Dodaj do ulubionych

poblem z ośmiolatkiem

18.03.09, 12:10
Sytuacja wygląda następująco. Mój syn chodzi do pierwszej klasy.
Jest dzieckim raczej spokojnym i zdyscyplinowanym. Z nauką nie ma
problemów. Jednak od pewnego czasu pojawiły się uwagi odnośnie jego
zachowania na informatyce. Rozmawia, śmieje się i nie reaguje na
upomnienia nauczyciela. W związku z tym kilka razy otrzymał
nieodpowiednie zachowanie (zachowanie oceniane jest codziennie).
Rozmawialiśmy z nim i obiecał poprawę. Wczoraj poprosiłam go o
dzienniczek (w ostatnim tygodniu nie przeglądałam go,pytałam jedynie
syna czy są jakieś informacje). Syn stwierdziłł, że nie może go
znaleźć. Zaczęłam szukać i w końcu znalazłam. Okazało się, że syn
dostał kolejną uwagę za zachowanie na informatyce i nieodpowiednie
zachowanie. Abyśmy się nie dowiedzieli o uwadze nakleił kartkę
informującą o rekolekcjach. Nauczycielka zorientowała się i opisała
nam sytuację. No i mam problem, co z tym zrobić. Problemem bowiem
jest to, że syn zaczyna kłamać i kombinować. Bardzo mnie to niepokoi
i nie wiem jak temu zaradzić. Oczywiście rozmawialiśmy z synem i
wyjaśniliśmy mu niewłaściwość jego postępowania. Wielokrotnie
podkreślaliśmy to, że nie tyle istotne jest to, że się niewłaściwie
zachował na informatyce, lecz to że nas próbował oszukać i za to
otrzyma karę, tzn. zakaz korzystania z komputera do końca tygodnia.
Jak oceniacie tę sytuację? Jak temu zaradzić w przyszłości? Dodam
jeszcze, że syn jedynie stwierdził, że bał się nam powiedzieć o
uwadze. Jak zatem postępować, aby dziecko nie bało się nam mówić o
złych ocenach w szkole i niewłaściwym zachowaniu?
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: poblem z ośmiolatkiem 18.03.09, 12:31
      Przypomnij sobie jak to było, gdy sama byłaś dzieckiem. Opierdziel w
      domu za dwóję, nadąsany ojciec, zła matka. A każdemu czasem może się
      nie chcieć odrabiać lekcji, dziecku też.
      Dziwne że problem pojawia się tylko na informatyce. Nauczyciel nie
      potrafi zdyscyplinować uczniów?
      W dniu kiedy jest informatyka powiedź dziecku że dziś masz nadzieję
      że będzie grzeczne, że mu ufasz, że liczysz na nie - że masz pewność
      że da radę nad sobą zapanować. Kłamie i oszukuje bo boi się reakcji,
      utwierdź je w przekonaniu że jesteście w stanie razem poradzić sobie
      z problemem.
      • verdana Re: poblem z ośmiolatkiem 18.03.09, 14:44
        Dzieci klamią. Zadaniem rodzicow jest opieprzyć dziecko i pogodzić
        sie z losem. Dzieci klamia, miedzy innymi dlatego, ze najpierw są
        karane w szkole, potem w domu - to sytuacja naprawde ciężka. Szkoła
        nie sklania do prawdomównosci, idealnie prawdomowne dzieco w szkole
        nie ma szans - taka jest smutna prawda i nic się z tym zrobić nie
        da. Rodziców denerwuje, ze sa oszukiwani (mnie tez denerwuje i robię
        piekło), ale trzeba zdać sobie sprawę, że dziecko nie ma własciwie
        prawa do zachowania swoich spraw dla siebie - a moze czasem
        powinno...
        • mamusia1999 Re: poblem z ośmiolatkiem 18.03.09, 15:53
          co do twojego niepokoju - u nas psycholog na starcie szkoly wyrazil
          to tak : kazda, nawet idealna szkola jest dla idywiduum stresem i
          kazde dziecko szuka kruczkow, zeby sobie zycie ulatwic. na niektore
          trzeba przymknac oko i zajac sie meritum sprawy.
          a co do meritum: dlugo mnie "lapowkarstwo" nie przekonywalo,
          bombardowali mnie znajomi radami z programu "triple p" a ja nic.
          ale sie zlamalam i sobie to "pozytywne wzmocnienie" chwale wink choc
          sa normy, ktorych przestrzegania wymagam bez zadnych nagrod. za
          kazde "wypelnienie" omowionej normy jest smiley, za 10 smiley
          (mysle ze 8latek wicej nie wytrzyma, moja Mloda zbiera 25) jest
          obiecana nagroda (jak najmniej materialna, wiec nie zabawka tylko
          moze wyjscie na lody - moja Mloda uwielbia SPA ze mna). wiec Twoj
          niech pokazuje dzienniczek po kazdej informatyce i brak uwagi to
          smiley.
          u nas smileye sa za uczenie sie znienawidzonej matematyki i beda za
          posprzatany pokoj. zbiera je szybko wiec wprowadzilam rowniez
          wydawanie "po drodze" na komputer i TV. 1 smiley to 1/2 godziny
          mediow. tym sposobem dwa razy sie zastanowi czy ogladnac kolejnego
          beznadziejnego sponge bob'a wink powodzenia
          • verdana Re: poblem z ośmiolatkiem 18.03.09, 16:55
            A dorastajac zastanowi sie, czy w ogole warto zrobic cokolwiek
            bezinteresownie...
            • lenaa77 Re: poblem z ośmiolatkiem 23.03.09, 17:56
              Ta metoda jest całkiem dobra, zwłaszcza dla młodszych dzieci. Łatwo
              ją skrytykować, tylko wcześniej proponuję zastanowić się ile rzeczy
              (zwłaszcza tych mniej przyjemnych) robi się naprawdę
              bezinteresownie. Dzieci długo nie rozumieją związku pomiędzy
              wkłuwaniem matematyki w poniedziałek 23.03.2009 między 16 a 17, a
              zdaniem matury i ich późniejszą karierą...
              • verdana Re: poblem z ośmiolatkiem 23.03.09, 18:06
                I nagradzane nie beda miały nigdy sznasy zrozumieć.
                • lenaa77 Re: poblem z ośmiolatkiem 23.03.09, 18:12
                  Będą miały szansę, jak dojrzeją, przejdą na inny etap w myśleniu.
                  Dokładniej mówi o tym psychologia rozwojowa. Poprostu na pewnym
                  etapie dzieci nie są gotowe do pojmowania takiego związku, a tym
                  bardziej jego implementacji w codziennym życiu.
                  • verdana Re: poblem z ośmiolatkiem 23.03.09, 18:51
                    A jak się ich tego nie bedzie uczyło - to nigdy nie dojda do
                    wyższego stadium. Tak samo jak w g.Piageta przebiega rozwój moralny
                    dziecka - ale jesli się nie uczy dziecka "przechodzenia" do
                    kolejnego stadium, to pozostaje, juz jako dorosły z moralnoscią 10-
                    latka.
                    Tylko uczyc trudno, dawac nagrody - latwo.
                    • lenaa77 Re: poblem z ośmiolatkiem 23.03.09, 19:06
                      Jedno nie przeczy drugiemu, przecież karom i nagrodom musi
                      towarzyszyć komentarz i szersze tło, mamy przecież wychowywać a nie
                      tresować pociechy. Niestety tłumacząc i czekając cierpliwie na
                      zmianę zachowania można narobić sobie kłopotów (tu np. w szkole),
                      tudzież niechcący utrwalić zachowanie niepożądane. Każdy musi sam
                      odpowiedziec sobie na pytanie, który sposób jest według niego lepszy
                      i tak postępować wobec swojego dziecka
                      • verdana Re: poblem z ośmiolatkiem 23.03.09, 19:20
                        Nagrody i kary jako system to wlasnie tresura metoda kija i
                        marchewki, a nie wychowanie...
                        Dziecko trzeba nauczyc, ze pewne rzeczy robi się, chociaż sa
                        nieprzyjemne, a nie uczy, ze nieprzyjemne rzeczy robi sie w
                        oczekiwaniu nagrody - w pewnym momencie okaze się, ze rzeczy
                        nieprzyjemnych jest sporo, a nagród brak. I mlody czlowiek będzie
                        mial klopoty ze zrozumieniem, ze musi to zrobic i tak, niczego nie
                        oczekując.
                        narobienie sobie klopotow w szkole to doskonała kara naturalna,
                        tylko rodzicom nie zalezy na tym, aby dziecko nauczyło się
                        samodyscypliny, a jedynie na tym, by mialo dobre stopnie, a oni
                        czytse sumienie i swiety spokój.
                        A potem na studiach okazuje się,ze bez "wzmocnienia" i nadzoru
                        student nie potrafi sie uczyć. Mam sporo takich...
                        • lenaa77 Re: poblem z ośmiolatkiem 23.03.09, 19:40
                          Ja pozostanę zwolenniczką złotego środka, zdrowego rozsądku i
                          łączenia skutecznych elementów różnych metodwink
                          Podobnie jak wiele innych osób wychowanie wprowadzające system kar i
                          nagród utożsamiasz z wychowywaniem w oparciu o nagrody, a zapominasz
                          o elemencie kary/sankcji/konsekwencji czyli o drugiej stronie. Nie
                          chodzi w żadnym wypadku o dzielenie świata na zachowania podlegające
                          karze czy nagrodzie, a ponadto zakładamy rozwój dziecka i
                          odchodzenie od prostego jak to nazwałaś "kija i marchewki" na rzecz
                          właśnie innych sposobów. U rocznego dziecka może to być 90% u
                          nastolatka 9%.
    • gemmavera Re: poblem z ośmiolatkiem 18.03.09, 15:47
      Mówiąc szczerze wcale mnie nie dziwi, że zakleił tę uwagę. smile)

      Natomiast gdybym była na Twoim miejscu, zastanowiłoby mnie, dlaczego skoro syn
      jest taki spokojny i zdyscyplinowany, rozrabia akurat na informatyce? Może
      trzeba by z nim o tym pogadać, co w tej informatyce (albo w nauczycielu) jest
      takiego, że tak się zachowuje?
    • inguszetia_2006 Re: poblem z ośmiolatkiem 18.03.09, 18:30
      Witam,
      Twój syn jest pomysłowy. Ja bym pewnie wydarła kartkę ze strachu
      przed gniewną miną mamy i ją zjadła dla pewności;-D
      Pzdr.
      Inguszetia

      • agatka_s Re: poblem z ośmiolatkiem 18.03.09, 18:44
        Moje dziecko tak właśnie kiedyś zrobiło (jak miał 8 lat, teraz
        akurat dziś kończy 14)-wyrwał kartke z uwagą, a pani powiedział że
        mama widziała. Jego pech, że akurat chyba za dwa dni potem, ja przez
        przypadek spotkałam w szkole panią i ona o tę uwagę zagadnęła.
        uuuups obie byłyśmy ciut zaskoczone....

        W sumie to ja błogosławie to zdarzenie, bo to że to się wydało i to
        tak błyskawicznie , było chyba najlepszą lekcją dla syna
        że "kłamstwo ma krótkie nogi"-był w autentycznym "szoku". Ukarałam
        ale nie za bardzo (raczej symbloicznie), kazałam mu natomiast aby
        poszedł do pani i wyjaśnił wszystko sam i przeprosił za kłamstwa (2
        kłamstwa bo i mnie i pani). To chyba było dla niego dużo gorsze niż
        jakakolwiek kara. Do tej pory nie skłamał mi (choć nie o wszystkim
        mi mówi, ale to inna rzecz).
        • wasil_ka Re: poblem z ośmiolatkiem 19.03.09, 10:06
          agatka_s napisała:

          Ukarałam
          > ale nie za bardzo (raczej symbloicznie), kazałam mu natomiast aby
          > poszedł do pani i wyjaśnił wszystko sam i przeprosił za kłamstwa

          to nie była kara symboliczna ale prawdziwa.
          • agatka_s Re: poblem z ośmiolatkiem 19.03.09, 10:48
            wasil_ka napisała:

            > agatka_s napisała:
            >
            > Ukarałam
            > > ale nie za bardzo (raczej symbloicznie), kazałam mu natomiast
            aby
            > > poszedł do pani i wyjaśnił wszystko sam i przeprosił za kłamstwa
            >
            > to nie była kara symboliczna ale prawdziwa.


            Przeproszenie za coś nie jest karą. Przeproszenie to uznanie swojej
            winy i wyrażenie żalu, że do złego zachowania doszło. Dla mnie
            przeproszenie to norma jeśli się coś złego zrobi-umyślnie i
            nieumyślnie. A że czasami przeprosiny są bardzo trudne i komuś mogą
            się kojarzyć z karą, to zupełnie inna rzecz.
    • rycerzowa Re: poblem z ośmiolatkiem 19.03.09, 10:19

      verdana napisała:

      > Zadaniem rodzicow jest opieprzyć dziecko i pogodzić
      sie z losem.

      O to to.
      Słuchajcie doświadczonych matek. Wiedzą,co mówią.

      Jeszcze przed wami młodymi matkami duuuużo problemów z 8-,9-, 10-, 14- i
      więcej-latkiem.
      Uwagi w dzienniczku, jedynki, wagary, pirotechniczne eksperymenty...
      Sama uroda rodzicielstwa.

      Powiedzcie szczerze - chciałybyście mieć w domu takiego wymoczka ideała, co to
      zawsze grzeczny, zawsze prawdomówny, zawsze piątkowy, ulizany i posłuszny?
      • miacasa Re: poblem z ośmiolatkiem 19.03.09, 12:15
        > Powiedzcie szczerze - chciałybyście mieć w domu takiego wymoczka ideała, co to
        > zawsze grzeczny, zawsze prawdomówny, zawsze piątkowy, ulizany i posłuszny?

        o tak, chociaż jedno mogłoby takie być smile
      • titta Re: poblem z ośmiolatkiem 21.03.09, 00:00
        Wszystko nie, poza prawdomownoscia. Chciala bys miec prawdomownego
        meza? Pewnie tak. z tym, ze prawdomowny, to nie znaczy, ze zawsze
        wali prawde miedzy oczy i ze opowiada o wszystkim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka