Dodaj do ulubionych

O ruchaniu slow kilka

31.10.05, 15:09
Kiedys ten wyraz mial zdecydfowanie "dzieciecy" posmak - jak zreszta zauwaza
to bodaj Andrzej Jaczewski w swych swietnych (jak na owe czasy) ksiazkach.
Dzis slowniki kwalifikuja go jako wulgarny - nie wiedziec czemu. Szukajacemu
odpowiedzi na to frapujace pytanie poradze: idz do lasu i naruchaj =)))
Obserwuj wątek
    • eridan Re: O ruchaniu slow kilka 05.11.05, 16:44
      Jest to starożytny polski wyraz, ciekawy znaczeniowo, zamiennik "ruszania" w
      dawnych wiekach.Tak jak "kutas", przechodził ewolucję, warto poczzytać bodaj
      Pana Tadzia z cytatą "jakby kto kutasem mignął". Już noblista Reymont pisał w
      tomie III Chłopów: "deszcz był czy pogoda, rozlegały się wesołe przyśpiewy i
      kukania, po polach błyskały pługi, ruchali się ludzie". Tiaa, piękny jest
      polski język.
      • kicior99 Re: O ruchaniu slow kilka 07.11.05, 14:17
        Pamietam, jak z tego ruchania smielismy sie analizujac Anielke Prusa...
        • bbwr Re: O ruchaniu slow kilka 14.11.05, 14:32
          A słowa Jamrożego z "Chłopów"
          "Nie ruchaj mę bom żałosny"
      • sol_bianca Re: O ruchaniu slow kilka 14.11.05, 23:52
        eridan napisał:

        > Jest to starożytny polski wyraz, ciekawy znaczeniowo, zamiennik "ruszania" w
        > dawnych wiekach.

        Ja w dzieciństwie miałam Biblię, na podstawie jakiegoś archaicznego tłumaczenia
        (niestety nie pamiętam jaka to wersja była), zawsze mnie cieszyła opowieść o tym
        jak Bóg stworzył "zwierz wszelki który się rucha po ziemi".
        • aureliana Re: O ruchaniu slow kilka 20.11.05, 12:51
          moja swietej pamieci prababcia mawiala ponaglajacym tonem 'no, ruchajmy sie!'
          • kicior99 Re: O ruchaniu slow kilka 21.11.05, 12:43
            u nie-Wielkopolan zawsze budzi usmiech nazwa Ruchocice (5 km stamtad stoi
            slynny woz Drzymaly)
        • ald-ona Re: O ruchaniu slow kilka 01.12.05, 23:54
          tłumaczenie księdza Jakóba Wujka
    • ardjuna Re: O ruchaniu slow kilka 21.11.05, 14:03
      Chętnie bym się dowiedział, kiedy i z jakiego powodu 'ruchanie' stało się
      synonimem 'pierdolenia'. I dlaczego tylko czasownik 'ruchać' oraz rzeczownik
      odczasownikowy '(wy)ruchanie' są nieprzyzwoite. Bo przecież np. '(nie)ruchawy',
      '(nie)ruchliwy', 'ruchawka' itp. takich konotacji wciąż jeszcze nie mają.
      Swoją drogą, skoro czasownik 'pierdolić' (pochodzący od 'piedzieć') oznaczał
      pierwotnie 'mówić, pleść, bajać' (tak Brückner), to czemu z nagła stał się
      synonimem ruskiego 'jebania'? Co, u kurwy nędzy, jebanie ma wspólnego z
      'mówieniem, pleceniem, bajaniem'???
      Chociaż, gdy się tak zastanowić... Wszak one z reguły poprzedzają rzeczone
      jebanie (ile to się człowiek czasem musi namówić, napleść i nabajać, zanim do
      czynności przystąpi z ochotą!). Poprzedzają, ale jednak nie są z nim tożsame, bo
      wszak czynność nie na słowach się opiera!
      Niezbadane są meandry i skamadry słowiańskiego słowotwórstwa.
      • kicior99 Re: O ruchaniu slow kilka 21.11.05, 15:00
        Ruchanie zapewne powstalo z obserwacji przez dzieci aktu plciowego. Statyczne
        to nie jest =P
      • polk76 I właśnie Bruckner 22.11.05, 00:35
        wywodził niemieckie słowo "Eber" (knur) z hipotetycznego słowiańskiego "jebur".
        • viki2lav Re: I właśnie Bruckner 29.11.05, 14:27
          w zyciu sobie zegarka eberhard nie kupie, za nic!
          • maciejpoczta Re: I właśnie Bruckner 06.01.06, 00:01
            Gębą ruchał, brodą ruchał,
            ale się nie udobruchał.
            To ze starych jasełek, wykorzystanych zresztą w filmie Jak rozpętałem drugą wojna światową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka