Dodaj do ulubionych

przyjaźń?

21.05.09, 23:57
Córka (8 lat) od pewnego czasu kolegowała się z o 3 lata starszą
dziewczynką. Wszedzie razem chodziły, miały wspólne tematy, ciągle
do siebie dzwoniły, ta starsza pomagała mojej córce w lekcjach itp.
Mimo, że lubiłam ta dziewczynkę, zastanawiało mnie od początku kilka
faktów. Ta "mała' przesiadywała u nas w domu całymi godzinami,
mówiła, że rodzice się o nią nie martwią, a tak w ogóle nigdy nie ma
ich w domu, podczas, gdy moja córka mówiła mi, że gdy była u niej w
domu to rodzice byli.
Problemy zaczeły się, gdy moja córa zaczęła mieć "swoje sprawy"
czyli inne koleżanki (jest bardzo ufna, bardzo lubiana w szkole i na
podwórku), czyli rodziców, którzy też zapewniają jej atrakcje
(wspólne wyjazdy, wyjścia na lody, wyjścia do babci itp.).
Dziewczynka w takich sytuacjach okazywała mojej córce jakiś... nie
wiem... dziwny rodzaj zazdrości... Wmawiala jej, że skoro ona woli
wyjazdy na weekend z rodzicami to znaczy, że nie wie co to przyjaźń,
że jest podła bo "tamta" nie ma rodziców w domu i nie ma co ze sobą
zrobić itd.
Zawsze jednak po takich akcjach godziły się i wszystko wracało do
normy.
Dziś jednak nastąpił przełom. Moja córka została przez tą małą
pobita! (może za cięzkie słowo, ale jednak doszło do rękoczynów).
Otóż córka bawiła się na podwórku z koleżanką z klasy i z jeszcze z
innymi dziećmi. Wspomniana dziwczynka dołączyła do towarzystwa, ale
po chwili zażądała, by moja córka poszła się bawić tylko z nią. Moje
dziecię, nie w ciemię bite, odparło, że jak chce się bawić to niech
dołączy do wszystkich. Tamta mała wpadła w furię, zaczeła moją
córkę wyzywać, po czym rzuciła się na nia i najnormalniej w świecie
ją stłukła!!!!!!! Mało, tego, gdy córka zapłakana próbowała wrócić
do domu, to tamta podstawiała jej nogę pod hulajnogę, tak, że moja
mała zaryła kolanami w piach. Całą sytuację znam z opisu innych
dzieci, które przyszły za moją córką do domu i mi wszystko
opowiedziały.
Po tym zdarzeniu córka pokazała mi sms-a, w którym "tamta" pisała,
że "już niedługo nasza przyjaźń musi zostać poddana próbie" (???)
I teraz:
- może któś mi doradzi jak ja mam się zachowac takiej sytuacji?
Zabronić córce kolegowania się z tą dziewczynką? Zabronić córce
przyjmowania tej dziewczynki u nas w domu? Wiecie jakie są dzieci,
raz sie kochaja, potem kłócą na zabój, potem znów kochają. Iść do
jej rodziców (nie znam ich) i o wszystkim opowiedzieć?
No nie mam pomysłu!
Dla mnie ta "mała" dzisiaj przegięła.
Obserwuj wątek
    • kalam07 Re: przyjaźń? 22.05.09, 02:08
      >Iść do
      jej rodziców (nie znam ich) i o wszystkim opowiedzieć?

      Pewnie i odciąć dziecko od chorej psychicznie przyjaciółki, to ten typ
      osobowości cop się potem po żyłach będzie ciął, maniakalno - depresyjny
    • marzeka1 Re: przyjaźń? 22.05.09, 08:58
      Ta dziewczynka jest psychiczna, po takiej akcji z pobiciem i chorą chęcią
      zawłaszczenia + chore teksty o poddaniu próbie- odcięłabym własne dziecko od
      takiej koleżanki.Zachowanie dziewczyny wskazuje, że to nie są żadne tam
      przepychanki miedzy koleżankami, a niezdrowe relacje.
    • lila1974 Re: przyjaźń? 22.05.09, 09:32
      Czy ta dziewczynka chodzi do tej samej szkoły co twoja córka?
      Jeśli tak, przeszłabym się do szkolnego pedagoga i powiedziała, że jestem
      zaniepokojona niezdrowymi relacjami i faktem pobicia oraz poprosiła, by
      dziewczynka została objęta opieka. Dla efektu (bo doświadczenie uczy, że nie
      każdy pedagog się przejmie) powiedziałabym, że zgłaszam sprawę również do
      Towarzystwa Przyjaciół dzieci, bo uważam, że dziecko jest emocjonalnie
      zaniedbywane lub dysfunkcyjne.

      I poprosiłabym wychowawczynię, by zwróciła uwagę, czy ta dziewczynka nie kręci
      się koło mojego dziecka.

      Ostrzegłabym córkę, że dziewczynka najprawdopodobniej jest bardzo nieszczęśliwą
      a przez to niebezpieczną osobą i musi się trzymać od niej z daleka. Do domu
      wraca tylko z koleżankami.

      Przy czym uważałąbym, by moje działania nie wywołały paniki u córki.
      • kameroon Re: przyjaźń? 22.05.09, 11:01
        Dobre!
        Na to nie wpadłam!
      • kameroon Re: przyjaźń? 22.05.09, 11:03
        zapomniałam dodać:
        tak, chodzi do tej samej szkoły i mieszka na tym samym osiedlu
        • triss_merigold6 Re: przyjaźń? 22.05.09, 12:04
          Chyba niepotrzebnie pozwoliłaś na tak intensywne kolegowanie się
          córki z dziewczyną starszą o 3 lata.
          Dziewczynka ma zapewne problemy w domu i nikt nie poświęca jej uwagi
          ale Ty masz chronić własne dziecko przede wszystkim. Odciąć od
          wszelkich kontaktów a córce wyjaśnic, że panienka ma coś z głową i
          może jej zrobić krzywdę.
          • kameroon Re: przyjaźń? 22.05.09, 14:02
            > Chyba niepotrzebnie pozwoliłaś na tak intensywne kolegowanie się
            > córki z dziewczyną starszą o 3 lata.

            Wiesz... wiek wg mnie nie jest przeszkodą, raczej wspomniana przez
            Ciebie "intensywność".
            Na poczatku podchodziłam do tej małej jak pies do jeża, bo wkurzało
            mnie, że przesiaduje u nas tyle czasu. Ale skoro zauwazyłam tez
            pozytywy - wspólne odrabianie lekcji, lub taki szczegół jak
            pilnowanie, by moja córka nie wydała na raz otrzymanego ode
            mnie "piątaka". Rozmawiałam też wielokrotnie z tą dziewczynką i
            uznałam, że to mądre i rezolutne dziecko, choć chyba nieco
            zaniedbywane (w sensie emocjonalnym) przez rodziców.
            Chyba że... ta mała jest nieprzeciętnie inteligentna i w zamierzony
            sposób uśpiła moją czujność.
            • magda0 Re: przyjaźń? 22.05.09, 14:12
              przede wszystkim idz do rodzicow i porozmawiaj zobaczysz na czym
              stoisz, magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka