Gość: gość IP: *.play-internet.pl 07.10.11, 23:14 Jak można uwolnić się od milości karmicznej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gość Re: miłość karmiczna IP: *.opera-mini.net 08.10.11, 20:45 Jak się nie wie, że to miłość karmiczna to przeżywa się miłość, a jak się wie to przeżywa się karmę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: miłość karmiczna IP: *.play-internet.pl 08.10.11, 21:34 A jak uwolnić się od karmy, żeby obie strony nie cierpiały? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tami Re: miłość karmiczna IP: *.kalisz.mm.pl 09.10.11, 00:12 A skąd takie wnioski,że to związek karmiczny ? Co na to wskazuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: miłość karmiczna IP: *.opera-mini.net 09.10.11, 19:09 Jakie są objawy tej karmy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: miłość karmiczna IP: *.play-internet.pl 09.10.11, 20:08 To chyba bardziej "związek dusz" niż fizyczny. Od czasu spotkania tej osoby nie mogę myśleć o nikim innym, i ta osoba też nie może. Wszystko co miało sens do tej pory teraz przestało się liczyć. Oboje jesteśmy w innych związakach ale to nie ma znaczenia, coś nas do siebie ciągnie. Jakiś niewidzialny magnes. Ważne jest każde słowo, każdy gest drugiej strony. Nie umiem już bez tej osoby żyć, nie umiem bez niej oddychać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: miłość karmiczna IP: *.opera-mini.net 09.10.11, 23:23 To miłość, której już doświadczacie. I tak nic nie ma większego znaczenia. Nie musisz od razu robić wielkich planów na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tami Re: miłość karmiczna IP: *.kalisz.mm.pl 10.10.11, 00:50 Z punktu widzenia numerologii z daty ur, musicie mieć w szczytach białych lub w cyklach z drogi życia lub w czarnych szczytach jakieś wspólne 5 lub 6.To taki magnetyzm który do siebie przyciąga.Może to być chwilowe lub trwałe.Ważne żeby drugiej osoby nie skrzywdzić............ Skoro szukasz przygód ,to znaczy mąż do bani i ja to rozumie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: miłość karmiczna IP: *.t-mobile.pl 10.10.11, 11:36 polecam fajny i obrazujący to czym jest miłość karmiczna tekst Małgorzaty Stawarz. horoskop.wp.pl/kat,1015987,title,Karmiczna-milosc,wid,9810369,wiadomosc.html?ticaid=1d2cb&_ticrsn=5 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nulla Re: miłość karmiczna IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.11, 13:45 Gościu bo tak się podpisałaś/podpisaleś :) Chętnie z Tobą chwilkę porozmawiam i pewnie troszkę pomogę. Mam taki sam problem jak Ty ale i równiez służę swoją wiedzą na ten temat. Odezwij się to pogadamy, jeżeli oczywiście chcesz :) nulla@onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
lil-ka Re: miłość karmiczna 11.10.11, 20:30 a jakto jest z ta miloscia karmiczna? jest to tylko uczucie na pewnien czas, ktore ma nas czegos nauczyc, cos zmienic, czy tez oznacza ta jedyna, wielka milosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: miłość karmiczna IP: 212.33.83.* 13.10.11, 09:10 Ta miłość od Boga pochodzi. Przerobienie tej karmy wyzwala z kolejnych wcieleń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: miłość karmiczna IP: *.play-internet.pl 13.10.11, 22:33 Ta miłość od Boga pochodzi. Przerobienie tej karmy wyzwala z kolejnych wcieleń. - tylko, cena jaką trzeba za tą miłość zapłacić jest w moim przypadku bardzo wysoka. Nie można się jakoś od tej karmy uwolnić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aha Re: miłość karmiczna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.10.11, 07:40 jest spodób na uwolnienie się-wystarczy pójśc do sądu i złożyc pozew o rozwód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: miłość karmiczna IP: 212.33.83.* 14.10.11, 09:10 Karma nie cofa się cały czas idzie do przodu (8/26?). Cena zawsze jest b. wysoka dla obu stron. Strona dla tej która wydaje się najwyższa odrzuciła kiedyś tę miłość. Ale jeśli ta miłość od Boga pochodzi to trzeba pokładać w Nim ufność. Ten czas jest okresem ogromnych zmian w świadomości, duchowości - całości człowieka. Wiąże się to z ogromnym bólem i cierpieniem dla obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: miłość karmiczna IP: *.play-internet.pl 14.10.11, 23:18 9/27. Nie wiem, czy znajdę tyle siły, żeby tą miłość odrzucić a to by było najwłaściwsze. Ten czas jest okresem ogromnych zmian w świadomości, duchowości - całości człowieka. Wiąże się to z ogromnym bólem i cierpieniem dla obu stron - nie tylko dla stron, dla osób z nimi związanych też :-( Te osoby czują i widzą że coś jest nie tak i cierpią tak samo mocno :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacha Re: miłość karmiczna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.10.11, 08:59 Czyli to nie jest miłość tylko cierpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: miłość karmiczna IP: *.pools.arcor-ip.net 15.10.11, 13:28 Bledne kolo bo jesli idzie o milosc odrzucona to (w moim wypadku )w tym zyciu tez nie mozemy sie zwiazac z wielu powodow. Moze chodzi o wzajemna pomoc 8/ 26 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: miłość karmiczna IP: *.opera-mini.net 15.10.11, 18:58 Karma to prawo przyczyny i skutku. Samo określenie mówi o konsekwencji karmicznej. Będzie darem od Boga, jeśli karma dobra, trudnością - jeśli są inne przyczyny. Autorka postu zakochała się z wzajemnością i to tak, jak nigdy wcześniej. Miłość jest darem. Może doświadczyć tego albo nie. Czasami kilka spotkań dojaśnia. Moim zdaniem będzie nieszczęśliwa jak to przegada z innymi zamiast doświadczyć. Nawet, jeśli potem zdecyduje się na związek, w którym jest, będzie miała piekne wspomnienia o miłości spełnionej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: miłość karmiczna IP: *.aster.pl 17.10.11, 21:32 każda taki związek karmiczny ma coś do odpracowania, tylko niestety trudno czasami sie dowiedziec co to takiego:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: miłość karmiczna IP: 212.33.83.* 17.10.11, 08:53 Tak to niestety jest, że baby są głupie i myślą tylko o sobie. Bo gdyby były mniej wyrachowane to spokojnie można byłoby się od tego uwolnić. I po co im te problemy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: miłość karmiczna IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.12, 22:07 KOCHAMKOCHAM KOCHAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: miłość karmiczna IP: 78.8.25.* 17.10.11, 20:32 Dwa razy dokładnie 26 grudnia poznałam mężczyzn, z którymi później byłam i którzy okazali się moimi karmicznymi partnerami. Nie umiem tego określić dokładnie, ale wyczuwałam miedzy nami silną więź, choć z drugiej strony dziwne czułam szarpanie się w tych związkach. Jeden ze związków rozpadł się ale na myśl o facecie czuję spokój i zamknięcie tego rozdziału życia jak należy. Drugi związek został zakończony w kłótni i ciężko mi z tym, czuję , że jeszcze kiedyś muszę tego mężczyznę spotkać, żeby dokończyć to w przyjaźni ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość do *** Re: miłość karmiczna IP: *.play-internet.pl 17.10.11, 23:51 A czy w czasie tych związków byłaś pewna, że to jest ta właściwa osoba a właściwie "dusza", czy dążyłaś do zakończenia tych związków, bo czułaś, że tak trzeba? W moim przypadku jest tak, że wiem, że to ta właściwa "dusza" i odczuwam potrzebę bycia z tą osobą, z tą i tylko tą. I ta potrzeba jest bardziej duchowa niż fizyczna (choć ta fizyczna też jest). To jest wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi. Jest zbyt dużo przeszkód, zbyt dużych przeszkód. Gdybyśmy zaryzykowali, to cena będzie wysoka. A karma ma to do siebie, że jak się kogoś skrzywdzi to trzeba to naprawić. Tu i teraz nie dało by się już nic naprawić. Z drugiej strony oboje wiemy, że bez względu na wszystko musimy i powinniśmy być razem. Trochę to zagmatwane ale gdyby tak było, jak Ty piszesz, to może molibyśmy zaryzykować "na chwilę" i zakończyć karmę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: miłość karmiczna IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.12, 22:12 I Jeszcze raz KOCHAM KOCHAM KOCHAM Odpowiedz Link Zgłoś
tagoria a może to nie jest karma? 26.03.12, 00:12 Wiecie do dziewczyny. Zauważcie pewną prawidłowość - zwykle dopada kogoś tzw "miłość karmiczna" gdy jest w związku. Żyjemy sobie szczęśliwie z kimś X latek. Wiadomo że człowiek w każdym nawet najszczęśliwszym zwiazku dochodzi do momentu że zaczyna się nudzić. Instynktownie szuka się urozmaicenia. Każdego w pewnym momencie ponosi natura i chce odmiany, na nowo silnych emocji, namiętności, której pierdołowaty mężuś po latach już nie ma chęci dostarczać. Jedni remontują własny związek. Kopią w tyłek męża żeby się za siebie wziął, same upiększają się itp. Inni szukają i znajdują upust tym emocjom na zewnątrz. Nagle wpada na nas jakiś człowiek być może z tym samym problemem chęci odmiany i buuuum wybucha namiętność, wydaje nam się że znamy sie z tym gostkiem 100 lat, że to "dusza" dla nas. Nie jest tak ? sądzę że w większości przypadków ta "karma" wynika zwyczajnie z nudy łamanej przez rutynę przeżywaną w stałym, wieloletnim związku. Misiowaty dobry poczciwina jakim jest mąż zostaje wyeliminowany przez "karmicznego" mięśniaka z problemami. Potem albo cierpimy sobie w samotności bo jesteśmy uczciwe nie chcemy zdradzać starego męża. Albo idziemy w romans, który trwa tyle ile ten nowy gostek ma ochotę sobie bzyknąć, by potem odejść skruszony i udając że cierpi, wrócić do swojej żony. Wiem że to brzmi prostacko. Życie niestety notuje takie przypadki bardzo często gęsto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: a może to nie jest karma? IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.12, 00:37 No przecież to takie oczywiste. Czysta prawda i samo życie. że też nikt nie dostrzegł tej moralnej prawdy wcześniej na tym forum. Pewnie wątku by nie było Odpowiedz Link Zgłoś
tagoria Re: a może to nie jest karma? 26.03.12, 10:16 Kpij sobie do woli....... Aczkowlwiek są osoby które z spraw, o których piszę wyżej tworzą sobie "karmę", nie dopuszczając o wiele prostszego rozwiązania ;) Nie doszukuj się moralizowania, nikt ci nie zabrania romansować. Chodziło mi o odróżenienie tego co zdarza się ludziom i nie jest niczym nieziemskim, od tego co nazywa się karma. To chyba żaden problem dla ciebie otworzyć się na inne poglądy ;) Gość portalu: ja napisał(a): > No przecież to takie oczywiste. Czysta prawda i samo życie. że też nikt nie dos > trzegł tej moralnej prawdy wcześniej na tym forum. Pewnie wątku by nie było Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: a może to nie jest karma? IP: 212.33.83.* 26.03.12, 10:33 Problem żaden i raczej wirtualny. Zasady i odpowiedzialność za drugiego człowieka obowiązują zawsze. Tyle, że bardzo rzadko rozum i dyscyplina to mało ale ze wszystkim z czasem można się uporać. Faceci są jak plemniki jeden na milion staje się człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś