17m82
12.01.06, 12:52
chcemy kupić mieszkanie.
sytuacja wygląda następująco: mam umowę na czas określony- do kwietnia tego
roku na 2000 zł brutto. pracuję w tej firmie od 1,5 roku i jest to ostatnia
umowa, jaką mogli ze mną podpisać na czas określony.prawdopodobieństwo
podpisania umowy na stałe to 50%. zatem można uznać, że to tak jaky go nie
było. mój chłopak pracuje od dwóch lat również w tej firmie za 1900 brutto i
również kończy mu sie umowa na czas określony w maju, po której może dostać
tylko umowę na stłe, przy czym tutaj jest to prawdopodobne na 90%.
nasze oszczędności to około 10000 zł uzbierane od września zeszłego roku.
mieszkanie, które chcemy kupić będzie miało wartość do 50000 zł + 10000 na
remont i 10000 na opłaty+urządzenie. w sumie potrzebujemy 70000 zł.
kredyt chcielibyśmy wziąć na 5 lat. oboje mamy konta w bz wbk, ale
niekoniecznie tam musielibyśmy wziąc kredyt.
podsumowując nasza zdolnośc kredytowa jest niewystarczająca, ale moi rodzice
mają stałe umowy i zarabiają po okoł 2000 brutto. nie spłacają w tej chwili
żądnych kredytów. czy mogliby wziąć zatem kredyt na siebie, a my byśmy go
spłacali? i na kogo wtedy musi być umowa kupna mieszkania?