Dodaj do ulubionych

Uwiedzenie córki

18.03.09, 09:23
Spytałam kart o relacje ojca i córki (17 lat) w kontekście konkretnych
podejrzeń. Od jakiegoś czasu nie mieszkają razem, jednak nadal te relacje są
bardzo nietypowe. Ona ma nad nim niesamowitą władzę - traktuje go bardzo źle.
On potulnie ulega wszystkim jej kaprysom i spełnia natychmiast wszystkie żądania.

Zrobiłam rozkład partnerski ojciec i córka, karty RW odwracam.

1. Co on wnosisz do związku? – II kielichów O / Zerwanie związku
2. Co ma w głowie? – II buław O / Boi się skandalu
3. Co ma w sercu? – V mieczy O / Gwałt lub uwiedzenie
4. Co pokazuje na zewnątrz? – Królowa mieczy P / Wygaśnięcie uczuć
5. Co ona wnosi do związku? – Mag P / Ma wszystko co potrzebne do
manipulowania nim
6. Co ma w głowie? – Królowa kielichów O / Perwersję, niemoralność.
7. Co ma w sercu? – Król buław O / Gwałt lub wyuzdane kontakty, rozpusta.
8. Co pokazuje na zewnątrz? – Rydwan P / Zdecydowanie
9. Podstawa związku? – Głupiec O / Nieodpowiedzialność, głupota po prostu.
Jeszcze dopytałam: Czy ojciec miał kontakty seksualne ze swoją córką?
Wyciągnęłam kartę II kielichów w pozycji prostej.
Dla mnie to karta miłości, więzi, związków oraz umów więc wnioskowałabym, że
odpowiedź jest TAK.

Moja interpretacja jest bardzo ukierunkowana i hasłowa, dlatego prośba do Was
o weryfikację. Dodam jeszcze, że kiedyś wyszła mi V mieczy odwrócona na
perwersje seksualne w związku matka/syn co zresztą potwierdzało stan faktyczny.

Z góry dziękuję za pomoc smile
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: Uwiedzenie córki 18.03.09, 09:54
      Twoja interpretacja wygląda przekonywająco, chociaż na odwróconych kartach się nie znam. Niektóre karty inaczej bym zinterpretowała:

      > 4. Co pokazuje na zewnątrz? – Królowa mieczy P / Wygaśnięcie uczuć

      ...Tu wprawdzie nie ma Pucharów, czyli nie pokazane są uczucia, ale Królowa rządzi i Królowa Mieczy kojarzy mi się w tym kontekście z pokazywaniem, że on ma nad nią jakąś władzę, a właściwie nad jej umysłem (Miecze).

      > 5. Co ona wnosi do związku? – Mag P / Ma wszystko co potrzebne do
      > manipulowania nim

      ....Maga w pozycji prostej tak bym nie interpretowała. Raczej, że ona jest mężczyzną w tym związku, że nie jest ofiarą, bo dzieje się po jej myśli.

      > 6. Co ma w głowie? – Królowa kielichów O / Perwersję, niemoralność.

      ....A może przeżyła coś negatywnego emocjonalnie, np. gwałt ze strony kolegi ojca lub jego szefa - ojciec o tym wie lub domyśla się i chce jej wynagrodzić spełniając każdą jej zachciankę.

      > 8. Co pokazuje na zewnątrz? – Rydwan P / Zdecydowanie

      .... lub chęć oderwania się od ojca - to może z jej inicjatywy nie mieszka razem z ojcem?

      • olga.78 Re: Uwiedzenie córki 18.03.09, 10:15
        Kito nawet nie wiesz jak bardzo mi pomogłaś kiss
        Jeśli jeszcze ktoś zechciałby się wypowiedzieć, to będę wdzięczna.
      • olga.78 Re: Uwiedzenie córki 31.03.09, 15:07
        kita32 napisała:

        > > 6. Co ma w głowie? – Królowa kielichów O / Perwersję, niemoralność.
        >
        > ....A może przeżyła coś negatywnego emocjonalnie, np. gwałt ze strony kolegi oj
        > ca lub jego szefa - ojciec o tym wie lub domyśla się i chce jej wynagrodzić spe
        > łniając każdą jej zachciankę.
        >

        Kito, miałaś rację sad Okazało się, że w sprawę zamieszany jest bliski kolega ojca.
        • kita32 Re: Uwiedzenie córki 31.03.09, 19:58
          Dzięki Olgo za informację zwrotną.
    • coill Re: Uwiedzenie córki 24.03.09, 19:06
      olga.78 napisała:

      >
      > 1. Co on wnosisz do związku? – II kielichów O / Zerwanie związku
      > 2. Co ma w głowie? – II buław O / Boi się skandalu
      > 3. Co ma w sercu? – V mieczy O / Gwałt lub uwiedzenie


      > 7. Co ma w sercu? – Król buław O / Gwałt lub wyuzdane kontakty, rozpusta.



      ..moge wiedziec SKĄD wzielas swoja interpretacje tych kart??dlaczego tak?
      pierwszy raz slysze by dwa odwrocone kije byly strachem rpzed skandalem..tutaj
      nie ma GRUPY ludzi ani tylu ile potrzebne do skandalu. To konakt dwoch
      osob-rozmowa,porozumienie np..a skoro karta sie odwrocila, poczytaj to jako
      niechęć do kontaktu,dyskusji.
      Dlaczego 5mieczy to gwalt? zranienie owszem,ale nie uzywaj odrazu tak ostrych
      slow bo 5mieczy to byt malo by odrazu mowic o gwalcie..pozatym b.czesto obie
      strony sa w jakichs sposob krzywdzone, w tym wypadku mysle ze ona w jakichs
      celach wykorzustuje ojca,co odbija sie na jej 'sumieniu' lub oddaje mu
      zlosliwosci,dogryza itp.
      A odwrocony krol bulaw mysle ma takze inne mozliwosci do interpretacji niz tylko
      gwalt,zeby wydawac tak powazne osady mysle trzeba wiekszego potwierdzenia..
      fakt przyznam - widac obystronny problem i zranienia,ale to nie musi odrazu byc
      seks - spojrz nie ma zadych(silnych)kart kt.by pokazywaly ewidentnie ze ojciec
      przymusza do czegos ją itp,tyranizuje..(moze nie ten uklad?smile
      Ona jest tu silniejsza-napewno. I jezeli sypiaja razem(sypiali),czy moze wogole
      cos zawszlo miedzy nimi to raczej nie zostala zmuszana do tego,bita wiązana itp..
      aja i co do doszukiwania sie perwersji w NIje o kt.wspomnialas-nie szukalabym
      tegow krolowej kielichow..to uczuciowa karta,jezeli sie odwrocila to znaczy
      conajwyzej ze mierne ma do ojca uczucia,moze jest falszywa nawet. realcja
      obustronnie kuleje, jednak trudno mi pojąc,zeby osoba gwalcona(tutaj ona)
      mialaby by silniejsza od tej ktora gwalci..dziwnewinkmoze to ona go kiedys uwiodla
      predzej niz on zgwalcij ją? to takze domniemanie,na kt nie ma dowodow tutaj.

      mam takie pytanie - skad ta wrozba. Czy zapytalas oto kart wnioskujac z tego ze
      córka poniewiera ojcem?



      • olga.78 Re: Uwiedzenie córki 31.03.09, 15:03
        coill napisała:

        >..moge wiedziec SKĄD wzielas swoja interpretacje tych >kart??dlaczego tak?

        ... Helena Żuk "Podręcznik Tarota Małe Arkana"

        > gwalt,zeby wydawac tak powazne osady mysle trzeba wiekszego potwierdzenia..

        ... Zgadzam się z tym. Dlatego o tym zdecyduje sąd i być może ustali kto jest
        ofiarą a kto katem w tym związku.

        > mam takie pytanie - skad ta wrozba. Czy zapytalas oto kart wnioskujac z tego ze
        > córka poniewiera ojcem?

        ... Nie dlatego. To była dodatkowa informacja.

        Coill bardzo Ci dziękuję, że zechciałaś się podzielić swoim doświadczeniem. Masz
        dużo racji smile
        • coill Re: Uwiedzenie córki 31.03.09, 23:13
          olga.78 napisała:

          > coill napisała:
          >
          > >..moge wiedziec SKĄD wzielas swoja interpretacje tych >kart??dlaczego
          > tak?
          >
          > ... Helena Żuk "Podręcznik Tarota Małe Arkana"


          jezeli chcesz klasc karty na TAK powazne sprawy, sproboj najpierw zaczac je
          interpetowac-sama. Nie z ksiazki,ksiazka to najpeszy sposob zeby zabic
          intuicje..aczkolwiek wiem ze na poczatku inaczejsie nieda,wkoncu trzeba skads
          nauczyc sie znaczenia kartwink
          • kita32 Re: Uwiedzenie córki 01.04.09, 09:09
            > jezeli chcesz klasc karty na TAK powazne sprawy, sproboj najpierw zaczac je
            > interpetowac-sama.

            ... Ależ Coil, widać, że od dawna nie śledzisz forów...
            Olga interpretuje karty bardzo dobrze. Na warsztatach tarotowych - od czasu jak zaczęła brać w nich udział - od razu dała się poznać jako świetna tarocistka.
            ... Wiem, że też jesteś dobrą tarocistką, ale wcale nie jestem pewna, żebyś była od niej lepsza smile
            • ma_ewa01 Re: Uwiedzenie córki 01.04.09, 15:33
              Kobitki SPOKO !!!!
              Wiosna za oknem...
              Msmile
            • coill Re: Uwiedzenie córki 01.04.09, 22:29
              kita32 napisała:

              > > jezeli chcesz klasc karty na TAK powazne sprawy, sproboj najpierw zaczac
              > je
              > > interpetowac-sama.
              >
              > ... Ależ Coil, widać, że od dawna nie śledzisz forów...
              > Olga interpretuje karty bardzo dobrze. Na warsztatach tarotowych - od czasu jak
              > zaczęła brać w nich udział - od razu dała się poznać jako świetna tarocistka.
              > ... Wiem, że też jesteś dobrą tarocistką, ale wcale nie jestem pewna, żebyś był
              > a od niej lepsza smile

              przeczytaj moze co piszesz.
              1-nikomu nie mowie ze jest lepszy lub gorszy ode mnie,ani nie ocenialam niczyjej
              interpetacji ogolnie,tylko cxzesci o ktorej mowilam i pytalam skad to by
              zrozumiec- widze ze z kolei ze zrozumieniem Ty masz problem...coz.Tylko jej
              pomoglam w tym co uwazalam ze potrzebowalo kilku slow. Ciekawe,czemu Olgaq
              odebrala moje slowa odpowiednio,a Ty jakos nie umiesz?
              Jezeli dal Ciebie kladzenie kart posadzajac o gwalt-a interpetowaniu ich tylko
              poprzez ksiazke to ok to juz Twoja sprawa, w ksiazce intuicji nie znajdziesz.
              przy okazji..-to ze nie pisze na forum z raku czasu nie oznacza ze go nei
              czytam. po 2-nie wiem co ma jego sledzenie wspolnego z tym oczym byla
              mowa...nikt nie robi problemu poza Toba...widac nie masz nic ciekawszego w domu
              do roboty - wspolczujewink
              • kita32 Re: Uwiedzenie córki 01.04.09, 23:57
                Ja też nie robię problemu, Coil.
              • kita32 Coil 02.04.09, 08:50
                Właściwie, Coil, Twój post mnie trochę zdenerwował. Jeszcze wczoraj tego nie czułam, ale skoro dzisiaj jeszcze o nim myślę, to znaczy, że poczułam Twoją agresję.

                Idzie wiosna i nie ma sensu się kłócić, przyznaję, i osobiście jestem ostatnia do kłótni - raczej ich unikam, ale nie zawsze.

                Napisałaś Oldze:
                jezeli chcesz klasc karty na TAK powazne sprawy, sproboj najpierw zaczac je interpetowac-sama. Nie z ksiazki,ksiazka to najpeszy sposob zeby zabic intuicje..aczkolwiek wiem ze na poczatku inaczej sie nieda,wkoncu trzeba skads nauczyc sie znaczenia kart

                Potraktowałaś Olgę życzliwie, ale z pozycji nauczyciela a ją stawiając na pozycji ucznia. Ona przecież nie pytała o radę jak zaczynać stawiać karty, tylko pytała o konkretną swoją interpretację. Zaskoczyła mnie Twoja odpowiedź i pomyślałam, że po prostu nie czytasz forów i nie wiesz, że Olga nie jest początkującą tarocistką. Odpowiedziałaś:

                -to ze nie pisze na forum z raku czasu nie oznacza ze go nei
                czytam.


                Nie stawiałam Ci zarzutu z tego, że nie czytasz forów - tylko tak tłumaczyłam sobie Twoją niewiedzę.

                Napisałaś: po 2-nie wiem co ma jego sledzenie wspolnego z tym oczym byla mowa...nikt nie robi problemu poza Toba...widac nie masz nic ciekawszego w domu do roboty - wspolczujewink

                Nie przyjmuję Twojego współczucia, bo to nie jest współczucie tylko znowu stawianie - teraz mnie, a nie Olgi- na pozycji osoby, której należy współczuć, w podtekście takiej gorszej...

                Twój post jest bardzo napastliwy. Jestem zaskoczona. Potraktowałaś mnie tak, jakbym Ciebie obraziła. Obraziło Cię to, że napisałam:

                Wiem, że też jesteś dobrą tarocistką, ale wcale nie jestem pewna, żebyś była od niej lepsza smile

                ???

                Wyluzuj, Coil.
                • olga.78 Re: Coill 04.04.09, 12:04
                  To forum charakteryzuje się tym,że jest tu miła, przyjazna i ciepła atmosfera
                  świetnie sprzyjająca nauce i wymianie doświadczeń. Jednak zawsze jest tak, że
                  atmosferę tworzą LUDZIE. Ludzie nie tylko świetnie znający znaczenie kart, ale
                  również wrażliwi i mądrzy życiowo. Krytyka nawet jeśli się zdarza, to jest to
                  krytyka konstruktywna przekazana w życzliwy - nie napastliwy sposób. Nikt tutaj
                  nikogo nie ocenia, nie traktuje z góry i nie daje odczuć, że jest głupszy bądź
                  mniej doświadczony. KAŻDA osoba jest traktowana z szacunkiem i życzliwością. I
                  to jest powód najważniejszy dla którego ja - i pewnie nie tylko, chętnie tu
                  zaglądam.

                  Jak słusznie zauważyła Kita, nie prosiłam o radę, ani pouczanie. Również mnie
                  ton Twojego postu zdenerwował. Zareagowałam inaczej z kilku powodów. Między
                  innymi dlatego, że mam zwyczaj - gdy pojawia się ktoś nowy z kim nie zetknęłam
                  się wcześniej - sprawdzania w wyszukiwarce posty a przy okazji i preferencje tej
                  osoby. Czasem już na pierwszy rzut oka widać z kim się ma do czynienia i czy z
                  tą osobą będzie nam "po drodze', czy może jej lepiej unikać i/lub ignorować. Po
                  postach również można zauważyć mniej więcej czego można się po kim spodziewać i
                  na jakim poziomie będzie prowadzona konwersacja. Dlatego między innymi
                  podziękowałam Ci za wypowiedź - w nadziei, że zrozumiesz...

                  Proponuję zamknięcie tej dyskusji na tym etapie. Z góry dziękuję smile
                  • morgana8 Re: Coill 05.04.09, 02:35
                    Zgadzam sie z krytyka coill. Padlo bardzo powazne oskazrzenie pod adresem ojca. Wybralas rozklad partnerski, ktory moglby pokazac molestowanie, gdyby ono mialo miejsce obecnie. W tym rozkladzie nie ma pytania o przeszlosc i nie ma pytania o przyczyne obecnego stanu rzeczy. Z rozkladu widac, ze ojciec czuje sie winien, a corka to wykorzystuje. Powodow, dla ktorych ojciec czuje sie winien moga byc tysiace, poczynajac od banalnego - odszedl od rodziny, stracil kontakt emocjonalny z corka i wplyw na jej wychowanie. Z tego powodu czuje sie przegrany w tej relacji.

                    W swojej interpretacji przyjelas z gory zalozona teze i cala interpretacje dopasowujesz do swojej tezy. Tak robic nie wolno. Na koniec zadajesz pytanie dodatkowe, ktore wlasciwie wyjasnia wszystko: Czy byl kontakt fizyczny miedzy ojcem a corka? Odpowiedz: 2 puchary. Nie! To jest karta emocjonalnosci, duchowosci, uczuc, a nie cielesnosci.
                    • kita32 Morgano 05.04.09, 12:32
                      > Powodow, dla ktorych ojciec czuje sie winien moga
                      > byc tysiace, poczynajac od banalnego - odszedl od rodziny, stracil kontakt emocjonalny z corka i wplyw na jej wychowanie.

                      .... Ja czuję, że Olga dużo wie o tej rodzinie i nie pyta kart z plotkarskiej ciekawości, tylko dla niej odpowiedź jest ważna. Te tysiące powodów, które masz na myśli - są do rozpoznania bez kart.

                      > W swojej interpretacji przyjelas z gory zalozona teze i cala interpretacje dopasowujesz do swojej tezy.
                      ..... Właśnie do tego Olga nie chciała dopuścić i poddała swoją interpretację pod dyskusję.

                      > 2 puchary. Nie! To jest karta emocjonalnosci, duchowosci, uczuc, a nie cielesnosci.

                      .... Tu skłaniam się do takiej samej odpowiedzi, ale bez Twojej pewności, bo jednak trudno czasami rozdzielić "czyste" uczucia od "brudnych".
                      • morgana8 Re: Morgano 05.04.09, 13:22
                        Kito! Karty zawsze pozostawiaja miejsce na watpliwosci, dlatego kiedy pada
                        powazne oskarzenie, wole te watpliwosci interpertowac na korzysc oskarzonego. Na
                        szkolce dziewczyny kilka razy kladly karty na skradzione pieniadze, karty niby
                        potwierdzaly kradziez, a pieniadze potem odnajdywaly sie w domu. Tym bardziej,
                        ze tu nie chodzi o pieniadze, ale o czyjes zycie.
                        • olga.78 Re: Coill 05.04.09, 21:33
                          morgana8 napisała:

                          > W swojej interpretacji przyjelas z gory zalozona teze i cala interpretacje dopa
                          > sowujesz do swojej tezy.

                          Wg mnie do zadanego pytania. Jest konkretny problem o który pytałam więc
                          wybrałam odpowiedzi pasujące mi do zadanego pytania. Wcześniej umawiam się z
                          kartami co do tego co chcę wiedzieć. A ponieważ już kiedyś miałam podobny
                          przekaz kat potwierdzony przez fakty więc zakładam, że karty chcą ze mną
                          współpracować i pokazują mi odpowiedź w najbardziej dla mnie czytelny sposób.
                          Choć oczywiście interpretacji każdej karty jest wiele z czym się w zupełności
                          zgadzam i czego absolutnie nie kwestionuje. Jednak największą sztuką jest
                          wybranie tej właściwej co doskonale pokazują warsztaty. Jedno i to samo pytanie
                          i wiele różnych kart, które dają na nie odpowiedź. Co pozwala wnioskować, że
                          konkretna talia kart porozumiewa się z konkretną tarocistką w swoim własnym
                          języku tylko dla nich zrozumiałym. Tak myślę...

                          > Tak robic nie wolno.

                          Dlaczego?

                          > Na koniec zadajesz pytanie dodatk
                          > owe, ktore wlasciwie wyjasnia wszystko: Czy byl kontakt fizyczny miedzy ojcem a
                          > corka? Odpowiedz: 2 puchary. Nie! To jest karta emocjonalnosci, duchowosci, uc
                          > zuc, a nie cielesnosci.

                          Dla mnie w kontekście tego pytania przede wszystkim związków, umów. Z umową
                          wiążą się zobowiązania jednej i drugiej strony. I te miłe i te przykre. Wiem, że
                          w tym związku nie ma mowy o zdrowych, miłych relacjach i uczuciach o których na
                          ogół mówi ta karta więc interpretuję ja jako odpowiedz na tak. I znowu odwołam
                          się tu do swojego doświadczenia z moimi kartami. Kiedyś ktoś zadał mi pytanie o
                          pracę, czy ją dostanie. W odpowiedzi wyciągnęłam kartę X kielichów w pozycji
                          prostej. Karta bardzo pozytywna. Zinterpretowałam ją na nie, choć ta osoba była
                          prawie pewna, że firma podpisze z niż umowę. Niestety miałam rację.

                          Nie jestem zawodową tarocistką jak wiele osób tutaj. Ledwie się uczę. Przy
                          interpretacji kieruję się swoją logiką i spójnością. Nie doszukuje się w kartach
                          odpowiedzi na pytanie którego nie zdałam. Przynajmniej na tym etapie nauki smile


                          • morgana8 Re: Coill 06.04.09, 01:13
                            olga.78 napisała:

                            > morgana8 napisała:
                            >
                            > > W swojej interpretacji przyjelas z gory zalozona teze i cala interpretacje dopa
                            > > sowujesz do swojej tezy.
                            >
                            > Wg mnie do zadanego pytania.

                            A jakie bylo pytanie? W pierwszym poscie nie podalas pytania. Piszesz tylko, ze polozylas rozklad partnerski w kontekscie pewnych podejrzen. Rozklad partnerski to rozklad partnerski. Ten rozklad mowi tylko i wylacznie o terazniejszosci relacji, a nie o przyczynach, ktore do takiej sytuacji doprowadzily w przeszlosci. Jezeli rozlozysz rozklad partenrski dla dwojga obcych sobie zupelnie ludzi, to tez jakies karty wyciagniesz, prawda?

                            > > Tak robic nie wolno.
                            >
                            > Dlaczego?

                            Dlatego, ze ty zakladasz z gory wine ojca i starasz sie ja udowodnic jak prokurator w procesie poszlakowym. Kart nie rozkladamy po to, zeby udowodnic, ze to ja mam racje. Kiedy klade karty, zakladam, ze nie wiem, jaka jest odpowiedz na pytanie. Znaczenie kart dopasowujemy do pytania, a nie do odpowiedzi, jaka staramy sie uzyskac. Tak wlasnie to dziala w warsztatach - jest pytanie i nie masz bladego pojecia, jaka jest na nie odpowiedz. Nie wiesz o sytuacji nic poza tym, co jest zawarte w pytaniu (dawno nie zagladalam, ale tak to kiedys dzialalo).

                            > Nie jestem zawodową tarocistką jak wiele osób tutaj. Ledwie się uczę.

                            Tarota uczymy sie przez cale zycie. Zawodowe tarocistki tez czasami sie myla. Te karty ucza pokory i absolutnie wymagaja pokory. Zawsze musi byc miejsce na "nie wiem", inaczej przestaniesz sie rozwijac.

                            Olgo, proponuje proste cwiczenie. Rozloz karty dla siebie, na jakas sprawe, ktora teraz jest dla Ciebie wazna. Zapisz te interpretacje, a potem zobacz, jak Ci sie to sprawdzi w rzeczywistosci i poszukaj roznic miedzy ta interpretacja a rzeczywistoscia. Ile razy jest tak, ze karty przepowiedzialy przyszlosc dokladnie co do joty, ale sprawdzilo sie wszystko zupelnie nie tak, jak myslalas, ze bedzie?

                            > Nie doszukuje się w kartach
                            > odpowiedzi na pytanie którego nie zdałam.

                            Jeszcze raz: Zapytalas o relacje miedzy ojcem a corka. Karty pokazaly to, co wiemy z Twojego opisu sytuacji - u podloza tej relacji lezy jakas niepojeta, piramidalna glupota, on ma poczucie winy, a ona to wykorzystuje i kreci nim, jak chce. Nie widze tu pytania: DLACZEGO tak jest? Moze jest tak, jak myslisz, a moze nie.

                            I jeszcze raz inaczej: Jezeli kladziesz karty na pytanie, czy maz zdradza zone - banal, prawda? - i wyjda Ci same puchary, walet mieczy, jakas krolowa, to zalozysz, ze zdrada byla? Jezeli mezczyzna nie zdradza, to te karty pokazuja, ze on po prostu zone kocha, bo co maja pokazac? A walecik moze wskazywac, ze z jakas pania flirtowal w pociagu i zapomnial o tym, kiedy tylko z pociagu wysiadl. Czy zalozysz, ze te wszystkie puchary to sa do jakiejs innej kobiety, bo przeciez pytalas o inna? A jezeli wyjdzie 5 monet, Wieza i Nadzieja, to uznasz, ze to tez jest do innej, bo mu z inna nie wyszlo i teskni? Cokolwiek z calej talii wyciagniesz, to bedzie do tej Innej, bo przeciez nie ma takiej mozliwosci, zeby karty nie pokazaly zupelnie Nic. Czyli cokolwiek wyciagniesz, to zawsze bedzie jakas Inna kobieta - odpowiedz bedzie zawsze ZDRADA. Do odpowiedzi na pytanie CZY? najlepszy jest rzut moneta. Tarot zawsze mowi JAK cos sie dzieje, a tu juz jest wielosc interpretacji i watpliwosci.

                            Na koniec: Czlowieka bardzo latwo skrzywdzic nieslusznym oskarzeniem. Jezeli cos jest mozliwe, to nie znaczy, ze na pewno bylo wlasnie TAK.
                  • coill Re: Coill 10.04.09, 17:36
                    olga.78 napisała:

                    >
                    > Jak słusznie zauważyła Kita, nie prosiłam o radę, ani pouczanie. Również mnie
                    > ton Twojego postu zdenerwował.
                    >
                    > Proponuję zamknięcie tej dyskusji na tym etapie. Z góry dziękuję smile


                    jezeli nie prosisz o rade oraz krtyke - Nie zakladaj postow na forum proszących
                    o sprawdzenie interpretacji - PROSTE.
                    pozdrwiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka