Dodaj do ulubionych

Markowe ciuchy- moda w szkole

30.01.09, 12:51
Czy wasze 10- , 12-latki też chciałyby się ubierać w ciuchy z H&M
czy innego reserved? Zauważyłam taki trend w naszej podstawówce.
Nawet dla świętego spokoju przeszłam się ze starszą córką po galerii
ale nie zauważyłam NIC ciekawego dla dzieci- wszystko czarne szare
lub brązowe, i wzory też żadna rewelacja.Córka już się przekonała,
że co było ładnego to już nosi to 1/4 szkoły.Ale młodsza znowu coś
napomyka o markowych ciuchach.A wbrew jej słowom rzadko kupuję w
ciucholandzie, a raczej w sklepach typu "Nastolatek" i sama może
wybierać.
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.01.09, 13:18
      a to taka wielka marka, ten HM albo inny Reserved?
      hmmmm... zależy pewnie jak dla kogo, osobiście tylko baaaaardzo
      pojedyncze egzemplarze stamtąd nabywam, reszta nieciekawa.

      U nas w szkole dzieciaki z pełnego przekroju społeczeństwa, więc
      odzież zaczyna się od spodni dresowych typu "lump" a kończy na
      najnowszej kolekcji kogoś_tam.

      Moją córkę (zamiłowanie do marki Barbie, i wszystkiego co związane z
      HSM) ostatnio koleżanki (chyba nieco mniej sprytnych rodziców, bo my
      wbrew pozorom niewiele na ciuchy wydajemy) wytknęły palcami "a ty to
      bogata jesteś, bo masz wszystko z high school musical albo z barbie",
      na co Natalia szczerze i otwarcie "ja? bogata? fajnie, chciałabym, ja
      po prostu wiem, gdzie są wyprzedaże" big_grin

      co do ciucholandów - tam HM bywa dość często, lepszej jakości i w
      fajniejszym często wzornictwie niż w polskich sklepach, podobnie
      mothercare, disney i inne...
    • dorotakatarzyna Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.01.09, 14:51
      Sztuka ubierania dzieci polega na umiejętnym korzystaniu z wyprzedaży smile Tylko
      trzeba mieć trochę szczęścia wink
      Ja rzeczywiście kupuję w Reserved, HM, Cubusie... ale tylko na wyprzedażach, bo
      normalne ceny sa dla mnie nie do przyjęcia. A gdzie kupować, na bazarku? Drożej
      niż na wyprzedaży, a jakość dużo gorsza...

      Piszesz, że wszystko czarne i szare... Fakt, ale tego chcą dzieci! Jeszcze rok
      temu moja panienka ubierała się w różowości i błękity, w tym roku - skończone
      jedenaście lat, i koniec. Tylko czarny, szary, brązowy. No nie, teraz chyba
      fiolet w modzie. Więc też.

      Jak dzieci były małe, to marką był dla mnie Wójcik i DD. A potem takie
      koszmarki zaczęli produkować, że przestałam kupować.

      Nie wiem, co to sklep "Nastolatek". U nas w Szczecinie jest "Nasto", a
      charakteryzuje się koszmarnie wysokimi cenami.

      A poza tym dużo zależy od stylu i gustu dziecka. Ostatnio się dowiedziałam, że
      koleżanka dwa lata młodsza od mojej Anki uważa ją za "zawsze fajnie ubraną". A
      ja się czasami wstydzę za młodą - jak zakłada podkoszulkę na bluzkę, a na kozaki
      naciąga getry... Nic to, widocznie to modne big_grin
      • lolinka2 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.01.09, 15:27
        szczerze mówiąc i ja się czasem tak "po nastolatkowemu" ubieram,
        tylko ludzie dziwnie patrzą, jak dzieciaki do mnie mówią "mama" big_grin big_grin
        big_grin
    • lola211 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.01.09, 16:13
      Corka (11 lat prawie) w ogole nie zwraca uwagi na to, gdzie kupuje
      jej ciuchy, wrecz nie cierpi chodzic po sklepach z odzieza.To ja
      wyszukuje jej ciuchy, czesto wlasnie w Reserved(w H&M nic ciekawego
      nie ma).Kolory dopuszczalne- czarny, ciemna zielen, szary.Fasony-
      bluzy z kapturem, t-shirty i bojówki- tylko takie nosi.
      • verdana Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.01.09, 16:24
        Mój syn chodzi niemal wyłącznie w czarnym. Moja corka tez chodzila.
        Akurat to nie sa żadne wypasione marki , a na wyprzedazach ubrania
        sa naprawde tanie.
    • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.01.09, 17:23
      Córka (11 lat skończine) nosi w sumie tylko ciuchy od Wójcikowej i z
      Dominki, sportowe adidas i inne podobne marki. Kiedyś przebąkiwała
      coś o H&M, więc wybrałyśmy się, ale jak sie przekonała na własne
      oczy, że jakości tych ciuchów daleko do tych, które nosi, to dała
      sobie spokój. Martwi mnie tylko, ze już wyrasta z rozmiarówki
      Wójcikowej, a ona nie kwapi sie z jej rozszerzeniem do 164 jak np.
      Dominka, a niestety na Polskim rynku nie widzę alternatywy, gdzie
      mogłabym ubierać córkę. Zdecydowanie brak jest własnie markowych
      ciuchów dla nastolatek, bo wybaczcie ale H&M, Reserved czy inne tego
      typu, to żadna marka.
      • olifra Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.01.09, 19:04
        ZARA, Benetton, Esprit, Coccodrillo (tylko nie wiem na jakim rozmiarze kończy
        Cocodrillo). Ale Reserved ??? Nie przyszło mi do głowy, że to "markowa" odzież?
        • nom.ika olifra 31.01.09, 11:48
          Użyłam skrótu myślowego.Nie wiem które sklepy są "markowe" a które
          nie.Chodziło mi o ubrania ze sklepów, które są przeważnie (chyba) w
          dużych centrach handlowych; oraz o takie o jakich mówią teraz
          koleżanki moich dzieci.Bo ja jestem w tym temacie lajkonikiem
          (sic!) wink

          Dziewczyny poeiedziały,że takie kolory są teraz modne...Na pewno
          część nastolatków rzeczywiście takie lubi,a część nosi takie bo chce
          być modna (w oczach koleżanek).
          Moja córka chętnie łączy czarny z jaskrawoniebieskim.
          • dzikka Markowe ciuchy... 31.01.09, 23:43
            Najlepsze dla dzieciaków i mam byłoby wprowadzenie mundurków. Moje dziecko nosi
            mundurek, dokładnie jak jej wszystkie koleżanki i koledzy. Ona nie ma problemu
            co ubrać a ja w co ją ubrać. Szkoda, wielka szkoda, że w Polsce mundurki się nie
            przyjęły.
            Wiem, ze samo słowo"mundurek" brzmi okropnie, tak naprawdę to wygodne ubranie
            spodnie/spódnica, koszulka polo i bluza/sweter. Kolory ustala szkoła.
            • inus_123 Re: Markowe ciuchy... 01.02.09, 13:14
              U córki w szkole też są mundurki, ale to przecież nie znaczy, ze mam
              jej nie kupować normalnych ciuchów. Przecież nie spędza w szkole 24
              godzin 7 dni w tygodniu.
      • snob_nad_snoby Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 00:37
        Wojcikowa to Wojcik? wink Jesli tak, to dziwię się, ze jedenastolatka
        chce nosić te ubrania.
        • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 13:13
          Tak Wójcikowa, to Wójcik. Dlaczego Cię dziwi, że 11-latka chce je
          nosić. Uważam, ze kolekcje z większej rozmiarówki są dostosowane do
          gustu większych dziewczynek. A poza tym co to znaczy, że
          miałaby "nie chciec nosić". Kupuję jej pożądne markowe ciuchy,
          dobrej jakości, ładne, przynoszę, a ona je ubiera i nie ma żadnej
          dyskusji czy marudzenia. To nie są jakieś byle jekie szmatki, a ja
          nie jestem pozbawiona gustu, żebym pozwoliła na jakieś wybrzydzanie.
          Nie ma dyskusji i już.
          • azile.oli Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 13:34
            Poczekaj jeszcze trochę, to dowiesz się od córki, że porządne,
            markowe ciuchy to są z Adidasa, Nike, Big Stara, Wranglera. Ja sama
            kupowałam dzieciom ciuchy firmy Wójcik, ale jak były małe, potem już
            nie, bo nie właziły w rozmiarówkę. Każde ciuchy są jakiejś firmy, bo
            je wyprodukowała, ale jeszcze trochę to zrozumiesz, co młodzież ma
            na myśli, mówiąc ''markowe ciuchy''.
            • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 14:50
              Przecież nie napisałam, ze nie kupuję jej innych ciuchów. Nosi
              również ubrania z Adidas, nike, big star. Napisalam tylko, że
              ubieram ją głównie w Wójciku. Adidas, nike czy big star nie mogą
              stanowić podstawy szafy bo są to ciuchy określonego rodzaju i nie
              mają pełnych kolekcji. Adidas to odzież sportowa, trudno, zeby cały
              czas chodziła w dresie. Wójcik jest u nas podstawa szafy, plus
              rzeczy z innych firm. Generalnie nie interesuje mnie co młodzież ma
              na myśli mówiąc "markowe ciuchy", bo niestety widzę to na codzień na
              ulicy, tzw. szmaciana moda na całe szczęście nie jest w guście
              mojego dziecka.
              • azile.oli Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 15:00
                Zapewniam Cię, że niedługo wójcik też nie będzie w guście Twojego
                dziecka, bo dorasta, a to odzież dla dzieci, a nie dla młodzieży. Co
                do innych wymienionych przeze mnie marek, to chyba rzadko odwiedzasz
                te sklepy, skoro z dresami Ci się tylko kojarzą. Można tam
                skompletować niemal pełną garderobę, poprzez spódnice i bluzki,
                sweterki też./ Fakt, że raczej w sportowym stylu, ale jakoś teraz
                młodzież w falbankach i różowościach nie gustuje. A młodzież na
                ulicy nosi to, na co stać aktualnie ich rodziców, więc niekiedy
                szmateksy również. Generalnie jednak odzież ze sklepów tzw markowych
                bardzo dobrze się nosi i bardzo dobrze wygląda. A to, że nastolatka
                woli firmowe dżinsy i czarną bluzę niż spódniczkę z wójcika w
                pastelowych kolorach to normalne w tym wieku. I powiem Ci, że lep
                [iej w tym wygląda.
                • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 15:10
                  Ale Ty też chyba dawno nie oglądałaś oferty wójcika jaśli kojarzy ci
                  się tylko z różowymi falbankami. Wójcik w swojej ofercie ma również
                  świetne dżinsy i koszylki lub bluzy również czarne, więc nie tylko
                  falbanki. A szczerze mówiąc dżinsy są ładniejsze niż np. te z
                  Wranglera, które sa poprostu zwykłymi niczym nie wyrózniającymi się
                  spodniami. Wiem, ze adidas ma w swojej ofercie również spódnice
                  sukienki itp. ale to raczej nie ten styl, który preferuję ja czy
                  moja córka. Nie każdy lubi zwykłe spodnie i czarną bluzę. Moja córka
                  woli bajeranckie dżinsy, fajny t-schirt i do tego pasujący żakiet.
                  Na całe szczęście.
                  • snob_nad_snoby Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 15:27
                    inus_123 napisała:

                    > A szczerze mówiąc dżinsy są ładniejsze niż np. te z
                    > Wranglera, które sa poprostu zwykłymi niczym nie wyrózniającymi się
                    > spodniami.
                    bo takie powinny być dobre jeansy smile

                    Moja córka
                    > woli bajeranckie dżinsy, fajny t-schirt i do tego pasujący żakiet.
                    Dobrze ubrany człowiek powinien mieć ubiór dopasowany do okazji, a
                    jedenastolatka ubrana w szkole w zakiet wygląda śmiesznie.
                    • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 17:30
                      No akurat żakiet jest jak najbardziej stosowny do szkoły, a po
                      drugie jakbyś czytała uwazniej, to wcześniej napisałam, ze akurat do
                      szkoły to chodzi w mundurku.
                  • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 21:28
                    inus_123 napisała:
                    > ale to raczej nie ten styl, który preferuję ja czy moja córka.

                    I ponownie najpierw JA a potem corka.
                    Dlaczego zawsze najpierw ty musisz preferować a corka potem
                    akceptowac?
                    No cóż twoja sprawa.
                    Czy meble do jej mieszkania także bedziesz najpierw ty preferować a
                    corka akceptowacsmile Znam takie osoby i awantury miedzy zięciami i
                    tesciami o wtrącanie się tesciowej w decydowanie, bo coreczka
                    najpierw biegnie do mamy po akceptacje a potem informuje małzonkasmile
                    Mam nadzieję, że corka wyzwoli się z tego twojego decydowania.
          • snob_nad_snoby Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 13:49
            inus_123 napisała:

            > Tak Wójcikowa, to Wójcik. Dlaczego Cię dziwi, że 11-latka chce je
            > nosić. Uważam, ze kolekcje z większej rozmiarówki są dostosowane do
            > gustu większych dziewczynek.
            A ja uwazam, ze te ciuchy nie sa dostosowane do gustu większych dziewczynek. Mam
            w rodzinie i wsród znajomych dużo dziewczynek w tym wieku i nie noszą takich
            przesłodzonych ciuchów. Niestety Wojcik nie jest firmą cieszącą się uznaniem
            wśród nastolatek.
            A poza tym co to znaczy, że
            > miałaby "nie chciec nosić". Kupuję jej pożądne markowe ciuchy,
            > dobrej jakości, ładne, przynoszę, a ona je ubiera i nie ma żadnej
            > dyskusji czy marudzenia.
            Poczekaj jeszcze pól roku, rok...
          • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 14:32
            inus_123 napisała:
            >A poza tym co to znaczy, że
            > miałaby "nie chciec nosić". Kupuję jej pożądne markowe ciuchy,
            > dobrej jakości, ładne, przynoszę, a ona je ubiera i nie ma żadnej
            > dyskusji czy marudzenia. To nie są jakieś byle jekie szmatki, a ja
            > nie jestem pozbawiona gustu, żebym pozwoliła na jakieś
            wybrzydzanie.
            > Nie ma dyskusji i już.

            Tak jest!!, wykonać rozkaz bez żadnej dyskusji, czy własnego zdania
            i poczucia własnej estetyki.
            I potem dziwić się, że dziecko nie potrafi wyrażać wlasnego zdania,
            idąc potulnie jak baranek za innymi, którzy rozkazują, czy rządzą
            nie zawsze słusznie.
            Nie dziwię się potem, że rodzice piszą o swoich dzieciach, jak to
            nie radzą sobie w grupie z rówiesnikami, że nie potrafią wyrazić
            swojej opini wobec dzieci czy doroslych.
            inus_123 takie postępowanie punktuje, ale w złą strone.
            Nie zawsze to co nam się podoba, podoba się naszym dzieciom.
            A już zmuszanie do noszenia czegoś i milczenie przy tym, nie wróży
            nic dobrego.





            • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 14:57
              Tylko, ze ja wiem co podoba sie mojemu dziecku i ona w pełni
              akceptuje to co ja jej kupuje. Po drugie dopóki to ja płacę za jej
              ubrania, to nie wydam pieniędzy na ciuchy z H&M czy innych typu
              reserved, bo byłoby mi szkoda kasy. Poza tym rola rodziców jak wiesz
              polega na kształtowaniu również gustu i poczucia estetyki u swoich
              dzieci, o czym chyba rodzice zapominają jak spojżeć na polską
              mlodzież na ulicy.
              Widzę, że Twoim zdaniem zgadzanie się z rodzicami jest czymś złym, w
              przeciwieństwie do ślepego podążania za rówieśnikami i noszenia tego
              co wszyscy, choćby były to najgorsze szmaty z targu. Moim zdaniem
              nie kształtuje to ani dobrego gustu, ani nie uczy indywidualizmu.
              • azile.oli Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 15:05
                Na pewno nastolatka w ciuchach od Wójcika ędzie wyglądała
                oryginalnie i inaczej niż wszyscy. To masz jak w banku. Poza tym,
                nie wiem, czemu narzekasz na ceny w reserwed, skoro twierdzisz, że
                masz pełno ciuchów z adidasa i big stara. To przecież zupełnie inna
                półka cenowa.
                • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 15:12
                  Mnie nie chodzi o ceny, a o jakość i wygląd tych rzeczy i ze względu
                  na to szkoda by mi było pieniędzy, żeby kupować "jednorazówki".
                  • azile.oli Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 15:32
                    Nie zdarzyło mi się w adidasie czy big starze kupić jednorazówek.
                    Jak dla mnie, to sportowa, klasyczna elegancja dla nastolatek. Co
                    rozumiesz pod pojęciem ''bajeranckie dżinsy''?
                    • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 17:28
                      Przecież to nie było o adidasie czy big starze. Sama pytałas o
                      zastrzeżenia do reserwed i do tego była ta odpowiedź. A "bajeranckie
                      dżinsy" to takie np. z aplikacją, z przetarciami, czy ciekawą
                      fakturą.
                      • azile.oli Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 17:34
                        No, niestety, ale dla gimnazjalisty założenie dżinsów z aplikacją to
                        czasem obciach. Zobaczysz z czasem, że dziecko zacznie
                        mieć ''swój''gust, a nie tylko dublować Twój. Ja zwracam tylko uwagę
                        na to, żeby rzeczy były dobre gatunkowo i nigdy, ale to przenigdy
                        nie kupuję dziecku ciuchów bez niego. Wyjątkiem może być bielizna.
                        Nawet jak wiem, jaki jest gust dziecka, to może się okazać , że na
                        bardzo ładnej bluzie jest obciachowa, zdaniem mojej córki czy syna
                        aplikacja, naszywka. Mnie to nie przeszkadza, ale mojemu dziecku
                        czasem bardzo.
                        • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 17:47
                          Ty piszesz o swoich dzieiach, a ja o swojej córce. Dla niej
                          aplikacje nie są obciachowe, szanuję jej gust i wierz mi ona jest
                          zadowolona z ciuchów, które ma. I ja się z tego cieszę.
                          • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 20:44
                            inus_123 napisała:

                            > Ty piszesz o swoich dzieiach, a ja o swojej córce. Dla niej
                            > aplikacje nie są obciachowe, szanuję jej gust i wierz mi ona jest
                            > zadowolona z ciuchów, które ma. I ja się z tego cieszę.

                            A może, jest tak bardzo inteligentna, ze cieszy sie z tobą, aby nie
                            zrobić tobie przykrosci?
                        • inus_123 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 17:53
                          Poza tym nie jest ważne co jest obciachowe dla jakiegoś tam
                          gimnazjalisty czy też większości gimnazjalistów, ważne jest to co
                          podoba sie mojemu dziecku. Swój gust to ona juz ma i nie dubluje
                          mojego, przy czym rolą rodziców jest kształtowanie tego gustu, czyz
                          nie? Czy to tak trudno przyjąć do wiadomości, ze dziecko jest
                          zadowolone z ciuchów, które kupują rodzice, nawet jak nie są to
                          rzeczy, w których chodzi 95% szkoły? Uwierzcie, że są takie dzieci,
                          które potrafią dogadywać się z rodzicami, a nie na każdym kroku
                          udowadniać, że są najmądrzejsze i że dzielą nas lata świetlne. Takie
                          które maja swój gust i nie obchodzi je to co nosi te 95% kolegów i
                          koleżanek.
                          • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 21:09
                            inus_123 napisała:

                            > Poza tym nie jest ważne co jest obciachowe dla jakiegoś tam
                            > gimnazjalisty czy też większości gimnazjalistów, ważne jest to co
                            > podoba sie mojemu dziecku. Swój gust to ona juz ma i nie dubluje
                            > mojego, przy czym rolą rodziców jest kształtowanie tego gustu,
                            czyz
                            > nie?

                            A może lepiej, jakby sama, wraz z wiekiem ksztaltowala wlasny gust,
                            nie narzucony przez ciebie. Jak wczesniej pisalaś "musi nosić i nie
                            ma żadnej dyskusji"


                            >Czy to tak trudno przyjąć do wiadomości, ze dziecko jest
                            > zadowolone z ciuchów, które kupują rodzice, nawet jak nie są to
                            > rzeczy, w których chodzi 95% szkoły? Uwierzcie, że są takie
                            dzieci,


                            Wierzę, skoro sama od małego narzucalas wszystko i to "bez żadnej
                            dyskusji" z nia. Przyzwyczaiła się do tego i nie widzi w tym nic
                            złego.


                            > które potrafią dogadywać się z rodzicami, a nie na każdym kroku
                            > udowadniać, że są najmądrzejsze

                            A uwarzasz, że tylko rodzice, zawsze są najmądrzejsi w sposobie
                            ubierania się dzieci?, bo ja nie.

                            >i że dzielą nas lata świetlne.

                            Z tego co czytam w twoich wypowiedziach, to dzielą i nie tylko
                            świetlne.

                            >Takie
                            > które maja swój gust i nie obchodzi je to co nosi te 95% kolegów i
                            > koleżanek.

                            Ciekawe, co te biedne dzieciaki muszą przechodzić w szkole?
                            A znam takie, ktore z zadowoleniem i usmiechem przyjmują to co kupią
                            rodzice, a potem wstydzą się iśc w tym do szkoly i jak rodzic idzie
                            do pracy, to przebierają się w domu w to co lubią i jest modne.
                            Wracając ze szkoly zakladaja to co mamuśka kupiła, aby zadowolić
                            rodzica i jego poświęcenie.
                            Współczuję twojej corce, takiego zniewolenia i nie mozności
                            wyrażania swojej opini, w obawie przed tobą.
                            Cały czas podkreslasz slowa: musi, bez zadnej dyskusji, to ja
                            decyduję i placę itd...
                            Nigdy nie zrobila bym tego własnemu dziecku.
                            tak wnioskuję z tego co piszesz.
                            A ja ciesze się, że moja corka potrafi sie sama modnie, estetycznie
                            i gustownie ubrać, bez narzucania z mojej strony w czym ma chodzić.
                            Przez całe lata sama ksztaltowala sobie gust i wypunktowalo.
                            Nie musi czekac na moja aprobatę i potrafi stanowczo w sklepie
                            powiedzieć, nie, nie podoba mi się, mimo nacisku pań ze sklepu,
                            chcacych sprzedać towar. Nie ulega namowom sprzedawczyń. Kupuje
                            tylko to co jej sie podoba.
                            Z tego jestem bardzo zadowolona.
                            Nie dlugo będzie sama, bez mojej obecności w sklepie kupować i to
                            jeszcze w tym roku. Mogę jej w pelni ufać widząc jak sobie radzi w
                            sklepach z odzieżą, a ja będe miala czas na kawkesmile
                            Najwazniejsze to samodzielnośc, samodzielność i jeszcze raz
                            samodzielnośc dziecka, a nie wołanie mamy jako asysty przez całe
                            moje zycie.



                            • ib_k Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 09:09
                              smerfeta7 napisała:

                              > Przez całe lata sama ksztaltowala sobie gust i wypunktowalo.
                              > Nie dlugo będzie sama, bez mojej obecności w sklepie kupować i to
                              > jeszcze w tym roku. Mogę jej w pelni ufać widząc jak sobie radzi w
                              > sklepach z odzieżą, a ja będe miala czas na kawkesmile

                              czy ty piszesz o swojej córce z 1 klasy????
                              • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 12:12
                                ib_k napisała:
                                > czy ty piszesz o swojej córce z 1 klasy????

                                Tak. Tyle, że pierwsza klasę ominęła i po zerowce, dostała od połowy
                                wrzesnia klasyfikację do 2 klasy i dobrze sobie radzi, łącznie z
                                samodzielnym kupowaniem w sklepach spożywczych, księgarni itd..
                                Więc czas na samodzielne zakupy odziezy.
                                Za kilka dni zdaje testy pedagogiczne z 3 klasy, będąc w drugiej.
                                A od kilku dni ma nie 7 a 8 lat.

                                Także mam 2 klasistkę, bardzo dojrzałą, samodzielnie kupująca i
                                decydująca.
                                • ib_k Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 12:59
                                  wybacz smerfeta, twoje metody wychowawcze zawsze mnie dziwiły, ale teraz to wg mnie piszesz bzdury, no ale nic twoje dziecko....

                                  PS
                                  samodzielność dzieci popieram, liczenie się z ich zdaniem też ale nie wierzę, że 8 letnie dziecko zrobi samodzielnie zakupy odzieżowe i nie mam na myśli kupowania majtek
                                  • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 16:54
                                    ib_k napisała:

                                    Dlaczego cię to dziwi?
                                    Bluzki, spodnie kupuje sama już od wrzesnia. Przymierza to co jej
                                    sie podoba, zna swój rozmiar i wymiary, i o takie prosi, a ja w tym
                                    czasie, piję kawkę i czekam na nią. Zawsze dawałam jej pieniążki od
                                    5 roku życia i czekałam w sklepie aż wybierze sobie towar, zaplaci w
                                    kasie i wezmie paragon. czy to takze cie dziwi?
                                    Uwazasz, że osmioletnia dziewczynka nie potrafi sobie kupić odzieży??
                                    W sklepie mojej znajomej codziennie jest kilka 7-8-9 letnich
                                    dziewczynek dokonujących samodzielnie zakupu np. spodni, bluzki itd..
                                    Dla mnie to nie nowość.
                                    Potrafia ogladac i przymierzać, oraz kupić sobie to co im sie podoba.
                                    Dzieci są bardziej zaradne niz myślą rodzice, wystarczy im tylko na
                                    to pozwolić i nauczyć zasad kupowania, no chyba, że rodzic uważa
                                    swoje dziecko za maluszka i nie uczy tego, wierząc, że jest jeszcze
                                    za male.
                                    Oczywiście, że nie kazde dziecko potrafi sobie kupić odzież, zgadzam
                                    się z tobą. Ale jest wiele dzieci, bardzo samodzielnych.
                                    Nawet widzialam chłopca 9 letniego kupującego bratu piżamkę.
                                    Nie wiem co cię dziwi?
                                    Czasami mam wrażenie, że rodzice sami robią z dzieci takie nieudolne
                                    maluszki. Może tu jest taki system wychowawczy?
                                    Tu się chroni dzieci przed wszystkim i czeka aż dorosna.
                                    A jak dorosną to nadal rodzice im pomagają bo sobie nie radzą.
                                    Tylko kiedy miały się nauczyć, bedąc wiecznie wyręczane przez
                                    rodzicow i uznawane za malutkie.
                                    Może i moje metody są dziwne, ale mam bardzo samodzielne i zaradne
                                    dziecko.
                                    I mam nadzieję, że nie będę musiala jej całe zycie prowadzić za
                                    raczke.
                                    Dla mnie 8 letnia dziewczynka, to nie maluszek.
                                    Mnie wychowano inaczej i tak wychowuję swoją córke.
                                    W Polsce, dzieci wychowuje się inaczej.





                                    • jola_ep Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 18:34
                                      > Dlaczego cię to dziwi?

                                      Może dlatego, że zgodnie z prawem polskim dziecko do ukończenia 13 roku życia nie ma zdolności prawnych, więc nie może zawierać umów, w tym umowy sprzedaży. Oczywiście prawo dopuszcza możliwość dokonywania zakupów, ale muszą one dotyczyć spraw codziennych i drobnych. To już trochę rzecz do interpretacji. O ile kupno skarpetek jest na pewno sprawą drobną, to już zakup np. spodni niekoniecznie (chyba że dopuszczać kupowanie rzeczy niskiej jakości). Sprzedawca w takim przypadku bieże na siebie ryzyko sprzedaży nieważnej.

                                      Jeśli rzecz dotyczy jakiegoś "znajomego" sklepiku, to nie wątpię, że takie zakupy są możliwie. Ale o ile posłałabym mojego 9-latka po spodnie do sklepiku mojej znajomej, to do innego sklepu już nie.

                                      Widzę, że jesteś bardzo dumna z samodzielności i "dorosłości" Twojego dziecka. Myślę, że warto, abyś także zobaczyła w nim dziecko. Może niepotrzebnie to piszę, ale tak mi się jakoś nasunęło...

                                      Moje dzieciaki same decydują o tym, co nałożą. Decydują w dużym stopniu o tym, co kupią - ja ograniczam ich np. od strony finansowej. Mają trudniej, bo najpierw muszą sami wybrać, a potem uzyskać moją akceptację. Przy czym jestem otwarta na negocjacje i moja córa chodzi w botkach za 89zł, choć ja byłam przeciwna ze względu na ich jakość. Ale dziewczyna przekonała mnie racjonalnymi argumentami smile W ten sposób nie tylko uczę ich samodzielności, ale także umiejętności negocjacji, dyskusji, przekonywania. Ja też staram się nie poprzestać na zwykłym "nie", ale czymś poprzeć moją odmowę - np. buty powinny być przede wszystkim wygodne i zdrowe dla stopy.

                                      Kolejna sprawa to bycie ze swoim dzieckiem. Korzystaj póki możesz smile Ja nie lubię zakupów ubraniowych. Ale wybieram się na nie z dziećmi, jak trzeba. Przyjemniej kupuje się z kimś. Dlatego ja doradzam córze, a ona doradza mi. I tak ostatecznie to co kupimy, jest odbiciem naszych gustów - niekoniecznie zgodnych smile

                                      Pozdrawiam
                                      Jola
                                      • ib_k Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 19:47
                                        ooo, właściwie jola napisała wszystko to co ja mogłabym ci odpisać, smerfeta

                                      • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 20:15
                                        jola_ep napisała:
                                        >To już trochę rzecz do interpretacji.

                                        Dokładnie i dlatego moja córka może dokonywać zakupów odziezy
                                        samodzielnie.

                                        Nijak ma sie ten przepis do zakupu odzieży przez moją corkę w
                                        sklepie za moja zgoda.
                                        Jezeli rodzic wyraza zgodę to dziecko ma prawo dokonać zakupu tego
                                        co chce w sklepie, bez względu na kwotę i zaplacić za to w kasie.
                                        Odbierając paragon do rączki.




                                        • azile.oli Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 20:42
                                          Ma prawo, jeśli Ty stoisz obok, wtedy może sobie wybrać, pójść do
                                          kasy , zapłacić. Jak siedzisz w kawiarni, to raczej córka nie zrobi
                                          większych zakupów odzieżowych np w Big starze, płacąc za spodnie
                                          dwie stówy. Zakładam, że nie wygląda na 13- latkę. Dowolne zakupy
                                          może sobie zrobić w zaprzyjaźnionym sklepie odzieżowym, którego
                                          właścicielka Cię zna. W firmowych sklepach nikt sobie nie chce robić
                                          p[roblemu, bo umowa handlowa , zawarta z dzieckiem poniżej 13-go
                                          roku życia jest nieważna. Nie dotyczy to drobnych zakupów, nie znam
                                          dokładnie kwoty. W przypadku poważniejszych zakupów rodzic ma prawo
                                          zażąśdać od sprzedawcy zwrotu pieniędzy, nie mówiąc już, że tenże
                                          sprzedawca może mieć nieprzyjemności. Dlatego raczej w firmowych
                                          sklepach, w galeriach handlowych córka nie zrobi pełnych zakupów
                                          odzieżowych, co nie znaczy, że nie może sobie kupić paska do spodni,
                                          skarpetek itd. No, chyba, że upoluje jakąś bluzeczkę za 20-30zł. Od
                                          stópdo głów się na pewno nie ubierze. Z pewnością sprzedawca odmówi
                                          8-letniemu dziecku sprzedaży rzeczy znacznej wartości.
                                          • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 21:13
                                            azile.oli wchodzę do sklepu, informuje sprzedawczynie o mojej
                                            zgodzie i idę obok, sobie na kawkęsmile Może być?


                                            • azile.oli Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 22:01
                                              Może być. Kłótliwa nie jestem. Jak jesteś obok dziecko Cię może
                                              przywołać w razie problemów.
                        • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 20:42
                          azile.oli napisała:

                          > No, niestety, ale dla gimnazjalisty założenie dżinsów z aplikacją
                          to
                          > czasem obciach. Zobaczysz z czasem, że dziecko zacznie
                          > mieć ''swój''gust, a nie tylko dublować Twój. Ja zwracam tylko
                          uwagę
                          > na to, żeby rzeczy były dobre gatunkowo i nigdy, ale to przenigdy
                          > nie kupuję dziecku ciuchów bez niego. Wyjątkiem może być bielizna.
                          > Nawet jak wiem, jaki jest gust dziecka, to może się okazać , że na
                          > bardzo ładnej bluzie jest obciachowa, zdaniem mojej córki czy syna
                          > aplikacja, naszywka. Mnie to nie przeszkadza, ale mojemu dziecku
                          > czasem bardzo.

                          Dokladnie.
                          Wszystko kupuje z corką i ona decyduje w czym bedzie chodzic.
                          Ja moge tylko podpowiedzieć, doradzić i obejrzeć jak w tym wygląda ,
                          a decyzja zawsze bedzie należeć do niej.
              • olga727 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.08.16, 14:36
                inus_123 napisała:

                > Tylko, ze ja wiem co podoba sie mojemu dziecku i ona w pełni
                > akceptuje to co ja jej kupuje. Po drugie dopóki to ja płacę za jej
                > ubrania, to nie wydam pieniędzy na ciuchy z H&M czy innych typu
                > reserved, bo byłoby mi szkoda kasy. Poza tym rola rodziców jak wiesz
                > polega na kształtowaniu również gustu i poczucia estetyki u swoich
                > dzieci, o czym chyba rodzice zapominają jak spojżeć spojrzeć na polską
                > mlodzież na ulicy.

                Kupuję jej pożądne markowe ciuchy,
                > dobrej jakości, ładne, przynoszę, a ona je ubiera i nie ma żadnej
                > dyskusji czy marudzenia.


                Ty nazywasz TO kształtowaniem gustu córki ? To chyba źle rozumiesz pojęcie kształtować. To co robisz,to zwykła dyktatura,żeby nie iść dalej i nie nazwać tego szantażem emocjonalnym:"ona je ubiera i nie ma żadnej dyskusji czy marudzenia". . Nie możesz dać jej wybierać ubrań samodzielnie (wtedy się przekonasz,czy córka faktycznie ma taki styl jak ty ?) Niedługo córka ci się zbuntuje i nie założy niczego,co ty jej kupisz,chyba że jest tak bardzo zdominowana przez ciebie iż nawet nie ma odwagi się buntować.
                • bluestarfish Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 31.08.16, 21:35
                  A czy zauważyłaś, Olgo, że rzeczona panna jest już teraz pełnoletnia (odnosisz się do wpisu sprzed 7,5 roku...) i, mimo wszystko, teraz już chyba się sama ubiera wink
                  • olga727 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.09.16, 16:09
                    bluestarfish napisała:

                    > A czy zauważyłaś, Olgo, że rzeczona panna jest już teraz pełnoletnia (odnosisz
                    > się do wpisu sprzed 7,5 roku...) i, mimo wszystko, teraz już chyba się sama ubi
                    > era wink

                    Owszem zauważyłam,ale dopiero po wysłaniu posta i za późno było na skasowanie go. Wcześniej,zwyczajnie nie spojrzałam na datę. wink W to,że ubiera się samodzielnie,to szczerze wątpię.
          • lola211 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 19:27
            Jak dla mnie to Wojcik ma kolekcje dla mlodych elegantek, moja corka
            uwaza takie ciuchy za totalny obciach i nie da mi sie zrealizowac
            zakupowo w tym sklepie.

            > Nie ma dyskusji i już.

            No to ja jednak wole niemarkowe ciuchy kupowane pod gust dziecka,do
            dzis pamietam podejscie mojej matki"bez dyskusji".Imo ma dziecko ma
            prawo nosic to co lubi, mnie podobac sie nie musi.
            • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 21:11
              lola211 masz samodzielną corkę z własnym zdaniem i gustem.
              Gratuluję.
          • angazetka Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 11:10
            > A poza tym co to znaczy, że
            > miałaby "nie chciec nosić". Kupuję jej pożądne markowe ciuchy,
            > dobrej jakości, ładne, przynoszę, a ona je ubiera i nie ma żadnej
            > dyskusji czy marudzenia. To nie są jakieś byle jekie szmatki, a ja
            > nie jestem pozbawiona gustu, żebym pozwoliła na jakieś
            wybrzydzanie. Nie ma dyskusji i już.

            Biedna, biedna ta Twoja córka. Studia i męża też jej wybierzesz?
            • babe007 Gust 02.02.09, 11:30
              To nie są jakieś byle jekie szmatki, a ja
              > > nie jestem pozbawiona gustu, żebym pozwoliła na jakieś
              > wybrzydzanie.

              Czy znasz kogoś, wg Ciebie pozbawionego gustu, kto by podzielał
              twoje zdanie na swój temat? Założę się, że taka Jola Rutowicz (czy
              inna Doda)też uważają, że mają świetny gust ;-P.
    • inguszetia_2006 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 18:12
      Witam,
      Z lekkim przerażeniem czytam o modzie szkolnej;-D
      Póki co córa ma siedem lat i wkłada to, co jej daję.
      Mam nadzieję, że Reserved będzie modny za X lat, bo chociaż nie ma
      tam drożyzny;-D
      Wyobrażam sobie swoją minę za 5 lat, jak mi dziecię podstawi pod nos
      bluzkę Benettona za 200 zł. i dżinsy Levisa za 500;-DDD I z tego
      wszystkiego wyrośnie za trzy miesiace i trzeba będzie kupić
      następne;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • smerfeta7 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 21:13
        inguszetia_2006 nie jest tak zlesmile
        Dżinsy 7 latce mozna zawinąć 3 cm na dole i ponosi roksmile
      • hugo43 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.09.16, 23:20
        Oj tam,oj tamsmilebenetton na przecenie jest tani,a naprawdę dobrej jakości.
    • dorotakatarzyna Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 21:50
      A wiecie może, gdzie kupować ciuchy na straszliwie chudą panienkę?
      Bo jak na razie, to pasują tylko z serii slim z Kappahl, i to jeden model...
      Któraś z przedmówczyń zachwala Wójcika... W dżinsy z Wójcika zmieściłyby się
      dwie moje Anki smile))
      • minkapinka Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.02.09, 23:29
        Jesli masz możliwość - Gap i Old Navy mają spodnie w wersji slim, podobno sa na
        bardzo szczupłe dzieci.
        • dorotakatarzyna Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 10:06
          Dzięki, ale w u nas w Szczecinie nie widziałam takich sklepów...

          Przy okazji - podpytałam młodą, co myśli o dyskusji na forum. To znaczy, czy jej
          koleżanki - klasa piata - patrzą na markę czy metkę.
          "Nie, nikt nie patrzy na markę. Ważne, żeby to było ładne jako całość, i
          kolorystycznie dobrane. Raz się śmiałyśmy z Marty, bo miała fioletowe rajstopy,
          zieloną spódnicę i różową bluzkę". "Ja czasami patrzę na metkę, jak coś mi się
          podoba, i chcę sobie takie kupić". Pytam się- córka, a ty wiesz, że ty czasami
          masz na sobie Zarę, Bennettona, czy Mexxa? "To nie ma żadnego znaczenia, ważne
          żeby było ładne". Uściślę - ja tych firm nie kupuję, młoda czasami dostaje w
          spadku po bogatszych znajomych...

          Syn jest w szóstej klasie, często przyprowadza kolegów - więc zerkam, w czym
          chodzą. Żadne firmowe. Nawet buty - CCC. Pytam syna - nie, w ich klasie nikt nie
          patrzy na firmę. Mają ważniejsze rzeczy na głowie (na przykład grę
          Dungeon&Dragons).

          Może to dopiero w gimnazjum zaczyna się liczyć metka?

          Proponuję, żebyście podpytały swoje dzieci, co myślą na ten temat. Bo my,
          mamuśki, to już stare chrupki jesteśmy wink

          Aha, na wspomnienie o Wójciku młoda zaczęła się śmiać smile))
          Dzisiaj poszła do szkoły... na czarno z domieszką szarości, a jakżeby inaczej.
          • pam_71 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.02.09, 14:53
            Mam dzieci jeszcze przed erą "metkową" tzn. I i IIIkl. podstawówki.
            Jedyne kryteryium dla nich wyboru ciuchów to wygoda. I stąd
            niewielka ilość spódniczek w szafie mojej córy. Nawet teraz woli
            ubrać getry i bluzę do szkoły. Kupuję im raczej sama - Dużego mam
            kłopot zaciągnąć do obuwniczego, a ciuchy omija dużym łukiem. Mam
            ulubiony sklep osiedlowy z dziecięcymi ubraniami, czasem zaglądam do
            5,10,15 czy HOtOil'a. Rzadziej Re-Kids czy H&M. Do tego ciuchy
            przechodnie od koleżanki. Jakoś się udaje wink zobaczymy jak długo ...
            acha ... a ostatnie Big Star'y kupiłam sobie jakieś 10 lat temu ..
            cóż wszak kryzys ogólnoświatowy mamy wink
            Pozdr
            Pam
    • loola_kr Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 03.02.09, 00:23
      Moja córka ma 8 lat i na razie metki jej kompletnie nie interesują.
      Ubrania kupuje jej w Zarze, czasem H&M czy Smyku albo na Allegro (to najczęściej
      bo szybko i wygodnie), szczerze mówiąc to nie znam innych sklepów...
      • nom.ika Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 03.02.09, 10:13
        A co robić jeśli to metka jest ważniejsza od tego co jest do niej
        doczepione? (wiem- nie kupować,ale jak wyjaśniać żeby dziecko
        przekonać żeby miało własny gust).Dla ścisłości coś tam z H&M mają...
        Młodsza nigdy nie interesowała się tym co nosi,a tu pod wpływem
        koleżanek ma do mnie pretensje,że nie jeździmy-30 km- do H&M(nazwa
        umowna)
        • azile.oli Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 03.02.09, 14:41
          Tu trzeba rozgraniczyć dwie sprawy :może chodzić nie tyle o metkę,
          co o konkretny styl tych ubrań, H&M ma jakiś tam styl, mnie się on
          ogólnoie niezbyt podoba, trochę taki szmaciarski jest, gatunkowo nie
          najwyższa półka, cenowo też zresztą nie. Ale wchodzi nowa kolekcja,
          kolorystyka i dzieciaki chcą mieć właśnie coś w stylu ich koleżanek.
          Natomiast opcja druga:liczy się metka. I tu trzeba dziecku pewne
          rzeczy uświadomić. Że tak naprawdę ważne jest, aby ubranie się
          dziecku podobało, dziecko dobrze w nim wyglądało, jeśli dziecko ma
          potrzebę podążania za modą, to niech ten ciuch będzie z nią zgodny.
          Moje dzieci, mimo , że 90 procent rzeczy mają markowych, to tak
          naprawdę nie zwracają na tę markę uwagi. Kupują dżinsy określonej
          marki, bo dobrze się w nich czują, cenę rekompensuje trwałość
          produktu, zwłaszcza w przypadku młodzieży, która już tak intensywnie
          nie rośnie. Jedynym elementem markowym, jaki widać, są paski
          Adidasa, ale w tej chwili jest masa ciuchów tylko z małym znaczkiem.
          Trzeba wytłumaczyć dziecku, że marka nie jest ważniejsza od ubrania.
          Wśród tych markowych ciuchów z wyższej półki są też takie, których
          żadne z moich dzieci nie założyłoby nawet , gdyby dostali ciuszek za
          darmo. Bo nie w ich guście.
          Na pocieszenie dodam, że im dziecko starsze, tym mniej się kieruje
          tzw modą metki. A ta moda metki wcale nie dotyczy jakichś
          ekskluzywnych sklepów, tylko tego, że rodziców stać na ubrania z
          H&M, z droższych stać na pojedyncze sztuki, albo nie stać wcale,
          inne ciuchy pociechy uznają zaś za bazarowe, zwłaszcza, jak
          koleżanka zrobi jakąś uwagę.
    • saszanasza Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.08.16, 20:55
      H&M, Reserved to sieciówki. Lepsze lub gorsze jakościowo, ale sieciówki. W UK Ten pierwszy sklep to sklap na najniższym poziomie. Być może w nomenklaturze słownej dzieciaków ubrania tych firm zaliczane są do firmowych, ja jednak jestem daleka od nazwania tych ubrań "firmowymi". Natomiast mnie zupełnie nie przeszkadza ich jakość. Na wyprzedażach ceny tych ubrań są naprawdę niskie, jakość mi nie przeszkadza, wystarczy, ze przetrwaja kilka miesięcy.
      Natomiast dużą awersję mam do ubrań typu addidas, nike czy reebok zwłaszcza gdy są na dziecku "nadużywane". Moje dzieci noszą ubrania lepsze i gorsze, firmowe i zupełnie nie firmowe, za parę złotych i za "trochę" więcej, ale nie informuję ich ile wydałam i jak są "prestiżowe", bo takie właśnie podejście powoduje skutek w postaci postrzegania dzieci przez dzieci "po metkach". Moje dzieci mają wyglądać ładnie/ma im się podobać/ma być wygodnie/ma mi się podobać.
      • saszanasza Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 30.08.16, 20:59
        Ale dałam się nabrać, bo jakiś cholerny spamer postanowił reaktywować wątek sprzed 7 lat!
        • olga727 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.09.16, 16:15
          saszanasza napisała:

          > Ale dałam się nabrać, bo jakiś cholerny spamer postanowił reaktywować wątek spr
          > zed 7 lat!
          >

          No właśnie,ja się TAK samo wkopałam z odpowiedzią w tym wątku -zmyliła mnie data.
          • lokitty Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.09.16, 10:43
            Hi hi hi big_grin
    • jusytka Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.09.16, 08:31
      Kupuję w sieciowkach ale zwykle zabieram dzieci na zakupy jak są jakieś większe rabaty Często jednak wybierają sobie jakieś ciuchy w sieci nie zawsze markowe Patrzą raczej na krój czy kolor czy całość jest VW ich styl
    • koza_w_rajtuzach Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.09.16, 15:01
      Hmm...
      Moja 10-latka ma swój styl, nawet nie patrzy na to co noszą rówieśnicy i nie boi się wyróżniać. Nie zwraca uwagi na firmy, tylko na fason, kolor itp.
      Najważniejsze to chyba dać dziecku wybór. Mi prawie zawsze ubrania kupowała mama i żeby jej nie urazić, to nie mówiłam, że mi się nie podobają, choć często tak było i niekiedy byłam krytykowana przez rówieśników z powodu tych ubrań wink.
    • julita165 Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 01.09.16, 15:15
      Dziwią Cię czernie i szarości ? Mnie wcale. Moja 8,5 letnia chrzesnica już co najmniej od roku wygląda jak z sennego koszmaru. Czarne bluzy z jakimiś maszkaronami, dziurawe czarne jeansy, trupie czachy w uszach, na szyi i rękach pełno jakiś sznurków smile Podobno wszystkie koleżanki tak chodzą.
    • lokitty Re: Markowe ciuchy- moda w szkole 02.09.16, 10:41
      U nas najmodniejsze panny ubierają się w Zarze wink.
      A że to cą ciuchy idealne dla mojego dziecka pod względem fasonów, kolorów itp. i nigdy nie przegapiam wyprzedaży itp., to widzę, co i skąd nosi u nas pół szkoły. Nie są to rzeczy czarne ani bure na szczęście.
      Czy sklep "Nastolatek" faktycznie jest tańszy od tego H&M?
      Bo miałam wrażenie, że tam są niezbyt drogie ciuchy plus porządne przeceny. Faktycznie ciemne wszystko i jakieś takie wyszmacone, ale jak dziecko chce, a kieszeń pozwala, to może jednak kupować? W końcu to córka będzie nosiła te szmatki, a nie Ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka