Dodaj do ulubionych

obóz sportowy

09.07.09, 10:40
Witam, goscinnie z innego forum.
problem taki że syn lat 11 od stycznia żył myslą o obozie na który pojedzie z
kolegami z sekcji jiu-jitsu, z trenerem, miało być super extra full wypass.
pojechał w niedzielę 05 07 i we wtorek dzwoni ze nie podoba mu sie, z matką
rozmawiał i dawał do zrozumienia ze chciałby by go zabrac.
zrozumiałem że pewien rygor został tam narzucony. inny niz domowy.
obiecałem jeszcze przed wyjazdem ze go odwiedzę w najblizszy łykend.
trener przed wyjazdem mówil ze najlepiej nie odwiedzać.
pewnie chłopak w niedzielę będzie ojca wypatrywał , a jak pojadę cięzko będzie
go przekonać by jeszcze tydzień został a raczej myslę że wychowawcze bardziej
by było by został do końca. jak nie pojadę będzie mu smutno.
i taki mam dylemat - jechać nie jechać
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: obóz sportowy 09.07.09, 12:39
      witam mialam to samo w zeszlym roku,syn byl 1 raz ja chialam dzwonic codziennie
      trener sie nie zgodzil,dzwonilismy raz na kilka dni,syn tez chcial do domu i
      wlasnie z tego powou nie bylismy ,bo wlasnie balam sie ze bedzie chcial
      wrocic,nic mu sie nie stalo to tylko kilka dni, a sam zdecydowal ze chce jechac
      na ten oboz i stwierdzilam ze jak podjal taka decyzje to niech poniesie
      konsekwencje.A wlasnie szykujemy sie do nastepnego obozu,czyli nie bylo ta zle
      jak dzieciaki marudza,a jesli zdecydujesz sie nie jechac to uprzedz dziecko o
      tym zeby nie czekal,a jesli pojedzisz to umow sie z dzieckiem przez telefon ze
      go nie zabierzesz.Ja wychodze z takiego zalozenia ze nie szystko w zyciu jest
      mile i przyjemne lub takie ze nam sie podoba i jesli dziecku nie dzieje sie
      krzywada to powinno sie dzieci przyzwyczaja do takich momentow.pozdrawiam
      • azile.oli Re: obóz sportowy 09.07.09, 13:38
        Jeśli obiecałeś go odwiedzić, to odwiedź. Przy okazji dowiesz się,
        co tak naprawdę synowi się nie podoba. Moja córka był 9 razy na
        obozie kadry judo i żadnego z tych obozów nie wspomina dobrze, mimo,
        żwe po raz ostatni była tam rok temu, mając już 14 lat. Jeździła
        tylko dla treningów i dlatego, że miała osiągnięcia i nie
        chciała ''wypaść z obiegu''. Często taki pierwszy obóz sportowy jest
        dla dziecka szokiem. Wczesna p[obudka, rozruchy, karne pompki i
        jumpingi za byle co, a czasem wszyscy cierpią za jednego.
        Myśmy jeździli w odwiedziny i to wcale nie pogarszało sytuacji.
        Czasem dziecko po prostu potrzebuje z kimś kontaktu, potrzebuje się
        wyżalić.
        Teraz młoda trenuje inną dyscyplinę. Niespodziewanie została
        powołana do kadry, gdzie nie znała prawie nikogo. Była już na
        zgrupowaniu i twierdzi, że tak fantastycznego wyjazdu nie pamięta.
        Dodam, że od poniedziałku jest we Francji na całkiem rekreacyjnym
        obozie i nawet tam nie jest na razie aż tak fajnie.
        Obozy sportowe, związane ze sztukami walki są dość specyficzne i
        czasem nawet twardziele mają dość, a co dopiero dzieciak, który
        pojechał pierwszy raz. Pozdrawiam.
        • azile.oli Re: obóz sportowy 09.07.09, 13:46
          Zapomniałam dodać : odwiedź syna, ale nie zabieraj go z obozu,
          chyba, że dzieje się coś naprawdę niepokojącego. Wytłumacz mu, że
          jeśli nie zostanioe do końca to nigdy się nie dowie, czy taki obóz
          jest rzeczywiście nie dla niego, czy to tylko takie przejściowe
          problemy.
    • kanna Re: obóz sportowy 09.07.09, 13:46
      Zadzwon do trenera i pogadaj, co sie tam dzieje i jak syn sie
      sprawuje. Jeżeli jest cos niepokojącego, trener Ci powie.
      Tesknota i konecznośc dostosowania do pewnych reguł to normalna
      sprawa na obozie - kazde dziecko sie z nią boryka.

      Zadzwoń do syna i spytaj co KONKRETNIE mu nie pasuje.
      • kanna Re: obóz sportowy 09.07.09, 13:48
        jeszcze: mój syn własnie wrócil z obozu aikido - normy, karne
        przysiady za wypuszczenie kija i zakaz sklepiku jak za mało punktów
        za czystość. Dzieciom ZAKAZANO zabierać komórki, nam NAKAZANO pisac
        listy. Treningi 3 razy dziennie + zajęcia programowe. Młody cwiczy
        aikido drugi rok, ma 6 i pół. Wrócil zachwycony.
        • azile.oli Re: obóz sportowy 09.07.09, 14:13
          Każdemu co innego do szczęścia potrzebne. Są osoby, które źle znoszą
          pewne rygory i zakazy i tyle. Zresztą dla 6-latka taki obóz to
          niezły ubaw. Ile trener może mu kazać zrobić tych przysiadów?
          Wiadomo, małe dzieci, inne podejście. W tym wieku treningi bawiąś, a
          krytyczne uwagi trenera nie są odbierane personalnie.
          • kanna Re: obóz sportowy 09.07.09, 20:05
            Obóz ma bawć, nie? to nie zgrupowanie kadry olimpijskiej, tylko
            zorganizowana rozrywka o sportowym charakterze. na obozie synka byly
            i maluchy, ale i 15-o latki. jeżeli ktoś ćwiczy jakąś dyscypline, to
            jest przyzwyczajony do zasad, co obowiązują na zajęciach - a Ty
            znasz trenerów i wiesz, czego się można spodziewać.
            • yuraathor Re: obóz sportowy 10.07.09, 00:56
              dzięki za wszystkie odpowiedzi.
              gadałem dzis z synem i z trenerem.
              syn juz w lepszym nastroju, chyba pierwszy szok minął.
              trener mówi że zawsze są takie reakcje a potem zostaja wspaniałe
              wspomnienia.
              pojadę
            • mami7 Re: obóz sportowy 10.07.09, 08:44
              ale zdecydowana większosć osób, które były na obozach sprotowych nie traktuja
              tego jako zabawy. trudne to jest.
              obóz dla dzieci 6-letnich to nie obóz sportowy, bez przesady.
              • azile.oli Re: obóz sportowy 10.07.09, 09:33
                Otóż to. I nawet, jeśli na tym obozie są też 15- latkowie, to raczej
                nie mają treningów z tymi 6- latkami. Maluch na pewne rzeczy patrzy
                inaczej , niż nastolatek. Zapewne też trener inaczej odnosi się do
                najmłodszych, bo to małe dzieci.
                • kanna Re: obóz sportowy 10.07.09, 09:54
                  Obóz dla sześciolatka JEST sportowy w znaczeniu, że rano jest
                  rozruch, a w ciągu dnia dwa treniengi - treningi z dziećmi w róznym
                  wieku, z 10-o latkami też.
                  Grupa najstarsza 12-15 miała swoje treningi, ale np. w zajęciach
                  zorganizowanych brała udział, podobnie jak kazda inna grupa. czyli:
                  robila totem, wymyslała piosenke, miała gry terenowe itp. oraz
                  zajmowała sie duzo pomaganiu mlodszym dzieciom, przygotowywaniu dla
                  nich gier, pilnowaniu, zeby sie nie pogubily itp.

                  Obóz miał, oczywiście, ćwiczyc umiejętnosci aikido, ale tez
                  współprace, pomaganie innym, oraz dla najstarszych,
                  cytuje "autoprezentacje emocjonalną".


                  Co nie zmiania faktu, że 13 latki tez tesknia. Dlatego autor wątku
                  dobrze robi, że nie panikuje.
    • yuraathor Re: obóz sportowy 21.07.09, 00:33
      byłem , odwiedzilem na nastepny tydzień zostawiłem.
      bez skrupułów, od razu powiedzialem by się nie spodziewał że go
      zabiorę po tygodniu. trochę łza się w oku zxakręciła przy rozstaniu.
      a dzis już po obozie,ogólnie twierdzi że nie był to wymarzony pobyt,
      ale co jakiś czas jakies ciekawe historyjki opowiada, no i dyplomy
      za osiągi sportowe z dumą prezentuje.
      kolejne doświadczenie.
      na razie nie chce słyszeć o kolejnym za rok obozie, ale za rok może
      te gorsze wspomnienia wyblakną
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka