azile.oli
01.02.09, 18:22
Córka kończy za półtora roku gimnazjum i już myśli o wyborze liceum.
Ale problem leży raczej w wyborze profilu, bo liceum raczej wybrane,
głównie ze względu na język (jest tam rozszerzony niemiecki).Młoda
jest w zasadzie uzdolniona wszechstronnie i zainteresowania ma takie
z różnych beczek. Np uwielbia historię i jeszcze do niedawna była
zdecydowana na profil humanistyczny, a później chciała startować na
prawo. Ale ostatnio jej się to prawo nieco odwidziało. Zapałała
natomiast niezwykłym afektem do psychologii, ale tu wypadałoby
zmienić profil na biol. - chem. Młoda za chemią przepada, biologię
lubi średnio, ale tego się akurat można nauczyć, zresztąż z
biologii, choć lubi średnio, też jest olimpijką. Na dodatek
wymyśliła, że złoży papiery na psychologię i farmację, bo to też
niezły kierunek, zwłaszcza, że wie, że moglibyśmy jej pomóc otworzyć
aptekę, czy hurtownię farmaceutyczną.
Ja nie jestem tak do końca przekonana do tego profilu, bom z natury
humanistka, myślałam, że pójdzie w moje ślady, ale z drugiej strony
to jej życie. Widzę też, że chętnie poszłaby na germanistykę, ale
zastanawia się, czy jest sens studiowania, czy nie lepiej zrobić
certyfikat, nauczycielką nie zamierza zostać (nie leży to w jej
naturze). Myślałyśmy nad architekturą, ale tu już profil mat- fiz,
potem ślęczenie nad projektami, szkoda mi jej.
I tak przejmie część rodzinnej firmy, ale chce mieć zawód i to taki,
który dałby jej utrzymanie, więc może ta farmacja nie taka zła?
Psychologia zresztą też? Nie wiem, co jej doradzić, bo od września
powinna się już ukierunkowywać, chodzić na kółka z wybranych
przedmiotów. Wiem, że nikt nie podejmie za nią decyzji i może
dobrze, że myśli wcześniej, ale jeśli dokona złego wyboru? Jest
zdolna, więc sobie poradzi, ale jeśli czegoś nie polubi, to będzie
jazda. W wybranym liceum jest świetna biologiczka, niestety,
chemiczka wybiera się na emerytuę i nie wiadomo, na kogo trafi.
Takie to dla mnie nowe, że nie będę mieć córki w klasie
humanistycznej, ale z drugiej strony i tak matma na maturze
obowiązkowa, więc te profile chyba inaczej wyglądają, niż za moich
czasów. sama już nie wiem, co jej doradzić. Może nic? Ale wiem, że
ona chce rady, a ja nie potrafię...