Dodaj do ulubionych

Wstaję dzisiaj rano...

07.12.07, 11:37
Wchodzę do pokoju a tam okno balkonowe na całą szerokość otwarte. Przyznaję
się bez bicia - wychodziłam na balkon na wieczornego papieroska, ale drzwi
zamknęłam. Nie wiem jak sie otworzyły. Czary jakieś czy coś tongue_out?
Obserwuj wątek
    • agamasia Re: Wstaję dzisiaj rano... 07.12.07, 12:32
      Jaki wniosek z tego? Trzeba przestać palić smile
      To pewnie mieszkanie miałaś nieźle wyziębione.

      Ja dzisiaj rano zmokłam, a że lało nawet nieźle to buty mi przemokły brrrrr. Jak
      wróciłam do domu, to położyłam gdzieś klucze od samochodu i znaleźć nie mogę, no
      i wq..wiona jestem. Nie po raz pierwszy musiałam skorzystać z zapasowego
      kompletu kluczy.
      Klucze to moja pięta achillesowa, no ja nie wiem co z nimi robię, że mi tak z
      oczu znikają tongue_out
      • asiaw73 Re: Wstaję dzisiaj rano... 07.12.07, 12:50
        Sprawdź w lodówcesmile Znam osobę, która tam swoje znalazła.
        • agamasia Re: Wstaję dzisiaj rano... 07.12.07, 13:27
          Mam znalazłam, wprawdzie nie w lodówce, ale są. Kolejny raz mi się upiekło
          big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          • aniuta75 Re: Wstaję dzisiaj rano... 07.12.07, 14:06
            A gdzie były? tongue_outbig_grin
            Ja kiedyś chleb włożyłam do lodówki hiihi.
            • agamasia Re: Wstaję dzisiaj rano... 07.12.07, 14:28
              Pod kołdrą, nie wiem jak ja to zrobiłam big_grinDD
              Zawoziłam siostrzenicę do szkoły, jak wracałam zadzwoniła siostra, czemu nie
              odpalam gg. Jak przyszłam do domu, to najpierw zakupy do kuchni i później do
              kompa na to gg. Na łóżko władował mi się pies i chyba go głaskałam z tymi
              kluczami w ręku. Anka była głodna, bo rano przyszedł do jej pracy jakiś głodny
              bezdomny i oddała mu swoje śniadanie. Chciałam zawieźć jej jakieś kanapki i już
              kluczy od samochodu znaleźć nie mogłam, poratowały mnie zapasowe big_grinDD
      • aniuta75 Re: Wstaję dzisiaj rano... 07.12.07, 14:08
        agamasia napisała:

        > To pewnie mieszkanie miałaś nieźle wyziębione.

        No właśnie nie bardzo, bo nie wiało jeszcze tylko deszcz padał. Teraz tak wieje,
        że aż wycie słychać i co chwila pada sad. Nie cierpię takiej pogody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka