Hm, no właśnie. Czy stawiacie karty tylko sobie? czy obcym też? Czy
mówicie im wszystko? Czy zastanawiacie się, że możemy ingerować w
życie? Tak mnie wzięło na zastanawianie się. No bo ja narazie staram
się sobie nie stawiać. Bo stawiąjąc sobie nie mam pewności czy to co
czuję to intuicja czy chęć i wola

A skolei obca osoba.
Wykorzystujesz intuicję. fajnie. Gdy osoba pyta o "głupoty" ta żaden
problem. Bo nawet jeśli się pomylisz, to nic się nie stanie. Każdy
słucha, chwilę się zastanowi i za chwilęmysli o czyms innym. Ale
jeśli kobieta pyta czy wroci do męża, który ją zdradza, a ja widzę
rozwód i dziecko z inną kobietą ... to zaczynam się zastanawiać, czy
przekazywanie tego jej nie wpłynie negatywnie na jej samopoczucie.
Rozumiecie? Bo przecież kazdy kto zadaje pytanie wróżce - pyta po to
by usłyszeć dobrą odpowiedź