Dodaj do ulubionych

Warsztat 128

07.03.10, 20:15
No to jeśli jest zapotrzebowanie na warsztaty dotyczące zdrowia, to też mam na
ten temat pytanie. Będzie ono dotyczyło mojej mamy i pewnego uszczerbku na jej
zdrowiu, którego doznała dawno temu, kiedy jeszcze wraz z moim bratem
chodziliśmy do podstawówki. Akurat zaczęły się wakacje i cieszyliśmy się
niezmiernie z tego powodu. A tu nagle moja mama miała wypadek. Gdzie, w jakich
okolicznościach ten wypadek się zdarzył i co to był za wypadek? Co się stało
mojej mamie, jaką część ciała miała uszkodzoną? Jak wyglądało udzielanie jej
pomocy i jak przebiegała późniejsza rekonwalescencja? I jak na to wydarzenie
zareagowaliśmy z moim bratem, oraz jak spędziliśmy kilka następnych tygodni
bezpośrednio po tym wypadku?
Obserwuj wątek
    • dana-25 Re: Warsztat 128 07.03.10, 22:19
      Fajnie, że medyczny temat.

      Ciekawe, jaki tym razem będzie rozrzut hahaha..???
      • jasmin_25 Re: Warsztat 128 08.03.10, 10:21
        > Ciekawe, jaki tym razem będzie rozrzut hahaha..???

        No ciekawe, zwlaszcza ze tym razem tez bede miala okazje sie wykazac hehe
    • rasid Re: Warsztat 128 08.03.10, 14:36
      Hmmm, może warto okroić nieco... W jednym zadaniu pytasz o kilka różnych rzeczy
      rozgrywających się w różnym czasie. Trudno będzie z jednego rozkładu.
      • dana-25 Re: Warsztat 128 08.03.10, 19:20
        Dla mnie jest OK, najwyżej zrobię dwa rozkładysmile
      • canada53 Re: Warsztat 128 08.03.10, 20:24
        rasid napisał:
        > Hmmm, może warto okroić nieco... W jednym zadaniu pytasz o kilka różnych rzeczy
        > rozgrywających się w różnym czasie. Trudno będzie z jednego rozkładu.

        Masz trochę rację, zadałam sporo pytań pomocniczych (ale to po to, aby ułatwić
        robienie rozkładu). generalnie chodziło mi o opisanie wypadku, jego konsekwencji
        oraz następstw i tego co się działo podczas rekonwalescencji mojej mamy. Jeśli
        ktoś uzna, że temat jest zbyt obszerny, to może potraktować ostatnie pytanie
        jako nieobowiązkowe pytanie dodatkowe i niech skupi się tylko na opisaniu samego
        wypadku.
    • dezire3 Kolejna próba;) 08.03.10, 20:17
      Co się stało mamie Canady?
      4 monet-wydaję mi się że twoja mam złamała nogę
      Gdzie się ten wypadek wydarzył?
      5 mieczy-gdzies w sród ludzi,może plac jakiś albo rynek…ulica bardzo
      ruchliwa
      Okoliczności wypadku?
      4 kielichów-as buław-7 mieczy
      Wydaje mi się że jakiś pijany kierowca potracił twoją mamę i
      uciekł..
      Jak przebiegło udzielanie jej pomocy?
      Paz buław-paz mieczy-8 monet
      Chyba ktoś wezwał pomoc,może zadzwonił po pogotowię,potem już było
      zakładanie gipsu unieruchomienie…
      Jaka była twoja reakcja na wypadek mamy?
      8 kielichów-król kielichów-bardzo emocjonalnie zareagowałaś ,myśle
      że coś to zmieniło w twoich uczuciach do mamy,może poczułaś że teraz
      będziesz ty się nia opiekować…i tak też robiłaś
      Jaka była reakcja braty Canady na wypadek mamy?
      Rycerz mieczy-2 buław-na pewno bardzo się zdenerwował,chyba to nim
      wstrząsnęło bardzo potem chyba dzielnie cię wspierał i mamęwink
      Oboje jak najszybciej chcieliście się dostac do mamy.
      Jak przebiegła rekonwalescencja mamy Canady?
      Paz mieczy-rycerz mieczy-paz buław
      Może mama miała jakies masaże na początku powolne,delikatne może
      czymś się smarowała bo czuła ból-potem może miała jakieś nastawiania
      naciągania,tak jakby ktoś na siłe jej naciągał chore miejsce,jakieś
      podwieszanie,naciąganie i możliwe że musiała ,,uczyć się
      chodzić,,bardzo powolutku na poczatku
      Jak spędziliście kilka nastepnych tygodni po wypadku?
      Słońce-wisielec-mag
      Chyba nigdzie nie wyjechaliście na wakację bo mama była
      unieruchomiona…myślę że wakację spedziliście na opiece i pomocy
      mamiewink
      Poszłam jednym torem jak zwyklęwink
      • canada53 Re: Kolejna próba;) 08.03.10, 20:44
        Super, że już się pojawiła pierwsza interpretacja smile .
        • olkacool I ja :) 08.03.10, 21:54
          Co się stało mamie Canady? Głupiec 9 Mieczy Cokolwiek to było, chyba
          jakieś dziecko miało w tym udział, stało się "głupiego", nierozważnego,
          impulsywnego.. strasznego.. jakieś cierpienie widać.

          Uszkodzona część ciała Wieża
          Kość, coś twardego, ewentualnie całe ciało
          poobijane, może ogólnie rany na ciele, wyciek krwi. Stawiam na ręce i nogi.

          Gdzie się ten wypadek wydarzył? Rycerz Monet Rydwan
          Na świeżym powietrzu,
          jakaś droga, chyba dosyć ruchliwe miejsce, może przejście dla pieszych, albo
          skupiało czymś uwagę np jakiś niebezpieczny zakręt.

          Okoliczności wypadku? Paź Monet 7 Kielichów Ktoś zasnął za kierownicą
          (zagapił się, zamyślił), ewentualnie był po alkoholu. Może uczestniczył w nim
          jakiś młody człowiek lub brało w tym udział dziecko (takie co chodzi z głową w
          chmurach).


          Jak przebiegło udzielanie jej pomocy? Świat 6 Monet 4 Buław
          Zadzwoniono po
          pomoc, ewentualnie pomogli ludzie obok, wszystko przebiegało sprawnie, potem
          mamę Canady odwieziono do budynku jakiegoś, zapewne do szpitala.


          Jaka była twoja reakcja na wypadek mamy? 5 Kielichów 9 Kielichów Strach o
          mamę, smutek, przygnębienie, rozczarowanie, żal.. samotność, sytuacja potoczyła
          się inaczej niż oczekiwałaś, niepewność, złość.. ta 9 Kielichów, to może
          jednocześnie radość, że mama żyje (bo wypadek był na tyle poważny)

          Jaka była reakcja braty Canady na wypadek mamy? Moc Rycerz Kielichów
          Złość, wściekłość, reakcja impulsywna..potem płacz zapewne i smutek,
          wzruszenie.. Bardzo to przeżył.

          Jak przebiegła rekonwalescencja mamy Canady? król buław Królowa Kielichów
          Po wyjściu ze szpitala potrzebna była konsultacja specjalisty, możliwe, że mama
          miała jakieś zabiegi. Psychicznie też to odczuła, potrzeba było dużo czasu i
          cierpliwości, uczucia, zrozumienia.

          Jak spędziliście kilka następnych tygodni po wypadku? Królowa Mieczy diabeł Król
          Mieczy
          dosyć brzydkie karty, może doszło do procesu jakiegoś.. Chyba częste
          powracanie myślami i w mowie do zdarzenia, może kłótnie na tym tle...
          • casablanca76 Re: spróbuję.... 09.03.10, 07:52
            ***************************RYDWAN***********************************
            ****************CESARZOWA*********ŚMIERĆ****************************
            *KOŁO FORTUNY**WISIELEC****************ŚWIAT***GWIAZDA*******

            Moim zdaniem mama Canady brala udział w wypadku samochodowym w
            wyniku którego doznała jakiegoś urazu (nie jestem pewna ale coś mi
            mówi że to prawa strona) Ten wypadek spowodował wielkie zmiany w jej
            życiu, została unieruchomiona na dość długi okres czasu. Znosiła to
            w miarę cierpliwie mimo bólu ale później takie "unieruchomienie"
            zaczęło powodować u niej częste zmiany nastroju.
            Wydaje mi się że potem była rehabilitacja,którą mama Canady znosiła
            dzielnie mimo że nie było lekko.Stopniowo zaczęło wszystko wracać do
            normy i mama Canady odzyskała równowagę psychiczną i fizyczną


            Trochę "słabo" wygląda ta moja interpretacja ale jak na obecny stan
            wiedzy to wszystko co mogę powiedzieć na ten temat sad
            • canada53 Re: spróbuję.... 09.03.10, 20:55
              Witajcie Olkacool i Casablanca! Nowe interpretacje, które się pojawiają każdego
              dnia zawsze cieszą.
              Dziękuję za udział.
            • casablanca76 Re: spróbuję.... 11.03.10, 11:14
              wiem że już miałam swój czas na wypowiedzenie się ale muszę dodać do
              mojej interpretacji to co mi cały czas chodzi po głowie smile jakoś tak
              przyglądam się temu mojemu rozkładowi i wychodzi mi że po wypadku
              był problem z kręgosłupem lub jego okolice....
              • canada53 Re: spróbuję.... 11.03.10, 19:40
                Cały czas można myśleć nad swoim rozkładem i dopisywać kolejne skojarzenia.
                Czasami taka "natrętna" myśl może być ważna...
                • kita32 interpretacja 14.03.10, 12:46

                  rozkład:
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/ecJVbqZFOmnbbKInaB.jpg
                  wypadek- Królowa Kijów – widoczny, widowiskowy, wyglądał dużo groźniej niż był;
                  co się stało mamie Canady – 3 Mieczy – bolesne zranienie, polała się krew;
                  uszkodzona część ciała – 2 Monet – coś podwójnego – ręce lub nogi;
                  gdzie – Paź Mieczy – jakieś skaliste miejsce, ale może być i droga, warunki były jakieś trudne, niewygodne, ale nie takie „nie do przejścia”;
                  okoliczności – 4 Pucharów, Kapłanka – nadmiar deszczu albo nadmiar emocji, do wypadku przyczyniła się jakaś ważna kobieta, może sama mama Canady;
                  pomoc – 6 Mieczy – nadjechała lub dopłynęła, raczej przypadkiem niż specjalnie;
                  rekonwalescencja – 5 Monet – męcząca, długa, uciążliwa;
                  reakcja Canady – As Kijów – aktywnie przejęła obowiązki mamy;
                  reakcja brata – Królowa Monet – wykonał coś, jakieś przyrządy lub udogodnienia, które ułatwiały mamie funkcjonowanie i poprawiały wygodę;
                  jak spędzili kilka tygodni po tym wypadku: Canada – 7 Monet – zmęczyła się i wynudziła;
                  brat – Rydwan – wydoroślał, załatwiał różne sprawy, jeździł odwożąc mamę na zabiegi rehabilitacyjne.

                  Wypadek (Królowa Kijów) mógł być konsekwencją aktywności (Kije). Był bolesny i niebezpieczny (3 karty Mieczy dookoła karty wypadku). Mam wrażenie, że przewiezienie mamy pod opiekę lekarzy trwało dość szybko (postać z 6 Mieczy płynie szybko w kierunku karty rekonwalescencji). Nie wykluczone, że Miecze oznaczają operację.
                  Dużo Monet w rozkładzie – wypadek bardzo utrudnił codzienną egzystencję. Sądząc po 5 Monetach – mama Canady potrzebowała do pomocy inne osoby, może również chodziła o kulach.

                  Ważne były okoliczności wypadku (WA). Mam wrażenie, że Kapłanka symbolizuje mamę Canady i to ona przyczyniła się do powstania wypadku – albo była czymś zdenerwowana i miała dosyć jakiejś sytuacji, albo do wypadku przyczyniły się trudne warunki atmosferyczne – deszcz (4 Pucharów) i wiatr (Paź Mieczy).

                  Na Canadę spadł nadmiar obowiązków, zmęczyła się. Brat za to uaktywnił się, wydoroślał, przejawiał dużo inicjatywy, zaczął być postrzegany jak mężczyzna a nie jak dziecko. Ewentualnie Rydwan może oznaczać, że wyjechał na zaplanowany wcześniej wyjazd. Ogólnie – on nabrał sił, a Canada straciła.
                  • kita32 Re: interpretacja 14.03.10, 12:52
                    Tylko 4 odpowiedzi? Dzisiaj przecież niedziela i do końca warsztatów zostało tylko 5 godzin. Gdzie jesteście, dziewczyny i Rasid?
                  • canada53 Karty Kity 14.03.10, 18:19
                    > wypadek- Królowa Kijów – widoczny, widowiskowy, wyglądał dużo groźniej ni
                    > ż był;
                    > co się stało mamie Canady – 3 Mieczy – bolesne zranienie, polała si
                    > ę krew;
                    Tak, to było niesamowicie widowiskowe i rzeczywiście, wyglądało to groźnie
                    oraz mogło się skończyć czymś o wiele gorszym. Lejącej się krwi na szczęście nie
                    było.

                    > uszkodzona część ciała – 2 Monet – coś podwójnego – ręce lub
                    > nogi;
                    Żebra, są nawet więcej niż podwójne, ale rzeczywiście są rozmieszczone
                    symetrycznie w klatce piersiowej. Często ilustracja do karty 2 Denary
                    przedstawia osobę żonglującą dwoma monetami na wysokości piersi właśnie, tam
                    gdzie akurat znajdują się żebra.

                    > gdzie – Paź Mieczy – jakieś skaliste miejsce, ale może być i droga,
                    > warunki były jakieś trudne, niewygodne, ale nie takie „nie do przejścia&
                    > #8221;;
                    Hmm, to był stół u nas w domu. A mama trochę nieodpowiedzialnie (Paź Mieczy) na
                    niego weszła i nie sprawdziła, czy ta konstrukcja jest wystarczająco stabilna.

                    > okoliczności – 4 Pucharów, Kapłanka – nadmiar deszczu albo nadmiar
                    > emocji, do wypadku przyczyniła się jakaś ważna kobieta, może sama mama Canady;
                    > pomoc – 6 Mieczy – nadjechała lub dopłynęła, raczej przypadkiem niż
                    > specjalnie;
                    O tak, mama sama spowodowała ten wypadek. Tu chyba faktycznie emocje związane z
                    rozpoczęciem remontu w mieszkaniu zadziałały. Pierwszej pomocy udzielaliśmy my z
                    bratem.

                    > rekonwalescencja – 5 Monet – męcząca, długa, uciążliwa;
                    Tak, trochę to trwało, a mama była zdana na naszą pomoc praktycznie we wszystkim.

                    > reakcja Canady – As Kijów – aktywnie przejęła obowiązki mamy;
                    Dokładnie, ja zajęłam się sprzątaniem i gotowaniem.

                    > reakcja brata – Królowa Monet – wykonał coś, jakieś przyrządy lub u
                    > dogodnienia, które ułatwiały mamie funkcjonowanie i poprawiały wygodę;
                    Mój brat wraz z kolegą wymalowali mieszkanie. To była bardzo konkretna praca.

                    > jak spędzili kilka tygodni po tym wypadku: Canada – 7 Monet – zmęcz
                    > yła się i wynudziła;
                    Dokładnie, byłam wtedy zmęczona (dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że sprzątanie
                    i mycie podłóg to taka ciężka praca), ale na nudę raczej nie narzekałam.

                    > brat – Rydwan – wydoroślał, załatwiał różne sprawy, jeździł odwożąc
                    > mamę na zabiegi rehabilitacyjne.
                    Mamy wprawdzie nigdzie nie woził, ale wziął sprawy malowania w swoje ręce i
                    rzeczywiście bardzo wtedy wydoroślał.

                    > Wypadek (Królowa Kijów) mógł być konsekwencją aktywności (Kije). Był bolesny i
                    > niebezpieczny (3 karty Mieczy dookoła karty wypadku). Mam wrażenie, że przewiez
                    > ienie mamy pod opiekę lekarzy trwało dość szybko (postać z 6 Mieczy płynie szyb
                    > ko w kierunku karty rekonwalescencji). Nie wykluczone, że Miecze oznaczają oper
                    > ację.
                    Super, właśnie tak – to aktywność (żeby nie powiedzieć nad-aktywność) mojej mamy
                    na stole była bezpośrednią przyczyną tego wypadku. Rzeczywiście przewiezienie
                    poszkodowanej na pogotowie odbyło się szybko i sprawnie. Operacji nie było.

                    > Dużo Monet w rozkładzie – wypadek bardzo utrudnił codzienną egzystencję.
                    > Sądząc po 5 Monetach – mama Canady potrzebowała do pomocy inne osoby, moż
                    > e również chodziła o kulach.
                    Dokładnie, przez pierwsze dni po tym wypadku mama w ogóle nie chodziła, nawet o
                    kulach. Oczywiście potrzebowała pomocy we wszystkim.

                    > Ważne były okoliczności wypadku (WA). Mam wrażenie, że Kapłanka symbolizuje mam
                    > ę Canady i to ona przyczyniła się do powstania wypadku – albo była czymś
                    > zdenerwowana i miała dosyć jakiejś sytuacji, albo do wypadku przyczyniły się tr
                    > udne warunki atmosferyczne – deszcz (4 Pucharów) i wiatr (Paź Mieczy).
                    Świetnie, to właśnie moja mama sama spowodowała ten wypadek, warunki
                    atmosferyczne nie miały na to wpływu.

                    > Na Canadę spadł nadmiar obowiązków, zmęczyła się. Brat za to uaktywnił się, wyd
                    > oroślał, przejawiał dużo inicjatywy, zaczął być postrzegany jak mężczyzna a nie
                    > jak dziecko. Ewentualnie Rydwan może oznaczać, że wyjechał na zaplanowany wcze
                    > śniej wyjazd. Ogólnie – on nabrał sił, a Canada straciła.
                    Też świetne spostrzeżenie, ja się zmęczyłam przy sprzątaniu, a na mojego brata i
                    jego kolegę spłynęły wszystkie pochwały za dobrze i fachowo wykonane malowanie.
                    Bardzo dobra interpretacja!
            • canada53 Karty Casablancy 14.03.10, 18:18
              > ***************************RYDWAN***********************************
              > ****************CESARZOWA*********ŚMIERĆ****************************
              > *KOŁO FORTUNY**WISIELEC****************ŚWIAT***GWIAZDA*******
              >
              > Moim zdaniem mama Canady brala udział w wypadku samochodowym w
              > wyniku którego doznała jakiegoś urazu (nie jestem pewna ale coś mi
              > mówi że to prawa strona)
              Nie, to nie był wypadek samochodowy, tylko upadek ze stołu. Tylko moja mama w
              nim uczestniczyła i sama, przez własną nieostrożność go spowodowała. Nie
              pamiętam już dokładnie którą stronę miała bardziej potłuczoną, zabandażowany
              miała później cały tułów i bolało ją wszędzie w klatce piersiowej.

              > Ten wypadek spowodował wielkie zmiany w jej
              > życiu, została unieruchomiona na dość długi okres czasu. Znosiła to
              > w miarę cierpliwie mimo bólu ale później takie "unieruchomienie"
              > zaczęło powodować u niej częste zmiany nastroju.
              Tak, moja mama zastała po nim całkowicie unieruchomiona na jakiś czas. Pomimo
              wielkiego bólu przy każdym ruchu jej samopoczucie było OK.

              > Wydaje mi się że potem była rehabilitacja,którą mama Canady znosiła
              > dzielnie mimo że nie było lekko.Stopniowo zaczęło wszystko wracać do
              > normy i mama Canady odzyskała równowagę psychiczną i fizyczną
              Powrót do zdrowia wymagał upływu czasu. Nie było jakiejś specjalnej
              rehabilitacji, czy ćwiczeń, po prostu trzeba było czekać aż żebra same się
              zrosną i ból ustąpi. Mama była dzielna i w sumie dobrze to znosiła.

              > Trochę "słabo" wygląda ta moja interpretacja ale jak na obecny stan
              > wiedzy to wszystko co mogę powiedzieć na ten temat sad
              Dlaczego od razu słabo? Całkiem dobrze napisałaś, szkoda tylko, że nie podałaś
              żadnych szczegółów dotyczących Twojego rozkładu (które karty co oznaczają), bo
              łatwiej by było się do tych kart odnieść. Używałaś tylko WA, czy stawiałaś całą
              talią?

              > wiem że już miałam swój czas na wypowiedzenie się ale muszę dodać do
              > mojej interpretacji to co mi cały czas chodzi po głowie smile jakoś tak
              > przyglądam się temu mojemu rozkładowi i wychodzi mi że po wypadku
              > był problem z kręgosłupem lub jego okolice....
              Blisko, blisko – to były żebra! Dobrze, że to dopisałaś.
              • casablanca76 Re: Karty Casablancy 14.03.10, 18:36
                używałam całej talii ale jakoś tak się złożyło że wyszly właśnie te
                karty smile moglam trochę inaczej napisać, własnie odnosząc się do
                konkretnych kart ale wybacz bo to mój pierwszy warsztat. Dodam
                jeszcze że jakoś tak mi się lepiej odczytywało karty nie odnosząc
                się do poszczególnych kart bo wtedy wszystko mi się układa w jedną
                całość....mam nadzieję że następnym razem pójdzie mi lepiej ;D
                • canada53 Re: Karty Casablancy 14.03.10, 18:56
                  To bardzo dobra metoda czytać wszystkie karty razem, a nie każdą z osobna,
                  lepiej tego nie zmieniaj. Szkoda tylko, że nie opisałaś trochę bardziej
                  szczegółowo Twojego rozkładu, żebyśmy wiedziały o co w nim chodzi i jakich
                  informacji w nim szukałaś.
                  Fajnie, że dołączyłaś do warsztatów, mam nadzieję, że tu zagościsz na dłużej.
                  • casablanca76 Re: Karty Casablancy 14.03.10, 19:06
                    ja też mam taką nadzieję a już taką nieśmiałą nadzieję mam że jakoś
                    powoli za Wami nadążę. Też się cieszę że tu jestem i tak nieśmiało
                    myślę że znajdą się chętni którzy mi od czasu do czasu pomogą w
                    jakimś problemiesmile
          • canada53 Karty Olkicool 14.03.10, 18:17
            > Co się stało mamie Canady? Głupiec 9 Mieczy Cokolwiek to było, chyba
            > jakieś dziecko miało w tym udział, stało się "głupiego", nierozważnego,
            > impulsywnego.. strasznego.. jakieś cierpienie widać.
            Nie, to nie dziecko, to moja mama we własnej osobie nie zachowała odpowiednich
            zasad BHP, niefrasobliwie stąpnęła schodząc ze stołu (karta Głupca doskonale
            oddaje tę sytuację – w końcu na tej karcie często rysowany jest człowiek nad
            przepaścią) i poleciała na ziemię. Potłukła się przy tym bardzo, bo upadek był
            bolesny.

            >
            > Uszkodzona część ciała Wieża
            Kość, coś twardego, ewentualnie całe ciało
            > poobijane, może ogólnie rany na ciele, wyciek krwi. Stawiam na ręce i nogi.
            Tak, ciało poobijane i uszkodzone kości. Ale nie ręce i nogi, tylko żebra. Krew
            się nie lała, Wieża pokazała tu chyba obrażenia spowodowane upadkiem z wysokości.

            >
            > Gdzie się ten wypadek wydarzył? Rycerz Monet Rydwan
            Na świeżym powietrzu,
            > jakaś droga, chyba dosyć ruchliwe miejsce, może przejście dla pieszych, albo
            > skupiało czymś uwagę np jakiś niebezpieczny zakręt.
            Nie, w domu, przy malowaniu.

            > Okoliczności wypadku? Paź Monet 7 Kielichów Ktoś zasnął za kierownicą
            > (zagapił się, zamyślił), ewentualnie był po alkoholu. Może uczestniczył w nim
            > jakiś młody człowiek lub brało w tym udział dziecko (takie co chodzi z głową w
            > chmurach).
            To moja mama zachowała się nieostrożnie i nie przewidziała, że może spaść ze
            stołu. Ale była wtedy jak najbardziej trzeźwa wink , tylko mocno zaaferowana
            czekającą ją pracą przymalowaniu.

            >
            > Jak przebiegło udzielanie jej pomocy? Świat 6 Monet 4 Buław
            Zadzwoniono po
            > pomoc, ewentualnie pomogli ludzie obok, wszystko przebiegało sprawnie, potem
            > mamę Canady odwieziono do budynku jakiegoś, zapewne do szpitala.
            Dokładnie, wszystko odbyło się sprawnie, pozbieraliśmy wraz z bratem mamę z
            podłogi, zadzwoniliśmy po taksówkę i odwiozłam mamę na pogotowie.

            > Jaka była twoja reakcja na wypadek mamy? 5 Kielichów 9 Kielichów Strach
            > o
            > mamę, smutek, przygnębienie, rozczarowanie, żal.. samotność, sytuacja potoczyła
            > się inaczej niż oczekiwałaś, niepewność, złość.. ta 9 Kielichów, to może
            > jednocześnie radość, że mama żyje (bo wypadek był na tyle poważny).
            Tak, bałam się, bo widziałam z bliska cały ten upadek i przez moment wyobraziłam
            sobie wszystko co najgorsze. Ale nie byłam równocześnie w stanie temu zapobiec,
            bo działo się to bardzo szybko. Kiedy mama mnie zapewniła, że nic poważnego jej
            nie jest poczułam dużą ulgę.


            > Jaka była reakcja braty Canady na wypadek mamy? Moc Rycerz Kielichów
            > Złość, wściekłość, reakcja impulsywna..potem płacz zapewne i smutek,
            > wzruszenie.. Bardzo to przeżył.
            Zgadza się, mój brat bardzo to przeżył emocjonalnie.

            > Jak przebiegła rekonwalescencja mamy Canady? król buław Królowa Kielichów
            > ]
            > Po wyjściu ze szpitala potrzebna była konsultacja specjalisty, możliwe, że mama
            > miała jakieś zabiegi. Psychicznie też to odczuła, potrzeba było dużo czasu i
            > cierpliwości, uczucia, zrozumienia.
            Nie, zabiegów nie było, tylko nieruchome leżenie w łóżku. Mama leżała w domu
            (jak ta Królowa), a myśmy jej wszystko podawali i otaczali opieką. Psychicznie
            było OK.

            >
            > Jak spędziliście kilka następnych tygodni po wypadku? Królowa Mieczy diabeł Kró
            > l
            > Mieczy
            dosyć brzydkie karty, może doszło do procesu jakiegoś.. Chyba częste
            > powracanie myślami i w mowie do zdarzenia, może kłótnie na tym tle...
            Eee, nie było tak źle, wręcz przeciwnie. Musieliśmy wtedy być samodzielni (Król
            i Królowa) i sami decydować o wielu rzeczach. Zaangażowaliśmy się bardzo mocno w
            malowanie oraz sprzątanie mieszkania i generalnie siedzieliśmy wtedy trochę jak
            uwiązani w domu. Kłótni żadnych nie było, za to często później wspominaliśmy
            tamte wydarzenia.
      • canada53 Karty Dezire 14.03.10, 18:17
        > Co się stało mamie Canady?
        > 4 monet-wydaję mi się że twoja mam złamała nogę
        Tak, to było złamanie, tylko nie nogi a żeber. To trochę poważniejsza sprawa.

        > Gdzie się ten wypadek wydarzył?
        > 5 mieczy-gdzies w sród ludzi,może plac jakiś albo rynek…ulica bardzo
        > ruchliwa
        Nie, to było w domu, ale my z bratem byliśmy w pobliżu, chociaż bezpośrednio w
        tym wypadku nie uczestniczyliśmy.

        > Okoliczności wypadku?
        > 4 kielichów-as buław-7 mieczy
        > Wydaje mi się że jakiś pijany kierowca potracił twoją mamę i
        > uciekł..
        Nie, tu nikt inny nie brał udziału – to moja mama sama weszła na ten stół i sama
        z niego spadła przez własną nieuwagę.

        > Jak przebiegło udzielanie jej pomocy?
        > Paz buław-paz mieczy-8 monet
        > Chyba ktoś wezwał pomoc,może zadzwonił po pogotowię,potem już było
        > zakładanie gipsu unieruchomienie…
        Pierwszej pomocy udzielałam ja wraz z moim bratem (fajnie to karty pokazały za
        pomocą dwóch paziów). Nie dzwoniliśmy po karetkę, tylko taksówką zawiozłam mamę
        na pogotowie. Tam rzeczywiście ją zabandażowali i unieruchomili.

        > Jaka była twoja reakcja na wypadek mamy?
        > 8 kielichów-król kielichów-bardzo emocjonalnie zareagowałaś ,myśle
        > że coś to zmieniło w twoich uczuciach do mamy,może poczułaś że teraz
        > będziesz ty się nia opiekować…i tak też robiłaś
        Dokładnie tak. Opiekowałam się nią wtedy pomagając przy wszystkich podstawowych
        czynnościach.

        > Jaka była reakcja braty Canady na wypadek mamy?
        > Rycerz mieczy-2 buław-na pewno bardzo się zdenerwował,chyba to nim
        > wstrząsnęło bardzo potem chyba dzielnie cię wspierał i mamęwink
        > Oboje jak najszybciej chcieliście się dostac do mamy.
        Tak, najpierw mój brat był w szoku, później bardzo aktywnie zabrał się do pracy
        i zaprosił kolegę do pomocy przy malowaniu. Wypadek zdarzył się w naszej
        obecności, więc byliśmy z mamą cały czas.

        > Jak przebiegła rekonwalescencja mamy Canady?
        > Paz mieczy-rycerz mieczy-paz buław
        > Może mama miała jakies masaże na początku powolne,delikatne może
        > czymś się smarowała bo czuła ból-potem może miała jakieś nastawiania
        > naciągania,tak jakby ktoś na siłe jej naciągał chore miejsce,jakieś
        > podwieszanie,naciąganie i możliwe że musiała ,,uczyć się
        > chodzić,,bardzo powolutku na początku
        Najpierw mama leżała zupełnie nieruchomo, bo każdy najmniejszy ruch sprawiał jej
        ból. Masaży nie było, bo mama leżała unieruchomiona w gorsecie. Później, wraz z
        upływem dni tak jak piszesz powoli ból ustępował i mama „uczyła się chodzić” i
        wykonywać wszystkie inne czynności. Przy zakładaniu gorsetu na połamane żebra na
        pogotowiu mamę faktycznie podwieszono i mocno ściśnięto elastycznymi bandażami.

        > Jak spędziliście kilka nastepnych tygodni po wypadku?
        > Słońce-wisielec-mag
        > Chyba nigdzie nie wyjechaliście na wakację bo mama była
        > unieruchomiona…myślę że wakację spedziliście na opiece i pomocy
        > mamiewink
        Tak, mama leżała, a my nigdzie nie wyjechaliśmy ale wcale nie byliśmy z tego
        powodu rozczarowani, a ten czas spędziliśmy bardzo twórczo i pracowicie (Mag)
        doskonale się bawiąc przy okazji malowania (Słońce).

        > Poszłam jednym torem jak zwyklęwink
        I dobrze zrobiłaś, bo wyszła Ci dzięki temu całkiem niezła i spójna interpretacja.
    • dana-25 Re: Warsztat 128 14.03.10, 12:55
      1. Gdzie miał miejsce wypadek---Walet pucharów, Mag
      2. W jakich okolicznościach doszło do wypadku---2 mieczy, As mieczy, As pucharów
      3. Co to był za wypadek --As denarów, Głupiec
      4. Jak część ciała została uszkodzona--3 pucharów
      5. Jak została uszkodzona--Królowa mieczy
      6. Kto udzielił pomocy--Król kijów
      7. Jak wyglądało udzielenie pomocy---Pustelnik, Moc, Gwiazda
      8. Jak przebiegała rekonwalescencja--Umiarkowanie, 8 denarów
      9. Jak zareagowała na to Canada---Sąd
      10. Jak zareagował brat--Wieża
      11. Jak Canada i barat spędzili kilka tygodni po wypadku--2 pałek, Królowa pałek

      Wypadek miał miejsce gdzie jest dużo dzieci, jakiś plac zabaw, park itd. Coś się
      przewróciło, spadło lub zawaliło, zagroziło to jakiemuś dziecku i mama Canady
      widząc niebezpieczeństwo rzuciła się na pomoc. Główny cios spadł na nią.
      Uszkodzone zostały kończyny, najprawdopodobniej noga lub nogi, która została
      złamana lub przecięta. Pomocy udzieliło pogotowie, jednak trzeba było długo na
      nie czekać i dzięki sile woli mam Canady sama „wypełzała” z zagrożonego miejsca.
      Rekonwalescencja przebiegała długo, ale skutecznie, wiązała się też ona z
      jakimiś zabiegami ruchowymi. Canada jak i brat byli przerażeni, Canada modliła
      się o zdrowie mamy, barat był załamany, myślę, że dużo płakał, chyba też wam
      przepadły jakieś fajne palny wakacyjne. Najbliższe tygodnie Canada i brat
      spędzili u jakieś energicznej pani - babci lub cioci, która starała sie im
      wynagrodzić ten wypadek. Jednak załamane rodzeństwo nie miało ochoty na jakieś
      zabawy, i raczej trwało w oczekiwaniu na wyzdrowienie mamy.
      smile
      • kita32 Re: Warsztat 128 14.03.10, 13:16
        O, miło, że jesteś smile
        • canada53 Re: Warsztat 128 14.03.10, 16:25
          kita32 napisała:

          > O, miło, że jesteś smile

          Też się cieszę, że jesteście! Może jeszcze ktoś się zdecyduje na wklejenie
          swojej interpretacji...
          Gdyby ktoś z was jeszcze pisał i trzeba było troszkę przedłużyć tę zagadkę, na
          przykład do godziny 19.00 to dajcie znać.
        • dana-25 Re: Warsztat 128 14.03.10, 18:07
          Jak mogłabym przepuścić nasze warsztatywink
      • canada53 Karty Dany 14.03.10, 18:19
        > 1. Gdzie miał miejsce wypadek---Walet pucharów, Mag
        > 2. W jakich okolicznościach doszło do wypadku---2 mieczy, As mieczy, As pucharó
        > w
        > 3. Co to był za wypadek --As denarów, Głupiec
        > 4. Jak część ciała została uszkodzona--3 pucharów
        > 5. Jak została uszkodzona--Królowa mieczy
        > 6. Kto udzielił pomocy--Król kijów
        > 7. Jak wyglądało udzielenie pomocy---Pustelnik, Moc, Gwiazda
        > 8. Jak przebiegała rekonwalescencja--Umiarkowanie, 8 denarów
        > 9. Jak zareagowała na to Canada---Sąd
        > 10. Jak zareagował brat--Wieża
        > 11. Jak Canada i barat spędzili kilka tygodni po wypadku--2 pałek, Królowa pałe
        > k

        > Wypadek miał miejsce gdzie jest dużo dzieci, jakiś plac zabaw, park itd.
        To było w domu, innych dzieci oprócz mnie z bratem tam nie było. Ale mama
        postąpiła nierozważnie, trochę jak niedoświadczone dziecko.

        > Coś się
        > przewróciło, spadło lub zawaliło, zagroziło to jakiemuś dziecku i mama Canady
        > widząc niebezpieczeństwo rzuciła się na pomoc. Główny cios spadł na nią.
        No, zawaliła się konstrukcja złożona ze stołu i stołka, a mama spadła.

        > Uszkodzone zostały kończyny, najprawdopodobniej noga lub nogi, która została
        > złamana lub przecięta.
        Nie, to były żebra. Ale rzeczywiście chodziło o złamanie.

        > Pomocy udzieliło pogotowie, jednak trzeba było długo na
        > nie czekać i dzięki sile woli mam Canady sama „wypełzała” z zagrożo
        > nego miejsca.
        Tak, pomocy udzielali lekarze na pogotowiu, mama rzeczywiście o własnych siłach
        (no, z naszą małą pomocą) „wypełzła” spod tego stołu i doszła do taksówki.

        > Rekonwalescencja przebiegała długo, ale skutecznie, wiązała się też ona z
        > jakimiś zabiegami ruchowymi.
        Trochę to trwało, ale faktycznie wszystko się dobrze pozrastało. Najpierw mama
        była praktycznie zupełnie unieruchomiona, później stopniowo zaczęła wykonywać
        wszystkie czynności.

        > Canada jak i brat byli przerażeni, Canada modliła
        > się o zdrowie mamy, barat był załamany, myślę, że dużo płakał, chyba też wam
        > przepadły jakieś fajne palny wakacyjne.
        Tak, na początku byliśmy bardzo przestraszeni i mój brat zareagował o wiele
        bardziej emocjonalnie, niż ja. Plany wakacyjne się zmieniły o tyle, że
        pierwotnie my mieliśmy tylko mamie przy tym malowaniu trochę pomagać, a nie je w
        całości zrobić.

        > Najbliższe tygodnie Canada i brat
        > spędzili u jakieś energicznej pani - babci lub cioci, która starała sie im
        > wynagrodzić ten wypadek. Jednak załamane rodzeństwo nie miało ochoty na jakieś
        > zabawy, i raczej trwało w oczekiwaniu na wyzdrowienie mamy.
        > smile
        Spędziliśmy je w domu, ale nie byliśmy załamani, tylko energicznie sami
        zabraliśmy się do pracy (buławy to w końcu aktywność). Później humory wszystkim
        nam dopisywały, a własnoręczne malowanie dostarczyło nam wielu atrakcji.
        • dana-25 Re: Karty Dany 14.03.10, 19:00
          canada53 napisała:


          > Spędziliśmy je w domu, ale nie byliśmy załamani, tylko energicznie sami
          > zabraliśmy się do pracy (buławy to w końcu aktywność). Później humory wszystkim
          > nam dopisywały, a własnoręczne malowanie dostarczyło nam wielu atrakcji.

          Tez w pierwszej chwili pomyślałam,że dobrze sie bawiliście, ale jakoś tak to mi
          nie pasowało do ogólnej sytuacjiwink, dlatego pomyślałam, że to będą cienie tych
          kart.
          • canada53 Re: Karty Dany 14.03.10, 19:14
            dana-25 napisała:
            > Tez w pierwszej chwili pomyślałam,że dobrze sie bawiliście, ale jakoś tak to mi
            > nie pasowało do ogólnej sytuacjiwink, dlatego pomyślałam, że to będą cienie tych
            > kart.

            Heh, pierwsza myśl jest często najlepsza wink .
            Karty dobrze pokazały, choć mogłoby się wydawać, że to nie czas i nie miejsce na
            zabawę, to jednak było nam wtedy dosyć wesoło.
    • jasmin_25 Re: Warsztat 128 14.03.10, 16:32
      Jeszcze ja sprobujewink

      1. miejsce wypadku - 6 bulaw
      moze byla na jakisch uroczystosciach albo jakiejs imprezie z okazji czegos (np.
      wygranej, zareczyn, imienin itp.)

      2. okolicznosci wydarzenia - 4 mieczy
      moze wszyscy juz spali albo Canady mama chciala cos polozyc, moze pomagala w
      organizacji imprezy

      3. Przebieg wypadku - swiat, kaplanka, wieza
      Tak jakby ten wypadek zdarzyl sie w domu lub jakims pomieszczeniu zamknietym,
      moze to bylo poparzenie albo porazenie pradem, ewentualnie zlamanie otwarte

      4. Jak wypadek wplynal na Canady mame - 6 mieczy
      musiala wyjechac z domu, oddalic sie od bliskich, nie dalo sie przeprowadzic
      leczenia w domu.

      5. jaka czesc ciala ulegla uszkodzeniu - 2 bulaw
      chyba nogi, moze wypadek spowodowal, ze nie byly w pelni sprawne, wieza tez moze
      wskazywac, ze ulegly zlamaniu

      6. udzielona pomoc - cesarzowa
      pomocy chyba udzielila kobieta, mozliwe ze jedna z towarzyszek imprezy albo
      Canady babcia

      7. Przebieg leczenia - rycerz monet, 9 monet, krolowa mieczy
      Leczenie szlo bardzo, bardzo wolno a Canady mama byla mocno zdenerwowana tym, ze
      nie ma pelni wladzy nad cialem i chciala aby jak najszybciej wszystko wrocilo do
      normy

      8. rekonwalescencja - 4 bulaw + diabel, as kielichow
      rekonwalescencja odbywala sie poza miejscem zamieszkania, moze w jakims
      uzdrowisku, gdzie lecza woda, albo jakis basen, bo ta woda chyba byla niezbedna
      w rehabilitacji

      9. Reakcja Canady na wypadek - Sila

      Canada byla przerazona tym co sie stalo, wydaje mi sie , ze mimo tego miala dosc
      sily, zeby opiekowac sie bratem

      10. reakcja brata na wypadek - 10 mieczy
      brat mial totalna zalamke, bylo mu bardzo ciezko i smutno

      11. jak spedzili kolejne tygodnie po wypadku - 3 kielichow, 10 monet, 8
      kielichow

      cala ich dziecieca beztroska i radosc z wakacji zniknely, mozliwe, ze
      zamieszkali na ten czas u dziadkow albo gdzies wyjechali
      • canada53 Karty Jasmin 14.03.10, 18:20
        > 1. miejsce wypadku - 6 bulaw
        > moze byla na jakisch uroczystosciach albo jakiejs imprezie z okazji czegos (np.
        > wygranej, zareczyn, imienin itp.)
        To było w domu.

        > 2. okolicznosci wydarzenia - 4 mieczy
        > moze wszyscy juz spali albo Canady mama chciala cos polozyc, moze pomagala w
        > organizacji imprezy
        Nie, to było w dzień, podczas malowania mieszkania.

        > 3. Przebieg wypadku - swiat, kaplanka, wieza
        > Tak jakby ten wypadek zdarzyl sie w domu lub jakims pomieszczeniu zamknietym,
        > moze to bylo poparzenie albo porazenie pradem, ewentualnie zlamanie otwarte
        Tak, to było w domu i był to upadek z wysokości (Wieża).

        > 4. Jak wypadek wplynal na Canady mame - 6 mieczy
        > musiala wyjechac z domu, oddalic sie od bliskich, nie dalo sie przeprowadzic
        > leczenia w domu.
        Po wizycie na pogotowiu mama cały czas później przebywała w domu.

        > 5. jaka czesc ciala ulegla uszkodzeniu - 2 bulaw
        > chyba nogi, moze wypadek spowodowal, ze nie byly w pelni sprawne, wieza tez moz
        > e
        > wskazywac, ze ulegly zlamaniu
        To były żebra.

        > 6. udzielona pomoc - cesarzowa
        > pomocy chyba udzielila kobieta, mozliwe ze jedna z towarzyszek imprezy albo
        > Canady babcia
        Najpierw ja, następnie lekarze na pogotowiu.

        > 7. Przebieg leczenia - rycerz monet, 9 monet, krolowa mieczy
        > Leczenie szlo bardzo, bardzo wolno a Canady mama byla mocno zdenerwowana tym, z
        > e
        > nie ma pelni wladzy nad cialem i chciala aby jak najszybciej wszystko wrocilo d
        > o normy
        Tak, trochę to trwało i mama rzeczywiście nie miała przez pewien czas władzy nad
        ciałem.

        > 8. rekonwalescencja - 4 bulaw + diabel, as kielichow
        > rekonwalescencja odbywala sie poza miejscem zamieszkania, moze w jakims
        > uzdrowisku, gdzie lecza woda, albo jakis basen, bo ta woda chyba byla niezbedna
        > w rehabilitacji
        Eee, nie leczenie było w domu. Mama leżała przykuta do łóżka, a wokoło był cały
        ten bałagan spowodowany malowaniem (w tym liczne puszki z farbami wink ).

        > 9. Reakcja Canady na wypadek - Sila
        > Canada byla przerazona tym co sie stalo, wydaje mi sie , ze mimo tego miala dos
        > c
        > sily, zeby opiekowac sie bratem
        Na początku byłam faktycznie przestraszona, ale szybko się zebrałam w sobie.
        Bratem opiekować się nie musiałam, ale mamą – tak.

        > 10. reakcja brata na wypadek - 10 mieczy
        > brat mial totalna zalamke, bylo mu bardzo ciezko i smutno
        Tak, na początku on bardzo to przeżył, ale później świetnie się odnalazł w roli
        malarza.

        > 11. jak spedzili kolejne tygodnie po wypadku - 3 kielichow, 10 monet, 8
        > kielichow

        > cala ich dziecieca beztroska i radosc z wakacji zniknely, mozliwe, ze
        > zamieszkali na ten czas u dziadkow albo gdzies wyjechali
        Nie, zostaliśmy w domu. Ale było nam całkiem wesoło, bo potraktowaliśmy to
        samodzielne malowanie jako niezłą atrakcję. Zaprosiliśmy kolegę (3 Kielichy) i
        wspólnie odnowiliśmy mieszkanie (10 Monet). Na wakacje wyjechaliśmy później (8
        Kielichów).
        • jasmin_25 Re: Karty Jasmin 14.03.10, 18:43

          > 11. jak spedzili kolejne tygodnie po wypadku - 3 kielichow, 10 monet, 8
          > kielichow
          > cala ich dziecieca beztroska i radosc z wakacji zniknely, mozliwe, ze
          > zamieszkali na ten czas u dziadkow albo gdzies wyjechali
          Nie, zostaliśmy w domu. Ale było nam całkiem wesoło, bo potraktowaliśmy to
          samodzielne malowanie jako niezłą atrakcję. Zaprosiliśmy kolegę (3 Kielichy) i
          wspólnie odnowiliśmy mieszkanie (10 Monet). Na wakacje wyjechaliśmy później (8
          Kielichów).

          a ja sie zastanawialam co wam tak wesolo bylo skoro mama byla polamana i
          wymyslilam, ze karty wyszly w formie odwroconej hehe
          • canada53 Re: Karty Jasmin 14.03.10, 19:05
            Jasmin_25 napisała:
            > a ja sie zastanawialam co wam tak wesolo bylo skoro mama byla polamana i
            > wymyslilam, ze karty wyszly w formie odwroconej hehe

            No to teraz rozumiem, skąd taka pesymistyczna interpretacja tak optymistycznych
            w sumie kart wink .
    • canada53 Rozwiązanie 14.03.10, 18:09
      Moja mama zaplanowała na te wakacje malowanie mieszkania – to znaczy ona miała
      je malować (już wcześniej też sama to robiła), a my z bratem mieliśmy jej trochę
      pomagać. No więc zakupiliśmy farby, zwinęliśmy dywany, poprzesuwaliśmy meble,
      mama zaczęła przygotowywać ściany do malowania, więc weszła na stołeczek
      ustawiony na stole, po czym kiedy chciała z tej konstrukcji zejść, to
      nieostrożnie stąpnęła… i spadła. Spadając zahaczyła jeszcze bokiem o kant tego
      stołu i wyrżnęła o podłogę. Widziałam to wszystko jak na zwolnionym filmie, ale
      nie zdążyłam temu upadkowi zapobiec. Całe szczęście, że mama nie straciła
      przytomności, bo od razu zaczęła nas zapewniać, że nic jej nie jest i tylko
      trochę się potłukła. I rzeczywiście, na zewnątrz nie było widać żadnych
      większych obrażeń. Ale jak chciała wstać, to się okazało, że za bardzo nie może
      się z tej podłogi podnieść bo ją wszystko strasznie boli. Zadecydowaliśmy więc,
      że trzeba chyba pojechać na pogotowie i zaproponowałam, że ja ją tam odwiozę
      (mój brat, chociaż jest ode mnie starszy, w młodości był bardziej ode mnie
      wrażliwą osobą, i bardzo się przejął tym wypadkiem mamy, więc tak jakoś
      naturalnie to ja wtedy przejęłam inicjatywę, gdyż było wiadomo, że na tym
      pogotowiu będę bardziej mamie przydatna). Zadzwoniliśmy po taksówkę, mama się
      jakoś zebrała w sobie i z moją pomocą do tej taksówki doszła. Na pogotowiu od
      razu wzięto ją na prześwietlenie, które wykazało połamane żebra. No więc lekarze
      założyli mamie unieruchamiający gorset na cały tułów podwieszając ją za ręce i
      mocno ściągając cały tułów elastycznymi bandażami, po czym odesłali nas do domu.
      Oczywiście kazali mamie leżeć w łóżku i czekać aż się te żebra zrosną. Zresztą
      nie było innego wyjścia – jak tylko szok powypadkowy minął, to mama z bólu nie
      mogła się w ogóle ruszyć, nawet kiedy chciała się z boku na bok przewrócić, to
      wołała kogoś o pomoc, bo sama nie dawała rady. A wyjście do łazienki to już cała
      wyprawa była. Tak więc następne dni po wypadku wyglądały tak, że mama leżała
      plackiem na środku pokoju w całym tym bałaganie wywołanym przygotowaniami do
      malowania i tylko mogła mówić, bo nie mogła ani chodzić, ani usiąść, czy nawet
      ruszać rękami. Oczywiście trzeba się było nią opiekować i wszystko podawać do
      łóżka, bo była kompletnie unieruchomiona. Na szczęście samopoczucie psychiczne
      mama miała dobre i po opadnięciu pierwszych emocji wszyscy zaczęliśmy się śmiać
      z całej tej sytuacji, bo była nawet trochę komiczna (moja mama należy do osób
      mających dużo energii i normalnie ciężko jej choć przez chwilę usiedzieć
      bezczynnie, a tu takie drastyczne odwrócenie sytuacji!). A malowanie? No cóż,
      trzeba je było jakoś zrobić, więc mój brat zaprosił mieszkającego po sąsiedzku
      kolegę, który akurat nigdzie jeszcze na wakacje nie wyjechał i postanowiliśmy,
      że wspólnymi siłami pomalujemy to mieszkanie pod dyktando mojej mamy, która
      będzie nam mówić co i jak. Stworzyliśmy całkiem zgraną ekipę i podzieliliśmy się
      robotą – chłopcy przesuwali meble oraz malowali ściany i sufity, ja małym
      pędzelkiem poprawiałam framugi i krawężniki oraz sprzątałam tam, gdzie oni
      nabrudzili. Oprócz tego zapewniałam wyżywienie robiąc wszystkim kanapki. Praca
      szła nam całkiem sprawnie, a przy okazji nieźle się bawiliśmy wygłupiając się
      cały czas. W sumie, to były dla nas fajne i twórcze wakacje i zawsze
      wspominaliśmy je z wielkim sentymentem. Zdobyliśmy wtedy nowe dla nas
      umiejętności malarskie, udowodniliśmy sobie, że potrafimy całkiem dobrze dać
      sobie radę w trudnej sytuacji i z dumą przyglądaliśmy się później pomalowanym
      przez nas ścianom. Na zasłużony wypoczynek pojechaliśmy w drugiej części
      wakacji, jak już mama stanęła jako-tako na nogi. Po odleżeniu odpowiedniego
      czasu w łóżku, żebra zrosły się jej same bez żadnych problemów.
    • canada53 Zwycięzca 14.03.10, 18:44
      Wszyscy mieli trafienia i praktycznie we wszystkich interpretacjach była mowa o
      złamaniu. Za to większość z Was stawiała na nogi, ewentualnie na ręce, na uraz
      żeber niestety nikt nie wskazał. Szkoda też, że najczęściej słowo wypadek
      kojarzyło się od razu z wypadkiem samochodowym. W wielu rozkładach w kartach
      opisujących wypadek pojawiał się Głupiec, albo Paziowie – ale tu nie chodziło o
      dzieci, tylko o trochę nieprzemyślane i nieodpowiedzialne wejście przez moją
      mamę na stół i upadek z niego. Za to na końcu rozkładów najczęściej były u Was
      Królowe i Królowie, które fajnie pokazywały, że my z bratem przejęliśmy wtedy na
      pewien czas obowiązki dorosłych. Ogólnie wszyscy dobrze poradzili sobie z
      tematem, ale najtrafniej swoje karty zinterpretowała Kita, która podała
      też najwięcej prawidłowych szczegółów, więc to jej wręczam palmę pierwszeństwa
      oraz przywilej prowadzenia następnego warsztatu. Moje gratulacje! Dziękuję
      wszystkim za udział. smile
      • jasmin_25 Re: Zwycięzca 14.03.10, 18:51
        Gratulacje Kitasmile
      • kita32 Re: Zwycięzca 14.03.10, 18:53
        Wow! Cieszę się bardzo!
      • casablanca76 Re: Zwycięzca 14.03.10, 18:56
        Serdeczne Gratulacje dla Kity!! smile smile
      • dana-25 Gratulacje!!! 14.03.10, 18:57
        Kito, gratulujęsmile
        • kita32 Re: Gratulacje!!! 14.03.10, 19:14
          Dziękuję za gratulacje smile
          Wszystkim dobrze poszło, zadecydowały niuanse, gratuluję wszystkim!
          Canado, temat był świetny smile
          • olkacool Re: Gratulacje!!! 14.03.10, 20:26
            Warsztat bardzo ciekawy, gratulacje dla Zwyciężczyni!!!!
            • dezire3 Re: Gratulacje!!! 15.03.10, 10:28
              Spóznione gratulację Kita.Wielkie brawasmile
              • kita32 Re: Gratulacje!!! 15.03.10, 19:46
                dziękuję smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka