Dylematy odnośnie profilu...

01.02.09, 18:22
Córka kończy za półtora roku gimnazjum i już myśli o wyborze liceum.
Ale problem leży raczej w wyborze profilu, bo liceum raczej wybrane,
głównie ze względu na język (jest tam rozszerzony niemiecki).Młoda
jest w zasadzie uzdolniona wszechstronnie i zainteresowania ma takie
z różnych beczek. Np uwielbia historię i jeszcze do niedawna była
zdecydowana na profil humanistyczny, a później chciała startować na
prawo. Ale ostatnio jej się to prawo nieco odwidziało. Zapałała
natomiast niezwykłym afektem do psychologii, ale tu wypadałoby
zmienić profil na biol. - chem. Młoda za chemią przepada, biologię
lubi średnio, ale tego się akurat można nauczyć, zresztąż z
biologii, choć lubi średnio, też jest olimpijką. Na dodatek
wymyśliła, że złoży papiery na psychologię i farmację, bo to też
niezły kierunek, zwłaszcza, że wie, że moglibyśmy jej pomóc otworzyć
aptekę, czy hurtownię farmaceutyczną.
Ja nie jestem tak do końca przekonana do tego profilu, bom z natury
humanistka, myślałam, że pójdzie w moje ślady, ale z drugiej strony
to jej życie. Widzę też, że chętnie poszłaby na germanistykę, ale
zastanawia się, czy jest sens studiowania, czy nie lepiej zrobić
certyfikat, nauczycielką nie zamierza zostać (nie leży to w jej
naturze). Myślałyśmy nad architekturą, ale tu już profil mat- fiz,
potem ślęczenie nad projektami, szkoda mi jej.
I tak przejmie część rodzinnej firmy, ale chce mieć zawód i to taki,
który dałby jej utrzymanie, więc może ta farmacja nie taka zła?
Psychologia zresztą też? Nie wiem, co jej doradzić, bo od września
powinna się już ukierunkowywać, chodzić na kółka z wybranych
przedmiotów. Wiem, że nikt nie podejmie za nią decyzji i może
dobrze, że myśli wcześniej, ale jeśli dokona złego wyboru? Jest
zdolna, więc sobie poradzi, ale jeśli czegoś nie polubi, to będzie
jazda. W wybranym liceum jest świetna biologiczka, niestety,
chemiczka wybiera się na emerytuę i nie wiadomo, na kogo trafi.
Takie to dla mnie nowe, że nie będę mieć córki w klasie
humanistycznej, ale z drugiej strony i tak matma na maturze
obowiązkowa, więc te profile chyba inaczej wyglądają, niż za moich
czasów. sama już nie wiem, co jej doradzić. Może nic? Ale wiem, że
ona chce rady, a ja nie potrafię...
    • verdana Re: Dylematy odnośnie profilu... 01.02.09, 18:41
      Humanistyke zawsze da sie nadrobic we wlasnym zakresie - z chemia
      gorzej.
      Z drugiej strony nietrafiony profil mat-fiz., to nieustanne klopoty
      w szkole. Do tego trzeba miec uzdolnienia.
      Nikt, procz samej corki decyzji nie podejmie, nawet radzić w takim
      wypadku trudno, chyba, ze dziecko ma bardzo wyraźne uzdolnienia lub
      ich brak.
      Triche tez jest przerazajace, ze ustaliliscie już przyszlość 15-
      latki - przejmie firmę. A jak nie będzie chiala, to co? cjesli
      zechce wyjechac z miasta albo i z Polski - czy będzie miala poczucie
      winy,że Was zawiodła?
      Jak dla mnie o wiele za duzo tu palnowania zycia 15-latki na daleką
      przyszlość - a to firma, a to hurtownia...
      • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 01.02.09, 18:55
        Tak czy siak, swoją część dostanie. Ma jeszcze brata. Jak żadne nie
        będzie chciało firmy, można ją spieniężyć. Dlatego ważne jest, by
        miała zawód , jaki lubi. To, że może przejąć firmę jest dla niej
        ułatwieniem, jak nie trafi z wyborem studiów, może zarząśdzać firmą.
        Jeśli nie zechce, dostanie kasę na założenie własnego biznesu, gdzie
        będzie chciała. Ta firma to dla dzieci nie balast, raczej koło
        ratunkowe, gdyby im coś nie wyszło.
        • verdana Re: Dylematy odnośnie profilu... 01.02.09, 19:00
          To bardzo względne ulatwienia - bo zwalnia z naprawdę wnikliwego
          wyboru... Może potem sie okazać, ze studia nie takie, a zarzadzanie
          firma jest niemozliwe - albo po prostu jej nie leży. Takie "kolo
          ratunkowe" moze spowdowac zlekcewazenie wlasnego wyboru, wlasnej
          drogi zyciowej. jesli juz 15-latka wie, ze nie musi sie starac, bo
          kase na wlasny biznes dostanie i bez starań - to moze zlekcewazyć
          sobie to, ze powinna sama zadbac o wlasne zycie.

          • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 01.02.09, 19:17
            Ona się właśnie bardzo stara. Przykłada się do tego wyboru. Gdyby
            tak nie było, to by o tym nie myślała już w tej chwili. Większość
            koleżanek nie wie, co chce robić w życiu, nie myśli o wyborze
            szkoły. To nie jest tak, że ona sobie odpuści. Na pewno nie wybór.
            Gdybym ja
            wiedziała, że trafię na faceta z kasą, wybrałabym zupełnie inny
            kierunek studiów. Sama bym skończyła tę fasrmację i chłop by mi
            aptekę otworzył. (żartuję oczywiście). Chodzi o to, żeby kierowała
            się też zainteresowaniami, niech ją fascynuje to, co będzie
            studiować. Jednocześnie dobrze, że myśli też praktycznie (czyli jaki
            profil ułatwi jej wstęp na określone kierunki). Młoda ma parcie na
            to, żeby być dobrą, taki ma charakter. Natomiast zawsze może się
            zdarzyć, że punktów na wymarzone studia zabraknie. Wtedy może liczyć
            na rodziców, to takie swoiste poczucie bezpieczeństwa.
    • jakw Re: Dylematy odnośnie profilu... 01.02.09, 21:34
      Jesteś pewna że przed studiami na psychologii musi uczyć się w biol-
      chemie?
      Wg stron UW, odnośnie psychologii:
      "W postępowaniu kwalifikacyjnym brane są pod uwagę wyniki egzaminu
      maturalnego z następujących przedmiotów:
      • język polski – poziom podstawowy albo rozszerzony
      • język obcy (dowolny nowożytny możliwy do zdawania na maturze) –
      poziom podstawowy albo rozszerzony
      • trzeci przedmiot, do wyboru: matematyka, biologia, historia,
      wiedza o społeczeństwie, geografia, chemia, fizyka z astronomią –
      poziom podstawowy albo rozszerzony"
      Czyli klasa humanistyczna z rozszerzonym niemieckim nie jest wcale
      głupim pomysłem. Biol-chem pewnie też nie jest w tym przypadku głupi.

      • verdana Re: Dylematy odnośnie profilu... 01.02.09, 21:39
        Lepszy biol.-chem. na psychologii jest potem sporo biologii. Mój syn
        miał zajęcia z budowy mozgu, anatomii, neurologii.
        Chociaż prawda także jest to, ze na pierwszym roku jako jeden z
        niewielu zdał tę budowe mozgu, chociaż - tez jako jeden z niewielu
        nie miał biologii w liceum...
        • marminia Re: Dylematy odnośnie profilu... 06.02.09, 21:33
          Jestem psychologiem, skończyłam liceum o profilu humanistycznym.
          Nie przeszkadzało mi to ani w egzaminach wstępnych, ani w
          późniejszej nauce (Biopsychiczne podstawy zachowania i Podstawy
          neurologii to chyba jedyne "biologiczne" przedmioty na studiach),
          za to "humanistyczne" umiejętności pomagają mi do dziś...
          • kocianna Re: Dylematy odnośnie profilu... 07.02.09, 01:10
            A niech idzie na mat-fiz czy mat-inform, czy bio-chem - im bardziej ścisły, tym
            lepiej. Albo do klasy dwujęzycznej.
            Bo tak naprawdę o tym, który przedmiot pokocha, co będzie chciała robić, może
            zadecydować nauczyciel-pasjonat zupełnie innego przedmiotu. Mój mąż po mat-fizie
            skończył historię i pisze doktorat z nauk politycznych...
            A w szkole, w której pracuję, profile tak naprawdę to fikcja i wszystko zalezy
            od przedmiotowców sad
      • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 01.02.09, 21:59
        No właśnie, muszę sprawdzić, jak to jest u nas, do niedawna nie było
        opcji z historią, ale gdyby była i jednak młoda zdecydowała się na
        profil humanistyczny to by jej drogi na psychologię nie zamknęło.
        Dzięki.
        • verdana Re: Dylematy odnośnie profilu... 01.02.09, 22:02
          Serdecznie i z calego serca odradzam zdawanie historii na maturze.
          To ostatnio połaczenie loterii z konkursem "zgadnij co ja myślę"
          i "Familiadą".
          W dodatku materiał jest nie do opanowania - co mówie z pełną
          świadomoscią, jako historyk, byla nauczycielka i osoba prowadzaca
          wiele lat kursy z historii do matury.
          • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 02.02.09, 09:02
            Powiem Ci verdana, prawdę. Właśnie praca nad maturalnymi testami z
            historii, a tym bardziej z vos-u zniechęciła moją córkę do pomysłu
            startowania na prawo. Bo jak zobaczyła klucze rozwiązań, to
            zwąśtpiła, a ja razem z nią. A ma naprawdę dużą wiedzę historyczną,
            znacznie wykraczającą poza podręczniki. Ale domyślanie się, czy
            dokładnie to i to autor pytania miał na myśli i czy odpowiedźniby ta
            sama, ale jednak nie sformułowana słowo w słowo tak samo będzie
            uznana. Na temat wos-u już się nie wypowiadam, bo to dopiero loteria.
            Tak, że właściwie masz rację, a nawet na pewno masz rację.
        • paszczakowna1 Re: Dylematy odnośnie profilu... 01.02.09, 23:00
          Humanistyczne przedmioty można nadrobić, biologię można nadrobić, ba - nawet
          chemię można nadrobić. Czego się nie nadrobi, to matematyki (fizykę też trudno).
          IMO, per saldo profil mat-fiz daje najszersze możliwości i najlepsze
          przygotowanie umysłowe (trening ścisłego myślenia każdemu się przyda).

          Zatem, jeśli dziecko nie ma antytalentu matematycznego i ma różnorodne
          zainteresowania, mat-fiz jest niezłym pomysłem.
          • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 02.02.09, 08:53
            Młoda nie jest zdecydowanie antytalentem matematycznym, fizykę
            bardzo lubi, ale jakoś nie widzę jej w klasie mat-fiz, akurat w
            wybranej przez nią szkole to zdecydowanie męskie klasy.
          • izzo Re: Dylematy odnośnie profilu... 02.02.09, 11:17
            Bez przesady. Wybór biol-chemu nie znaczy jeszcze, że się będzie miało braki z
            matematyki. Zwłaszcza że matematyka i tak ma być obowiązkowa na maturze (całe
            szczęście), więc coś z tej matematyki zostanie w głowie.
            • marina2 Re: Dylematy odnośnie profilu... 02.02.09, 11:56
              azile rok temu moja córka podjmowała decyzję co do profilu klasy.wyjściowym punktem bya klasa prawna.córka jest niezła z historii.czas gimnazjum dał jej dobrą znajomość języków obcych.podobnie jak Twoje dziecko córka była ogólnie dobra ze wszystkiego.no i skakała po różnych profilach raz tak raz siak.w końcu pytamy się jej a jaki przmiot/przedmioty lubisz najbardziej .wyszło,że fizyka.hmmm no to mat -fiz.z tym,że w naszym mieście nie ma "czystych" mat-fizów są klasy mat-info,a siedzenie w sali komputerowej i dłubanie po 5-7godz w kompie nie dla niej.komputer jako tako ma opanowany,ale nie kręci jej wejście jeszcze bardziej w głąb.
              pomógł nam w sumie przypadek. córka miała drobny zabieg chirurgiczny wykonywany przez naszego kolegę.cóż spodobało jej się pisząc w ogromnym skrócie.jej biol-chem ma również rozszerzoną fizykę i jest jednocześnie nazywany medycznym.
              życzę Ci zatem szczęśliwego trafu dla córki.tego jednego momentu ,że powie "o to jest to".

              verdano:

              "W dodatku materiał jest nie do opanowania - co mówie z pełną
              świadomoscią, jako historyk, byla nauczycielka i osoba prowadzaca
              wiele lat kursy z historii do matury."

              nie do opanowania ,bo ?? liceum jest trzyletnie? program trefny? za mało godzin?
              w moim odczuciu program nauczania hist jest haniebnie okrojony i to od szkoły podstawowej.doszliśmy w domu do wniosku ,że nauka hist leży w tej chwili po stronie rodziców.udaje nam się taki system realizować w domu.

              • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 02.02.09, 16:55
                Mam nadzieję, że córka dobrze wybierze. Jej by nawet taki profil
                fizyczno- informatyczny też odpowiadał, bo ma dryg do komputerów,
                ale nie chcę, żeby jej przyszły zawód wiązał się typowo z
                informatyką. Faceta w tym raczej nie przeskoczy, bo jak dzieci
                urodzi, to braknie czasu na testowanie nowych programów, a facet
                może siedzieć całymi godzinami.
                Co do historii to można ją opanować i to znacznie ponad program,
                tyle, że zdać z niej maturę bardzo dobrze może się okazać trudnym
                zadaniem nawet dla kogoś zafascynowanego tym przedmiotem. Po prostu
                dużo bardziej obiektywnie są sformułowane klucze odpowiedzi z
                przedmiotów ścisłych, choć tu z kolei zdarzają się błędy w zadaniach.
                Tak, czy inaczej nie o ''łatwość''matury tu chodzi, ale o wybór
                drogi życiowej. Dwa lata temu maturę z wos-u i historii zdawała moja
                kuzynka, dziewczyna dość zdolna, ale moja młoda ma już teraz
                większąś wiedzę , noiż ona wtedy, przynajmniej z historii. Maturę
                zdała, została przyjęta na dzienną politologię, choć wydział
                zamiejscowy uniwersytetu. Czyli w sumie- można. Orłem nie była,
                zainteresowanie przedmiotami- raczej pod kątem matury, nie ogólne.
                Co prawda nie ma pomysłu na życie po tych studiach, więc nie wiem,
                czy dobrze wybrała. W każdym razie jednak maturę z tej historii
                musiała zdać nieźle.
                • babcia47 Re: Dylematy odnośnie profilu... 02.02.09, 22:49
                  nie napisałaś jakiego rodzaju firmę ma w przyszłości ewentualnie
                  przejąc córka..moze mniej lub bardziej podsunąć jej coś co ułatwi
                  jej później prowadzenie?..i nie ma znaczenia że to jeszcze patykiem
                  na wodzie pisane, bo ja tez się zapierałam jak żaba mułu, że nie
                  powielę drogi życiowej mojej mamy..a powieliłam ja i to do
                  sześcianu. W kazdym razie warto wybrać na razie taki kierunek, który
                  przede wszystkim odpowiada młodej, bo tym chetniej bedzie sie uczyć,
                  łatwiej jej to bedzie przychodziło i bedzie miała czas i chęć na
                  ewentualne poszeżanie kręgu zainteresowań. Moi młodzi skończyli
                  zupełnie inne szkoły średnie (nie było jeszcze gimnazjów a
                  przynajmniej ich one nie objęły), inne wybrali kierunki studiów..i w
                  innych dziedzinach pracują, choć w sporym stopniu wiedza zarówno ze
                  szkoły sredniej jak i ze studiów im się przydaje w obecnym życiu
                  zawodowym..choć wydawałoby się, że dziedziny od siebie baardzo
                  odległe. Starszy jest np. przedstawicielem handlowym (ma swoją
                  firmę) ale przydała mu się znajomośc języków i umiejętność radzenia
                  z różnorakim sprzętem po technikum elektronicznym..a takze zajęcia z
                  komunikacji miedzyludzkiej(PR), na takiej specjalnosci studiował
                  filozofię smile. Nie wiem na ile swiadomie wybierał drogę zawodową
                  jeszcze jako student, bo pracował od 3-ego roku studiów, firme
                  załozył po niespełna roku, ale zadziwiajaco wpisał się w
                  dotychczasową edukację
                  • babcia47 Re: Dylematy odnośnie profilu... 02.02.09, 22:53
                    twu! poszerzenie..odzywa mi sie co chwila wtórna dysortografia po
                    wypadku, o poprawianiu gramatyki i interpunkcji juz nawet nie marzę,
                    sorki
                    • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 02.02.09, 23:17
                      Firma ma taką specyfikę, że oprócz działalności powiedzmy handlowo -
                      usługowej otwiera przed młodą perspektywy wyboru. Bo mając np
                      kilkadziesiąt pomieszczeń do wynajęcia może niektóre z nich
                      zużytkować na własne cele, tzn zarówno założyć kancelarię adwokacką,
                      otworzyć szkołę języków obcych, hurtownię farmaceutyczną, jak i
                      gabinet psychologiczny. Do prowadzenia firmy jako takiej przydałyby
                      się jej natomiast podstawy zarządzania. Natomiast absolutnie nie
                      chcę jej obciążyć prowadzeniem księgowości, wolę by robiła to
                      pracownica, bo wiem, że po prostu uwiązałabym córkę totalnie. A nie
                      chcę, aby żyła tylko pracą, poza tym to by ją męczyło psychicznie.
                      Mam jeszcze syna, więc jakoś kwestię firmy się rozwiąże. Jak żadnemu
                      będzie''nie po drodze'', zawsze możemy firmę sprzedać, nie chcę
                      wytyczać dzieciom drogi życiowej, ale jestem w stanie pomóc, o ile
                      będą chciały.
                      • babcia47 Re: Dylematy odnośnie profilu... 03.02.09, 00:14
                        obecnie raczej nikt nie prowadzi sam ksiegowości, od tego są
                        biura..ale warto by wiedziała na co patrzy..synowi ja podpowiadam,
                        bo poza innymi zawodami, które w życiu "uprawiałam" z wykształcenia
                        jestem ekonomistą, pracowałam w zawodzie i prowadziłam własna firmę,
                        więc wiem o czym mówię smile, elementy zarzadzania, zwane jako
                        przedmiot przedsiebiorczością mają w swoim programie rózne kierunki
                        studiów..nawet techniczne smile..a pozatym jeżeli ktoś umie sie uczyć i
                        nabędzie w tym pewną wprawę, pozna w miarę konieczności i takie
                        niuanse.. są też kursa różne gdyby zaszła taka konieczność a ktos
                        lubiacy i umiejący sie uczyć na pewno potrafi z nich
                        skorzystać..moja synowa, po filozifii własnie studiuje podyplomowo
                        logistykę i zarzadzanie smile).. można wszystkiego się nauczyć
                        szczególnie w obecnych czasach jezeli zajdzie taka potrzeba i wybór
                        kierunku edukacji nie wpływa juz w jakis szczególnie ograniczajacy
                        sposób na przyszłe mozliwości zarobkowania, przynajmniej nie tak jak
                        kiedyś, młodszy syn skończył średnia o kierunku językowym, potem
                        zrobił studia techniczne, pracuje w zawodzie pokrewnym, choc nie do
                        konca zwiazanym ze studiami..i planuje zrobic jeszcze podyplomówkę
                        jezykową..jak pisałam powyżej, pozwól jej wybrać to co ją "cieszy"
                        czyli interesuje, mając takie zaplecze i możliwości na pewno to w
                        życiu wykorzysta, jezeli nie bezpośrednio po studiach to kształcąc
                        się później gdy zajdzie taka potrzeba
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dylematy odnośnie profilu... 03.02.09, 21:48

                  > Mam nadzieję, że córka dobrze wybierze. Jej by nawet taki profil
                  > fizyczno- informatyczny też odpowiadał, bo ma dryg do komputerów,
                  > ale nie chcę, żeby jej przyszły zawód wiązał się typowo z
                  > informatyką. Faceta w tym raczej nie przeskoczy, bo jak dzieci
                  > urodzi, to braknie czasu na testowanie nowych programów, a facet
                  > może siedzieć całymi godzinami.

                  I tak rodzice udupiają swoje córki.
                  • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 09:47
                    Nie udupiam córki. Po prostu uważam, że akurat dla mojej córki zawód
                    np programista komputerowy nie byłby spełnieniem marzeń. To, że
                    potrafi zrobić bardzo wiele rzeczy na komputerze i nie sprawiałoby
                    jej to trudności nie oznacza jeszcze, że chciałaby spędzić przed tym
                    komputerem życie. Wiem, że jest to sprzeczne z jej naturą, ponieważ
                    zdecydowanie przedkłada kontakt z ludźmi nad kontakt z maszyną.
                    Jeśli myślała o prawie i psychologii to chyba trochę świadczy o jej
                    preferencjach. A to, że jest uzdolniona wielokierunkowo pozwoliłoby
                    jej bez problemu skończyć każdy profil. Ale chcę, aby to było dla
                    niej przyjemnością, a nie przymusem z powodu złego wyboru.
                    • marina2 Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 11:50
                      azile nie wiem kiedy córka ma następny etap,ale może Davisa by poczytała?
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 13:45
                      O tym, jaka jest natura twojej córki, wolałabym porozmawiać z twoją córką.

                      A ty już za nią planujesz rodzenie dzieci. Żenada.
                      • verdana Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 14:18
                        Jakoś nie bardzo widze zenadę - ja też sobie wiele rzeczy dla dzieci
                        wyobrazalam, co absolutnie nie znaczy, ze musiały się w jakikolwiek
                        sposób do tego zastosować.
                        Na marginesie - jest na SWPS wydział łączacy informatyke z
                        psychologią.
                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 17:31
                          O, to już się do mnie odzywasz? big_grin Sorki za złośliwość, ale nie mogłam się oprzeć.

                          > Jakoś nie bardzo widze zenadę - ja też sobie wiele rzeczy dla dzieci
                          > wyobrazalam

                          Tylko że ta pani ODRADZA
                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 17:34
                            odradza 15-letniej córce profil informatyczny w szkole średniej, bo WIE, na co
                            córka nie będzie miała czasu jak urodzi dziecko. Nawiasem mówiąc, nie wie o czym
                            mówi, nie wie nic o informatyce. "Testowanie programów" to nie informatyka. W
                            ogóle informatyka to jest jeden z najprzyjaźniejszych zawodów dla kobiet, bo
                            można go wykonywać w domu.
                          • verdana Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 17:35
                            Wiesz, mnie tez zdarzało się odradzać. Np. córce polonistykę. Cóż z
                            tego, ze świetnie pisała i wydawała książki, skoro nie mogla - z
                            powodu dysortografii byc ani redaktorem ani nauczycielem?
                            Jestem przeciw narzucaniu czy zabranianiu. Ale nawet dorosly
                            człowiek czasem chce porady przy trudnym wyborze - byle to byla
                            rada, a nie nakaz czy zakaz.
                            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 17:50
                              Słuchaj, ale ty odradzałaś jej pisanie - zawód który dobrze znasz - z powodu
                              nieusuwalnej dysfunkcji jej organizmu.

                              To co innego niż z tą panią. Ona odradza córce zawód, którego w ogóle nie zna,
                              tylko coś tam sobie na jego temat wyobraża. Po drugie, już WIE, że córka urodzi
                              dzieci i że nie będzie miała czasu na wykonywanie tego zawodu.

                              Absurd. Ani możliwość urodzenia dziecka nie jest nieusuwalną dysfunkcją
                              uniemożliwiającą uprawianie informatyki. Ani nie wiadomo, czy córka urodzi
                              jakieś dzieci. Ani nie wiadomo, jak będzie rozporządzać czasem (informatycy
                              dobrze zarabiają, mogą dać dziecko do żłobka, przedszkola, wynająć niańkę).

                              Ale ta pani od razu wie, że jej córka do informatyki się nie nadaje.

                              To już bardziej nie dla kobiet jest praca w banku. Trzeba siedzieć do wieczora,
                              nie da się wziąć pracy do domu. I różne inne "typowo damskie" zawody.

                              Są kobiety informatyczki i mają dzieci. Zastanowiło mnie też, że ta pani pisze,
                              że córka i tak nie przeskoczy facetów. A co, musi przeskakiwać? A może przecież
                              pracować jako informatyk na samozatrudnieniu, biorąc zlecenia gdy ma czas. Żyć
                              nie umierać. Mój kolega tak pracuje i ma czas na hobby, czyli pracę na uczelni,
                              oraz na przebywanie z dwojgiem dzieci.
                              • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 18:37
                                Po pierwsze, nie tyle odradzam, co nie zachęcam. Wiem, że bardzo
                                często profil mat-fiz wybierają zdecydowanie chłopcy i są to klasy
                                specyficzne. Znam swoją córkę, jej temperament, zresztą ona o mat-
                                fiz wogóle nie wspomniała, jakkolwiek ten kierunek mógłby być jej
                                przydatny na studiach tyechnicznych i to raczej ja brałam go pod
                                uwagę.
                                Co do urodzenia dzieci - ja jej nic nie nakazuję, ani życia nie
                                układam, ale jest kobietą i istnieje opcja, że kiedyś może zapragnąć
                                zostać matką, może nie odda dzieci do żłobkaani przedszkola, ale
                                sama zajmie się ich wychowaniem i edukacją. Ja tak zrobiłam, a nie
                                cierpiałam dzieci , dokąd nie urodziłam swoich i wyśmiewałam się z
                                innych babek, że im się robić nie chce pracować, tylko w zupkach
                                siedzą. Nie wiem, jak ułoży się córce życie, ale jeśli będzie
                                chciała mieć dzieci to musi je urodzić, faceci w ciąży nie chodzą.
                                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 23:37
                                  > bardzo często profil mat-fiz wybierają zdecydowanie chłopcy i są to
                                  > klasy specyficzne

                                  Bo mamy "nie zachęcają" córek do wybierania tych klas.

                                  Litości.
              • verdana Re: Dylematy odnośnie profilu... 03.02.09, 17:01
                Historia od podstawowki do liceum do uczenie się na pamięć faktow i
                dat, czesto niepowiazanych ze soba logiczna całoscią, uczonych bez
                zrozumienia przyczyn i skutkow. Jest zdecydowanie za duzo materiału
                czysto pamięciowego - niech ktos mi wytlumaczy po co ma sie znać
                daty panowania krolów (wiek i kolejność to i az nadto), granice
                rozbicia dzielnicowego, o ktorych tak naprawdę nic nie wiadomo - te
                podawane w podrecznikach do nauczenia się są hipotetyczne. Po co
                znac dokladnie przebieg XVII- wiecznych wojen, gdy wystarczyłoby
                wiedzieć, ze byly i dlaczego - a prawdziwych przyczyn "potopu" nie
                podaje zaden podrecznik.
                W rezultacie dzieci i mlodziez niemal nigdy nie dążą poznać naprawde
                istotnej historii najnowszej.
                • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 03.02.09, 19:08
                  Coś w tym jest. Córka pisała niedawno kolejny etap olimpiady z
                  historii. Wiadomo, wykracza poza materiał szkolny, choć w myśl zasad
                  nie powinna. Przeczytałam sobie ten test i niektóre pytania z nóg
                  mnie zwaliły.Podam Ci ciekawostki: Podać przywileje immunitetowe
                  duchowieństwa w XII i XIII wieku, na zasadzie uzupełnienia tabelki
                  np miejsce przywileju - Wolbórz, dopisać rok i postanowienia
                  (jeszcze kilka innych było, należało wypisać wszystkie
                  postanowienia), inne pytanie : Czyją matką była Dobroniega? Dodam,
                  że tych matek było 10 i trzeba było dopisać synów; to pytanie akurat
                  młodej się spodobało, bo uwielbia genealogię, ale lekko przegięte,
                  kolejny rodzynek : podać, z jakich miast wybierano rajców
                  sądowniczych, zapomniano dodać, że chodzi o miasta małopolskie.
                  Za najlepsze jednak uważam pytanie: podaj dokładnie liczbę;
                  a)zamków wzniesionych przez Kazimierza Wielkiego,
                  b)ilość miast otoczonych przez tegoż murami obronnymi
                  c)ilość założonych miast
                  d)ilość założonych wsi.
                  Żaden tam test wyboru, wszystko w główce musi być. Większości tych
                  informacji nie ma w podręcznikach licealnych, jako lekturę
                  dodatkowąż podano Żaryna, ale tam też tego nie było, za to cały
                  poprzedni etap ułożono na podstawie tej książki; no i
                  oczywiście ''Polska Piastów '' Jasienicy, która nie jest najlepszym
                  źródłem do nabywania wiadomości encyklopedycznych, raczej rozwija
                  wątki przyczynowo-skutkowe, jak dla mnie istotniejsze od
                  szczególików, które można znaleźć w każdej chwili. Podziwiam córkę,
                  że nie poległa na tym etapie, ale pojechany był ten test nieźle.
                  • verdana Re: Dylematy odnośnie profilu... 03.02.09, 20:04
                    Jezeli Zaryn był literatura dodatkowa, to ja się ide pochlastac.
                    Czas umierać.
                    • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 09:35
                      Verdana, błagam, wytłumacz mi, dlaczego, tak z pozycji historyka...
                      Ja się nie wczytywałam, tylko przejrzałam, młoda właściwie też się z
                      tego nie uczyła, tylko sprawdzała, co tam jest nowego, czego nie
                      nauczyła się do tej pory...
                      • verdana Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 14:16
                        To historyk doktrynalnie narodowo-katolicki, IPN-owski, piszacy na
                        zasadzie "Jesli fakty się nie zgadzają, tym gorzej dla faktów".
                        • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 19:51
                          Dzięki, verdana, za informacje i za wsparcie, rzekłabym , moralnej
                          natury. Słusznie zauważyłaś, że rodzic ma prawo coś przewidywać, co
                          nie znaczy, że układa dziecku przyszłość. Gdybym była taką matką,
                          której dziecko ma spełnić jej wizje przyszłości , to bym nie pytała
                          na forum, tylko sama wybrała , a córkę przekonywała do własnej
                          opcji. Ale ani ja nie chcę jej uszczęśliwiać na siłę, ani ona nie da
                          sobą rządzić. Pozdrawiam serdecznie.
    • allija Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 14:55
      Oczywiscie wybory licealne to nie koniec swiata ale...
      Ciężko jest zmienić potem /np w trakcie czy po pierwszej klasie/
      profil, praktycznie jest to niemożliwe, przynajmniej w warszawskich
      lepszych liceach gdzie klasy są zapełnione na max. Nie było to
      mżliwe w dwóch szkołach moich synów, jedynie zamiana z innym uczniem
      a to juz raczej loteria.
      Farmacja, z tego co wiem, to dosyc ciężki kierunek a aptek ci u nas
      multum, w mojej dzielnicy na każdej ulicy niemal jakas wiec to
      obecnie chyba ciężki kawałek chleba. Poza tym nie wiem jaki
      temperament ma córka ale dla mnie stanie za ladą apteki całe życie
      jest mało atrakcyjne, zanudzic się można.
      Mój syn skonczył biol-chem, nie jest to specjalnie ciężki profil
      jeśli ktos w miarę lubi oczywiscie, mój syn leń straszny skonczył
      bez kłopotów, obecnie studiuje biotechnologie i też nie bardzo sobie
      wyobrażam jego przyszłość. Można zdawać na medycyne ale tu juz
      trzeba sie uczyć bo konkurencja na studia b. duza. Na psychologie
      zreszta też ale tu tez trzeba chcieć zdawać, mój syn akurat nie
      chciał. Na farmacje też nie czemu sie nie dziwię bo...jw.
      Co do psychologii to biorąc pod uwage stan społeczeństwa to wróżę
      dużą przyszlość temu zawodowi.
      Drugi syn obecnie konczy profil mat-fiz i nie jest to łatwy
      kierunek, pewnie dużo zależy od konkretnej szkoły ale uczyc się
      trzeba i umysł ścisły potrzebny, nie wyobrażam tu sobie wyboru z
      przypadku.
      Zawsze można pójść do psychologa, który pomoże wybrać kierunek, są
      poradnie psychologiczno-pedagogiczne w każdym chyba mieście.
      • azile.oli Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 20:03
        Na temat farmacji, a właściwie przyszłości p[o tych studiach mój mąż
        ma identyczną opinię do Twojej. Wiem, że duża konkurencja na
        psychologię, na medycynę jakoś córki nie ciągnie. Rozważa jeszcze
        germanistykę, właściwie to była jej pierwsza myśl przed prawem i
        psychologią. Z uwagi na to muszę sprawdzić, na których profilach ten
        język jest rozszerzony. Oczywiście prywatnie uczy się już od dawna i
        jej umiejętności pochodzą z tego źródła, ale parę godzin dodatkowo w
        szkole też by nie zaszkodziło. Co do mat-fiz, to zgadzam się z Tobą,
        że to ciężki profil, córka w zasadzie brałaby go pod uwagę na końcu,
        choć bardzo lubi, zwłaszcza fizykę. Przyznaję Ci również rację, że
        zmiana profilu jest czasem trudna, czasem graniczy z cudem i ogólnie
        wprowadza niepotrzebne zamieszanie, dlatego najlepiej wybrać dobrze
        od razu.
        • allija Re: Dylematy odnośnie profilu... 05.02.09, 00:22
          kiedy czytam o tej germanistyce to od razu przypomniał mi się
          przypadek syna mojej koleżanki. On bardzo chciał studiowac z kolei
          anglistykę jednak nie udało mu sie dostac za pierwszym razem, za
          drugim i w koncu chyba trzecie podejście było udane. W międzyczasie
          kształcił jezyk gdzies na prywatnych uczelniach. I po tylu
          staraniach po pierwszym semetrze na wymarzonych studiach stwierdził,
          że właściwie nie o to mu chodziło, że za dużo tam literatury
          angielskiej, że po co mu ona i mało wciagajace to a nauki mnóstwo i,
          że on w zasadzie chciałby w przyszłości nauczać angielskiego i ten
          kierunek jest mu do tego niepotrzebny, w efekcie zrezygnował.
          Jeśli chodzi o kierunki językowe to chyba sa takie profile ale moge
          sie mylić, jezyk niemiecki to w Warszawie np. liceum Goethego, jest
          tam klasa z wykładowym j.niemieckim, jakies wymiany z Niemcami,
          stypendia niemieckie, egzamin międzynarodowy. Mieszkałam blisko i
          część kolegów syna brała pod uwagę to liceum tylko wtedy
          słyszałam "no tak ale ten niemiecki..."
    • rycerzowa Re: Dylematy odnośnie profilu... 04.02.09, 22:51
      verdana napisała:

      > Jezeli Zaryn był literatura dodatkowa, to ja się ide pochlastac.
      > Czas umierać.

      A nie mówiłam????!!! wink))
    • rycerzowa Re: Dylematy odnośnie profilu... 07.02.09, 10:46
      Wtrącę swoje uwagi na temat studiów językowych (filologie obce).

      Jeśli młody człowiek chce być nauczycielem języka obcego - to proszę bardzo.
      Jeśli wystarczy jej/mu posada asystentki dyrektora, czyli sekretarki - to również.
      Jeśli chce tłumaczyć instrukcje obsługi pralek i drukarek - to też wystarczy.

      Ale jeśli ma inne ambicje, to trzeba pamiętać,że język obcy to jest tylko narzędzie. Trzeba umieć coś jeszcze.
      Do prowadzenia firmy, potrzebna jest znajomość prawa i finansów. Tłumacz ambitnej literatury (ale spróbuj się z tego utrzymać) musi tę literaturę znać.
      Tłumacz z wyższej półki (tzw. interpreter), np. w instytucjach Unii Europejskiej , też musi być obeznany w prawie międzynarodowym, politologii.

      Wniosek? Trzeba studiować dwa fakultety.
Pełna wersja