Dodaj do ulubionych

Kredyt w Banku Millenium? NIE!!!

15.06.07, 14:51
Millenium robi co może, żeby zniechęcić do siebie klientów. Ich reklamy, czy
informacje na stronie www to jedna wielka bzdura!!!
Wziąłem u nich kredyt mieszkaniowy. Cud, że się udało!!! Rozpatrzenie wniosku
trwało 5 tygodni, pomimo obietnic, że potrwa to 2-3 tygodnie!!! Analityk (a
raczej, jak się dowiedziałem, analityczka) żądała tak chorendalnie kolenych
bzdurnych papierów, że banki, od których musiałem ich żądać (gdyż o chodziło
o zamkniętą 2 miesiące kartę kredytową oraz ROR zamknięty pół roku temu) nie
potrafiły ich wydać, gdyż... nigdy wcześniej nie spotkały się z tego typu
wymaganiami. Walka o kredyt zakończyła się interwencją doradcy u kierownika
analityków Banku Millenium, który stwierdził, że żądania nalityczki były
bezzasadne i cały proces przyznania kredytu powienen był zakończyć się 2 tyg.
wcześniej sad
Właśnie noszę się z zamiarem złożenia oficjalnej skargi na analityczkę. Poza
tym, pomimo opinii doradcy kredytowego, bank ten w bardzo niejasny sposób
liczy zdolność kredytową. Wszyscy doradcy, z którymi konsultowałem moją
zdolność kredytową twierdzili, że mogę wziąć kredyt w CHF na 30-35 lat. Ze
zdolnością w PLN w ogóle nie było problemu, gdyż tu wymagana jest zdolność o
20% niższa niż w CHF. Analityczka stwiedziła, że mam szansę na kredyt jedynie
w PLN na 45 lat!!! Odjęła od mojej zdolności sumy np. na "inne wydatki (np.
alimenty)". Nie mam pojęcia skąd to wzięła!!! Oczywiście znikąd nie
otrzymałem wyjaśnień.
Podsumowując, jeśli kredyt mieszkaniowy to NIE W BANKU MILLENIUM!!!
Obserwuj wątek
    • kamkam1980 Re: Kredyt w Banku Millenium? NIE!!! 15.06.07, 20:32
      Hej, mam podobne problemy z wypłatą transz kredytu z powodu błędów ich
      analityka.Czy mogę prosić o namiary na kierownika analityków,żeby złożyć
      oficjalną skargę?
      Z góry dziękuję!
      • miron1977 Re: Kredyt w Banku Millenium? NIE!!! 15.06.07, 20:44
        Niestety nikt z nas nie zdobędzie namiarów na analityka, gdyż ten kontakt ma
        wyłącznie doradca kredytowy. Z pewnością takowego masz (nawet jeśli brałeś
        kredyt bezpośrednio w banku). Jeśli uda Ci się zdobyć takowy namiar, proszę o
        kontakt. Jeśli nie, to dowiedziałem się, aby skargę napisać na adres centrali w
        Warszawie. Może jeśli razem spróbujemy to się uda..

        PS. Na czym polegały problemy z tranaszmi? Ja jestem jeszcze przed wypłatą 1.
        transzy. Zaczynam się bać...
        • bianna Re: Kredyt w Banku Millenium? NIE!!! 18.06.07, 08:31
          Pisałam już o tym wcześniej. Nam nagle zdolność kredytowa spadła w niewiadomy
          sposób. Doradca początkowo zrobił wyliczenie i wyszło na to, że bez problemu
          mamy zdolność na 30 lat. Analityk jednak stwierdził, że zdolność jest ale na...
          48 lat! Dobrze, że składaliśmy wnioski też w innych bankach. Poza tym byłam
          świadkiem awantury, gdzie klientka Millenium prosiła o wyjaśnienie, dlaczego
          spóźniają się z wypłatą transzy i co ona ma zrobić teraz, gdy pracownicy
          zrezygnowali z pracy na jej budowie bo nie miała im z czego zapłacić. Doradca
          stwierdził, że przecież to dopiero tydzień i nie powinno to robić różnicy.
          Zresztą właśnie przelew poszedł na jej konto. Ciekawe czy nie robi im różnicy
          jak ja się spóźnię ze spłatą raty...
          • de_la_hoya A ja sobie chwalę ten bank 19.06.07, 11:13
            Właśnie zapłaciłam kredytem z Millenium za dom.

            29 kwietnia podpisałam umowę przedwstępną, 30 kwietnia zaniosłam umowę i część
            dokumentów do banku. Niestety PIT wysłałam pocztą a do banku trzeba mieć
            potwierdzenie więc to chwilę trwało. Wycena była 7 maja (z powodu długiego
            weekendu nie było sprzedającego). Na podstawie posiadanych dokumentów bank
            poinformował nas o przyznaniu kredytu ale do podpisania umowy kredytowej
            potrzeba dostarczyć wszystko w oryginałach. W końcu wyszarpałam z urzędów
            dokumenty i 29 maja podpisałam umowę kredytową. W międzyczasie wyszły kwiatki z
            tą nierchomością ale w banku sobie poradzili.
            Uważam, że miesiąc od pojawienia się w banku do podpisania umowy kredytowej to
            całkiem szybko...

            Nasz doradca dbał o wszystko, my o nic nie musieliśmy się martwić (no tylko o
            dokumenty)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka