Dodaj do ulubionych

Co mam zrobić???

16.10.08, 12:16
Sytuacja jest trochę skomplikowana...
Od dłuższego czsu staramy się o kredyt (200.000)
Zdolność jest...tzn. była przed kryzysem...
W polbanku analityk przeoczył pismo, że oddaliśmy już kartę
kredytową i spłacicliśmy raty, i stwierdził, że brakuje nam 33zł do
zdolności...kazał kogoś dołączyć...dołączyliśmy rodziców...wstępna
decyzja jest pozytywna...i wtedy nastąpił kryzys...i co kilka dni
dzwonię do polbanku a oni nic nie wiedzą, każą czekać...czekamy już
tak długo...ja już po prostu nie mam sił...
najgorsze jest to, że jak do końca miesiąca nie będziemy mieli
decyzji to przepadnie zadatek...
Czy bank nie powinien naszego kredytu potraktować na starych
zasadach??? Przecież my wnioski składaliśmy już chyba z miesiąc temu
(albo i dłużej)
Co ja mam zrobić???
Obserwuj wątek
    • 12kalasz Re: Co mam zrobić??? 16.10.08, 12:43
      mam ten sam problem z DOMBankiem. Już posiwiałem. Jezzcze kilka dni
      temu mieliśmy zdolność, a teraz Pani z pośrednictwa udaje że nie wie
      o co chodzi(...). Ale my już wiemy, że marzenia trzeba odłożyć na
      lepsze czasy. Pozdrawiam i głowa do góry!
    • wyha007 Re: Co mam zrobić??? 16.10.08, 12:51
      Polbank i Dombank wstrzymują nawet klientom transze kredytów gdzie
      mają już podpisane umowy, więc tym bardziej będą przeciągali nowe
      kredyty,


      Proponowałbym żebyś skontaktowała się ze mną 664-955-699.
      Pracuje w Banku Nordea, najlepszym rozwiązaniem było by dla Ciebie
      złożenie w miedzy czasie nowego wniosku, im szybciej tym lepiej.

      Nordea Bank
      Karol Wyszyński
      tel. 664-955-699
      • aniulka8503 Re: Co mam zrobić??? 16.10.08, 13:02
        Mamy złożony wniosek również w millenium...tam jeszcze tydzień
        czekania...
        A my mamy słabą zdolność...mamy 5,500 netto na 5 osób (w tym dwie
        osoby nie pracują...ja i nasz syn - 8,5 miesiąca, ale liczyć
        trzeba)...do tego dochodzi fakt, że nikt nie ma umowy na czas
        nieokreślony, ale jak składaliśmy wnioski to im to nie
        przeszkadzało...
        Dodatkowo jeszcze mąż (1984) jest głównym kredytobiorcą, a pozostali
        to ja i rodzice, a że rodzice mają swój wiek, to banki też
        niechętnie chcą dawać kredyt (1959 i 1960)...
        Tylko dlaczego przed wpłatą zadatku i rozpoczęciem składania
        wniosków, wszystko było dobrze??? Zdolność mieliśmy praktycznie w
        każdym banku, a teraz wychodzą problemy???
        • ziut19 Re: Co mam zrobić??? 16.10.08, 14:28
          A LTV w okolicach 100%? Moze teraz trzeba myslec o zlotowkach?
          • aniulka8503 Re: Co mam zrobić??? 16.10.08, 14:34
            co to jest to LTV??? nie słyszałam o tym wcześniej...
            • jacekstud Re: Co mam zrobić??? 16.10.08, 18:20
              witam

              Co prawda nie jestem fachowiec , ale kredy bralismy z zona i to w Polbanku jakis
              rok temu , nawet pisalem o tym na forum , a wczesniej tez sie tym interesowalem
              , wiec zdziwiony jestem ze nie wiesz co to LTV.

              Ten wskaznik pokazuje wielkosc wartosci zabezpieczenia , na podstawie ktorego
              dostajesz kredyt.
              Czyli na moj rozum to jak wartosc zabezpieczenia np nieruchomosci (na ktora
              dostajesz kredyt) jest taka sama jak wartosc kredytu to wskaznik ten wynosi 100%
              , czym mniejsza wartosc wskaznika tym wieksza szansa na dostanie kredytu.

              Tak wogole szukaj szybko innego banku , jesli polbank dal umowe przedwstepna a
              teraz zwleka to raczej kredytu nie dostaniecie , u nas bylo tak samo przydrugim
              kredycie na remont we wrzesniu , w sumie na wet dobrze to nam wyszlo bo
              pozyczylismy od rodzinki , a teraz to placilibysmy chwilowo wieksza rate(franki)

              Pozatym w umowie powinniscie miec wpisana zaliczke a nie zadatek , czlowiek uczy
              sie na bledach, no chyba ze to calkiem swiadomie i liczyliscie ze moze cos nie
              tak pojsc.
              Wystarczylo przed staraniem sie o kredyt poczytac dokladniej to forum.

              pozdrawiam jacek
              • aniulka8503 Re: Co mam zrobić??? 16.10.08, 21:02
                nie umowę tylko decyzja wstępna jest pozytywna...a zwlekają bo jest
                kryzys...dzwoniłam dzisiaj...od wczoraj niby analitycy pracują
                znowu...
                Ja nie biorę kredytu tylko na mieszkanie, ale również na remont...
                mieszkanie kosztuje 175.000 z czego 5000 wpłaciliśmy ZADATKU...a
                rzeczoznawca wycenił mieszkanie na 184.000 teraz i na 208.000 po
                remoncie...
                Wiem jaka jest różnica między zadatkiem a zaliczką, tylko teraz daje
                się zadatki a nie zaliczki...A żeby w ogóle iść gdzieś po kredyt to
                musieliśmy wpłacić zadatek, żeby m,ieć umowę przedwstępną...i koło
                się zamyka...a przed daniem zadatku sprawdzaliśmy w czterech
                bankach...i wszędzie zdolność była!!! To moja wina,m że nagle
                wszystko się pozmieniało???
                • jacekstud Re: Co mam zrobić??? 16.10.08, 22:20
                  witam

                  wiem ze nie Twoja wina , hm co do zadatku czy zaliczki to zalezy jak
                  sie umawiasz ze sprzedajacym , wiem ze bez tego nie ma umowy
                  przedwstepnej.

                  Niezle Ci wycenili mieszkanie po remocie , powiem Ci tak mieszkanie
                  kupilismy za 100 tys , remont i urzadzenie kosztowalo jakies 40
                  tys , a teraz najsmieszniejsze to ze rzeczoznawca z Polbanku gdzie
                  dostalismy kredyt hipoteczny w wysokosci 110 tys wycenil je po
                  remoncie na 85 tys PLN , przed jego wizyta mielismy wstepna decyzje
                  kredytowa na tak ,mielismy tez rachunki itp z remontu i chcielismy
                  je refinansowac.

                  A to bylo cakiem niedawno chyba przed wakacjami jescze przed
                  kryzysem no i nam cofneli kredyt.

                  pozdrawiam jacek
                  • aniulka8503 Re: Co mam zrobić??? 17.10.08, 10:23
                    Nie wiem, mieszkania teraz są strasznie drogie...my i tak kupujemy z
                    tych tańszych...
                    Z tego co wiem ogólnie, to rzeczoznawcy najbardziej patrzą na okna
                    (czy są plastiki), na ogrzewanie, ciepłą wodę, i potem płytki itp...
                    No tam u nas (mam nadzieję, że u nas) są dobre standardy więc nie
                    baliśmy się o wycenę...
                    Tylko teraz mamy dwa tygodnie termin i ja po prostu już w głowę
                    dostaję...
                    A sprzedający nie chcieli zaliczki, chcieli zadatek...nawet chcieli
                    10.000, ale na tyle to my się nie zgodziliśmy, bo nie mieliśmy tyle
                    wtedy...a teraz z tym kryzysem to aż żal mi tych 5000...my pół roku
                    odkładaliśmy, a ktoś to przerypie za nic...normalnie aż ryczę po
                    nocach i najgorsze jest to, że nic już nie mogę zrobić...
                    • gogologog Re: Co mam zrobić??? 17.10.08, 10:43
                      > aż żal mi tych 5000...my pół roku
                      > odkładaliśmy, a ktoś to przerypie za nic..

                      Odkladalas 800 miesiecznie. I chcialas kredyt na max?
                      Naprawdę ciesz się ze stracisz TYLKO 5000 pln.
                      Ten kryzys światowy jest wybawieniem !!!
                      Banki w trosce o swoje dooooopy ograniczaja szalenstwo kredytowe.
                      • ensata Re: Co mam zrobić??? 17.10.08, 10:45
                        gogologog napisał:

                        > > aż żal mi tych 5000...my pół roku
                        > > odkładaliśmy, a ktoś to przerypie za nic..
                        >
                        > Odkladalas 800 miesiecznie. I chcialas kredyt na max?
                        > Naprawdę ciesz się ze stracisz TYLKO 5000 pln.
                        > Ten kryzys światowy jest wybawieniem !!!
                        > Banki w trosce o swoje dooooopy ograniczaja szalenstwo kredytowe.

                        Wujek Dobra Rada?każdy ma swoja świadomosc, a twierdzenie ze kryzys jest
                        wybawieniem świadczy delikatnie mówiąc, ze o twoim specyficznym poczuciu humoru;->
                        • gogologog Re: Co mam zrobić??? 18.10.08, 20:22
                          Kryzys jest wybawieniem !!!
                          Coraz wiecej cieniasow bralo kredyty na 110% w CHF na granicy zdolnosci. Gdyby
                          doooopnelo dopiero za kilka lat pociagneli by innych uczciwie splacajacych na
                          dno - tak jak sie dzieje w stanach.
                          Banki dostaly zolta kartke i chwilowo w trosce o swoje doooopy przychamowaly
                          kredytowanie i pazernosc na zyski bo same sie boja siebie nawzajem.
                          Kryzys jest tez wybawieniem dla cieniasow placzacych ze zaoszczedzili z
                          wysilkiem 5k przez pol roku. Jak oni maja zamiar splacac przez 30 lat? Przez
                          pierwszy rok dadza rade, a potem jak przyjdzie "niespodziewanie" zmienic klocki
                          hamulcowe w 9 letnim autku a gaz przed zima zdrozeje o 3% to im sie caly domowy
                          budzet złoży??????
                          • aniulka8503 Re: Co mam zrobić??? 18.10.08, 22:36
                            Dla mnie to jest dużo pieniędzy, zwłaszcza, że pracuje w tej chwili
                            tylko mąż i utrzymuje 3 osoby i potrafimy odłożyć, chociaż nie
                            oszczędzamy zbyt mocno...poza tym mamy małe dziecko, na którym w
                            ogóle nie oszczędzamy...
                            A przed decyzją o kredycie, przemyśleliśmy dokładnie ile nam będzie
                            zostawało...
                            Zwłaszcza, że kredyt bierzemy z rodzicami na pół więc nawet jak rata
                            będzie 1300 to na pół wychodzi po 650zł...
                            A mój mąż zarabia 2000, także jak zdrożeje gaz czy co inne to na
                            taką opcję jesteśmy przygotowani...
                            Więc nie pisz mi o cieniactwie, bo nie wiesz ile i na co wydaję...a
                            jeśli chodzi o moją wypłacalność, bo raty i opłaty dla nas są na
                            pierwszym miejscu, a dopiero później myślimy co robić z resztą
                            pieniędzy...
                            Więc skoro chcesz mnie dołować to nie pisz wcale, bo my przed
                            wzięciem kredytu dokładnie oszacowaliśmy wydatki...
                  • arfer Re: Co mam zrobić??? 17.10.08, 10:40
                    Nie masz racji, że zaliczka czy zadatek są wymagane przy umowie przedwstępnej - strony mogą sie tak umówić, zarówno co do pozostawienia tych zapisów w ogóle, jak i wysokości oraz terminów.
                    • ensata Re: Co mam zrobić??? 17.10.08, 10:43
                      arfer napisał:

                      > Nie masz racji, że zaliczka czy zadatek są wymagane przy umowie przedwstępnej -
                      > strony mogą sie tak umówić, zarówno co do pozostawienia tych zapisów w ogóle,
                      > jak i wysokości oraz terminów.

                      Nie sa wymagane,a le wez pod uwage, ze umowy powinna chronić interesy obu stron.
                      W momencie kiedy nie zapłacisz zadatku/zaliczki, to strona sprzedajaca nie ma
                      żadnej gwarancji ze nie odstapisz od zawarcia umowy ostatecznej. A, tak ma
                      przynajmniej rekompesate w postaci zaliczki/zadatku. Wszystko zalezy od dobrej
                      woli sprzedajacego, jedynie!
                      • aniulka8503 Re: Co mam zrobić??? 17.10.08, 11:27
                        Tak, odkładaliśmy trochę, a chcę kredyt na max, bo skoro mam to
                        płacić przez 21 lat, to nie będzie już z czego odkładać...a w tej
                        chwili mamy tylko jakieś 6000...a to starczy tylko na
                        notariusza...resztę opłat i remont chcemy wziąć z kredytu...
        • o.me Re: Co mam zrobić??? 22.10.08, 20:55
          W Pekao SA decyzje dostaniesz w 1 dzień.
          Ewentualny kontakt:monika550@autograf.pl
          pozdrawiam
    • famidyna Re: Co mam zrobić??? 19.10.08, 00:48
      Witam!
      My jesteśmy w podobnej sytuacji. Umowa podpisana, zadatek wpłacony...
      Wniosek o kredyt złożyliśmy w 3 bankach, z czego millenium na
      wstępie odpadł (mimi wcześniejszych zapewnień banku, że stare
      wnioski będą rozpatrywane na starych zasadach...) NIestety nie mamy
      35% wkładu własnego!
      Czekamy teraz na decyzje z pozostałych banków. Też się stresujemy,
      zwłaszcza, że warunki bank może zmienić kiedy mu się podoba, nie
      ponosząc przy tym żadnych konsekwencji. Konsekwencje ponosimy tylko
      my sad
      A miało być tak pięknie...
      Jeśli nie dostaniemy kredytu, jesteśmy skazani na wynajem
      mieszkania.
      • aniulka8503 Re: Co mam zrobić??? 19.10.08, 20:32
        My z millenium nie mamy jeszcze decyzji...ale też w ten bank nie
        wierzę...
        Ja mam jeszcze polbank - tam przed kryzysem była wstępna decyzja
        pozytywna więc cały czas mam nadzieję, że może jednak się uda...
        Poza tym jutro idę złożyć wniosek jeszcze do multi banku...tam ponoć
        nie mają wpłaty...jeszcze...
        A do jakich banków składałaś wnioski poza millennium???
        no u nas też przepadnie wiele...
        • korespja Re: Co mam zrobić??? 21.10.08, 14:35
          w tej chwili najelpszym rozwiązaniem jest kontakt z pośrednikiem
          finansowym. Ci najwięksi mają dobrą orientację w aktualnej sytuacji
          w bankach i ofertach. Dostaniesz kilka ofert, wybeirzesz miast się
          tułać po bankach, gdzie sprzedawcy zwykle nie są na bieżąco z tym co
          się w banku dzieje.

          niezależny
        • famidyna Re: Co mam zrobić??? 22.10.08, 09:14
          Złożyliśmy w 3 bankach: millenium (...) bo warunki przed kryzysem były najkorzystniejsze, super marża, super rata (@#$%^&*#@$%^&*), ING (czytalam przed minutą, że podnieśli od poniedziałku marże do ponad 3%), i BGŻ.
          Przez doradcę kredytowego. Cały czas nas uspokaja, że wszystko niby pod kontrolą itp. Ale mam wrażenie, że juz najlepsi doradcy błądzą jak dzieci we mgle...codziennie inne wieści.

          Czekamy cierpliwie, póki co.

          Jeśli zostaną nam tylko złotówki (bo taką ofertę już przygotował dla nas millenium), to chyba damy sobie spokój z całym kredytem.
          2100-2200 rata, w okresie przejściowym powiedzmy 6 miesięcy do wpisu hipoteki (...Wrocław) - 2500. Gdzie czynsz za mieszkanie, gdzie opłaty???

          Zwłaszcza, że zapowiadają spadek cen nieruchomości. Bo jeśli tacy jak my zdecydują się na to samo co my... To sprzedający zostaną z niesprzedanym mieszkaniem (...my bez zadatku) - chcąc sprzedać - obniżą ceny! Logiczne.

          A my w tym czasie pomieszkamy w wynajętym, może uda się coś uciułać na SUPER LOKATACH na wkład własny???

          To czekanie nas zabija.
          • aniulka8503 Re: Co mam zrobić??? 22.10.08, 10:36
            Z millennium dostaliśmy odpowiedź...
            35% wkładu we frankach lub 20% wkładu w złotówkach...
            Zrezygnopwaliśmy...
            jak nam się nie uda w polbanku (słyszałam, że likwidują ten bank,
            zostawią tylko po jednej siedzibie w mieście, żeby ludzie spłacali
            kredyty) to też najprawdopodobniej będziemy czekać...
            Nas w BGŻ odrzucili...chociaż tam były najlepsze warunki...i
            odrzucili nas nie ze względu na dochody (bo powiedzieli nam, że
            zdolność mamy bardzo dobrą), tylko dlatego, że mój ojciec i mąż
            pracują w jednej firmie...
            Teraz jeszcze chcemy złożyć w Multi banku, ale tam koszty bankowe to
            8600...a w innych bankach były zwykle około 3000 także różnica
            ogromna...
            • famidyna Re: Co mam zrobić??? 22.10.08, 20:46
              DZisiaj pani z millenium przyszła wycenić mieszkanie, które chcemy
              kupić. Ciekawe co nam zaproponują w złotówkach uncertain

              W ING, BGŻ jeszcze daleka droga dla naszych wniosków do
              rozpatrzenia. Miało się to odbyć w tym tygodniu... ale kiedy
              nastąpi, nie wiadomo.
              Trzeba czekać - taką usłyszeliśmy odpowiedź.
              Czy to normalne, że tak długo to trwa??? Może banki wstrzymują
              rozpatrywanie wniosków z powodu problemów ze zdobyciem franków???
    • lybero to już stracone 22.10.08, 18:35
      Niestety polbank to najgorszy bank ze wszystkich, już przed kryzysem
      nie szło z nim współpracować, a teraz to już zwyczajna partyzantka z
      ich strony. Obawiam się, że sytuacja jest nie do poratowania...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka