ona od Rebeki,ze ksiazki trzeba samemu w domu przerabiac naprzod zanim zaczna byc przerabiane w szkole,by na lekcjach nie robic oczu jak zaba i nie opuszczac szczeki na podloge,ze tak duzo nowego materialu jest. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 15:56 Problem w tym,ze w Polsce byl nizszy poziom i mniejsza > konkurencja i mozna bylo w ciagu miesiaca czy dwoch zaleglosci nadrobic Wiesz co to juz chyba tak nie jest. Teraz i w Polsce juz w gimnazjum trzeba sie niezle uczyc i to b. systematycznie. Mam znajome ktorych dzieci sa duzo starsze od mojego dziecka i widzialam jak sie uczyly teraz idac do gimnazjum. Teraz w gimnazjum ucza sie non-stop. Mysle ze to taka presja teraz jest na mlodych ze wzgledu na globalizacje. Widze wszedzie to samo...Nie mam sily nawet myslec co moje malenstwo bedzie musialo robic...Strach pomyslec. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 09.12.08, 16:16 Moje dzieciaki są teraz w gimnazjum i faktycznie jest tak, że trzeba prezentować odpowiedni poziom i raczej mile jest widziane rozszerzanie wiedzy ponad podręcznik, a jak ktoś startuje w olimpiadach to czasem korzysta nawet z podręczników akademickich. No więc jak się chce mieć efekty, to trzeba się przyłożyć , chyba niezależnie od tego, czy to Polska, czy Stany. A co do tej Rebeki i czytania rozdziałów na zapas, to nic nowego nie odkryła. Ja stosowałam tę metodę od swojej podstawówki i świetnie się sprawdza. Moja młoda też tak robi, tyle, że wybiórczo - jak jej coś nie ciekawi- rozdzialik, jak pasjonuje - w wakacje podręcznik przeczytany. Ale to już z własnej i nieprzymuszonej woli robi, mnie trochę ciarki przechodzą , jak na to patrzę. Ale jak lubi... Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 10.12.08, 09:02 No > więc jak się chce mieć efekty, to trzeba się przyłożyć , chyba > niezależnie od tego, czy to Polska, czy Stany. Prawda, prawda, prawda. Zawsze tak bylo, ze jesli chciales sie wyrozniac/blyszczec/wiedziec extra z jakiegos przedmiotu trzeba bylo na dany przedmiot poswiecic wiecej czasu. Pamietam moja kolezanke, pianistke, ktora jak my mielismy wakacje to ona rano cwiczyla by potem isc z nami na plaze. I ja mowie o wstawaniu o 7 rano w wakacje i cwiczeniu do 9 rano. I to nie ze jej ktos kazal ona sama tak chciala. Jako dziecko troche jej zazdroscilam tej dyscypliny, ale teraz jak o tym mysle to mi sie slabo robi Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 02:33 aniucha333 napisała: > Pamietam moja kolezanke, pianistke, ktora jak my mielismy wakacje >to ona rano cwiczyla by potem isc z nami na plaze. My tez w wakacje wstawalismy o 7 rano by o 7:30 jechac pol godziny rowerami nad ocean i tam siedzielismy do 10:30 bo pozniej byla za duza zarowa. Wieczorem znowu na plaze,albo na tenisa. Syn w HS zarzucil trabke a corka klarnet w JH.Doszli do wniosku,ze zawodowo grac nie beda,a dla przyjemnosci warto cos innego robic. I ja mowie o > wstawaniu o 7 rano w wakacje i cwiczeniu do 9 rano. I to nie ze jej > ktos kazal ona sama tak chciala. Jako dziecko troche jej > zazdroscilam tej dyscypliny, ale teraz jak o tym mysle to mi sie > slabo robi Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 09:37 > Syn w HS zarzucil trabke a corka klarnet w JH.Doszli do wniosku,ze zawodowo gra > c > nie beda,a dla przyjemnosci warto cos innego robic. > I dobrze zrobili. A co sie nauczyli to ich Przez sam kontakt z muzyka - masz powyzej sredniej zdolne dzieci, majace lepsza pamiec i duza dyscypline. Podziwiam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 02:41 azile.oli napisała: > A co do tej Rebeki i > czytania rozdziałów na zapas, to nic nowego nie odkryła. Kowalska podpatrzyla Rebeke i doniosla mnie i teraz ja bede to samo z moimi dzieciakami robil,bo nie innej sily,zeby sie wybic. Ja tego nigdy nie stosowalem,bo ze wzgledu na slaba konkurencje na owczesnym SGH nie musialem sie do tego uciekac. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 07:34 prawde mowiac jak czytam co chwila co TY bedziesz z dzieciakami robil i uswiadamiam sobie ze to sa nastolatki a nie pierwsza klasa podstawowki to ciagle mi skora cierpnie. Bo ja rozumiem, ze masz fajny pomysl- ale nie mozesz ich przekonac by one tak robily? Maks czy ty zycia wlasnego nie masz- na tenisa- z synem, na kosza z kolegami syna, do lekcji z dziecmi, z corka juz nie pamietam gdzie chodzisz, ja bym zwariowala- i jako dziecko i jako rodzic. Bo ja jednak na bieganie chodze z dzieckiem w ramach rozgrzewki z mlosdszym ale tak w ogole to wole z doroslymi zasadniczy bueg zaliczyc a nie ze smarkiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 02:37 aniucha333 napisała: > Nie mam sily nawet myslec co > moje malenstwo bedzie musialo robic...Strach pomyslec. Oczy sie malenstwu skosne zrobia i bedzie zasuwac 7 dni na okraglo,wlaczajac w to wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 09:33 > Oczy sie malenstwu skosne zrobia i bedzie zasuwac 7 dni na okraglo,wlaczajac w > to wakacje. LOL. Dobre A wiec nie chwalac sie - moje dziecko ma 3 latka i oto co robi: - gra na skrzypcach od 7 m-scy - zaczyna czytac - potrafi liczyc i odroznia cyfry - rysuje b. ladnie - umie plywac, tzn. unosic sie samodzielnie na wodzie i taplac noziami - buduje wieze, uklada puzzle - jest dwujez. (ang i pol) ostatnio dodalismy francuski ale juz jako jez. obcy I wszystko to robi z entuzjamem Wiec tak sobie zakladajac wprost proporcjonalny rozwoj za 7 lat bedzie ponadprzecietnie rozwinieta i wiekszosc zadan dom. bedzie dla niej bulka z maslem Oczywiscie sie chwale i duzo oczekuje, ale jako matce kochajacej swoje dziecko nad zycie - musicie mi wybaczyc Odpowiedz Link Zgłoś
iryssek Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 12:12 Mój syn w wieku 10 lat przeczytał Mitologię i został miłośnikiem historii. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 15:26 iryssek napisała: > Mój syn w wieku 10 lat przeczytał Mitologię i został miłośnikiem >historii. A tak z ciekawosci,to gdzie ksiazki znalazl? Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 22:19 Wiesz, niektórzy mają książki w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 12.12.08, 02:30 hankam napisała: > Wiesz, niektórzy mają książki w domu. Ja tez ich sporo mam i doszlo do tego,ze zaczalem rozdawac,bo nie mam ich gdzie skladowac. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 13:57 Najbardziej jestem ciekawa tej gry na skrzypcach w wieku 7 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 14:06 w wieku 7 > miesięcy Kochana, ale ty roztrzepanie czytasz. Napisalam "od 7 mscy". Moje dziecie ma 3 teraz to mialo lekko ponad 2 latka jak zaczelismy skrzypce metoda dr Suzuki. B. popularna metoda w USA i w Polsce tez od niedawna. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 14:53 aniucha333 napisała: > mialo lekko ponad 2 latka jak zaczelismy > skrzypce metoda dr Suzuki. B. popularna metoda w USA i w Polsce >tez od niedawna. Polecam -------- Czy ktos z doroslych w domu gra na czyms? Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 15:01 Ja skonczylam szkole muz. I stopnia na pianinie. Ale w tej metodzie to nie ma znaczenia, bo zanim dziecko zaczyna sie uczyc ty jako rodzic musi sie nauczyc grac. Wiadomo ze mistrzostwo swiata to nie bedzie ale chodzi o zainpirowanie malucha zeby sam zaczal grac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 15:10 aniucha333 napisała: > Ja skonczylam szkole muz. I stopnia na pianinie. > > Ale w tej metodzie to nie ma znaczenia, bo zanim dziecko zaczyna >sie uczyc ty jako rodzic musi sie nauczyc grac. To ma najwazniejsze znaczenie,bo dziecko rodzi sie ze zdolnosciami odziedziczonymi przez rodzicow i jesli zadne z rodzicow nie graloby na niczym,to dziecko nie wykazywaloby zadnego entuzjazmu przy nauce gry na instrumencie. Ja jestem troche muzykalny,ale dzieci sa duzo zdolniejsze w tym kierunku ode mnie,ale porownujac z rowiesnikami,nie maja szansy na zawodostwo,wiec sobie odpuscily,szczegolnie ze w dobrych szkolach trzeba sie rzeczywiscie duzo uczyc. > Wiadomo ze mistrzostwo > swiata to nie bedzie ale chodzi o zainpirowanie malucha zeby sam > zaczal grac. Jesli sama gralas,to wrecz twoim obowiazkiem jest nauczenie dziecka tego wszystkiego co sama umiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 15:15 > To ma najwazniejsze znaczenie,bo dziecko rodzi sie ze zdolnosciami > odziedziczonymi przez rodzicow i jesli zadne z rodzicow nie graloby na niczym,t > o A widzisz tez tak myslalam dopoki nie przeczytalam paru ksiazek dr Suzuki. On twerdzi, ze kazde dziecko jest utalentowane muz. i tylko od srodowiska to zalezy czy beda sie rozwijac w tym kierunku. On jest bardziej na Nurture niz Nature Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 15:02 aniucha333 napisała: > A wiec nie chwalac sie - moje dziecko ma 3 latka i oto co robi: > - gra na skrzypcach od 7 m-scy > - zaczyna czytac > - potrafi liczyc i odroznia cyfry > - rysuje b. ladnie > - umie plywac, tzn. unosic sie samodzielnie na wodzie i taplac > noziami > - buduje wieze, uklada puzzle > - jest dwujez. (ang i pol) ostatnio dodalismy francuski ale juz jako jez. obcy > I wszystko to robi z entuzjamem To jest wrecz niesamowite,szczegolnie chcialbym zobacz gre na skrzypcach,bo do plywania trzeba tylko odwagi. > Wiec tak sobie zakladajac wprost proporcjonalny rozwoj za 7 lat > bedzie ponadprzecietnie rozwinieta i wiekszosc zadan dom. bedzie >dla niej bulka z maslem Zazwyczaj to jest tak,ze jak rodzice sa dobrze wyksztaceni,to dbaja rowniez o rozwoj dziecka od malenkosci,ale musisz wziac pod uwage,ze corka moze byc early bloomer i w wieku nastoletnim moze zwolnic znacznie postepy w nauce. > Oczywiscie sie chwale i duzo oczekuje, ale jako matce kochajacej > swoje dziecko nad zycie - musicie mi wybaczyc Mam nadzieje,ze mieszkasz w Polsce,bo tam wlasnie ambitnych dzieci i rodzicow potrzeba najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Mój Syn też sięga po klasykę, a ma 9lat. 11.12.08, 15:13 A ja jak swoich nie zagonie do nauki,to ponad program nie wyskakuja. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Mój Syn też sięga po klasykę, a ma 9lat. 11.12.08, 15:21 > A ja jak swoich nie zagonie do nauki,to ponad program nie wyskakuja. A wiesz ze na studiach to sie moze u nich zmienic. Beda widziec ze za pare lat musza wybrac sobie zawod, moga miec praktytki w wakacje, i to moze ich tak zainsipirowac do dzialania... Wiec badz cierpliwy Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Mój Syn też sięga po klasykę, a ma 9lat. 12.12.08, 13:20 posiadanie niezdolnych dzieci faktycznie moze byc frustrujace no ale po kim mialy byc ambitne? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Mój Syn też sięga po klasykę, a ma 9lat. 12.12.08, 17:19 wieczna-gosia napisała: > posiadanie niezdolnych dzieci faktycznie moze byc frustrujace no ale >po kim mialy byc ambitne? Bo Ty bys od razu chciala,zeby 14 latek sie zbuntowal i z domu i ze szkoly uciekl. PS.Szczescie zes jakiejs rewolucji nie wykonala. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 11.12.08, 15:12 > To jest wrecz niesamowite,szczegolnie chcialbym zobacz gre na skrzypcach Na razie ne ma sie za bardzo czym chwalic bo najlepiej jej wychodzi "Twinkle, twinkle, little star" Pracujemy na razie nad technika poprzez zabawe i ciezko nam to idzie bo musze wymyslac zabawy zeby jej nie zniechecic. ,ale musisz wziac pod uwage,ze corka moze byc early > bloomer i w wieku nastoletnim moze zwolnic znacznie postepy w nauce. wiem, tez o tym ost. mysle... > > Mam nadzieje,ze mieszkasz w Polsce,bo tam wlasnie ambitnych dzieci i rodzicow > potrzeba najbardziej. W sierpniu wrocilismy do Polski. Glownie dlatego ze nie musze pracowac i moge byc z Mloda w domu. W USA trudne to by bylo... Ale planujemy za tak 3-4 lata wracac. A wiesz ze i w Polsce to sie powoli zmienia. Zalozycielka szkoly muz. do ktorej chodzimy wrocila do Polski 3 lata temu po tak. 15 letnim pobycie w Danii. Zaraza innych rodzicow pasja i rozwojem wczesnodzieciecym. Chetnych na zajecia ma tak duzo, ze jest juz lista oczekujacych. Ona tez mi powiedziala, ze w Polsce jest wciaz jakis taki dziwny opor w early childhood education i nawet nie ma za duzo opcji. Prawda, ale widzac innych rodzicow na zajeciach u Mlodej widze jak to sie powoli zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkoly. 11.12.08, 15:19 aniucha333 napisała: > Ona tez mi powiedziala, ze w Polsce jest wciaz jakis taki dziwny > opor w early childhood education i nawet nie ma za duzo opcji. > Prawda, ale widzac innych rodzicow na zajeciach u Mlodej widze jak > to sie powoli zmienia. ---------- Obojetniej gdzie bys nie mieszkala,to bedziesz miala spore problemy,ze znalezieniem dobrej szkoly,szczegolnie podstawowej,bo pozniej juz sa egzaminy do lepszych gimnazjow i liceow. Mam nadzieje,ze mieszkasz w duzym miescie,bo to ulatwi szukanie. Ja z podstawowki,mimo ze corka byla w klasie dla specjalnie uzdolnionych,zupelnie nie bylem zadowolony i corka zreszta tez,ale teraz w gimnazjum juz jest duzo lepiej.Corka chetniej sie uczy i jest jedna z najlepszych. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 11.12.08, 15:24 > Obojetniej gdzie bys nie mieszkala,to bedziesz miala spore problemy,ze > znalezieniem dobrej szkoly,szczegolnie podstawowej,bo pozniej juz sa egzaminy d > o > lepszych gimnazjow i liceow. > Mam nadzieje,ze mieszkasz w duzym miescie,bo to ulatwi szukanie. To wiem juz od moich kolezanek...W USA mieszkalismy w DC, a Polsce mieszkamy w Trojmiescie. Male miasta to nie sa ale daleko pierwszemu do NY a drugiemu do W-wy... Tam jest duzo wiecej opcji... No coz pomyslimy o tym za pare lat... Dzieki za rady Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 11.12.08, 15:34 Ludzie zazwyczaj mysla,ze jak dziecko nie chce sie uczyc lub zle sie zachowuje,to sa wtedy problemy z dzieckiem,a okazuje sie,za najwieksze problemy sa z dziecmi najzdolniejszymi,bo praktycznie nie ma sie gdzie zwrocic o pomoc w rozwijaniu ich talentow. Poczekaj jak twoja corka bedzie grala lepiej od ciebie i nie bedziesz juz jej w stanie pomoc,to wtedy zacznie sie madhouse. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 11.12.08, 15:40 sa z dziecmi najzdolniejszymi,bo praktycznie nie ma sie gdzie zwrocic o pomoc w > rozwijaniu ich talentow. > Poczekaj jak twoja corka bedzie grala lepiej od ciebie i nie bedziesz juz jej w > stanie pomoc,to wtedy zacznie sie madhouse. masz jakies rady by temu zapobiec albo to zminimalizowac? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 11.12.08, 16:11 > masz jakies rady by temu zapobiec albo to zminimalizowac? Patrzac na corke,jak sobie teraz daje rade, jestem wrecz zatrwozony. Zaskakuje mnie na kazdym kroku.Jeszcze mnie nie przerosla,ale jest na najlepszej drodze do tego.Troche glupio sie czasami czuje,jak ni z tego ni z owego ona potrafi lepiej i szybciej rozwiazac jakis problem niz ja. Ktoregos dnia,jak dzieciak bedzie mial 15-16 lat sam zacznie kierowac swoim losem jak Avril Savigne. www.youtube.com/watch?v=-GnnSZPlO34 Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 11.12.08, 20:55 ja mysle ze najlepiej za morde trzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 12.12.08, 02:28 wieczna-gosia napisała: > ja mysle ze najlepiej za morde trzymac. Roznie z tym bywa,bo te najzdolniejsze dzieciaki przerastaja,zdolnych i wyksztalconych rodzicow gdzies w wieku 15-16 lat. Bill Gates zalozyl pierwszy biznes badac w liceum,a na drugim roku studiow skonczyl edukacje.Gdyby rodzice uwzieli sie by skonczyl studia,moglby stracic jedyna szanse zycia.A drugi rok studiow to jest 19-20 lat dla mlodziana. Ja tez w wieku 19-20 lat przeroslem mojego ojca i o dziwo wtedy zaczalem sie lepiej uczyc. Sam sie zastanawiam,jak sobie bede dawal rade z corka jak bedzie miala 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 12.12.08, 09:00 ale to chyba dobrze jak one zaczynaja naz przerastac? prawda? Bo wtedy wiecie ze wasza ciezka rodzicielska praca dala rezultaty. Z drugiej strony, to ciezki okres i dla dzieci i dla rodzicow - bo legalnie sa pod nasza opieka, emocjonalnie/intelektualnie sa wyjatkowo niezalezne a rodzicom coraz ciezej jest podtrzymywac rodzicielski autorytet... Sama jestem ciekawa jak to u nas bedzie - czy Mloda bedzie miala okres buntu czy nie... Czy wy rodzice starszych dzieci myslicie ze dzieci ktore maja duzo zajec/zaintersowan i sa nad wiek rozwiniete przechodza bunt latwiej albo wcale czy wrecz przeciwnie? Teoretycznie nie powinno byc zadnego buntu z prostego braku czasu, ale praktycznie hmmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 12.12.08, 10:39 mysle ze to nie jest proste przelozenie- bardziej zajety mniej buntowniczy. Mysle ze im bardziej zadowolony z tego jakie ma zycie, im bardziej to co robi w zyciu jest zgodne z jego wewnetrznymi potrzebami- tym mniejszy bunt. U mojej najstarszej bardzo zajetej corki buntu prawie nie bylo. Ja- rownie zajeta- w buncie poszlam po bancie i w wieku 16 lat przestalam mieszkac z rodzicami a zaczelam mieszkac z mezem- i mysle ze moj silny charakter podpowiedzial mi dosc sluszna droga i tylko dlatego z rodzicami jeszcze sie troche lubimy. Moja najstarsza corka totalnie nie miala takiej potrzeby. Za to druga o rok mlodsza, rownie zajeta bunt zaczela od tego ze pierdzielnela wszystkim, co do tej pory miala na glowie i zaczela poszukiwac. A jak juz znalazla- to nagle sie zajeta znowu zrobila, tyle ze innymi rzeczami, niz te, ktore byly do tej pory. I po buncie. Zmierzam do tego ze jak trzeba sie wyzwolic i wlesc na wlasne tory- na bunt znajdzie sie czas zawsze. jak dziecko mniej wiecej na wlasnych torach jest- to i bunt jest mniejszy i dotyczy pie...a nie spraw zasadniczych, wiec trzesienia ziemi nie ma. Przy dwojce dzieci teoria mi sie sprawdzila, chociaz nie mowmy hop- jedna ma 17 a druga 16 lat jednak mam wrazenie szczegolnie w przypadku starszej ze juz po buncie. Mlodsza moze mnie zaskoczyc, lecz nie podejrzewam ) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 12.12.08, 17:16 wieczna-gosia napisała: > Zmierzam do tego ze jak trzeba sie wyzwolic i wlesc na wlasne >tory- na bunt znajdzie sie czas zawsze. Czyli w wieku 16-17 lat ma byc ten bunt? Bo kto i kiedy decyduje ,ze tory sa wlasciwe? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 12.12.08, 22:00 jakos wiesz tak to sie wypracowuje- mam ci wiek podac kiedy okazalo sie ze tory sa wlasciwe? nie wiem. U starszej szybko- jakos tak instynktownie. Mlodsza sobie poszukala dluzej, ale tez ma to co jej. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 12.12.08, 10:41 poza tym ja w ogole nie mam potrzeby utrzymywania autorytetu u 17 latki. 17 latka powinna sie ze mna liczyc, jak z kazdym doroslym czlowiekiem, natomiast daje jej pelne prawo uwazania ze gadam glupoty i wyrazania opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 12.12.08, 17:20 wieczna-gosia napisała: > daje jej pelne prawo uwazania ze gadam glupoty i wyrazania opinii. Czesto z tego korzysta? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 12.12.08, 22:02 nie drazni mnie to jakos wiec musi byc ze nie czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bedziesz miala problemy,ze znalezieniem szkol 12.12.08, 17:10 aniucha333 napisała: > Czy wy rodzice starszych dzieci myslicie ze dzieci ktore maja duzo > zajec/zaintersowan i sa nad wiek rozwiniete przechodza bunt >latwiej albo wcale czy wrecz przeciwnie? Troche inaczej.Moja corka miala za latwa podstawowke i najnormalniej w swiecie sie nie przykladala.Nie uczyla sie lub "nie miala nic zadane" a uwagi nauczycielki sama podpisywala i jej oddawala. Mlodsza Kowalska powiedziala,ze gdyby ona tak sie uczyla w podstawowce jak Monika,to by nie przeszla do nastepnej klasy. > Teoretycznie nie powinno byc > zadnego buntu z prostego braku czasu, ale praktycznie hmmmm... Teraz w gimnazjum sie uczy i praktycznie ma malo wolnego czasu i jak na razie sie nie buntuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.moszynski Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 13.01.09, 16:38 sory nie chciało mi się czytać wszystkich odpowiedzi i prawdopodobnie już tu nie wrócę na ten wątek ale w wieku 14 lat to ja z własnej woli trylogię Sienkiewicza kończyłem a Iliadę to czytałem w 4 klasie podstawówki jednocześnie ze wszystkimi Winetou, Tonkami Szklarskiego westernami Wernica. W wieku 13 lat wyjechałem z Polski i od emigrantów udało mi się pożyczyć wspomnianą trylogię i Pana Tadeusza - stąd dobrze pamiętam lata. Illiada to świetna pozycja dla nastolatka - masę bitew walk greckich bogiń. Tylko kto teraz w ogóle czyta książki. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 13.01.09, 16:43 Mnóstwo, mnostwo osób. W Polsce, w kazdym razie - w rozwiniętych Stanach chyba mniej, skoro Maksio jest w takim szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 13.01.09, 19:46 > Stanach chyba mniej, skoro Maksio jest w takim szoku. Ja myslalem,ze to jest lektura dla doroslych z tymi romansami przeplatanymi zabijaniem sie,cos tak jak hokej,gdyby byl grany w skladach mieszanych i po kazdej bramce sie caluja,a pozniej z zazdrosci wybijaja sobie zeby. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 13.01.09, 19:44 > bitew walk greckich bogiń. Tylko kto teraz w ogóle czyta książki. Wlasnie to mnie zdziwilo,bo teraz dzieciaki sa przyklejone do telewizorow i komputerow,a w miedzyczasie odrabiaja lekcje. No i po dworzu trzeba troche polatac. Sobota,niedziela kino i tak do wakacji. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 07:17 www.msnbc.msn.com/id/23556514/ Jak ona czyta w wieku 17 miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 09:23 > www.msnbc.msn.com/id/23556514/ > Jak ona czyta w wieku 17 miesiecy. Maksimum - to co ta Mala robi to jest dokladnie co dzieci uczone metoda Domana robia. One czytaja tak jak ona. Szkoda ze jej rodzice o tym nie wspominaja. Wiesz skad to wiem - jak tylko przeczytalam ze Ann Curry Malej pokazala kartke ze slowem napisanym duzymi czerwonymi literami. Tak wlasnie uczy Doman. Litery musza byc duze i napisane na czerwone z prostej przyczyny ze wzrok tak Malego dziecka jest jeszcze nie rozwiniety i zeby cokowliek przeczytac litery musza byc duze. Pamietasz jak ci wspominalam o tym Instytucie Domana w Philly? Tam wlasnie tak ucza i 2 razy w roku nawet daja kursy dla rodzicow. POdejrzewam ze tak tez rodzice tej dziewczynki zrobili tylko nic o tym nie mowia. Zakladajac ze to dziecko bedzie tak dalej sie rozwijac Iliade przeczyta w wieku 5 lat Jak bylam na kursie Domana dawali nam takie pokazowe lekcje (rodzice i ich dzieci) i widzialam rodzine (3 dzieci i ich mama) czytajaca nam na glos (z podzialem na role) Szekspira "Wesole kumoszki z Windsoru". Dzieci tej pani - najstarsza miala 9 lat, srednia 7 lat a najmlodsze niecale 6 lat - czytaly ta sztuke napisana starym ang., z ktorego czytaniem nawet ja po studiach tam i moi znajomi (native speakers) mieli problemy, bezblednie ze zrozuminiem. To jest cos dopiero! I ci wszyscy malkontenci na tym i innych forach niech sie sianem wypchaja Niektorzy "madrzy" oczywiscie nazywaja to tresura, wygorowanymi ambicjami wobec dziecka - oh please spare me this nonsense Dla mnie i dla wielu innych rodzicow to jest branie odpowiedzialnosci za swoje dzieci i ich przyszlosc. Jak ja tego nie zrobie teraz zanim ona (moja cora) pojdzie do szkoly, szkola za mnie tego nie zrobi. pozdrawiam i dzieki tobie i innym rodzicom za cenne uwagi jakie mi wczesniej daliscie Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 10:20 Dla mnie i dla wielu innych rodzicow to jest branie odpowiedzialnosci za swoje dzieci i ich przyszlosc. Jak ja tego nie zrobie teraz zanim ona (moja cora) pojdzie do szkoly, szkola za mnie tego nie zrobi. ale czego? Oczywiscie przyznam ci sie szczerze ze przde wszystkim nie rozumiem zwiazku odpowiedzialnosci i dbania o przyszlosc dziecka z umiejetnoscia czytania w staroangielskim. Szczegolnie Szekspira Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 10:58 > ale czego? zadna szkola nawet i ta najlepsza nie rozbudzi w moim dziecku pasji do nauki ani jej za mnie nie wychowa. To jest praca rodzicow a nie szkoly > Oczywiscie przyznam ci sie szczerze ze przde wszystkim nie rozumiem zwiazku > odpowiedzialnosci i dbania o przyszlosc dziecka z umiejetnoscia czytania w > staroangielskim. Szczegolnie Szekspira Staroang. i Szekspir to tylko przyklady Jesli moje dziecie nauczy sie czytac, pisac i logicznie myslec (zwiazki przyczynowo-skutkowe) to jej to na pewno tylko pomoze w pozniejszej edukacji. Dla mnie to jest dbanie o jej przyszlosc. Tak samo jak dla niektorych rodzicow odkladanie pieniedzy na studia dla swoich pociech albo wykupienie polisy na zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 15:52 Samo czytanie to nieco przymało. Trzeba jeszcze rozumiec co się czyta, a nie dawac pokaz umiejetności dzieci na tekscie, ktorego do koncz zrozumiec nie moga. Dla mnie to nie tylko bez sensu, ale i krzywdzace - uczy się dziei czytać i jednoczesnie - dając tekst nie dla nich - uczy czytania bez myslenia - bo dogłebnie takiego tekstu dzieci nie moga zrozumieć. Czyli "czytaj dziecko, ale nie zwracaj uwagi na treść, nie musisz rozumiec, co czytasz". Szkoła, a wlasciwie poszczególni nauczyciele, potrafią rozbudzic pasję do nauki. Słowo. Owszm, zgadzam sie , ze nauczyć dziecko logicznego myslenia powinni rodzice. A na pewno się tego nie nauczy dajac do czytania coś, co sie nie nadaje dla umyslu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 16:10 Trzeba jeszcze rozumiec co się > czyta, a nie dawac pokaz umiejetności dzieci na tekscie, Verdano - nie mam sily tlumaczyc ze te dzieci rozumialy co czytaja. To bylo widac, zadawalismy im pytania o tekst (obcy ludzie z widowni) co zrozumieli z czytnaego tekstu, etc. One i czytaly i doskonale rozumialy co to oznacza. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 16:16 Pytania o tekst, wielokrotnie czytany i omawiany - to nie to samo, co pytania o interpretacje tekstu. Nie jest możliwe, aby dzieci w tym wieku dogłębnie rozumiały Szekspira. Tzn. jest możliwe, jesli zostały w tym wyćwiczone. Sa pewne progi intelektualne, rozumienie pewnych abstrakci i aluzji, ktorych dziecko samo nie jest w stanie zrozumieć. I tyle. Nie mowiac juz o tym, ze takie pubkliczne popisywanie jest dla dzieci bardzo niewskazane. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 22:56 > Pytania o tekst, wielokrotnie czytany i omawiany - to nie to samo, > co pytania o interpretacje tekstu. czyli jesli tak male dzieci po czyms co kilkakrotnie przeczytaly rozumieja przeczytany tekst i jezyk ktorego nikt obecnie nie uzywa (stary ang.) swiadczy to tylko o tym ze nie ma czegos takiego jak te twoje progi intelektualne. Takie rzeczy sa tylko w glowach doroslych. > Nie mowiac juz o tym, ze takie pubkliczne popisywanie jest dla > dzieci bardzo niewskazane. jelsi cos tak banalnego jak czytanie na glos jest niewskazane wtedy trzeba wszystkim mlodym muzykom, aktorom, tancerzom zabronic wystepow jesli sa one az tak szkodliwe. Idac dalej tym tokiem myslenia trzeba zamknac wszystkie szoly muzyczne I stopnia, kolka teatralne, i inne przybytyki ktorych na celu jest publiczne popisywanie. A ja pojde nawet dalej - ja zabronie nawet mojem dziecku wierszyki u cioci na imieninach recytowac - bo nie daj Boze jeszcze jej to zaszkodzi mimo ze sama do tego sie rwie... Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 08:18 Ja się zgodzę z verdaną. Dzieci można nauczyć czytać nawet po łacinie, jeśli się im tekst przetłumaczy i mają dobrą p[amięć, to zrozumieją treść tego, co czytały. Jeśli tekst wymaga dogłębniejszych studiów intelektualnych, to dziecko nioe jest w stanie samo odczytać właściwego przesłania utworu, jakkolwiek można mu je wytłumaczyć i odpowie na pytania, choć w zasadzie dalej prawdziwego przesłania nie pojmie. Chyba, że to dziecko jest geniuszem , ale nie może to dotyczyć trójki rodzeństwa w różnym wieku. Natomiast jak najbardziej jestem za jak najwcześniejszym stymulowaniem dziecka i uczeniem go myślenia. co do popisywania się... Też zgodzę się z verdaną. Moje dzieci też z tych, co się rwały do popisywania. Ale wiedziały, że na imieninach u cioci może nie każdy chce wysłuchiwać dziecięcych recytacji. same się więc z tym nie wyrywały, chyba, że na wyraźną prośbę wszystkich zgromadzonych (głównie, jeśli to były babcie i ciocie ). Zakazywałam też wyraźnie babciom zachęcania do takich popisów, jeśli towarzystwo było liczne, a czasem nie spokrewnione. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 14:37 azile.oli napisała: > Chyba, że to dziecko jest geniuszem , ale nie może to dotyczyć >trójki rodzeństwa w różnym wieku. Dlaczego nie? Jesli verdana ma 3 dyslektykow,to ktos inny moze miec 3 geniuszy,to chyba oczywiste. > co do popisywania się... Też zgodzę się z verdaną. A ja mam watpliwosci.Moje sie nie popisywaly,ani nie popisuja,ale to jest wyrazem niesmialosci lub wrecz strachem przed wystapieniami publicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 21:24 > Jesli verdana ma 3 dyslektykow,to ktos inny moze miec 3 geniuszy,to chyba oczyw > iste. widzisz rozmwialam z ta matka - i ona goraca zaprzecza ze ma jakis geniuszy. Wrecz sie wkurzyla ze ktos jej dzieci tak nazywal Miec zdolne dziecko to jest ciezka praca nas rodzicow Maksimum chyba sam o tym najlepiej wiesz prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 16.01.09, 15:37 aniucha333 napisała: > Miec zdolne dziecko to jest ciezka praca nas rodzicow W moim wypadku tak,choc u babci dzieciaki same rwaly sie do nauki. Syn poza program szkolny za skarby nie wychyli sie,a corka tylko tam gdzie ma hobby. Monika jest bardzo dobra z komputerow i sporo rzeczy wyjasnia starszemu synowi,choc syn ma komputery jako przedmiot obowiazkowy w szkole. Kazala sobie kupic dobry aparat i robi mnostwo zdjec i nakreca filmy,ktore zamieszcza na Youtube. Poza tym swietnie robi na drutach,szydelkuje itd. Pod kilkoma innymi wzgledami juz tez jest najlepsza w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 21:16 Jeśli tekst wymaga > dogłębniejszych studiów intelektualnych, to dziecko nioe jest w > stanie samo odczytać właściwego przesłania utworu, jakkolwiek można > mu je wytłumaczyć i odpowie na pytania, choć w zasadzie dalej > prawdziwego przesłania nie pojmie. ok nie wiem ale to zdanei jest tak nielogiczne. Z jednej strony mowisz ze trzeba wytlumaczyc i dziecko cos tam zrozumie a z drugiej strony mowisz ze mimo tego tlumaczenia i tak nie zrozumie?! mydlo i powidlo ze tak powiem. Nie jestem za madra osoba ale jedno wiem ze na tym polega geniusz niektorych pisarzy (Szekspira szczegolnie) ze ich utwory/dziela sa wielozone czy wielowarstwowe. I nie wiem jakbysmy ciezko probowali zrozumiec dziela np. Szekspira co pare lat i tak dowiadujemy sie o nowym znaczeniu czy nwoych odkryciach dot. jego dziel. Np. co oznacza dana fraza czy zdanie w tym a nie innym kontekscie. Ludzie lata na to poswiecaja, doktoryzuja sie i dalej lamia glowy. I szczerze watpie czy nawet ja bedac z moim badazem doswiadczen czy ty bylybysmy lepiej zrozumiec np. Szekspira niz jak bylysmy w szkole sredniej. Moze niektore watki ale oglolnie chyba nie... Co nie oznacza zeby nie probowac I to samo z dziecmi jesli takie maluchy zrozumieja nawet najprostsze przeslanie wynikajace z danje sztuki to czy nie warto im tego tlumaczyc? Jesli kazdy by mial taka postawe w zyciu - och nie starajmy sie tego zrozumiec bo to za trudne, bo jestesmy za mlodzi, nie tacy siacy czy owacy to sorry bysmy dalej w jaskiniach siedzieli A tak a propos popisow to ja wrecz bym zachecala dzieci do popisow szczegolnie w gronie rodziny bo to ich uczy publicznego mowienia i wierz nie wazne co beda w zyciu robic zawsze im sie to przyda Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 23:22 > ok nie wiem ale to zdanei jest tak nielogiczne. Z jednej strony > mowisz ze trzeba wytlumaczyc i dziecko cos tam zrozumie a z drugiej > strony mowisz ze mimo tego tlumaczenia i tak nie zrozumie?! mydlo i > powidlo ze tak powiem. ..niezupełnie mydło i powidło..trudno wymagać by dziecko ponizej 10 lat rozumiało wszelkie niuanse zwiazane z uczuciowoscią czy seksualnoscią dorosłego człowieka..mozna mu o tym powiedzieć..nawet nauczyć odpowiedniej interpretacji przy czytaniu z podziałem na role..jednak trudno uwierzyc, ze dziecko, które jest na swoim poziomie rozwoju zrozumie tak naprawdę o co chodzi np. w tym przypadku Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 16.01.09, 10:13 ..niezupełnie mydło i powidło..trudno wymagać by dziecko ponizej 10 > lat rozumiało wszelkie niuanse zwiazane z uczuciowoscią czy > seksualnoscią dorosłego człowieka..mozna mu o tym powiedzieć..nawet > nauczyć odpowiedniej interpretacji przy czytaniu z podziałem na > role..jednak trudno uwierzyc, ze dziecko, które jest na swoim > poziomie rozwoju zrozumie tak naprawdę o co chodzi np. w tym > przypadku no tak tu masz racje ze mozna wiele rzeczy i dziecku poniej 10 lat wytlumaczyc ale i tak nie wszystko. To jest wiadome ze im mamy wiecej zyciowych doswiadczen to latwiej nam zrozumiec to co czytamy. Ale z drugiej strony to co staram sie przekazac jest to ze warto takie rzeczy czytac a dziecmi nawet w tak mlodym wieku bo to jest literatura po Biblii najlepsza. Jesli dziecko cos z tego zrozumie i wyniesie to czemu nie? Zawsze mozna do tego pozniej wrocic. Tak samo uwazam z zabieraniem dzieci na balet, do opery czy na koncerty symfoniczne. I niewazne ze z niektorych tych spektalki malo wyniosa ale sam fakt z obcowania ze sztuka przez duze "S" wplywa pozytywnie na ich rozwoj. Innay przyklad - "The Simpsons" czy ktoras z was to oglada? Namietnie to ogladam i kiedys na studiach od "bardzo madrej osoby" uslyszalam ze to dla dzieci. No to chyba ta osoab nie rozumie co oglada - ta kreskowa z pewnoscia jest i smieszna dla dzieci ktore ja chetnie ogladaja, ale dorosli i tak wiekszosc niunansow z tej kreskowki zrozumia. Wiele tam odnosni do ekonomii, polityki, bezpiecznenstwa, etc. I mimo ze nie smie Szekspira porownywac do Simpsonow to jest podobne. I dziecko i dorosly cos zawsze z soba zabierze po przeczytaniu jego dziel. Jak juz wspomnialam genialnsoc jego dziel jest to ze sa tak zlozone i wielowarstwowe. A zawsze jak jego sztuki sa zbyt skomplikowane to jeszcze jest caly zbior jego sonetow I dalej szczerze watpie czy wiekszosc doroslych by dokladnie zrozumiala co czyta w Szekspirze, kazdy watek, przenosnie, etc. No chyba ze jest specjalista od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 02:15 verdana napisała: > Owszm, zgadzam sie , ze nauczyć dziecko logicznego myslenia powinni > rodzice. A na pewno się tego nie nauczy dajac do czytania coś, co > sie nie nadaje dla umyslu dziecka. Mnie sie wydaje,ze zdecydowana wiekszosc tego,co dzieci soba prezentuja jest odziedziczone po rodzicach,choc mozna i trzeba pokierowac madrze dziecmi,bo w czasie globalizacji niemal kazdy konkuruje z najlepszymi na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 15:52 aniucha333 napisała: > Staroang. i Szekspir to tylko przyklady Jesli moje dziecie nauczy sie czytac, pisac i logicznie myslec (zwiazki przyczynowo-skutkowe) to jej to na pewno tylko pomoze w pozniejszej edukacji. Dla mnie to jest dbanie o jej przyszlosc. Tak samo jak dla niektorych rodzicow > odkladanie pieniedzy na studia dla swoich pociech albo wykupienie > polisy na zycie. ---------- Ta moda na wczesne czytanie zaczela sie kilka lat temu,a wczesniej ludzie na to patrzyli,jak swinia na grzmoty. PS. A teraz pomysl,ze jak nauczysz corke czytac w wieku 3 lat,to gdzie ja do szkoly poslesz,zeby jej talentow nie zmarnowali? Cale szkolnictwo i psychologowie sa nastawieni na to,jak dziecku pomoc,gdy nie nadaza,a co zrobic z dzieciakiem,ktory jest 2 lata do przodu? Cala odpowiedzialnosc tu spada na rodzicow,mimo ze spoleczenstwo najbardziej zyskuje na tych najzdolniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 16:02 > Ta moda na wczesne czytanie zaczela sie kilka lat temu,a wczesniej ludzie na to > patrzyli,jak swinia na grzmoty. nie Doman swoja pierwsza ksiazke napisal i wydal w 1965 roku. To juz ponad 30 lat temu. A zgadnij kto mu podsunal pomysl ze tak male dzieci wogole mozna cokolwiek nauczyc? Pracowal w szpitalu dla dzieci z urazami mozgu. Ktoregos razu poznal chlopca Tomka Lutka (chyba tak mysle sie nazywal) z porazeniem mozgowym, ktorego rodzice imigranci z Polski wbrew rokowaniom lekarzy postanowili zajac sie nim i go sami w domu ksztalcic. Dziecko ktore wbrew opinii lekarzy mialo pozostac w stanie wegetatywnym do konca zycia zaczelo raczkowac, potem chodzic a w wieku 6 lat zaczal plynnie czytac. Nie zapominajmy ze mowimy o dziecku b. chorym wiec to ze on tak ciezko chory wogole nauczyl sie czytac graniczylo z cudem. Domana to tak zainspirowalo ze doszedl do wniosku jesli tak chore dzieci, z taki wielkimi uszodzeniami mozgu potrafia byc tak intelektualnie sprawne to dlaczego od dzieci zdrowych tak malo sie wymaga??? no i tak to sie zaczelo PS. A teraz pomysl,ze jak nauczysz corke czytac w wieku 3 lat,to gdzie ja do > szkoly poslesz,zeby jej talentow nie zmarnowali? do normalnej szkoly W szkole bedzie (mam nadzieje) miec piatki, w domu lekcje odrabiac w 20 min, a potem miec czas na swoje hobby > Cala odpowiedzialnosc tu spada na rodzicow,mimo ze spoleczenstwo najbardziej > zyskuje na tych najzdolniejszych. zawsze tak bylo i niech mi nikt nie wciska ciemnoty ze cos sie zmienilo. Nie mam najmniejszych watpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 16:18 Dzieci bardzo zdolne i nauczone wielu rzeczy przed szkołą uczą się, niestety, zazwyczaj sporo gorzej niż rówieśnicy. Wiec ja bym szczególnie nie liczyła na te 20 minut. Moje dziecko tez bardzo wczesnie czytało, czyta bardzo dużo, ma ogromny zasób wiadomosci, a uczy się marnie. Wg. wszystkich psychologów - norma. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 16:20 > Dzieci bardzo zdolne i nauczone wielu rzeczy przed szkołą uczą się, > niestety, zazwyczaj sporo gorzej niż rówieśnicy. Wiec ja bym > szczególnie nie liczyła na te 20 minut. przezyje i to. Tak dlugo jak ona bedzie kochac nauke bedzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 16:38 Dzieci za wczesnie i zbyt intensywnie uczone (nie rozwijane intelektualnie, tylko uczone, jak te nieszczesne czytelniczki Szekspira) zazwyczaj szybko tracą zainteresowania nauką. W wieku, gdy ludzie dorosleja, oni odrabiaja dziecinstwo. Znam (łącznie z najbliższą rodzina) co najmniej trzy takie przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 01:22 aniucha333 napisała: > do normalnej szkoly W szkole bedzie (mam nadzieje) miec piatki, w > domu lekcje odrabiac w 20 min, a potem miec czas na swoje hobby Nie jest to takie proste ,jak sie wydaje. Ja mialem podobnie z Monika,ze odrabiala lekcje w 15 minut,albo "nic nie bylo zadane" i rozpuscila sie strasznie. Uwagi nauczycielki o zlym zachowywaniu sama podpisywala i oddawala nauczycielce. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 15:36 aniucha333 napisała: > Pamietasz jak ci wspominalam o tym Instytucie Domana w Philly? Tam > wlasnie tak ucza i 2 razy w roku nawet daja kursy dla rodzicow. > POdejrzewam ze tak tez rodzice tej dziewczynki zrobili tylko nic o > tym nie mowia. Pamietam,pamietam,ale wydaje mnie sie,ze w tym przypadku dochodza niesamowite zdolnosci dziecka. Przeciez matka byla zdziwiona,ze corka czyta recznie pisane slowo: “This is something we never expected,” added his wife. “We didn’t teach her this. We don’t sit down and drill her on words. She loves reading books.” Na pudelkach z jedzeniem sa rowniez slowa pisane recznie i jak dzieciak jest zdolny,to tez to rozgryzie. > Niektorzy "madrzy" oczywiscie nazywaja to > tresura, wygorowanymi ambicjami wobec dziecka - oh please spare me > this nonsense Dla mnie i dla wielu innych rodzicow to jest branie odpowiedzialnosci za swoje dzieci i ich przyszlosc. Jak ja tego nie zrobie teraz zanim ona (moja cora) pojdzie do szkoly, >szkola za mnie tego nie zrobi. Ja jestem wrecz zszokowany ,jak w ciagu 10 lat wszystko poszlo do przodu.Teraz sie czesto slyszy o 3 latkach czytajacych i niedlugo czytanie w wieku 4 lat w pre-K bedzie normalne. Moja corka zaczela czytac w wieku 5 lat i byla pierwsza w klasie i zostala skierowana do klasy dla specjalnie uzdolnionych. PS.Masz racje,ze to trzeba zaczynac w domu robic,bo dzieciak w najlepszym przypadku pojdzie do szkoly w wieku 4 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 16:08 > Pamietam,pamietam,ale wydaje mnie sie,ze w tym przypadku dochodza niesamowite > zdolnosci dziecka. Ja bardziej jestem zwolenniczka nurture niz nature. > Przeciez matka byla zdziwiona,ze corka czyta recznie pisane slowo: > “This is something we never expected,” added his wife. “We di > dn’t teach her > this. We don’t sit down and drill her on words. She loves reading books Nie wierze jej kompletnie. Zmysla bo nie chce sie przyznac ze uczy ja ta metoda. Jest na tyle sprytna ze wie ze chwalenie ze uczy dziecko ta metoda mogloby jej przyslac child protection services na prog domu. lol oczywiscie zartuje, ale cos w tym jest ze sploczenstwo zamiast sie otworzyc na nielimitowane mozliwosci dzieci i ich wrecz nieograniczony potencjal woli wierzyc w dyrdymaly gloszone przez psychologow. A poza tym jak w domu sa ksiazki i rodzice duzo czytaja to sila rzeczy dziecko tez zaczyna robic to samo. > PS.Masz racje,ze to trzeba zaczynac w domu robic,bo dzieciak w najlepszym > przypadku pojdzie do szkoly w wieku 4 lat. ale ja nie mam zamiaru mojej Mlodej do szkoly tak wczesnie posylac tylko chce ja jak najszybciej usamodzielnic Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 16:19 jeszcze jedno mi sie przypominalo. Dlaczego ja jestem nurture vs. nature. Wynton Marsalis jeden z najwybitniejszych muzykow swiata obecnie powiedzial ze on nie dotknal instrumentu az do 15-roku zycia. Dorastal w domu pelnym muzyki - ojciec, wujkowie, citoki wszyscy byli profesjonalnymi muzykami. Jego matka zabierala go co weekend na koncerty ojca i on mowil jak on tego serdecznie nienawidzil. Dopiero jak sie zadurzyl w liceum w dziewczynie stwierdzil ze musi zaczac na czyms grac by jej zaimponowac. No i tak zaczal grac. W 3 lata tak sie rozwinal ze dostal sie do Julliard Music School w NYC. Sam powiedzial ze dlatego tak wiele sie nauczyl wyniak z tego ze dorastal w takim a nie innym domu i muzyka go codziennie otaczala. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 22:23 zgodnie z tym co napisalas nie trzeba Domana zeby dziecko wychowane przez milosnikow nauki mialo do niej ped i spokojnie dalo sobie rade w zyciu, a dziecko wychowane w domu milosnikow ksiazek tez je chłonęło nie czyatajac samo w wieku 17 miesiecy. Sie zdecyduj, bo wlasnie napisalas posta przeczacego 10 poprzednim co zarowno mi jak i verdanie daje mozliwosc zgodzenia sie z toba Metoda Domana jest urocza nie watpie ze ma efekty, natomiastnie widzialabym jej jako uklad czarno- bialy czyli lubie Domana- inwestuje w dziecko, nie lubie Domana jestem ignorantem i odbieram dziecku szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 14.01.09, 23:06 > zgodnie z tym co napisalas nie trzeba Domana zeby dziecko wychowane przez > milosnikow nauki mialo do niej ped i spokojnie dalo sobie rade w zyciu, a > dziecko wychowane w domu milosnikow ksiazek tez je chłonęło nie czyatajac samo > w > wieku 17 miesiecy. o nie nie to jest jedno i to samo. czy uczysz Domanem czy masz w chacie tony ksiazek to i tak inspirujesz dziecko do dzialania, nauki, rozwoju, etc... Kochana, zauwaz ze to dziecko SAMO nie czyta. Tzn, nie bierze ksaizek z polki rodzicow. Zeby w wieku 17 m-cy cokolwiek przeczytac to rodzice to musza tej malej przygotowac i pokazac ) natomiastnie widzialabym jej > jako uklad czarno- bialy czyli lubie Domana- inwestuje w dziecko, nie lubie > Domana jestem ignorantem i odbieram dziecku szanse. a czemu az takie czarno-biale scenariusze??? Ja tego nie mowie. Dalej twierdze ze czy stymulujesz rozwoj swojego dziecka Domanem, czy czytajac mu duzo, czy grajac na instrumencie dla dziecka czy cokolwiek tylko mozna fajnego wymyslec - caly czas je stymulujesz. Dzieciak wychowywany w stymulujacym srodowisku ma wieksza szanse na rozwoj. Ja uwazam ze geny nie sa jedynym czynnikiem czyjegos talentu ale srodowisko w ktorym dorasta. ot tyle ) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 19:35 > Kochana, zauwaz ze to dziecko SAMO nie czyta. Tzn, nie bierze > ksaizek z polki rodzicow. Zeby w wieku 17 m-cy cokolwiek przeczytac > to rodzice to musza tej malej przygotowac i pokazac ) może to wyjątek potwierdzajacy regułe ale mój starszy młody czytac nauczył sie SAM w wieku 3 lat..moją rolą było jedynie nie przeszkadzac i odpowiadać na zadane pytanie np. jaka to literka?..fakt, że zainteresował sie tymi "czarnymi robaczkami" na papierze, które oglądała mama i czasami zaśmiewała się do rozpuku (akurat czytałam "Znaczy kapitan" Borgharda)..pierwszym ćwiczeniam syna było poznanie liter na lodówce (nazwy firmy)..a potem wystarczyły książeczki i gazetki, które miał do dyspozycji..w wieku 4 lat przeczytał np. oba tomy opowiadania o Przygodach Profesora Gąbki, Kubusia Puchatka i sporo innych książek dla dzieci, od piatego roku zaczytywał sie w literaturze dla młodzieży(przeczytał wszystkie tomy o przygodach Tomka Szklarskiego)..Trylogię i Krzyzaków "połknął" gdzeieś w 3 klasie podstawówki ..co czytał w międzyczasie nie do końca wiem bo mój ksiegozbiór jest duuzy..i mam w nim też Mitologie grecką i Sofoklesa..a o ile wiem do końca podstawówki nasz ksiegozbiór miał już "przeczytany", łacznie z filozoficznymi (studiował filozofię potem, po krótkiej przygodzie z elektrotechnika na która sie dostał spacerkiem ale mu "nie podeszła")..tak przy okazji przeszedł testy psychologiczne, pedagogiczne i kompetencyjne)w pierwszej klasie podstawówki..zadania matematyczne rozwiązywał z 4-tej klasy, pozostałe przedmioty znał na poziomie 3 klasy..bez dodatkowej nauki, ja z matmy jestem ostatnia noga)..do konca edukacji moja rola zawsze ograniczała się ewentualnie do chodzenia na wywiadówki..Młodszy nauczył sie czytać SAM!! mając 4 lata..jego rozwój przebiegał podobnie..nigdy dzieci nie musiałam stumulowac..a może stymulatorem było to, ze sama mam w duzym powazaniu wszelaką wiedzę, jedyna naszą, rodziców "ingerencją" było zaproponowanie im zajęc dodatkowych z angielskiego co przyjeli chętnie i kontynouwali do konca szkoły sredniej..Mieli normalne dzieciństwo, bawili sie na podwórku, chodzili na zajęcia sportowe.. choć byli prymusami w swoich klasach (do konca studiów dostawali stypendia naukowe, taka nagroda za wyjatkowo wysokie wyniki) i przez całą edukacje przeszli "spacerkiem"..Jak widac czasem wystarczy własny przykład by dla dziecka waznym i ciekawym było to co robi rodzic Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 21:02 > może to wyjątek potwierdzajacy regułe ale mój starszy młody czytac > nauczył sie SAM w wieku 3 lat ale 3 lata w porownaniu do 17 ms-cy to jest jednak bardzo duza roznica wieku i rozwoju. Widze to po moim dziecku jak miala 17 ms-cy a teraz jako 3 latka. To jest jednak kolosalna roznica wieku. Jak widac czasem wystarczy > własny przykład by dla dziecka waznym i ciekawym było to co robi > rodzic alez to jest dokladnie co ja staralam sie powiedziec. Stymulujace srodowisko w ktorym dziecko dorasta, i niewazne czy rodzic sam swieci przykladem czy "uczy" Domanem czy czymkolwiek tam jeszcze, jest stymulacja dla dziecka. Dalam tez przyklad Wyntona Marsalisa (bo sama uwilebiam muzyke i dlatego tak lubie przytaczac takie przyklady) - dorastal w domu muzykow otoczony muzyka i nei gral az do nastu lat. Jak jednak siegnal po instrument w pare lat osiagnal tak wiele ze niektorzy cale zycie tyle nie osiagaja. I to nie moje slowa ja tylko jego parafrazuje to ze dorastal w takim stymulujacym srodowisku wplynelo na jego niesamowity rozwoj. Przyklady twoich dzieci sa rewelacyjne bo wlasnie dowodza tego co ja sama gleboko wierze (i jeszcze paru innych) ze nie geny ale srodowisko tworza nas i nasze dzieci tym czym jestemy Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? Marsalis. 16.01.09, 15:07 aniucha333 napisała: > Dalam tez przyklad Wyntona Marsalisa (bo sama uwilebiam muzyke i > dlatego tak lubie przytaczac takie przyklady) - dorastal w domu > muzykow otoczony muzyka i nei gral az do nastu lat. Nie wiem skad masz ten zyciorys,bo wikipedia podaje calkiem co innego. en.wikipedia.org/wiki/Wynton_Marsalis "At age six, Marsalis was given his first trumpet by a friend of his father, the legendary Al Hirt. At age eight he performed traditional New Orleans music in the Fairview Baptist Church band led by legendary banjoist, Danny Barker. At fourteen he was invited to perform with the New Orleans Philharmonic." ------- W wieku 6 lat dostal pierwsza trabke itd. Zdolnosci muzyczne tak jak kazde inne sa genetyczne.Marsalis nie spadl z drzewa w wieku 14 lat,lecz gral cale zycie bo ma to w genach. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? Marsalis. 16.01.09, 17:05 wikipedii nei czytalam tylko widzialam wywiad z nim na PBS. Moze i trabke dostal bo jego ojciec jest jednym z wybitnych muzykow jazzowych i przez jego dom przetaczaly sie tabuny profesionalnych muzykow ale nie zaczal sie muzyka zajmowac az do nastu lat. Sam powiedzial ze nienawidzil chodzic na ojca koncerty ale chodzil bo matka ich tego wymagala, nie cwiczyl systematycznie az do nastu lat. Marsalis nie spadl z drzewa > w wieku 14 lat,lecz gral cale zycie bo ma to w genach. oczywiscie ze nie spadl. Nie wiem czy to geny ale fakt dorastania w domu w ktorym od rana do wieczora jest muzyka grana na zywo przez twoich rodzicow, ich kumpli i rodzine nawet mimochodem ksztaltuje cie. Nikt mnie nie przekona ze jest inaczej. Ostatnio moja mama mi cos opowiadala o tym mlodym czlowieku ze Szczecin jak sie nie myle kotry wygral ost. konkurs Szopenowski. Fakt jego rodzice nie sa profesjonalnymi muzykami ALE obydwoje sa melomanami. Dorastal w bardzo stymulujacym srodowisku U niego geny chyba nie mialy wplywu na jego talent - raczej ciezka praca i kochajacy i madrzy rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? Marsalis. 16.01.09, 22:06 > Ostatnio moja mama mi cos opowiadala o tym mlodym czlowieku ze > Szczecin jak sie nie myle kotry wygral ost. konkurs Szopenowski. > Fakt jego rodzice nie sa profesjonalnymi muzykami ALE obydwoje sa > melomanami. Dorastal w bardzo stymulujacym srodowisku U niego > geny chyba nie mialy wplywu na jego talent - raczej ciezka praca i > kochajacy i madrzy rodzice. ------- Mam takich znajomych,ktorzy nie graja profesjonalnie,ale gdyby sie tym powaznie zajeli,to byliby dobrzy. Ojciec chlopaka gral b.dobrze na pianinie mimo ze nieprofesjonalnie,matka bardzo ladnie spiewa,syn ma talen wiekszy niz rodzice,ale jest niesmialy i sie jaka. W Polsce gra na instrumentach wiazala sie ze sporymi wydatkami i musiala sie odbywac kosztem nauki.W Stanach natomiast w bardzo dobrych szkolach sa b.dobre programy muzyczne i instrument mozna miec ze szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 16.01.09, 15:28 > może to wyjątek potwierdzajacy regułe ale mój starszy młody czytac > nauczył sie SAM w wieku 3 lat..moją rolą było jedynie nie > przeszkadzac i odpowiadać na zadane pytanie Czy chcemy czy nie,dzieci sa zdolniejsze od nas i zawsze beda nas czyms zaskakiwaly. Moje dzieci takiego ciagu do nauli nie mialy,choc Monika nauczyla sie czytac pod koniec pre-K to jednak zapomniala w wakacje i w kindergarten juz nauczyla sie na dobre,czyli w wieku 5 lat. Teraz dopiero w wieku 11 lat zaczyna sie uczyc z wlasnej woli i na poczatku tego roku szkolnego w tescie z angielskiego byla 86 na 309 dzieci w jej szkole i 95 na 1686 dzieci w dystrykcie. Jej szkola jest zdecydowanie najlepsza w dystrykcie i dlatego tylko 9 dzieci spoza jej szkoly bylo lepszych od niej.A nasz dystrykt jest najlepszy na Brooklynie,no wiec to nie jest zly wynik. Te wszystkie wyniki sa umieszczane na komputerze przez wydzial edukacji i kazdy ma dostep do swoich danych i jak wypada na tle innych. > (studiował filozofię potem, po krótkiej przygodzie z > elektrotechnika na która sie dostał spacerkiem ale mu "nie > podeszła").. Za moich czasow najlepszy chlopak z matematyki zostawil SGPiS by studiowac na ASP na ktorej byl bardzo przecietny i za pierwszym razem go tam nie przyjeli. > całą edukacje przeszli "spacerkiem".. A moi dopiero teraz(corka -11,syn-14) biora sie do nauki i syna tez trzeba w dalszym ciagu pogonic,bo woli hokeja i tenisa niz ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: A kiedy jej dac Iliade? 16.01.09, 21:36 > > całą edukacje przeszli "spacerkiem".. > > A moi dopiero teraz(corka -11,syn-14) biora sie do nauki i syna tez trzeba w > dalszym ciagu pogonic,bo woli hokeja i tenisa niz ksiazki. ..a ja ich nie goniłam, by nie odbierac im przyjemnosci z nauki..by nie był to "gniot" który narzucają rodzice, co zazwyczaj najbardziej uwidacznia sie w okresie "buntu i rozpaczy"..i dzieci na złość rodzicom "odmrazaja sobie uszy" czyli najczęściej przestają się uczyć, ucza sie omijać nakazy i zakazy, całkowicie zarzucają naukę, bo orientuja się, że maja własna wolę i własne priorytety..a tymi czesto rządzą hormony lub "kumple"...do pewnego wieku mozna dziecku narzucac swoją wole..jeżeli nauka nie jest jego "wolą" to dziecko moze źle slończyc mimo najlepszych chęci rodzica..czego Tobie i Twoim dzieciom oczywiscie nie życze ale radze wziąść to pod uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 16.01.09, 22:21 > ..a ja ich nie goniłam, by nie odbierac im przyjemnosci z nauki.. Moze postawmy sprawe na nogi,bo na razie jest na glowie. Ty ich nie gonilas,bo sami wzieli sie za nauke zanim poszli do szkoly,czego u mnie zupelnie nie bylo. Ja wiem,jaki ja bylem. Ja sie nauka zainteresowalem dopiero na studiach i taki wlasnie jest moj syn. > bo orientuja się, że maja własna wolę i własne priorytety..a tymi > czesto rządzą hormony lub "kumple"... Moj syn dobiera sobie dobrych kumpli i wszystko jak na razie jest pod pelna kontrola. To Starsza Kowalska chciala sie zabijac,jak sie nie dostala do Brooklyn Tech. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: A kiedy jej dac Iliade? 18.01.09, 10:26 maksimum napisał: > > ..a ja ich nie goniłam, by nie odbierac im przyjemnosci z nauki.. > > Moze postawmy sprawe na nogi,bo na razie jest na glowie. > Ty ich nie gonilas,bo sami wzieli sie za nauke zanim poszli do szkoly,czego u > mnie zupelnie nie bylo. właśnie postawmy sprawę na nogi..ja im pokazałam, ze to może być świetna zabawa, przyjemne, ciekawe..do "dobrego" człowieka nie trzeba namawiać i zmuszać..co w przypadku moich dzieci sie sprawdziło..natomiast nadzór, pilnowanie, smuszanie wbrew ich woli..prędzej czy później zemści się..a jezeli młody w odpowiednim momencie sie nie zbutuje wobec takich praktyk..to ja bym sie bardziej o niego martwiła niz cieszyła z tego Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 18.01.09, 14:33 >..do "dobrego" człowieka nie > trzeba namawiać i zmuszać..co w przypadku moich dzieci sie > sprawdziło W twoim przypadku sprawdzilo sie to,ze dzieci szybko dojrzewajace wyprzedzaja srednia krajowa w checi do rozpoczecia nauki czytania i pisania,co oczywiscie nia ma zadnego zwiazku z tym na ile sa logiczne,bo tym inne gene zarzadzaja. Dzieci pozno sie rozwijajace,tak jak moje(late bloomers) nie garna sie do nauki od najwczesniejszych lat,bo ta chec przychodzi im pozniej. W tym wczesniejszym okresie trzeba im pomagac i zachecac,a pozniej gdy juz dorosna do uczenia sie z wlasnej woli,przescigna latwo innych,bo ci early bloomers zaczna po prostu zwalniac. To jest taki bieg dlugodystansowy,w ktorym jedni zaczynaja od startu ostro z kopyta,a inni rozpedzaja sie dopiero w polowie dystansu. Corka w podstawowce prawie zupelnie sie nie uczyla,mimo ze byla jedna z najlepszych,a teraz w wieku 11 lat zaczela sie uczyc i bryluje w najlepszym gimnazjum na Brooklynie. Syn w gimnazjum sie obijal,a teraz w liceum zaczal sie niezle uczyc,choc w dalszym ciagu mu pomagam. On nie jest z tych,ze jak czegos nie wie,to bedzie szukal na internecie az znajdzie i sie nauczy.To ja musze mu pokazac i wyjasnic to czego nie wie i on to bardzo lubi. Moze za rok,za dwa bedzie wszystko sam robil,ale ja go do niczego nie zmuszam. >..a jezeli młody w odpowiednim > momencie sie nie zbutuje wobec takich praktyk..to ja bym sie > bardziej o niego martwiła niz cieszyła z tego Czasami sie buntuje,ale nie jest to spowodowane tym,ze nie chce sie uczyc,lecz tym,ze nie przyswaja czegos i zwiekszony czas pracy nie daje efektow. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: A kiedy jej dac Iliade? 19.01.09, 21:34 > W tym wczesniejszym okresie trzeba im pomagac i zachecac,a pozniej gdy juz > dorosna do uczenia sie z wlasnej woli,przescigna latwo innych,bo ci early > bloomers zaczna po prostu zwalniac. jakos moi nie zwolnili..znajome dzieci, które miały ciąg do wiedzy od najmłodszych lat również..coś niebardzo sie to zgadza z Twoja teorią..z tym, ze były to dzieci, które lubiły i bawiły sie nauka a nie zmuszane przez rodziców, bo te rzeczywiście w okresie dorastania zaczynały sie buntować bezposrednio przeciw rodzicielskim nakazom posrednio przeciw nauce > To jest taki bieg dlugodystansowy,w ktorym jedni zaczynaja od startu ostro z > kopyta,a inni rozpedzaja sie dopiero w polowie dystansu. nie ma takiego biegu długodystansowego, bo w kazdym chodzi o to by równomiernie rozłozyć siły i zachować ich jak najwięcej na finisz..chyba, ze chodzi Ci o bieg na 800m..tu techniki są różne ale nie jest to bieg długodystansowy.. To ja musze mu pokazac i wyjasnic to czego nie wie i on t > o > bardzo lubi. czternastolatek jest na tyle niesamodzielny, ze wymaga pomocy tatusia? to Ty juz powinieneś się niepokoić, bo albo jest typowym, niesamodzielnym fajtułapą zamiast byc młodym dorastajacym mężczyzną albo jest to zakamuflowany bunt i opór..pt. "zrobię tylko tyle ile ojciec ode mnie wymaga" i co bedzie gdy wiedza i umiejetnosci ojca się skończą?..albo go zabraknie..to chyba nie o to chodzi!! > Czasami sie buntuje,ale nie jest to spowodowane tym,ze nie chce sie uczyc,lecz > tym,ze nie przyswaja czegos i zwiekszony czas pracy nie daje efektow. widocznie nie umie się uczyć sam i jest w tym niesamodzielny a własną ambicję zastapiła ambicja tatusia..albo wręcz sam nie odczuwa potrzeby a to co robi, robi by zadowolić Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 19.01.09, 21:49 > jakos moi nie zwolnili.. To wszystko zalezy od skali porownanwczej. Przeciez moj syn nie bedzie uczeszczal na polski uniwersytet,lecz na jeden z najlepszych amerykanskich,a roznica poziomow miedzy nimi jest bardzo duza. > czternastolatek jest na tyle niesamodzielny, ze wymaga pomocy > tatusia? to Ty juz powinieneś się niepokoić, bo albo jest typowym, > niesamodzielnym fajtułapą zamiast byc młodym dorastajacym mężczyzną Na razie mlodym mezczyzna nie jest,a 14 letnim dzieciakiem i czasami nie wie jak sie uczyc.Co ja mam robic w takiej sytuacji?Pomoc mu,czy patrzec jak mu sie nie udaje? W tenisa i w ping-ponga lepszy jest ode mnie,ale z matematyki jeszcze mu brakuje. > i co bedzie gdy wiedza i umiejetnosci ojca się skończą? Wtedy bedzie na swoim. > widocznie nie umie się uczyć sam i jest w tym niesamodzielny W zdecydowanej wiekszosci umie.Na 10 zadan z matmy ja mu pomagam w 2 a z reszta przedmiotow sam sobie radzi. > a własną ambicję zastapiła ambicja tatusia..albo wręcz sam nie >odczuwa potrzeby a to co robi, robi by zadowolić Ciebie Grubo przesadzasz.On lubi chodzic do szkoly i ma kumpli w szkole i poza szkola a niewielka pomoc w wyjasnieniu najtrudniejszych rzeczy nie jest odbieraniem mu samodzielnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: A kiedy jej dac Iliade? 20.01.09, 00:19 > W tenisa i w ping-ponga lepszy jest ode mnie,ale z matematyki jeszcze mu brakuj > e. że jest od Ciebie lepszy w tenisa czy ping ponga nie jest dla mnie niczym dziwnym > Grubo przesadzasz.On lubi chodzic do szkoly i ma kumpli w szkole i poza szkola > a > niewielka pomoc w wyjasnieniu najtrudniejszych rzeczy nie jest odbieraniem mu > samodzielnosci. jeżeli tylko tam spotyka rówiesników, bo po lekcjach tatus mu zawraca gitare swoim towarzystwem to musi lubic chodzic do szkoły..tylko czy chodzi tam dla towarzystwa rówiesników czy dlatego by się uczyć?..a co do własnej pomocy w nauce i co Ci syn "zawdziecza" moze wreszcie ustal jakieś zeznanie, bo w róznych Twoich wątkach rózne wersje można przeczytac..łacznie z taka ze dostał sie tylko dzieki Twojej pomocy..a tak nawiasem mówiąc 14- latek to juz młody mężczyzna i tak się go powinno traktowac dla jego dobra..mój ojciec w tym wieku udał sie "do szkół", zdobył wykształcenie i sam wiedział czego chce w zyciu..on musiał, moi synowie tez byli tak traktowani..czasem sie radzili np. w kwestii jaka szkołę średnią wybrać ale to oni wybierali. Im szybciej zaczniesz traktowac syna jak młodego mężczyzne tym predzej stanie się samodzielny..i sam będzie dbał o to by powiodły się JEGO plany Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 20.01.09, 01:48 >.łacznie z taka ze dostał sie tylko dzieki Twojej pomocy.. Tak sie bardzo domagasz,to Ci wreszcie to wyjasnie! Do najlepszych szkol w NYC sa bardzo trudne egzaminy,z ktorymi taka "zdolna" Starsza Kowalska nie dala sobie rady,a w gazetach beda pisac o niej ,jak o jakims geniuszu. No wiec do tych szkol nie mozna sie dostac bez przygotowania pozaszkolnego. Syn dowiedzial sie od kolegi Chinczyka,z jakich ksiazek trzeba sie uczyc.Ja 3 takie ksiazki kupilem na internecie i razem z synem przerabialem. Wiekszosc uczniow,w tym Starsza Kowalska przerabiala te ksiazki z tutorem na korkach i Kowalska juz podsumowala,ze tutorowi w 3 lata juz samochod nowy kupila. Porownywalem wiadomosci syna z jego kolega Chinczykiem,ktory byl minimalnie lepszy od Macka jeszcze na 6 tygodni przed egzaminami i ten Chinczyk zdal na 480 pkt,gdzie dolny limit byl 470 pkt. Czyli Maciek albo by sie dostal,albo by sie nie dostal bez mojej pomocy,a z moja pomoca w ciagu 6 tygodni wyciagnal sie z ponizej poziomu Chinczyka na 514 pkt. Nie to,ze on nie jest zdolny.On po prostu nie umie sie uczyc. >..mój ojciec w tym wieku udał sie "do szkół", A moj ojciec juz w podstawowce byl na stancji by nie chodzic w zimie przez snieg 7 km do szkoly,bo rodzicow bylo na to stac.W dosc mlodym wieku tez poszedl do szkoly kadetow. Ale.... czasy sie zmienily. >..czasem sie radzili np. w kwestii > jaka szkołę średnią wybrać ale to oni wybierali. Ja tez sie radzilem,ale to bylo dawno i w Polsce. W Stanach sprawa jest o tyle uproszczona,ze sa rankingi szkol i idziesz do najlepszej szkoly do jakiej mozesz sie dostac. > Im szybciej > zaczniesz traktowac syna jak młodego mężczyzne tym predzej stanie > się samodzielny..i sam będzie dbał o to by powiodły się JEGO plany A ja myslalem,ze czym lepiej przygotuje go do zycia,tym lepiej on na tym wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 02:21 wieczna-gosia napisała: > Metoda Domana jest urocza nie watpie ze ma efekty, natomiastnie widzialabym jej jako uklad czarno- bialy czyli lubie Domana- inwestuje w dziecko, nie lubie Domana jestem ignorantem i odbieram dziecku szanse. --------- Jednakowoz dzieci sa zdolniejsze niz nam sie wydaje i w wielu przypadkach to wczesne czytanie bedzie dla wielu wielkim plusem. Ta dziewczynka z filmu zdumiewajaco daje sobie rade z czytaniem,ale watpie czy wiele dzieci byloby w stanie zrobic to samo,po takim samym przygotowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 01:27 > Nie wierze jej kompletnie. Zmysla bo nie chce sie przyznac ze uczy > ja ta metoda. Ja tez sie zaczalem zastanawiac,jak to jest,ze nie czytala pisania recznego w domu a w tv robi to bez problemu. > ale ja nie mam zamiaru mojej Mlodej do szkoly tak wczesnie posylac > tylko chce ja jak najszybciej usamodzielnic Usamodzielnianie to wlasnie wyslanie dzieciaka miedzy inne dzieci,tylko dopilnuj,zeby to dobra szkola byla. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 15.01.09, 22:40 Usamodzielnianie to wlasnie wyslanie dzieciaka miedzy inne dzieci,tylko > dopilnuj,zeby to dobra szkola byla. ale jak wiedziec co jest dobra szkola dla dziecka? srednia ocen w szkole, nauczyciele, nagrody zdobywane przez uczniow, super wyposazenie? a co jak Mloda i tak mimo tego bedzie takiej szkoly nei cierpiec = zabrac, przeczekac czy przeniesc gdzies indziej? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 16.01.09, 15:55 aniucha333 napisała: > ale jak wiedziec co jest dobra szkola dla dziecka? Stymuluj corke do czytania i ogolnego rozwoju ,a jak juz pojdzie do szkoly,to w NYC np jest program Delta dla zdolnych dzieci,ale tam trzeba przejsc przez egzamin i jest sie wtedy skoszarowanym z samymi zdolniakami. www.nytimes.com/2008/10/30/nyregion/30gifted.html Jesli mieszkasz w Stanach,to sprawa jest ulatwiona: www.greatschools.net/city/Brooklyn/NY Wchodzisz na swoj stan i swoje miasto i masz pelny przeglad sytuacji. Moja corka jest w IS-187 ,ktora syn skonczyl w tamtym roku. www.greatschools.net/cgi-bin/cs_compare/ny/?level=m&area=t&city=Brooklyn&sortby=NYSA_MATH&tab=acad > a co jak Mloda i tak mimo tego bedzie takiej szkoly nei cierpiec = > zabrac, przeczekac czy przeniesc gdzies indziej? W dobrej szkole bedzie jej sie podobalo. W Stanach w pierwszym rzedzie zwraca sie uwage na to,zeby dziecko lubilo szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: A kiedy jej dac Iliade? 16.01.09, 17:10 dzieki za pomoc. My mamy dom w Loudoun County, VA i tam sa b. dobre szkoly publiczne. Ale mam jeszcze troche czasu i tylko sie martwie czasami o nia bo jest to dziecko wrazliwe i b. dobre. Czy to normalne ze ona wszystko innym swojego oddaje? Mnie to wkurza czasami bo wydaje mi sie ze ona jest taka "przepraszam ze zyje". Nie ze mam cos przeciwko z dzieleniem sie z innymi ale nie wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A kiedy jej dac Iliade? 16.01.09, 22:12 > bo wydaje mi sie ze ona jest taka "przepraszam ze zyje". Nie > ze mam cos przeciwko z dzieleniem sie z innymi ale nie wszystkim... ----- Czasami tak jest,jak dziecko jest male, drobne i nie ma odwagi bic sie o swoje. Moze jak podrosnie,to nabierze odwagi i pewnosci siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 14.01.09, 10:21 Maksiu to ze twoje tak maja, to nie znaczy ze wszystkie tak maja. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 14.01.09, 15:44 wieczna-gosia napisała: > Maksiu to ze twoje tak maja, to nie znaczy ze wszystkie tak maja. Niestety ja troche sprawe zaniedbalem i nie uczylem dzieci zanim zaczely edukacje w szkole w wieku 4 lat. Nie wiem jakie bylyby rezultaty,bo domyslam sie,ze nie wszystkie dzieci tak szybko lapia slowo pisane jak ta 17 miesieczna. Syn np rozwijal sie powoli a dokladnie i w niego nie daloby sie za duzo wcisnac,za to teraz jest bardzo dobry i solidny. Z corka mozliwe,ze by sie udalo,ale ja bylem zielony pod tym wzgledem. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 14.01.09, 16:13 > Nie wiem jakie bylyby rezultaty,bo domyslam sie,ze nie wszystkie dzieci tak > szybko lapia slowo pisane jak ta 17 miesieczna. Lapia jak te slowa pisane sa napisane duzymi literami. Musimy pamietac ze wzrok dziecka jest jeszcze b. slaby w tym wieku i one po prostu nie widza dobrze i dlatego nie moga nic przeczytac. My dorosli bierzemy to za to ze dzieci sa za male na czytanie a nie kojarzymy tego ze slabo rozwinietym wzrokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 16.01.09, 22:47 Znam pare osob, ktore czytaly plynnie w wieku 3 lat (w tym moj mąż) i byly "stymulowane" przez rodziców - co oznaczało, ze jako dzieci inteligentne, dokladnie wiedzialy, ze rodzice sa najbardziej zadowoleni, gdy widza, jak dziecko czyta, pisze, gra, tanczy - a nie się po prostu bawi. Jedno z tych dzieci zachorowało ciężko w klasie maturalnej - matce powiedziano wyraxnie i jednoznacznie - efekt przepracowania, stres, zwiazany z zajęciami od zbyt wczesnego wieku, spadek odpornosci, zbyt mało czasu na spacery, zabawy itd- poki takie dziecko jest dzieckiem mozna tego jeszcze dopilnować, potem dziecko, spelniając swoje i rodzicow ambicje pracuje od rana do wieczora. Nie wiadomo, czy dziewczyna bedzie żyla. Inne przypadki duzo mniej dramatyczne i bardziej jednoznaczne (oczywiscie lekarze moga się mylić, dziewczyna mogla zachorować i tak). Pozostale dzieci po prostu zadnej kariery nie zrobily. W wieku, gdy ich rowieśnicy dorosli i zajęli się intensywna praca i rozwojem, odrabiali stracone dziecinstwo - bawiac się, podrózujac, ryzujac, kolekcjonujac. Nie potrafia dorosnąć - widaczwykle, banalne dziecinstwo jest czlowiekowi potrzebne dla prawidlowego rozwoju. Ja rozumiem, ze rodzice uczacy nemowleta nie ucza ich caly czas, ze trzylatek nie musi czytac od rana do wieczora - ale madry trzylatek wie, ze głupią zabawą nie zyska akceptacji mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 17.01.09, 21:26 Verdana dzieki ci za rady i uwagi. Wezme niektore sobie do serca. Nie potrafia dorosnąć - widaczwykle, banalne > dziecinstwo jest czlowiekowi potrzebne dla prawidlowego rozwoju. oczywiscie i zamiast zamykac moje dziecko w czterech scianach od ran do wieczora i uczyc to ma spacery, zabawy i ogladanie TV - ost. MiniMini i JimJam. > Ja rozumiem, ze rodzice uczacy nemowleta nie ucza ich caly czas, ze > trzylatek nie musi czytac od rana do wieczora - dobrze ze to zauwazasz. U nas tak jest ale madry trzylatek > wie, ze głupią zabawą nie zyska akceptacji mamy. moje dziecko ma calkowita akceptacje. Niektorzy, zwolennicy "twardszej reki" w wychowaniu i nie chwalenia, uwazaja ze moje dziecko jest zbyt rozpieszczane, zbyt chwalone, za duzo calowane i za duzo wszystkiego - Mloda oprocz 20 - 30 min dziennie (!) ktore poswieca na cwiczenie na skrzypcach i czytanie, cale dnie bawi sie klockami Lego ktore uwielbia, rysuje, bawi sie ciastolina, chodzi na codzienne spacery ze mna, spotyka sie z innymi dziecmi na swoich zajeciach 2 razy w tyg. i oprocz tego spi i je. Ma super spokojne i normalne dziecinstwo, mnostwo milosci od nas i mnostwo czasu na zabawe i akceptacji ode mnie i mojego meza. Sama bawie sie z nia klockami Lego, ogladam jej filmy na DVD (Ulica Sezamkowa i Barney) ktore znam na pamiec i nie akceptuje ja w kazdym calu. Jednego nie bede tolerowac bo sama tego nigdy nie robilam i nie zrozumie - to uzywki. Czy to alkohol, papierosy, tabletki czy inne srodki odurzajace - nie rozumiem ludzi ktorzy to robia, nie rozumiem jak to moze byc uwazane za cos fajnego, odlotowego - tego nigdy nie zakceptuje w sobie i moich bliskich. Wszystko inne postaram sie przyjac ze stoickim spokojem o ile taki jest mozliwy jesli w gre wchodzi takie uczucie milosci jaka ja mam do Mlodej Wiem ze brzmi to egzalotowanie ale co mi tam Kocham ja jak szalona dzieki za rady - na pewno masz racje a propos zbytniego popychania dzieci, nadmiernych ambicji, etc. To nie jest zdrowe ale ktos mi kiedys powiedzial ze lepiej sprobowac cos zrobic w zyciu niz cale zycie zalowac ze sie tego nie sprobowalo. Wiec moze i tak jest z niektorymi ludzmi, ze chca wiecej i wiecej ale czasami to ich przerasta... Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 17.01.09, 21:28 haha - chcialam powiedziec ze ja akceptuje w kazdym calu Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 15:02 A akceptujesz, jesli powie, ze nie chce nigdy więcej dotknąć skrzypiec i ze nie chce więcej lekcji czytania? Wszyscy rodzice mowia, ze tak, oczywiscie - ale sa rozczarowani. I dziecko to rozczarowanie widzi, a nie tylko to, co przekazujemy mu słownie. Widzi, jak mama się cieszy, gdy się uczy - i czesto uczy się wlasnie po to, aby widziec radość mamy. To pulapka dla zdolnych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 19:30 > A akceptujesz, jesli powie, ze nie chce nigdy więcej dotknąć > skrzypiec i ze nie chce więcej lekcji czytania? To ci powiem ze mamy takie dni a nawet tygodnie ze prawie nic nie robimy. I nic a nic mi to nie przeszkadza. I zgadnij co sie dzieje - po 2-3 dniach nicnierobienia - moje dziecko mi samo przynosi ksiazki i skrzypce i chce czytac i cwiczyc. Bo to jest zabawa to co my robimy. Ja tego nei traktuje ze smiertelna powaga, nie stoje nad nia i karze jej cwiczyc - sama biore moje skrzypce i cwicze i ona wtedy to widzi i leci po swoje skrzypce i razem gramy i cwiczymy. Tak samo z czytaniem. to jest zabawa w czytanie i zabawa w granie - to nie szkola podst. czy muz. gdzie dzieci sa wpedzane w jakis chory wyscig szczurow - to ja jej matka bawie sie z nia i obserwuje co jej sie teraz podoba. U nas nie ma przymusu czy kar. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 00:13 > zwolennicy "twardszej reki" w wychowaniu i nie chwalenia, uwazaja >ze moje dziecko jest zbyt rozpieszczane, zbyt chwalone, za duzo > calowane i za duzo wszystkiego Najwyrazniej widac,ze powinnas miec co najmniej dwoje dzieci,bo to chuchanie na jedynaczke moze wam obojgu zaszkodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 00:42 > Najwyrazniej widac,ze powinnas miec co najmniej dwoje dzieci,bo to chuchanie na > jedynaczke moze wam obojgu zaszkodzic. moze tak a moze i nie. wiesz kto mi tak najczesciej gada - niektorzy czlonkowie rodziny ktorzy do dzis uwazaja ze lanie dziecka przez tylek jest najlepszym srodkiem wychowawczym czy pewna sasiadka ktora sie "chwali" ze swoim 30-letni syn potrafi tak "potrzasnac" (nie doslownie). im nie sposob ufac too old school albo wrecz o XIX wieczne metody wychowawcze zalatuje... nadmiar milosci jeszcze nikomu nie zaszkodzil. Jej brak to i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 04:41 > ktorzy do dzis uwazaja ze lanie dziecka przez tylek jest najlepszym > srodkiem wychowawczym Nie ma co sie zastanawiac nad tym,ze rodzic jest madrzejszy od swojego dziecka i to on wlasnie powinien wymyslec najlepszy sposob na to,by dziecko go sluchalo. Dzieci jak wiesz w roznych rodzinach sa rozne i nie ma co nasladowac sasiadow czy tez dalszej czy blizszej rodziny. Jesli twoja corka jest cicha i spokojna,to nie masz co nasladowac metod stosowanych w rodzinach patologicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 19:01 > Nie ma co sie zastanawiac nad tym,ze rodzic jest madrzejszy od swojego dziecka > i > to on wlasnie powinien wymyslec najlepszy sposob na to,by dziecko go sluchalo. dokladnie Jesli twoja corka jest cicha i spokojna,to nie masz co nasladowac metod > stosowanych w rodzinach patologicznych. ja nigdy nie nasladuje ludzi i ich metod wychowawczych. Moja matka popelniala bledy typu sluchania rad swoich kolezanke i miala jazdy i np. zabraniala mi czytania po nocach bo niby przez to mam krotkowzrocznosc. Wtedy to mialam ochote ja autentycznie udusic za takie rzeczy (tzn. w myslach nigdy doslownie Potem miala jazdy na prownywanie mnie do innych np. moich kolezanek albo co gorsza kuzynek zreszta jak sie potem dowiedzialam im robial to samo i je porownywala do mnie - chyba jakies chora ambicje chciala w nas rozbudzic. Nigdy tego nie bede robic - nigdy tak samo jak karac dziecka cielesnie bo to jest najlatwiejsza rzecz. Bic slabszych. I wiesz co ja tez myslalam ze to patologia tak robi dzieci jeszcze klapsami wychowuje ale to duzo czesto wyksztalconych ludzi tak robi i mnie sie pytaja co ja robie ze moje dziecko takie grzeczne. Geez, rece opadaja. Moje dziecko jest grzeczne bo ja szanuje, kocham i non stop jej o tym mowie. Tak samo jak jej mowie ze jest moim malym geniuszem i aniolkiem wiesz co druga rzecz - ludzie tak bardzo zwalczaja w dzieciach ich wlasna osobowosc i usilnie staraja sie jak te owce chowac - kazde na taka sama. Przeciez kazde dziecko jest inne. Moja wlasne rodzenstwo jest od kazdego z siebie tak inne jak dzien i noc (fiz. i psych) i jak mozna tak wlasnym dzieciom robic. I potem ci sami rodzice sie dziwia ze ich dzieci sie buntuja, sa zlosliwe i wkurzone na czly swiat. Obieclam sobie juz dawno ze Mlodej nigdy nie bede do kogos porownywac - ona jest soba i jest indywiualnoscia w swoim wlasnym wydaniu. Nie ma drugiej takiej samej osoby jak ona. I to nie dlatego ze ja mam ja za kogos wyjatkowego ale dlatego ze kazdy czlowiek na swiecie to indywidualnosc ktora trzeba szanowac a nie starac sie wcisnac w jakie schematy. ok, dlugi post sie zrobil lubie to forum bo macie starsze dzieci i sopor od Was sie mozna nauczyc. Dzieki za rady. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 19.01.09, 18:20 >- ludzie tak bardzo zwalczaja w dzieciach ich > wlasna osobowosc i usilnie staraja sie jak te owce chowac - Mysle,ze nadmiar obowiazkow i brak czasu powoduje,ze rodzice na podstawie porownan z innymi dziecmi chca uproscic swoje obowiazki rodzicielskie. No i ta ilosc psychologow w polskich szkolach zakrawa na kpine i posmiewisko w porownaniu ze szkolnictwem amerykanskim. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 19.01.09, 22:16 > Mysle,ze nadmiar obowiazkow i brak czasu powoduje,ze rodzice na podstawie > porownan z innymi dziecmi chca uproscic swoje obowiazki rodzicielskie. to tez ale wydaje mi sie ze to tez zwykle lenistwo... > No i ta ilosc psychologow w polskich szkolach zakrawa na kpine i posmiewisko w > porownaniu ze szkolnictwem amerykanskim. a to prawda... Nigdy nie zapomne jaki mialal dylemat po szkole podstawowej czy isc do technikum czy do liceum. I to nie tak ze ja tak sobie myslalam - to byl prawdziwy dramat i ja prawie po nocach spac nie moglam. Moja pani wychowawczyni powiedziala zebym poszla do poradni psych.-zawodowej - no to poszlam. Nic sie nie dowiedzialam, pan psycholog powiedzial mi to co juz wiedzialam, zadnych testow mi nikt nie dal, zadnych rad tym bardziej - kompletna kleska. Pare lat pozniej mialam to szczescie studiowac w USA. Na poczatku roku mielismy taka klase objasniajaco-przywitalna i powiedziano nam o darmowych (!) kursach, non-credit klasach (niektore byly za darmo a inne wliczone w czesne) i poradniach. Dla International Student mielismy roczny klub spotkan z ludzmi z innych krajow miedzynarodowcow tak jak my i spotkania takie prowadzila jakas inna studentka (zazwyczaj psychologii lub anglistyki) Amerykanka - spotkania te zwaly sie mniej wiecej "Jak radzic sobie w Ameryce" i gadalismy o roznicach kulturowych, nazych perypetiach, porblemach, etc. Ile ja sie rzeczy tam dowiedzialam, ile ludzi poznalam, geez - to bylo kolejne takie super doswiadczenie ze studiowania tam. Kolejna rzecz - pomoc przy pisaniu resume czyli CV, testy psychologiczne ktore nam oferowane i ktore oczywiscie wzielam z czystej ciekawosci - to bylo cos. I to wszystko za darmo na uniwerku Jelsi gdziekowliek studiowac to tylko tam Naprawde Baza akademicka, profesorzy, ludzie z calego swiata, super ambitni studenci (to chyba tez zalezy od uniwerku i poziomu szkoly) - wspominam to z rozrzewieniem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 20.01.09, 01:25 > Moja pani wychowawczyni powiedziala zebym poszla do > poradni psych.-zawodowej - no to poszlam. Nic sie nie >dowiedzialam, To jest to. > Pare lat pozniej mialam to szczescie studiowac w USA..... Ile ja sie rzeczy tam dowiedzialam, ile ludzi poznalam, geez - > to bylo kolejne takie super doswiadczenie ze studiowania tam. Bo w Polsce nauczyciele w wiekszosci sa upierdliwi lub obojetni. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 15:03 Owszem, nadmiar milośći szkodzi niemal tak samo, jak jej brak. Przykre, ale bardzo prawdziwe. Mowi się czasem o "zaglaskaniu kotka na smierć". Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 15:20 Syn gral w orkiestrze szkolnej w podstawowce i gimnazjum,a w liceum juz nie chcial i przyjalem to ze spokojem. Corka grala w podstawowce na klarnecie,a teraz w gimnazjum juz nie chce,mimo ze nauczyciel ja namawial. Mam w domu sporo instrumentow do odstapienia po przystepnych cenach. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 19:06 verdana napisała: > Owszem, nadmiar milośći szkodzi niemal tak samo, jak jej brak. > Przykre, ale bardzo prawdziwe. jak ja cos takiego czytam to mam takie nieodparte wrazenie jaka ty musisz byc gleboko nieszczesliwa. Wole "zalac" Mloda oceanem milosci i dac to jej w nadmiarze bo nie bedzie potem musiala tego szukac poza domem. I jesli nie jej wlasna matka to kto inny ja tak bedzie kochal? Jej maz - hmm na to ma jeszcze troche czasu. A kto w miedzyczasie? Sasiadka, pani przedszkolanka??? Mowi się czasem o "zaglaskaniu kotka > na smierć". > to moze w twoim swiecie sie tak mowi w moim nie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 19.01.09, 23:55 > Mowi się czasem o "zaglaskaniu kotka > > na smierć". > > > > to moze w twoim swiecie sie tak mowi w moim nie. > aniucha po prostu kazdy nadmiar jest szkodliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 20.01.09, 00:32 nadmiar uzywek i owszem Milosci nie Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Oto dziecko na miare wspolczesnego Mozarta. 20.01.09, 00:36 pl.youtube.com/watch?v=-qcFl-x-STQ&feature=related To Igor Falecki, ma 6 lat, gra od 3 lat i jest jednym z najmldoszych najgenialniejszych muzykow swiata. A tak a propos, gra tez z najelpszymi Mnie kompletnie zatkalo jak to uslyszalam Mam nadzieje ze ten dzieciak rozslawi nasz kraj tak jak Chopin Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Oto dziecko na miare wspolczesnego Mozarta. 20.01.09, 02:12 > To Igor Falecki, ma 6 lat, gra od 3 lat i jest jednym z najmldoszych > najgenialniejszych muzykow swiata. A tak a propos, gra tez z > najelpszymi Perkusja jest stosunkowo latwym instrumentem i nie ma muzyki na nia pisanej. A co powiesz na 8 letniego gitarzyste. www.youtube.com/watch?v=UGTfDf4b5oE&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Oto dziecko na miare wspolczesnego Mozarta. 20.01.09, 08:55 > Perkusja jest stosunkowo latwym instrumentem i nie ma muzyki na nia pisanej. mozna na sama nie ale co powiesz o Bolerze Ravela gdzie przez kilka minut to sama perkusja i potem przez caly utwor stanowi tlo do kazdego nowego instrumentu. A poza tym, Igor Falecki byl ´juz pokazywany na ABC, CNN i napisano o nim sporo. Dostaje zaproszenia na koncerty na calym swiecie, gra z najelpszymi muzykami z calego swiata, a uczy go najwieksze guru perkusji. Mlody jest uznany i to nie przez moje skromne zdanie ale innych specjalistow za geniusza i w pelni juz uksztaltowanego muzyka a ma dopiero 6 lat. Michal Urbaniak gra z nim i tak tez czy b. podobnie o nim mowil - a to juz cos musi znaczyc Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Oto dziecko na miare wspolczesnego Mozarta. 20.01.09, 14:26 > mozna na sama nie ale co powiesz o Bolerze Ravela gdzie przez Chlopak gra calkiem dobrze,ale gdzie mu tam do Szopena czy Mozarta,przeciez on nic nie komponuje i jest tylko odtwarzaczem. Ten chlopak na gitarze ma niezle wyczucie rytmu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 18.01.09, 00:09 verdana napisała: > Znam pare osob, ktore czytaly plynnie w wieku 3 lat (w tym moj mąż) Wyszlo szydlo z worka,dlaczego twoje dzieci tak szybko nauczyly sie czytac.Jest to po prostu u was dziedziczne. U mnie dziedziczne bylo latanie za pilka i u mojego syna tez i ja go nie przypilnowalem w gimnazjum,dlatego musielismy przez 6 tyg przed egzaminami do liceum mlotkowac do egzaminu. Udalo sie,bo syn jest zdolny,z tym ze ma ten gen,ktory mu kaze latac po dworzu a nie uczyc sie. Starsza Kowalska mlotkowala od rana do nocy i jej sie nie udalo,bo jest po prostu mniej zdolna od mojego syna. >- widaczwykle, banalne > dziecinstwo jest czlowiekowi potrzebne dla prawidlowego rozwoju. Dzieci maja to do siebie,ze slabo podejmuja decyzje w porownaniu do doroslych i rola rodzicow jest wlasciwie pokierowac dziecko. Ja teraz nie moge sie doczekac,zeby syn zalapal sie do druzyny tenisowej w swojej szkole,bo chyba nie na darmo uczylem go grac w tenisa przez ponad 3 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 20.01.09, 09:17 "Perkusja jest stosunkowo latwym instrumentem i nie ma muzyki na nia pisanej. " Moja koleżanka perkusistka twierdzi coś odwrotnego. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Syn czyta Iliade w wieku 14 lat. 20.01.09, 14:28 > Moja koleżanka perkusistka twierdzi coś odwrotnego. To jest glownie wystukiwanie rytmu,ale mozna z tego zrobic tez sztuke. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum zanim serca upadlosc oglosza 03.02.09, 22:23 chlopo-robotni i boa grzechotnik www.youtube.com/watch?v=PZxBf-9jL7w&feature=related i tu perkusja jest dosc widoczna. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Miejskie uniwersytety NYC. 05.02.09, 09:43 najlepszy jest Baruch College. www.dziennik.com/www/dziennik/inne/artykuly/edukacja/edukacja-10.html Odpowiedz Link Zgłoś