Gość: skorpionka:)
IP: 195.205.94.*
18.06.04, 14:16
Pierwszy raz tu trafiłam...przeczytałam parę postów do Ciebie i w związku z
tym chciałabym Cię zapytać o radę, wskazówkę.
Miałam partnera, (nie lubię używać słowa faceta-brzmi tak przedmiotowo) z
którym byłm ponad 3 lat. Związek zaczął się od tej iskierki w oku, przyjaźni
a potem chęci spróbowania. Problem w tym, że wydaje mi się, że tak do końca
to ja byłąm siłą napędową tego związku. I co rzadko sie spotyka, On szczerze
mówił mi o tym ,że nie czuje tego taka jak ja (a ja bardzo sie
zaangażowałam), ale ,że jest mu ze mną dobrze. Hmmm...mówił, ale dawało się
odczuć,że jednak czuje, tyle, że nie chce się do tego przyznac. Przez 4 lata
można sie przecież poznac nawzajem??? Dziwny to był związek, miał upadki i
wzloty, ale wydawał się, że jest coraz lepiej. Jednak ON doszedł do wniosku,
że lepiej żebysmy sie rozeszli, gdyż nie chce robic mi nadziei na coś co może
nie nadejść...Ja bardzo tęsknię za nim...i nie chce tego tak zostawić....
Czy Ty i karty możecie mi coś powiedziec na temat ewentualnej przyszłości
tego związku???
Ja: 14.11.1977 On:16.03.1978
Pozdrawiam